Zaczelam ta serie czytac od tego tomu, wiec czasami troszke sie gubilam. Ale pomimo tego mozna latwo sie polapac ze latwo bohaterzy nie mieli.Historia ciekawa i z pewnoscia kiedys moze przeczytam pierwsze tomy- polecam
Zaczelam ta serie czytac od tego tomu, wiec czasami troszke sie gubilam. Ale pomimo tego mozna latwo sie polapac ze latwo bohaterzy nie mieli.Historia ciekawa i z pewnoscia kiedys moze przeczytam pierwsze tomy- polecam
Czy żałuję faktu, iż nie znam poprzednich części tej serii? I tak i nie. Z jednej strony ich historia wydaje się bardzo ciekawa i być może zupełnie inaczej odebrałabym ten konkretny tom. Może z większym zrozumieniem, empatią i fascynacją. Ale mam wrażenie, że te powieści nie różnią się niczym szczególnym od tego, co do tej pory czytałam. Tak więc wiele rzeczy mogę sobie sama dopowiedzieć, czytając skrócone opisy na tylnich okładkach wcześniejszych lektur. Wracając jednak do owej książki, bardzo irytowali mnie główni bohaterowie. Ich zachowanie w obliczu nowej sytuacji, stawało się nieodpowiedzialne, egoistyczne, szczególnie dotyczyło to Rylee. Dla niej nie liczyło się zdrowie kogoś, kto powinien być najważniejszy, gdyż często kierowała się dobrem ogółu i tego, co sama sobie stworzyła w głowie. On też nie wykazał się odpowiedzialnością w chwili, gdy w jego rodzinie było na prawdę źle. Dopiero ingerencja innych powoli uświadamiała mu, jak bardzo się mylił.
Fabuła- początkowo dość ciekawa i ekscytująca, pomijając niektóre zachowania bohaterów, ale bez efektu WOW. Dzięki nagłym zwrotom akcji możemy wspólnie przeżywać wszelkie emocje postaci, ich wzloty i upadki. Jesteśmy świadkami ich szczęścia, radości i wielkiej miłości, które dość szybko zmieniły się w żal, smutek i zagubienie. Przez połowę tej książki było świetnie, wciągająco i fascynująco, lecz potem całe moje zainteresowanie zmniejszyło się, by na końcu pozostała gorycz i rozczarowanie.
Podsumowując, "Aced. Uwikłani" K.Bromberg to niestety, jak dotąd najsłabsza powieść w wykonaniu tejże autorki. I choć bardzo się starałam, bo początek zapowiadała się ciekawie i intrygująco, w sumie poczułam niesmak. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, przynajmniej bardziej walecznych i silnych bohaterów, a dostałam słabe i nieodpowiedzialne postacie. Całość w konsekwencji może być, ale szału nie ma. Czy sięgnę po poprzednie części- nie wiem? Może kiedyś, ale na pewno nie tak prędko.
Czy żałuję faktu, iż nie znam poprzednich części tej serii? I tak i nie. Z jednej strony ich historia wydaje się bardzo ciekawa i być może zupełnie inaczej odebrałabym ten konkretny tom. Może z większym zrozumieniem, empatią i fascynacją. Ale mam wrażenie, że te powieści nie różnią się niczym szczególnym od tego, co do tej pory czytałam. Tak więc wiele rzeczy mogę sobie...
Nie uważam ani tej części, ani całej serii za wybitne, ale przyznaję, że książki K. Bromberg wciągają. "Aced" porusza kilka wątków, ale zdecydowanie wiodącym jest depresja poporodowa, co jest dość nieoczywiste, jeśli chodzi o romanse. Ogólnie książka ma dość specyficzny, nieco dołujący klimat.
Po kolejne tomy serii w najbliższym czasie nie sięgnę. Mam chwilowo dosyć dramatów ludzkich w takim wydaniu.
Nie uważam ani tej części, ani całej serii za wybitne, ale przyznaję, że książki K. Bromberg wciągają. "Aced" porusza kilka wątków, ale zdecydowanie wiodącym jest depresja poporodowa, co jest dość nieoczywiste, jeśli chodzi o romanse. Ogólnie książka ma dość specyficzny, nieco dołujący klimat.
Po kolejne tomy serii w najbliższym czasie nie sięgnę. Mam chwilowo dosyć...
Cała seria bardzo nierówna. Po zupełnie niepotrzebym tomie z "przemyśleniami" Coltona, kolejny jest znaczenie lepszy. I chyba najciekawszy i najmniej schematyczny. Nie wszystko układa się po myśli głównym bohaterom. Jest oczywiście happy end ale nie powoduje on zgrzytania zębami.
Cała seria bardzo nierówna. Po zupełnie niepotrzebym tomie z "przemyśleniami" Coltona, kolejny jest znaczenie lepszy. I chyba najciekawszy i najmniej schematyczny. Nie wszystko układa się po myśli głównym bohaterom. Jest oczywiście happy end ale nie powoduje on zgrzytania zębami.
Epilog części trzeciej serii Driven był tak sugestywny, że długi czas miałam wrażenie, iż część czwarta cofająca czas w stosunku do epilogu o cztery lata, a mająca miejsce 6 lat po ślubie Coltona i Rylee, jest kompletnie zbędną opowieścią. Mimo to dobrze było poczytać o bohaterach, których polubiłam, mało tego, pójdę o krok dalej i zacznę teraz zgłębiać perypetie ich przyjaciół w kolejnych tomach. Z pozytywów: dobrze było czytać, że nie tylko facet może walczyć ze swoimi demonami, a w tego typu seriach jest to w zasadzie na porządku dziennym.
Ponadto uważam, że autorka mogła bardziej wyszlifować wątek Eddie'go, który został w moim odczuciu beznadziejnie zamknięty.
Jak już nadmieniłam, epilog tomu trzeciego pozbawił mnie tchu, kiedy Zander zdjął kask na torze a Colton powiedział do niego "synu", więc tutaj cały proces adopcji był dla mnie trochę... hmmm... meh.
Epilog części trzeciej serii Driven był tak sugestywny, że długi czas miałam wrażenie, iż część czwarta cofająca czas w stosunku do epilogu o cztery lata, a mająca miejsce 6 lat po ślubie Coltona i Rylee, jest kompletnie zbędną opowieścią. Mimo to dobrze było poczytać o bohaterach, których polubiłam, mało tego, pójdę o krok dalej i zacznę teraz zgłębiać perypetie ich...
W tej części znów przenosimy się w świat Coltona i Rylee, którym kilka lat temu udało się złożyć przysięgę małżeńską mimo różnych perypetii. Dzisiaj są dojrzalsi, mądrzejsi, ale los szykuje dla nich sporo niespodzianek, nie zawsze miłych.
Poprzednie tomy mnie zachwyciły, ten jest tylko dobry. Dużym plusem tej części jest jednak sposób kreacji głównego bohatera. Colton przeszedł niesamowitą metamorfozę. Z playboy’a, hulaki, aroganta zamienił się w dojrzałego, poważnego, odpowiedzialnego mężczyznę, który dla rodziny jest w stanie zrobić wszystko. A miłość do Rylee pogłębiła się, absolutnie nie tracąc na namiętności.
W tej części znów przenosimy się w świat Coltona i Rylee, którym kilka lat temu udało się złożyć przysięgę małżeńską mimo różnych perypetii. Dzisiaj są dojrzalsi, mądrzejsi, ale los szykuje dla nich sporo niespodzianek, nie zawsze miłych.
Poprzednie tomy mnie zachwyciły, ten jest tylko dobry. Dużym plusem tej części jest jednak sposób kreacji głównego bohatera. Colton...
Fajna powiastka, mocno odbiegająca od tego co się działo w pierwszych tomach. Jest mocno nerwowo, mrocznie, czasami dołująco. Ale wiedząc jak się kończy trzeci tom serii wiemy też jak się zakończy ta część. To mocno przeszkadza, bo czyta się to trochę "na luzaka" ;)
Ale jest dobrze, niewymagająco, łatwo i szybko się czyta.
Fajna powiastka, mocno odbiegająca od tego co się działo w pierwszych tomach. Jest mocno nerwowo, mrocznie, czasami dołująco. Ale wiedząc jak się kończy trzeci tom serii wiemy też jak się zakończy ta część. To mocno przeszkadza, bo czyta się to trochę "na luzaka" ;)
Ale jest dobrze, niewymagająco, łatwo i szybko się czyta.
Nie może być tak by było za dobrze.
Ry i Colton dostają to o czym marzyli ale nie do końca wszystko idzie zgodnie z planem. A może to właśnie ten plan jest tu ich wrogie, a na pewno Ry.
Ta książka to takie wyjaśnienie Epilogu z części 3. Wyjaśnia co i jak się w życiu bohaterów zadziało, ale na szczęście nie zdradza tego co będzie się działo w życiu innych.
Nie może być tak by było za dobrze.
Ry i Colton dostają to o czym marzyli ale nie do końca wszystko idzie zgodnie z planem. A może to właśnie ten plan jest tu ich wrogie, a na pewno Ry.
Ta książka to takie wyjaśnienie Epilogu z części 3. Wyjaśnia co i jak się w życiu bohaterów zadziało, ale na szczęście nie zdradza tego co będzie się działo w życiu innych.
W tym tomie poruszony zostaje watek depresji poporodowej i mysle ze to czyni te historia bardziej wartociowa w swoim przekazie.
Jednak caly tom pomimo zawiklosci historii jest w mojej opinii chyba najslabszy. Na ta opinie sklada sie epilog zamieszczony w 3 tomie, poniewaz zdaje on pewne wyjasnienie historii glownych bohaterow i jej zamkniecie a ten tom mam wrazenie ze pisany w celu sztucznego przedluzenia serii.
W tym tomie poruszony zostaje watek depresji poporodowej i mysle ze to czyni te historia bardziej wartociowa w swoim przekazie.
Jednak caly tom pomimo zawiklosci historii jest w mojej opinii chyba najslabszy. Na ta opinie sklada sie epilog zamieszczony w 3 tomie, poniewaz zdaje on pewne wyjasnienie historii glownych bohaterow i jej zamkniecie a ten tom mam wrazenie ze...
Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nawet przez myśl by mi nie przeszło,że Rylee może cierpieć na depresję poporodową.Ale super imię wybrali dla swojego synka :) Ta część jest równie ciekawa jak poprzednie. Mam nadzieję, że innym spodoba się tak bardzo jak mnie.
Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nawet przez myśl by mi nie przeszło,że Rylee może cierpieć na depresję poporodową.Ale super imię wybrali dla swojego synka :) Ta część jest równie ciekawa jak poprzednie. Mam nadzieję, że innym spodoba się tak bardzo jak mnie.
Przeczytałam wszystkie części serii Driven. Jak skończyłam trzecią część czegoś mi brakowało , chciałam wiedzieć co dalej. Miałam tyle pytań , a kiedy wyszło Aced dostałam wszystkie odpowiedzi na moje pytania. W końcu zaznali spokoju , los ku nich w końcu się uśmiechnął i mają upragnione dziecko. Uważam , że taq część była również dobra jak poprzednia. Bohaterzy mimo przeciwności losu poradzili sobie ze wszystkim . Bardzo dobra książka , polecam
Przeczytałam wszystkie części serii Driven. Jak skończyłam trzecią część czegoś mi brakowało , chciałam wiedzieć co dalej. Miałam tyle pytań , a kiedy wyszło Aced dostałam wszystkie odpowiedzi na moje pytania. W końcu zaznali spokoju , los ku nich w końcu się uśmiechnął i mają upragnione dziecko. Uważam , że taq część była również dobra jak poprzednia. Bohaterzy mimo...
Pomimo, że to czwarta część o losach Rylee i Coltona, to świetnie trzyma poziom, a nawet wspina się wyżej.
Opowieść o dojrzałej miłości, trudach codziennego życia, dramatach. Pięknie opisane uczucia, wyraźne emocje.
Wspaniałe dopełnienie historii.
Nie wiem jak ją opisać, by nie umniejszyć jej wyjątkowości.
Rewelacyjna? Fenomenalna? Wybitna?
Pomimo, że to czwarta część o losach Rylee i Coltona, to świetnie trzyma poziom, a nawet wspina się wyżej.
Opowieść o dojrzałej miłości, trudach codziennego życia, dramatach. Pięknie opisane uczucia, wyraźne emocje.
Wspaniałe dopełnienie historii.
Nie wiem jak ją opisać, by nie umniejszyć jej wyjątkowości.
Rewelacyjna? Fenomenalna? Wybitna?
Po 6 latach małżeństwa szczęście Rylee i Coltona zostaje zburzone przez zdjęcie, które przenika do internetu. Bohaterowie długo zmagali się z próbami założenia i powiększenia rodziny. Teraz, gdy wszystko powinny wrócić na właściwy tor, znowu ich spokój zostaje zachwiany. Rylee ma problemy, nie potrafi się odnależć. Colton z całych sił walczy o swoją ukochaną. Czy im się uda pokonać przeciwności. Kto chce zburzyć dotychczasowy spokój i dlaczego się mści?
Plecam.
Po 6 latach małżeństwa szczęście Rylee i Coltona zostaje zburzone przez zdjęcie, które przenika do internetu. Bohaterowie długo zmagali się z próbami założenia i powiększenia rodziny. Teraz, gdy wszystko powinny wrócić na właściwy tor, znowu ich spokój zostaje zachwiany. Rylee ma problemy, nie potrafi się odnależć. Colton z całych sił walczy o swoją ukochaną. Czy im się uda...
Zastanawiałam się troszkę czy sięgać po tą pozycję. W kilku pierwszych częściach tej serii poznaliśmy losy Rylee i Coltona i wydawałoby się że nic już dopowiedzieć nie można. Kilka kolejnych pozycji autorka poświęciła bliskim znajomym tej dwójki bohaterów. Historie te również się przyjemnie czytało. Z uwagi na fakt że każda z tych części wywarła na mnie dość przyjemne wrażenie postanowiłam kontynuować lekturę tej serii i muszę przyznać że nie zawiodłam się.
Zarówno Colton jak i Rylee wydorośleli. Nadal łączy ich ta specyficzna nić wzajemnej fascynacji. Miłość wydawać by się mogło że jest jeszcze silniejsza. I mimo że minęło sześć lat autorka nie zabrała im tych najważniejszych cech którymi ujęli nas w poprzednich częściach. Nie musimy się martwić że nasi bohaterowie staną się domatorami, to im chyba nigdy nie grozi.
Czy jednak miłość wystarczy by pokonać przeciwności losu które rzucane im są zarówno ze świata zewnętrznego jak i w ich wewnętrznym kręgu. Problemy które się pojawiają są dość realne przez co historia jeszcze bardziej zapada nam w pamięci. Z jednej strony zemsta zawistnego kontrahenta który posuwa się do wielu obrzydliwych zachowań i zmusza naszych bohaterów do wycofania się w zacisze swego domu. Z drugiej strony w ich świat wkracza ktoś trzeci kto zmienia ich życie nieodwracalnie. Jest to ogrom szczęścia zarówno dla jednego jak i drugiego lecz wiąże się z tym faktem wielka odpowiedzialność.
W tej części autorka wysunęła na plan pierwszy Coltona który to w pozytywny sposób wydoroślał i stał się dla swej żony opoką w najtrudniejszych dla niej chwilach. To kolejny życiowy problem o którym wspomina autorka a który dotyczy wielu kobiet w realnym życiu, ale aby się przekonać jaki, będziecie musiały same sięgnąć po tę książkę i się przekonać. Nie musicie się jednak tego obawiać gdyż naprawdę warto i spędzicie w jej towarzystwie wiele wzruszających chwil.
„Pamiętaj synu, że małżeństwa nie ocenia się po tym, jak szaleńczo jesteście w sobie zakochani w dobrych chwilach, lecz jak bardzo jesteście sobie oddani w chwilach złych.”
Podobnie jak poprzedniczki ta część również wypełniona jest emocjami i uczuciami, które wylewają się z niemal każdej stronicy. Pożądanie, namiętność, dość drobiazgowe opisy scen erotycznych tego tutaj na pewno nie zabraknie. Ale nie zabraknie również wzruszeń, wątpliwości, strachu, zwątpienia i poświęceń. Czy miłość Coltona i Rylee przetrwa na kolejnym życiowym zakręcie?
Przeczytałam gdzieś na forum dość trafne podsumowanie tej części dlatego je tutaj zamieszczam: "To zamknięcie przeszłości i budowanie nowych wspomnień. To opowieść o prawdziwej dojrzałej miłości, która tak jak w prawdziwym życiu często ma pod górkę. To powieść, która do samego końca trzyma w napięciu i z którą ciężko się rozstać. " To dobre podsumowanie tej części które nie wymaga żadnego rozwinięcia. Miło spędziłam z nią czas i mimo że nie lubię odgrzebywania po raz kolejny tych samych historii tutaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć że tego nie było. A ta pozycja jest idealnym dopełnieniem całej historii. Nie żałuję i zachęcam was do sięgnięcia po nią. Autorka w pełni zaspokoiła moją ciekawość. Życzę miłej lektury i do zobaczenia za niedługo...
1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "DRIVEN" Namiętność silniejsza niż ból, K. Bromberg
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "DRIVEN" Napędzani Pożądaniem K. Bromberg
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : CRASHED_ W zderzeniu z miłością, tom III K. Bromberg
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : RACED Ścigany uczuciem K. Bromberg
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "SLOW BURN Kropla drąży skałę" K. Bromberg
7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "SWEET ACHE" K. Bromberg
8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Hard Beat" Taniec nad otchłanią K. Bromberg
Zastanawiałam się troszkę czy sięgać po tą pozycję. W kilku pierwszych częściach tej serii poznaliśmy losy Rylee i Coltona i wydawałoby się że nic już dopowiedzieć nie można. Kilka kolejnych pozycji autorka poświęciła bliskim znajomym tej dwójki bohaterów. Historie te również się przyjemnie czytało. Z uwagi na fakt że każda z tych części wywarła na mnie dość przyjemne...
Najprościej jak można
"poradzimy sobie z tym Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To co nas łączy-mówi pełnym emocji głosem i przerywa, żeby znalezć właściwe słowo - jest piękne.
-To co piękne, nigdy nie jest doskonałe-szepczę.
-Masz rację. Daleko nam do doskonałości. Jesteśmy doskonale niedoskonali "
Colton staje się mężczyzną silnym, twardo stoi na nogach i wreszcie Ry w trudnej chwili ma w nim oparcie.
Najprościej jak można
"poradzimy sobie z tym Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To co nas łączy-mówi pełnym emocji głosem i przerywa, żeby znalezć właściwe słowo - jest piękne.
-To co piękne, nigdy nie jest doskonałe-szepczę.
-Masz rację. Daleko nam do doskonałości. Jesteśmy doskonale niedoskonali "
Colton staje się mężczyzną silnym, twardo stoi na nogach i...
Pierwsze 3 tomy były ciekawe, pochłaniałam je z prędkością światła. Niestety ta część była już dla mnie "męcząca" zanim przeczytam kolejne tomy muszę przeczytać kilka innych książek o innej tematyce aby znów móc wrócić za historią Donavana. Na dzisiejszy dzień nie miałabym siły "przejść" przez kolejne tomy.
Pierwsze 3 tomy były ciekawe, pochłaniałam je z prędkością światła. Niestety ta część była już dla mnie "męcząca" zanim przeczytam kolejne tomy muszę przeczytać kilka innych książek o innej tematyce aby znów móc wrócić za historią Donavana. Na dzisiejszy dzień nie miałabym siły "przejść" przez kolejne tomy.
Moja miłość do Coltona i Rylee przetrwała próbę czasu. Zakochałam się w trylogii K. Bromberg już dawno, dawno temu.
Czekałam na "Aced" jak na gwiazdkę z nieba, jak na zbawienie - i doczekałam się.
Cóż mogę powiedzieć.
PIĘKNA - ten rozdział opowieści o R&C jest po prostu piękny. "Crashed" skończyło się bajecznie - wymarzone zaręczyny, piękny ślub i "żyli długo i szczęśliwie".
Bardzo fajnie, iż autorka pokazała, że po ślubie nie zawsze jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać. Często jesteśmy wystawieni na niejedną próbę, na wiele przeciwieństw losu. W życiu Rylee i Coltona w bardzo krótkim czasie pojawił się istny huragan wydarzeń, ale nie będę zagłębiać się w fabułę.
Co mi się podobało szczególnie? Walka o ukochaną osobę. Tak na prawdę to Rylee walczyła o Coltona przez poprzednie trzy tomy serii Driven - do bólu, do upadłego. Próbowała dotrzeć do niego, sprawić by ją pokochał i by czuł się kochany. Była jego "kołem ratunkowym". Autorka w "Aced" przewróciła wszystko o 180 stopni. Obecnie to Rylee potrzebuje takiego koła, wsparcia i tego, by ktoś o nią zawalczył. Zwykła dziewczyna o wielkim sercu, a zarazem niezwykle opanowana, uporządkowana, wspierająca kobieta która staje się ofiarą, zaś następnie popada w coraz to głębszą otchłań. W książce ukazane są prawdziwie problemy kobiety, która zostaje matką, nawet jeśli wydawało się to spełnieniem jej marzeń. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że macierzyństwo nie zawsze jest kolorowe i proste. Mimo powołania, mimo instynktu macierzyńskiego i pragnienia wiele kobiet spotyka podobny problem, jaki pojawił się u Rylee, jednak rzadko mówi się o tym głośno. Cała sytuacja z tym związana jest opisana w punkt. Bardzo realistycznie, bardzo dobitnie. Najbardziej urzekło mnie jednak to, jak Colton stanął na wysokości zadania jako mąż i ojciec- mimo obaw, problemów, wspomnień przeszłości, dręczących go demonów. Tak na prawdę zakochałam się w nim jeszcze bardziej. Tym razem to on musiał podjąć walkę. Nie chodziło o zwykłe odwdzięczenie się kobiecie, która nigdy się nie poddała jeśli chodzi o jego osobę. Chodziło o wizję utraty wszystkiego co cenne - swojej miłości, rodziny, przyszłości. Idealny mąż, idealny ojciec, idealny mężczyzna. Gdzie takich szukać?! Chyba tylko w powieściach :>
"Aced" pozostawiło mnie pustą, odrętwiałą, niezaspokojoną, lecz w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czuję ciągły niedosyt tych dwójki cudownych bohaterów (a teraz właściwie należałoby powiedzieć - trójki). Jest mi okropnie przykro, gdyż wiem, że wraz z "Aced" kończy się pewna historia. Już nie będzie na co czekać z utęsknieniem. Już nie zapłaczemy i nie poczujemy rozdartego serca, tak jak przy końcówce "Fueled" czy przy poronieniu Rylee w "Crashed". Już nie zaśmiejemy się razem z Coltonem i Beckettem, bądź Haddie. Już nie wzruszymy się, tak jak przy zaręczynach bądź wymianie ślubnych przysięg. Już nie przeczytamy prozy pisanej przez Coltona, zaczynającej się od słów "Na górze róże, na dole maliny..". Już nie będziemy chcieli pomóc Rylee wydrapać Tawny oczu. Już nie będziemy krzyczeń "Colton, zasługujesz na miłość, dojrzyj to wreszcie!". Już nie ściśnie nas serducho czytając po raz pierwszy "Wyściguję Cię Ryles".
Chyba, że za jakiś czas ponownie sięgniemy po serię "Driven". Ja na pewno tak zrobię i to nie raz.
Moja miłość do Coltona i Rylee przetrwała próbę czasu. Zakochałam się w trylogii K. Bromberg już dawno, dawno temu.
Czekałam na "Aced" jak na gwiazdkę z nieba, jak na zbawienie - i doczekałam się.
Cóż mogę powiedzieć.
PIĘKNA - ten rozdział opowieści o R&C jest po prostu piękny. "Crashed" skończyło się bajecznie - wymarzone zaręczyny, piękny ślub i "żyli długo i...
Seria "Driven" to jedna z moich ulubionych, a może nawet i ulubiona. Rylee i Colton na długo zapadli w moją pamięć, tak samo jak oryginalny sposób pisania autorki, więc wpadłam wręcz w ekstazę, kiedy dowiedziałam się, że kolejna i chyba niestety ostatnia część serii pojawiła się w Polce.
Poprzednie części serii opowiadały o tym, jak tytułowa para się poznała, zakochała, omijała życiowe, ale błahe przeszkody, czyli krótko mówiąc, opowiadały niezbyt odkrywczą, ale ciekawą fabułę. "Aced" różni się od poprzedniczek diametralnie...
Do tej pory Colton był dla mnie dość płytkim mężczyzną, aczkolwiek interesującym. Tutaj widzimy, jego ogromną przemianę, która nastąpiła zapewne za sprawą Rylee. Okazuje się, że mężczyzna potrafi działać również w sytuacjach kryzysowych, a tych tutaj nie zabraknie. Ktoś z przeszłości postanowi zniszczyć życie zakochanych. Byłoby to może prostsze, gdyby Rylee nie zaszła w tym samym czasie w ciążę, tak upragnioną. Szereg sytuacji sprawia, że ta silna kobieta już po porodzie wpada w poważną depresję, a Colton, który zawsze miał w niej wsparcie musi uporać się nie tylko z demonami przeszłości, ale i teraźniejszości. Ciężkie czasu nastały dla naszej dwójki, bardzo ciężkie.
Książka potwierdza kolejny raz odwieczną regułę, że miłość zwycięży wszystko. Wracając do miłości. Jedna scena szczególnie utkwiła mi w pamięci i zauroczyła mnie na całego. Pewnego dnia Rylee narzeka, że przez ciążowy brzuch nie może sobie pomalować paznokci, a dodatkowo pojedzie do porodu nieogolona, bo nie może dosięgnąć okolic bikini. I co robi Colton? Bierze czerwony lakier do paznokci i maszynkę do golenia, a zaraz potem zabiera się za malowanie, a następnie golenie. O ile golenie idzie mu jak z płatka, to malowanie już tak proste nie jest, ale nie to w tym momencie się liczy - liczy się fakt, że mężczyzna słucha swojej kobiety i chce aby czuła się dobrze. Bardzo wzruszyła mnie ta scena. Wzruszyła i rozśmieszyła :)
Driven, Fueled, Crashed, Raced. Rylee i Colton żyją długo i szczęśliwie... Stop. Życie to nie bajka. Zawsze przynosi jakieś niespodzianki. Minęło sześć lat. Pora na zmianę w odwiecznym cyklu życia. Kruche szczęście może roztrzaskać się na zawsze. Przez jedno wydarzenie. Odkryj najbardziej mroczne zakątki duszy Rylee i Coltona. Wkrocz w świat, w którym będziesz śmiać się i płakać razem z nimi, w którym doświadczysz rozpaczy i odrzucenia, ale też poznasz siłę prawdziwej miłości. Takiej, która potrafi przetrwać wszystkie klęski i niepowodzenia. I wyjść z nich zwycięsko. Wiem jedno: nie mogę go opuścić. Wiem jedno: nie mogę jej stracić. Ale jak odzyskać kontrolę nad własnym życiem?
Ósma część serii Driven pokazała mi kolejny raz jak pięknie i oryginalnie pisze K. Bromberg, Ma niesamowicie ciekawy sposób opisywania uczuć. Seria Driven, to jedna z lepszych erotycznych serii jakie czytałam. Nie jest powierzchowna, nie mówi tylko o seksie i znalazłam w niej mnóstwo uczuć, takich prawdziwych, moich, jakbym czytała o cząstce siebie, o tym, co i mnie trapi. K. Bromberg napisała powieść cudownym i wciągającym stylem, nie wulgarnym, ale na tyle dobitnym, żeby seria mogła stać się erotykiem. Z niczym tutaj nie przesadziła. Jest seks, czasem subtelny, a chwilami ostry, są i uczucia. Dodatkowo bohaterzy dojrzeli, więc i fabuła stała się bardziej dojrzała. Nie zabrakło też świetnych dialogów i ciętych ripost. Nadal "wyściguję Cię" wywoływało uśmiech na mojej twarzy, by za moment wzruszać się specjalnymi majtkami Rylee ( w szachownicę), które ubiera na każdy wyścig Coltona.
W "Aced" prym wiedzie Colton i to z jego punktu widzenia opisane jest większość rozdziałów. Oczywiście jest też kilka widzianych oczami Rylee. Ciekawie było czytać historię widzianą oczami tego tajemniczego mężczyzny i móc poznać go z innej strony. Kolejny raz Colton sprawił, że moje serce zabiło mocniej. Jak widać nieważne jaki Colton - młody, dziki i tajemniczy, czy Colton dojrzały, mądry i rodzinny - jednakowo można się w nim zakochać i przepaść w jego oczach. Ach, mieć takiego Donovana przy sobie na żywo - marzenie....
Seria "Driven" to jedna z moich ulubionych, a może nawet i ulubiona. Rylee i Colton na długo zapadli w moją pamięć, tak samo jak oryginalny sposób pisania autorki, więc wpadłam wręcz w ekstazę, kiedy dowiedziałam się, że kolejna i chyba niestety ostatnia część serii pojawiła się w Polce.
Poprzednie części serii opowiadały o tym, jak tytułowa para się poznała, zakochała,...
Nareszcie coś nowego. Nie ma tu ckliwych historii, niema wyszukanych dramatów, za to jest trudne życie usłane kolcami. Jednak jak wiemy z poprzednich części miłość Coltona i Ry może przetrwać nawet największą burzę, tylko jakim kosztem i czy warto ? Mimo iż miałam wątpliwości co do tej kontynuacji, to książka trzyma poziom i warto poświecić jej kilka wieczorów.
Nareszcie coś nowego. Nie ma tu ckliwych historii, niema wyszukanych dramatów, za to jest trudne życie usłane kolcami. Jednak jak wiemy z poprzednich części miłość Coltona i Ry może przetrwać nawet największą burzę, tylko jakim kosztem i czy warto ? Mimo iż miałam wątpliwości co do tej kontynuacji, to książka trzyma poziom i warto poświecić jej kilka wieczorów.
Hmmm... Pierwszy raz jestem zafascynowana głównym bohaterem, mimo że powieść w całości zaliczę do przeciętnej. Poprzednie części były naprawdę rewelacyjne. Porwały mnie na całego, zawładnęły moją wyobraźnią... A sam Colton? No, jeżeli chodzi o mnie to powinno więcej chodzić takich mężczyzn po ziemi... Tak wiem nierealne. Ta część jest, no cóż, po prostu w porządku. Nie jestem usatysfakcjonowana w 100%, zwłaszcza, że poprzednie tomy były super. I biorąc tą część do ręki oczekiwałam, że zostanę porwana przez świat Coltona i Rylee. Tak się niestety nie stało. Ale mimo wszystko ogromnie polecam całą serię Driven.
Hmmm... Pierwszy raz jestem zafascynowana głównym bohaterem, mimo że powieść w całości zaliczę do przeciętnej. Poprzednie części były naprawdę rewelacyjne. Porwały mnie na całego, zawładnęły moją wyobraźnią... A sam Colton? No, jeżeli chodzi o mnie to powinno więcej chodzić takich mężczyzn po ziemi... Tak wiem nierealne. Ta część jest, no cóż, po prostu w porządku. Nie...
Ponowne losy Coltona i Rylee prowadzą nas do nowych wydarzeń, ale czy na pewno?
Według mnie jest to książka chaotyczna, ponieważ ponownie przeżywamy wzloty i upadki bohaterów. Dodatkowo poznajemy ich z nowej strony, gdyż życie dało im kolejną szansę. Historia ta wywołała we mnie mieszane uczucia, gdyż z jednej strony odczuwałam to co oni, ale z drugiej strony w niektórych momentach przeżywałam całkiem przeciwne emocje.
Na plus oczywiście działa podwójne zakończenie, które daje nam wybór, choć jak dla mnie ta seria powinna zostać na trzech tomach.
Oczywiście książkę polecam wszystkim, ale głównie miłośnikom całej serii.
Moja ocena: 8/10
Ponowne losy Coltona i Rylee prowadzą nas do nowych wydarzeń, ale czy na pewno?
Według mnie jest to książka chaotyczna, ponieważ ponownie przeżywamy wzloty i upadki bohaterów. Dodatkowo poznajemy ich z nowej strony, gdyż życie dało im kolejną szansę. Historia ta wywołała we mnie mieszane uczucia, gdyż z jednej strony odczuwałam to co oni, ale z drugiej strony w niektórych...
Bardzo dlugo zabieralam sie za ta ksiazke, pierwsze trzy czesci tej serii o Donavanie i Ry sa na pierwszym miejscu moich ulubionych ksiazke, a ja balam sie, ze kontynuacja ich losow to beda tzw. "odgrzewane kotlety". ktore zniszcza mi moj idealny wizerunek tej dwojki.
Jednak myslima sie i nie docenilam autorki Pani K. Bromberg, "Aced" jest rewelacyjna, ciagle trzyma w napieciu, a czytajac ja wylalam morze lez ze wzruszenia, bo tak pieknie opisane sa uczucia.
Pare, ktora poznalismy w Driven taraz mamy okazje spotkac po 6 latach, sa malzenstwem, sa dojrzali, maja wszystko czego im do szczescia potrzeba i wydaje sie, ze nikt nie jest w stanie zagrozic ich malzenstwu. I tutaj sie konczy szczesliwa historia, bo pojawia sie nagle ktos z ich przeszlosci kto pragnie zemsty. Najpierw wybucha afera w mediach o zdradzie Coltona, pozniej pojawia sie sex tasma dostepna we wszystkich portalach internetowych, a to wszystko dzieje sie w drugiej polowie ciazy Rylee, a przeciez ona juz nigdy nie miala zostac matka przez wypadek jaki przezyla z jej pierwszym narzeczonym tracac w tym wypadku jego i dziecko. Nieoczekiwana ciaze i szczescie chce ktos zepsuc w perfidny spsob. Do tego klopoty z chlopcami w domu, w ktorym Ry jest opiekunka, i ktoremu poswiecila wiele lat. To wszystko kladzie cien na ich idealne zycie, Rylee zapada w ciemnosc, a Donavana nadal mecza demony z jego chorego dziecinstwa.
W ksiazce tak pieknie i on, i ona opisuja swoje uczucia, to co czuja, bardzo dzuo stron ksiazki autorka poswiecila chlopca i opisala w piekny sposob to co oni czuja, ze ciagle lecialy mi lzy i sie wzruszalam. Czytajac Aced nie mozna sie oderwac, nie nudzilam sie ani chwili, a As/Colton/Donavan to moj numer 1 wsrod bohaterow tego typu ksiazek!
Polecam, polecam, polecam:)!
Bardzo dlugo zabieralam sie za ta ksiazke, pierwsze trzy czesci tej serii o Donavanie i Ry sa na pierwszym miejscu moich ulubionych ksiazke, a ja balam sie, ze kontynuacja ich losow to beda tzw. "odgrzewane kotlety". ktore zniszcza mi moj idealny wizerunek tej dwojki.
Jednak myslima sie i nie docenilam autorki Pani K. Bromberg, "Aced" jest rewelacyjna, ciagle trzyma w...
Świetne dopełnienie historii i obraz tego z czym muszą się czasem mierzyć osoby znane (celebryci). Książka wciąga i czyta się z nią z zapartym tchem i trudno się oderwać :)
Świetne dopełnienie historii i obraz tego z czym muszą się czasem mierzyć osoby znane (celebryci). Książka wciąga i czyta się z nią z zapartym tchem i trudno się oderwać :)
Uwielbiam!! Ta seria jest niesamowita ❤️ Polecam każdemu!! ✊
Uwielbiam!! Ta seria jest niesamowita ❤️ Polecam każdemu!! ✊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczelam ta serie czytac od tego tomu, wiec czasami troszke sie gubilam. Ale pomimo tego mozna latwo sie polapac ze latwo bohaterzy nie mieli.Historia ciekawa i z pewnoscia kiedys moze przeczytam pierwsze tomy- polecam
Zaczelam ta serie czytac od tego tomu, wiec czasami troszke sie gubilam. Ale pomimo tego mozna latwo sie polapac ze latwo bohaterzy nie mieli.Historia ciekawa i z pewnoscia kiedys moze przeczytam pierwsze tomy- polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy żałuję faktu, iż nie znam poprzednich części tej serii? I tak i nie. Z jednej strony ich historia wydaje się bardzo ciekawa i być może zupełnie inaczej odebrałabym ten konkretny tom. Może z większym zrozumieniem, empatią i fascynacją. Ale mam wrażenie, że te powieści nie różnią się niczym szczególnym od tego, co do tej pory czytałam. Tak więc wiele rzeczy mogę sobie sama dopowiedzieć, czytając skrócone opisy na tylnich okładkach wcześniejszych lektur. Wracając jednak do owej książki, bardzo irytowali mnie główni bohaterowie. Ich zachowanie w obliczu nowej sytuacji, stawało się nieodpowiedzialne, egoistyczne, szczególnie dotyczyło to Rylee. Dla niej nie liczyło się zdrowie kogoś, kto powinien być najważniejszy, gdyż często kierowała się dobrem ogółu i tego, co sama sobie stworzyła w głowie. On też nie wykazał się odpowiedzialnością w chwili, gdy w jego rodzinie było na prawdę źle. Dopiero ingerencja innych powoli uświadamiała mu, jak bardzo się mylił.
Fabuła- początkowo dość ciekawa i ekscytująca, pomijając niektóre zachowania bohaterów, ale bez efektu WOW. Dzięki nagłym zwrotom akcji możemy wspólnie przeżywać wszelkie emocje postaci, ich wzloty i upadki. Jesteśmy świadkami ich szczęścia, radości i wielkiej miłości, które dość szybko zmieniły się w żal, smutek i zagubienie. Przez połowę tej książki było świetnie, wciągająco i fascynująco, lecz potem całe moje zainteresowanie zmniejszyło się, by na końcu pozostała gorycz i rozczarowanie.
Podsumowując, "Aced. Uwikłani" K.Bromberg to niestety, jak dotąd najsłabsza powieść w wykonaniu tejże autorki. I choć bardzo się starałam, bo początek zapowiadała się ciekawie i intrygująco, w sumie poczułam niesmak. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, przynajmniej bardziej walecznych i silnych bohaterów, a dostałam słabe i nieodpowiedzialne postacie. Całość w konsekwencji może być, ale szału nie ma. Czy sięgnę po poprzednie części- nie wiem? Może kiedyś, ale na pewno nie tak prędko.
Czy żałuję faktu, iż nie znam poprzednich części tej serii? I tak i nie. Z jednej strony ich historia wydaje się bardzo ciekawa i być może zupełnie inaczej odebrałabym ten konkretny tom. Może z większym zrozumieniem, empatią i fascynacją. Ale mam wrażenie, że te powieści nie różnią się niczym szczególnym od tego, co do tej pory czytałam. Tak więc wiele rzeczy mogę sobie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to47/2020
Szkoda ze to juz koniec tej cudownej historii. Colton i Rylee zostana w moim sercu na dlugo
47/2020
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda ze to juz koniec tej cudownej historii. Colton i Rylee zostana w moim sercu na dlugo
Wspaniała
Wspaniała
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie uważam ani tej części, ani całej serii za wybitne, ale przyznaję, że książki K. Bromberg wciągają. "Aced" porusza kilka wątków, ale zdecydowanie wiodącym jest depresja poporodowa, co jest dość nieoczywiste, jeśli chodzi o romanse. Ogólnie książka ma dość specyficzny, nieco dołujący klimat.
Po kolejne tomy serii w najbliższym czasie nie sięgnę. Mam chwilowo dosyć dramatów ludzkich w takim wydaniu.
Nie uważam ani tej części, ani całej serii za wybitne, ale przyznaję, że książki K. Bromberg wciągają. "Aced" porusza kilka wątków, ale zdecydowanie wiodącym jest depresja poporodowa, co jest dość nieoczywiste, jeśli chodzi o romanse. Ogólnie książka ma dość specyficzny, nieco dołujący klimat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo kolejne tomy serii w najbliższym czasie nie sięgnę. Mam chwilowo dosyć...
Cała seria bardzo nierówna. Po zupełnie niepotrzebym tomie z "przemyśleniami" Coltona, kolejny jest znaczenie lepszy. I chyba najciekawszy i najmniej schematyczny. Nie wszystko układa się po myśli głównym bohaterom. Jest oczywiście happy end ale nie powoduje on zgrzytania zębami.
Cała seria bardzo nierówna. Po zupełnie niepotrzebym tomie z "przemyśleniami" Coltona, kolejny jest znaczenie lepszy. I chyba najciekawszy i najmniej schematyczny. Nie wszystko układa się po myśli głównym bohaterom. Jest oczywiście happy end ale nie powoduje on zgrzytania zębami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpilog części trzeciej serii Driven był tak sugestywny, że długi czas miałam wrażenie, iż część czwarta cofająca czas w stosunku do epilogu o cztery lata, a mająca miejsce 6 lat po ślubie Coltona i Rylee, jest kompletnie zbędną opowieścią. Mimo to dobrze było poczytać o bohaterach, których polubiłam, mało tego, pójdę o krok dalej i zacznę teraz zgłębiać perypetie ich przyjaciół w kolejnych tomach. Z pozytywów: dobrze było czytać, że nie tylko facet może walczyć ze swoimi demonami, a w tego typu seriach jest to w zasadzie na porządku dziennym.
Ponadto uważam, że autorka mogła bardziej wyszlifować wątek Eddie'go, który został w moim odczuciu beznadziejnie zamknięty.
Jak już nadmieniłam, epilog tomu trzeciego pozbawił mnie tchu, kiedy Zander zdjął kask na torze a Colton powiedział do niego "synu", więc tutaj cały proces adopcji był dla mnie trochę... hmmm... meh.
Epilog części trzeciej serii Driven był tak sugestywny, że długi czas miałam wrażenie, iż część czwarta cofająca czas w stosunku do epilogu o cztery lata, a mająca miejsce 6 lat po ślubie Coltona i Rylee, jest kompletnie zbędną opowieścią. Mimo to dobrze było poczytać o bohaterach, których polubiłam, mało tego, pójdę o krok dalej i zacznę teraz zgłębiać perypetie ich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam.
Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części znów przenosimy się w świat Coltona i Rylee, którym kilka lat temu udało się złożyć przysięgę małżeńską mimo różnych perypetii. Dzisiaj są dojrzalsi, mądrzejsi, ale los szykuje dla nich sporo niespodzianek, nie zawsze miłych.
Poprzednie tomy mnie zachwyciły, ten jest tylko dobry. Dużym plusem tej części jest jednak sposób kreacji głównego bohatera. Colton przeszedł niesamowitą metamorfozę. Z playboy’a, hulaki, aroganta zamienił się w dojrzałego, poważnego, odpowiedzialnego mężczyznę, który dla rodziny jest w stanie zrobić wszystko. A miłość do Rylee pogłębiła się, absolutnie nie tracąc na namiętności.
W tej części znów przenosimy się w świat Coltona i Rylee, którym kilka lat temu udało się złożyć przysięgę małżeńską mimo różnych perypetii. Dzisiaj są dojrzalsi, mądrzejsi, ale los szykuje dla nich sporo niespodzianek, nie zawsze miłych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednie tomy mnie zachwyciły, ten jest tylko dobry. Dużym plusem tej części jest jednak sposób kreacji głównego bohatera. Colton...
Po jej przeczytaniu nie wiem co myśleć. Niby fajna ale.... No właśnie ale czegoś mi w niej brakuje.
Po jej przeczytaniu nie wiem co myśleć. Niby fajna ale.... No właśnie ale czegoś mi w niej brakuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna powiastka, mocno odbiegająca od tego co się działo w pierwszych tomach. Jest mocno nerwowo, mrocznie, czasami dołująco. Ale wiedząc jak się kończy trzeci tom serii wiemy też jak się zakończy ta część. To mocno przeszkadza, bo czyta się to trochę "na luzaka" ;)
Ale jest dobrze, niewymagająco, łatwo i szybko się czyta.
Fajna powiastka, mocno odbiegająca od tego co się działo w pierwszych tomach. Jest mocno nerwowo, mrocznie, czasami dołująco. Ale wiedząc jak się kończy trzeci tom serii wiemy też jak się zakończy ta część. To mocno przeszkadza, bo czyta się to trochę "na luzaka" ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle jest dobrze, niewymagająco, łatwo i szybko się czyta.
Nie może być tak by było za dobrze.
Ry i Colton dostają to o czym marzyli ale nie do końca wszystko idzie zgodnie z planem. A może to właśnie ten plan jest tu ich wrogie, a na pewno Ry.
Ta książka to takie wyjaśnienie Epilogu z części 3. Wyjaśnia co i jak się w życiu bohaterów zadziało, ale na szczęście nie zdradza tego co będzie się działo w życiu innych.
Nie może być tak by było za dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRy i Colton dostają to o czym marzyli ale nie do końca wszystko idzie zgodnie z planem. A może to właśnie ten plan jest tu ich wrogie, a na pewno Ry.
Ta książka to takie wyjaśnienie Epilogu z części 3. Wyjaśnia co i jak się w życiu bohaterów zadziało, ale na szczęście nie zdradza tego co będzie się działo w życiu innych.
W tym tomie poruszony zostaje watek depresji poporodowej i mysle ze to czyni te historia bardziej wartociowa w swoim przekazie.
Jednak caly tom pomimo zawiklosci historii jest w mojej opinii chyba najslabszy. Na ta opinie sklada sie epilog zamieszczony w 3 tomie, poniewaz zdaje on pewne wyjasnienie historii glownych bohaterow i jej zamkniecie a ten tom mam wrazenie ze pisany w celu sztucznego przedluzenia serii.
W tym tomie poruszony zostaje watek depresji poporodowej i mysle ze to czyni te historia bardziej wartociowa w swoim przekazie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak caly tom pomimo zawiklosci historii jest w mojej opinii chyba najslabszy. Na ta opinie sklada sie epilog zamieszczony w 3 tomie, poniewaz zdaje on pewne wyjasnienie historii glownych bohaterow i jej zamkniecie a ten tom mam wrazenie ze...
Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nawet przez myśl by mi nie przeszło,że Rylee może cierpieć na depresję poporodową.Ale super imię wybrali dla swojego synka :) Ta część jest równie ciekawa jak poprzednie. Mam nadzieję, że innym spodoba się tak bardzo jak mnie.
Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nawet przez myśl by mi nie przeszło,że Rylee może cierpieć na depresję poporodową.Ale super imię wybrali dla swojego synka :) Ta część jest równie ciekawa jak poprzednie. Mam nadzieję, że innym spodoba się tak bardzo jak mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam wszystkie części serii Driven. Jak skończyłam trzecią część czegoś mi brakowało , chciałam wiedzieć co dalej. Miałam tyle pytań , a kiedy wyszło Aced dostałam wszystkie odpowiedzi na moje pytania. W końcu zaznali spokoju , los ku nich w końcu się uśmiechnął i mają upragnione dziecko. Uważam , że taq część była również dobra jak poprzednia. Bohaterzy mimo przeciwności losu poradzili sobie ze wszystkim . Bardzo dobra książka , polecam
Przeczytałam wszystkie części serii Driven. Jak skończyłam trzecią część czegoś mi brakowało , chciałam wiedzieć co dalej. Miałam tyle pytań , a kiedy wyszło Aced dostałam wszystkie odpowiedzi na moje pytania. W końcu zaznali spokoju , los ku nich w końcu się uśmiechnął i mają upragnione dziecko. Uważam , że taq część była również dobra jak poprzednia. Bohaterzy mimo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo, że to czwarta część o losach Rylee i Coltona, to świetnie trzyma poziom, a nawet wspina się wyżej.
Opowieść o dojrzałej miłości, trudach codziennego życia, dramatach. Pięknie opisane uczucia, wyraźne emocje.
Wspaniałe dopełnienie historii.
Nie wiem jak ją opisać, by nie umniejszyć jej wyjątkowości.
Rewelacyjna? Fenomenalna? Wybitna?
Pomimo, że to czwarta część o losach Rylee i Coltona, to świetnie trzyma poziom, a nawet wspina się wyżej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o dojrzałej miłości, trudach codziennego życia, dramatach. Pięknie opisane uczucia, wyraźne emocje.
Wspaniałe dopełnienie historii.
Nie wiem jak ją opisać, by nie umniejszyć jej wyjątkowości.
Rewelacyjna? Fenomenalna? Wybitna?
Po 6 latach małżeństwa szczęście Rylee i Coltona zostaje zburzone przez zdjęcie, które przenika do internetu. Bohaterowie długo zmagali się z próbami założenia i powiększenia rodziny. Teraz, gdy wszystko powinny wrócić na właściwy tor, znowu ich spokój zostaje zachwiany. Rylee ma problemy, nie potrafi się odnależć. Colton z całych sił walczy o swoją ukochaną. Czy im się uda pokonać przeciwności. Kto chce zburzyć dotychczasowy spokój i dlaczego się mści?
Plecam.
Po 6 latach małżeństwa szczęście Rylee i Coltona zostaje zburzone przez zdjęcie, które przenika do internetu. Bohaterowie długo zmagali się z próbami założenia i powiększenia rodziny. Teraz, gdy wszystko powinny wrócić na właściwy tor, znowu ich spokój zostaje zachwiany. Rylee ma problemy, nie potrafi się odnależć. Colton z całych sił walczy o swoją ukochaną. Czy im się uda...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiałam się troszkę czy sięgać po tą pozycję. W kilku pierwszych częściach tej serii poznaliśmy losy Rylee i Coltona i wydawałoby się że nic już dopowiedzieć nie można. Kilka kolejnych pozycji autorka poświęciła bliskim znajomym tej dwójki bohaterów. Historie te również się przyjemnie czytało. Z uwagi na fakt że każda z tych części wywarła na mnie dość przyjemne wrażenie postanowiłam kontynuować lekturę tej serii i muszę przyznać że nie zawiodłam się.
Zarówno Colton jak i Rylee wydorośleli. Nadal łączy ich ta specyficzna nić wzajemnej fascynacji. Miłość wydawać by się mogło że jest jeszcze silniejsza. I mimo że minęło sześć lat autorka nie zabrała im tych najważniejszych cech którymi ujęli nas w poprzednich częściach. Nie musimy się martwić że nasi bohaterowie staną się domatorami, to im chyba nigdy nie grozi.
Czy jednak miłość wystarczy by pokonać przeciwności losu które rzucane im są zarówno ze świata zewnętrznego jak i w ich wewnętrznym kręgu. Problemy które się pojawiają są dość realne przez co historia jeszcze bardziej zapada nam w pamięci. Z jednej strony zemsta zawistnego kontrahenta który posuwa się do wielu obrzydliwych zachowań i zmusza naszych bohaterów do wycofania się w zacisze swego domu. Z drugiej strony w ich świat wkracza ktoś trzeci kto zmienia ich życie nieodwracalnie. Jest to ogrom szczęścia zarówno dla jednego jak i drugiego lecz wiąże się z tym faktem wielka odpowiedzialność.
W tej części autorka wysunęła na plan pierwszy Coltona który to w pozytywny sposób wydoroślał i stał się dla swej żony opoką w najtrudniejszych dla niej chwilach. To kolejny życiowy problem o którym wspomina autorka a który dotyczy wielu kobiet w realnym życiu, ale aby się przekonać jaki, będziecie musiały same sięgnąć po tę książkę i się przekonać. Nie musicie się jednak tego obawiać gdyż naprawdę warto i spędzicie w jej towarzystwie wiele wzruszających chwil.
„Pamiętaj synu, że małżeństwa nie ocenia się po tym, jak szaleńczo jesteście w sobie zakochani w dobrych chwilach, lecz jak bardzo jesteście sobie oddani w chwilach złych.”
Podobnie jak poprzedniczki ta część również wypełniona jest emocjami i uczuciami, które wylewają się z niemal każdej stronicy. Pożądanie, namiętność, dość drobiazgowe opisy scen erotycznych tego tutaj na pewno nie zabraknie. Ale nie zabraknie również wzruszeń, wątpliwości, strachu, zwątpienia i poświęceń. Czy miłość Coltona i Rylee przetrwa na kolejnym życiowym zakręcie?
Przeczytałam gdzieś na forum dość trafne podsumowanie tej części dlatego je tutaj zamieszczam: "To zamknięcie przeszłości i budowanie nowych wspomnień. To opowieść o prawdziwej dojrzałej miłości, która tak jak w prawdziwym życiu często ma pod górkę. To powieść, która do samego końca trzyma w napięciu i z którą ciężko się rozstać. " To dobre podsumowanie tej części które nie wymaga żadnego rozwinięcia. Miło spędziłam z nią czas i mimo że nie lubię odgrzebywania po raz kolejny tych samych historii tutaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć że tego nie było. A ta pozycja jest idealnym dopełnieniem całej historii. Nie żałuję i zachęcam was do sięgnięcia po nią. Autorka w pełni zaspokoiła moją ciekawość. Życzę miłej lektury i do zobaczenia za niedługo...
1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "DRIVEN" Namiętność silniejsza niż ból, K. Bromberg
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "DRIVEN" Napędzani Pożądaniem K. Bromberg
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : CRASHED_ W zderzeniu z miłością, tom III K. Bromberg
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : RACED Ścigany uczuciem K. Bromberg
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "SLOW BURN Kropla drąży skałę" K. Bromberg
7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "SWEET ACHE" K. Bromberg
8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Hard Beat" Taniec nad otchłanią K. Bromberg
Zastanawiałam się troszkę czy sięgać po tą pozycję. W kilku pierwszych częściach tej serii poznaliśmy losy Rylee i Coltona i wydawałoby się że nic już dopowiedzieć nie można. Kilka kolejnych pozycji autorka poświęciła bliskim znajomym tej dwójki bohaterów. Historie te również się przyjemnie czytało. Z uwagi na fakt że każda z tych części wywarła na mnie dość przyjemne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia.ale przeczytać można 👊
Kolejna część nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia.ale przeczytać można 👊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajprościej jak można
"poradzimy sobie z tym Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To co nas łączy-mówi pełnym emocji głosem i przerywa, żeby znalezć właściwe słowo - jest piękne.
-To co piękne, nigdy nie jest doskonałe-szepczę.
-Masz rację. Daleko nam do doskonałości. Jesteśmy doskonale niedoskonali "
Colton staje się mężczyzną silnym, twardo stoi na nogach i wreszcie Ry w trudnej chwili ma w nim oparcie.
Najprościej jak można
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"poradzimy sobie z tym Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To co nas łączy-mówi pełnym emocji głosem i przerywa, żeby znalezć właściwe słowo - jest piękne.
-To co piękne, nigdy nie jest doskonałe-szepczę.
-Masz rację. Daleko nam do doskonałości. Jesteśmy doskonale niedoskonali "
Colton staje się mężczyzną silnym, twardo stoi na nogach i...
..Ten, kto powiedział, że aby odnaleźć siebie, trzeba się najpierw kompletnie zgubić, miał absolutną rację.. :)
..Ten, kto powiedział, że aby odnaleźć siebie, trzeba się najpierw kompletnie zgubić, miał absolutną rację.. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze 3 tomy były ciekawe, pochłaniałam je z prędkością światła. Niestety ta część była już dla mnie "męcząca" zanim przeczytam kolejne tomy muszę przeczytać kilka innych książek o innej tematyce aby znów móc wrócić za historią Donavana. Na dzisiejszy dzień nie miałabym siły "przejść" przez kolejne tomy.
Pierwsze 3 tomy były ciekawe, pochłaniałam je z prędkością światła. Niestety ta część była już dla mnie "męcząca" zanim przeczytam kolejne tomy muszę przeczytać kilka innych książek o innej tematyce aby znów móc wrócić za historią Donavana. Na dzisiejszy dzień nie miałabym siły "przejść" przez kolejne tomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja miłość do Coltona i Rylee przetrwała próbę czasu. Zakochałam się w trylogii K. Bromberg już dawno, dawno temu.
Czekałam na "Aced" jak na gwiazdkę z nieba, jak na zbawienie - i doczekałam się.
Cóż mogę powiedzieć.
PIĘKNA - ten rozdział opowieści o R&C jest po prostu piękny. "Crashed" skończyło się bajecznie - wymarzone zaręczyny, piękny ślub i "żyli długo i szczęśliwie".
Bardzo fajnie, iż autorka pokazała, że po ślubie nie zawsze jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać. Często jesteśmy wystawieni na niejedną próbę, na wiele przeciwieństw losu. W życiu Rylee i Coltona w bardzo krótkim czasie pojawił się istny huragan wydarzeń, ale nie będę zagłębiać się w fabułę.
Co mi się podobało szczególnie? Walka o ukochaną osobę. Tak na prawdę to Rylee walczyła o Coltona przez poprzednie trzy tomy serii Driven - do bólu, do upadłego. Próbowała dotrzeć do niego, sprawić by ją pokochał i by czuł się kochany. Była jego "kołem ratunkowym". Autorka w "Aced" przewróciła wszystko o 180 stopni. Obecnie to Rylee potrzebuje takiego koła, wsparcia i tego, by ktoś o nią zawalczył. Zwykła dziewczyna o wielkim sercu, a zarazem niezwykle opanowana, uporządkowana, wspierająca kobieta która staje się ofiarą, zaś następnie popada w coraz to głębszą otchłań. W książce ukazane są prawdziwie problemy kobiety, która zostaje matką, nawet jeśli wydawało się to spełnieniem jej marzeń. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że macierzyństwo nie zawsze jest kolorowe i proste. Mimo powołania, mimo instynktu macierzyńskiego i pragnienia wiele kobiet spotyka podobny problem, jaki pojawił się u Rylee, jednak rzadko mówi się o tym głośno. Cała sytuacja z tym związana jest opisana w punkt. Bardzo realistycznie, bardzo dobitnie. Najbardziej urzekło mnie jednak to, jak Colton stanął na wysokości zadania jako mąż i ojciec- mimo obaw, problemów, wspomnień przeszłości, dręczących go demonów. Tak na prawdę zakochałam się w nim jeszcze bardziej. Tym razem to on musiał podjąć walkę. Nie chodziło o zwykłe odwdzięczenie się kobiecie, która nigdy się nie poddała jeśli chodzi o jego osobę. Chodziło o wizję utraty wszystkiego co cenne - swojej miłości, rodziny, przyszłości. Idealny mąż, idealny ojciec, idealny mężczyzna. Gdzie takich szukać?! Chyba tylko w powieściach :>
"Aced" pozostawiło mnie pustą, odrętwiałą, niezaspokojoną, lecz w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czuję ciągły niedosyt tych dwójki cudownych bohaterów (a teraz właściwie należałoby powiedzieć - trójki). Jest mi okropnie przykro, gdyż wiem, że wraz z "Aced" kończy się pewna historia. Już nie będzie na co czekać z utęsknieniem. Już nie zapłaczemy i nie poczujemy rozdartego serca, tak jak przy końcówce "Fueled" czy przy poronieniu Rylee w "Crashed". Już nie zaśmiejemy się razem z Coltonem i Beckettem, bądź Haddie. Już nie wzruszymy się, tak jak przy zaręczynach bądź wymianie ślubnych przysięg. Już nie przeczytamy prozy pisanej przez Coltona, zaczynającej się od słów "Na górze róże, na dole maliny..". Już nie będziemy chcieli pomóc Rylee wydrapać Tawny oczu. Już nie będziemy krzyczeń "Colton, zasługujesz na miłość, dojrzyj to wreszcie!". Już nie ściśnie nas serducho czytając po raz pierwszy "Wyściguję Cię Ryles".
Chyba, że za jakiś czas ponownie sięgniemy po serię "Driven". Ja na pewno tak zrobię i to nie raz.
Moja miłość do Coltona i Rylee przetrwała próbę czasu. Zakochałam się w trylogii K. Bromberg już dawno, dawno temu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzekałam na "Aced" jak na gwiazdkę z nieba, jak na zbawienie - i doczekałam się.
Cóż mogę powiedzieć.
PIĘKNA - ten rozdział opowieści o R&C jest po prostu piękny. "Crashed" skończyło się bajecznie - wymarzone zaręczyny, piękny ślub i "żyli długo i...
Seria "Driven" to jedna z moich ulubionych, a może nawet i ulubiona. Rylee i Colton na długo zapadli w moją pamięć, tak samo jak oryginalny sposób pisania autorki, więc wpadłam wręcz w ekstazę, kiedy dowiedziałam się, że kolejna i chyba niestety ostatnia część serii pojawiła się w Polce.
Poprzednie części serii opowiadały o tym, jak tytułowa para się poznała, zakochała, omijała życiowe, ale błahe przeszkody, czyli krótko mówiąc, opowiadały niezbyt odkrywczą, ale ciekawą fabułę. "Aced" różni się od poprzedniczek diametralnie...
Do tej pory Colton był dla mnie dość płytkim mężczyzną, aczkolwiek interesującym. Tutaj widzimy, jego ogromną przemianę, która nastąpiła zapewne za sprawą Rylee. Okazuje się, że mężczyzna potrafi działać również w sytuacjach kryzysowych, a tych tutaj nie zabraknie. Ktoś z przeszłości postanowi zniszczyć życie zakochanych. Byłoby to może prostsze, gdyby Rylee nie zaszła w tym samym czasie w ciążę, tak upragnioną. Szereg sytuacji sprawia, że ta silna kobieta już po porodzie wpada w poważną depresję, a Colton, który zawsze miał w niej wsparcie musi uporać się nie tylko z demonami przeszłości, ale i teraźniejszości. Ciężkie czasu nastały dla naszej dwójki, bardzo ciężkie.
Książka potwierdza kolejny raz odwieczną regułę, że miłość zwycięży wszystko. Wracając do miłości. Jedna scena szczególnie utkwiła mi w pamięci i zauroczyła mnie na całego. Pewnego dnia Rylee narzeka, że przez ciążowy brzuch nie może sobie pomalować paznokci, a dodatkowo pojedzie do porodu nieogolona, bo nie może dosięgnąć okolic bikini. I co robi Colton? Bierze czerwony lakier do paznokci i maszynkę do golenia, a zaraz potem zabiera się za malowanie, a następnie golenie. O ile golenie idzie mu jak z płatka, to malowanie już tak proste nie jest, ale nie to w tym momencie się liczy - liczy się fakt, że mężczyzna słucha swojej kobiety i chce aby czuła się dobrze. Bardzo wzruszyła mnie ta scena. Wzruszyła i rozśmieszyła :)
Driven, Fueled, Crashed, Raced. Rylee i Colton żyją długo i szczęśliwie... Stop. Życie to nie bajka. Zawsze przynosi jakieś niespodzianki. Minęło sześć lat. Pora na zmianę w odwiecznym cyklu życia. Kruche szczęście może roztrzaskać się na zawsze. Przez jedno wydarzenie. Odkryj najbardziej mroczne zakątki duszy Rylee i Coltona. Wkrocz w świat, w którym będziesz śmiać się i płakać razem z nimi, w którym doświadczysz rozpaczy i odrzucenia, ale też poznasz siłę prawdziwej miłości. Takiej, która potrafi przetrwać wszystkie klęski i niepowodzenia. I wyjść z nich zwycięsko. Wiem jedno: nie mogę go opuścić. Wiem jedno: nie mogę jej stracić. Ale jak odzyskać kontrolę nad własnym życiem?
Ósma część serii Driven pokazała mi kolejny raz jak pięknie i oryginalnie pisze K. Bromberg, Ma niesamowicie ciekawy sposób opisywania uczuć. Seria Driven, to jedna z lepszych erotycznych serii jakie czytałam. Nie jest powierzchowna, nie mówi tylko o seksie i znalazłam w niej mnóstwo uczuć, takich prawdziwych, moich, jakbym czytała o cząstce siebie, o tym, co i mnie trapi. K. Bromberg napisała powieść cudownym i wciągającym stylem, nie wulgarnym, ale na tyle dobitnym, żeby seria mogła stać się erotykiem. Z niczym tutaj nie przesadziła. Jest seks, czasem subtelny, a chwilami ostry, są i uczucia. Dodatkowo bohaterzy dojrzeli, więc i fabuła stała się bardziej dojrzała. Nie zabrakło też świetnych dialogów i ciętych ripost. Nadal "wyściguję Cię" wywoływało uśmiech na mojej twarzy, by za moment wzruszać się specjalnymi majtkami Rylee ( w szachownicę), które ubiera na każdy wyścig Coltona.
W "Aced" prym wiedzie Colton i to z jego punktu widzenia opisane jest większość rozdziałów. Oczywiście jest też kilka widzianych oczami Rylee. Ciekawie było czytać historię widzianą oczami tego tajemniczego mężczyzny i móc poznać go z innej strony. Kolejny raz Colton sprawił, że moje serce zabiło mocniej. Jak widać nieważne jaki Colton - młody, dziki i tajemniczy, czy Colton dojrzały, mądry i rodzinny - jednakowo można się w nim zakochać i przepaść w jego oczach. Ach, mieć takiego Donovana przy sobie na żywo - marzenie....
Seria "Driven" to jedna z moich ulubionych, a może nawet i ulubiona. Rylee i Colton na długo zapadli w moją pamięć, tak samo jak oryginalny sposób pisania autorki, więc wpadłam wręcz w ekstazę, kiedy dowiedziałam się, że kolejna i chyba niestety ostatnia część serii pojawiła się w Polce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednie części serii opowiadały o tym, jak tytułowa para się poznała, zakochała,...
Nareszcie coś nowego. Nie ma tu ckliwych historii, niema wyszukanych dramatów, za to jest trudne życie usłane kolcami. Jednak jak wiemy z poprzednich części miłość Coltona i Ry może przetrwać nawet największą burzę, tylko jakim kosztem i czy warto ? Mimo iż miałam wątpliwości co do tej kontynuacji, to książka trzyma poziom i warto poświecić jej kilka wieczorów.
Nareszcie coś nowego. Nie ma tu ckliwych historii, niema wyszukanych dramatów, za to jest trudne życie usłane kolcami. Jednak jak wiemy z poprzednich części miłość Coltona i Ry może przetrwać nawet największą burzę, tylko jakim kosztem i czy warto ? Mimo iż miałam wątpliwości co do tej kontynuacji, to książka trzyma poziom i warto poświecić jej kilka wieczorów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmm... Pierwszy raz jestem zafascynowana głównym bohaterem, mimo że powieść w całości zaliczę do przeciętnej. Poprzednie części były naprawdę rewelacyjne. Porwały mnie na całego, zawładnęły moją wyobraźnią... A sam Colton? No, jeżeli chodzi o mnie to powinno więcej chodzić takich mężczyzn po ziemi... Tak wiem nierealne. Ta część jest, no cóż, po prostu w porządku. Nie jestem usatysfakcjonowana w 100%, zwłaszcza, że poprzednie tomy były super. I biorąc tą część do ręki oczekiwałam, że zostanę porwana przez świat Coltona i Rylee. Tak się niestety nie stało. Ale mimo wszystko ogromnie polecam całą serię Driven.
Hmmm... Pierwszy raz jestem zafascynowana głównym bohaterem, mimo że powieść w całości zaliczę do przeciętnej. Poprzednie części były naprawdę rewelacyjne. Porwały mnie na całego, zawładnęły moją wyobraźnią... A sam Colton? No, jeżeli chodzi o mnie to powinno więcej chodzić takich mężczyzn po ziemi... Tak wiem nierealne. Ta część jest, no cóż, po prostu w porządku. Nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonowne losy Coltona i Rylee prowadzą nas do nowych wydarzeń, ale czy na pewno?
Według mnie jest to książka chaotyczna, ponieważ ponownie przeżywamy wzloty i upadki bohaterów. Dodatkowo poznajemy ich z nowej strony, gdyż życie dało im kolejną szansę. Historia ta wywołała we mnie mieszane uczucia, gdyż z jednej strony odczuwałam to co oni, ale z drugiej strony w niektórych momentach przeżywałam całkiem przeciwne emocje.
Na plus oczywiście działa podwójne zakończenie, które daje nam wybór, choć jak dla mnie ta seria powinna zostać na trzech tomach.
Oczywiście książkę polecam wszystkim, ale głównie miłośnikom całej serii.
Moja ocena: 8/10
Ponowne losy Coltona i Rylee prowadzą nas do nowych wydarzeń, ale czy na pewno?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie jest to książka chaotyczna, ponieważ ponownie przeżywamy wzloty i upadki bohaterów. Dodatkowo poznajemy ich z nowej strony, gdyż życie dało im kolejną szansę. Historia ta wywołała we mnie mieszane uczucia, gdyż z jednej strony odczuwałam to co oni, ale z drugiej strony w niektórych...
Bardzo dlugo zabieralam sie za ta ksiazke, pierwsze trzy czesci tej serii o Donavanie i Ry sa na pierwszym miejscu moich ulubionych ksiazke, a ja balam sie, ze kontynuacja ich losow to beda tzw. "odgrzewane kotlety". ktore zniszcza mi moj idealny wizerunek tej dwojki.
Jednak myslima sie i nie docenilam autorki Pani K. Bromberg, "Aced" jest rewelacyjna, ciagle trzyma w napieciu, a czytajac ja wylalam morze lez ze wzruszenia, bo tak pieknie opisane sa uczucia.
Pare, ktora poznalismy w Driven taraz mamy okazje spotkac po 6 latach, sa malzenstwem, sa dojrzali, maja wszystko czego im do szczescia potrzeba i wydaje sie, ze nikt nie jest w stanie zagrozic ich malzenstwu. I tutaj sie konczy szczesliwa historia, bo pojawia sie nagle ktos z ich przeszlosci kto pragnie zemsty. Najpierw wybucha afera w mediach o zdradzie Coltona, pozniej pojawia sie sex tasma dostepna we wszystkich portalach internetowych, a to wszystko dzieje sie w drugiej polowie ciazy Rylee, a przeciez ona juz nigdy nie miala zostac matka przez wypadek jaki przezyla z jej pierwszym narzeczonym tracac w tym wypadku jego i dziecko. Nieoczekiwana ciaze i szczescie chce ktos zepsuc w perfidny spsob. Do tego klopoty z chlopcami w domu, w ktorym Ry jest opiekunka, i ktoremu poswiecila wiele lat. To wszystko kladzie cien na ich idealne zycie, Rylee zapada w ciemnosc, a Donavana nadal mecza demony z jego chorego dziecinstwa.
W ksiazce tak pieknie i on, i ona opisuja swoje uczucia, to co czuja, bardzo dzuo stron ksiazki autorka poswiecila chlopca i opisala w piekny sposob to co oni czuja, ze ciagle lecialy mi lzy i sie wzruszalam. Czytajac Aced nie mozna sie oderwac, nie nudzilam sie ani chwili, a As/Colton/Donavan to moj numer 1 wsrod bohaterow tego typu ksiazek!
Polecam, polecam, polecam:)!
Bardzo dlugo zabieralam sie za ta ksiazke, pierwsze trzy czesci tej serii o Donavanie i Ry sa na pierwszym miejscu moich ulubionych ksiazke, a ja balam sie, ze kontynuacja ich losow to beda tzw. "odgrzewane kotlety". ktore zniszcza mi moj idealny wizerunek tej dwojki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak myslima sie i nie docenilam autorki Pani K. Bromberg, "Aced" jest rewelacyjna, ciagle trzyma w...
Świetne dopełnienie historii i obraz tego z czym muszą się czasem mierzyć osoby znane (celebryci). Książka wciąga i czyta się z nią z zapartym tchem i trudno się oderwać :)
Świetne dopełnienie historii i obraz tego z czym muszą się czasem mierzyć osoby znane (celebryci). Książka wciąga i czyta się z nią z zapartym tchem i trudno się oderwać :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to