„Plaga samobójców” to trzecia część serii i, moim zdaniem, zdecydowanie najlepsza. To właśnie tutaj w pełni rozwija się główny wątek, czyli tytułowa plaga samobójców. Główna bohaterka, Sloan, oraz jej chłopak James zaczynają coraz lepiej rozumieć swoich bliskich – przyjaciół i członków rodziny, którzy odebrali sobie życie. Nie są jednak pewni, czy była to wyłącznie choroba, czy też efekt działania tajemniczego programu.
Niestety, program dosięga również ich. Najbardziej poruszającym i jednocześnie najokrutniejszym elementem jest wymazywanie pamięci. Mimo silnego charakteru i prób oporu, bohaterowie zostają „wyczyszczeni” – ich wspomnienia znikają.
Ta książka doskonale pokazuje, jak silna jest nasza tożsamość. Niezależnie od tego, co zostało wymazane, uczucia, które w nich pozostały, nie znikają – trwają mimo wszystko, nawet jeśli bohaterowie nie pamiętają już, kim są i kim byli dla siebie.
To piękna, a jednocześnie przerażająca historia. Bardzo frustrujący motyw wymazywania pamięci uświadamia, jak ważne są nasze wspomnienia i z czego tak naprawdę składa się nasze „ja” jako ludzi.
„Plaga samobójców” to trzecia część serii i, moim zdaniem, zdecydowanie najlepsza. To właśnie tutaj w pełni rozwija się główny wątek, czyli tytułowa plaga samobójców. Główna bohaterka, Sloan, oraz jej chłopak James zaczynają coraz lepiej rozumieć swoich bliskich – przyjaciół i członków rodziny, którzy odebrali sobie życie. Nie są jednak pewni, czy była to wyłącznie choroba,...
Książkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem - wciąga na tyle, że chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. To zdecydowanie jej największy atut. Niestety, wątek romantyczny w wielu momentach okazał się zbędny, a niektóre sceny były dość niezręczne i wręcz „cringowe”.
Podsumowując - przyjemna, lekka lektura, ale z elementami, które spokojnie mogłyby zostać pominięte bez szkody dla fabuły.
Książkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem - wciąga na tyle, że chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. To zdecydowanie jej największy atut. Niestety, wątek romantyczny w wielu momentach okazał się zbędny, a niektóre sceny były dość niezręczne i wręcz „cringowe”.
Podsumowując - przyjemna, lekka lektura, ale z elementami, które spokojnie mogłyby zostać pominięte...
Styl pisania był idealny a tempo akcji było takie szybkie, że kiedy słuchałam audiobooka czułam się jakbym oglądała film. Świat przedstawiony był tak świetnie wykreowany a wątek romantyczny cudowny! I do tego lepszy i bardziej złożony niż można się spodziewać. Bawiłam się niesamowicie, bo było tu tyle plot twistów, że poprostu musiałam wiedzieć co będzie dalej. Giga polecajka naprawdę warto a jakoś w polsce jest zbyt cicho o tej serii także czytajcie!!!
OH. MY. GOD. To było takie fantastyczne!!!
Styl pisania był idealny a tempo akcji było takie szybkie, że kiedy słuchałam audiobooka czułam się jakbym oglądała film. Świat przedstawiony był tak świetnie wykreowany a wątek romantyczny cudowny! I do tego lepszy i bardziej złożony niż można się spodziewać. Bawiłam się niesamowicie, bo było tu tyle plot twistów, że poprostu...
intrygująca dystopia, która wyróżnia się nietypowym podejściem do tematu depresji i kontroli emocji. Fabuła jest wciągająca, a wizja świata, w którym nastolatkowie poddawani są przymusowej terapii, budzi niepokój i skłania do refleksji. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a ich relacje naturalne, choć momentami wpadają w schematy typowe dla młodzieżówek. Tempo akcji jest dynamiczne, choć zdarzają się fragmenty nieco przeciągnięte. Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Plusem jest interesujący świat przedstawiony i napięcie, które utrzymuje się do końca. 7/10 – ciekawa, wciągająca historia, choć nie bez wad.
intrygująca dystopia, która wyróżnia się nietypowym podejściem do tematu depresji i kontroli emocji. Fabuła jest wciągająca, a wizja świata, w którym nastolatkowie poddawani są przymusowej terapii, budzi niepokój i skłania do refleksji. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a ich relacje naturalne, choć momentami wpadają w schematy typowe dla młodzieżówek. Tempo akcji jest...
Hmm... Widzę, że książka ma dość sporo komentarzy jej nieprzychylnych. Rozumiem to, każdy ocenia wg własnej opinii, lecz ja się trochę z tym rozminę.
Powieść mnie naprawdę wciągnęła, w pewnym momencie, gdy zdecydowałam się na odłożenie książki po dość dłuższym czytaniu, aż byłam w szoku, że już tyle stron za mną, a tylko tyle przede mną.
I tak - zgodzę się z częścią opinii, że te "połówki", poprzednie części, były bardziej wciągające, ale tej części, moim zdaniem, niczego nie brakuje. Akcja jest wartka, bohaterowie dobrze napisani, nic się nie dłuży, wątek Sloane jest moim zdaniem dobrze wykonany, wyjaśnienie epidemii i pociągnięcie tematu z poprzednich części jest naprawdę dobre, a język i styl autorki, jak dla mnie, jest naprawdę przyjemny w czytaniu.
Raczej nie mam do czego się przyczepić. Polecam, przyjemna dystopia, fakt, z elementem romansu, ale nie jakiegoś, w mojej opinii, bardzo nachalnego (a fanką romansów nie jestem, więc myślę, że moja opinia jest dość adekwatna).
Hmm... Widzę, że książka ma dość sporo komentarzy jej nieprzychylnych. Rozumiem to, każdy ocenia wg własnej opinii, lecz ja się trochę z tym rozminę.
Powieść mnie naprawdę wciągnęła, w pewnym momencie, gdy zdecydowałam się na odłożenie książki po dość dłuższym czytaniu, aż byłam w szoku, że już tyle stron za mną, a tylko tyle przede mną.
I tak - zgodzę się z częścią...
Bardzo intrygujący pomysł, jednak autorka niestety nie poszła w stronę dystopii czy psychologii lecz w stronę romansu młodzieżowego... Przez co wyszło sztampowo, nierealistycznie i mało przejmująco. Jednak mimo wszystko, jak na young adult była to czytalna lektura.
Bardzo intrygujący pomysł, jednak autorka niestety nie poszła w stronę dystopii czy psychologii lecz w stronę romansu młodzieżowego... Przez co wyszło sztampowo, nierealistycznie i mało przejmująco. Jednak mimo wszystko, jak na young adult była to czytalna lektura.
Podobało mi się zdecydowanie mniej niż dwa tomy prequelu i cieszę się, że zdecydowałam się na akurat taką kolejność. Plus za przedstawienie na czym polega cały ten program i za fakt, że stanowi to jednak większą część fabuły. Nie do końca za to podoba mi się, jak wielką rolę odgrywa tu romans... Wiem, że sam faktu uczuć i wspomnień odgrywa tu ogromną rolę, a związek Sloane i James stanowi siłę napędową... w sumie wszystkiego. Ale gdzieś tam w głębi chciałabym więcej programu, więcej tej części dystopijnej i więcej mroku.
Ale nie mogę odmówić tego, że ta książka przeokropnie wciąga i ciągle nie mam dosyć :D
Podobało mi się zdecydowanie mniej niż dwa tomy prequelu i cieszę się, że zdecydowałam się na akurat taką kolejność. Plus za przedstawienie na czym polega cały ten program i za fakt, że stanowi to jednak większą część fabuły. Nie do końca za to podoba mi się, jak wielką rolę odgrywa tu romans... Wiem, że sam faktu uczuć i wspomnień odgrywa tu ogromną rolę, a związek Sloane...
📖🐲
DNF. Próbowałam dotrzeć do 50 strony, ale nie jestem w stanie się do tego zmusić i robię niedoczytanie na stronie 44. Książka koszmarnie mnie nudzi, nie wciągnęłam się i nic mnie nie obchodzi, co będzie dalej. A to raczej słabo, jak na książkę o epidemicznych samobójstwach nastolatków, czyli temacie naprawdę hardkorowym. Przykro mi, ale ta opowieść najwyraźniej nie jest dla mnie.
📖🐲
DNF. Próbowałam dotrzeć do 50 strony, ale nie jestem w stanie się do tego zmusić i robię niedoczytanie na stronie 44. Książka koszmarnie mnie nudzi, nie wciągnęłam się i nic mnie nie obchodzi, co będzie dalej. A to raczej słabo, jak na książkę o epidemicznych samobójstwach nastolatków, czyli temacie naprawdę hardkorowym. Przykro mi, ale ta opowieść najwyraźniej nie jest...
Bardzo dobry pomysł. szkoda tylko, że tak słabo zrealizowany. Bohaterowie bardzo płaski, ich świat wewnętrzny nędzny. A przecież głównym tematem jest depresja.
Bardzo dobry pomysł. szkoda tylko, że tak słabo zrealizowany. Bohaterowie bardzo płaski, ich świat wewnętrzny nędzny. A przecież głównym tematem jest depresja.
Naprawdę fajny pomysł na książkę, ale (tak jak w poprzednich komentarzach) wykonanie gorsze. Jeśli autorka porusza już taki trudny temat jakim jest depresja i samobójstwo, to powinna umiejętnie go ograć. Bo tutaj robi on zwyczajnie jako tło do romansu, jest przedstawiony nie dość, że błędnie to w dodatku małostkowo. Wystarczyłoby trochę bardziej skupić się na wątkach programu, epidemii, mocniej rozbudować relacje chociażby z rodzicami a nie tylko te miłosne i już byłoby to lepsze dzieło. Niemniej jednak czytało się szybko i lekko, każdy musi sam zdecydować, czy to jest coś, czego szuka. Mnie niestety do kolejnej części już nie ciągnie.
Naprawdę fajny pomysł na książkę, ale (tak jak w poprzednich komentarzach) wykonanie gorsze. Jeśli autorka porusza już taki trudny temat jakim jest depresja i samobójstwo, to powinna umiejętnie go ograć. Bo tutaj robi on zwyczajnie jako tło do romansu, jest przedstawiony nie dość, że błędnie to w dodatku małostkowo. Wystarczyłoby trochę bardziej skupić się na wątkach...
To nie jest jakoś wybitna pozycja (i nie spodziewałam się tego po niej). Jednak zawiodła nawet moje niezbyt wysokie oczekiwania. Okazuje się bowiem, że nie jest to książka na gust dystopijnej powieści na młodzieży - to romans z ciekawym tłem (mającym swoje wady). Nie sądziłam, że główny wątek "Plagi samobójców" będzie skupiał się na związku Sloane aż tak bardzo. Wytrąciło mnie to z równowagi; zwłaszcza, że na wiele tekstów i scen związanych z życiem miłosnym Sloane przewracałam oczami ("tylko ja naprawdę go znam", "jesteście sobie przeznaczeni" i takie tam sentymentalne bzdury).
Ogromnym minusem jest fakt, że autorka uczyniła depresję (lub coś do niej podobnego) chorobą, którą można się zarazić. To krzywdzące i stygmatyzujące dla osób, które rzeczywiście żyją z depresją (nie wspominając o tym, że objawami depresji był smutek, czarne ciuchy i chęć odebrania sobie życia - depresja ma różne oblicza, nie tylko takie). Jeśli jednak przyjmiemy ten krzywdzący pomysł na to, że depresją da się zarazić, to autorka nie spełnia swojego zadania w kreowaniu swojej rzeczywistości. Bo jak depresja zaraża? Drogą kropelkową? Przebywaniem zbyt długo z kimś zarażonym? No jak? Logika Programu i jego metody leczenia też są mocno naginane, ale chociaż mniej więcej objaśnione czytelnikowi*czce.
Bohaterowie mnie w dużej mierze irytowali:
James i te jego cwaniackie odzywki. Potem też huśtawki nastrojów.
Sloane i jej ciągły płacz (podziwiam jednak za ducha walki)
Lacey - świetna postać, ale epizodyczna (wolałabym poczytać o jej historii, a nie historii Sloane)
Realm - uczucia jakie żywię do tego kolesia są skoooomplikowane. Wciąż jednak wolę jego niż Jamesa.
W końcu rodzice tych dzieciaków... Ich to może lepiej zostawię bez komentarza.
Styl w jakim pisze autorka jest prosty, ale przyjemny. Idealny na przeładowane pracą/nauką dni, gdy chce cię po prostu odprężyć.
Czy warto sięgać po tą pozycję? Jeśli pragnie się czegoś lekkiego, to można. Jeśli jednak ma się alergię na romanse; główną bohaterkę, z którą wszyscy chcą się przespać; kiepskie traktowanie poważnego tematu jakim jest depresja oraz zbytnie skupianie się na oczach i "przystojności" ukochanego głównej bohaterki... to nie warto.
To nie jest jakoś wybitna pozycja (i nie spodziewałam się tego po niej). Jednak zawiodła nawet moje niezbyt wysokie oczekiwania. Okazuje się bowiem, że nie jest to książka na gust dystopijnej powieści na młodzieży - to romans z ciekawym tłem (mającym swoje wady). Nie sądziłam, że główny wątek "Plagi samobójców" będzie skupiał się na związku Sloane aż tak bardzo. Wytrąciło...
Pomysł na książkę jest świetny, ale wykonanie trochę gorsze. Naprawdę irytował mnie motyw związku Jamesa i Sloane oraz tego jak prawie każdy chłopak na nią leciał, i chciał z nią uprawiać seks. Wolałabym żeby tego wątku było mniej, a więcej konkretów epidemii oraz Programu. Niestety odnoszę wrażenie, że wątek samobójców ma służyć tylko za ciekawe tło dla romansu.
Poza tym tłumaczenie jest okropne. Książka chyba nie przeszła korekty, bo czytając ją raziły mnie po oczach błędy, powtórzenia jakiś słów (np. a wtedy wtedy on coś tam) itp.
Bohaterzy strasznie podobni do tych z tomu 0 i 0,5. Tam również męczyło mnie to, że fabuła opiera się na związku głównych bohaterów bardziej niż na epidemii. Może po prostu wiąże się to z moją nie chęcią do romansów ostatnio.
Naprawdę uważam, że pomysł na książkę jest super, ale wykonanie według mnie takie sobie. Myślę, że może kiedyś wrócę do tej książki ze względu na jakiś bohaterów drugoplanowych (bo za tymi pierwszoplanowymi średnio przepadam).
Pomysł na książkę jest świetny, ale wykonanie trochę gorsze. Naprawdę irytował mnie motyw związku Jamesa i Sloane oraz tego jak prawie każdy chłopak na nią leciał, i chciał z nią uprawiać seks. Wolałabym żeby tego wątku było mniej, a więcej konkretów epidemii oraz Programu. Niestety odnoszę wrażenie, że wątek samobójców ma służyć tylko za ciekawe tło dla romansu.
Poza tym...
Książka typowo dla młodzieży, która jest przede wszystkim o bezgranicznej miłości dwojga młodych ludzi którzy żyją w czasach gdzie planuje plaga samobójstw. Mimo wielkiej miłości i dbania o siebie na wzajem dzieje się dużo złych rzeczy w ich życiu. Ciągłe samobójstwa bliskich im osób i złych myśli o tym że ta choroba może ich dotknąć. Ciągle muszą udawać ze wszystko jej dobrze że są szczęśliwi i nie odbiegają od zamierzonego ogółu. Boją się ze uznają ich za chorych i będą musieli iść do ośrodka na leczenie gdzie będą poddawani tajemniczej kuracji. Książka jest dla ludzi o silnych nerwach emocjonalnych i nie mają tendencji do depresji bo to bardzo smutna książka, która pokazuje życie młodych ludzi nie radzących sobie z emocjami któzy wolą umrzeć niż dalej walczyć i szukać rozwiązań. Bardzo mi się ta książka podobała mimo ze nie należę już do młodzieży i polecam ją każdemu kto lubi czytać o uczuciach i lubi książki z psychologicznego punktu widzenia.
Książka typowo dla młodzieży, która jest przede wszystkim o bezgranicznej miłości dwojga młodych ludzi którzy żyją w czasach gdzie planuje plaga samobójstw. Mimo wielkiej miłości i dbania o siebie na wzajem dzieje się dużo złych rzeczy w ich życiu. Ciągłe samobójstwa bliskich im osób i złych myśli o tym że ta choroba może ich dotknąć. Ciągle muszą udawać ze wszystko jej...
Życie nie zawsze jest usłane różami, są gorsze i lepsze dni, jednak tych gorszych zaczyna być coraz więcej i więcej. W USA z dnia na dzień coraz więcej nastolatków przytłacza otaczająca ich rzeczywistość, czują się bezradni i postanawiają targnąć się na swoje życie.A Ty, jak byś zareagował, gdyby nagle Twoi rówieśnicy zaczęli popełniać samobójstwo? Gdyby ktoś bliski, jak Twój brat, z wesołego chłopaka stał się emocjonalnym wrakiem człowieka, co byś zrobił gdybyś go stracił...
Jednak nastolatkowie, którzy stracili swoich bliskich, tracą coś jeszcze- część siebie. Dlaczego? Otóż Program, obejmuje swoim działaniem, osoby, które są zagrożone "epidemią". A czym dokładniej jest Program? Tego nie wie nikt, wiadomo tylko, że po wyjściu z ośrodka, osoby poddane leczeniu nie przypominają siebie, nie poznają swoich dawnych znajomych i swojego odbicia w lustrze...Jak uratować wspomnienia i samego siebie? Czy jest jakiś sposób, a jeśli tak, to jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za "swoje ja"?
Życie nie zawsze jest usłane różami, są gorsze i lepsze dni, jednak tych gorszych zaczyna być coraz więcej i więcej. W USA z dnia na dzień coraz więcej nastolatków przytłacza otaczająca ich rzeczywistość, czują się bezradni i postanawiają targnąć się na swoje życie.A Ty, jak byś zareagował, gdyby nagle Twoi rówieśnicy zaczęli popełniać samobójstwo? Gdyby ktoś bliski, jak...
Akcja tej książki jest niczym karuzela, raz zwalnia raz przyspiesza. Ale ze względu na opisy i przybliżenie myśli bohaterów czy też ich uczuć, można śmiało powiedzieć, iż jest to dobra książka.
Ostatnie rozdziały mijają tak szybko, że aż chce się od razu złapać za koleją część.
Akcja tej książki jest niczym karuzela, raz zwalnia raz przyspiesza. Ale ze względu na opisy i przybliżenie myśli bohaterów czy też ich uczuć, można śmiało powiedzieć, iż jest to dobra książka.
Ostatnie rozdziały mijają tak szybko, że aż chce się od razu złapać za koleją część.
Może za ostro postępuję dodając tę książkę do półek z kategorii tych złych. Zaczynając od początku powiem, że autorka od pierwszych stron sprawia, że ciekawi was świat przedstawiony, zaczynajcie snuć własne teorie spiskowe, co dlaczego, jak i po co???? W końcu tak powinno być, niestety od kilkudziesięciu stron książką zawładnęła mroczna, smutna i melancholijna atmosfera. zaczynacie czuć się przygnębieni tym złym i okrutnym światem. Czytanie przypomina zło, sięgnięcie po tę książkę zaczynało boleć i sprawiać przykrość jak na torturach. Kompletnie nie wciągnęłam się do tego świata i nie polecam tej książki.
Może za ostro postępuję dodając tę książkę do półek z kategorii tych złych. Zaczynając od początku powiem, że autorka od pierwszych stron sprawia, że ciekawi was świat przedstawiony, zaczynajcie snuć własne teorie spiskowe, co dlaczego, jak i po co???? W końcu tak powinno być, niestety od kilkudziesięciu stron książką zawładnęła mroczna, smutna i melancholijna atmosfera....
Nie potrafię ubrać w słowa tego, co przeżyłam po przeczytaniu tej książki. Coś niesamowitego. Po skończeniu długo nie mogłam przestać o niej zapomnieć. Opowieść daje do myślenia. Cudowna książka.
Nie potrafię ubrać w słowa tego, co przeżyłam po przeczytaniu tej książki. Coś niesamowitego. Po skończeniu długo nie mogłam przestać o niej zapomnieć. Opowieść daje do myślenia. Cudowna książka.
W pewnym momencie samobójstwa stały się plagą na masową skalę. Coraz większa ilość nastolatków popada w depresję prowadzącą do chęci niezwłocznego odebrania sobie życia. Nikt nie wie, skąd to się wzięło i jak owa choroba, zasadniczo różniąca się od "zwykłych" samobójstw, jest przenoszona. Znaleziono jednak lek. Każda osoba podejrzana o zarażenie się chorobą zostaje objęta Programem - polega on na wymazywaniu przykrych wspomnień. W efekcie - usunięciu ulega niemal cała przeszłość chorego. Osoba po takim leczeniu co prawda nie pamięta niemal niczego ze swojego dawnego życia i nie kojarzy starych znajomych, ale za to tryska energią, nie ma depresyjnych myśli i nie zamierza popełniać samobójstwa. Tylko czy życie bez przeszłości, bez wiedzy o tym, jakim się było kiedyś, kontrolowanym przez tony leków i czających się za każdym rogiem strażników, można nazwać szczęśliwym?
Sloane ma siedemnaście lat. Od depresji chroni ją tylko związek z Jamesem - razem mają nadzieję, że Program nie dosięgnie ich, zanim staną się pełnoletni. Żyją jednak w przygnębieniu, a wszystkie "negatywne" emocje - smutek, złość, rozczarowanie - muszą ukrywać. Rodzice Sloane panicznie boją się, że ich córka mogłaby popełnić samobójstwa - tak jak jej brat kilka lat wcześniej.
Zdecydowanie największym atutem Plagi samobójców jest to, że wciąga. Może część z Was stwierdzi, że to za mało i że jeśli szybko płynąca akcja jest najlepszym, co ta książka oferuje, to nie warto nawet jej zaczynać. Nie w tym sęk - celem tej książki jest taka manipulacja czytelnikiem, aby go połknąć, wstrzyknąć trochę emocji (starannie budowanych), i skłonić go do kibicowania wątkowi romantycznemu.Wszystkie te cele w moim przypadku zostały zrealizowane. Jest to więc powieść skuteczna, jeśli chodzi o odmóżdżenie i skłanianie młodych czytelniczek do wzdychania (bo i jakże tu znaleźć tego mi przeznaczonego, myślą sobie drogie panie). Nie będę się nad tym dłużej rozwodzić - chciałam tylko podkreślić (jak zresztą przy co drugiej mojej recenzji młodzieżówek), że zawsze podchodzę do tego typu książek z dystansem. Nie szukam w nich nie wiadomo czego. Czysta rozrywka. Tak na to patrząc - Plaga samobójców jest całkiem przyjemną powieścią.
Świat wykreowany przez panią Young automatycznie przywodzi na myśl dziełka pokroju Niezgodnej i Delirium - aby uwolnić społeczeństwo od jakiegoś problemu, wprowadza się sztuczny ład, manipuluje się uczuciami, pamięcią, ogólnie życiem obywateli, ale ów porządek okazuje się mniej różowy, niż zakładano. Ponieważ ludzie są kontrolowani i źle im z tym, znajdują się buntownicy - trylogię ciągnie się, aż stare rządy zostaną obalone, a główna bohaterka połączy się na zawsze ze swym ukochanym. Happy end. (Ok, z tego co wiem, Niezgodna kończy się akurat zgoła inaczej, ale to szczególik i małe odstępstwo od schematu. Ogólnie zawsze chodzi o to samo.) Nie wiem, jak będzie w przypadku Plagi samobójców, ale zapowiada się na coś w tym guście. Trzeba jednak przyznać, że pomysł jest ciekawy, a problem tożsamości człowieka bez pamięci - dość zastanawiający.
Autorka stawia w swojej powieści różne pytania. Czy to, kim jesteśmy, zależy jedynie od środowiska, w którym żyjemy i ludzi, których spotykamy, czy może mamy w sobie coś wrodzonego, co zawsze gdzieś tam z nas wylezie, nawet, jeśli usunie się nam pamięć? Bratnie dusze - istnieje coś takiego? Jak daleko można zajść, aby uratować człowieka przed śmiercią, wyleczyć go? Czy można być szczęśliwym i żyć bez cierpienia? Można się z góry domyśleć, jakie odpowiedzi będą padać. Romantyczne.
Plagę samobójców się pożera - 450 stron niezachwianego skupienia, wlepiania oczysk w kolejne strony, aż się skończy, aż będzie wiadomo, czy Sloane i Jamesowi się powiedzie! Jest tu dużo dramatów, wyciskaczy łez, tanich chwytów, schematów, nawet i trójkąt po drodze się napatoczył. Jasne, że tak. Nie jest to sposób na rozrywkę wysokich lotów - raczej papierowy odpowiednik jakiegoś przyjemnego filmu science-fiction z mocno zarysowanym wątkiem romantycznym. Różnica tkwi w tym, że na książkę trzeba poświęcić więcej czasów (i można przemycać ją pod ławką na lekcji lub zabrać do autobusu). Jeszcze jedno - książka mocniej działa na wyobraźnię i na dłużej angażuje. Sama z pewnym zaskoczeniem muszę stwierdzić, że po skończonej lekturze wracałam jeszcze myślami do pokręconego świata przyszłości, w którym aby ocalić ludzkie życie, niszczy się je.
Bohaterowie są rzecz jasna mdli. Sloane zmienia się pod wpływem otoczenia nie do poznania i niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia (choć autorka natarczywie stara się nam pokazać, że jest wyjątkowa. Ale w czym niby?). Jej chłoptaś tak samo - niby tam mu przypisuje się poczucie humoru i bardziej surowy sposób bycia, ale dowcip opowiedzieć może każdy, to jeszcze nie stwarza barwnego bohatera. Buntownicza Lacey była nudna - typowa. Rodzice Sloane głupi. Realm jest tym bohaterem, który nieco od reszty wystaje - jest niejednoznaczny, tajemniczy (co prawda od razu go rozgryzłam, ale...). Ma w sobie nieco więcej iskry i emocji. To ten bohater, o którym nie można jednoznacznie powiedzieć: dobry, zły.
Moje słowa mogą brzmieć nieco ironicznie, może prześmiewczo - pomyślicie sobie, że ta książka nie podobała mi się. Ależ nie, naprawdę mi się podobała! Z czystym sercem mogę powiedzieć, że jak na młodzieżówkę jest bardzo dobra. Pochłania, angażuje, zachęca. Świat wykreowany przez autorkę jest całkiem spójny i logiczny, a choć bohaterowie nie zachwycają, to i tak się im kibicuje. Przyznaję jednak, że podczas czytania Plaga samobójców wydawała mi się bardziej niezwykła, niż po kilku dniach od jej skończenia - kiedy emocje się ulotną, zapomina się, czym się tak zachwycało. Do drugiej części już mnie nie ciągnie.
W pewnym momencie samobójstwa stały się plagą na masową skalę. Coraz większa ilość nastolatków popada w depresję prowadzącą do chęci niezwłocznego odebrania sobie życia. Nikt nie wie, skąd to się wzięło i jak owa choroba, zasadniczo różniąca się od "zwykłych" samobójstw, jest przenoszona. Znaleziono jednak lek. Każda osoba podejrzana o zarażenie się chorobą zostaje objęta...
"Plaga samobójców" to książka, która jednocześnie porusza (można powiedzieć) współczesny problem samobójstw wśród młodzieży, aczkolwiek przedstawia go w bardziej fantastyczny niż prawdziwy sposób. Osoby chore, czyli z depresją, napadami paniki, zabierane są do specjalnego ośrodka "Programu", gdzie ich zakażone wspomnienia mają zostać wyczyszczone. Cóż... w rzeczywistości pod te "zakażone wspomnienia" podchodzą prawie wszystkie wspomnienia. Człowiek staje się pusty, wydrążony, a następnie wraca do normalnego życia.
To wszystko przeżywa nasza główna bohaterka, z tym że ona zachowuje coś, co pomoże jej odnaleźć dawną siebie.
Świetna książka z drobnymi literówkami gdzieniegdzie. Z początku nużąca, ale po jakimś czasie nie możesz się od niej oderwać, aby dowiedzieć się, co dalej, jaką kolejną głupotę zrobi Sloane... :)
"Plaga samobójców" to książka, która jednocześnie porusza (można powiedzieć) współczesny problem samobójstw wśród młodzieży, aczkolwiek przedstawia go w bardziej fantastyczny niż prawdziwy sposób. Osoby chore, czyli z depresją, napadami paniki, zabierane są do specjalnego ośrodka "Programu", gdzie ich zakażone wspomnienia mają zostać wyczyszczone. Cóż... w rzeczywistości...
„Plaga samobójców” to trzecia część serii i, moim zdaniem, zdecydowanie najlepsza. To właśnie tutaj w pełni rozwija się główny wątek, czyli tytułowa plaga samobójców. Główna bohaterka, Sloan, oraz jej chłopak James zaczynają coraz lepiej rozumieć swoich bliskich – przyjaciół i członków rodziny, którzy odebrali sobie życie. Nie są jednak pewni, czy była to wyłącznie choroba, czy też efekt działania tajemniczego programu.
Niestety, program dosięga również ich. Najbardziej poruszającym i jednocześnie najokrutniejszym elementem jest wymazywanie pamięci. Mimo silnego charakteru i prób oporu, bohaterowie zostają „wyczyszczeni” – ich wspomnienia znikają.
Ta książka doskonale pokazuje, jak silna jest nasza tożsamość. Niezależnie od tego, co zostało wymazane, uczucia, które w nich pozostały, nie znikają – trwają mimo wszystko, nawet jeśli bohaterowie nie pamiętają już, kim są i kim byli dla siebie.
To piękna, a jednocześnie przerażająca historia. Bardzo frustrujący motyw wymazywania pamięci uświadamia, jak ważne są nasze wspomnienia i z czego tak naprawdę składa się nasze „ja” jako ludzi.
„Plaga samobójców” to trzecia część serii i, moim zdaniem, zdecydowanie najlepsza. To właśnie tutaj w pełni rozwija się główny wątek, czyli tytułowa plaga samobójców. Główna bohaterka, Sloan, oraz jej chłopak James zaczynają coraz lepiej rozumieć swoich bliskich – przyjaciół i członków rodziny, którzy odebrali sobie życie. Nie są jednak pewni, czy była to wyłącznie choroba,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonad dziesięcioletnia młodzieżówka, a jednak naprawdę dobrze się zestarzała i na pewno sięgnę po następną część.
Ponad dziesięcioletnia młodzieżówka, a jednak naprawdę dobrze się zestarzała i na pewno sięgnę po następną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem - wciąga na tyle, że chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. To zdecydowanie jej największy atut. Niestety, wątek romantyczny w wielu momentach okazał się zbędny, a niektóre sceny były dość niezręczne i wręcz „cringowe”.
Podsumowując - przyjemna, lekka lektura, ale z elementami, które spokojnie mogłyby zostać pominięte bez szkody dla fabuły.
Książkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem - wciąga na tyle, że chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. To zdecydowanie jej największy atut. Niestety, wątek romantyczny w wielu momentach okazał się zbędny, a niektóre sceny były dość niezręczne i wręcz „cringowe”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodsumowując - przyjemna, lekka lektura, ale z elementami, które spokojnie mogłyby zostać pominięte...
OH. MY. GOD. To było takie fantastyczne!!!
Styl pisania był idealny a tempo akcji było takie szybkie, że kiedy słuchałam audiobooka czułam się jakbym oglądała film. Świat przedstawiony był tak świetnie wykreowany a wątek romantyczny cudowny! I do tego lepszy i bardziej złożony niż można się spodziewać. Bawiłam się niesamowicie, bo było tu tyle plot twistów, że poprostu musiałam wiedzieć co będzie dalej. Giga polecajka naprawdę warto a jakoś w polsce jest zbyt cicho o tej serii także czytajcie!!!
OH. MY. GOD. To było takie fantastyczne!!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl pisania był idealny a tempo akcji było takie szybkie, że kiedy słuchałam audiobooka czułam się jakbym oglądała film. Świat przedstawiony był tak świetnie wykreowany a wątek romantyczny cudowny! I do tego lepszy i bardziej złożony niż można się spodziewać. Bawiłam się niesamowicie, bo było tu tyle plot twistów, że poprostu...
intrygująca dystopia, która wyróżnia się nietypowym podejściem do tematu depresji i kontroli emocji. Fabuła jest wciągająca, a wizja świata, w którym nastolatkowie poddawani są przymusowej terapii, budzi niepokój i skłania do refleksji. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a ich relacje naturalne, choć momentami wpadają w schematy typowe dla młodzieżówek. Tempo akcji jest dynamiczne, choć zdarzają się fragmenty nieco przeciągnięte. Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Plusem jest interesujący świat przedstawiony i napięcie, które utrzymuje się do końca. 7/10 – ciekawa, wciągająca historia, choć nie bez wad.
intrygująca dystopia, która wyróżnia się nietypowym podejściem do tematu depresji i kontroli emocji. Fabuła jest wciągająca, a wizja świata, w którym nastolatkowie poddawani są przymusowej terapii, budzi niepokój i skłania do refleksji. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a ich relacje naturalne, choć momentami wpadają w schematy typowe dla młodzieżówek. Tempo akcji jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja relacja z tą książką jest tak skomplikowana że kurwa japierdole. Fabuła i zamysł świetny ale bohaterowie mnie wkurwiaja
Moja relacja z tą książką jest tak skomplikowana że kurwa japierdole. Fabuła i zamysł świetny ale bohaterowie mnie wkurwiaja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała nie wiem czy póki co nie była najciekawszą z całej serii także bardzo polecam
Bardzo mi się podobała nie wiem czy póki co nie była najciekawszą z całej serii także bardzo polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie szczerze myślałam, że książka będzie lepsza. Niestety nie sięgnę po dalsze pozycje
Zupełnie szczerze myślałam, że książka będzie lepsza. Niestety nie sięgnę po dalsze pozycje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmm... Widzę, że książka ma dość sporo komentarzy jej nieprzychylnych. Rozumiem to, każdy ocenia wg własnej opinii, lecz ja się trochę z tym rozminę.
Powieść mnie naprawdę wciągnęła, w pewnym momencie, gdy zdecydowałam się na odłożenie książki po dość dłuższym czytaniu, aż byłam w szoku, że już tyle stron za mną, a tylko tyle przede mną.
I tak - zgodzę się z częścią opinii, że te "połówki", poprzednie części, były bardziej wciągające, ale tej części, moim zdaniem, niczego nie brakuje. Akcja jest wartka, bohaterowie dobrze napisani, nic się nie dłuży, wątek Sloane jest moim zdaniem dobrze wykonany, wyjaśnienie epidemii i pociągnięcie tematu z poprzednich części jest naprawdę dobre, a język i styl autorki, jak dla mnie, jest naprawdę przyjemny w czytaniu.
Raczej nie mam do czego się przyczepić. Polecam, przyjemna dystopia, fakt, z elementem romansu, ale nie jakiegoś, w mojej opinii, bardzo nachalnego (a fanką romansów nie jestem, więc myślę, że moja opinia jest dość adekwatna).
Hmm... Widzę, że książka ma dość sporo komentarzy jej nieprzychylnych. Rozumiem to, każdy ocenia wg własnej opinii, lecz ja się trochę z tym rozminę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść mnie naprawdę wciągnęła, w pewnym momencie, gdy zdecydowałam się na odłożenie książki po dość dłuższym czytaniu, aż byłam w szoku, że już tyle stron za mną, a tylko tyle przede mną.
I tak - zgodzę się z częścią...
KOCHAM ale... Coś ty zrobił w tym epilogu Realm ?
KOCHAM ale... Coś ty zrobił w tym epilogu Realm ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo intrygujący pomysł, jednak autorka niestety nie poszła w stronę dystopii czy psychologii lecz w stronę romansu młodzieżowego... Przez co wyszło sztampowo, nierealistycznie i mało przejmująco. Jednak mimo wszystko, jak na young adult była to czytalna lektura.
Bardzo intrygujący pomysł, jednak autorka niestety nie poszła w stronę dystopii czy psychologii lecz w stronę romansu młodzieżowego... Przez co wyszło sztampowo, nierealistycznie i mało przejmująco. Jednak mimo wszystko, jak na young adult była to czytalna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobało mi się zdecydowanie mniej niż dwa tomy prequelu i cieszę się, że zdecydowałam się na akurat taką kolejność. Plus za przedstawienie na czym polega cały ten program i za fakt, że stanowi to jednak większą część fabuły. Nie do końca za to podoba mi się, jak wielką rolę odgrywa tu romans... Wiem, że sam faktu uczuć i wspomnień odgrywa tu ogromną rolę, a związek Sloane i James stanowi siłę napędową... w sumie wszystkiego. Ale gdzieś tam w głębi chciałabym więcej programu, więcej tej części dystopijnej i więcej mroku.
Ale nie mogę odmówić tego, że ta książka przeokropnie wciąga i ciągle nie mam dosyć :D
Podobało mi się zdecydowanie mniej niż dwa tomy prequelu i cieszę się, że zdecydowałam się na akurat taką kolejność. Plus za przedstawienie na czym polega cały ten program i za fakt, że stanowi to jednak większą część fabuły. Nie do końca za to podoba mi się, jak wielką rolę odgrywa tu romans... Wiem, że sam faktu uczuć i wspomnień odgrywa tu ogromną rolę, a związek Sloane...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖🐲
DNF. Próbowałam dotrzeć do 50 strony, ale nie jestem w stanie się do tego zmusić i robię niedoczytanie na stronie 44. Książka koszmarnie mnie nudzi, nie wciągnęłam się i nic mnie nie obchodzi, co będzie dalej. A to raczej słabo, jak na książkę o epidemicznych samobójstwach nastolatków, czyli temacie naprawdę hardkorowym. Przykro mi, ale ta opowieść najwyraźniej nie jest dla mnie.
📖🐲
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDNF. Próbowałam dotrzeć do 50 strony, ale nie jestem w stanie się do tego zmusić i robię niedoczytanie na stronie 44. Książka koszmarnie mnie nudzi, nie wciągnęłam się i nic mnie nie obchodzi, co będzie dalej. A to raczej słabo, jak na książkę o epidemicznych samobójstwach nastolatków, czyli temacie naprawdę hardkorowym. Przykro mi, ale ta opowieść najwyraźniej nie jest...
Bardzo dobry pomysł. szkoda tylko, że tak słabo zrealizowany. Bohaterowie bardzo płaski, ich świat wewnętrzny nędzny. A przecież głównym tematem jest depresja.
Bardzo dobry pomysł. szkoda tylko, że tak słabo zrealizowany. Bohaterowie bardzo płaski, ich świat wewnętrzny nędzny. A przecież głównym tematem jest depresja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę fajny pomysł na książkę, ale (tak jak w poprzednich komentarzach) wykonanie gorsze. Jeśli autorka porusza już taki trudny temat jakim jest depresja i samobójstwo, to powinna umiejętnie go ograć. Bo tutaj robi on zwyczajnie jako tło do romansu, jest przedstawiony nie dość, że błędnie to w dodatku małostkowo. Wystarczyłoby trochę bardziej skupić się na wątkach programu, epidemii, mocniej rozbudować relacje chociażby z rodzicami a nie tylko te miłosne i już byłoby to lepsze dzieło. Niemniej jednak czytało się szybko i lekko, każdy musi sam zdecydować, czy to jest coś, czego szuka. Mnie niestety do kolejnej części już nie ciągnie.
Naprawdę fajny pomysł na książkę, ale (tak jak w poprzednich komentarzach) wykonanie gorsze. Jeśli autorka porusza już taki trudny temat jakim jest depresja i samobójstwo, to powinna umiejętnie go ograć. Bo tutaj robi on zwyczajnie jako tło do romansu, jest przedstawiony nie dość, że błędnie to w dodatku małostkowo. Wystarczyłoby trochę bardziej skupić się na wątkach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toniesamowita koncepcja alternatywnej rzeczywistości
niesamowita koncepcja alternatywnej rzeczywistości
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie fabuła miała naprawdę duży potencjał, z którym autorka nie do końca sobie poradziła.
Według mnie fabuła miała naprawdę duży potencjał, z którym autorka nie do końca sobie poradziła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest jakoś wybitna pozycja (i nie spodziewałam się tego po niej). Jednak zawiodła nawet moje niezbyt wysokie oczekiwania. Okazuje się bowiem, że nie jest to książka na gust dystopijnej powieści na młodzieży - to romans z ciekawym tłem (mającym swoje wady). Nie sądziłam, że główny wątek "Plagi samobójców" będzie skupiał się na związku Sloane aż tak bardzo. Wytrąciło mnie to z równowagi; zwłaszcza, że na wiele tekstów i scen związanych z życiem miłosnym Sloane przewracałam oczami ("tylko ja naprawdę go znam", "jesteście sobie przeznaczeni" i takie tam sentymentalne bzdury).
Ogromnym minusem jest fakt, że autorka uczyniła depresję (lub coś do niej podobnego) chorobą, którą można się zarazić. To krzywdzące i stygmatyzujące dla osób, które rzeczywiście żyją z depresją (nie wspominając o tym, że objawami depresji był smutek, czarne ciuchy i chęć odebrania sobie życia - depresja ma różne oblicza, nie tylko takie). Jeśli jednak przyjmiemy ten krzywdzący pomysł na to, że depresją da się zarazić, to autorka nie spełnia swojego zadania w kreowaniu swojej rzeczywistości. Bo jak depresja zaraża? Drogą kropelkową? Przebywaniem zbyt długo z kimś zarażonym? No jak? Logika Programu i jego metody leczenia też są mocno naginane, ale chociaż mniej więcej objaśnione czytelnikowi*czce.
Bohaterowie mnie w dużej mierze irytowali:
James i te jego cwaniackie odzywki. Potem też huśtawki nastrojów.
Sloane i jej ciągły płacz (podziwiam jednak za ducha walki)
Lacey - świetna postać, ale epizodyczna (wolałabym poczytać o jej historii, a nie historii Sloane)
Realm - uczucia jakie żywię do tego kolesia są skoooomplikowane. Wciąż jednak wolę jego niż Jamesa.
W końcu rodzice tych dzieciaków... Ich to może lepiej zostawię bez komentarza.
Styl w jakim pisze autorka jest prosty, ale przyjemny. Idealny na przeładowane pracą/nauką dni, gdy chce cię po prostu odprężyć.
Czy warto sięgać po tą pozycję? Jeśli pragnie się czegoś lekkiego, to można. Jeśli jednak ma się alergię na romanse; główną bohaterkę, z którą wszyscy chcą się przespać; kiepskie traktowanie poważnego tematu jakim jest depresja oraz zbytnie skupianie się na oczach i "przystojności" ukochanego głównej bohaterki... to nie warto.
To nie jest jakoś wybitna pozycja (i nie spodziewałam się tego po niej). Jednak zawiodła nawet moje niezbyt wysokie oczekiwania. Okazuje się bowiem, że nie jest to książka na gust dystopijnej powieści na młodzieży - to romans z ciekawym tłem (mającym swoje wady). Nie sądziłam, że główny wątek "Plagi samobójców" będzie skupiał się na związku Sloane aż tak bardzo. Wytrąciło...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na książkę jest świetny, ale wykonanie trochę gorsze. Naprawdę irytował mnie motyw związku Jamesa i Sloane oraz tego jak prawie każdy chłopak na nią leciał, i chciał z nią uprawiać seks. Wolałabym żeby tego wątku było mniej, a więcej konkretów epidemii oraz Programu. Niestety odnoszę wrażenie, że wątek samobójców ma służyć tylko za ciekawe tło dla romansu.
Poza tym tłumaczenie jest okropne. Książka chyba nie przeszła korekty, bo czytając ją raziły mnie po oczach błędy, powtórzenia jakiś słów (np. a wtedy wtedy on coś tam) itp.
Bohaterzy strasznie podobni do tych z tomu 0 i 0,5. Tam również męczyło mnie to, że fabuła opiera się na związku głównych bohaterów bardziej niż na epidemii. Może po prostu wiąże się to z moją nie chęcią do romansów ostatnio.
Naprawdę uważam, że pomysł na książkę jest super, ale wykonanie według mnie takie sobie. Myślę, że może kiedyś wrócę do tej książki ze względu na jakiś bohaterów drugoplanowych (bo za tymi pierwszoplanowymi średnio przepadam).
Pomysł na książkę jest świetny, ale wykonanie trochę gorsze. Naprawdę irytował mnie motyw związku Jamesa i Sloane oraz tego jak prawie każdy chłopak na nią leciał, i chciał z nią uprawiać seks. Wolałabym żeby tego wątku było mniej, a więcej konkretów epidemii oraz Programu. Niestety odnoszę wrażenie, że wątek samobójców ma służyć tylko za ciekawe tło dla romansu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza tym...
Ta książka zdecydowanie zbyt długo leżała na mojej półce niezauważona.
Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam.
Ta książka zdecydowanie zbyt długo leżała na mojej półce niezauważona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo pozytywnie się zaskoczyłam.
Książka typowo dla młodzieży, która jest przede wszystkim o bezgranicznej miłości dwojga młodych ludzi którzy żyją w czasach gdzie planuje plaga samobójstw. Mimo wielkiej miłości i dbania o siebie na wzajem dzieje się dużo złych rzeczy w ich życiu. Ciągłe samobójstwa bliskich im osób i złych myśli o tym że ta choroba może ich dotknąć. Ciągle muszą udawać ze wszystko jej dobrze że są szczęśliwi i nie odbiegają od zamierzonego ogółu. Boją się ze uznają ich za chorych i będą musieli iść do ośrodka na leczenie gdzie będą poddawani tajemniczej kuracji. Książka jest dla ludzi o silnych nerwach emocjonalnych i nie mają tendencji do depresji bo to bardzo smutna książka, która pokazuje życie młodych ludzi nie radzących sobie z emocjami któzy wolą umrzeć niż dalej walczyć i szukać rozwiązań. Bardzo mi się ta książka podobała mimo ze nie należę już do młodzieży i polecam ją każdemu kto lubi czytać o uczuciach i lubi książki z psychologicznego punktu widzenia.
Książka typowo dla młodzieży, która jest przede wszystkim o bezgranicznej miłości dwojga młodych ludzi którzy żyją w czasach gdzie planuje plaga samobójstw. Mimo wielkiej miłości i dbania o siebie na wzajem dzieje się dużo złych rzeczy w ich życiu. Ciągłe samobójstwa bliskich im osób i złych myśli o tym że ta choroba może ich dotknąć. Ciągle muszą udawać ze wszystko jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyne co w tej książce jest warte uwagi to okładka. Treść to tylko i wyłącznie durne romansidło dla nastolatek. Nie polecam
Jedyne co w tej książce jest warte uwagi to okładka. Treść to tylko i wyłącznie durne romansidło dla nastolatek. Nie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie nie zawsze jest usłane różami, są gorsze i lepsze dni, jednak tych gorszych zaczyna być coraz więcej i więcej. W USA z dnia na dzień coraz więcej nastolatków przytłacza otaczająca ich rzeczywistość, czują się bezradni i postanawiają targnąć się na swoje życie.A Ty, jak byś zareagował, gdyby nagle Twoi rówieśnicy zaczęli popełniać samobójstwo? Gdyby ktoś bliski, jak Twój brat, z wesołego chłopaka stał się emocjonalnym wrakiem człowieka, co byś zrobił gdybyś go stracił...
Jednak nastolatkowie, którzy stracili swoich bliskich, tracą coś jeszcze- część siebie. Dlaczego? Otóż Program, obejmuje swoim działaniem, osoby, które są zagrożone "epidemią". A czym dokładniej jest Program? Tego nie wie nikt, wiadomo tylko, że po wyjściu z ośrodka, osoby poddane leczeniu nie przypominają siebie, nie poznają swoich dawnych znajomych i swojego odbicia w lustrze...Jak uratować wspomnienia i samego siebie? Czy jest jakiś sposób, a jeśli tak, to jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za "swoje ja"?
Życie nie zawsze jest usłane różami, są gorsze i lepsze dni, jednak tych gorszych zaczyna być coraz więcej i więcej. W USA z dnia na dzień coraz więcej nastolatków przytłacza otaczająca ich rzeczywistość, czują się bezradni i postanawiają targnąć się na swoje życie.A Ty, jak byś zareagował, gdyby nagle Twoi rówieśnicy zaczęli popełniać samobójstwo? Gdyby ktoś bliski, jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja tej książki jest niczym karuzela, raz zwalnia raz przyspiesza. Ale ze względu na opisy i przybliżenie myśli bohaterów czy też ich uczuć, można śmiało powiedzieć, iż jest to dobra książka.
Ostatnie rozdziały mijają tak szybko, że aż chce się od razu złapać za koleją część.
Akcja tej książki jest niczym karuzela, raz zwalnia raz przyspiesza. Ale ze względu na opisy i przybliżenie myśli bohaterów czy też ich uczuć, można śmiało powiedzieć, iż jest to dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnie rozdziały mijają tak szybko, że aż chce się od razu złapać za koleją część.
Może za ostro postępuję dodając tę książkę do półek z kategorii tych złych. Zaczynając od początku powiem, że autorka od pierwszych stron sprawia, że ciekawi was świat przedstawiony, zaczynajcie snuć własne teorie spiskowe, co dlaczego, jak i po co???? W końcu tak powinno być, niestety od kilkudziesięciu stron książką zawładnęła mroczna, smutna i melancholijna atmosfera. zaczynacie czuć się przygnębieni tym złym i okrutnym światem. Czytanie przypomina zło, sięgnięcie po tę książkę zaczynało boleć i sprawiać przykrość jak na torturach. Kompletnie nie wciągnęłam się do tego świata i nie polecam tej książki.
Może za ostro postępuję dodając tę książkę do półek z kategorii tych złych. Zaczynając od początku powiem, że autorka od pierwszych stron sprawia, że ciekawi was świat przedstawiony, zaczynajcie snuć własne teorie spiskowe, co dlaczego, jak i po co???? W końcu tak powinno być, niestety od kilkudziesięciu stron książką zawładnęła mroczna, smutna i melancholijna atmosfera....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka
ładna
skąd
biblioteka
fabuła
Dalsza cześć
akcji
MojA OPINIA
cORAZ LEPIEJ,WIEM O PROGRAMIE.CORAZ WIĘCEJ,ZWIĄZEK Z jAMES PRZECHODZI KRYZYS.
dOBRA AKCJA,W TEJ SZKOLE.
o RANY,CO BĘDZIE W KOLEJNYM TOMIE.
Okładka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toładna
skąd
biblioteka
fabuła
Dalsza cześć
akcji
MojA OPINIA
cORAZ LEPIEJ,WIEM O PROGRAMIE.CORAZ WIĘCEJ,ZWIĄZEK Z jAMES PRZECHODZI KRYZYS.
dOBRA AKCJA,W TEJ SZKOLE.
o RANY,CO BĘDZIE W KOLEJNYM TOMIE.
Nie potrafię ubrać w słowa tego, co przeżyłam po przeczytaniu tej książki. Coś niesamowitego. Po skończeniu długo nie mogłam przestać o niej zapomnieć. Opowieść daje do myślenia. Cudowna książka.
Nie potrafię ubrać w słowa tego, co przeżyłam po przeczytaniu tej książki. Coś niesamowitego. Po skończeniu długo nie mogłam przestać o niej zapomnieć. Opowieść daje do myślenia. Cudowna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pewnym momencie samobójstwa stały się plagą na masową skalę. Coraz większa ilość nastolatków popada w depresję prowadzącą do chęci niezwłocznego odebrania sobie życia. Nikt nie wie, skąd to się wzięło i jak owa choroba, zasadniczo różniąca się od "zwykłych" samobójstw, jest przenoszona. Znaleziono jednak lek. Każda osoba podejrzana o zarażenie się chorobą zostaje objęta Programem - polega on na wymazywaniu przykrych wspomnień. W efekcie - usunięciu ulega niemal cała przeszłość chorego. Osoba po takim leczeniu co prawda nie pamięta niemal niczego ze swojego dawnego życia i nie kojarzy starych znajomych, ale za to tryska energią, nie ma depresyjnych myśli i nie zamierza popełniać samobójstwa. Tylko czy życie bez przeszłości, bez wiedzy o tym, jakim się było kiedyś, kontrolowanym przez tony leków i czających się za każdym rogiem strażników, można nazwać szczęśliwym?
Sloane ma siedemnaście lat. Od depresji chroni ją tylko związek z Jamesem - razem mają nadzieję, że Program nie dosięgnie ich, zanim staną się pełnoletni. Żyją jednak w przygnębieniu, a wszystkie "negatywne" emocje - smutek, złość, rozczarowanie - muszą ukrywać. Rodzice Sloane panicznie boją się, że ich córka mogłaby popełnić samobójstwa - tak jak jej brat kilka lat wcześniej.
Zdecydowanie największym atutem Plagi samobójców jest to, że wciąga. Może część z Was stwierdzi, że to za mało i że jeśli szybko płynąca akcja jest najlepszym, co ta książka oferuje, to nie warto nawet jej zaczynać. Nie w tym sęk - celem tej książki jest taka manipulacja czytelnikiem, aby go połknąć, wstrzyknąć trochę emocji (starannie budowanych), i skłonić go do kibicowania wątkowi romantycznemu.Wszystkie te cele w moim przypadku zostały zrealizowane. Jest to więc powieść skuteczna, jeśli chodzi o odmóżdżenie i skłanianie młodych czytelniczek do wzdychania (bo i jakże tu znaleźć tego mi przeznaczonego, myślą sobie drogie panie). Nie będę się nad tym dłużej rozwodzić - chciałam tylko podkreślić (jak zresztą przy co drugiej mojej recenzji młodzieżówek), że zawsze podchodzę do tego typu książek z dystansem. Nie szukam w nich nie wiadomo czego. Czysta rozrywka. Tak na to patrząc - Plaga samobójców jest całkiem przyjemną powieścią.
Świat wykreowany przez panią Young automatycznie przywodzi na myśl dziełka pokroju Niezgodnej i Delirium - aby uwolnić społeczeństwo od jakiegoś problemu, wprowadza się sztuczny ład, manipuluje się uczuciami, pamięcią, ogólnie życiem obywateli, ale ów porządek okazuje się mniej różowy, niż zakładano. Ponieważ ludzie są kontrolowani i źle im z tym, znajdują się buntownicy - trylogię ciągnie się, aż stare rządy zostaną obalone, a główna bohaterka połączy się na zawsze ze swym ukochanym. Happy end. (Ok, z tego co wiem, Niezgodna kończy się akurat zgoła inaczej, ale to szczególik i małe odstępstwo od schematu. Ogólnie zawsze chodzi o to samo.) Nie wiem, jak będzie w przypadku Plagi samobójców, ale zapowiada się na coś w tym guście. Trzeba jednak przyznać, że pomysł jest ciekawy, a problem tożsamości człowieka bez pamięci - dość zastanawiający.
Autorka stawia w swojej powieści różne pytania. Czy to, kim jesteśmy, zależy jedynie od środowiska, w którym żyjemy i ludzi, których spotykamy, czy może mamy w sobie coś wrodzonego, co zawsze gdzieś tam z nas wylezie, nawet, jeśli usunie się nam pamięć? Bratnie dusze - istnieje coś takiego? Jak daleko można zajść, aby uratować człowieka przed śmiercią, wyleczyć go? Czy można być szczęśliwym i żyć bez cierpienia? Można się z góry domyśleć, jakie odpowiedzi będą padać. Romantyczne.
Plagę samobójców się pożera - 450 stron niezachwianego skupienia, wlepiania oczysk w kolejne strony, aż się skończy, aż będzie wiadomo, czy Sloane i Jamesowi się powiedzie! Jest tu dużo dramatów, wyciskaczy łez, tanich chwytów, schematów, nawet i trójkąt po drodze się napatoczył. Jasne, że tak. Nie jest to sposób na rozrywkę wysokich lotów - raczej papierowy odpowiednik jakiegoś przyjemnego filmu science-fiction z mocno zarysowanym wątkiem romantycznym. Różnica tkwi w tym, że na książkę trzeba poświęcić więcej czasów (i można przemycać ją pod ławką na lekcji lub zabrać do autobusu). Jeszcze jedno - książka mocniej działa na wyobraźnię i na dłużej angażuje. Sama z pewnym zaskoczeniem muszę stwierdzić, że po skończonej lekturze wracałam jeszcze myślami do pokręconego świata przyszłości, w którym aby ocalić ludzkie życie, niszczy się je.
Bohaterowie są rzecz jasna mdli. Sloane zmienia się pod wpływem otoczenia nie do poznania i niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia (choć autorka natarczywie stara się nam pokazać, że jest wyjątkowa. Ale w czym niby?). Jej chłoptaś tak samo - niby tam mu przypisuje się poczucie humoru i bardziej surowy sposób bycia, ale dowcip opowiedzieć może każdy, to jeszcze nie stwarza barwnego bohatera. Buntownicza Lacey była nudna - typowa. Rodzice Sloane głupi. Realm jest tym bohaterem, który nieco od reszty wystaje - jest niejednoznaczny, tajemniczy (co prawda od razu go rozgryzłam, ale...). Ma w sobie nieco więcej iskry i emocji. To ten bohater, o którym nie można jednoznacznie powiedzieć: dobry, zły.
Moje słowa mogą brzmieć nieco ironicznie, może prześmiewczo - pomyślicie sobie, że ta książka nie podobała mi się. Ależ nie, naprawdę mi się podobała! Z czystym sercem mogę powiedzieć, że jak na młodzieżówkę jest bardzo dobra. Pochłania, angażuje, zachęca. Świat wykreowany przez autorkę jest całkiem spójny i logiczny, a choć bohaterowie nie zachwycają, to i tak się im kibicuje. Przyznaję jednak, że podczas czytania Plaga samobójców wydawała mi się bardziej niezwykła, niż po kilku dniach od jej skończenia - kiedy emocje się ulotną, zapomina się, czym się tak zachwycało. Do drugiej części już mnie nie ciągnie.
https://balladybezludne.blogspot.com/2018/04/czym-tak-naprawde-jestesmy-jesli.html
W pewnym momencie samobójstwa stały się plagą na masową skalę. Coraz większa ilość nastolatków popada w depresję prowadzącą do chęci niezwłocznego odebrania sobie życia. Nikt nie wie, skąd to się wzięło i jak owa choroba, zasadniczo różniąca się od "zwykłych" samobójstw, jest przenoszona. Znaleziono jednak lek. Każda osoba podejrzana o zarażenie się chorobą zostaje objęta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie: 9/10
Akcja: 9/10
Sposób pisania autorki: 9/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 8/10
***
Dawno nie czytałam tak dobrej książki z kategorii literatury fantastycznej!
******
AKTUALIZACJA
Bohaterowie: 9/10
Akcja: 8/10
Sposób pisania autorki: 10/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 8/10
Cudeńko do którego kocham wracać ♥♥
Bohaterowie: 9/10
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja: 9/10
Sposób pisania autorki: 9/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 8/10
***
Dawno nie czytałam tak dobrej książki z kategorii literatury fantastycznej!
******
AKTUALIZACJA
Bohaterowie: 9/10
Akcja: 8/10
Sposób pisania autorki: 10/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 8/10
Cudeńko do którego kocham wracać ♥♥
"Plaga samobójców" to książka, która jednocześnie porusza (można powiedzieć) współczesny problem samobójstw wśród młodzieży, aczkolwiek przedstawia go w bardziej fantastyczny niż prawdziwy sposób. Osoby chore, czyli z depresją, napadami paniki, zabierane są do specjalnego ośrodka "Programu", gdzie ich zakażone wspomnienia mają zostać wyczyszczone. Cóż... w rzeczywistości pod te "zakażone wspomnienia" podchodzą prawie wszystkie wspomnienia. Człowiek staje się pusty, wydrążony, a następnie wraca do normalnego życia.
To wszystko przeżywa nasza główna bohaterka, z tym że ona zachowuje coś, co pomoże jej odnaleźć dawną siebie.
Świetna książka z drobnymi literówkami gdzieniegdzie. Z początku nużąca, ale po jakimś czasie nie możesz się od niej oderwać, aby dowiedzieć się, co dalej, jaką kolejną głupotę zrobi Sloane... :)
"Plaga samobójców" to książka, która jednocześnie porusza (można powiedzieć) współczesny problem samobójstw wśród młodzieży, aczkolwiek przedstawia go w bardziej fantastyczny niż prawdziwy sposób. Osoby chore, czyli z depresją, napadami paniki, zabierane są do specjalnego ośrodka "Programu", gdzie ich zakażone wspomnienia mają zostać wyczyszczone. Cóż... w rzeczywistości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to