Trudno zwykle ocenić zbiór opowiadań, gdy każdy z utworów opowiada inną historię, bywa, że w innym stylu czy formie literackiej. W przypadku zbioru autorstwa W. Szydy mamy wprawdzie do czynienia z ok. dwudziestoma tekstami różnej objętości oraz napisanymi przy zastosowaniu bardzo różnych form literackich (oprócz zwyczajnej narracji np. cykl listów, raporty, recenzja, dramat, itp., często występujące naprzemiennie w tym samym opowiadaniu), ale traktujących w głębszej warstwie w zasadzie o dwóch, powracających nieustannie i powiązanych wzajemnie tematach. Pierwszy z nich to religia chrześcijańska oraz jej rola w życiu człowieka i społeczeństwa, drugi to nowoczesna cywilizacja Zachodu jako przyczyna upadku kultury, moralności i ogólnie tradycyjnego, odpowiadającego kondycji człowieka porządku (upadku rozpoczętego, zdaniem Autora, w epoce Oświecenia w XVIII w., o czym wspomina "expressis verbis" w jednym z opowiadań). Autor ma, oczywiście, prawo do wyrażania takich poglądów w swoich utworach, ale powracając obsesyjnie w każdym niemal tekście, motywy te stają się nużące i przewidywalne.
Od strony narracyjnej, pomimo wspomnianego wyżej żonglowania formami, fabuły rozwijają się powoli, dużo tam monologów wewnętrznych czy odautorskich rozważań ontologicznych. Próby przyspieszenia akcji i wstawienia fragmentów bardziej dynamicznych, podjęte w kilku opowiadaniach, wypadają mało przekonująco. Wyraźnie widać, iż Autor nie czuje się w takiej konwencji najlepiej, zwykle powraca więc po chwili do powolnego nurtu narracji i wspomnianych wyżej introspekcji. Czyni to lekturę niełatwą w odbiorze, miejscami nużącą. Mnie osobiście niekoniecznie przypadła do gustu, ale każdy może mieć własne zdanie. Na koniec warto podkreślić dobry, więcej niż poprawny oraz bogaty język. Szkoda, że szwankuje trochę korekta redakcyjna.
Trudno zwykle ocenić zbiór opowiadań, gdy każdy z utworów opowiada inną historię, bywa, że w innym stylu czy formie literackiej. W przypadku zbioru autorstwa W. Szydy mamy wprawdzie do czynienia z ok. dwudziestoma tekstami różnej objętości oraz napisanymi przy zastosowaniu bardzo różnych form literackich (oprócz zwyczajnej narracji np. cykl listów, raporty, recenzja,...
Nigdy nie byłam fanką opowiadań, jednakże "Szlak cudów" jest zbiorem, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. jednym z moich ulubionych opowiadań jest to o Aniele. Świat który wykreował pisarz jest smutny i raczej mroczny ale przez to bardziej atrakcyjny. Polecam z czystym sumieniem ten zbór.
Nigdy nie byłam fanką opowiadań, jednakże "Szlak cudów" jest zbiorem, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. jednym z moich ulubionych opowiadań jest to o Aniele. Świat który wykreował pisarz jest smutny i raczej mroczny ale przez to bardziej atrakcyjny. Polecam z czystym sumieniem ten zbór.
Zbiór opowiadań, w których życie ludzi, aniołów, demonów i strażników wszechświata przeplata się i kreuje nową rzeczywistość, która, choć z pozoru całkiem nowa, wydaje się być powtórką z lekcji historii.
Zbiór opowiadań, w których życie ludzi, aniołów, demonów i strażników wszechświata przeplata się i kreuje nową rzeczywistość, która, choć z pozoru całkiem nowa, wydaje się być powtórką z lekcji historii.
Genialne! Rzadko, oj bardzo rzadko mam okazję określić coś mianem arcydzieła o jakąkolwiek formę sztuki by nie chodziło, jednak te opowiadania poruszyły coś w głębi mnie, a to już coś. Chyba taki powinien przyświecać cel, czyż nie? Aby książka wywołała jakiś efekt w duszy człowieka, a nie została odstawiona od razu na półkę i zapomniana na wieki. Jakże zręczną rękę do pisania ma Szyda, pozazdrościć umiejętności władania słowem.
Genialne! Rzadko, oj bardzo rzadko mam okazję określić coś mianem arcydzieła o jakąkolwiek formę sztuki by nie chodziło, jednak te opowiadania poruszyły coś w głębi mnie, a to już coś. Chyba taki powinien przyświecać cel, czyż nie? Aby książka wywołała jakiś efekt w duszy człowieka, a nie została odstawiona od razu na półkę i zapomniana na wieki. Jakże zręczną rękę do...
Zbiór całkiem niezłych opowiadań, zgodnie z zapewnieniem z tylnej strony okładki pełnych mniej lub bardziej czytelnych aluzji i nawiązań mających świadczyć o oczytaniu i wiedzy autora. Nieźle, ale w niektórych momentach owa erudycja wręcz się wylewa, wprost na czytelnika - taka kąpiel nie jest zbyt przyjemna. Do tego w kilku miejscach szwankuje korekta. Moim faworytem ze zbioru jest tytułowy Szlak cudów, za najsłabszy uważam Riff.
Zbiór całkiem niezłych opowiadań, zgodnie z zapewnieniem z tylnej strony okładki pełnych mniej lub bardziej czytelnych aluzji i nawiązań mających świadczyć o oczytaniu i wiedzy autora. Nieźle, ale w niektórych momentach owa erudycja wręcz się wylewa, wprost na czytelnika - taka kąpiel nie jest zbyt przyjemna. Do tego w kilku miejscach szwankuje korekta. Moim faworytem ze...
Trudno zwykle ocenić zbiór opowiadań, gdy każdy z utworów opowiada inną historię, bywa, że w innym stylu czy formie literackiej. W przypadku zbioru autorstwa W. Szydy mamy wprawdzie do czynienia z ok. dwudziestoma tekstami różnej objętości oraz napisanymi przy zastosowaniu bardzo różnych form literackich (oprócz zwyczajnej narracji np. cykl listów, raporty, recenzja, dramat, itp., często występujące naprzemiennie w tym samym opowiadaniu), ale traktujących w głębszej warstwie w zasadzie o dwóch, powracających nieustannie i powiązanych wzajemnie tematach. Pierwszy z nich to religia chrześcijańska oraz jej rola w życiu człowieka i społeczeństwa, drugi to nowoczesna cywilizacja Zachodu jako przyczyna upadku kultury, moralności i ogólnie tradycyjnego, odpowiadającego kondycji człowieka porządku (upadku rozpoczętego, zdaniem Autora, w epoce Oświecenia w XVIII w., o czym wspomina "expressis verbis" w jednym z opowiadań). Autor ma, oczywiście, prawo do wyrażania takich poglądów w swoich utworach, ale powracając obsesyjnie w każdym niemal tekście, motywy te stają się nużące i przewidywalne.
Od strony narracyjnej, pomimo wspomnianego wyżej żonglowania formami, fabuły rozwijają się powoli, dużo tam monologów wewnętrznych czy odautorskich rozważań ontologicznych. Próby przyspieszenia akcji i wstawienia fragmentów bardziej dynamicznych, podjęte w kilku opowiadaniach, wypadają mało przekonująco. Wyraźnie widać, iż Autor nie czuje się w takiej konwencji najlepiej, zwykle powraca więc po chwili do powolnego nurtu narracji i wspomnianych wyżej introspekcji. Czyni to lekturę niełatwą w odbiorze, miejscami nużącą. Mnie osobiście niekoniecznie przypadła do gustu, ale każdy może mieć własne zdanie. Na koniec warto podkreślić dobry, więcej niż poprawny oraz bogaty język. Szkoda, że szwankuje trochę korekta redakcyjna.
Trudno zwykle ocenić zbiór opowiadań, gdy każdy z utworów opowiada inną historię, bywa, że w innym stylu czy formie literackiej. W przypadku zbioru autorstwa W. Szydy mamy wprawdzie do czynienia z ok. dwudziestoma tekstami różnej objętości oraz napisanymi przy zastosowaniu bardzo różnych form literackich (oprócz zwyczajnej narracji np. cykl listów, raporty, recenzja,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie książka nie do przeczytania. Każde z opowiadań przerywałem po kilku stronach. Odpuściłem. Nie mój klimat.
Jak dla mnie książka nie do przeczytania. Każde z opowiadań przerywałem po kilku stronach. Odpuściłem. Nie mój klimat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie byłam fanką opowiadań, jednakże "Szlak cudów" jest zbiorem, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. jednym z moich ulubionych opowiadań jest to o Aniele. Świat który wykreował pisarz jest smutny i raczej mroczny ale przez to bardziej atrakcyjny. Polecam z czystym sumieniem ten zbór.
Nigdy nie byłam fanką opowiadań, jednakże "Szlak cudów" jest zbiorem, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. jednym z moich ulubionych opowiadań jest to o Aniele. Świat który wykreował pisarz jest smutny i raczej mroczny ale przez to bardziej atrakcyjny. Polecam z czystym sumieniem ten zbór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań, w których życie ludzi, aniołów, demonów i strażników wszechświata przeplata się i kreuje nową rzeczywistość, która, choć z pozoru całkiem nowa, wydaje się być powtórką z lekcji historii.
Zbiór opowiadań, w których życie ludzi, aniołów, demonów i strażników wszechświata przeplata się i kreuje nową rzeczywistość, która, choć z pozoru całkiem nowa, wydaje się być powtórką z lekcji historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialne! Rzadko, oj bardzo rzadko mam okazję określić coś mianem arcydzieła o jakąkolwiek formę sztuki by nie chodziło, jednak te opowiadania poruszyły coś w głębi mnie, a to już coś. Chyba taki powinien przyświecać cel, czyż nie? Aby książka wywołała jakiś efekt w duszy człowieka, a nie została odstawiona od razu na półkę i zapomniana na wieki. Jakże zręczną rękę do pisania ma Szyda, pozazdrościć umiejętności władania słowem.
Genialne! Rzadko, oj bardzo rzadko mam okazję określić coś mianem arcydzieła o jakąkolwiek formę sztuki by nie chodziło, jednak te opowiadania poruszyły coś w głębi mnie, a to już coś. Chyba taki powinien przyświecać cel, czyż nie? Aby książka wywołała jakiś efekt w duszy człowieka, a nie została odstawiona od razu na półkę i zapomniana na wieki. Jakże zręczną rękę do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór całkiem niezłych opowiadań, zgodnie z zapewnieniem z tylnej strony okładki pełnych mniej lub bardziej czytelnych aluzji i nawiązań mających świadczyć o oczytaniu i wiedzy autora. Nieźle, ale w niektórych momentach owa erudycja wręcz się wylewa, wprost na czytelnika - taka kąpiel nie jest zbyt przyjemna. Do tego w kilku miejscach szwankuje korekta. Moim faworytem ze zbioru jest tytułowy Szlak cudów, za najsłabszy uważam Riff.
Zbiór całkiem niezłych opowiadań, zgodnie z zapewnieniem z tylnej strony okładki pełnych mniej lub bardziej czytelnych aluzji i nawiązań mających świadczyć o oczytaniu i wiedzy autora. Nieźle, ale w niektórych momentach owa erudycja wręcz się wylewa, wprost na czytelnika - taka kąpiel nie jest zbyt przyjemna. Do tego w kilku miejscach szwankuje korekta. Moim faworytem ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to