To był już szósty zbiór opowiadań z Niziny, w których don Camillo i Peppone przeżywają swoje małe wzloty i upadki. Mamy tu trochę humoru, trochę prowincjonalnej polityki, trochę realizmu magicznego i trochę życiowych prawd na temat ludzi. Właściwie to w każdym tomiku możemy spotkać się podobnymi wątkami. Czasami śledzimy losy różnych mieszkańców Niziny wraz z ich charakterem, mentalnością i podejściem do danego problemu.
Guareschi nie próbuje się nawet wspinać na literackie wyżyny. Pisze proste historie o prostych ludziach, których możemy także spotkać w swoim otoczeniu. Czasami okracza ich losy jakąś sentencją, która odnosi się także do prostego życia. Zawsze gdy nabieram ochoty na coś lekkiego, to sięgam z czystym sumieniem po opowiadania tego autora.
To był już szósty zbiór opowiadań z Niziny, w których don Camillo i Peppone przeżywają swoje małe wzloty i upadki. Mamy tu trochę humoru, trochę prowincjonalnej polityki, trochę realizmu magicznego i trochę życiowych prawd na temat ludzi. Właściwie to w każdym tomiku możemy spotkać się podobnymi wątkami. Czasami śledzimy losy różnych mieszkańców Niziny wraz z ich...
Lekka , zabawna, dobrze napisana, z bardzo życzliwym humorem. Postaci i fabuła są może dla nas trochę "egzotyczne"(trudno wyobrazić sobie tak sympatyczne w efekcie współżycie katolików i komunistów ) ale wyobraźnia i humor autora ma raczej pokazać, że nawet mimo dużych różnic światopoglądowych zawsze ostatecznie liczy się to, czy ktoś pozostaje człowiekiem czy fanatykiem. Guareschi podrzuca czytelnikom ziarna optymizmu i nadziei a reszta należy już do nas
Lekka , zabawna, dobrze napisana, z bardzo życzliwym humorem. Postaci i fabuła są może dla nas trochę "egzotyczne"(trudno wyobrazić sobie tak sympatyczne w efekcie współżycie katolików i komunistów ) ale wyobraźnia i humor autora ma raczej pokazać, że nawet mimo dużych różnic światopoglądowych zawsze ostatecznie liczy się to, czy ktoś pozostaje człowiekiem czy fanatykiem....
Z przykrością stwierdzam że miałam większe oczekiwania względem tej książki.
Nie zachwyciła mnie.Może przyczyną jest to że nie płynie we mnie gorąca południowa krew,tylko zimna-smagana północnym wiatrem znad Bałtyku.
Jeżeli chodzi o ideologiczne waśnie to nie ma to jak własne podwórko. Tutaj czułam się obco.Ale mimo tego przeczytam dalsze części.Przede mną Rok z don Camillem.Może wiosna wywoła na mej twarzy uśmiech...zabrakło mi tego.
Z przykrością stwierdzam że miałam większe oczekiwania względem tej książki.
Nie zachwyciła mnie.Może przyczyną jest to że nie płynie we mnie gorąca południowa krew,tylko zimna-smagana północnym wiatrem znad Bałtyku.
Jeżeli chodzi o ideologiczne waśnie to nie ma to jak własne podwórko. Tutaj czułam się obco.Ale mimo tego przeczytam dalsze części.Przede mną Rok z don...
Zapomniałam już jak zabawne są te opowiadanka. Starcia socjalistycznego wójta i księdza wielokrotnie wywołują u mnie nie tylko uśmiech na twarzy, ale i głośne wybuchy śmiechu. I jakoś tak często te ich przepychanki kończą się bardzo korzystnie dla społeczności, w której żyją. Muszę koniecznie rozejrzeć się za innymi zbiorkami, bo mam niestety tylko tę jedną.
Zapomniałam już jak zabawne są te opowiadanka. Starcia socjalistycznego wójta i księdza wielokrotnie wywołują u mnie nie tylko uśmiech na twarzy, ale i głośne wybuchy śmiechu. I jakoś tak często te ich przepychanki kończą się bardzo korzystnie dla społeczności, w której żyją. Muszę koniecznie rozejrzeć się za innymi zbiorkami, bo mam niestety tylko tę jedną.
Bardzo przyjemna i lekka książka, w sam raz do poczytania w poczekalni lub w podróży. Poniekąd pierwowzór "Rancza": mała wieś, a w niej proboszcz i wójt zwaśnieni od lat, a mimo to niemogący bez siebie egzystować. Próba wzajemnego wystrychnięcia się na dudków często kończy się komicznie, zapewniając mnóstwo uciechy wiejskiej społeczności. I właśnie ów humor jest najmocniejszą stroną "Bladego wymoczka". Polecam tym, którzy w książkach poszukują chwili relaksu, bo ta z pewnością pozwala choć na chwilę zapomnieć o codzienności i jej problemach.
Bardzo przyjemna i lekka książka, w sam raz do poczytania w poczekalni lub w podróży. Poniekąd pierwowzór "Rancza": mała wieś, a w niej proboszcz i wójt zwaśnieni od lat, a mimo to niemogący bez siebie egzystować. Próba wzajemnego wystrychnięcia się na dudków często kończy się komicznie, zapewniając mnóstwo uciechy wiejskiej społeczności. I właśnie ów humor jest...
- Jest tu coś do ochrzczenia..
- Z kim je poczęłaś nieszczęsna niewiasto?
- Za moim mężem a niby z kim?
- Nie wiem.. tyle się u was mówi o tej wolnej miłości...
- Jakie imię wybraliście dla swojego syna?
- LENIN!
- To ochrzcijcie go sobie w Rosji..
[...] Don Camillo uniósł dębowy, ciężki krucyfiks wysoko nad głowę:
- Panie Jezu, trzymaj się mocno bo walę!...
Nad Padem czas stoi w miejscu, proboszczom giną rowery, aktywistkom farbują się pośladki, myśliwi za wszelką cenę próbują ukryć swą tożsamość (polując na prywatnych terenach łowieckich przecież! ) a miejscowym towarzyszom rodzą się dzieci i dokucza bieda.. Cudowna odskocznia od "zabieganego dziś" do ciepłego miasteczka nad Padem..Koniecznie przeczytajcie a śmiech nie będzie wam schodził z twarzy
- Jest tu coś do ochrzczenia..
- Z kim je poczęłaś nieszczęsna niewiasto?
- Za moim mężem a niby z kim?
- Nie wiem.. tyle się u was mówi o tej wolnej miłości...
- Jakie imię wybraliście dla swojego syna?
- LENIN!
- To ochrzcijcie go sobie w Rosji..
[...] Don Camillo uniósł dębowy, ciężki krucyfiks wysoko nad głowę:
- Panie Jezu, trzymaj się mocno bo walę!...
Kocham Guareschiego i wszystkie jego książki a szczególnie serię o Don Camillo. Kto jeszcze nie czytał, musi to zrobić. Pozycje obowiązkowe. Szczególnie dla tych, którzy lubią się pośmiać.
Mialam zabawną sytuację ze słowem "wymoczek". Czytałam tę ksiązke w oryginale, a tytułowy "blady wymoczek" pojawił się tylko w jednym opowiadaniu. Nie znałam słowa "spumarino ani też nigdzie nie mogłam znaleźć jego wyjasnienia - domyślałam się tylko tego znaczenia. Pytalam wielu włochów i wszyscy po raz pierwszy słyszeli to słowo. Dopiero gdy podawałam kontekst i opis owego "wymoczka" dochodzilismy razem do wniosku, ze moze takie jest znaczenie. Tłumaczenie "blady wymoczek" jest doskonałe.
Kocham Guareschiego i wszystkie jego książki a szczególnie serię o Don Camillo. Kto jeszcze nie czytał, musi to zrobić. Pozycje obowiązkowe. Szczególnie dla tych, którzy lubią się pośmiać.
Mialam zabawną sytuację ze słowem "wymoczek". Czytałam tę ksiązke w oryginale, a tytułowy "blady wymoczek" pojawił się tylko w jednym opowiadaniu. Nie znałam słowa "spumarino ani też...
Guareschi to klasa sama w sobie! Również tym razem mnie nie zawiódł i śmiało mogę stwierdzić, że "Blady wymoczek" trzyma wysoki poziom! Seria kolejnych przygód księdza i wójta potrafi rozbawić, ale i zmusić do refleksji.
Kto czytał wcześniejsze - nie zawiedzie się i na tej. Kto jeszcze nie czytał opowiadań o Don Camillo powinien jak najszybciej zacząć!
Kawał dobrej rozrywki!
Guareschi to klasa sama w sobie! Również tym razem mnie nie zawiódł i śmiało mogę stwierdzić, że "Blady wymoczek" trzyma wysoki poziom! Seria kolejnych przygód księdza i wójta potrafi rozbawić, ale i zmusić do refleksji.
Kto czytał wcześniejsze - nie zawiedzie się i na tej. Kto jeszcze nie czytał opowiadań o Don Camillo powinien jak najszybciej zacząć!
Kawał dobrej rozrywki!
To był już szósty zbiór opowiadań z Niziny, w których don Camillo i Peppone przeżywają swoje małe wzloty i upadki. Mamy tu trochę humoru, trochę prowincjonalnej polityki, trochę realizmu magicznego i trochę życiowych prawd na temat ludzi. Właściwie to w każdym tomiku możemy spotkać się podobnymi wątkami. Czasami śledzimy losy różnych mieszkańców Niziny wraz z ich charakterem, mentalnością i podejściem do danego problemu.
Guareschi nie próbuje się nawet wspinać na literackie wyżyny. Pisze proste historie o prostych ludziach, których możemy także spotkać w swoim otoczeniu. Czasami okracza ich losy jakąś sentencją, która odnosi się także do prostego życia. Zawsze gdy nabieram ochoty na coś lekkiego, to sięgam z czystym sumieniem po opowiadania tego autora.
To był już szósty zbiór opowiadań z Niziny, w których don Camillo i Peppone przeżywają swoje małe wzloty i upadki. Mamy tu trochę humoru, trochę prowincjonalnej polityki, trochę realizmu magicznego i trochę życiowych prawd na temat ludzi. Właściwie to w każdym tomiku możemy spotkać się podobnymi wątkami. Czasami śledzimy losy różnych mieszkańców Niziny wraz z ich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka , zabawna, dobrze napisana, z bardzo życzliwym humorem. Postaci i fabuła są może dla nas trochę "egzotyczne"(trudno wyobrazić sobie tak sympatyczne w efekcie współżycie katolików i komunistów ) ale wyobraźnia i humor autora ma raczej pokazać, że nawet mimo dużych różnic światopoglądowych zawsze ostatecznie liczy się to, czy ktoś pozostaje człowiekiem czy fanatykiem. Guareschi podrzuca czytelnikom ziarna optymizmu i nadziei a reszta należy już do nas
Lekka , zabawna, dobrze napisana, z bardzo życzliwym humorem. Postaci i fabuła są może dla nas trochę "egzotyczne"(trudno wyobrazić sobie tak sympatyczne w efekcie współżycie katolików i komunistów ) ale wyobraźnia i humor autora ma raczej pokazać, że nawet mimo dużych różnic światopoglądowych zawsze ostatecznie liczy się to, czy ktoś pozostaje człowiekiem czy fanatykiem....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ przykrością stwierdzam że miałam większe oczekiwania względem tej książki.
Nie zachwyciła mnie.Może przyczyną jest to że nie płynie we mnie gorąca południowa krew,tylko zimna-smagana północnym wiatrem znad Bałtyku.
Jeżeli chodzi o ideologiczne waśnie to nie ma to jak własne podwórko. Tutaj czułam się obco.Ale mimo tego przeczytam dalsze części.Przede mną Rok z don Camillem.Może wiosna wywoła na mej twarzy uśmiech...zabrakło mi tego.
Z przykrością stwierdzam że miałam większe oczekiwania względem tej książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zachwyciła mnie.Może przyczyną jest to że nie płynie we mnie gorąca południowa krew,tylko zimna-smagana północnym wiatrem znad Bałtyku.
Jeżeli chodzi o ideologiczne waśnie to nie ma to jak własne podwórko. Tutaj czułam się obco.Ale mimo tego przeczytam dalsze części.Przede mną Rok z don...
Zapomniałam już jak zabawne są te opowiadanka. Starcia socjalistycznego wójta i księdza wielokrotnie wywołują u mnie nie tylko uśmiech na twarzy, ale i głośne wybuchy śmiechu. I jakoś tak często te ich przepychanki kończą się bardzo korzystnie dla społeczności, w której żyją. Muszę koniecznie rozejrzeć się za innymi zbiorkami, bo mam niestety tylko tę jedną.
Zapomniałam już jak zabawne są te opowiadanka. Starcia socjalistycznego wójta i księdza wielokrotnie wywołują u mnie nie tylko uśmiech na twarzy, ale i głośne wybuchy śmiechu. I jakoś tak często te ich przepychanki kończą się bardzo korzystnie dla społeczności, w której żyją. Muszę koniecznie rozejrzeć się za innymi zbiorkami, bo mam niestety tylko tę jedną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna i lekka książka, w sam raz do poczytania w poczekalni lub w podróży. Poniekąd pierwowzór "Rancza": mała wieś, a w niej proboszcz i wójt zwaśnieni od lat, a mimo to niemogący bez siebie egzystować. Próba wzajemnego wystrychnięcia się na dudków często kończy się komicznie, zapewniając mnóstwo uciechy wiejskiej społeczności. I właśnie ów humor jest najmocniejszą stroną "Bladego wymoczka". Polecam tym, którzy w książkach poszukują chwili relaksu, bo ta z pewnością pozwala choć na chwilę zapomnieć o codzienności i jej problemach.
Bardzo przyjemna i lekka książka, w sam raz do poczytania w poczekalni lub w podróży. Poniekąd pierwowzór "Rancza": mała wieś, a w niej proboszcz i wójt zwaśnieni od lat, a mimo to niemogący bez siebie egzystować. Próba wzajemnego wystrychnięcia się na dudków często kończy się komicznie, zapewniając mnóstwo uciechy wiejskiej społeczności. I właśnie ów humor jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Jest tu coś do ochrzczenia..
- Z kim je poczęłaś nieszczęsna niewiasto?
- Za moim mężem a niby z kim?
- Nie wiem.. tyle się u was mówi o tej wolnej miłości...
- Jakie imię wybraliście dla swojego syna?
- LENIN!
- To ochrzcijcie go sobie w Rosji..
[...] Don Camillo uniósł dębowy, ciężki krucyfiks wysoko nad głowę:
- Panie Jezu, trzymaj się mocno bo walę!...
Nad Padem czas stoi w miejscu, proboszczom giną rowery, aktywistkom farbują się pośladki, myśliwi za wszelką cenę próbują ukryć swą tożsamość (polując na prywatnych terenach łowieckich przecież! ) a miejscowym towarzyszom rodzą się dzieci i dokucza bieda.. Cudowna odskocznia od "zabieganego dziś" do ciepłego miasteczka nad Padem..Koniecznie przeczytajcie a śmiech nie będzie wam schodził z twarzy
- Jest tu coś do ochrzczenia..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Z kim je poczęłaś nieszczęsna niewiasto?
- Za moim mężem a niby z kim?
- Nie wiem.. tyle się u was mówi o tej wolnej miłości...
- Jakie imię wybraliście dla swojego syna?
- LENIN!
- To ochrzcijcie go sobie w Rosji..
[...] Don Camillo uniósł dębowy, ciężki krucyfiks wysoko nad głowę:
- Panie Jezu, trzymaj się mocno bo walę!...
Nad Padem...
Kocham Guareschiego i wszystkie jego książki a szczególnie serię o Don Camillo. Kto jeszcze nie czytał, musi to zrobić. Pozycje obowiązkowe. Szczególnie dla tych, którzy lubią się pośmiać.
Mialam zabawną sytuację ze słowem "wymoczek". Czytałam tę ksiązke w oryginale, a tytułowy "blady wymoczek" pojawił się tylko w jednym opowiadaniu. Nie znałam słowa "spumarino ani też nigdzie nie mogłam znaleźć jego wyjasnienia - domyślałam się tylko tego znaczenia. Pytalam wielu włochów i wszyscy po raz pierwszy słyszeli to słowo. Dopiero gdy podawałam kontekst i opis owego "wymoczka" dochodzilismy razem do wniosku, ze moze takie jest znaczenie. Tłumaczenie "blady wymoczek" jest doskonałe.
Kocham Guareschiego i wszystkie jego książki a szczególnie serię o Don Camillo. Kto jeszcze nie czytał, musi to zrobić. Pozycje obowiązkowe. Szczególnie dla tych, którzy lubią się pośmiać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMialam zabawną sytuację ze słowem "wymoczek". Czytałam tę ksiązke w oryginale, a tytułowy "blady wymoczek" pojawił się tylko w jednym opowiadaniu. Nie znałam słowa "spumarino ani też...
Guareschi to klasa sama w sobie! Również tym razem mnie nie zawiódł i śmiało mogę stwierdzić, że "Blady wymoczek" trzyma wysoki poziom! Seria kolejnych przygód księdza i wójta potrafi rozbawić, ale i zmusić do refleksji.
Kto czytał wcześniejsze - nie zawiedzie się i na tej. Kto jeszcze nie czytał opowiadań o Don Camillo powinien jak najszybciej zacząć!
Kawał dobrej rozrywki!
Guareschi to klasa sama w sobie! Również tym razem mnie nie zawiódł i śmiało mogę stwierdzić, że "Blady wymoczek" trzyma wysoki poziom! Seria kolejnych przygód księdza i wójta potrafi rozbawić, ale i zmusić do refleksji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto czytał wcześniejsze - nie zawiedzie się i na tej. Kto jeszcze nie czytał opowiadań o Don Camillo powinien jak najszybciej zacząć!
Kawał dobrej rozrywki!
Zaczytywałam się kiedyś seria książek o proboszcu i jego trzódce :) Bardzo dobra zabawa przy czytaniu :)
Zaczytywałam się kiedyś seria książek o proboszcu i jego trzódce :) Bardzo dobra zabawa przy czytaniu :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapitalna książka. Po przeczytaniu warto zobaczyć film :)
Kapitalna książka. Po przeczytaniu warto zobaczyć film :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to