rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Mango, nie mów nikomu

Średnia ocen
7,6 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
41
36

Na półkach:

Fascynująca książka o niezwykłych zdolnościach Mia , z przyjemnością się czytało i się polubiło Mia tylko szkoda że musiałem z nią się rozstać jak skończyłem czytać , ale przeżycie z nią było fajne i to dziś fragmenty opowiadania jej pamiętam

Fascynująca książka o niezwykłych zdolnościach Mia , z przyjemnością się czytało i się polubiło Mia tylko szkoda że musiałem z nią się rozstać jak skończyłem czytać , ale przeżycie z nią było fajne i to dziś fragmenty opowiadania jej pamiętam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
492
306

Na półkach: ,

Książka kupiła mnie już na wstępie podjętym fascynującym tematem: główna bohaterka ma silną synestezję, widzi kolory i kształty dźwięków, liter i liczb. Autorka świetnie porusza się w świecie emocji swoich bohaterów, nawet kiedy główna bohaterka zaczyna zachowywać się wkurzająco wobec innych ludzi, to w jakiś sposób ją rozumiem i wiem, jak to jest, być czymś tak zaabsorbowanym, że już brakuje psychicznych zasobów do zajmowania się czymkolwiek innym. Był też wzrusz i cierpiałam razem z bohaterką, kiedy zdarzyło się coś bardzo smutnego. Wendy Mass to świetna autorka, polecam jej książki wszystkim dzieciakom w wieku od ok. 10 lat wzwyż (tak mi się wydaje), wciągają i mają fajne przesłanie. Dorosłym też polecam w ramach czegoś lekkiego i przyjemnego na odpoczynek. :)

Książka kupiła mnie już na wstępie podjętym fascynującym tematem: główna bohaterka ma silną synestezję, widzi kolory i kształty dźwięków, liter i liczb. Autorka świetnie porusza się w świecie emocji swoich bohaterów, nawet kiedy główna bohaterka zaczyna zachowywać się wkurzająco wobec innych ludzi, to w jakiś sposób ją rozumiem i wiem, jak to jest, być czymś tak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
21
21

Na półkach: ,

Jeśli mam być szczera najlepsza książka jaką czytałam. Może i jest lekko prosta lub infantylna ale jest cudowna.
Serio polecam

Jeśli mam być szczera najlepsza książka jaką czytałam. Może i jest lekko prosta lub infantylna ale jest cudowna.
Serio polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
239
32

Na półkach:

niesamowita i wzruszająca, polecam!!!!!
(Jenna jest okropną przyjaciółką:( )

niesamowita i wzruszająca, polecam!!!!!
(Jenna jest okropną przyjaciółką:( )

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
383
74

Na półkach: ,

Mimo, że okładka może sugerować tandetną i schematyczną powieść dla młodzieży, książka jest wyjątkowa i inna od innych. poznajemy 13 letnia Mię, która poza zwykłymi problemami widzi liczby, litery i dźwięki w różnych kolorach. Jak na książkę młodzieżową dobrze rozbudowane postacie i nie schematyczna fabuła. Mimo okładki dziecięcej bardziej, polecam też dla starszej młodzieży.

Mimo, że okładka może sugerować tandetną i schematyczną powieść dla młodzieży, książka jest wyjątkowa i inna od innych. poznajemy 13 letnia Mię, która poza zwykłymi problemami widzi liczby, litery i dźwięki w różnych kolorach. Jak na książkę młodzieżową dobrze rozbudowane postacie i nie schematyczna fabuła. Mimo okładki dziecięcej bardziej, polecam też dla starszej młodzieży.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
95

Na półkach:

Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się kiedyś, dlaczego tak często mieszamy pojęcia: „inność” i „dziwactwo”? Gdy tylko w otoczeniu pojawi się ktoś, kto zdecydowanie odstaje od reszty czy to wyglądem czy to zachowaniem, automatycznie uznajemy go za „dziwnego”. A już najgorzej, jeśli widzi coś, czego nie dostrzegają pozostali. Zaraz ma „nierówno pod sufitem”, jest „nienormalny” albo po prostu to „wariat”, jednym słowem lepiej się od niego trzymać z daleka. Ale czy takie myślenie jest właściwe...?

Na tle siostry codziennie zmieniającej kolor włosów i zwariowanego na punkcie przesądów brata, Mia wygląda na całkowicie normalną trzynastolatkę. Jednak tak nie jest. Dziewczynka od urodzenia słysząc jakiś dźwięk lub czytając słowo widzi przed sobą różnokolorowe plamy i figury geometryczne. Dopiero w drugiej klasie Mia odkrywa, że nikt inny nie postrzega świata w ten sposób. Od tamtej pory trzyma swoją przypadłość w tajemnicy. Wie o niej tylko Mango – jej kot, którego mruczenie ma kolor tego owocu. Drugim sekretem dziewczynki jest głębokie przekonanie, że zwierzak ma w sobie cząstkę jej zmarłego dziadka, który przybył na Ziemię, aby się nią zaopiekować. Któregoś dnia Mia spotyka w sklepie małego chłopca, który upiera się, że jej imię ma inny kolor niż ten, który widzi nastolatka. To stwierdzenie wprowadza w głowie dziewczynki zamieszanie. Mia postanawia zdradzić swój sekret rodzicom i poprosić ich o pomoc...

Ciąg dalszy recenzji na moim blogu: http://lekturymolinki.blogspot.com/2018/03/mango-nie-mow-nikomu-wendy-mass.html

Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się kiedyś, dlaczego tak często mieszamy pojęcia: „inność” i „dziwactwo”? Gdy tylko w otoczeniu pojawi się ktoś, kto zdecydowanie odstaje od reszty czy to wyglądem czy to zachowaniem, automatycznie uznajemy go za „dziwnego”. A już najgorzej, jeśli widzi coś, czego nie dostrzegają pozostali. Zaraz ma „nierówno pod sufitem”, jest „nienormalny”...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
573
76

Na półkach: , ,

Straszliwie nijaka książka

Straszliwie nijaka książka

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
153
94

Na półkach:

Nie powiesz tego NIKOMU? Mia ma 13 lat. Ma też ukochanego kota - Mango. Dlaczego Mango? Bo jego miauczenie ma taki kolor. Dziewczyna od zawsze była inna. Otóż jest synestetyczką - widzi kolory danego wyrazu. Przykładowo "D" jest różowe. Jest również bardzo utalentowana - pięknie maluje. Ma również sekret. Wie o nim tylko Mango. Oczy kota są takie same jak oczy jej dziadka. Mia dołącza do pewnego instytutu, gdzie poznaje Adama. Jej życie zmienia się diametralnie 😺 Maja

Nie powiesz tego NIKOMU? Mia ma 13 lat. Ma też ukochanego kota - Mango. Dlaczego Mango? Bo jego miauczenie ma taki kolor. Dziewczyna od zawsze była inna. Otóż jest synestetyczką - widzi kolory danego wyrazu. Przykładowo "D" jest różowe. Jest również bardzo utalentowana - pięknie maluje. Ma również sekret. Wie o nim tylko Mango. Oczy kota są takie same jak oczy jej dziadka....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
245
2

Na półkach:

Bardzo zachęcam każdego do przeczytania książki
pt. ,,Mango, nie mów nikomu”. Główną bohaterką jest Mia- dziewczyna , która widzi w kolorach liczby, litery i dźwięki. Książka pokazuje, że ludzie o wyjątkowych i rzadkich talentach również mają problemy np. w nauce ale też umieją sobie z nimi radzić. Bohaterka ma szalone i dziwne pomysły np. w dniu rocznicy śmierci swojego dziadka dziewczynka przynosi w deszczowy dzień na cmentarz obraz namalowany farbami… Przeżywa pierwsze zauroczenia, kryzys z przyjaciółką i pomimo tego zawsze pozostaje sobą. Książka bardzo ciekawa. Polecam!

Bardzo zachęcam każdego do przeczytania książki
pt. ,,Mango, nie mów nikomu”. Główną bohaterką jest Mia- dziewczyna , która widzi w kolorach liczby, litery i dźwięki. Książka pokazuje, że ludzie o wyjątkowych i rzadkich talentach również mają problemy np. w nauce ale też umieją sobie z nimi radzić. Bohaterka ma szalone i dziwne pomysły np. w dniu rocznicy śmierci swojego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
441
91

Na półkach:

Po tę pozycję sięgnęłam głównie z powodu okładki. Wiem, że książki nie powinno się oceniać po okładce, ale gdy wśród wielu barwnych, poważnych i fantazyjnych ilustracji, mających zareklamować książkę, zobaczyłam tak bardzo odstający od nich obrazek, nie mogłam się oprzeć, by się z nią bliżej nie zapoznać. Okazało się, że nie tylko okładka jest oryginalna. Treść też wyróżnia się na tle innych powieści młodzieżowych.

Książka opowiada o dziewczynce z wyjątkowym darem, który potrafi też sprawić wiele problemów - synestezją. Odkąd główna bohaterka została wyśmiana przed całą klasą, gdy się zdradziła, że w jej oczach cyfry i litery mają kolory, trzyma to w najściślejszej tajemnicy. Nie wie o tym nikt poza nią. Mia nie potrafi się przełamać, by porozmawiać o tym z najbliższymi, a w szkole idzie jej coraz gorzej. Do tego uważa się za dziwadło i czuje, że nie pasuje do świata, w którym żyje. Ale co postanowi, gdy okaże się, że nie ona jedyna boryka się z codziennością, w zamian urozmaicając sobie życie różnymi barwami?

Książka niesie wiedzę o mało znanej przypadłości, jaką jest synestezja. Dodatkowo opisuje próbę radzenia sobie ze śmiercią bliskich i ukazuje, że nikt nigdy nie jest zdany jedynie na siebie. Na świecie są zawsze ludzie, gotowi pomóc, a w dodatku nikt nie jest odosobniony w swoich problemach. "Mango, nie mów nikomu" to dość przyjemna lektura, ale chciałabym zaznaczyć, iż pomimo swojego uniwersalnego przesłania, jest w głównej mierze przeznaczona dla dzieci mających więcej niż dziewięć lat, ale niekoniecznie starszych od głównej bohaterki. Sama nieznacznie różnię się od niej wiekiem, ale i tak wyczuwalny był dla mnie fakt, że narracja i sposób opisywania przygód bohaterki przygotowany jest dla młodszych czytelników. Mimo wszystko polecam lekturę, przynajmniej ze względu na jej oryginalność.

Po tę pozycję sięgnęłam głównie z powodu okładki. Wiem, że książki nie powinno się oceniać po okładce, ale gdy wśród wielu barwnych, poważnych i fantazyjnych ilustracji, mających zareklamować książkę, zobaczyłam tak bardzo odstający od nich obrazek, nie mogłam się oprzeć, by się z nią bliżej nie zapoznać. Okazało się, że nie tylko okładka jest oryginalna. Treść też...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
1

Na półkach:

Moim zdaniem książka była średnia. Pomysł był dobry, oryginalny, ale odniosłam wrażenie, jakby pod koniec, książka była pisana na szybko. Rozczarowało mnie niedokończenie pewnych wątków. Autorka mogła pokusić się o napisanie kilku stron więcej, przez co książka nie wypadłaby w moich oczach tak słabo. Przyznam szczerze- mocno się zawiodłam. Poza tym książka lekka, szybko się czyta.

Moim zdaniem książka była średnia. Pomysł był dobry, oryginalny, ale odniosłam wrażenie, jakby pod koniec, książka była pisana na szybko. Rozczarowało mnie niedokończenie pewnych wątków. Autorka mogła pokusić się o napisanie kilku stron więcej, przez co książka nie wypadłaby w moich oczach tak słabo. Przyznam szczerze- mocno się zawiodłam. Poza tym książka lekka, szybko się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
15

Na półkach: ,

Często przy czytaniu smutnych książek zastanawiam się czemu autor nie mógł napisać ,,Kot zdechł,, albo ,,Julka umarła,, Ale nie ! Oni wolą napisać opis śmierci na dwie i pół strony przy których człowiek MUSI się rozpłakać. Powtarzam musi. Ta książka do takich należy. Napisana z uczuciem , wiedzą o chorobie Mii , wiedzą o tym jak musi czuć się nastolatka różniąca się od innych. Jedna z najlepszych książek które w życiu przeczytałam. Pozwolę sobie tutaj wpisać cytat z tej książki , który zostanie w mojej pamięci : ,,Powoli sunę z powrotem na górę,rozmyślając o piłeczkach , o których mówił tata. W głębi serca zawsze już będę przekonana , że byłam tak zaabsorbowana sobą , że upuściłam piłeczkę Mango. A kiedy nie patrzyłam , ona poturlała się po podłodze do drzwi wejściowych i dalej , aż do dołu wykopanego na tyłach domu,,

Często przy czytaniu smutnych książek zastanawiam się czemu autor nie mógł napisać ,,Kot zdechł,, albo ,,Julka umarła,, Ale nie ! Oni wolą napisać opis śmierci na dwie i pół strony przy których człowiek MUSI się rozpłakać. Powtarzam musi. Ta książka do takich należy. Napisana z uczuciem , wiedzą o chorobie Mii , wiedzą o tym jak musi czuć się nastolatka różniąca się od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
2

Na półkach:

FENOMENALNA!!! książka mam nadzieje ,że takich książek jest więcej

FENOMENALNA!!! książka mam nadzieje ,że takich książek jest więcej

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
61
56

Na półkach:

http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2016/09/recenzja-mango-nie-mow-nikomu.html

Pewna trzynastolatka już na zawsze zapamięta jedno słowo - dziiiwaaadło. Tak została nazwana już w wieku 8 lat podczas pewnego incydentu w szkole na lekcji matematyki. Wtedy zdała sobie sprawę, że jest inna. Widzi więcej kolorów, kształtów. Nie cierpi dżwięków, bo przez nie widzi ciągle całą paletę barw. Na przykład imię jej przyjaciółki Jenny ma jasny, błyszczący odcień zielonego z żółtymi pasemkami, a imię jej wkurzającej starszej siostry Beth jest jak mętna błotnista woda. Za to imię jej młodszego brata Zacka jest bladoniebieskie jak jajko rudzika. Każda osoba, stworzenie, a raczej ich imiona, mają swoje kolory.
Od tego czasu nikt, nawet jej rodzice czy najlepsza przyjaciółka, nie wiedzą o sekrecie Mii.
Znalezione obrazy dla zapytania a mango shaped space fan art
Ale chyba pominęłam naprawdę ważny wątek z książki, prawda? Otóż Mango - niesamowity kot dziewczyny, którego mruczenie ma właśnie barwę tego owocu, a jego oczy przypominają oczy jej zmarłego rok temu dziadka.
Pewnego dnia Mia już nie wytrzymuje i mówi o wszystkim rodzicom, którzy na początku jej nie wierzą, ale później postanawiają poszukać lekarza, który sprawdziłby czy z dziewczyną wszystko a porządku.
Mia wzdycha z ulgą, kiedy dowiaduje się, że jej przypadłość mam własną nazwę. Zaczyna spotykać się z innymi synestetykami , a w międzyczasie poznaje dwójkę naprawdę fajnych chłopaków, z czego, niestety, na jednym się zawiedzie. Odkąd jej 'przypadłość' wyszła na jaw, Mii jest zdecydowanie łatwiej.

Bohaterowie mają swoje charaktery, czasem nawet bardzo wymyślne i zabawne, ale Mia czasami za bardzo się wywyższa. Tak jakby myślała, że reszta ludzi jest w pewnym sensie gorsza, bo nie widzą tego co ona. Beth nie polubiłam w przeciwieństwie do Zacka, który wydał mi się słodkim chłopcem wierzącym w przesądy i liczącym każdego swojego zjedzonego hamburgera.
Pomysł autorki według mnie jest oryginalny, może dlatego, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z książką opowiadającą o synestezji. Może sama Wendy też jest synestetyczką?
Znalezione obrazy dla zapytania a mango shaped space fan artWykonanie w porządku - książka mnie jakoś bardzo nie poruszyła, ale opisy migających kolorów, wstążek, kropek były znakomite.
Zakończenie nieco smutne i przyznam, że przy nim płakałam jak bóbr.

http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2016/09/recenzja-mango-nie-mow-nikomu.html

Pewna trzynastolatka już na zawsze zapamięta jedno słowo - dziiiwaaadło. Tak została nazwana już w wieku 8 lat podczas pewnego incydentu w szkole na lekcji matematyki. Wtedy zdała sobie sprawę, że jest inna. Widzi więcej kolorów, kształtów. Nie cierpi dżwięków, bo przez nie widzi ciągle całą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
80

Na półkach: ,

Pełna recenzja:
http://my-life-in-bookland.blogspot.com/2016/08/125-kolory-sztuka-i-kot-czyli-mango-nie.html

Trzask drzwi i niebieskie spirale. Cyfra dwa, zawsze jest w kolorze bladego różu - jak wata cukrowa. I mruczenie kota - w kolorze mango.


Mia ma trzynaście lat, kota o imieniu Mango oraz dziwną przypadłość. Dla niej każda litera czy cyfra ma kolor, tak samo jak dźwięki. Nie wiedząc, co się z nią dzieje, dziewczyna ukrywa wszystko w tajemnicy - aż do pewnego momentu...

"Mango, nie mów nikomu" to książka, po którą zdecydowałam się sięgnąć, dzięki rekomendacji Meg Cabot, na samej górze okładki. Z twórczością tej pisarki mam bardzo miłe wspomnienia, dlatego nie mogłam doczekać się lektury powieści Wendy Mass, którą Cabot określiła jako "wesołą i wzruszającą" - czyli idealną, na kończące się wakacje.

(...)Autorka posługuje się lekkim i ciekawym piórem, tworząc ze zwykłej rzeczywistości, coś niesamowitego - a wszystko za sprawą zdolności Mii. Historia rozgrywająca się na kartach tej powieści, zawiera wiele wartości i jestem pewna, że pozostanie w moim sercu na dłużej. Wbrew pozorom, ta dość cienka książka, nie zawsze jest wesoła - wywołuje w czytelniku różne emocje, zmuszając go do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami.

Pełna recenzja:
http://my-life-in-bookland.blogspot.com/2016/08/125-kolory-sztuka-i-kot-czyli-mango-nie.html

Trzask drzwi i niebieskie spirale. Cyfra dwa, zawsze jest w kolorze bladego różu - jak wata cukrowa. I mruczenie kota - w kolorze mango.


Mia ma trzynaście lat, kota o imieniu Mango oraz dziwną przypadłość. Dla niej każda litera czy cyfra ma kolor, tak samo jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
4

Na półkach: ,

Co tu dużo mówić - krótka książka, w sumie to nie jest dramatem, pomijając jedno wydarzenie, nie jest przygodówką, to nie fantasy... Zwykła powieść dla młodzieży. Jeden z większych plusów - nie przekombinowano. Nie zrobiono z bohaterki jakiejś wielce cierpiącej dziewczynki, która nigdy nie zostanie zaakceptowana przez społeczeństwo. Miała problem, rozwiązano problem. Nauczyła się żyć z synestezją, jest dobrze. Szału nie ma, ale to było miłe kilka godzin spędzone na czytaniu.

Co tu dużo mówić - krótka książka, w sumie to nie jest dramatem, pomijając jedno wydarzenie, nie jest przygodówką, to nie fantasy... Zwykła powieść dla młodzieży. Jeden z większych plusów - nie przekombinowano. Nie zrobiono z bohaterki jakiejś wielce cierpiącej dziewczynki, która nigdy nie zostanie zaakceptowana przez społeczeństwo. Miała problem, rozwiązano problem....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1473
659

Na półkach:

Kolejna lektura dla nastolatek, którą powąchałem. I trochę mnie zaskoczyła. I w sumie zawiodła. Z mojej własnej, nieprzymuszonej winy.

"Jestem Mia. Mam 13 lat", pisze o sobie bohaterka. "Mam niesamowitego kota o imieniu Mango… A wiecie dlaczego mango? I właśnie tu zaczyna się pewien kłopot. Mango – bo jego mruczenie ma barwę tego owocu… A liczba cztery ma kolor czerwony. To się stało pewnego dnia, kiedy zmarł mój ukochany dziadek. Litery i liczby zaczęłam widzieć jako kolory".

Spodziewacie się powieści z domieszką fantasy? Nic z tego. Mia cierpi na autentyczną chorobę, która może ułatwić, ale i utrudnić życie. Dziewczyna dopiero odkrywa, z czym się to wiąże, poznaje innych chorych, stara się zyskać akceptację znajomych. Ot, życie. Ta książka to prosta, przyjemna powieść trochę o dorastaniu, trochę o akceptacji. Nic więcej.

Kolejna lektura dla nastolatek, którą powąchałem. I trochę mnie zaskoczyła. I w sumie zawiodła. Z mojej własnej, nieprzymuszonej winy.

"Jestem Mia. Mam 13 lat", pisze o sobie bohaterka. "Mam niesamowitego kota o imieniu Mango… A wiecie dlaczego mango? I właśnie tu zaczyna się pewien kłopot. Mango – bo jego mruczenie ma barwę tego owocu… A liczba cztery ma kolor czerwony....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1012
494

Na półkach: , ,

http://majkabloguje.blogspot.com/2016/08/recenzja-145-wendy-mass-mango-nie-mow.html

Ostatnio zaczytuję się w książkach, które są lekkie proste i przyjemne. W sam raz na wakacyjny odpoczynek. „Mango nie mów nikomu” to kolejna książka, którą mogę wpisać na listę wakacyjnych lekkich lektur, które można przeczytać leżąc na plaży, kiedy się opalamy. To lektura ciekawa, pouczająca i co najważniejsze poprawia ona humor, gdy się ją czyta.

Mia ma trzynaście lat i jest dziewczynką, która wkracza w nastoletnie życie. Od zawsze wiedziała, że wyróżnia się od swoich rówieśników, ale nie chce o tym mówić głośno, ponieważ nie chce by ktoś stwierdził, że jest dziwolągiem. Swój sekret trzyma w tajemnicy i o wszystkim wie tylko Mango – jej kot. Co takiego skrywa dziewczyna? Otóż po śmierci dziadka, którego bardzo kochała odkrywa, że każda cyfra, litera czy dźwięk ma swój własny określony kolor. Co zrobi dziewczyna? Czy wyjawi swój sekret komuś by poczuć się lepiej? Jedno jest pewne, to, co przydarzyło się Mii jedni mogą traktować jako dar, a inni jako jakieś dziwactwo.

Autor: Wendy Mass
Tytuł: Mango nie mów nikomu
Cykl: -
Wydawnictwo: Feeria
Strony: 262

Mia to urocza bohaterka. Kreatywna i to dzięki artystycznej duszy potrafi bardzo dobrze wykorzystać swój sekretny dar. Dziewczynka staje przed naprawdę wieloma decyzjami, które mogą pomóc jej w dalszym rozwoju życiowym. „Mango nie mów nikomu” to książka lekka, niemęcząca. To bardzo fajne przeżycie, gdy czuję się inność bohatera na swojej skórze. Mii i jej kota Mango nie da się nie polubić. To para nierozłączna. Są jak przyjaciele i to też jest bardzo piękne.

Książka bez wątpienia jest skierowana dla młodszych czytelników. Nie sądziłam, że można napisać taką ciekawą i zabawną historię. Autorka wykazała się tutaj bardzo dużą kreatywnością. Takich książek się poszukuje. Kreatywnych, radosnych, a do tego pouczających. Mimo że książka skierowana jest do młodszego odbiorcy to każdy, kto po nią sięgnie znajdzie coś dla siebie. „Mango nie mów nikomu” to była bardzo lekka i przyjemna lektura. Książkę polecam i jeśli tylko będziecie mieć okazję sami przekonajcie się, o czym mówię. Warto.

http://majkabloguje.blogspot.com/2016/08/recenzja-145-wendy-mass-mango-nie-mow.html

Ostatnio zaczytuję się w książkach, które są lekkie proste i przyjemne. W sam raz na wakacyjny odpoczynek. „Mango nie mów nikomu” to kolejna książka, którą mogę wpisać na listę wakacyjnych lekkich lektur, które można przeczytać leżąc na plaży, kiedy się opalamy. To lektura ciekawa,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
721
663

Na półkach: , ,

Nastoletni wiek wcale nie jest łatwy. Chociaż to czas zabaw, beztroski, swobody to przecież nie brak w nim ciężkich chwil, nieporozumień, kłótni, buntu. Młode dziewczyny miewają również poważne problemy, nie tylko te: "jaką bluzkę dzisiaj włożyć". Różnie ten czas wspominamy. A jak zapisze się on w pamięci Mii?

Mia to trzynastoletnia dziewczynka po uszy zakochana w swoim kocie, który nosi niespotykane imię: Mango. Dlaczego akurat takie? Ponieważ jego pomrukiwanie ma kolor właśnie tego owocu. Brzmi dziwnie? Od czasu śmierci dziadka nastolatka widzi barwy przy literach oraz cyfrach. Początkowo ogarnęło ją przerażenie tym niecodziennym odkryciem, lecz z czasem przyzwyczajona i zadowolona żyła w przekonaniu, że wszyscy wkoło mają tak samo.

Kiedy okazuje się, że jest jedną z niewielu osób obdarzonych tą przypadłością, chciałaby być normalna. Wyjawia w końcu swoją tajemnicę rodzicom, którzy natychmiast rozpoczynają poszukiwania przyczyny "choroby" córki. Tylko czy to na prawdę jest taka przypadłość, której warto się pozbyć?

"Mango, nie mów nikomu" porusza ona temat synestezji, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Kolory otaczają nas zewsząd, nie przywiązujemy do nich większej wagi. Jednak są ludzie, którzy obserwują więcej niż my. Oni nawet przy literach i cyfrach widzą barwy. Jest to temat intrygujący i zastanawiający a życie z taką przypadłością musi być zarówno interesujące, zachwycające ale również kłopotliwe i niekiedy denerwujące.

Wendy Mass w swojej lekkiej książce zadbała o prosty, przyjemny styl. Dzięki niemu powieść jest łatwa w odbiorze. Zawarte są tutaj również wątki wzruszające oraz zabawne, więc na brak emocji młode czytelniczki narzekać nie mogą. Teraz kilka słów z mojego, dorosłego, punktu widzenia. Czytając "Mango, nie mów nikomu" żałowałam, iż jest ona tak dobitnie przypisana jednej grupie wiekowej. Chwilami odczuwałam znudzenie. Akcja nie jest tak wartka, na jaką miałam nadzieję.

Wiele książek młodzieżowych, po które sięgam, spokojnie zadowolą również starszego czytelnika, lecz ta... nie jestem pewna, czy przypadnie Wam do gustu. Jedyną kwestią, jaka zapadnie mi w pamięć jest "synestezja". Tak jak mówiłam, dotychczas nie spotkałam się z tym słowem jak i oczywiście z definicją, więc teraz, dzięki tej nie bardzo porywającej opowieści, poszerzyłam swoją wiedzę.

"Mango, nie mów nikomu" to dobry pomysł na prezent nie koniecznie dla trzynastolatki. Po prostu dla nastolatki :)

Nastoletni wiek wcale nie jest łatwy. Chociaż to czas zabaw, beztroski, swobody to przecież nie brak w nim ciężkich chwil, nieporozumień, kłótni, buntu. Młode dziewczyny miewają również poważne problemy, nie tylko te: "jaką bluzkę dzisiaj włożyć". Różnie ten czas wspominamy. A jak zapisze się on w pamięci Mii?

Mia to trzynastoletnia dziewczynka po uszy zakochana w swoim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1293
940

Na półkach:

Mia ma 13 lat i niezwykłego przyjaciela o imieniu Mango. Nietypowe imię dla kota, prawda? Tylko, że dziewczynkę ciężko określić zwyczajną nastolatką. Po śmierci dziadka zaczęła litery i liczby kojarzyć z kolorami. Co zrobić z tym faktem? Czy warto dzielić się tym sekretem? A może ludzie wezmą ją za dziwaczkę?

Pierwsza rzecz, jaka zwróciła moją uwagę to okładkowa rekomendacja Meg Cabot, autorki znanej z napisania serii „Pamiętnik księżniczki”. Jako nastolatka uwielbiałam jej książki, a słowa Cabot, jakoby miało być wesoło i wzruszająco, okazały się wspaniałym impulsem do sięgnięcia po „Mango…”.

Niewątpliwie w dzisiejszych czasach nastolatkom nie jest łatwo. Przejawy inności czy zbytniej oryginalności często spotykają się z nieprzyjazną reakcją wśród rówieśników, a czasem także u dorosłych. Bycie sobą często przysparza niepotrzebnych zmartwień, choć z drugiej strony- czy warto się ukrywać ze swoimi przekonaniami? Przed dylematem tym z pewnością stanął niejeden nastolatek. Poznała go również Mia. Co ciekawe, kwestia ta często dotyczy także starszego pokolenia. Co zrobić? Jak żyć? W jaki sposób szukać rozwiązań? Ta książka nie rozwiąże tych problemów, ale sprawi, że skupimy się na kwestiach wartych przemyślenia, a to już wiele.

„Każdy z nas stara się, jak może, i żongluje piłeczkami codziennych wydarzeń i obowiązków”.

Ciężko nie polubić Mii. Dziewczynka budzi sympatię i sprawia, że czytelnik spogląda na nią przychylnym okiem. Jej perypetie zastanawiają, bawią, ale także uczą. Każdy z nas musi zmagać się z własnymi problemami, wspomnieniami czy innymi uporczywymi kwestiami. U niej mowa o synestezji, przejawiającej się łączeniem liter i liczb z kolorami. Coś, co niektórzy mogliby określić, jako błahe czy zabawne, u dziewczynki wywołuje mieszane uczucia. Ciężko żyć z sekretem, którym nie można się podzielić z obawy, że wywoła ludzki śmiech. Do tej pory chyba nie spotkałam się z tym motywem w literaturze i cieszę się, że autorka zdecydowała się na wykorzystanie go w swojej powieści.

„Kolory nakładają się na siebie warstwami, zmieniają się i w tym momencie należą tylko i wyłącznie do mnie”.

Książkę napisano bardzo lekkim i przystępnym językiem. Czyta się ją wyjątkowo dobrze i szybko, sprawnie przewijając kolejne kartki. Autorka pisze o nastolatce i zwraca się do nastolatków, co zostało odzwierciedlone za pomocą nieco dziecinnego stylu, który w tym przypadku jest jak najbardziej uzasadniony. Nie oznacza to jednak, że po książkę tę powinni sięgać jedynie ludzie młodzi. Absolutnie. Mass przemyciła w niej bowiem dużo życiowej mądrości i cennych rad. To pozycja, która nie tylko umili popołudnie, ale także czegoś nauczy i zachęci do refleksji, a przy tym dobra i relaksująca książka na letnią porę.

Mia ma 13 lat i niezwykłego przyjaciela o imieniu Mango. Nietypowe imię dla kota, prawda? Tylko, że dziewczynkę ciężko określić zwyczajną nastolatką. Po śmierci dziadka zaczęła litery i liczby kojarzyć z kolorami. Co zrobić z tym faktem? Czy warto dzielić się tym sekretem? A może ludzie wezmą ją za dziwaczkę?

Pierwsza rzecz, jaka zwróciła moją uwagę to okładkowa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
476
179

Na półkach: , ,

Nastoletnia Mia ma nieco pokręconą rodzinę: młodszy brat Zack prowadzi wykres hamburgerów zjedzonych w McDonaldzie w ciągu całego życia, starsza siostra Beth prawie codziennie zmienia kolor włosów i jest zapaloną przeciwniczką jedzenia mięsa, mama to wyjątkowo pedantyczna nauczycielka fizyki, spędzająca mnóstwo czasu na podziwianiu nieba przez teleskop, a tata używa helikoptera do przemieszczania się po farmie. Oprócz szalonej rodzinki, Mia ma także ukochanego kota o imieniu Mango, który staje się powiernikiem jej wielu sekretów.

Mia ma także tajemnicę, wyjątkowy dar, o którym wie tylko Mango. Dziewczyna widzi otaczający ją świat w wyjątkowy sposób, co bynajmniej nie przysparza jej sympatii rówieśników.

Powieść Wandy Mass bardzo przypomina mi książki, które czytałam na samym początku swojej ,,czytelniczej kariery". Wkraczałam wtedy w nastoletni wiek i interesowałam się głównie lekkimi lekturami, których główną bohaterką jest dziewczyna w moim wieku, która przeżywa swoje pierwsze miłości, problemy w szkole i życiowe zawirowania. Nie oznacza to, że Mango, nie mów nikomu jest książką tylko dla bardzo młodych czytelniczek. Ja już od dłuższego czasu nie mam 13 lat, a mimo to, powieść wciągnęła mnie w swoją historię.

Nie chcę zdradzać, co jest tym wyjątkowym darem Mii, jednak mogę powiedzieć, że jest on niesamowicie ciekawy i naprawdę istnieje w realnym świecie - nie jest to wymysł autorki. Przeczytałam w internecie niejedną stronę na jego temat i jest on zupełnie intrygujący. Sama chciałabym widzieć świat w taki sposób, jak główna bohaterka.

Książka Wendy Mass jest przyjemną lekturą na jeden wieczór - właśnie tyle czasu zajęło mi jej przeczytanie. Nie jest jednak tak, że nie odczuwa się przy niej żadnych emocji: wręcz przeciwnie - historia Mii niejednokrotnie mnie bawiła, a na końcu mocno wzruszyła. Książka uczy tego, że odmienność może być zaletą i że nie należy się jej wstydzić.

Podsumowując, powieść Wendy Mass to lekka, niezobowiązująca lektura, nieco w amerykańskim stylu. Potrafi rozbawić czytelnika, a także zmusić go do refleksji lub wprawić w poruszenie. Polecam ją głównie młodszej młodzieży, ale jestem pewna, że starsi nastolatkowie również będą zadowoleni z tej książki.

booksofsouls.blogspot.com

Nastoletnia Mia ma nieco pokręconą rodzinę: młodszy brat Zack prowadzi wykres hamburgerów zjedzonych w McDonaldzie w ciągu całego życia, starsza siostra Beth prawie codziennie zmienia kolor włosów i jest zapaloną przeciwniczką jedzenia mięsa, mama to wyjątkowo pedantyczna nauczycielka fizyki, spędzająca mnóstwo czasu na podziwianiu nieba przez teleskop, a tata używa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
593
264

Na półkach: , , ,

Trzynastoletnia Mia już od najmłodszych lat miała świadomość, że różni się od swoich rówieśników. Dla niej świat zawsze był pełen barw oraz wyglądał zupełnie inaczej niż dla większości osób. Jej rodzice z początku sądzili, że dziewczyna ma bogatą wyobraźnię, jednak wkrótce przekonują się, że to może być coś zupełnie innego. Mia od pewnego incydentu w szkole stara się nie wyróżniać z tłumu i za wszelką cenę trzymać swój mały sekret w tajemnicy. Jedynym powiernikiem dziewczyny jest jej ukochany kot Mango, który jednak ma duże problemy ze zdrowiem. Co tak naprawdę Mia ukrywa przed najbliższymi osobami? Oraz czy dziewczyna zdobędzie się na odwagę oraz wyjawi komuś swój sekret?

„Czasami inność polega na tym, że widzi się więcej, niż dostrzegają wszyscy.”

Śmierć dziadka była dla dziewczyny sporym ciosem i całej rodzinie ciężko było pogodzić się z jego stratą. Od tamtego czasu Mia odkryła, że każda cyfra, litera oraz dźwięk ma swój własny określony kolor. Dziewczyna nigdy nie zwierzała się nikomu z tego, co tak naprawdę widzi na co dzień i zawsze postrzegała swoje zdolności jako niezwykły dar. Jednak wkrótce zaczyna mieć problemy w szkole oraz coraz częściej dochodzi do nieporozumień z jej najlepszą przyjaciółką, która nie rozumie co tak naprawdę dręczy Mię. Jednak dziewczyna za wszelką cenę nie chce zostać szkolnym dziwadłem i być wytykana przez swoich rówieśników palcami.

„Po drodze myślę o tym, jak wiele ukrywamy przed innymi ludźmi. Nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.”

Jedynym pocieszeniem dla dziewczyny jest malowanie, które pozwala jej dać upust swojej fantazji oraz które rozwija jej kreatywność. Wkrótce trzynastoletnia Mia będzie musiała zmierzyć się z wieloma wyzwaniami, które staną na jej drodze oraz ustalić priorytety w swoim życiu. Czy gdyby dziewczyna miała taką możliwość, to czy zrezygnowałaby ze swoich kolorów? Czy bez tego jej życie nie stałoby się nagle puste? Co tak naprawdę jest źródłem jej zdolności? Dziewczyna będzie musiała pokonać wiele trudności, by w końcu odnaleźć w życiu spokój. Jednak nic nie będzie w stanie przygotować Mii na to, co przygotował dla niej los…

„Każdy z nas stara się, jak może, i żongluje piłeczkami codziennych wydarzeń i obowiązków.”

„Mango, nie mów nikomu” to niezwykle lekka oraz przyjemna książka, która jest skierowana głównie do młodszych czytelników. Główna bohaterka to niezwykle ciekawa oraz jedyna w swoim rodzaju bohaterka, która widzi cyfry oraz dźwięki w kolorach. Możliwość spojrzenia na świat jej oczami było niezwykłym doświadczeniem, które bardzo chętnie kiedyś bym powtórzyła. Ogromną sympatię wzbudził we mnie także kot dziewczyny – Mango, bez którego cała historia zdecydowanie straciłaby na uroku. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę i dzięki jej lekkiemu stylu pisania czytanie tej pozycji to sama przyjemność.

Zakończenie tej książki jest bardzo wzruszające i muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Bez względu na wiek każdy może znaleźć w tej książce coś dla siebie, jednak młodsi czytelnicy zdecydowanie bardziej będą w stanie docenić tę historię. W „Mango, nie mów nikomu” nie zabraknie zabawnych momentów, które wywołują natychmiastowy uśmiech na twarzy czytelnika. Dzięki tej pozycji choć na chwilę mogłam przenieść się do czasów dzieciństwa i zobaczyć, jak trudne może być dorastanie z tak wyjątkowymi zdolnościami. Książkę zdecydowanie polecam!

Trzynastoletnia Mia już od najmłodszych lat miała świadomość, że różni się od swoich rówieśników. Dla niej świat zawsze był pełen barw oraz wyglądał zupełnie inaczej niż dla większości osób. Jej rodzice z początku sądzili, że dziewczyna ma bogatą wyobraźnię, jednak wkrótce przekonują się, że to może być coś zupełnie innego. Mia od pewnego incydentu w szkole stara się nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
263
126

Na półkach: ,

Mia, która jest trzynastolatką ma konta o imieniu Mango. Został tak nazwany, ponieważ jego imię ma barwę tego owocu. Dziewczynka ma pewną tajemnicę, którą nie chce nikomu wyjawić, ponieważ obawia się, że rówieśnicy nazwą ją po raz kolejny "dziwadłem." Mia nie chce być wytykaną palcami, z tego powodu, że widzi kolory. Dla niej każdy dźwięk i litera mają swoją indywidualną barwę.

Główna bohaterka bardzo lubi zwierzęta, a swojego Mango kocha bardzo mocno nie bez powodu, bowiem kotek ma oczy jej zmarłego dziadka. Mia znalazła go w dniu pogrzebu i nigdy nie pogodziła się ze śmiercią swojego dziadka, ponieważ uważa, że Mango jest jego cząstką.

W trakcie czytania tej książki towarzyszyła mi magia. Zazdrościłam ogromnie głównej bohaterce, że ma ona możliwość widzieć świat o wiele lepiej niż inni ludzie. To świadczy o jej wyjątkowości, a nie o tym, że jest inna czy gorsza. Niestety dziewczynka przez złe doświadczenia z przeszłości nie podzieliła się z nikim tym tajnym sekretem.

Dopiero po jakimś czasie Mia odkrywa, że to co dzieje się wokół niej jest zupełnie normalne i nie jest w tym sama. Jej "synestezja" sprawi, że bohaterka inaczej spojrzy na otaczającą ją rzeczywistość i wcale nie będzie czuła się odosobniona. Był to zdecydowanie mój ulubiony moment w książce, kiedy dziewczynka zaczyna w końcu w siebie wierzyć.

Ta pozycja posiada świetnie wykreowanych bohaterów. Mia i jej rodzeństwo stworzyli w książce genialną atmosferę. Każdy z osobna wyróżniał się wieloma rzeczami, przez co byli bardzo wyjątkowi i sympatyczni. Muszę wspomnieć jeszcze o Rogerze, który stanie się bardzo ważną osobą w życiu dziewczynki. Ten chłopiec był moją ulubioną postacią w tej książce.

Akcja powieści jest rozłożona stopniowo. Czytelnik nie nudzi się przy czytaniu, a wręcz przeciwnie: odpoczywa. Całą historię czyta się bardzo szybko i jest ona dla nas relaksująca i przyjemna. Nie wymaga od czytelnika głębszych przemyśleń. Według mnie to idealna pozycja na wakacje.

Książka jest zdecydowanie dla młodszych czytelników w wieku głównej bohaterki, jednak nie tylko, ponieważ dla mnie (już starszej czytelniczki) była świetną przygodą. Ta wrażliwa i magiczna książka może przenieść nas w świat dzieciństwa, który ja tak bardzo uwielbiam. Przy tej pozycji można zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości i odpocząć od codziennych obowiązków.

Zachęcam do zakupu książki w księgarni internetowej pantomasz.pl

Mia, która jest trzynastolatką ma konta o imieniu Mango. Został tak nazwany, ponieważ jego imię ma barwę tego owocu. Dziewczynka ma pewną tajemnicę, którą nie chce nikomu wyjawić, ponieważ obawia się, że rówieśnicy nazwą ją po raz kolejny "dziwadłem." Mia nie chce być wytykaną palcami, z tego powodu, że widzi kolory. Dla niej każdy dźwięk i litera mają swoją indywidualną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
64

Na półkach: ,

Moim zdaniem książka "Mango, nie mów nikomu" skierowana jest głównie do młodych czytelników, niemniej jednak jest to uniwersalna opowieść, w której każdy na pewno się odnajdzie. Niewątpliwie naszą sympatię budzą tutaj bohaterowie, którzy są bardzo barwni i sympatyczni. Książka pokazuje, ze oprócz rodziny i przyjaciół kochać możemy również zwierzęta, które często odkrywają bardzo ważne i znaczące role w naszym życiu. Stają się one często naszymi najlepszymi przyjaciółmi, a nawet członkami rodziny. W książce poruszony jest również temat śmierci najukochańszego zwierzaka, w momencie kiedy umiera kot Mii. Mia jest dzieckiem, a jak wiadomo dzieci zupełnie inaczej przeżywają takie sytuacje i ich odczucia w takich przypadkach są znacznie silniejsze i intensywniejsze.

Warto jednak pamiętać, że żaden problem nie jest koniec świata. Ze wszystkim problemami można dać sobie radę i to właśnie na stronach książki pokazuje autorka Wendy Mass.

Moim zdaniem książka "Mango, nie mów nikomu" skierowana jest głównie do młodych czytelników, niemniej jednak jest to uniwersalna opowieść, w której każdy na pewno się odnajdzie. Niewątpliwie naszą sympatię budzą tutaj bohaterowie, którzy są bardzo barwni i sympatyczni. Książka pokazuje, ze oprócz rodziny i przyjaciół kochać możemy również zwierzęta, które często odkrywają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
174
173

Na półkach: , ,

Synestezja.

Wendy Mass stworzyła powieść idealną dla młodego pokolenia. „Mango, nie mów nikomu” to książka, która powinna zagościć na półkach wielu czytelników. Porusza tematy, które pomogą wykształtować umysły młodych czytelników. W tej książce prócz ważnych kwestii znajdziemy dużo humoru. „Mango, nie mów nikomu” to powieść pełna charyzmy i kolorów.

„Ktoś szepcze: „To ona. To ta dziewczyna, która widzi kolory”. Więc to tak. Stałam się „tą, która widzi kolory”. Cóż, przynajmniej nikt nie wie, że jestem również dziewczyną z kotem, w którym mieszka cząstka duszy jej zmarłego dziadka. Tego mi nie zabiorą.”

Fabuła skupia się na trzynastoletniej Mii, która jest wyjątkową dziewczynką. Wszystkie liczby, a nawet dźwięki widzi w kolorach. Myśli, że jest dziwadłem i boi się, że jej rówieśnicy też tak będą myśleć. Ma kota – Mango – któremu wszystko mówi i który przypomina jej dziadka. Jednak Mia wcale nie jest chora – po prostu jest inna, jest synestetykiem.

„Czasami inność polega na tym, że widzi się więcej, niż dostrzegają wszyscy.”

„Mango, nie mów nikomu” to książka wyjątkowo lekka i przyjemna. Porusza temat synestezji. Na pewno znajdą się osoby, które wcześniej nic na ten temat nie wiedziały. Przyznam się, że ja z tym pojęciem spotkałam się pierwszy raz. Widzieć świat w kolorach, przeróżnych odcieniach – to musi być coś niesamowitego, ale również i kłopotliwego. Wendy Mass w bardzo przyjemny sposób wyjaśnia na czym polega ta przypadłość i jakie są jej plusy i minusy. Jedno jest pewne – to nie choroba.

Książka kierowana jest głównie do młodych czytelników. Język i styl sprawiają, że nie mamy żadnych trudności z jej czytaniem. Autorka zadbała o słownictwo, które jest proste i przyjemne. Jednak mnie czegoś w tej książce zabrakło. Nie jest to zła pozycja, lecz nie zaspokoiła mojego czytelniczego głodu w stu procentach. Po jej przeczytaniu czuję niedosyt. Może przez to, że książka jest zbyt młodzieżowa jak dla mnie. Niektóre „młodzieżówki” są uniwersalne – mogą je czytać młodzi czytelnicy, jak i ci nieco starsi. „Mango, nie mów nikomu” to książka, którą mogą przeczytać wszyscy, jednak obawiam się, że ta starsza grupa może poczuć taki niedosyt jak ja.

„Każdy z nas stara się, jak może, i żongluje piłeczkami codziennych wydarzeń i obowiązków.”
Bohaterowie powieści są dobrze wykreowani, barwni i sympatyczni. Głowna bohaterka, Mia, to przezabawna dziewczynka, której świat staje na głowie. Jednak, gdy dowiaduje się, że są inni ludzie, którzy widzą kolory, jej nastawienie do siebie samej się zmienia. Zaczyna w pełni się akceptować i swój wyjątkowy talent. Dużą rolę odgrywa również otoczenie dziewczynki – najbliższa rodzina, kociak, przyjaciółka i pewien młodzieniec. Wszyscy bohaterowie zasługują na uwagę.

W książce prócz synestezji poruszony jest temat śmierci pupila i radzenie sobie z tą tragiczną sytuacją. Autorka skupiła się głównie na dzieciach, bo wiadomo, że to one najbardziej przeżywają śmierć swojego zwierzaka. Dla nich to katastrofa, a Wendy Mass pokazuje, że to nie koniec świata. Między wierszami możemy przeczytać o przyjaźni i miłości. O zauroczeniu i zabawie.

„Mango, nie mów nikomu” to idealna lektura dla młodego pokolenia. Kształtuje, uczy i poprawia humor. Prócz ważnych tematów, znajdziemy w niej dużo zabawy i przygody. Książkę polecam wszystkim młodym czytelnikom, bo to świetna pozycja dla młodych umysłów. Mimo wszystko zachęcam również starszych czytelników do sięgnięcia po tę pozycję. Warto czasem wrócić do czasów dzieciństwa, a przy „Mango, nie mów nikomu” z pewnością stanie się to łatwiejsze.

Synestezja.

Wendy Mass stworzyła powieść idealną dla młodego pokolenia. „Mango, nie mów nikomu” to książka, która powinna zagościć na półkach wielu czytelników. Porusza tematy, które pomogą wykształtować umysły młodych czytelników. W tej książce prócz ważnych kwestii znajdziemy dużo humoru. „Mango, nie mów nikomu” to powieść pełna charyzmy i kolorów.

„Ktoś szepcze: „To...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2282
991

Na półkach: , , , , ,

Znowu naszła mnie ochota na coś lekkiego, co pozwoli oderwać się od nieprzyjemnych myśli. Padło na Mango, nie mów nikomu. Niesamowicie mocno podoba mi się okładka, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak książka dla młodszego czytelnika. I ze smutkiem muszę przyznać, że niestety tak jest.

Mia ma trzynaście lat i ukrywa przed światem fakt, że nie jest do końca normalna. Odkąd pamięta litery, cyfry i dźwięki mają dla niej przypisane kształty i kolory, które wirują jej przed oczami. Kiedy odszedł jej dziadek w jej domu pojawił się mały rudy kotek, który już z nimi został. Mango jest chory, a jego mruczenie przypomina chmurkę w kolorze owocu, od którego wzięło się jego imię. Przez swoją osobliwość dostaje w szkole kiepskie oceny i sama już nie wie, co powinna z tym zrobić...

Zacznijmy od tego, że naprawdę nie wiem, kto tworzył opis na okładkę książki. Z tego, co wynika z lektury, mogę spokojnie stwierdzić, że kolory Mii wcale nie pojawiły się po śmierci dziadka, a Mango tutaj nie odgrywa zbyt wielkiej roli, jeśli chodzi o bycie powiernikiem, więc tytuł również jest wzięty z niczego. No i dodajmy fakt, że osobliwość Mii bardzo szybko przestaje być tajemnicą, gdyż ona sama się decyduje wyznać prawdę. Powinno paść więc pytanie: o czym właściwie jest Mango, nie mów nikomu?

Ta książka jest o byciu innym, przy czym osobliwość Mii wcale nie jest wymysłem autorki. Jeśli jesteście cieterka, wpiszcie sobie w wyszukiwarkę słowo synestezja, dzięki czemu zaspokoicie swoją ciekawość, a nie będziecie musieli nudzić się podczas rozmyślań trzynastolatki, co ja - przyznaję z bólem - musiałam znosić. Być może jestem już zwyczajnie za stara na książki tego typu, jednak czułam się naprawdę zawiedziona poziomem Mango, nie mów nikomu.

"Kolory nakładają się na siebie warstwami, zmieniają się i w tym momencie należą tylko i wyłącznie do mnie."

Spodziewałam się po tej pozycji naprawdę sporo. Oczekiwałam tajemnicy, prób dojścia do prawdy czy obiecanych rozmów z tytułowym Mango. Otrzymałam najprostszy wybór, czyli powiedzenie o wszystkim rodzicom, którzy zrobili to, co zrobiłby każdy niedotknięty synestezją - zabrali Mię do lekarza. Muszę to napisać, bo Mango, nie mów nikomu jest historią tak naprawdę bardzo przyziemną, główna bohaterka zwykłą trzynastolatką z problemami, które są normalne dla tego wieku. Z jednej strony to sprawia, że czytelniczki mając owe naście lat będą mogły z łatwością się utożsamić z właścicielką Mango, a z drugiej starsze osoby - jak ja - nie zawsze będą umiały się wczuć.

Jestem wielką fanką kotów, więc zabolał mnie fakt, jak ich mało w tej książce. Oczekiwałam, że Mango będzie tutaj jednym z głównych bohaterów, ale Wendy Mass zrobiła z niego zwierzę, które ciągle się chowa. Poświęcono mu zdecydowanie za mało miejsca w Mango, nie mów nikomu. Książka, choć lekka, bardzo mi się dłużyła i marzyłam o tym, by już ją skończyć i chwycić za jakiś krwisty kryminał. Byłam tym faktem niesamowicie mocno zdziwiona, gdyż zwykle połykałam pozycje tego typu na raz ze smutkiem, że już się kończą.

"Po drodze myślę o tym, jak wiele ukrywamy przed innymi ludźmi. Nawet przed najbliższymi przyjaciółmi."

Nie mogę jednak kategorycznie stwierdzić, że ta książka jest zła. Wycisnęła mi z oczu łzy, czego się całkowicie nie spodziewałam. Przeznaczona jest ona dla ludzi młodszych, w wieku głównej bohaterki. Moje dwadzieścia to już jednak za dużo, by móc wczuć się w Mango, nie mów nikomu. Jeśli jednak macie młodsze rodzeństwo, albo sami jesteście na takim etapie życiowym jak Mia spokojnie możecie decydować się na lekturę tej powieści. Synestezja jest ciekawym zjawiskiem, o którym wcześniej nie słyszałam. Do tej pory był to dla mnie tylko zabieg literacki, jednak to się zmieniło i cieszy mnie poszerzenie horyzontów.

Znowu naszła mnie ochota na coś lekkiego, co pozwoli oderwać się od nieprzyjemnych myśli. Padło na Mango, nie mów nikomu. Niesamowicie mocno podoba mi się okładka, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak książka dla młodszego czytelnika. I ze smutkiem muszę przyznać, że niestety tak jest.

Mia ma trzynaście lat i ukrywa przed światem fakt, że nie jest do końca normalna....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
896
542

Na półkach: , ,

www.ujrzecslowa.pl

Albo się starzeję, albo nie wiem, ponieważ ostatnio bardzo wiele rzeczy mnie wzrusza. Kiedyś to było nie do pomyślenia, by chociaż moje oczy odrobinę zwilgotniały. Teraz to potrafię przy książkach beczeć, po płaczem tego nie mogę nazwać, tak jakby to był rasowy rzewny film. Nie dajcie się zwieść tej przeuroczej okładce - książka i tak wyciśnie z was łzy.

Tak jak wspomniałam, okładka niech was nie zwiedzie. Zapewne pomyślicie, że jest to książka dla uroczej małej księżniczki lub coś w tym stylu. Ja kategorycznie mówię nie dla takiego postrzegania, ponieważ jest to historia dość uniwersalna i nie trzeba mieć co najwyżej kilkunastu lat by się w niej odnaleźć. Ja już trochę lat na karku mam, a jednak ta lektura sprawiła mi niesamowitą przygodę po wielu uczuciach.

Bohaterka jest młoda, ale każdy z was zapewne był w takim wieku i może teraz gdy o tym myślicie, to uważacie, że w głowie tak młodej osoby nie może się dziać nic ciekawego. Mia jest przeurocza i gdy sobie ją przypominam w głowie, to czuję, że jest moją bratnią duszą. Jej choroba, a raczej przypadłość, jest dla niej zarówno darem jak i przekleństwem, i w treści tej historii dostrzegałam próbę pogodzenia się z wieloma rzeczami. Oczywiście Mia zachowuje się często tak jak przystało na nastolatkę - popełnia błędy, zachowuje się nielogicznie, ale przecież każdy z nas taki był.

Ta historia jest o tyle ciekawa, ponieważ pomimo małej liczby stron, wnosi ona tak wiele w czytelnicze życie, że aż chciałoby się ją czytać co noc. Porusza wiele ważnych kwestii, nie tylko przeznaczonych dla nastolatków, ponieważ opowiada ona o tym, że nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Najważniejsza oczywiście jest przypadłość Mii, której nikt tak naprawdę nie rozumie. Wszyscy myślą, że sobie to wymyśliła.

Przyjaźń, miłość, rodzina i akceptacja, to główne nurty, które odnajdziecie w Mango, nie mów nikomu, ale nie jedyne. Postacią poniekąd poboczną jest Mango - kot, i to on skradł moje serce w pełni, ale może dlatego, że sama jestem kociarą. Przyjaźń i miłość nie musi odwoływać się tylko do ludzi, zwierzęta są również bardzo ważne w naszym życiu.

Przy tej książce się uśmiałam, porozmyślałam nad wieloma rzeczami, powspominałam moje czasy młodości ale również płakałam. Tak, w tej historii znajdziecie również łzy, ale są to wartościowe łzy.

www.ujrzecslowa.pl

Albo się starzeję, albo nie wiem, ponieważ ostatnio bardzo wiele rzeczy mnie wzrusza. Kiedyś to było nie do pomyślenia, by chociaż moje oczy odrobinę zwilgotniały. Teraz to potrafię przy książkach beczeć, po płaczem tego nie mogę nazwać, tak jakby to był rasowy rzewny film. Nie dajcie się zwieść tej przeuroczej okładce - książka i tak wyciśnie z was...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to