Moja pierwsza książka Georgette Heyer, podobno jedna z jej najlepszych. Cóż...
Skusiłam się, bo autorka "niewspółczesna", Brytyjka, więc spodziewałam się przynajmniej lepszego odwzorowania epoki, niż to bywa w nowszych romansach historycznych.
A tymczasem to typowa, naiwna historyjka jakie można liczyć w setkach/tysiącach. Może rzeczywiście momentami język odwołuje się do Jane Austen, ale to by było na tyle.
Sytuacje, bohaterowie - mało realne jak na epokę.
Końcówka książki nudnawa, brak napięcia, zaskoczenia lub przynajmniej zaciekawienia "co będzie dalej".
Na plus zapisuję brak scen erotycznych, dyszenia, wzdychania, pękania serc na tysiące kawałków i podobnych bzdur, których pełna jest tego rodzaju literatura.
Jednak jeśli chodzi o gotycki romans historyczny to dla mnie numerem jeden jest Victoria Holt, a po powieści Georgette Heyer już nie sięgnę.
Moja pierwsza książka Georgette Heyer, podobno jedna z jej najlepszych. Cóż...
Skusiłam się, bo autorka "niewspółczesna", Brytyjka, więc spodziewałam się przynajmniej lepszego odwzorowania epoki, niż to bywa w nowszych romansach historycznych.
A tymczasem to typowa, naiwna historyjka jakie można liczyć w setkach/tysiącach. Może rzeczywiście momentami język odwołuje się do...
Jedna z lepszch książek tej autorki. Czasami powiewa nudą, ale naszczęście raz na 100 stron było się z czego zaśmiać, bo nie wiem czy bym ją inaczej doczytała. Jak dla mnie była ok, więc polecam.
Jedna z lepszch książek tej autorki. Czasami powiewa nudą, ale naszczęście raz na 100 stron było się z czego zaśmiać, bo nie wiem czy bym ją inaczej doczytała. Jak dla mnie była ok, więc polecam.
Dlaczego nie można go porównywać w skali jeden do jednego z książkami Austen? Bo Jane nie pisała romansów historycznych, tylko romanse obyczajowe. One dla nas stały się historyczne. To jest naprawdę dobry romans historyczny. Ma podobną dynamikę, a nawet koncept do "Dumy i uprzedzenia", ale bohaterowie są stworzeni przez autorkę żyjącą ponad wiek po okresie regencji i to się czuje. Klimat podobny, brak seksu i cały humor oparty na wadach poszczególnych bohaterów, ale już oni sami są jednak inni. Autorka mogła sobie po prostu pozwolić na więcej.
Phoebe nie jest podobna do w gruncie rzeczy świetnie "ułożonych" bohaterek z tamtej epoki. Jest inteligentniejsza, bardziej wygadana i odważna. Jej epokowe pierwowzory widziałyby w niej masę wad i ekscentryzm nie do przyjęcia. Książka była jednak napisana dla naszych babć i mam, a te już takie potulne i przytłoczone światem nie były.
To nie jest głęboka fabuła z wielkimi dramatami, to lekka tryskająca humorem historyjka o miłości i zmianach, które musieli przejść bohaterowie, by to uczucie stało się możliwe. Moje wydanie z 2007 roku to ponad 500 kieszonkowych stron, ale to tylko jeden uśmiechnięty wieczór. Dla dialogów, dla karykaturalnych drugoplanowych bohaterów i dla scen, w których utarto Księciu Sylwestrowi nosa, WARTO.
Dlaczego nie można go porównywać w skali jeden do jednego z książkami Austen? Bo Jane nie pisała romansów historycznych, tylko romanse obyczajowe. One dla nas stały się historyczne. To jest naprawdę dobry romans historyczny. Ma podobną dynamikę, a nawet koncept do "Dumy i uprzedzenia", ale bohaterowie są stworzeni przez autorkę żyjącą ponad wiek po okresie regencji i to się...
Klasyczny romans historyczny nie odbiegający od schematu, a jednak...Dobrze opisane postacie, z głębią i charakterem przynajmniej trówymiarowym. Świetne dialogi zawierające szpilki i szpileczki w ilości wywołującej zaciekawienie. Do tego swoisty napuszony, zupełnie niedzisiejszy styl narracji. Wszystko to złożyło się na urokliwą książkę romansową.
Klasyczny romans historyczny nie odbiegający od schematu, a jednak...Dobrze opisane postacie, z głębią i charakterem przynajmniej trówymiarowym. Świetne dialogi zawierające szpilki i szpileczki w ilości wywołującej zaciekawienie. Do tego swoisty napuszony, zupełnie niedzisiejszy styl narracji. Wszystko to złożyło się na urokliwą książkę romansową.
Zmeczona dniem okrutnie zabralam do lozka romans z mysla - ot, relaksik, cos jak lody podjadane ukradkiem :P Niedobry to pomysl byl , oj niedobry . Mial byc Ksiaze Charyzmatyczny - ja zobaczylam pompatycznego osla , miala byc Interesujaca Dziewoja - u mnie to wyszla Cholernie Irytujaca Smarkula .I wszystko to osadzone w niby realiach historycznych a mialo sie z historia tyle co ja z alpinizmem. Wiem, wiem, romasidelko , ale na bogi Hadesu, skoro epoka przedwiktorianska to stosujmy przedwiktorianskie realia a nie bzdety wyssane z palca ! Jedyna pociecha ze ksiazka z biblioteki, nie prywatna . Nie czytac , oczu szkoda .
Zmeczona dniem okrutnie zabralam do lozka romans z mysla - ot, relaksik, cos jak lody podjadane ukradkiem :P Niedobry to pomysl byl , oj niedobry . Mial byc Ksiaze Charyzmatyczny - ja zobaczylam pompatycznego osla , miala byc Interesujaca Dziewoja - u mnie to wyszla Cholernie Irytujaca Smarkula .I wszystko to osadzone w niby realiach historycznych a mialo sie z historia...
Porównania do Jane Austen na wyrost. Samo osadzenie historii w Anglii kilkaset lat temu nie czyni z tej książki pozycji godnej rangi książkom mistrzyni Jane. Sama historia nie jest zła, jest nawet ciekawa. Ale główna bohaterka jest przedstawiona w sposób, który nie pozwala jej polubić. Phoebe jest bardzo irytującą młodą damą, denerwującą panienką, która zawsze musi postawić na swoim. Nie polubiłam jej, a przez to nie polubiłam całej książki.
Porównania do Jane Austen na wyrost. Samo osadzenie historii w Anglii kilkaset lat temu nie czyni z tej książki pozycji godnej rangi książkom mistrzyni Jane. Sama historia nie jest zła, jest nawet ciekawa. Ale główna bohaterka jest przedstawiona w sposób, który nie pozwala jej polubić. Phoebe jest bardzo irytującą młodą damą, denerwującą panienką, która zawsze musi postawić...
Miałam ochotę na romans, a że uwielbiam Jane Austen pokusiłam się o przeczytanie "Oświadczyn księcia", bo recenzje zapowiadały lekturę w podobnym klimacie co "Duma i uprzedzenie". Książkę przeczytałam dość szybko, ale nigdy nie postawiłabym jej obok prozy Austen. Pomysł na powieść i akcję interesujący, ale już samo wykonanie w moim odczuciu mierne. Może to wina tłumaczenia (choć nie sądzę), ale styl autorki wydał mi się bardzo prosty. Coś takiego mógłby napisać nastolatek. Autorka nie zostawiła czytelnikowi miejsca na myślenie, wszystko wyłożyła na tacy. Drażniły mnie dialogi, do których autorka cały czas dodawała reakcje bohaterów (zazwyczaj w postaci jakiegoś rodzaju uśmieszku lub śmiechu, co pod koniec książki było już naprawdę nużące i denerwujące). Moim zdaniem książka nie oddaje też charakteru epoki, w której dzieje się akcja romansu.
Podsumowując, książka mnie nie oczarowała, raczej szybko o niej zapomnę i pewnie zastanowię się dwa razy nim ponownie sięgnę po inną pozycję tej autorki.
Miałam ochotę na romans, a że uwielbiam Jane Austen pokusiłam się o przeczytanie "Oświadczyn księcia", bo recenzje zapowiadały lekturę w podobnym klimacie co "Duma i uprzedzenie". Książkę przeczytałam dość szybko, ale nigdy nie postawiłabym jej obok prozy Austen. Pomysł na powieść i akcję interesujący, ale już samo wykonanie w moim odczuciu mierne. Może to wina tłumaczenia...
Zapierająca dech w piersiach książka z cyklu romansu historycznego o niezwykle ciekawej fabule, interesujących postaciach. Praktycznie samo się czyta. 2 h i przeczytane.. hmm.. może do tego wrócę :>?
Zapierająca dech w piersiach książka z cyklu romansu historycznego o niezwykle ciekawej fabule, interesujących postaciach. Praktycznie samo się czyta. 2 h i przeczytane.. hmm.. może do tego wrócę :>?
Interesujący romans.
Interesujący romans.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza książka Georgette Heyer, podobno jedna z jej najlepszych. Cóż...
Skusiłam się, bo autorka "niewspółczesna", Brytyjka, więc spodziewałam się przynajmniej lepszego odwzorowania epoki, niż to bywa w nowszych romansach historycznych.
A tymczasem to typowa, naiwna historyjka jakie można liczyć w setkach/tysiącach. Może rzeczywiście momentami język odwołuje się do Jane Austen, ale to by było na tyle.
Sytuacje, bohaterowie - mało realne jak na epokę.
Końcówka książki nudnawa, brak napięcia, zaskoczenia lub przynajmniej zaciekawienia "co będzie dalej".
Na plus zapisuję brak scen erotycznych, dyszenia, wzdychania, pękania serc na tysiące kawałków i podobnych bzdur, których pełna jest tego rodzaju literatura.
Jednak jeśli chodzi o gotycki romans historyczny to dla mnie numerem jeden jest Victoria Holt, a po powieści Georgette Heyer już nie sięgnę.
Moja pierwsza książka Georgette Heyer, podobno jedna z jej najlepszych. Cóż...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkusiłam się, bo autorka "niewspółczesna", Brytyjka, więc spodziewałam się przynajmniej lepszego odwzorowania epoki, niż to bywa w nowszych romansach historycznych.
A tymczasem to typowa, naiwna historyjka jakie można liczyć w setkach/tysiącach. Może rzeczywiście momentami język odwołuje się do...
Jedna z lepszch książek tej autorki. Czasami powiewa nudą, ale naszczęście raz na 100 stron było się z czego zaśmiać, bo nie wiem czy bym ją inaczej doczytała. Jak dla mnie była ok, więc polecam.
Jedna z lepszch książek tej autorki. Czasami powiewa nudą, ale naszczęście raz na 100 stron było się z czego zaśmiać, bo nie wiem czy bym ją inaczej doczytała. Jak dla mnie była ok, więc polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego nie można go porównywać w skali jeden do jednego z książkami Austen? Bo Jane nie pisała romansów historycznych, tylko romanse obyczajowe. One dla nas stały się historyczne. To jest naprawdę dobry romans historyczny. Ma podobną dynamikę, a nawet koncept do "Dumy i uprzedzenia", ale bohaterowie są stworzeni przez autorkę żyjącą ponad wiek po okresie regencji i to się czuje. Klimat podobny, brak seksu i cały humor oparty na wadach poszczególnych bohaterów, ale już oni sami są jednak inni. Autorka mogła sobie po prostu pozwolić na więcej.
Phoebe nie jest podobna do w gruncie rzeczy świetnie "ułożonych" bohaterek z tamtej epoki. Jest inteligentniejsza, bardziej wygadana i odważna. Jej epokowe pierwowzory widziałyby w niej masę wad i ekscentryzm nie do przyjęcia. Książka była jednak napisana dla naszych babć i mam, a te już takie potulne i przytłoczone światem nie były.
To nie jest głęboka fabuła z wielkimi dramatami, to lekka tryskająca humorem historyjka o miłości i zmianach, które musieli przejść bohaterowie, by to uczucie stało się możliwe. Moje wydanie z 2007 roku to ponad 500 kieszonkowych stron, ale to tylko jeden uśmiechnięty wieczór. Dla dialogów, dla karykaturalnych drugoplanowych bohaterów i dla scen, w których utarto Księciu Sylwestrowi nosa, WARTO.
Dlaczego nie można go porównywać w skali jeden do jednego z książkami Austen? Bo Jane nie pisała romansów historycznych, tylko romanse obyczajowe. One dla nas stały się historyczne. To jest naprawdę dobry romans historyczny. Ma podobną dynamikę, a nawet koncept do "Dumy i uprzedzenia", ale bohaterowie są stworzeni przez autorkę żyjącą ponad wiek po okresie regencji i to się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczny romans historyczny nie odbiegający od schematu, a jednak...Dobrze opisane postacie, z głębią i charakterem przynajmniej trówymiarowym. Świetne dialogi zawierające szpilki i szpileczki w ilości wywołującej zaciekawienie. Do tego swoisty napuszony, zupełnie niedzisiejszy styl narracji. Wszystko to złożyło się na urokliwą książkę romansową.
Klasyczny romans historyczny nie odbiegający od schematu, a jednak...Dobrze opisane postacie, z głębią i charakterem przynajmniej trówymiarowym. Świetne dialogi zawierające szpilki i szpileczki w ilości wywołującej zaciekawienie. Do tego swoisty napuszony, zupełnie niedzisiejszy styl narracji. Wszystko to złożyło się na urokliwą książkę romansową.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmeczona dniem okrutnie zabralam do lozka romans z mysla - ot, relaksik, cos jak lody podjadane ukradkiem :P Niedobry to pomysl byl , oj niedobry . Mial byc Ksiaze Charyzmatyczny - ja zobaczylam pompatycznego osla , miala byc Interesujaca Dziewoja - u mnie to wyszla Cholernie Irytujaca Smarkula .I wszystko to osadzone w niby realiach historycznych a mialo sie z historia tyle co ja z alpinizmem. Wiem, wiem, romasidelko , ale na bogi Hadesu, skoro epoka przedwiktorianska to stosujmy przedwiktorianskie realia a nie bzdety wyssane z palca ! Jedyna pociecha ze ksiazka z biblioteki, nie prywatna . Nie czytac , oczu szkoda .
Zmeczona dniem okrutnie zabralam do lozka romans z mysla - ot, relaksik, cos jak lody podjadane ukradkiem :P Niedobry to pomysl byl , oj niedobry . Mial byc Ksiaze Charyzmatyczny - ja zobaczylam pompatycznego osla , miala byc Interesujaca Dziewoja - u mnie to wyszla Cholernie Irytujaca Smarkula .I wszystko to osadzone w niby realiach historycznych a mialo sie z historia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocza ;)
Urocza ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorównania do Jane Austen na wyrost. Samo osadzenie historii w Anglii kilkaset lat temu nie czyni z tej książki pozycji godnej rangi książkom mistrzyni Jane. Sama historia nie jest zła, jest nawet ciekawa. Ale główna bohaterka jest przedstawiona w sposób, który nie pozwala jej polubić. Phoebe jest bardzo irytującą młodą damą, denerwującą panienką, która zawsze musi postawić na swoim. Nie polubiłam jej, a przez to nie polubiłam całej książki.
Porównania do Jane Austen na wyrost. Samo osadzenie historii w Anglii kilkaset lat temu nie czyni z tej książki pozycji godnej rangi książkom mistrzyni Jane. Sama historia nie jest zła, jest nawet ciekawa. Ale główna bohaterka jest przedstawiona w sposób, który nie pozwala jej polubić. Phoebe jest bardzo irytującą młodą damą, denerwującą panienką, która zawsze musi postawić...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka całkiem niezła, ale tematyka historyczna to jednak nie moje klimaty.
Książka całkiem niezła, ale tematyka historyczna to jednak nie moje klimaty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna humoru i dowcipu. Na pewno sięgnę jeszcze nie raz :)
Pełna humoru i dowcipu. Na pewno sięgnę jeszcze nie raz :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka warta polecenia na letnie dni - pochłania się ją bardzo szybko.
Świetna książka warta polecenia na letnie dni - pochłania się ją bardzo szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam ochotę na romans, a że uwielbiam Jane Austen pokusiłam się o przeczytanie "Oświadczyn księcia", bo recenzje zapowiadały lekturę w podobnym klimacie co "Duma i uprzedzenie". Książkę przeczytałam dość szybko, ale nigdy nie postawiłabym jej obok prozy Austen. Pomysł na powieść i akcję interesujący, ale już samo wykonanie w moim odczuciu mierne. Może to wina tłumaczenia (choć nie sądzę), ale styl autorki wydał mi się bardzo prosty. Coś takiego mógłby napisać nastolatek. Autorka nie zostawiła czytelnikowi miejsca na myślenie, wszystko wyłożyła na tacy. Drażniły mnie dialogi, do których autorka cały czas dodawała reakcje bohaterów (zazwyczaj w postaci jakiegoś rodzaju uśmieszku lub śmiechu, co pod koniec książki było już naprawdę nużące i denerwujące). Moim zdaniem książka nie oddaje też charakteru epoki, w której dzieje się akcja romansu.
Podsumowując, książka mnie nie oczarowała, raczej szybko o niej zapomnę i pewnie zastanowię się dwa razy nim ponownie sięgnę po inną pozycję tej autorki.
Miałam ochotę na romans, a że uwielbiam Jane Austen pokusiłam się o przeczytanie "Oświadczyn księcia", bo recenzje zapowiadały lekturę w podobnym klimacie co "Duma i uprzedzenie". Książkę przeczytałam dość szybko, ale nigdy nie postawiłabym jej obok prozy Austen. Pomysł na powieść i akcję interesujący, ale już samo wykonanie w moim odczuciu mierne. Może to wina tłumaczenia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapierająca dech w piersiach książka z cyklu romansu historycznego o niezwykle ciekawej fabule, interesujących postaciach. Praktycznie samo się czyta. 2 h i przeczytane.. hmm.. może do tego wrócę :>?
Zapierająca dech w piersiach książka z cyklu romansu historycznego o niezwykle ciekawej fabule, interesujących postaciach. Praktycznie samo się czyta. 2 h i przeczytane.. hmm.. może do tego wrócę :>?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to