Jaka ta książka jest straszna. Nie ma w niej absolutnie nic dobrego, ani dla fanów fantastyki ani młodzieżówki. Nic nie ma sensu. Treść jest naciągana tak, że aż boli. Główna bohaterka jest głupia i irytująca.
Nigdy nie pomyślałabym, że będę kibicować rudej, wrednej lasce bo oboje zachowywali się wobec niej beznadziejnie.
Pozycjaa jak żadna inna nie udowadnia jak bardzo bezsensownym pomysłem jest dawanie w książkach "magicznie złączonych towarzyszy".
To chyba jedyna książka, gdzie nie poznam dalszych losów bohaterów, ponieważ nie mam na to absolutnie żadnej ochoty.
Nie polecam nikomu. Jeżeli lubisz smoki? Jest masa innych książek. Jeżeli Lubisz młodzieżówki tak samo. Z tej niczego sensownego się nie dowiesz. Jedynie głupie zagrywki i nielogiczne wnioski.
Jeżeli ktoś czyta to zanim zabierze się za książkę - jestem pewna, że bez problemu znajdziesz coś o wiele lepszego. Na to szkoda czasu.
Drugą gwiazdkę dałam tylko za magiczne istoty. Pojawienie się ich, bo ich rola w książce jest minimalna.
Jaka ta książka jest straszna. Nie ma w niej absolutnie nic dobrego, ani dla fanów fantastyki ani młodzieżówki. Nic nie ma sensu. Treść jest naciągana tak, że aż boli. Główna bohaterka jest głupia i irytująca.
Nigdy nie pomyślałabym, że będę kibicować rudej, wrednej lasce bo oboje zachowywali się wobec niej beznadziejnie.
Pozycjaa jak żadna inna nie udowadnia jak bardzo...
Pomysł na fabułę bardzo fajny, ciekawa historia, jednak ta nastoletnia drama, tragedia. Myślę, że książka bardziej skierowana do młodszych czytelników, ciężko było mi przebrnąć przez rozterki głównej bohaterki i typową nastoletnia dramę... Mysle, że jakbym miała -naście lat ocena była by wyższa.
Pomysł na fabułę bardzo fajny, ciekawa historia, jednak ta nastoletnia drama, tragedia. Myślę, że książka bardziej skierowana do młodszych czytelników, ciężko było mi przebrnąć przez rozterki głównej bohaterki i typową nastoletnia dramę... Mysle, że jakbym miała -naście lat ocena była by wyższa.
Jak bardzo lubicie motyw smoków w fantastyce? Mnie smoki przyciągają, jak magnez opiłki żelaza - nie potrafię się temu oprzeć! Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z lektury książki, wobec której nie mogłam przejść obojętnie. Dobrze się domyślacie, że w powieści "Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" występują smoki, jednak ma ona do zaoferowania jeszcze więcej fantastycznych elementów. Jesteście ciekawi, jakich? Zapraszam na recenzję.
Przyznam, że nieco za dużo zdradziłam Wam w powyższym wstępie, ponieważ gdy ja zaczynałam lekturę nie miałam bladego pojęcia, co też konkretnie kryje się pod tym świetnie brzmiącym tytułem, poza tym, że brzmi tajemniczo i jest zapowiedzią niezwykłej historii.
W dosyć zwyczajny początek, ukazujący prozaiczne życie pewnej nastolatki, powoli zaczęły wkradać się coraz wyraźniejsze nuty, w których wyczuwałam wielką i z pewnością nie "przyziemną" tajemnicę. Już wówczas czułam ogromne zaintrygowanie i niecierpliwe wyczekiwaniem. Autorka nie dała czytelnikowi długo czekać, by przekonał się, że wyczuwalna tejmnica jest ogromna i z pewnością fantastyczna. Bardzo przypadł mi do gustu taki sposób prezentowania i rozwijania fabuły ze zdecydowanym zaakcentowaniem wkradania się w nią coraz to nowych fantastycznych elementów.
Motyw smoków, o którym wspomniałam, jest interesujący, ciekawie ujęty i w oryginalny sposób wykorzystany. Odnalazłam jednak tutaj więcej intrygujących kwestii, które naprawdę lubię w fantastyce. Pojawia się między innymi motyw szkoły, akademii, ośrodka szkoleniowego dla młodych ludzi obdarzonych przeróżnymi mocami, które są pokłosiem ich niezwykłego rodowodu (jakiego? to już powinniście odkryć sami). Co istotne, główna bohaterka nie była świadoma swego pochodzenia, a jej magiczne talenty pozostały uśpione aż do osiemnastego roku życia, a więc poznanie prawdy o sobie było dla mniej ogromnym szokiem, który to szok wraz z nią podzielałam. Z niesamowitym systemem magicznym, szczególnymi mocami, jakie zostały wyróżnione w tym niezwykłym świecie przedstawionym wiąże się równie niezwykła, bardzo dobrze i w odpowiednim momencie przedstawiona legenda sięgająca... gwiazd.
.
Im bardziej zagłębiałam się w lekturę powieści, tym bardziej byłam zafascynowani logiczną i ciekawie skomponowaną fabułą, w której nie zabrakło skomplikowanych relacji interpersonalnych, motywów zdrady, przyjaźni, a nawet rodzących się miłości. Co istotne, owe relacje są niejako zintegrowane z mocami bohaterów, co czasami bywa kłopotliwe dla osób, których dotyczą. Wspomniane relacje przepełnione są silnymi emocjami, które są bardzo wyraźnie wyczuwalne podczas lektury.
.
Akcja "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" jest dynamiczna, momentami przybiera nawet zawrotne tempo, ale też nie brak w niej pełnych napięcia i wyczekiwania sytuacji. Zdarzenia są interesujące, często zaskakujące i skiutecznie przykuwają pełnię uwagi. Powieść jest wciągająca i fascynująca, za co odpowiedzialne są również sam naprawdę dobry styl wypowiedzi oraz ogólny klimat opowieści, w którym wyraźnie wyczuwalne są niezwykłość, aura niebezpieczeństwa oraz niepokoju.
.
Kreacja postaci okazała się interesująca, choć wielu bohaterów było nieco irytujących lub zbyt idealnych, bądź też "jednowymiarowych", przez co momentami popadali w schematyzm. Jednak nie jest to zbyt karykaturalne lub przerysowanena na tyle, by rzucić naprawdę niekorzystny cień na odbiór powieści.
.
"Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" to interesująca, pełna zaskoczeń naprawdę niezwykła opowieść, która prezentuje niesamowity, bogaty i fascynujący świat przedstawiony. Niezwykle przyjemnym było poznawanie tej historii, która dostarczyła mi wielu emocji i mocnych wrażeń. Dramatyczny i pełen napięcia finał zaostrzył mój apetyt na poznanie dalszych losów bohaterów.
.
#książki #dziecigwiazdilustralodu #katarzynaizbicka #wydawnictwonovaeres
DZIECI GWIAZD I LUSTRA LODU
Katarzyna Izbicka
Jak bardzo lubicie motyw smoków w fantastyce? Mnie smoki przyciągają, jak magnez opiłki żelaza - nie potrafię się temu oprzeć! Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z lektury książki, wobec której nie mogłam przejść obojętnie. Dobrze się domyślacie, że w powieści "Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" występują smoki,...
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, do której mam sentyment, ponieważ jej pierwszą wersję czytałam na Wattpadzie, jako jedną z pierwszych historii na tym portalu. Zauważyłam ogólnie, że jeśli pojawia się nazwa Wattpad, ludzie reagują jak na jakąś zarazę. Jeśli o mnie chodzi nie pakuję wszystkiego do jednego worka, a nawet uważam, że w tym miejscu można znaleźć kilka naprawdę bardzo dobrych powieści i w końcu nie jeden autor tam zaczynał. Tak właśnie było z "Dziećmi Gwiazd i Lusra Lodu". Można powiedzieć, że książka nie różni się czymś nadzwyczajnym, jednak jest idealna na zrelaksowanie.
Linsday wiedzie życie zwyczajnej nastolatki. Chodzi do szkoły, zakochuje się, a nawet ma swojego wroga numer jeden. Wszystko jednak zaczyna się zmieniać, kiedy zbliżają się urodziny jej oraz jej ukochanego kuzyna Erica. Zachwycony chłopak zwierza się Lin, że poznał dziewczyna, która wydaje się idealnie stworzona dla niego. Nawet ma niezwykłe fioletowe oczy. W dzień swoich urodzin Eric znika. Zrozpaczona dziewczyna próbuje się czegoś dowiedzieć, a w tym czasie w jej życiu pojawia się chłopak, tylko że tak jak tajemnicza dziewczyna kuzyna, tak i on ma niezwykłe oczy - złote.
Im bliżej do urodzin Linsday, tym coraz dziwniejsze rzeczy pojawiają się w jej życiu, a dziewczyna pragnie dowiedzieć się co się dzieje, jednak prawda okazuje się o wiele bardziej skomplikowana niż by tego oczekiwała. Okazuje się, że Lin wcale nie jest taka zwykła. Jest jedną z Dzieci Gwiazd zesłanych wraz ze swoim smokiem. Nie jest łatwo, kiedy dowiadujesz się, że osoba, która kochasz i uważasz za matkę okłamywała cię i na dobrą sprawę nie jest twoją matką. Linsday wraz z przyjaciółką i Liamem - złotookim chłopakiem opuszczają jej rodzinne miasteczko, aby udać się do miejsca, w którym wypełni się przeznaczenie dziewczyny - Pałacu Chmur, gdzie pozna resztę swojej rodziny, a także zacznie szkolenie na smoczego jeźdźca. Dowiaduje się również, że celem wszystkich Dzieci Gwiazd jest uwolnienie magicznych istot spod władzy szalonego elfiego króla - Filarana. Jednak do tego będzie jej potrzebna ukryta w niej moc, a także jej smoczyca.
"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" jest pierwszą częścią dylogii, która już dawno temu skradła moje serce i z przyjemnością wróciłam do przeczytania jej. Jednak tym razem coś zatrzymało mnie na początku tej książki. Być może okres czasu, jaki minął od czytania tej historii na Wattpadzie ostudził mój zapał, jednak po chwilowej przerwie powróciłam i już do końca czytałam z przyjemnością. Często porównuję tę książkę do takich pozycji, jak "Miasto Kości" czy "Zmierzch", pomimo że jest to książka z motywem smoków, to utrzymana jest właśnie w takim klimacie. Książka jest napisana płynnym stylem, dzięki któremu bardzo szybko czyta się historię. Na wyróżnienie według mnie zasługuje sam pomysł na historię, a także przedstawienie takich wartości jak rodzina. Pomimo tego co napisałam, to niestety, a może i stety widać, że jest to debiut młodej autorki. Mimo to jest potencjał, który liczę, że w kolejnych książkach będzie się coraz bardziej ujawniał.
Na zakończenie, myślę, że mogę z czystym sumieniem polecić Wam tę pozycję, jako czytadło na relaks i wyciszenie. Ja przynajmniej tak do tej książki podeszłam i jestem zadowolona ze spędzonego z nią czasu.
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, do której mam sentyment, ponieważ jej pierwszą wersję czytałam na Wattpadzie, jako jedną z pierwszych historii na tym portalu. Zauważyłam ogólnie, że jeśli pojawia się nazwa Wattpad, ludzie reagują jak na jakąś zarazę. Jeśli o mnie chodzi nie pakuję wszystkiego do jednego worka, a nawet uważam, że w tym miejscu można znaleźć kilka...
Bardzo szybko przeczytana, a to z kolei oznacza, że jest to bardzo doba i wciągająca historia. Napisana lekkim piórem i z dozą lekkiego humoru opowieść o Dzieciach Gwiazd, które na swoich smokach jako jedyne mogą pokonać Elfy. Czytając ma się wrażenie, że jest się właśnie tam, obok Lindsay, Liama czy Logana. Jakby ta cała historia działa się tak blisko nas...
Bardzo szybko przeczytana, a to z kolei oznacza, że jest to bardzo doba i wciągająca historia. Napisana lekkim piórem i z dozą lekkiego humoru opowieść o Dzieciach Gwiazd, które na swoich smokach jako jedyne mogą pokonać Elfy. Czytając ma się wrażenie, że jest się właśnie tam, obok Lindsay, Liama czy Logana. Jakby ta cała historia działa się tak blisko nas...
Sięgnęłam po te książki, bo szukałam czegoś co pozwoli mi się zrelaksować po sesji. Książki spełniły moje oczekiwania. Książki napisane są prostym językiem, ale mi to nie przeszkadza. Nie ma zbyt długich opisów, z czego niezwykle się cieszę. Czytając te książki przeniosłam się do zupełnie innego świata, z którego nie miałam ochoty wracać. Jeżeli lubicie elfy, smoki i inne nadprzyrodzone istoty to te książki są ich pełne. Trochę szkoda, że pierwsza część rozkręca się bardzo powoli, ale za to w drugiej części akcja pędzi już od pierwszych stron. Absolutnie nie żałuję, że sięgnęłam po książki Katarzyny Izbickiej i jeśli autorka wyda kolejne książki, na pewno po nie sięgnę.
Sięgnęłam po te książki, bo szukałam czegoś co pozwoli mi się zrelaksować po sesji. Książki spełniły moje oczekiwania. Książki napisane są prostym językiem, ale mi to nie przeszkadza. Nie ma zbyt długich opisów, z czego niezwykle się cieszę. Czytając te książki przeniosłam się do zupełnie innego świata, z którego nie miałam ochoty wracać. Jeżeli lubicie elfy, smoki i inne...
Bardzo spodobał mi się opis, bo były tam elfy, a ja KOCHAM ELFY. Książka odpowiada o Lindsay, zwykłej dziewczynie, która nagle doświadcza niezwykłych rzeczy. Świat dzieczyny wywraca się do góry nogami, ginie jej kuzyn, w szkole pojawia się tajemniczy chłopak, a na dodatek dziadek jej przyjaciółki przewiduje rychły koniec świata. Jakby tego było mało w dniu swoich osiamnastych urodzin zostaje porwana do tajemniczego baśniowego świata rządzącego się swoim zasadami. To właśnie tam staje oko w oko z prawdą o sobie, odkrywa swoje umiejętności i misję, którą ma do spełnienia. Okazuje się, że dziewczyna ma do ocalenia nie tylko swoje życie, ale także wiele istnień. Historia według mnie jest bardzo ciekawa, idealna dla fanów "Zmierzchu" i "herosów olimpijskich" . Mam tylko jedno zastrzeżenie, akcja toczy się za szybko. Autorka chciała zmieścić w jednym tomie jak najwięcej informacji przez co mamy dużo uproszczeń, skrótów i natłok informacji. Gdyby wydarzenia rozłożyć na dwa tomy myślę, że udało by się bardziej oczarować czytelnika. Niemniej książkę czyta się przyjemnie, polecam jeśli szukacie czegoś lekkiego na weekend.
Bardzo spodobał mi się opis, bo były tam elfy, a ja KOCHAM ELFY. Książka odpowiada o Lindsay, zwykłej dziewczynie, która nagle doświadcza niezwykłych rzeczy. Świat dzieczyny wywraca się do góry nogami, ginie jej kuzyn, w szkole pojawia się tajemniczy chłopak, a na dodatek dziadek jej przyjaciółki przewiduje rychły koniec świata. Jakby tego było mało w dniu swoich...
Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Na początku moją uwagę zwrócił prosty język - pomyślałam sobie "aha, kolejna książka w stylu fanfiction, będzie prosty język i prosta fabuła". Do mniej więcej setnej strony prawie nic się nie działo, ale potem naprawdę się wciągnęłam! Przestałam zwracać uwagę na ten język, akcja mnie pochłonęła. Zaznaczę, że nie czytam dużo fantastyki, może dlatego książka tak mi się spodobała.
Wspomniane już 100 stron przedstawiło nam życie normalnej nastolatki, na którą potem spada ogrom nowych informacji. Czytelnik strona po stronie, wraz z główną bohaterką, odkrywa jej moc oraz prawdę o historii i świecie.
Bardzo chętnie przeczytam następną część, bo zakończenie zdecydowanie wskazuje na to, że takowa powstanie.
Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Na początku moją uwagę zwrócił prosty język - pomyślałam sobie "aha, kolejna książka w stylu fanfiction, będzie prosty język i prosta fabuła". Do mniej więcej setnej strony prawie nic się nie działo, ale potem naprawdę się wciągnęłam! Przestałam zwracać uwagę na ten język, akcja mnie pochłonęła. Zaznaczę, że nie czytam...
Matko moja co za licho mnie pokusiło???? Nie wiem jak to się stało, że sięgnęłam po tą książkę. Jestem też taka, że jak zacznę to kończę ( czasami długo do książki wracam, czytam dwie kartki :) i odkładam, bo się męczę ) Przeczytałam ale to słabe. Nie było w tej książce tego, że chciałam więcej, że były wypieki na twarzy :((( nic z tych rzeczy. Słaba książka, szkoda czasu. I nie mam już ochoty sięgać po kolejną część. A niestety pewnie będzie. Nie wszystkim jest dane pisać. Smutne, ale prawdziwe.
Matko moja co za licho mnie pokusiło???? Nie wiem jak to się stało, że sięgnęłam po tą książkę. Jestem też taka, że jak zacznę to kończę ( czasami długo do książki wracam, czytam dwie kartki :) i odkładam, bo się męczę ) Przeczytałam ale to słabe. Nie było w tej książce tego, że chciałam więcej, że były wypieki na twarzy :((( nic z tych rzeczy. Słaba książka, szkoda czasu....
Na zachętę. Dziwny miszmasz. Coś jak szkolny harlequin z domieszką fantasy. W tej kolejności. Niestety jest to zbyt proste. Nie wykluczam jednak, że za kilka lat autorka napisze coś znacznie lepszego. Miałem przekazać młodszej płci przeciwnej, ale zrezygnowałem.
Na zachętę. Dziwny miszmasz. Coś jak szkolny harlequin z domieszką fantasy. W tej kolejności. Niestety jest to zbyt proste. Nie wykluczam jednak, że za kilka lat autorka napisze coś znacznie lepszego. Miałem przekazać młodszej płci przeciwnej, ale zrezygnowałem.
Może nie pałam wielką miłością do fantastyki. Jednak ta mi sie spodobała mimo iż to pozycja taka troche młodzieżowa.
Lindsay kocha taniec i swojego kuzyna Erica. Jeat to miłość siostrzana! Żeby nie było. Przed Dzień 18 urodzin Erica zaczynaja sie dziać dziwne rzeczy. A W dniu jego urodzin znika a w szkole pojawia sie nowy chlopak o pięknych złotych oczach. Życie Lindsay zostaje wywrocone do góry nogami. W dodatku sama zaczyna sie dziwnie czuć i też przed 18-stymi urodzinami. W pewnym momencie zaczyna podejmować co się dzieje. Ale nie ma pewności jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Piękna okładka to nie wszystko. Wnętrze też skrywa wiele emocji i wydarzeń. Niespodziewalam sie że tak mnie wciągnie. Czyta sie szybko. Stanowczo za szybko!
Może nie pałam wielką miłością do fantastyki. Jednak ta mi sie spodobała mimo iż to pozycja taka troche młodzieżowa.
Lindsay kocha taniec i swojego kuzyna Erica. Jeat to miłość siostrzana! Żeby nie było. Przed Dzień 18 urodzin Erica zaczynaja sie dziać dziwne rzeczy. A W dniu jego urodzin znika a w szkole pojawia sie nowy chlopak o pięknych złotych oczach. Życie Lindsay...
Nie mogłam się doczekać przeczytania tej książki. Czy było warto...? Znajdujemy się w małym miasteczku i stajemy się świadkami wydarzeń z życia Lindsay. Nastoletnia blondynka, choć jest bardzo miłą osobą nie potrafi znaleźć sobie przyjaciela na stałe. Co gorsze, jej ukochany kuzyn mieszka daleko od niej i przyjeżdża bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt, Eric zwierza się jej, że miewa dziwne wizje. W dniu swoich urodzin chłopak znika a z dziewczyną zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Im bliżej dnia jej urodzin, tym częściej miewa potworne bóle głowy. Na dodatek do szkoły trafiają nowi uczniowie - zabójczo przystojny Liam, który zdaje się być mocno zainteresowany naszą bohaterką oraz zagubiona Agnes. Jak się okazuje, dziewczyny wyjątkowo szybko odnajdują wspólny język. Chłopak Lindsay niestety nie jest jej do końca wierny, co łamie dziewczynie serce. W dniu urodzin Lindsay, kiedy to dziewczyna stara się całkowicie nie załamać, nowy kolega z klasy Liam oznajmuje jej, że tak samo jak ona, wcale nie jest ona zwykłym człowiekiem...
Kim okazują się być Dzieci Gwiazd? Smoki, Elfy, okazuje się, że one wszystkie istnieją na prawdę. Lindsay musi nauczyć się żyć z nową prawdą o sobie oraz z nowymi uczuciami, które w niej buzują. Łzy nigdy nie kłamią, a najlepszych przyjaciół można znaleźć wszędzie. I jeszcze ten Liam... Co on widzi takiego w Ashley? Dobrze, jest piękna, nawet nieskazitelnie piękna ale czy jej charakter również taki jest? Historia relacji pomiędzy Dziećmi Gwiazd toczy się niezwykle szybko i burzliwie. Spokój przerywają jednak Elfy... Co stanie się z matką Lindsay?
Odpowiadając na pytanie czy warto. Oj tak. Uważam, że bardzo warto. Niemalże połknęłam tę książkę, a czytając dialogi pomiędzy bohaterami czułam to samo co czuła główna bohaterka. Uważam, że książka jest naprawdę świetna i no cóż... Mało mi. Mam nadzieję, że doczekam kontynuacji, bo akcja wciąga i to bardzo. Bardzo polubiłam Lindsay, w przeciwieństwie do Ashley... Brrr! Ale! Jeśli tylko ktoś lubi połączenie świata realnego z istotami fantastycznymi, to jak najbardziej się tutaj odnajdzie. Mnie fabuła zdecydowanie porwała!
Nie mogłam się doczekać przeczytania tej książki. Czy było warto...? Znajdujemy się w małym miasteczku i stajemy się świadkami wydarzeń z życia Lindsay. Nastoletnia blondynka, choć jest bardzo miłą osobą nie potrafi znaleźć sobie przyjaciela na stałe. Co gorsze, jej ukochany kuzyn mieszka daleko od niej i przyjeżdża bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt, Eric zwierza się...
Lindsay jest zwyczajną nastolatką, która kocha taniec i uwielbia pić kawę w swojej ulubionej kawiarni. Ma kuzyna – Erica, który w dniu swoich 18-tych urodzin znika. W tym samym czasie wkoło niej dzieją się dziwne rzeczy, które o dziwo są ze sobą powiązane. W szkole pojawia się również tajemniczy chłopak o niezwykłych oczach, przez którego życie nastolatki wywraca się do góry nogami. Po jakimś czasie dziewczyna wraz z nową przyjaciółką trafia do magicznego świata, a jej życie diametralnie się zmienia.
„Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu” to książka z gatunku fantasy, po który ostatnio coraz częściej sięgam. Znajdziecie tu elfy, smoki, magiczne zdolności, dzieci gwiazd i inne niezwykłe stworzenia. Autorka stworzyła niezwykle barwny i ciekawy świat pełen magii. Fabuła z początku płynie powoli i leniwie, jednak mniej więcej w połowie przyspiesza i jest naprawdę magicznie. Pojawiają się również wątki (!) miłosne głównej bohaterki, co tylko dodaje smaczku tej opowieści. Historia Lindsay bardzo mi się podobała i błyskawicznie ją przeczytałam, a końcówka sugeruje, że możemy się spodziewać kolejnej części. Ja już na nią czekam Zdecydowanie polecam osobom, które lubią magiczne klimaty, a autorce gratuluję udanego debiutu.
Lindsay jest zwyczajną nastolatką, która kocha taniec i uwielbia pić kawę w swojej ulubionej kawiarni. Ma kuzyna – Erica, który w dniu swoich 18-tych urodzin znika. W tym samym czasie wkoło niej dzieją się dziwne rzeczy, które o dziwo są ze sobą powiązane. W szkole pojawia się również tajemniczy chłopak o niezwykłych oczach, przez którego życie nastolatki wywraca się do...
Lindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo gadatliwą przyjaciółkę i chłopaka o oczach niczym płynne złoto. Dzięki temu spotkaniu życie dziewczyny zacznie się zmieniać, a ona dostrzeże to, czego nie widzą inni. Świat, w którym mieszka skrywa wiele tajemnic, a magiczne istoty są jego częścią. Nastolatka będzie musiała odkryć, czym była Wielka wojna, kim jest ona i jej kuzyn Eric oraz jaką rolę w jej życiu odgrywa Liam. Rozpoczyna się gra, w której możesz być tylko pionkiem lub odkryć całą prawdę. Tylko jak odnaleźć się pośród tylu kłamstw i niepewności? To, co ma wzmocnić Lindsey, może okazać się nie do przejścia.
PIĄTEK, 7 WRZEŚNIA 2018
Dzieci gwiazd i lustra lodu- Katarzyna Izbicka
Czasem życie sprawia wrażenie tkwienia w stagnacji, nic się nie zmienia. Wszystko płynie swoim rytmem. W sumie można odnaleźć szczęście w prostocie i powtarzalności, ale pojawia się pytanie, co było przed tym i jak jawi się przyszłość. Skąd w poukładanym miasteczku, jakich wiele tyle tajemnic i czemu to twój świat zaczyna się walić?
Czasami lepiej jest uwierzyć w coś niesamowitego, niż trwać bezwzględnie przy powszechnie przyjętych prawdach.
Lindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo gadatliwą przyjaciółkę i chłopaka o oczach niczym płynne złoto. Dzięki temu spotkaniu życie dziewczyny zacznie się zmieniać, a ona dostrzeże to, czego nie widzą inni. Świat, w którym mieszka skrywa wiele tajemnic, a magiczne istoty są jego częścią. Nastolatka będzie musiała odkryć, czym była Wielka wojna, kim jest ona i jej kuzyn Eric oraz jaką rolę w jej życiu odgrywa Liam. Rozpoczyna się gra, w której możesz być tylko pionkiem lub odkryć całą prawdę. Tylko jak odnaleźć się pośród tylu kłamstw i niepewności? To, co ma wzmocnić Lindsey, może okazać się nie do przejścia.
Czemu ten tytuł czekał na recenzje, nie wiem, ale już to zmieniam i podsuwam swoją opinię na temat książki Katarzyny Izbickiej.
Tylko od czego, by zacząć? Fabuła, która wciąga od pierwszych stron i mami nas lekkością i tajemnicami przez cały czas trwania lektury. Gdy wkraczamy w pozornie uporządkowany i bezbarwny świat Lindsey może nam się wydawać, że nic nas nie zaskoczy. Jednak autorka potrafi namieszać i sprawić, że chce się więcej.
Łzy nigdy nie kłamią, Lin- powiedział, znów podchodząc do mnie.- One zawsze mówią prawdę. Tak samo jak oczy.
Możliwe, że to zasługa porywającego stylu lub samego pomysłu na fabułę, ale myślę, że całą robotę odhacza kreacja bohaterów. To ich charaktery, naturalność i interakcje, w jakie wchodzą, sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać. Lindsey polubicie od początku, nie irytuje i choć czasem popełnia głupie błędy, to zawsze stara się je naprawiać. Ciągnie ją do Liama, jednak szanuje układ, w jaki trafiła. Nie ma się jednak co martwić, bo między tą dwójką iskrzy od pierwszego spotkania i wcale nie pomaga im fakt ich pochodzenia. Przyjdzie im się zmierzyć z wieloma tajemnicami.
Ciekawe postaci i wciągająca fabuła, a to wszystko złączone w historię, która dopiero się rozpoczęła. Tom pierwszy jest wprowadzeniem do kolejnych wydarzeń. Mami i miesza, nie pozwala na dokładną analizę, wciąż ukrywając niektóre fakty dotyczące przeszłości i przyszłości. To kawałek dobrej fantastyki, która nieco inaczej zapatruje się na to, jak wyglądają kontakty ludzi, elfów i syren. Kto jest tym dobrym? Jaka tajemnica skrywa się za Wielką wojną? Czy Lindsey odkryje swoje moce i stłumi rodzące się uczucia? Przekonajcie się, a nie pożałujecie.
To lekka, barwna, tajemnicza i niezwykle przyjemna opowieść o przeznaczeniu, sile i odkrywaniu prawdziwego oblicza tych, którzy na co dzień nie rozstają się z maską. Napisana w świetnym i bardzo plastycznym stylu. Rozgromi was humorem i zachęci tajemnicą, a iskrzące spotkania Liama i Lindsey tylko dopełnią całość. Świetna młodzieżówka, która daje nadzieje na to, że tworzy się dobre zaplecze w polskiej fantastyce.
Lindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo...
Niezwykła , magiczna baśń napisana prosto i zwięźle. Nie ujęła mnie od samego początku, bo dość wolno się rozkręca i było kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale nie ma to sensu w związku z tym jak powieść rozkwita wraz z idącymi do przodu zdarzeniami. Jakoś mniej więcej od połowy książka przechodzi moim zdaniem transformację. Znikają nieco mozolne, codzienne wydarzenia bo wkraczamy do nowej, zaczarowanej rzeczywistości, w której znajdzie się główna bohaterka, Lin.
Nastolatka wiedzie normalne życie, chodzi do szkoły, a jej pasją jej taniec. Jednak w dniu 18 tych urodzin jej dotychczasowy świat wywróci się do góry nogami za sprawą pewnego Chłopca. Przystojnego, czarującego, który wprowadzi w jej świat sporo zamieszania. I emocji. ❤
Powieść napisała młodziutka osoba, jest to wyczuwalne, ale to jaką autorka posiada wyobraźnię jest wprost niesamowite! Od połowy kiedy pojawia się coraz więcej fantastycznych twistów czytałam jak zaczarowana! Smoki, elfy, dzieci gwiazd, magiczne zdolności, fantastyczne przygody... To wszystko znajdziemy w tej książce. Byłam jedynie zawiedziona znikomą wzmianką o syrenach i jednorożcach ( co obiecuje okładka, jest to nieco mylące bo o tych stworzonkach jest niewiele ) jednak w zupełności rekompensują mi to właśnie SMOKI! Oh ludzie spotykam się z nimi pierwszy raz w książce i było to cudowne spotkanie!
Fabuła przemyślana, fajnie poprowadzona, bohaterów można polubić ( no może nie wszystkich, ale czarne charaktery też są potrzebne, ot co ) nawet dialogi były bardzo realne. Do młodzieży nie należę już od jakiegoś czasu, jednak historia mnie ujęła. Niektóre opisy wyjątkowo mocno powodowały, że czułam się jakbym uczestniczyła razem z bohaterami w tych magicznych zmaganiach. Powieść ogromnie wpłynęła na moją wyobraźnię. To było piękne. Ta historia była piękna. Pani autorko proszę o więcej ❤ Polecam :)
Niezwykła , magiczna baśń napisana prosto i zwięźle. Nie ujęła mnie od samego początku, bo dość wolno się rozkręca i było kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale nie ma to sensu w związku z tym jak powieść rozkwita wraz z idącymi do przodu zdarzeniami. Jakoś mniej więcej od połowy książka przechodzi moim zdaniem transformację. Znikają nieco mozolne, codzienne...
Właściwie to nie czytam specjalnie fantasy, ale muszę powiedzieć, że ta książka mnie porwała. Może też dlatego, że jest takim połączeniem normalności z fantasy.
Lindsay główna bohaterka książki to przeciętna dziewczyna, która uwielbia kawę i taniec. Jest osobą właściwie wycofaną i nie lubi być w centrum uwagi. Lin jak to nastolatka w końcu zaczyna się umawiać z Mikem, z którym wkrótce zostają parą. Mieszka w małym miasteczku Hollyplace gdzie tak naprawdę niewiele się dzieje do czasu... Lindsay interesuje się również Wielką Wojną, o której zakazano opowiadać. Gdy do jej klasy dołącza 2 nowych uczniów, Agnes i Liam wszystko się zmienia. Z Agnes od razu się zaprzyjaźnia i stają się przyjaciółkami, natomiast Liam jest bardzo tajemniczą i zagadkową osobą. Jego oczy są wręcz niezwykłe i hipnotyzujące. Lin i Agnes cały czas uważają, że złoty kolor jego oczu zawdzięcza kolorowym soczewkom. Z czasem okazuje się, że były w błędzie.
Gdy do Lindsay w odwiedziny przyjeżdża jej ukochany kuzyn Eric, jest szczęśliwa. Okazuje się jednak, że jej szczęście nie potrwa długo. Chłopak długo nie zostaje i oznajmia Lin, że musi wyjechać. Nagle chłopak znika bez wieści. Dziewczyna jest zrozpaczona. Nie może zrozumieć, jak mógł tak zniknąć bez żadnej informacji. Boi się, że coś się stało. Gdy nadchodzą jej urodziny, jej kolor oczu się zmienia. Wychodzą na jaw rzeczy, których dziewczyna się nie spodziewała. Nie sądziła, że całe życie żyła w kłamstwie. W dniu jej urodzin nie tylko zmienia się jej kolor oczu, ale jej życie wywraca się do góry nogami. Dowiaduje się całej prawdy o Wielkiej Wojnie i kim, tak naprawdę jest.
Historia Wielkiej Wojny jest oczywiście oparta na chęci władzy przez jedną z grup. Na Ziemi od zawsze były różne rasy: Ludzie, Centaury, Syreny, Lizje, Jednorożce i Elfy. Nad wszystkimi grupami panowali Ludzie jednak gdy król Elfów zmarł i na tron rasy Elfów wstąpił jego syn Filiran wszystko się zburzyło. Pragnął on władzy. Jako że Elfy były sprytne król Filiran osiągnął co chciał. Zyskał władzę nad wszystkimi stworzeniami oprócz Ludzi. Było to także wynikiem zebrań Wielkiej Rady i to było jedyne wyjście przed wielką zagładą wszystkich stworzeń. Jednak Lizja o imieniu Nastoria- najstarsza wyrocznia zawarła po kryjomu układ z wysłannikiem ludzi, że aby ocalić inne rasy spod władzy Elfów, Gwiazdy będą wysyłać na Ziemię smoki wraz z ich panami i nie przestaną, dopóki wszystkich nie uwolnią. Jednak kiedy gwiazdy zaczęły przesyłać dzieci, Elfy zaatakowały. Jedyna Lizja, której udało się uciec to właśnie Nastoria, zabrała tyle dzieci, ile mogła, a resztę wysłała na Ziemię, tak aby Elfy ich nie znalazły.
Lin okazuje się, że jest Dzieckiem Gwiazd a Liam to jej bliźniaczy wysłannik. Liam wyjaśnił jej również, że pary te zazwyczaj łączą się ze sobą. Jednak on już z kimś jest. Zostali wysłani przez jedną z najjaśniejszych gwiazd. Wyjaśniając, pary wysyłane przez gwiazdy mają ten sam kolor oczu, jednak Liam i Lin są od podwójnej gwiazdy, czego wynikiem ich kolor oczu jest inny. Dowiaduje się również, że każdy z nich ma własnego smoka, ten fakt ją trochę przeraża. Niestety smoki zostały wysłane w góry i można mieć tylko nadzieję, że Elfy ich nie znalazły i nie zabiły. Lin postanawia znaleźć smoka i walczyć. Agnes, która jak się okazuje jest wnuczką jednego z członków Wielkiej Rady wyrusza razem z Liam i Lin do Pałacu Chmur. Tak Lin odnajduje swoją moc i uczy się wszystkiego. Uczy się, jak ma zapanować nad smokiem, jak już go odnajdą oraz jak zapanować nad swoją mocą. Natomiast na Ziemi Elfy porywają matkę Lin. Co się wydarzy dalej? Czy uda się odnaleźć smoka Lin? Czy pomimo swoich krzywd i kłamstw Lin zechce uratować matkę? Czy Liama i Lin coś jednak połączy?
Książka jest magiczna, sama okładka hipnotyzuje i przyciąga. Rozdziały są krótkie i czyta je się bardzo szybko. Opisów jest w sam raz i nie są nudne. Wszystko jest przemyślane i precyzyjne. Można zatracić się w tej bajce. Pragnę więcej nie mogę doczekać się dalszego ciągu!
Naprawdę polecam!
Właściwie to nie czytam specjalnie fantasy, ale muszę powiedzieć, że ta książka mnie porwała. Może też dlatego, że jest takim połączeniem normalności z fantasy.
Lindsay główna bohaterka książki to przeciętna dziewczyna, która uwielbia kawę i taniec. Jest osobą właściwie wycofaną i nie lubi być w centrum uwagi. Lin jak to nastolatka w końcu zaczyna się umawiać z Mikem, z...
Zaciekawiona okładką na jednym z bookstagramów dałam się uwieść własnej ciekawości i rozpoczęłam poszukiwania książki Katarzyny Izbickiej, dzięki pomocy autorki i Wydawnictwu Novae Res mogłam pozyskać tą niesamowitą opowieść, przekonać się jak to jest z tymi elfami, syrenami i jednorożcami. Nie musze wspominać, że ten lód w tytule to coś, co Snieznooka lubi, dlatego był kolejnym „za”, aby sięgnąć po tą pozycję. Co otrzymałam? Przekonajcie się sami.
„Czasami lepiej jest uwierzyć w coś niesamowitego, niż trwać bezwzględnie przy powszechnie przyjętych prawdach”
Lindsay jest nastolatką, nie wyróżnia się niczym szczególnym, mieszka z kochającą matką, chodzi do szkoły. Jest świetną dziewczyną, typem samotniczki, która nie lubi plotek. Jej pasją jest taniec, w którym jest naprawdę dobra, z tego powodu wzbudza zazdrość wśród koleżanek. Sprawia wrażenie, jakby stopy same ją niosły a ciało poddawało się każdej nucie. Lindsay lubi czytać, dlatego też popołudnia spędza w ulubionej kawiarni z dobrą książką. Rozwija swoje pasje nie rojąc niczego wbrew sobie, wiedzie zwyczajne życie, wszystko się układa do czasu, kiedy zbliżają się jej osiemnaste urodziny. Znika Eric, ukochany kuzyn dziewczyny, brak jest jakiegokolwiek śladu.
"Nasze ręce uniosły się wysoko, a twarze przybliżyły tak, że dzieliły nas zaledwie centymetry. Jego dłonie zaczęły zsuwać się w dół, muskając najpierw ramiona, potem talię, aż w końcu zatrzymały się na biodrach, podczas gdy moje spoczęły na jego szyi."
Krótko po tajemniczym zniknięciu kuzyna w życiu dziewczyny pojawia się tajemniczy chłopak, Liam całkowicie odmienia rzeczywistość naszej bohaterki.. Liam wzbudza powszechne zainteresowanie dziewczyn w szkole, jednak jego wzrok wędruję w stronę Lindsay, która zaczęła się spotykać ze starszym chłopakiem. Lin traktuje Liama z pewnego rodzaju dozą rezerwy, chociaż złotooki stara się być blisko niej. Nie poddaje się i walczy, wywracając wszystko, co znała do góry nogami. Liam wprowadza ją w inny świat, którego wyzwania mogą się okazać ponad jej siły. Czym tak na prawdę była Wielka Wojna?
"Łzy nigdy nie kłamią, Lin- powiedział, znów podchodząc do mnie.- One zawsze mówią prawdę. Tak samo jak oczy."
Po Wielkiej Wojnie przeszłość została wymazana z kart historii za sprawą Wielkiej Rady, która została utworzona z ocalałych osób, które przeżyły tamte mroczne czasy. Tak też nabrał mocy zakaz przekazywania o jakichkolwiek wydarzeniach sprzed tego okresu, czy w czasie jego trwania. Dla współcześnie żyjących w bezpiecznych czasach, zachłyśniętych spokojem i codziennością, myśli nie odpływają w zamierzchłe czasy, bo i po co? A jednak nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Lin wyrusza w podróż, która zmieni wszystko. Nie chcę zdradzić zbyt wiele, aby coś zostało także dla Was.
Katarzyna Izbicka ma niezwykle lekki styl i przyjemny, książkę czyta się szybko i nie spodziewałam się tego, że tak bardzo przypadnie mi do gustu. Fabuła książki jest ciekawa, lubię fantastykę, jestem zauroczona magią i smokami. W książce mamy dość mocno zarysowany wątek romantyczny, czego nie uważam za wadę, przyjemnie się czyta o rozterkach bohaterów czując, że są wykreowani w sposób realistyczny. Główna bohaterka jest bardzo emocjonalna, a opisy wykonywanego przez nią tańca są fenomenalne. Stara się być dzielna i silna, mimo, że często płacze, co jest ludzkim odruchem, mogłaby być to reakcja każdego z nas. Nie sposób jej nie polubić, mimo naiwności potrafiłam ją zrozumieć, w końcu jest młodziutka, nie powinno się więc od niej oczekiwać doświadczenia i samo zachowania trzydziestolatki. Nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy Lindsay, lepiej poznać wykreowany magiczny świat. Książka potrafi porwać czytelnika w niesamowity świat, mimo, że magicznych stworzeń jest mniej niż się tego spodziewałam, jednak to pierwszy tom, więc mam nadzieję, że w kolejnym autorka wyraźniej zaakcentuje magię i możliwości, jakie ona daje. Opowieść o Dzieciach Gwiazd jest dobra na jesienne wieczory, które są przed nami, polecam książkę, abyście sami mogli poznać bohaterów.
Zaciekawiona okładką na jednym z bookstagramów dałam się uwieść własnej ciekawości i rozpoczęłam poszukiwania książki Katarzyny Izbickiej, dzięki pomocy autorki i Wydawnictwu Novae Res mogłam pozyskać tą niesamowitą opowieść, przekonać się jak to jest z tymi elfami, syrenami i jednorożcami. Nie musze wspominać, że ten lód w tytule to coś, co Snieznooka lubi, dlatego był...
Różne opinie czytywałam na temat tej pozycji. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale w żadnym razie nie zniechęciło mnie to, by po tą właśnie książkę sięgnąć :) Podobało mi się, że na spokojnie, bez wielkiego bum i w swoim tempie rozwija się owa historia. Młoda Linsday nie wie, że zniknięcie jej kuzyna jak i zmiany zachodzące w niej samej to początek jej nowego życia. Dobrze było czytać taką normalną codzienność, która nie była nasycona nie wiadomo jakimi dziwnymi zdarzeniami, bo nie zawsze dobrze to wychodzi. Nie odrywałam się od „Dzieci Gwiazd” praktycznie bez przerwy. Wprowadzenie jest napisane przemyślanie. Każda sytuacja i zdarzenie następuje elegancko i chronologicznie – ma się uczucie, że tak właśnie powinno być. Jedynie zakończenie jest przewidywalne, co nie sprawiło jednak mojej rezygnacji i czym prędzej chciałam się przekonać, czy rzeczywiście miałam rację. Zdecydowanie podobało mi się odkrywanie nowego miejsca z główną bohaterką, tak samo jak i poznawanie historii, o której tak wiele słyszała cała społeczność. Jeśli macie możliwość śmiało dajcie porwać się historii o nadprzyrodzonych stworzeniach – na bank Wam się spodoba!
Różne opinie czytywałam na temat tej pozycji. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale w żadnym razie nie zniechęciło mnie to, by po tą właśnie książkę sięgnąć :) Podobało mi się, że na spokojnie, bez wielkiego bum i w swoim tempie rozwija się owa historia. Młoda Linsday nie wie, że zniknięcie jej kuzyna jak i zmiany zachodzące w niej samej to początek jej nowego życia. Dobrze było...
Nie wiedziałem czego spodziewać się po tej książce - debiut tej autorki, mało opinii, zupełna niewiadoma. Powiem jedno - BYŁO WARTO ! Zaczyna się zupełnie zwyczajnie: nastolatka w normalnym świecie szkoły, znajomych, zajęć pozalekcyjnych, ale ze strony na stronę akcja rozkręca się coraz bardziej. Ukochany kuzyn zaczyna mieć dziwne wizje i nagle znika bez śladu, a sama Lin też obserwuje u siebie nietypowe zmiany. Co się dzieje? Nie będę zdradzać fabuły, ale dziewczyna powoli wkracza w nieznany sobie magiczny świat, o którego istnieniu nie miała pojęcia. Wszystko opisane lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Jeśli macie ochotę na miły czas z książką to sięgnijcie po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Czekam na kontynuację tej historii.
Nie wiedziałem czego spodziewać się po tej książce - debiut tej autorki, mało opinii, zupełna niewiadoma. Powiem jedno - BYŁO WARTO ! Zaczyna się zupełnie zwyczajnie: nastolatka w normalnym świecie szkoły, znajomych, zajęć pozalekcyjnych, ale ze strony na stronę akcja rozkręca się coraz bardziej. Ukochany kuzyn zaczyna mieć dziwne wizje i nagle znika bez śladu, a sama Lin...
"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" to kolejna bajkowa opowieść, po jaką ostatnio sięgnęłam. Ja – kochająca ponad życie zagadki, krew i morderstwa: coraz częściej sięgam po tego typu pozycje! Jak wyglądało moje spotkanie z Dziećmi Gwiazd? Czy nie żałuję, że po raz kolejny zdradziłam moje ulubione kryminały?
...
Po Wielkiej Wojnie przeszłość przestała istnieć. Wielka Rada, utworzona z grupki osób, które przeżyły czasy Wielkiej Wojny zakazała o niej, i czasach przed nią, cokolwiek mówić.
...
Książka napisana jest lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Mimo, iż zastosowano w niej narrację pierwszoosobową, której zazwyczaj nie lubię: czytało mi się ją bardzo dobrze. Główny wątek wciąga, ale wątki poboczne niewiele mu ustępują – opowieść pochłania nas i nawet nie wiem, kiedy mijały mi kolejne strony. Gdyby nie fakt, że – jak to często bywa – nagle pojawiła się masa nieplanowanych rzeczy do zrobienia, to zapewne pochłonęłabym ją za jeden wieczór.
...
Pełna recenzja:
https://nietylkobestsellery.pl/inne/dzieci-gwiazd-i-lustra-lodu-katarzyna-izbicka-recenzja-ksiazki/
"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" to kolejna bajkowa opowieść, po jaką ostatnio sięgnęłam. Ja – kochająca ponad życie zagadki, krew i morderstwa: coraz częściej sięgam po tego typu pozycje! Jak wyglądało moje spotkanie z Dziećmi Gwiazd? Czy nie żałuję, że po raz kolejny zdradziłam moje ulubione kryminały?
...
Po Wielkiej Wojnie przeszłość przestała istnieć. Wielka Rada,...
Pani Kasia ma niezwykle przyjemny styl. Momentami nie mogłam nie parsknąć śmiechem (Jak się tym startuje? rozbawiło mnie tak bardzo, że aż chłopak zapytał, dlaczego się śmieję!). Ponadto podczas czytania czuć fascynację tańcem, a ich opisy głęboko zapadają w pamięci. Książkę czyta się niezwykle szybko - sama skończyłam ją tego samego dnia, którego zaczęłam.
Gorzej jest natomiast z akcją, ponieważ nastawiłam się na fantasy z dodatkiem romansu, a dostałam coś zupełnie odwrotnego. Sama idea wątku fantasy okazała się fantastyczna, ale nie mogę nic zdradzić, bo popsułabym wam zabawę. Żałuję jednak, że lekcje w Pałacu zostały sprowadzone w większości do wspomnienia o nich, a same sprawy magiczne - do krótkich epizodów, sytuacji i wyjaśnień. Gdybyście jednak mieli ochotę na romans - tutaj autorka rozwinęła skrzydła. Pomijając początkowy wątek miłosny, przechodzimy do czworokątu, i to dość skomplikowanego i pełnego sprzeczek, kłótni i dramatów. Zasmuciło mnie, że autorka trzymała się bezpiecznych schematów i powieść jakoś niczym nie była w stanie zaskoczyć. Zakończenie jednak sprawia, że chciałabym poznać dalsze losy bohaterów i nastawiam się na zdecydowanie więcej magii.
Lin to postać żywa i bardzo emocjonalna! Uwielbia taniec, a jego opisy są po prostu magnetyzujące. Jednocześnie cechuje ją pewna niekonsekwencja, bo kiedy na początku mówi, że będzie silna - następnie łzy towarzyszą jej bardzo często. Liam to niegrzeczny chłopiec, który na pewno skrywa jakąś tajemnicę lub dwie, ale jakoś nie wzbudził we mnie ciepłych uczuć. Zdecydowanie wolałam Logana - ciepłego i potrafiącego pocieszyć Lin. Autorka wprowadziła też postać bardzo pozytywną - Agnes. Tę dziewczynę fascynuje chyba wszystko! Jej przeciwieństwem okazała się Ashley, zazdrosna ruda miotła. Ciężko mi jednak uwierzyć w to, że dziewczyny (i kuzyn Lin) tak szybko we wszystko uwierzyli i ŻADNE nie okazało sceptycyzmu. Naprawdę - nale zostajecie wrzuceni w wir magicznych stworzeń - elfy, smoki i te sprawy, a ktoś opowiada wam historię o Wielkiej Wojnie, a wy uznajecie to za genialne wyjaśnienie.
Osobiście uważam, że gdyby autorka bardziej skupiła się na tym, że to powieść fantasy i rozwinęła wątek Dzieci Gwiazd oraz ich mocy, smoków i samej wojny - książka byłaby genialna. Niepotrzebnie został tu wtrącony tak rozległy wątek miłosny, który zwyczajnie przysłania inne aspekty fabuły. Do tego chciałabym, aby w drugim tomie pani Kasia trochę bardziej odeszła od utartych schematów, ponieważ naprawdę widzę potencjał w całym pomyśle! Książkę czyta się dobrze jako lekką lekturę na jeden wieczór, o ile nie spodziewacie się rozbudowanego fantasy.
Pani Kasia ma niezwykle przyjemny styl. Momentami nie mogłam nie parsknąć śmiechem (Jak się tym startuje? rozbawiło mnie tak bardzo, że aż chłopak zapytał, dlaczego się śmieję!). Ponadto podczas czytania czuć fascynację tańcem, a ich opisy głęboko zapadają w pamięci. Książkę czyta się niezwykle szybko - sama skończyłam ją tego samego dnia, którego zaczęłam.
Jeśli lubisz książki pełne nieoczekiwanych zdarzeń, tajemnic i niezwykłych bohaterów, to koniecznie sięgnij po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Pochłonęłam tę książkę bez przerw ( no prawie), bo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Akcja toczy się bez przynudzania od pierwszej do ostatniej strony. Lindsay z normalnego, spokojnego świata wkracza w magiczny, nieznany ale wspaniale wykreowany i przeżywa przygody wraz z nowopoznanymi nieziemskimi przyjaciółmi. Jest zaskoczenie, jest tajemnica, jest przystojny chłopak i rodzące się uczucie - jak dla mnie super! Czekam na kolejne części!!!
POLECAM !!!
Jeśli lubisz książki pełne nieoczekiwanych zdarzeń, tajemnic i niezwykłych bohaterów, to koniecznie sięgnij po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Pochłonęłam tę książkę bez przerw ( no prawie), bo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Akcja toczy się bez przynudzania od pierwszej do ostatniej strony. Lindsay z normalnego, spokojnego świata wkracza w magiczny, nieznany ale...
Bardzo dobrze mi się czytało. Główna bohaterka to nastolatka, którą polubisz od pierwszych stron. Wydaje się zwyczajną dziewczyną, jednak ze strony na stronę pojawia się coraz więcej znaków zapytania i dziwnych zdarzeń. Akcja wciąga czytelnika, napięcie rośnie, chcesz wiedzieć więcej, szybciej... Lin wkracza w nieznany sobie świat, zdobywa nowych przyjaciół i stają przed nią wyzwania o jakich nigdy nie myślała. Całość fabuły jest spójna, dobrze wykreowana, bardzo ciekawa. Warto sięgnąć po te pozycję, bo miło spędza się przy niej czas i zapada w pamięć
Bardzo dobrze mi się czytało. Główna bohaterka to nastolatka, którą polubisz od pierwszych stron. Wydaje się zwyczajną dziewczyną, jednak ze strony na stronę pojawia się coraz więcej znaków zapytania i dziwnych zdarzeń. Akcja wciąga czytelnika, napięcie rośnie, chcesz wiedzieć więcej, szybciej... Lin wkracza w nieznany sobie świat, zdobywa nowych przyjaciół i stają przed...
Jaka ta książka jest straszna. Nie ma w niej absolutnie nic dobrego, ani dla fanów fantastyki ani młodzieżówki. Nic nie ma sensu. Treść jest naciągana tak, że aż boli. Główna bohaterka jest głupia i irytująca.
Nigdy nie pomyślałabym, że będę kibicować rudej, wrednej lasce bo oboje zachowywali się wobec niej beznadziejnie.
Pozycjaa jak żadna inna nie udowadnia jak bardzo bezsensownym pomysłem jest dawanie w książkach "magicznie złączonych towarzyszy".
To chyba jedyna książka, gdzie nie poznam dalszych losów bohaterów, ponieważ nie mam na to absolutnie żadnej ochoty.
Nie polecam nikomu. Jeżeli lubisz smoki? Jest masa innych książek. Jeżeli Lubisz młodzieżówki tak samo. Z tej niczego sensownego się nie dowiesz. Jedynie głupie zagrywki i nielogiczne wnioski.
Jeżeli ktoś czyta to zanim zabierze się za książkę - jestem pewna, że bez problemu znajdziesz coś o wiele lepszego. Na to szkoda czasu.
Drugą gwiazdkę dałam tylko za magiczne istoty. Pojawienie się ich, bo ich rola w książce jest minimalna.
Jaka ta książka jest straszna. Nie ma w niej absolutnie nic dobrego, ani dla fanów fantastyki ani młodzieżówki. Nic nie ma sensu. Treść jest naciągana tak, że aż boli. Główna bohaterka jest głupia i irytująca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie pomyślałabym, że będę kibicować rudej, wrednej lasce bo oboje zachowywali się wobec niej beznadziejnie.
Pozycjaa jak żadna inna nie udowadnia jak bardzo...
Lubię smoki jednak tu je przyćmiły nieznośne "dramaty" nastolatki i nie mogę przez to tej książki przetrawić.
Lubię smoki jednak tu je przyćmiły nieznośne "dramaty" nastolatki i nie mogę przez to tej książki przetrawić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7/10
7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na fabułę bardzo fajny, ciekawa historia, jednak ta nastoletnia drama, tragedia. Myślę, że książka bardziej skierowana do młodszych czytelników, ciężko było mi przebrnąć przez rozterki głównej bohaterki i typową nastoletnia dramę... Mysle, że jakbym miała -naście lat ocena była by wyższa.
Pomysł na fabułę bardzo fajny, ciekawa historia, jednak ta nastoletnia drama, tragedia. Myślę, że książka bardziej skierowana do młodszych czytelników, ciężko było mi przebrnąć przez rozterki głównej bohaterki i typową nastoletnia dramę... Mysle, że jakbym miała -naście lat ocena była by wyższa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDZIECI GWIAZD I LUSTRA LODU
Katarzyna Izbicka
Jak bardzo lubicie motyw smoków w fantastyce? Mnie smoki przyciągają, jak magnez opiłki żelaza - nie potrafię się temu oprzeć! Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z lektury książki, wobec której nie mogłam przejść obojętnie. Dobrze się domyślacie, że w powieści "Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" występują smoki, jednak ma ona do zaoferowania jeszcze więcej fantastycznych elementów. Jesteście ciekawi, jakich? Zapraszam na recenzję.
Przyznam, że nieco za dużo zdradziłam Wam w powyższym wstępie, ponieważ gdy ja zaczynałam lekturę nie miałam bladego pojęcia, co też konkretnie kryje się pod tym świetnie brzmiącym tytułem, poza tym, że brzmi tajemniczo i jest zapowiedzią niezwykłej historii.
W dosyć zwyczajny początek, ukazujący prozaiczne życie pewnej nastolatki, powoli zaczęły wkradać się coraz wyraźniejsze nuty, w których wyczuwałam wielką i z pewnością nie "przyziemną" tajemnicę. Już wówczas czułam ogromne zaintrygowanie i niecierpliwe wyczekiwaniem. Autorka nie dała czytelnikowi długo czekać, by przekonał się, że wyczuwalna tejmnica jest ogromna i z pewnością fantastyczna. Bardzo przypadł mi do gustu taki sposób prezentowania i rozwijania fabuły ze zdecydowanym zaakcentowaniem wkradania się w nią coraz to nowych fantastycznych elementów.
Motyw smoków, o którym wspomniałam, jest interesujący, ciekawie ujęty i w oryginalny sposób wykorzystany. Odnalazłam jednak tutaj więcej intrygujących kwestii, które naprawdę lubię w fantastyce. Pojawia się między innymi motyw szkoły, akademii, ośrodka szkoleniowego dla młodych ludzi obdarzonych przeróżnymi mocami, które są pokłosiem ich niezwykłego rodowodu (jakiego? to już powinniście odkryć sami). Co istotne, główna bohaterka nie była świadoma swego pochodzenia, a jej magiczne talenty pozostały uśpione aż do osiemnastego roku życia, a więc poznanie prawdy o sobie było dla mniej ogromnym szokiem, który to szok wraz z nią podzielałam. Z niesamowitym systemem magicznym, szczególnymi mocami, jakie zostały wyróżnione w tym niezwykłym świecie przedstawionym wiąże się równie niezwykła, bardzo dobrze i w odpowiednim momencie przedstawiona legenda sięgająca... gwiazd.
.
Im bardziej zagłębiałam się w lekturę powieści, tym bardziej byłam zafascynowani logiczną i ciekawie skomponowaną fabułą, w której nie zabrakło skomplikowanych relacji interpersonalnych, motywów zdrady, przyjaźni, a nawet rodzących się miłości. Co istotne, owe relacje są niejako zintegrowane z mocami bohaterów, co czasami bywa kłopotliwe dla osób, których dotyczą. Wspomniane relacje przepełnione są silnymi emocjami, które są bardzo wyraźnie wyczuwalne podczas lektury.
.
Akcja "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" jest dynamiczna, momentami przybiera nawet zawrotne tempo, ale też nie brak w niej pełnych napięcia i wyczekiwania sytuacji. Zdarzenia są interesujące, często zaskakujące i skiutecznie przykuwają pełnię uwagi. Powieść jest wciągająca i fascynująca, za co odpowiedzialne są również sam naprawdę dobry styl wypowiedzi oraz ogólny klimat opowieści, w którym wyraźnie wyczuwalne są niezwykłość, aura niebezpieczeństwa oraz niepokoju.
.
Kreacja postaci okazała się interesująca, choć wielu bohaterów było nieco irytujących lub zbyt idealnych, bądź też "jednowymiarowych", przez co momentami popadali w schematyzm. Jednak nie jest to zbyt karykaturalne lub przerysowanena na tyle, by rzucić naprawdę niekorzystny cień na odbiór powieści.
.
"Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" to interesująca, pełna zaskoczeń naprawdę niezwykła opowieść, która prezentuje niesamowity, bogaty i fascynujący świat przedstawiony. Niezwykle przyjemnym było poznawanie tej historii, która dostarczyła mi wielu emocji i mocnych wrażeń. Dramatyczny i pełen napięcia finał zaostrzył mój apetyt na poznanie dalszych losów bohaterów.
.
#książki #dziecigwiazdilustralodu #katarzynaizbicka #wydawnictwonovaeres
DZIECI GWIAZD I LUSTRA LODU
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKatarzyna Izbicka
Jak bardzo lubicie motyw smoków w fantastyce? Mnie smoki przyciągają, jak magnez opiłki żelaza - nie potrafię się temu oprzeć! Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z lektury książki, wobec której nie mogłam przejść obojętnie. Dobrze się domyślacie, że w powieści "Dzieci Gwiazd I Lustra Lodu" występują smoki,...
Warto zaznaczyć że jest to pierwsza część, istnieje również druga pt.: "Dzieci gwiazd i języki ognia"
Warto zaznaczyć że jest to pierwsza część, istnieje również druga pt.: "Dzieci gwiazd i języki ognia"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj przychodzę do Was z książką, do której mam sentyment, ponieważ jej pierwszą wersję czytałam na Wattpadzie, jako jedną z pierwszych historii na tym portalu. Zauważyłam ogólnie, że jeśli pojawia się nazwa Wattpad, ludzie reagują jak na jakąś zarazę. Jeśli o mnie chodzi nie pakuję wszystkiego do jednego worka, a nawet uważam, że w tym miejscu można znaleźć kilka naprawdę bardzo dobrych powieści i w końcu nie jeden autor tam zaczynał. Tak właśnie było z "Dziećmi Gwiazd i Lusra Lodu". Można powiedzieć, że książka nie różni się czymś nadzwyczajnym, jednak jest idealna na zrelaksowanie.
Linsday wiedzie życie zwyczajnej nastolatki. Chodzi do szkoły, zakochuje się, a nawet ma swojego wroga numer jeden. Wszystko jednak zaczyna się zmieniać, kiedy zbliżają się urodziny jej oraz jej ukochanego kuzyna Erica. Zachwycony chłopak zwierza się Lin, że poznał dziewczyna, która wydaje się idealnie stworzona dla niego. Nawet ma niezwykłe fioletowe oczy. W dzień swoich urodzin Eric znika. Zrozpaczona dziewczyna próbuje się czegoś dowiedzieć, a w tym czasie w jej życiu pojawia się chłopak, tylko że tak jak tajemnicza dziewczyna kuzyna, tak i on ma niezwykłe oczy - złote.
Im bliżej do urodzin Linsday, tym coraz dziwniejsze rzeczy pojawiają się w jej życiu, a dziewczyna pragnie dowiedzieć się co się dzieje, jednak prawda okazuje się o wiele bardziej skomplikowana niż by tego oczekiwała. Okazuje się, że Lin wcale nie jest taka zwykła. Jest jedną z Dzieci Gwiazd zesłanych wraz ze swoim smokiem. Nie jest łatwo, kiedy dowiadujesz się, że osoba, która kochasz i uważasz za matkę okłamywała cię i na dobrą sprawę nie jest twoją matką. Linsday wraz z przyjaciółką i Liamem - złotookim chłopakiem opuszczają jej rodzinne miasteczko, aby udać się do miejsca, w którym wypełni się przeznaczenie dziewczyny - Pałacu Chmur, gdzie pozna resztę swojej rodziny, a także zacznie szkolenie na smoczego jeźdźca. Dowiaduje się również, że celem wszystkich Dzieci Gwiazd jest uwolnienie magicznych istot spod władzy szalonego elfiego króla - Filarana. Jednak do tego będzie jej potrzebna ukryta w niej moc, a także jej smoczyca.
"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" jest pierwszą częścią dylogii, która już dawno temu skradła moje serce i z przyjemnością wróciłam do przeczytania jej. Jednak tym razem coś zatrzymało mnie na początku tej książki. Być może okres czasu, jaki minął od czytania tej historii na Wattpadzie ostudził mój zapał, jednak po chwilowej przerwie powróciłam i już do końca czytałam z przyjemnością. Często porównuję tę książkę do takich pozycji, jak "Miasto Kości" czy "Zmierzch", pomimo że jest to książka z motywem smoków, to utrzymana jest właśnie w takim klimacie. Książka jest napisana płynnym stylem, dzięki któremu bardzo szybko czyta się historię. Na wyróżnienie według mnie zasługuje sam pomysł na historię, a także przedstawienie takich wartości jak rodzina. Pomimo tego co napisałam, to niestety, a może i stety widać, że jest to debiut młodej autorki. Mimo to jest potencjał, który liczę, że w kolejnych książkach będzie się coraz bardziej ujawniał.
Na zakończenie, myślę, że mogę z czystym sumieniem polecić Wam tę pozycję, jako czytadło na relaks i wyciszenie. Ja przynajmniej tak do tej książki podeszłam i jestem zadowolona ze spędzonego z nią czasu.
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, do której mam sentyment, ponieważ jej pierwszą wersję czytałam na Wattpadzie, jako jedną z pierwszych historii na tym portalu. Zauważyłam ogólnie, że jeśli pojawia się nazwa Wattpad, ludzie reagują jak na jakąś zarazę. Jeśli o mnie chodzi nie pakuję wszystkiego do jednego worka, a nawet uważam, że w tym miejscu można znaleźć kilka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo szybko przeczytana, a to z kolei oznacza, że jest to bardzo doba i wciągająca historia. Napisana lekkim piórem i z dozą lekkiego humoru opowieść o Dzieciach Gwiazd, które na swoich smokach jako jedyne mogą pokonać Elfy. Czytając ma się wrażenie, że jest się właśnie tam, obok Lindsay, Liama czy Logana. Jakby ta cała historia działa się tak blisko nas...
Bardzo szybko przeczytana, a to z kolei oznacza, że jest to bardzo doba i wciągająca historia. Napisana lekkim piórem i z dozą lekkiego humoru opowieść o Dzieciach Gwiazd, które na swoich smokach jako jedyne mogą pokonać Elfy. Czytając ma się wrażenie, że jest się właśnie tam, obok Lindsay, Liama czy Logana. Jakby ta cała historia działa się tak blisko nas...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po te książki, bo szukałam czegoś co pozwoli mi się zrelaksować po sesji. Książki spełniły moje oczekiwania. Książki napisane są prostym językiem, ale mi to nie przeszkadza. Nie ma zbyt długich opisów, z czego niezwykle się cieszę. Czytając te książki przeniosłam się do zupełnie innego świata, z którego nie miałam ochoty wracać. Jeżeli lubicie elfy, smoki i inne nadprzyrodzone istoty to te książki są ich pełne. Trochę szkoda, że pierwsza część rozkręca się bardzo powoli, ale za to w drugiej części akcja pędzi już od pierwszych stron. Absolutnie nie żałuję, że sięgnęłam po książki Katarzyny Izbickiej i jeśli autorka wyda kolejne książki, na pewno po nie sięgnę.
Sięgnęłam po te książki, bo szukałam czegoś co pozwoli mi się zrelaksować po sesji. Książki spełniły moje oczekiwania. Książki napisane są prostym językiem, ale mi to nie przeszkadza. Nie ma zbyt długich opisów, z czego niezwykle się cieszę. Czytając te książki przeniosłam się do zupełnie innego świata, z którego nie miałam ochoty wracać. Jeżeli lubicie elfy, smoki i inne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo spodobał mi się opis, bo były tam elfy, a ja KOCHAM ELFY. Książka odpowiada o Lindsay, zwykłej dziewczynie, która nagle doświadcza niezwykłych rzeczy. Świat dzieczyny wywraca się do góry nogami, ginie jej kuzyn, w szkole pojawia się tajemniczy chłopak, a na dodatek dziadek jej przyjaciółki przewiduje rychły koniec świata. Jakby tego było mało w dniu swoich osiamnastych urodzin zostaje porwana do tajemniczego baśniowego świata rządzącego się swoim zasadami. To właśnie tam staje oko w oko z prawdą o sobie, odkrywa swoje umiejętności i misję, którą ma do spełnienia. Okazuje się, że dziewczyna ma do ocalenia nie tylko swoje życie, ale także wiele istnień. Historia według mnie jest bardzo ciekawa, idealna dla fanów "Zmierzchu" i "herosów olimpijskich" . Mam tylko jedno zastrzeżenie, akcja toczy się za szybko. Autorka chciała zmieścić w jednym tomie jak najwięcej informacji przez co mamy dużo uproszczeń, skrótów i natłok informacji. Gdyby wydarzenia rozłożyć na dwa tomy myślę, że udało by się bardziej oczarować czytelnika. Niemniej książkę czyta się przyjemnie, polecam jeśli szukacie czegoś lekkiego na weekend.
Bardzo spodobał mi się opis, bo były tam elfy, a ja KOCHAM ELFY. Książka odpowiada o Lindsay, zwykłej dziewczynie, która nagle doświadcza niezwykłych rzeczy. Świat dzieczyny wywraca się do góry nogami, ginie jej kuzyn, w szkole pojawia się tajemniczy chłopak, a na dodatek dziadek jej przyjaciółki przewiduje rychły koniec świata. Jakby tego było mało w dniu swoich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Na początku moją uwagę zwrócił prosty język - pomyślałam sobie "aha, kolejna książka w stylu fanfiction, będzie prosty język i prosta fabuła". Do mniej więcej setnej strony prawie nic się nie działo, ale potem naprawdę się wciągnęłam! Przestałam zwracać uwagę na ten język, akcja mnie pochłonęła. Zaznaczę, że nie czytam dużo fantastyki, może dlatego książka tak mi się spodobała.
Wspomniane już 100 stron przedstawiło nam życie normalnej nastolatki, na którą potem spada ogrom nowych informacji. Czytelnik strona po stronie, wraz z główną bohaterką, odkrywa jej moc oraz prawdę o historii i świecie.
Bardzo chętnie przeczytam następną część, bo zakończenie zdecydowanie wskazuje na to, że takowa powstanie.
Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Na początku moją uwagę zwrócił prosty język - pomyślałam sobie "aha, kolejna książka w stylu fanfiction, będzie prosty język i prosta fabuła". Do mniej więcej setnej strony prawie nic się nie działo, ale potem naprawdę się wciągnęłam! Przestałam zwracać uwagę na ten język, akcja mnie pochłonęła. Zaznaczę, że nie czytam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMatko moja co za licho mnie pokusiło???? Nie wiem jak to się stało, że sięgnęłam po tą książkę. Jestem też taka, że jak zacznę to kończę ( czasami długo do książki wracam, czytam dwie kartki :) i odkładam, bo się męczę ) Przeczytałam ale to słabe. Nie było w tej książce tego, że chciałam więcej, że były wypieki na twarzy :((( nic z tych rzeczy. Słaba książka, szkoda czasu. I nie mam już ochoty sięgać po kolejną część. A niestety pewnie będzie. Nie wszystkim jest dane pisać. Smutne, ale prawdziwe.
Matko moja co za licho mnie pokusiło???? Nie wiem jak to się stało, że sięgnęłam po tą książkę. Jestem też taka, że jak zacznę to kończę ( czasami długo do książki wracam, czytam dwie kartki :) i odkładam, bo się męczę ) Przeczytałam ale to słabe. Nie było w tej książce tego, że chciałam więcej, że były wypieki na twarzy :((( nic z tych rzeczy. Słaba książka, szkoda czasu....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie byłem przekonany do fantastyki, jednak książka Katarzyny Izbickiej wciąga, dlatego mogę polecić ją każdemu :)
Nigdy nie byłem przekonany do fantastyki, jednak książka Katarzyny Izbickiej wciąga, dlatego mogę polecić ją każdemu :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa zachętę. Dziwny miszmasz. Coś jak szkolny harlequin z domieszką fantasy. W tej kolejności. Niestety jest to zbyt proste. Nie wykluczam jednak, że za kilka lat autorka napisze coś znacznie lepszego. Miałem przekazać młodszej płci przeciwnej, ale zrezygnowałem.
Na zachętę. Dziwny miszmasz. Coś jak szkolny harlequin z domieszką fantasy. W tej kolejności. Niestety jest to zbyt proste. Nie wykluczam jednak, że za kilka lat autorka napisze coś znacznie lepszego. Miałem przekazać młodszej płci przeciwnej, ale zrezygnowałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie pałam wielką miłością do fantastyki. Jednak ta mi sie spodobała mimo iż to pozycja taka troche młodzieżowa.
Lindsay kocha taniec i swojego kuzyna Erica. Jeat to miłość siostrzana! Żeby nie było. Przed Dzień 18 urodzin Erica zaczynaja sie dziać dziwne rzeczy. A W dniu jego urodzin znika a w szkole pojawia sie nowy chlopak o pięknych złotych oczach. Życie Lindsay zostaje wywrocone do góry nogami. W dodatku sama zaczyna sie dziwnie czuć i też przed 18-stymi urodzinami. W pewnym momencie zaczyna podejmować co się dzieje. Ale nie ma pewności jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Piękna okładka to nie wszystko. Wnętrze też skrywa wiele emocji i wydarzeń. Niespodziewalam sie że tak mnie wciągnie. Czyta sie szybko. Stanowczo za szybko!
Może nie pałam wielką miłością do fantastyki. Jednak ta mi sie spodobała mimo iż to pozycja taka troche młodzieżowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLindsay kocha taniec i swojego kuzyna Erica. Jeat to miłość siostrzana! Żeby nie było. Przed Dzień 18 urodzin Erica zaczynaja sie dziać dziwne rzeczy. A W dniu jego urodzin znika a w szkole pojawia sie nowy chlopak o pięknych złotych oczach. Życie Lindsay...
Bohaterka trochę irytująca, ale pomysł na książkę świetny.
Na dniach pojawi się ciąg dalszy opinii.
Pozdrawiam
Bohaterka trochę irytująca, ale pomysł na książkę świetny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa dniach pojawi się ciąg dalszy opinii.
Pozdrawiam
Nie mogłam się doczekać przeczytania tej książki. Czy było warto...? Znajdujemy się w małym miasteczku i stajemy się świadkami wydarzeń z życia Lindsay. Nastoletnia blondynka, choć jest bardzo miłą osobą nie potrafi znaleźć sobie przyjaciela na stałe. Co gorsze, jej ukochany kuzyn mieszka daleko od niej i przyjeżdża bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt, Eric zwierza się jej, że miewa dziwne wizje. W dniu swoich urodzin chłopak znika a z dziewczyną zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Im bliżej dnia jej urodzin, tym częściej miewa potworne bóle głowy. Na dodatek do szkoły trafiają nowi uczniowie - zabójczo przystojny Liam, który zdaje się być mocno zainteresowany naszą bohaterką oraz zagubiona Agnes. Jak się okazuje, dziewczyny wyjątkowo szybko odnajdują wspólny język. Chłopak Lindsay niestety nie jest jej do końca wierny, co łamie dziewczynie serce. W dniu urodzin Lindsay, kiedy to dziewczyna stara się całkowicie nie załamać, nowy kolega z klasy Liam oznajmuje jej, że tak samo jak ona, wcale nie jest ona zwykłym człowiekiem...
Kim okazują się być Dzieci Gwiazd? Smoki, Elfy, okazuje się, że one wszystkie istnieją na prawdę. Lindsay musi nauczyć się żyć z nową prawdą o sobie oraz z nowymi uczuciami, które w niej buzują. Łzy nigdy nie kłamią, a najlepszych przyjaciół można znaleźć wszędzie. I jeszcze ten Liam... Co on widzi takiego w Ashley? Dobrze, jest piękna, nawet nieskazitelnie piękna ale czy jej charakter również taki jest? Historia relacji pomiędzy Dziećmi Gwiazd toczy się niezwykle szybko i burzliwie. Spokój przerywają jednak Elfy... Co stanie się z matką Lindsay?
Odpowiadając na pytanie czy warto. Oj tak. Uważam, że bardzo warto. Niemalże połknęłam tę książkę, a czytając dialogi pomiędzy bohaterami czułam to samo co czuła główna bohaterka. Uważam, że książka jest naprawdę świetna i no cóż... Mało mi. Mam nadzieję, że doczekam kontynuacji, bo akcja wciąga i to bardzo. Bardzo polubiłam Lindsay, w przeciwieństwie do Ashley... Brrr! Ale! Jeśli tylko ktoś lubi połączenie świata realnego z istotami fantastycznymi, to jak najbardziej się tutaj odnajdzie. Mnie fabuła zdecydowanie porwała!
Nie mogłam się doczekać przeczytania tej książki. Czy było warto...? Znajdujemy się w małym miasteczku i stajemy się świadkami wydarzeń z życia Lindsay. Nastoletnia blondynka, choć jest bardzo miłą osobą nie potrafi znaleźć sobie przyjaciela na stałe. Co gorsze, jej ukochany kuzyn mieszka daleko od niej i przyjeżdża bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt, Eric zwierza się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLindsay jest zwyczajną nastolatką, która kocha taniec i uwielbia pić kawę w swojej ulubionej kawiarni. Ma kuzyna – Erica, który w dniu swoich 18-tych urodzin znika. W tym samym czasie wkoło niej dzieją się dziwne rzeczy, które o dziwo są ze sobą powiązane. W szkole pojawia się również tajemniczy chłopak o niezwykłych oczach, przez którego życie nastolatki wywraca się do góry nogami. Po jakimś czasie dziewczyna wraz z nową przyjaciółką trafia do magicznego świata, a jej życie diametralnie się zmienia.
„Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu” to książka z gatunku fantasy, po który ostatnio coraz częściej sięgam. Znajdziecie tu elfy, smoki, magiczne zdolności, dzieci gwiazd i inne niezwykłe stworzenia. Autorka stworzyła niezwykle barwny i ciekawy świat pełen magii. Fabuła z początku płynie powoli i leniwie, jednak mniej więcej w połowie przyspiesza i jest naprawdę magicznie. Pojawiają się również wątki (!) miłosne głównej bohaterki, co tylko dodaje smaczku tej opowieści. Historia Lindsay bardzo mi się podobała i błyskawicznie ją przeczytałam, a końcówka sugeruje, że możemy się spodziewać kolejnej części. Ja już na nią czekam Zdecydowanie polecam osobom, które lubią magiczne klimaty, a autorce gratuluję udanego debiutu.
Lindsay jest zwyczajną nastolatką, która kocha taniec i uwielbia pić kawę w swojej ulubionej kawiarni. Ma kuzyna – Erica, który w dniu swoich 18-tych urodzin znika. W tym samym czasie wkoło niej dzieją się dziwne rzeczy, które o dziwo są ze sobą powiązane. W szkole pojawia się również tajemniczy chłopak o niezwykłych oczach, przez którego życie nastolatki wywraca się do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosuper książka polecam
super książka polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo gadatliwą przyjaciółkę i chłopaka o oczach niczym płynne złoto. Dzięki temu spotkaniu życie dziewczyny zacznie się zmieniać, a ona dostrzeże to, czego nie widzą inni. Świat, w którym mieszka skrywa wiele tajemnic, a magiczne istoty są jego częścią. Nastolatka będzie musiała odkryć, czym była Wielka wojna, kim jest ona i jej kuzyn Eric oraz jaką rolę w jej życiu odgrywa Liam. Rozpoczyna się gra, w której możesz być tylko pionkiem lub odkryć całą prawdę. Tylko jak odnaleźć się pośród tylu kłamstw i niepewności? To, co ma wzmocnić Lindsey, może okazać się nie do przejścia.
PIĄTEK, 7 WRZEŚNIA 2018
Dzieci gwiazd i lustra lodu- Katarzyna Izbicka
Czasem życie sprawia wrażenie tkwienia w stagnacji, nic się nie zmienia. Wszystko płynie swoim rytmem. W sumie można odnaleźć szczęście w prostocie i powtarzalności, ale pojawia się pytanie, co było przed tym i jak jawi się przyszłość. Skąd w poukładanym miasteczku, jakich wiele tyle tajemnic i czemu to twój świat zaczyna się walić?
Czasami lepiej jest uwierzyć w coś niesamowitego, niż trwać bezwzględnie przy powszechnie przyjętych prawdach.
Lindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo gadatliwą przyjaciółkę i chłopaka o oczach niczym płynne złoto. Dzięki temu spotkaniu życie dziewczyny zacznie się zmieniać, a ona dostrzeże to, czego nie widzą inni. Świat, w którym mieszka skrywa wiele tajemnic, a magiczne istoty są jego częścią. Nastolatka będzie musiała odkryć, czym była Wielka wojna, kim jest ona i jej kuzyn Eric oraz jaką rolę w jej życiu odgrywa Liam. Rozpoczyna się gra, w której możesz być tylko pionkiem lub odkryć całą prawdę. Tylko jak odnaleźć się pośród tylu kłamstw i niepewności? To, co ma wzmocnić Lindsey, może okazać się nie do przejścia.
Czemu ten tytuł czekał na recenzje, nie wiem, ale już to zmieniam i podsuwam swoją opinię na temat książki Katarzyny Izbickiej.
Tylko od czego, by zacząć? Fabuła, która wciąga od pierwszych stron i mami nas lekkością i tajemnicami przez cały czas trwania lektury. Gdy wkraczamy w pozornie uporządkowany i bezbarwny świat Lindsey może nam się wydawać, że nic nas nie zaskoczy. Jednak autorka potrafi namieszać i sprawić, że chce się więcej.
Łzy nigdy nie kłamią, Lin- powiedział, znów podchodząc do mnie.- One zawsze mówią prawdę. Tak samo jak oczy.
Możliwe, że to zasługa porywającego stylu lub samego pomysłu na fabułę, ale myślę, że całą robotę odhacza kreacja bohaterów. To ich charaktery, naturalność i interakcje, w jakie wchodzą, sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać. Lindsey polubicie od początku, nie irytuje i choć czasem popełnia głupie błędy, to zawsze stara się je naprawiać. Ciągnie ją do Liama, jednak szanuje układ, w jaki trafiła. Nie ma się jednak co martwić, bo między tą dwójką iskrzy od pierwszego spotkania i wcale nie pomaga im fakt ich pochodzenia. Przyjdzie im się zmierzyć z wieloma tajemnicami.
Ciekawe postaci i wciągająca fabuła, a to wszystko złączone w historię, która dopiero się rozpoczęła. Tom pierwszy jest wprowadzeniem do kolejnych wydarzeń. Mami i miesza, nie pozwala na dokładną analizę, wciąż ukrywając niektóre fakty dotyczące przeszłości i przyszłości. To kawałek dobrej fantastyki, która nieco inaczej zapatruje się na to, jak wyglądają kontakty ludzi, elfów i syren. Kto jest tym dobrym? Jaka tajemnica skrywa się za Wielką wojną? Czy Lindsey odkryje swoje moce i stłumi rodzące się uczucia? Przekonajcie się, a nie pożałujecie.
To lekka, barwna, tajemnicza i niezwykle przyjemna opowieść o przeznaczeniu, sile i odkrywaniu prawdziwego oblicza tych, którzy na co dzień nie rozstają się z maską. Napisana w świetnym i bardzo plastycznym stylu. Rozgromi was humorem i zachęci tajemnicą, a iskrzące spotkania Liama i Lindsey tylko dopełnią całość. Świetna młodzieżówka, która daje nadzieje na to, że tworzy się dobre zaplecze w polskiej fantastyce.
----------------------
http://www.martawsrodksiazek.pl/2018/09/dzieci-gwiazd-i-lustra-lodu-katarzyna.html
----------------------
Lindsey kocha taniec, kawę w swojej ulubionej kawiarni i swojego kuzyna Erica. Jej życie płynie spokojnym torem, wiodąc ją drogą wprost do 18 urodzin. Tydzień przed nią 18 urodziny obchodzi także jej kuzyn, jednak tego dnia znika bez śladu. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej wraz z pojawieniem się nowych uczniów w szkole dziewczyny. Lindsey trafi na nową bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykła , magiczna baśń napisana prosto i zwięźle. Nie ujęła mnie od samego początku, bo dość wolno się rozkręca i było kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale nie ma to sensu w związku z tym jak powieść rozkwita wraz z idącymi do przodu zdarzeniami. Jakoś mniej więcej od połowy książka przechodzi moim zdaniem transformację. Znikają nieco mozolne, codzienne wydarzenia bo wkraczamy do nowej, zaczarowanej rzeczywistości, w której znajdzie się główna bohaterka, Lin.
Nastolatka wiedzie normalne życie, chodzi do szkoły, a jej pasją jej taniec. Jednak w dniu 18 tych urodzin jej dotychczasowy świat wywróci się do góry nogami za sprawą pewnego Chłopca. Przystojnego, czarującego, który wprowadzi w jej świat sporo zamieszania. I emocji. ❤
Powieść napisała młodziutka osoba, jest to wyczuwalne, ale to jaką autorka posiada wyobraźnię jest wprost niesamowite! Od połowy kiedy pojawia się coraz więcej fantastycznych twistów czytałam jak zaczarowana! Smoki, elfy, dzieci gwiazd, magiczne zdolności, fantastyczne przygody... To wszystko znajdziemy w tej książce. Byłam jedynie zawiedziona znikomą wzmianką o syrenach i jednorożcach ( co obiecuje okładka, jest to nieco mylące bo o tych stworzonkach jest niewiele ) jednak w zupełności rekompensują mi to właśnie SMOKI! Oh ludzie spotykam się z nimi pierwszy raz w książce i było to cudowne spotkanie!
Fabuła przemyślana, fajnie poprowadzona, bohaterów można polubić ( no może nie wszystkich, ale czarne charaktery też są potrzebne, ot co ) nawet dialogi były bardzo realne. Do młodzieży nie należę już od jakiegoś czasu, jednak historia mnie ujęła. Niektóre opisy wyjątkowo mocno powodowały, że czułam się jakbym uczestniczyła razem z bohaterami w tych magicznych zmaganiach. Powieść ogromnie wpłynęła na moją wyobraźnię. To było piękne. Ta historia była piękna. Pani autorko proszę o więcej ❤ Polecam :)
Niezwykła , magiczna baśń napisana prosto i zwięźle. Nie ujęła mnie od samego początku, bo dość wolno się rozkręca i było kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale nie ma to sensu w związku z tym jak powieść rozkwita wraz z idącymi do przodu zdarzeniami. Jakoś mniej więcej od połowy książka przechodzi moim zdaniem transformację. Znikają nieco mozolne, codzienne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaściwie to nie czytam specjalnie fantasy, ale muszę powiedzieć, że ta książka mnie porwała. Może też dlatego, że jest takim połączeniem normalności z fantasy.
Lindsay główna bohaterka książki to przeciętna dziewczyna, która uwielbia kawę i taniec. Jest osobą właściwie wycofaną i nie lubi być w centrum uwagi. Lin jak to nastolatka w końcu zaczyna się umawiać z Mikem, z którym wkrótce zostają parą. Mieszka w małym miasteczku Hollyplace gdzie tak naprawdę niewiele się dzieje do czasu... Lindsay interesuje się również Wielką Wojną, o której zakazano opowiadać. Gdy do jej klasy dołącza 2 nowych uczniów, Agnes i Liam wszystko się zmienia. Z Agnes od razu się zaprzyjaźnia i stają się przyjaciółkami, natomiast Liam jest bardzo tajemniczą i zagadkową osobą. Jego oczy są wręcz niezwykłe i hipnotyzujące. Lin i Agnes cały czas uważają, że złoty kolor jego oczu zawdzięcza kolorowym soczewkom. Z czasem okazuje się, że były w błędzie.
Gdy do Lindsay w odwiedziny przyjeżdża jej ukochany kuzyn Eric, jest szczęśliwa. Okazuje się jednak, że jej szczęście nie potrwa długo. Chłopak długo nie zostaje i oznajmia Lin, że musi wyjechać. Nagle chłopak znika bez wieści. Dziewczyna jest zrozpaczona. Nie może zrozumieć, jak mógł tak zniknąć bez żadnej informacji. Boi się, że coś się stało. Gdy nadchodzą jej urodziny, jej kolor oczu się zmienia. Wychodzą na jaw rzeczy, których dziewczyna się nie spodziewała. Nie sądziła, że całe życie żyła w kłamstwie. W dniu jej urodzin nie tylko zmienia się jej kolor oczu, ale jej życie wywraca się do góry nogami. Dowiaduje się całej prawdy o Wielkiej Wojnie i kim, tak naprawdę jest.
Historia Wielkiej Wojny jest oczywiście oparta na chęci władzy przez jedną z grup. Na Ziemi od zawsze były różne rasy: Ludzie, Centaury, Syreny, Lizje, Jednorożce i Elfy. Nad wszystkimi grupami panowali Ludzie jednak gdy król Elfów zmarł i na tron rasy Elfów wstąpił jego syn Filiran wszystko się zburzyło. Pragnął on władzy. Jako że Elfy były sprytne król Filiran osiągnął co chciał. Zyskał władzę nad wszystkimi stworzeniami oprócz Ludzi. Było to także wynikiem zebrań Wielkiej Rady i to było jedyne wyjście przed wielką zagładą wszystkich stworzeń. Jednak Lizja o imieniu Nastoria- najstarsza wyrocznia zawarła po kryjomu układ z wysłannikiem ludzi, że aby ocalić inne rasy spod władzy Elfów, Gwiazdy będą wysyłać na Ziemię smoki wraz z ich panami i nie przestaną, dopóki wszystkich nie uwolnią. Jednak kiedy gwiazdy zaczęły przesyłać dzieci, Elfy zaatakowały. Jedyna Lizja, której udało się uciec to właśnie Nastoria, zabrała tyle dzieci, ile mogła, a resztę wysłała na Ziemię, tak aby Elfy ich nie znalazły.
Lin okazuje się, że jest Dzieckiem Gwiazd a Liam to jej bliźniaczy wysłannik. Liam wyjaśnił jej również, że pary te zazwyczaj łączą się ze sobą. Jednak on już z kimś jest. Zostali wysłani przez jedną z najjaśniejszych gwiazd. Wyjaśniając, pary wysyłane przez gwiazdy mają ten sam kolor oczu, jednak Liam i Lin są od podwójnej gwiazdy, czego wynikiem ich kolor oczu jest inny. Dowiaduje się również, że każdy z nich ma własnego smoka, ten fakt ją trochę przeraża. Niestety smoki zostały wysłane w góry i można mieć tylko nadzieję, że Elfy ich nie znalazły i nie zabiły. Lin postanawia znaleźć smoka i walczyć. Agnes, która jak się okazuje jest wnuczką jednego z członków Wielkiej Rady wyrusza razem z Liam i Lin do Pałacu Chmur. Tak Lin odnajduje swoją moc i uczy się wszystkiego. Uczy się, jak ma zapanować nad smokiem, jak już go odnajdą oraz jak zapanować nad swoją mocą. Natomiast na Ziemi Elfy porywają matkę Lin. Co się wydarzy dalej? Czy uda się odnaleźć smoka Lin? Czy pomimo swoich krzywd i kłamstw Lin zechce uratować matkę? Czy Liama i Lin coś jednak połączy?
Książka jest magiczna, sama okładka hipnotyzuje i przyciąga. Rozdziały są krótkie i czyta je się bardzo szybko. Opisów jest w sam raz i nie są nudne. Wszystko jest przemyślane i precyzyjne. Można zatracić się w tej bajce. Pragnę więcej nie mogę doczekać się dalszego ciągu!
Naprawdę polecam!
Właściwie to nie czytam specjalnie fantasy, ale muszę powiedzieć, że ta książka mnie porwała. Może też dlatego, że jest takim połączeniem normalności z fantasy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLindsay główna bohaterka książki to przeciętna dziewczyna, która uwielbia kawę i taniec. Jest osobą właściwie wycofaną i nie lubi być w centrum uwagi. Lin jak to nastolatka w końcu zaczyna się umawiać z Mikem, z...
Zaciekawiona okładką na jednym z bookstagramów dałam się uwieść własnej ciekawości i rozpoczęłam poszukiwania książki Katarzyny Izbickiej, dzięki pomocy autorki i Wydawnictwu Novae Res mogłam pozyskać tą niesamowitą opowieść, przekonać się jak to jest z tymi elfami, syrenami i jednorożcami. Nie musze wspominać, że ten lód w tytule to coś, co Snieznooka lubi, dlatego był kolejnym „za”, aby sięgnąć po tą pozycję. Co otrzymałam? Przekonajcie się sami.
„Czasami lepiej jest uwierzyć w coś niesamowitego, niż trwać bezwzględnie przy powszechnie przyjętych prawdach”
Lindsay jest nastolatką, nie wyróżnia się niczym szczególnym, mieszka z kochającą matką, chodzi do szkoły. Jest świetną dziewczyną, typem samotniczki, która nie lubi plotek. Jej pasją jest taniec, w którym jest naprawdę dobra, z tego powodu wzbudza zazdrość wśród koleżanek. Sprawia wrażenie, jakby stopy same ją niosły a ciało poddawało się każdej nucie. Lindsay lubi czytać, dlatego też popołudnia spędza w ulubionej kawiarni z dobrą książką. Rozwija swoje pasje nie rojąc niczego wbrew sobie, wiedzie zwyczajne życie, wszystko się układa do czasu, kiedy zbliżają się jej osiemnaste urodziny. Znika Eric, ukochany kuzyn dziewczyny, brak jest jakiegokolwiek śladu.
"Nasze ręce uniosły się wysoko, a twarze przybliżyły tak, że dzieliły nas zaledwie centymetry. Jego dłonie zaczęły zsuwać się w dół, muskając najpierw ramiona, potem talię, aż w końcu zatrzymały się na biodrach, podczas gdy moje spoczęły na jego szyi."
Krótko po tajemniczym zniknięciu kuzyna w życiu dziewczyny pojawia się tajemniczy chłopak, Liam całkowicie odmienia rzeczywistość naszej bohaterki.. Liam wzbudza powszechne zainteresowanie dziewczyn w szkole, jednak jego wzrok wędruję w stronę Lindsay, która zaczęła się spotykać ze starszym chłopakiem. Lin traktuje Liama z pewnego rodzaju dozą rezerwy, chociaż złotooki stara się być blisko niej. Nie poddaje się i walczy, wywracając wszystko, co znała do góry nogami. Liam wprowadza ją w inny świat, którego wyzwania mogą się okazać ponad jej siły. Czym tak na prawdę była Wielka Wojna?
"Łzy nigdy nie kłamią, Lin- powiedział, znów podchodząc do mnie.- One zawsze mówią prawdę. Tak samo jak oczy."
Po Wielkiej Wojnie przeszłość została wymazana z kart historii za sprawą Wielkiej Rady, która została utworzona z ocalałych osób, które przeżyły tamte mroczne czasy. Tak też nabrał mocy zakaz przekazywania o jakichkolwiek wydarzeniach sprzed tego okresu, czy w czasie jego trwania. Dla współcześnie żyjących w bezpiecznych czasach, zachłyśniętych spokojem i codziennością, myśli nie odpływają w zamierzchłe czasy, bo i po co? A jednak nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Lin wyrusza w podróż, która zmieni wszystko. Nie chcę zdradzić zbyt wiele, aby coś zostało także dla Was.
Katarzyna Izbicka ma niezwykle lekki styl i przyjemny, książkę czyta się szybko i nie spodziewałam się tego, że tak bardzo przypadnie mi do gustu. Fabuła książki jest ciekawa, lubię fantastykę, jestem zauroczona magią i smokami. W książce mamy dość mocno zarysowany wątek romantyczny, czego nie uważam za wadę, przyjemnie się czyta o rozterkach bohaterów czując, że są wykreowani w sposób realistyczny. Główna bohaterka jest bardzo emocjonalna, a opisy wykonywanego przez nią tańca są fenomenalne. Stara się być dzielna i silna, mimo, że często płacze, co jest ludzkim odruchem, mogłaby być to reakcja każdego z nas. Nie sposób jej nie polubić, mimo naiwności potrafiłam ją zrozumieć, w końcu jest młodziutka, nie powinno się więc od niej oczekiwać doświadczenia i samo zachowania trzydziestolatki. Nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy Lindsay, lepiej poznać wykreowany magiczny świat. Książka potrafi porwać czytelnika w niesamowity świat, mimo, że magicznych stworzeń jest mniej niż się tego spodziewałam, jednak to pierwszy tom, więc mam nadzieję, że w kolejnym autorka wyraźniej zaakcentuje magię i możliwości, jakie ona daje. Opowieść o Dzieciach Gwiazd jest dobra na jesienne wieczory, które są przed nami, polecam książkę, abyście sami mogli poznać bohaterów.
Zaciekawiona okładką na jednym z bookstagramów dałam się uwieść własnej ciekawości i rozpoczęłam poszukiwania książki Katarzyny Izbickiej, dzięki pomocy autorki i Wydawnictwu Novae Res mogłam pozyskać tą niesamowitą opowieść, przekonać się jak to jest z tymi elfami, syrenami i jednorożcami. Nie musze wspominać, że ten lód w tytule to coś, co Snieznooka lubi, dlatego był...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRóżne opinie czytywałam na temat tej pozycji. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale w żadnym razie nie zniechęciło mnie to, by po tą właśnie książkę sięgnąć :) Podobało mi się, że na spokojnie, bez wielkiego bum i w swoim tempie rozwija się owa historia. Młoda Linsday nie wie, że zniknięcie jej kuzyna jak i zmiany zachodzące w niej samej to początek jej nowego życia. Dobrze było czytać taką normalną codzienność, która nie była nasycona nie wiadomo jakimi dziwnymi zdarzeniami, bo nie zawsze dobrze to wychodzi. Nie odrywałam się od „Dzieci Gwiazd” praktycznie bez przerwy. Wprowadzenie jest napisane przemyślanie. Każda sytuacja i zdarzenie następuje elegancko i chronologicznie – ma się uczucie, że tak właśnie powinno być. Jedynie zakończenie jest przewidywalne, co nie sprawiło jednak mojej rezygnacji i czym prędzej chciałam się przekonać, czy rzeczywiście miałam rację. Zdecydowanie podobało mi się odkrywanie nowego miejsca z główną bohaterką, tak samo jak i poznawanie historii, o której tak wiele słyszała cała społeczność. Jeśli macie możliwość śmiało dajcie porwać się historii o nadprzyrodzonych stworzeniach – na bank Wam się spodoba!
Różne opinie czytywałam na temat tej pozycji. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale w żadnym razie nie zniechęciło mnie to, by po tą właśnie książkę sięgnąć :) Podobało mi się, że na spokojnie, bez wielkiego bum i w swoim tempie rozwija się owa historia. Młoda Linsday nie wie, że zniknięcie jej kuzyna jak i zmiany zachodzące w niej samej to początek jej nowego życia. Dobrze było...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałem czego spodziewać się po tej książce - debiut tej autorki, mało opinii, zupełna niewiadoma. Powiem jedno - BYŁO WARTO ! Zaczyna się zupełnie zwyczajnie: nastolatka w normalnym świecie szkoły, znajomych, zajęć pozalekcyjnych, ale ze strony na stronę akcja rozkręca się coraz bardziej. Ukochany kuzyn zaczyna mieć dziwne wizje i nagle znika bez śladu, a sama Lin też obserwuje u siebie nietypowe zmiany. Co się dzieje? Nie będę zdradzać fabuły, ale dziewczyna powoli wkracza w nieznany sobie magiczny świat, o którego istnieniu nie miała pojęcia. Wszystko opisane lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Jeśli macie ochotę na miły czas z książką to sięgnijcie po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Czekam na kontynuację tej historii.
Nie wiedziałem czego spodziewać się po tej książce - debiut tej autorki, mało opinii, zupełna niewiadoma. Powiem jedno - BYŁO WARTO ! Zaczyna się zupełnie zwyczajnie: nastolatka w normalnym świecie szkoły, znajomych, zajęć pozalekcyjnych, ale ze strony na stronę akcja rozkręca się coraz bardziej. Ukochany kuzyn zaczyna mieć dziwne wizje i nagle znika bez śladu, a sama Lin...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" to kolejna bajkowa opowieść, po jaką ostatnio sięgnęłam. Ja – kochająca ponad życie zagadki, krew i morderstwa: coraz częściej sięgam po tego typu pozycje! Jak wyglądało moje spotkanie z Dziećmi Gwiazd? Czy nie żałuję, że po raz kolejny zdradziłam moje ulubione kryminały?
...
Po Wielkiej Wojnie przeszłość przestała istnieć. Wielka Rada, utworzona z grupki osób, które przeżyły czasy Wielkiej Wojny zakazała o niej, i czasach przed nią, cokolwiek mówić.
...
Książka napisana jest lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Mimo, iż zastosowano w niej narrację pierwszoosobową, której zazwyczaj nie lubię: czytało mi się ją bardzo dobrze. Główny wątek wciąga, ale wątki poboczne niewiele mu ustępują – opowieść pochłania nas i nawet nie wiem, kiedy mijały mi kolejne strony. Gdyby nie fakt, że – jak to często bywa – nagle pojawiła się masa nieplanowanych rzeczy do zrobienia, to zapewne pochłonęłabym ją za jeden wieczór.
...
Pełna recenzja:
https://nietylkobestsellery.pl/inne/dzieci-gwiazd-i-lustra-lodu-katarzyna-izbicka-recenzja-ksiazki/
"Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu" to kolejna bajkowa opowieść, po jaką ostatnio sięgnęłam. Ja – kochająca ponad życie zagadki, krew i morderstwa: coraz częściej sięgam po tego typu pozycje! Jak wyglądało moje spotkanie z Dziećmi Gwiazd? Czy nie żałuję, że po raz kolejny zdradziłam moje ulubione kryminały?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...
Po Wielkiej Wojnie przeszłość przestała istnieć. Wielka Rada,...
Pani Kasia ma niezwykle przyjemny styl. Momentami nie mogłam nie parsknąć śmiechem (Jak się tym startuje? rozbawiło mnie tak bardzo, że aż chłopak zapytał, dlaczego się śmieję!). Ponadto podczas czytania czuć fascynację tańcem, a ich opisy głęboko zapadają w pamięci. Książkę czyta się niezwykle szybko - sama skończyłam ją tego samego dnia, którego zaczęłam.
Gorzej jest natomiast z akcją, ponieważ nastawiłam się na fantasy z dodatkiem romansu, a dostałam coś zupełnie odwrotnego. Sama idea wątku fantasy okazała się fantastyczna, ale nie mogę nic zdradzić, bo popsułabym wam zabawę. Żałuję jednak, że lekcje w Pałacu zostały sprowadzone w większości do wspomnienia o nich, a same sprawy magiczne - do krótkich epizodów, sytuacji i wyjaśnień. Gdybyście jednak mieli ochotę na romans - tutaj autorka rozwinęła skrzydła. Pomijając początkowy wątek miłosny, przechodzimy do czworokątu, i to dość skomplikowanego i pełnego sprzeczek, kłótni i dramatów. Zasmuciło mnie, że autorka trzymała się bezpiecznych schematów i powieść jakoś niczym nie była w stanie zaskoczyć. Zakończenie jednak sprawia, że chciałabym poznać dalsze losy bohaterów i nastawiam się na zdecydowanie więcej magii.
Lin to postać żywa i bardzo emocjonalna! Uwielbia taniec, a jego opisy są po prostu magnetyzujące. Jednocześnie cechuje ją pewna niekonsekwencja, bo kiedy na początku mówi, że będzie silna - następnie łzy towarzyszą jej bardzo często. Liam to niegrzeczny chłopiec, który na pewno skrywa jakąś tajemnicę lub dwie, ale jakoś nie wzbudził we mnie ciepłych uczuć. Zdecydowanie wolałam Logana - ciepłego i potrafiącego pocieszyć Lin. Autorka wprowadziła też postać bardzo pozytywną - Agnes. Tę dziewczynę fascynuje chyba wszystko! Jej przeciwieństwem okazała się Ashley, zazdrosna ruda miotła. Ciężko mi jednak uwierzyć w to, że dziewczyny (i kuzyn Lin) tak szybko we wszystko uwierzyli i ŻADNE nie okazało sceptycyzmu. Naprawdę - nale zostajecie wrzuceni w wir magicznych stworzeń - elfy, smoki i te sprawy, a ktoś opowiada wam historię o Wielkiej Wojnie, a wy uznajecie to za genialne wyjaśnienie.
Osobiście uważam, że gdyby autorka bardziej skupiła się na tym, że to powieść fantasy i rozwinęła wątek Dzieci Gwiazd oraz ich mocy, smoków i samej wojny - książka byłaby genialna. Niepotrzebnie został tu wtrącony tak rozległy wątek miłosny, który zwyczajnie przysłania inne aspekty fabuły. Do tego chciałabym, aby w drugim tomie pani Kasia trochę bardziej odeszła od utartych schematów, ponieważ naprawdę widzę potencjał w całym pomyśle! Książkę czyta się dobrze jako lekką lekturę na jeden wieczór, o ile nie spodziewacie się rozbudowanego fantasy.
Pani Kasia ma niezwykle przyjemny styl. Momentami nie mogłam nie parsknąć śmiechem (Jak się tym startuje? rozbawiło mnie tak bardzo, że aż chłopak zapytał, dlaczego się śmieję!). Ponadto podczas czytania czuć fascynację tańcem, a ich opisy głęboko zapadają w pamięci. Książkę czyta się niezwykle szybko - sama skończyłam ją tego samego dnia, którego zaczęłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorzej jest...
Jeśli lubisz książki pełne nieoczekiwanych zdarzeń, tajemnic i niezwykłych bohaterów, to koniecznie sięgnij po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Pochłonęłam tę książkę bez przerw ( no prawie), bo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Akcja toczy się bez przynudzania od pierwszej do ostatniej strony. Lindsay z normalnego, spokojnego świata wkracza w magiczny, nieznany ale wspaniale wykreowany i przeżywa przygody wraz z nowopoznanymi nieziemskimi przyjaciółmi. Jest zaskoczenie, jest tajemnica, jest przystojny chłopak i rodzące się uczucie - jak dla mnie super! Czekam na kolejne części!!!
POLECAM !!!
Jeśli lubisz książki pełne nieoczekiwanych zdarzeń, tajemnic i niezwykłych bohaterów, to koniecznie sięgnij po "Dzieci Gwiazd i Lustra Lodu". Pochłonęłam tę książkę bez przerw ( no prawie), bo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Akcja toczy się bez przynudzania od pierwszej do ostatniej strony. Lindsay z normalnego, spokojnego świata wkracza w magiczny, nieznany ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze mi się czytało. Główna bohaterka to nastolatka, którą polubisz od pierwszych stron. Wydaje się zwyczajną dziewczyną, jednak ze strony na stronę pojawia się coraz więcej znaków zapytania i dziwnych zdarzeń. Akcja wciąga czytelnika, napięcie rośnie, chcesz wiedzieć więcej, szybciej... Lin wkracza w nieznany sobie świat, zdobywa nowych przyjaciół i stają przed nią wyzwania o jakich nigdy nie myślała. Całość fabuły jest spójna, dobrze wykreowana, bardzo ciekawa. Warto sięgnąć po te pozycję, bo miło spędza się przy niej czas i zapada w pamięć
Bardzo dobrze mi się czytało. Główna bohaterka to nastolatka, którą polubisz od pierwszych stron. Wydaje się zwyczajną dziewczyną, jednak ze strony na stronę pojawia się coraz więcej znaków zapytania i dziwnych zdarzeń. Akcja wciąga czytelnika, napięcie rośnie, chcesz wiedzieć więcej, szybciej... Lin wkracza w nieznany sobie świat, zdobywa nowych przyjaciół i stają przed...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to