rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Ostatnie pokolenie

Średnia ocen
4,8 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
7668
7646

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1955
1342

Na półkach: ,

To już trzecia i zarazem ostatnia przeczytana przeze mnie książka Eliette Abecassis.
Od czasów Dana Browna zaczęła się popularność książek będących połączeniem przygody, thrillera z tajemnicami religijnymi.
Tutaj pisarka snuje kolejną teorię jakoby judaizm i japoński szintoizm wywodziły się z jednego źródła.
Pomijając realność takiego założenia, książka stanowi zlepek przeciwieństw i nadmiar różnorodności: esseńczycy, gejsze, kabała.
Główny bohater ma być Mesjaszem esseńczyków i bogiem szintoizmu, rozumie japoński mimo że nie zna ani słowa, w kilka dni potrafi opanować sztuki walki, co innym zajmuje kilka lat. To jeszcze bajka, już fantastyka czy jeszcze coś innego?

Jak dla mnie powieść ratuje jedynie garść ciekawych informacji dotyczących dwunastu plemion Izraela, zbieżności żydowskich i japońskich obyczajów, wyglądu i filozofii japońskich ogrodów, medytacji mnichów, tajemniczych gejsz czy działalności sekt.
Przeczytałam, ale cieszę się, że nie ma już kolejnej, bo miałabym dylemat czy po nią sięgać.

To już trzecia i zarazem ostatnia przeczytana przeze mnie książka Eliette Abecassis.
Od czasów Dana Browna zaczęła się popularność książek będących połączeniem przygody, thrillera z tajemnicami religijnymi.
Tutaj pisarka snuje kolejną teorię jakoby judaizm i japoński szintoizm wywodziły się z jednego źródła.
Pomijając realność takiego założenia, książka stanowi zlepek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
650
576

Na półkach: ,

Bełkot. Nie doczytałam do końca a to w moim rankingu najniższa kategoria i rzadki przypadek, plasujący daną książkę tuż pod dnem.
Ktoś próbował połączyć thriller z religijnymi recytacjami. Romans z ezoteryką. Odnaleźć wspólne korzenie szintoizmu i judaizmu. A wyszedł niestrawny pasztet: bohater rozumie japońskie słowa bo... zna hebrajski. W jeden dzień nauczy się sztuk walki bo zrozumie jakie są jej zasady. Bzdury, typu: "Wiem, że to dom samurajski bo widziałem samurajskie miecze. Właśnie z tego wywnioskowałem, że Nakagashi zginął jak samuraj." mnożą się jak pluskwy na brudnym dywanie.
Życie jest za krótkie, by je tracić na takie książki.

Bełkot. Nie doczytałam do końca a to w moim rankingu najniższa kategoria i rzadki przypadek, plasujący daną książkę tuż pod dnem.
Ktoś próbował połączyć thriller z religijnymi recytacjami. Romans z ezoteryką. Odnaleźć wspólne korzenie szintoizmu i judaizmu. A wyszedł niestrawny pasztet: bohater rozumie japońskie słowa bo... zna hebrajski. W jeden dzień nauczy się sztuk...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to