Wróć na stronę książki

Oceny książki Helena: misja możliwa

Średnia ocen
8,5 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
377
361

Na półkach:

Kiedy osiem lat temu, będąc na misji w Boliwii, została brutalnie zamordowana, byłam wstrząśnięta. Żałowałam Jej młodego życia i obiecującej przyszłości. Miała przecież narzeczonego, chciała założyć rodzinę… Wtedy jeszcze nie rozumiałam, że Helenka po prostu szybciej dojrzała do nieba, a Jej misja… wciąż trwa!

Pojęłam to dopiero w ciągu ostatnich tygodni, kiedy czytałam tę niezwykłą, utkaną ze wspomnień i świadectw o Helence, książkę. Jej lektura stała się dla mnie czasem swoistych rekolekcji, kiedy przeglądałam się w Helence jak w lustrze, badając swoje serce.

Jestem wdzięczna Ewelinie Gładysz i Przemysławowi Radzyńskiemu, że niedługo po śmierci Helenki, szukając prawdy o tej „zwyczajnej niezwyczajnej dziewczynie”, zadali sobie trud, żeby porozmawiać z Jej rodziną, bliskimi i przyjaciółmi. Z wywiadów tych powstała książka „usłyszana, a nie napisana”, którą się przeżywa, a nie czyta.

Helenka, którą dzięki niej poznałam, rozświetliła mi mrok ostatnich dni. Pokazała, jak żyć mądrze i z pasją, jak każdy talent pomnażać i służyć nim innym, jak nie zatrzymywać nic dla siebie. Uczyła, jak uważnie rozeznawać wolę Bożą i z odwagą realizować pragnienia, które Bóg wkłada w nasze serca.

Uświadomiła mi, że nie trzeba wyjeżdżać na misje, żeby świadczyć o Bogu, że wystarczy „być przeźroczystym”, mieć „azymut na drugiego człowieka” i widzieć możliwości, a nie problemy.

Tak, Jej „misja możliwa” nie skończyła tej dramatycznej nocy, kiedy Helena narodziła się dla nieba! Jej „kolorowe serce” z coraz większą mocą inspiruje i motywuje do pięknego życia.

Jeśli więc jeszcze nie słyszeliście o Helenie Kmieć, koniecznie sięgnijcie po tę książkę!
Jestem pewna, że i Was zachwyci ❤️

Kiedy osiem lat temu, będąc na misji w Boliwii, została brutalnie zamordowana, byłam wstrząśnięta. Żałowałam Jej młodego życia i obiecującej przyszłości. Miała przecież narzeczonego, chciała założyć rodzinę… Wtedy jeszcze nie rozumiałam, że Helenka po prostu szybciej dojrzała do nieba, a Jej misja… wciąż trwa!

Pojęłam to dopiero w ciągu ostatnich tygodni, kiedy czytałam tę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
563
563

Na półkach: ,

Kim była Helenka Kmieć? W 2017 roku o jej osobie zrobiło się głośno, gdy została zamordowana podczas posługi misjonarki świeckiej, którą pełniła wraz z drugą dziewczyną z Polski - Anitką Szuwad, w boliwijskiej ochronce dla dzieci prowadzonej przy zgromadzeniu sióstr zakonnych.
Kim była Helenka Kmieć?
Po przeczytaniu tych dwudziestu czterech rozmów z bliskimi dziewczyny - mogę bez wątpienia napisać, że była niezwykła w swojej zwyczajności, skromności i działaniach.
Dostajemy rozmowy prowadzone i spisane przez Ewelinę Gładysz i Przemysława Radzyńskiego. Jako pierwsi głos na temat Helenki zabierają jej najbliżsi - rodzice, siostra, wujek oraz chłopak, z którym miała zaręczyć się po powrocie z misji. Potem trafia do nas cała gama rozmów z przyjaciółmi w grup w których Helenka czynnie brała udział. Mamy też rozmowy z przedstawicielami Salwatorianów - z ramienia których dziewczyny wyjechały na misję. Na koniec dostajemy rozmowy z tymi, którzy towarzyszyli Helence w ostatnich dniach jej życia - Anitą Szuwald i siostrami - siostrą Bejzymą Jodłowską i siostrą Savią Bezak.
Jaki obraz wyłania się po przeczytaniu całości? Helena Kmieć może być stawiana jako wzór do naśladowania w swojej skromności, delikatności a jednocześnie wielkiej sile i zapale do pracy i życia. To nie porcelanowa laleczka - nie ideał który wszystko miał w życiu poukładane. To zwyczajna, prosta dziewczyna, która tak bardzo pokochała Boga, że ten dawał jej siłę, by inspirowała innych i by była ich cichym aniołem. To młoda kobieta, która czuła się niepewna i zagubiona, szukała swojej drogi, a jednocześnie cały czas miała ufność w Panu.

To pozycja warta polecenia.
Ktoś obcy stał się bliski mojemu sercu - łatwo poczuć bliskość z Heleną.

Kim była Helenka Kmieć? W 2017 roku o jej osobie zrobiło się głośno, gdy została zamordowana podczas posługi misjonarki świeckiej, którą pełniła wraz z drugą dziewczyną z Polski - Anitką Szuwad, w boliwijskiej ochronce dla dzieci prowadzonej przy zgromadzeniu sióstr zakonnych.
Kim była Helenka Kmieć?
Po przeczytaniu tych dwudziestu czterech rozmów z bliskimi dziewczyny -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
95

Na półkach:

Z czym kojarzą Wam się słowa: „misjonarka”, „święta” i „męczennica”? Zapewne większość z Was ma teraz przed oczami jakieś stare freski, może zdjęcia zapracowanych sióstr zakonnych, czy opowieści o czyichś niezwykłych czynach… Mało komu przyjdzie do głowy młodziutka, uśmiechnięta i jak najbardziej współczesna dziewczyna w różowej bluzce. A przecież „taki duży, taki mały może świętym być.” Wystarczy tylko chcieć.

Helenka Kmieć była zupełnie zwyczajną, nieustannie zabieganą dziewczyną. Z uśmiechem na twarzy zmagała się z przykrótką jak na jej potrzeby dobą, dzieląc swój czas między pracę stewardessy, chłopaka i wyjazdy w ramach Wolontariatu Misyjnego Salvator. Mimo braku czasu chętnie angażowała się w najróżniejsze dodatkowe inicjatywy i zachęcała do tego swoich znajomych. Była niezwykle skromna, czasem nawet jej najbliżsi dopiero po miesiącach dowiadywali się o niektórych akcjach, w których brała udział. Helenka cieszyła się każdą chwilą życia, planowała wyjść za mąż, założyć rodzinę… Zginęła w nocy z 23 na 24 stycznia 2017 r, w boliwijskiej ochronce, którą pomagała remontować. Obecnie wiele osób modli się za jej wstawiennictwem, mówi się też, że być może w przyszłości zostanie kanonizowana.

„Boliwia: Misja możliwa” – taką dowcipnie nawiązującą do filmu „Mission impossible” nazwę nosiła strona na Facebooku, na której Helenka zbierała pieniądze na wyjazd do Cochabamy - jak się okazało, ostatnią podróż dziewczyny na tym świecie. Stąd właśnie autorzy zaczerpnęli inspirację dla tytułu i tematyki książki...
Cała recenzja pod linkiem: http://lekturymolinki.blogspot.com/2020/04/helena-misja-mozliwa-rozmawiaja-ewelina.html

Z czym kojarzą Wam się słowa: „misjonarka”, „święta” i „męczennica”? Zapewne większość z Was ma teraz przed oczami jakieś stare freski, może zdjęcia zapracowanych sióstr zakonnych, czy opowieści o czyichś niezwykłych czynach… Mało komu przyjdzie do głowy młodziutka, uśmiechnięta i jak najbardziej współczesna dziewczyna w różowej bluzce. A przecież „taki duży, taki mały może...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to