W poprzednim tomie za duży było "nagle", tu za dużo "niespodziewanie" "zrozumiał", "NIEOCZEKIWANIE" ... nie wiem czy autorowi brakuje słów. Fajnie pisze ale słownictwo ubogie.
W poprzednim tomie za duży było "nagle", tu za dużo "niespodziewanie" "zrozumiał", "NIEOCZEKIWANIE" ... nie wiem czy autorowi brakuje słów. Fajnie pisze ale słownictwo ubogie.
Czytam różne opinie… i ręce opadają. Wygląda na to, że tik-tokerzy nie dają rady utrzymać koncentracji na 2-3 stronach tekstu (pozdrowienia dla pana od 5/10:)))
To nie „Świat stali”, który czyta się w wc, to pełnokrwista s-f, z całym, wymyślonym i opisanym światem.
Doskonały debiut, mega pomysł, oryginalność i znakomicie zbudowany świat i historia.
Tom 2 przyspiesza i cieszy praca nad warsztatem.
(Malkontentom polecam pierwsze tomy pisane przez Michała Cholewę, też startował, a patrzmy gdzie wylądował;).
Czekamy na tom 3. I liczymy na wbicie w fotel.
Szacunek dla autora, który splata tyle światów i tyle wątków. I wymyśla pełny, immersyjny, opis świata, a nie skacze od jednego wydarzenia do drugiego. Ciekawe czy malkontenci czytali kiedys Diunę?:)
Czytam różne opinie… i ręce opadają. Wygląda na to, że tik-tokerzy nie dają rady utrzymać koncentracji na 2-3 stronach tekstu (pozdrowienia dla pana od 5/10:)))
To nie „Świat stali”, który czyta się w wc, to pełnokrwista s-f, z całym, wymyślonym i opisanym światem.
Doskonały debiut, mega pomysł, oryginalność i znakomicie zbudowany świat i historia.
Pomysł bardzo fajny, ale masa błędów logicznych w fabule. Także w wielu miejscach zaprzecza wiedzy naukowej oraz możliwych logicznych posunięć w sytuacjach.
Pisanie książek z czasem w tle wymaga rozległej wiedzy i jeszcze mocniej logicznych połączeń. Tutaj niestety tego brakuje. Jak modelowanie przeszłość, to by modelowali na likwidację wroga, prędzej niż taka kosmetykę o niskim stopniu prawdopodobieństwa rezultatów. Bo co by stało na przeszkodzie nawet jak powstanie napęd sferyczny, aby ich wróg wykonał kolejne posunięcie do zniszczenia ludzkości. Bazowanie jako rozwiązanie ostateczne problemu za sprawą napędu sferycznego jest idiotyzmem. Leczenie objawów nie choroby czyli Ulissesa i jego likwidacji. Wiele ogólnie grubych nielogicznych ma ta książka wątków.
Cały czas poprawiają co się wydarzyło w świecie Alfa, nie lepiej tam podrzucić plany napędu w różne kraje, niż pudarować problem wynalezienia w jakiś kacapi.
Również ciekawa sprawa, jak to w 2002 roku w jakiejś kacapi mieli wszyscy powszechne telefony komórkowe. Ostro polecieli w tej książce z powszechnym internetem w tamtych czasach i powszechnością telefonów komórkowych.
40 000 lat po zakończeniu wielkiej wojny, nadal służą te same okręty przez 40 000 lat szok. Natomiast wygrani zupełnie nie posunęli się przez 40 000 lat w rozwoju bo nadal używają okrętów arwalińskich tak starych jako potężne i niesamowite maszyny to już kolejny szok. Niestety ta książka ma całą gamę takich totalnej bzdur i niedorzecznych rzeczy.
Błąd logiczny i idiotyzm co kilkanaście zdań.
Pomysł bardzo fajny, ale masa błędów logicznych w fabule. Także w wielu miejscach zaprzecza wiedzy naukowej oraz możliwych logicznych posunięć w sytuacjach.
Pisanie książek z czasem w tle wymaga rozległej wiedzy i jeszcze mocniej logicznych połączeń. Tutaj niestety tego brakuje. Jak modelowanie przeszłość, to by modelowali na likwidację wroga, prędzej niż taka kosmetykę o...
II tom to nagroda dla czytelnika, któremu udało się przebrnąć przez nie najłatwiejszy tom I. O ile w pierwszym tomie był problem z nadmiarem wodolejstwa to w kontynuacji akcja mocno przyspiesza. Śledzimy losy nie tylko aktualnej rzeczywistości ale coraz więcej czasu spędzamy w przeszłości alternatywnej rzeczywistości ziemi a nawet odległych planet gdzie Federacja 40 tys. lat po wielkim zwycięstwie nad potężną Arnvalią drży w posadach na skutek działania separatystów i dawnych sojuszników Arnvalian. Dowiadujemy się więcej o Federacji a przede wszystkim o Ashtarianach, dawnych sojusznikach Arvalii, którzy nie tylko "czuwają" nad ludzkością na ziemi ale i zaczynają śnić o dawnej potędze. Dowiadujemy się też prawdy o pochodzeniu ludzkości, która wcale nie jest tak oczywista jak sądziliśmy wcześniej i może mieć poważne konsekwencje dla całej galaktyki.
Autor wziął chyba sobie do serca uwagi czytelników i ograniczył niepotrzebne, nic nie wnoszące wątki ale i całkowicie ich się nie ustrzegł. Na szczęście w tym tomie to tylko rzadkie przerywniki. Jestem pod wrażeniem i niecierpliwie czekam na III tom. Oby nie za długo.
II tom to nagroda dla czytelnika, któremu udało się przebrnąć przez nie najłatwiejszy tom I. O ile w pierwszym tomie był problem z nadmiarem wodolejstwa to w kontynuacji akcja mocno przyspiesza. Śledzimy losy nie tylko aktualnej rzeczywistości ale coraz więcej czasu spędzamy w przeszłości alternatywnej rzeczywistości ziemi a nawet odległych planet gdzie Federacja 40 tys....
Druga cześć dostała jeszcze 1 bonusową gwiazdkę za brak wysokiego progu wejścia :) Wspaniale "pociągnięta" historia, jeszcze bardziej dynamiczna akcja, dynamicznie zmieniający się świat i w końcu bohaterowie uciekający z szablonów - czegóż chcieć więcej ? :)
Druga cześć dostała jeszcze 1 bonusową gwiazdkę za brak wysokiego progu wejścia :) Wspaniale "pociągnięta" historia, jeszcze bardziej dynamiczna akcja, dynamicznie zmieniający się świat i w końcu bohaterowie uciekający z szablonów - czegóż chcieć więcej ? :)
W poprzednim tomie za duży było "nagle", tu za dużo "niespodziewanie" "zrozumiał", "NIEOCZEKIWANIE" ... nie wiem czy autorowi brakuje słów. Fajnie pisze ale słownictwo ubogie.
W poprzednim tomie za duży było "nagle", tu za dużo "niespodziewanie" "zrozumiał", "NIEOCZEKIWANIE" ... nie wiem czy autorowi brakuje słów. Fajnie pisze ale słownictwo ubogie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra.
Bardzo dobra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytam różne opinie… i ręce opadają. Wygląda na to, że tik-tokerzy nie dają rady utrzymać koncentracji na 2-3 stronach tekstu (pozdrowienia dla pana od 5/10:)))
To nie „Świat stali”, który czyta się w wc, to pełnokrwista s-f, z całym, wymyślonym i opisanym światem.
Doskonały debiut, mega pomysł, oryginalność i znakomicie zbudowany świat i historia.
Tom 2 przyspiesza i cieszy praca nad warsztatem.
(Malkontentom polecam pierwsze tomy pisane przez Michała Cholewę, też startował, a patrzmy gdzie wylądował;).
Czekamy na tom 3. I liczymy na wbicie w fotel.
Szacunek dla autora, który splata tyle światów i tyle wątków. I wymyśla pełny, immersyjny, opis świata, a nie skacze od jednego wydarzenia do drugiego. Ciekawe czy malkontenci czytali kiedys Diunę?:)
Czytam różne opinie… i ręce opadają. Wygląda na to, że tik-tokerzy nie dają rady utrzymać koncentracji na 2-3 stronach tekstu (pozdrowienia dla pana od 5/10:)))
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie „Świat stali”, który czyta się w wc, to pełnokrwista s-f, z całym, wymyślonym i opisanym światem.
Doskonały debiut, mega pomysł, oryginalność i znakomicie zbudowany świat i historia.
Tom 2 przyspiesza i...
Pomysł bardzo fajny, ale masa błędów logicznych w fabule. Także w wielu miejscach zaprzecza wiedzy naukowej oraz możliwych logicznych posunięć w sytuacjach.
Pisanie książek z czasem w tle wymaga rozległej wiedzy i jeszcze mocniej logicznych połączeń. Tutaj niestety tego brakuje. Jak modelowanie przeszłość, to by modelowali na likwidację wroga, prędzej niż taka kosmetykę o niskim stopniu prawdopodobieństwa rezultatów. Bo co by stało na przeszkodzie nawet jak powstanie napęd sferyczny, aby ich wróg wykonał kolejne posunięcie do zniszczenia ludzkości. Bazowanie jako rozwiązanie ostateczne problemu za sprawą napędu sferycznego jest idiotyzmem. Leczenie objawów nie choroby czyli Ulissesa i jego likwidacji. Wiele ogólnie grubych nielogicznych ma ta książka wątków.
Cały czas poprawiają co się wydarzyło w świecie Alfa, nie lepiej tam podrzucić plany napędu w różne kraje, niż pudarować problem wynalezienia w jakiś kacapi.
Również ciekawa sprawa, jak to w 2002 roku w jakiejś kacapi mieli wszyscy powszechne telefony komórkowe. Ostro polecieli w tej książce z powszechnym internetem w tamtych czasach i powszechnością telefonów komórkowych.
40 000 lat po zakończeniu wielkiej wojny, nadal służą te same okręty przez 40 000 lat szok. Natomiast wygrani zupełnie nie posunęli się przez 40 000 lat w rozwoju bo nadal używają okrętów arwalińskich tak starych jako potężne i niesamowite maszyny to już kolejny szok. Niestety ta książka ma całą gamę takich totalnej bzdur i niedorzecznych rzeczy.
Błąd logiczny i idiotyzm co kilkanaście zdań.
Pomysł bardzo fajny, ale masa błędów logicznych w fabule. Także w wielu miejscach zaprzecza wiedzy naukowej oraz możliwych logicznych posunięć w sytuacjach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisanie książek z czasem w tle wymaga rozległej wiedzy i jeszcze mocniej logicznych połączeń. Tutaj niestety tego brakuje. Jak modelowanie przeszłość, to by modelowali na likwidację wroga, prędzej niż taka kosmetykę o...
Czekam na III Tom!!!
Czekam na III Tom!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo drugim tomie moje zainteresowanie tylko wzrosło, coraz więcej zagadek, coraz potężniejsza intryga, świetnie napisane s-f.
Po drugim tomie moje zainteresowanie tylko wzrosło, coraz więcej zagadek, coraz potężniejsza intryga, świetnie napisane s-f.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWartka akcja. Czekam na dalsza cześć
Wartka akcja. Czekam na dalsza cześć
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkomplikowane, wielowątkowe i niebanalne. Takie książki lubię. Od miesięcy czekam na kontynuację.
Skomplikowane, wielowątkowe i niebanalne. Takie książki lubię. Od miesięcy czekam na kontynuację.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytadło z tak rozbudowanymi wątkami, że czasem trudno nadążyć.
Na długie zimowe wieczory - albo na basen :)
Czytadło z tak rozbudowanymi wątkami, że czasem trudno nadążyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa długie zimowe wieczory - albo na basen :)
II tom to nagroda dla czytelnika, któremu udało się przebrnąć przez nie najłatwiejszy tom I. O ile w pierwszym tomie był problem z nadmiarem wodolejstwa to w kontynuacji akcja mocno przyspiesza. Śledzimy losy nie tylko aktualnej rzeczywistości ale coraz więcej czasu spędzamy w przeszłości alternatywnej rzeczywistości ziemi a nawet odległych planet gdzie Federacja 40 tys. lat po wielkim zwycięstwie nad potężną Arnvalią drży w posadach na skutek działania separatystów i dawnych sojuszników Arnvalian. Dowiadujemy się więcej o Federacji a przede wszystkim o Ashtarianach, dawnych sojusznikach Arvalii, którzy nie tylko "czuwają" nad ludzkością na ziemi ale i zaczynają śnić o dawnej potędze. Dowiadujemy się też prawdy o pochodzeniu ludzkości, która wcale nie jest tak oczywista jak sądziliśmy wcześniej i może mieć poważne konsekwencje dla całej galaktyki.
Autor wziął chyba sobie do serca uwagi czytelników i ograniczył niepotrzebne, nic nie wnoszące wątki ale i całkowicie ich się nie ustrzegł. Na szczęście w tym tomie to tylko rzadkie przerywniki. Jestem pod wrażeniem i niecierpliwie czekam na III tom. Oby nie za długo.
II tom to nagroda dla czytelnika, któremu udało się przebrnąć przez nie najłatwiejszy tom I. O ile w pierwszym tomie był problem z nadmiarem wodolejstwa to w kontynuacji akcja mocno przyspiesza. Śledzimy losy nie tylko aktualnej rzeczywistości ale coraz więcej czasu spędzamy w przeszłości alternatywnej rzeczywistości ziemi a nawet odległych planet gdzie Federacja 40 tys....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga cześć dostała jeszcze 1 bonusową gwiazdkę za brak wysokiego progu wejścia :) Wspaniale "pociągnięta" historia, jeszcze bardziej dynamiczna akcja, dynamicznie zmieniający się świat i w końcu bohaterowie uciekający z szablonów - czegóż chcieć więcej ? :)
Druga cześć dostała jeszcze 1 bonusową gwiazdkę za brak wysokiego progu wejścia :) Wspaniale "pociągnięta" historia, jeszcze bardziej dynamiczna akcja, dynamicznie zmieniający się świat i w końcu bohaterowie uciekający z szablonów - czegóż chcieć więcej ? :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to