Plusem tej książki jest niecodzienna bohaterka, która jest naprawdę inna niż wszystkie. Bezkompromisowa, dbająca tylko o siebie, mająca naprawdę szalone pomysły. Jednak to za mało by uratować tą książkę.
Przez większość czasu była niesamowicie nudna. Mało co w niej się działo. Głównie dostawaliśmy filozoficzne przemyślenia Violetty, które były okropne. Ale najgorsze w tym wszystkim było to jak ona mówiła! Co chwilę w teksie widziałam teksty: "co nie?, "no nie?', "kumasz", "czaisz?"... jakbym słuchała osoby, która mówi przy okazji żując głośno gumę. Mega denerwujące.
Plusem tej książki jest niecodzienna bohaterka, która jest naprawdę inna niż wszystkie. Bezkompromisowa, dbająca tylko o siebie, mająca naprawdę szalone pomysły. Jednak to za mało by uratować tą książkę.
Przez większość czasu była niesamowicie nudna. Mało co w niej się działo. Głównie dostawaliśmy filozoficzne przemyślenia Violetty, które były okropne. Ale najgorsze w tym...
Historia napisana jest specyficznym stylem. Nie tak, jak typowa powieść. Momentami treść jest nudna, ale ogólnie podobało mi się to dzieło. Oceniam jako dobrą lekturę.
Ciekawe cytaty:
„Pewnego dnia, miesiąca lub roku, odkrył, że pisanie jest dobrym sposobem na stanie się przeźroczystym, aby być, zarazem nie będąc.” (str. 20)
„Na pocztówkach są zadowoleni ludzie, którzy nigdy nie przestają jeździć na łyżwach, nie ściągają czapek ani rękawiczek. Ludzie, którzy wiecznie dają sobie prezenty. Ludzie, którzy nigdy nie wykręcają numeru do diabła.” (str 158)
„Diabeł nadchodzi akurat w chwili, gdy sobie postanowisz, że twoje życie będzie takie, jak na pocztówce.” (str.158)
„Pogrzeb to koniec pierwszej osoby. Pompatyczna uroczystość, podczas której kilku reprezentantów zbioru „oni” żegna któreś „ja” ze swojego „my”, wysyłają je zarazem do innych „oni”, odległych i niezgłębionych.” (str. 11)
„Wiesz, do czego służą pieniądze? Żebyś mógł kupić swoje demony”. (str. 189)
„Ludzie przez całe życie opowiadają sobie kłamstwa, chcąc by uchodziły za prawdę, a tymczasem dużo zabawniej jest robić akurat odwrotnie. Prawda przebiera się w kłamstwo, żeby człowiekowi łatwiej było ją znieść.” (str. 156)
Historia napisana jest specyficznym stylem. Nie tak, jak typowa powieść. Momentami treść jest nudna, ale ogólnie podobało mi się to dzieło. Oceniam jako dobrą lekturę.
Ciekawe cytaty:
„Pewnego dnia, miesiąca lub roku, odkrył, że pisanie jest dobrym sposobem na stanie się przeźroczystym, aby być, zarazem nie będąc.” (str. 20)
„Na pocztówkach są zadowoleni ludzie, którzy...
Zaskakująca, soczysta powieść. Początkowo drażni słownictwem. Oczy bolą od czytania przekleństw wyzwisk, tym bardziej, że wypowiadane są lekko przez dziewczynkę, nastolatkę. Określa się mianem, i co tu wpisać, jak zacytuję admin usunie za słownictwo, dziwki tylko dosłowniej, konkretniej. I wydaje nam się że ma rację, że jest taka jak twierdzi. Pod koniec historii już ta pewność znika nie wiadomo gdzie i kiedy. Okazuje się że w gruncie rzeczy robimy rzeczy na co dzień równie złe jak ona, jeśli nie gorsze. Zaprzedajemy siebie za pieniądze, przyjemności, spokój i tak jak ona łakniemy miłościi wciąz jesteśmy sami...
Zaskakująca, soczysta powieść. Początkowo drażni słownictwem. Oczy bolą od czytania przekleństw wyzwisk, tym bardziej, że wypowiadane są lekko przez dziewczynkę, nastolatkę. Określa się mianem, i co tu wpisać, jak zacytuję admin usunie za słownictwo, dziwki tylko dosłowniej, konkretniej. I wydaje nam się że ma rację, że jest taka jak twierdzi. Pod koniec historii już ta...
Konwencja może być nużąca, bo książka jest pisana z perspektywy pierwszej osoby przedstawiając naprzemiennie przeżycia dwóch bohaterów. Z drugiej strony świetny przekład, genialna pod względem językowym. Pokuszę się o nazwanie jej ucztą dla umysłu.
Konwencja może być nużąca, bo książka jest pisana z perspektywy pierwszej osoby przedstawiając naprzemiennie przeżycia dwóch bohaterów. Z drugiej strony świetny przekład, genialna pod względem językowym. Pokuszę się o nazwanie jej ucztą dla umysłu.
Początek książki, a jednocześnie koniec historii napisany jest niezwyczajnie. Bardzo przygnębiające opisy i postacie z przeszłości głównej bohaterki wciągają nas w wir dziwnych wydarzeń. Sama książka jest pisana, jakby Rosa per „Violetta” prowadziła swój własny pamiętnik.
Pierwszy jest żałobny śpiew, ale potem już autorka pamiętnika wprowadza powoli nas w swój świat, który nie jest wcale taki ładny i różowy. Wszystko zaczyna się od lat nastoletnich Violetty, sama dziewczyna nie ma, tak wcale na imię. Jej prawdziwe zostało nadane przy chrzcie i szczerze mówiąc, Rosa del Alba Rosas Valdivia, była pomysłem dziadka.
Z biegiem lat dziewczynka coraz mniej używała swojego prawdziwego imienia i kazała do siebie mówić Violetta. Dziewczyna o dość ładnej urodzie, z potencjałem i zaciętością przypominająca dorosłą już kobietę. Zbuntowana, wieczne robiła na złość ojcu i na przekór matce. Kiedy już osiągnęła wiek piętnasty postanowiła wynieść się z domu i zostać prostytutką. Już nawet wcześniej myślała o tym dziwnym - ale jednocześnie dobrze płatnym zawodzie, lecz nie miała odwagi wynieść się z domu. Teraz żyjąc na własną rękę ma wszystko i nareszcie może robić to co jej samej się podoba.
Przy okazji poznaje również pewnego mężczyznę, któremu wszystko może powiedzieć i jest jej Diabłem Stróżem.
Lecz co się stało, że młoda dwudziestopięcioletnia kobieta tak szybko zakończyła żywot?
Książka, w której znajduje się pamiętnik prostytutki, nie oszukujmy się, nie jest to wcale na początku przyjemne, jak czytamy pierwsze oznaki i sposób myślenia prostytutki. Jednak ma ona też plusy. Historia zabawnie napisana, zaskakuje swoją oryginalnością i nietuzinkowością. Dlaczego? Ponieważ główna bohaterka myśli bardzo trzeźwo i na tyle inteligentnie, że jest w stanie sama o siebie zadbać.
Najbardziej jednak podoba mi się okładka, a szczególnie tatuaż na ramieniu postaci.
Myślę, że ta książka jest chociaż w najmniejszej części cząstką każdej kobiety.
Ocena: 9/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Początek książki, a jednocześnie koniec historii napisany jest niezwyczajnie. Bardzo przygnębiające opisy i postacie z przeszłości głównej bohaterki wciągają nas w wir dziwnych wydarzeń. Sama książka jest pisana, jakby Rosa per „Violetta” prowadziła swój własny pamiętnik.
Pierwszy jest żałobny śpiew, ale potem już autorka pamiętnika wprowadza powoli nas w swój świat, który...
Plusem tej książki jest niecodzienna bohaterka, która jest naprawdę inna niż wszystkie. Bezkompromisowa, dbająca tylko o siebie, mająca naprawdę szalone pomysły. Jednak to za mało by uratować tą książkę.
Przez większość czasu była niesamowicie nudna. Mało co w niej się działo. Głównie dostawaliśmy filozoficzne przemyślenia Violetty, które były okropne. Ale najgorsze w tym wszystkim było to jak ona mówiła! Co chwilę w teksie widziałam teksty: "co nie?, "no nie?', "kumasz", "czaisz?"... jakbym słuchała osoby, która mówi przy okazji żując głośno gumę. Mega denerwujące.
Plusem tej książki jest niecodzienna bohaterka, która jest naprawdę inna niż wszystkie. Bezkompromisowa, dbająca tylko o siebie, mająca naprawdę szalone pomysły. Jednak to za mało by uratować tą książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez większość czasu była niesamowicie nudna. Mało co w niej się działo. Głównie dostawaliśmy filozoficzne przemyślenia Violetty, które były okropne. Ale najgorsze w tym...
Historia napisana jest specyficznym stylem. Nie tak, jak typowa powieść. Momentami treść jest nudna, ale ogólnie podobało mi się to dzieło. Oceniam jako dobrą lekturę.
Ciekawe cytaty:
„Pewnego dnia, miesiąca lub roku, odkrył, że pisanie jest dobrym sposobem na stanie się przeźroczystym, aby być, zarazem nie będąc.” (str. 20)
„Na pocztówkach są zadowoleni ludzie, którzy nigdy nie przestają jeździć na łyżwach, nie ściągają czapek ani rękawiczek. Ludzie, którzy wiecznie dają sobie prezenty. Ludzie, którzy nigdy nie wykręcają numeru do diabła.” (str 158)
„Diabeł nadchodzi akurat w chwili, gdy sobie postanowisz, że twoje życie będzie takie, jak na pocztówce.” (str.158)
„Pogrzeb to koniec pierwszej osoby. Pompatyczna uroczystość, podczas której kilku reprezentantów zbioru „oni” żegna któreś „ja” ze swojego „my”, wysyłają je zarazem do innych „oni”, odległych i niezgłębionych.” (str. 11)
„Wiesz, do czego służą pieniądze? Żebyś mógł kupić swoje demony”. (str. 189)
„Ludzie przez całe życie opowiadają sobie kłamstwa, chcąc by uchodziły za prawdę, a tymczasem dużo zabawniej jest robić akurat odwrotnie. Prawda przebiera się w kłamstwo, żeby człowiekowi łatwiej było ją znieść.” (str. 156)
Historia napisana jest specyficznym stylem. Nie tak, jak typowa powieść. Momentami treść jest nudna, ale ogólnie podobało mi się to dzieło. Oceniam jako dobrą lekturę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe cytaty:
„Pewnego dnia, miesiąca lub roku, odkrył, że pisanie jest dobrym sposobem na stanie się przeźroczystym, aby być, zarazem nie będąc.” (str. 20)
„Na pocztówkach są zadowoleni ludzie, którzy...
Zaskakująca, soczysta powieść. Początkowo drażni słownictwem. Oczy bolą od czytania przekleństw wyzwisk, tym bardziej, że wypowiadane są lekko przez dziewczynkę, nastolatkę. Określa się mianem, i co tu wpisać, jak zacytuję admin usunie za słownictwo, dziwki tylko dosłowniej, konkretniej. I wydaje nam się że ma rację, że jest taka jak twierdzi. Pod koniec historii już ta pewność znika nie wiadomo gdzie i kiedy. Okazuje się że w gruncie rzeczy robimy rzeczy na co dzień równie złe jak ona, jeśli nie gorsze. Zaprzedajemy siebie za pieniądze, przyjemności, spokój i tak jak ona łakniemy miłościi wciąz jesteśmy sami...
Zaskakująca, soczysta powieść. Początkowo drażni słownictwem. Oczy bolą od czytania przekleństw wyzwisk, tym bardziej, że wypowiadane są lekko przez dziewczynkę, nastolatkę. Określa się mianem, i co tu wpisać, jak zacytuję admin usunie za słownictwo, dziwki tylko dosłowniej, konkretniej. I wydaje nam się że ma rację, że jest taka jak twierdzi. Pod koniec historii już ta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonwencja może być nużąca, bo książka jest pisana z perspektywy pierwszej osoby przedstawiając naprzemiennie przeżycia dwóch bohaterów. Z drugiej strony świetny przekład, genialna pod względem językowym. Pokuszę się o nazwanie jej ucztą dla umysłu.
Konwencja może być nużąca, bo książka jest pisana z perspektywy pierwszej osoby przedstawiając naprzemiennie przeżycia dwóch bohaterów. Z drugiej strony świetny przekład, genialna pod względem językowym. Pokuszę się o nazwanie jej ucztą dla umysłu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki, a jednocześnie koniec historii napisany jest niezwyczajnie. Bardzo przygnębiające opisy i postacie z przeszłości głównej bohaterki wciągają nas w wir dziwnych wydarzeń. Sama książka jest pisana, jakby Rosa per „Violetta” prowadziła swój własny pamiętnik.
Pierwszy jest żałobny śpiew, ale potem już autorka pamiętnika wprowadza powoli nas w swój świat, który nie jest wcale taki ładny i różowy. Wszystko zaczyna się od lat nastoletnich Violetty, sama dziewczyna nie ma, tak wcale na imię. Jej prawdziwe zostało nadane przy chrzcie i szczerze mówiąc, Rosa del Alba Rosas Valdivia, była pomysłem dziadka.
Z biegiem lat dziewczynka coraz mniej używała swojego prawdziwego imienia i kazała do siebie mówić Violetta. Dziewczyna o dość ładnej urodzie, z potencjałem i zaciętością przypominająca dorosłą już kobietę. Zbuntowana, wieczne robiła na złość ojcu i na przekór matce. Kiedy już osiągnęła wiek piętnasty postanowiła wynieść się z domu i zostać prostytutką. Już nawet wcześniej myślała o tym dziwnym - ale jednocześnie dobrze płatnym zawodzie, lecz nie miała odwagi wynieść się z domu. Teraz żyjąc na własną rękę ma wszystko i nareszcie może robić to co jej samej się podoba.
Przy okazji poznaje również pewnego mężczyznę, któremu wszystko może powiedzieć i jest jej Diabłem Stróżem.
Lecz co się stało, że młoda dwudziestopięcioletnia kobieta tak szybko zakończyła żywot?
Książka, w której znajduje się pamiętnik prostytutki, nie oszukujmy się, nie jest to wcale na początku przyjemne, jak czytamy pierwsze oznaki i sposób myślenia prostytutki. Jednak ma ona też plusy. Historia zabawnie napisana, zaskakuje swoją oryginalnością i nietuzinkowością. Dlaczego? Ponieważ główna bohaterka myśli bardzo trzeźwo i na tyle inteligentnie, że jest w stanie sama o siebie zadbać.
Najbardziej jednak podoba mi się okładka, a szczególnie tatuaż na ramieniu postaci.
Myślę, że ta książka jest chociaż w najmniejszej części cząstką każdej kobiety.
Ocena: 9/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Początek książki, a jednocześnie koniec historii napisany jest niezwyczajnie. Bardzo przygnębiające opisy i postacie z przeszłości głównej bohaterki wciągają nas w wir dziwnych wydarzeń. Sama książka jest pisana, jakby Rosa per „Violetta” prowadziła swój własny pamiętnik.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy jest żałobny śpiew, ale potem już autorka pamiętnika wprowadza powoli nas w swój świat, który...