Pani Jeziora to ostatnia część sagi o Wiedźminie. Dzieło to jest zwieńczeniem przygód Geralta i jego kompanii poszukującej Ciri.
Pod wieloma względami Pani Jeziora przypomina Wieże Jaskółki. Jest tu rwana narracja, przedstawiająca akcję z wielu perspektyw. Wydaje się, że Wiedźmin jest tu jedynie trybikiem w wielkiej maszynie wojennej. Dziwnie się zaczyna robić w drugiej połowie książki. Miałem wrażenie, że autor bardzo szybko chciał uciąć wątki i szybko doprowadzić do finału. Zabieg ten jest kontrowersyjny z wielu powodów, ale ciężko go omawiać bez spoilerów. Mogę tylko dodać, że Sapkowski pod sam koniec sagi zamienił się w George'a RR Martina, ale niestety ze znacznie gorszym skutkiem
Pomimo moich narzekań, Pani Jeziora jest wciąż znakomitą książką i przyzwoitym (chociaż momentami kontrowersyjnym) zwieńczeniem sagi. Jest tu wiele zapadających w pamięć momentów, jak leśny dziad, którego fragment jest moim ulubionym w całej sadze. Wszystkim co doczytali do Wieży Jaskółki nie muszę polecać.
Moja ocena: 7.5/10
Pani Jeziora to ostatnia część sagi o Wiedźminie. Dzieło to jest zwieńczeniem przygód Geralta i jego kompanii poszukującej Ciri.
Pod wieloma względami Pani Jeziora przypomina Wieże Jaskółki. Jest tu rwana narracja, przedstawiająca akcję z wielu perspektyw. Wydaje się, że Wiedźmin jest tu jedynie trybikiem w wielkiej maszynie wojennej. Dziwnie się zaczyna robić w drugiej...
Jak dla mnie dotąd najsłabsza część sagi, która momentami traci tempo i klarowność fabuły, przez co czytało mi się ją trudniej niż poprzednie tomy. Mimo to potrafi zaskoczyć nieoczywistymi zwrotami akcji i ciekawym domknięciem niektórych wątków, co sprawia, że warto ją poznać do końca.
Jak dla mnie dotąd najsłabsza część sagi, która momentami traci tempo i klarowność fabuły, przez co czytało mi się ją trudniej niż poprzednie tomy. Mimo to potrafi zaskoczyć nieoczywistymi zwrotami akcji i ciekawym domknięciem niektórych wątków, co sprawia, że warto ją poznać do końca.
Ten tom jest chyba jednym z najbardziej problematycznych dla mnie do oceny. Z jednej strony to nadal kawał dobrej książki fantasy i wciąż czuć tu charakterystyczny styl Sapkowskiego, ale z drugiej strony jest w niej sporo elementów, które zwyczajnie mi nie pasują albo wydają się niepotrzebnie rozciągnięte.
Przede wszystkim mam duży problem z wątkiem Nimue. W moim odczuciu jest on zwyczajnie nudny i w gruncie rzeczy zbędny, bo niewiele wnosi do samej historii. O wiele lepiej działał w momentach, kiedy pojawiał się gdzieś w tle, jako ciekawostka czy meta-komentarz do legendy o wiedźminie. Natomiast kiedy poświęca mu się tak dużo miejsca, zaczyna to po prostu męczyć i wybija z rytmu głównej opowieści.
Podobnie mam z odwołaniami do legend arturiańskich. Same w sobie są ciekawym pomysłem i jako subtelne nawiązania w tle naprawdę dobrze pasowały do świata Wiedźmina. Problem zaczyna się wtedy, kiedy przestają być aluzją, a stają się czymś w rodzaju dosłownego rzucania nimi czytelnikowi w twarz. Wtedy zamiast wzbogacać historię, zaczynają ją trochę rozbijać.
Kolejnym słabym aspektem jest dla mnie sama celowość historii. Predestynacja bohaterów oraz wizja mitycznego Białego Zimna sprawiają wrażenie czegoś, co ma ogromne znaczenie, ale ostatecznie nie bardzo prowadzi do sensownej konkluzji. Widać tu inspiracje Sapkowskiego propagandą z lat 90., kiedy pojawiały się popularne wtedy wizje globalnego ochłodzenia klimatu. W kontekście fabuły nie wydaje mi się to jednak szczególnie dobrze wykorzystane.
Rozczarowało mnie też rozwiązanie wątku podróży Ciri w czasie i między światami. To był motyw z ogromnym potencjałem, który mógł otworzyć historię na naprawdę ciekawe możliwości. Niestety w praktyce mam wrażenie, że ten potencjał został w dużej mierze zmarnowany.
Samo zakończenie również nie jest dla mnie w żaden sposób satysfakcjonujące. Osobiście uważam, że historia Ciri, Geralta i Yennefer mogłaby zakończyć się dużo lepiej już po wydarzeniach na zamku Stygga, pozostawiając całość w formie bardziej otwartego zakończenia. Z kolei sama książka mogłaby spokojnie domknąć się na przełęczy Elskerdeg jako symbolicznym podsumowaniu wojny.
Przez te wszystkie minusy czytanie „Pani Jeziora” momentami bardzo mi się dłużyło i nie zawsze miałem ochotę do niej wracać. Są jednak fragmenty, które wciąż przypominają mi, dlaczego tak bardzo polubiłem Sapkowskiego i świat Wiedźmina — przede wszystkim rozdziały rozgrywające się w Toussaint czy znakomity opis bitwy pod Brenną. W takich momentach książka naprawdę błyszczy.
Ostatecznie zostawiam ocenę dość wysoką, ale w dużej mierze wynika ona z sentymentu do całej serii i sympatii do tych bohaterów oraz świata.
Ten tom jest chyba jednym z najbardziej problematycznych dla mnie do oceny. Z jednej strony to nadal kawał dobrej książki fantasy i wciąż czuć tu charakterystyczny styl Sapkowskiego, ale z drugiej strony jest w niej sporo elementów, które zwyczajnie mi nie pasują albo wydają się niepotrzebnie rozciągnięte.
Przede wszystkim mam duży problem z wątkiem Nimue. W moim odczuciu...
Świetne zakończenie sagi o Wiedźminie. Koncówka jest mocno zaskakująca. Czytało mi się naprawdę fajnie pomimo tego że ten ostatni tom dość długo doczytywałem.
Świetne zakończenie sagi o Wiedźminie. Koncówka jest mocno zaskakująca. Czytało mi się naprawdę fajnie pomimo tego że ten ostatni tom dość długo doczytywałem.
To, że piąta część sagi o Wiedźminie jest najbardziej krytykowana ze wszystkich, jest oczywiste, bo rozwiązania fabularne Sapkowskiego są… no cóż, mało konsekwentne, a czasem wręcz nielogiczne. Od „Krwi Elfów” poznajemy Ciri, która ma mieć ogromne moce, a jeśli nie ona, to wybrańcem jest jej dziecko lub wnuk. I wiemy, że jej umiejętności są potężne, ale nie dowiadujemy się, po co one są w zasadzie. Żeby ocalić świat? Hm, to ciekawe czemu Białe Zimno przychodzi dopiero tysiące lat po życiach Nimue i Condwiramurs, które żyją przecież później niż Ciri. Więc nie wiemy, czy Ciri naprawdę miała ocalić świat, a jeśli tak, to jak? A to zagwozdka. Muszę też przyznać, że rozczarowało mnie powiązanie świata Wiedźmina z naszą rzeczywistością. Światy fantasy są piękne głównie przez to, że są tak inne od naszego (nawet jeśli nawiązują do niego), a łączenie ich razem niejako profanuje ten pierwszy. Bo z zakończenia wynika, że (wiem, jak dziwnie i kulawo zabrzmi ta teoria, nie jestem jej fanką, ale ona jako jedyna chyba w miarę lata dziury zakończenia) przepowiednia Itlinny, to osławione Białe Zimno, Czas Pogardy i Wilczej Zamieci spełniła się, kończąc świat, w którym żyli bohaterowie. Ale, jak wiemy z podróży Ciri w czasie i przestrzeni, która odwiedza nasze historyczne czasy, świat ten mieścił się na Ziemi. A zatem tamten świat uległ zagładzie, żeby mógł się narodzić nasz… czyli dopiero potem był dinozaury i człowiek prehistoryczny i tak dalej…? Co najmniej zagmatwane. Nawiązania Sapkowskiego do historii i kultury są dość oczywiste i zdają się właśnie to sugerować, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Do mnie to zakończenie nie przemawia, ani trochę. Jednak jedno muszę oddać „Pani Jeziora”; tę część sagi czytało mi się zdecydowanie najlepiej, bo wreszcie poczułam celowość wędrówki bohaterów (jak się później okazało, celowości tam nie było, a sam autor z braku pomysłów pozabijał swoje postacie, ale czytając, nie mogłam o tym wiedzieć). Mam wrażenie, że Sapkowski wymyślił finał serii gdzieś w połowie czwartej książki, co wyjazdowa, dlaczego w „Chrzcie ognia” nie miałam poczucia, że bohaterowie dążą do konkretnego celu.
Jest mi szczerze smutno, z powodu tego zakończenia, bo świat Wiedźmina jest niesamowity i mam do niego sentyment. Uwielbiam narrację autora (opis bitwy pod Brenną był wybitny!) i mimo dziur fabularnych, „Pani Jeziora” dostarczyła mi dużo przyjemności.
To, że piąta część sagi o Wiedźminie jest najbardziej krytykowana ze wszystkich, jest oczywiste, bo rozwiązania fabularne Sapkowskiego są… no cóż, mało konsekwentne, a czasem wręcz nielogiczne. Od „Krwi Elfów” poznajemy Ciri, która ma mieć ogromne moce, a jeśli nie ona, to wybrańcem jest jej dziecko lub wnuk. I wiemy, że jej umiejętności są potężne, ale nie dowiadujemy się,...
Zdecydowanie będę wracać do tej historii i wszystkich postaci z ogromną nostalgią. Czasem wątki się dłużyły, a z drugiej strony nie dało się oderwać od rozdziałów z głównymi bohaterami. Zakończenie piękne, ostrzegam niejedna łezka się zakręci w oku przy ostatnich 200 stronach
Zdecydowanie będę wracać do tej historii i wszystkich postaci z ogromną nostalgią. Czasem wątki się dłużyły, a z drugiej strony nie dało się oderwać od rozdziałów z głównymi bohaterami. Zakończenie piękne, ostrzegam niejedna łezka się zakręci w oku przy ostatnich 200 stronach
Pani Jeziora” to finałowy tom sagi wiedźmińskiej, który domyka losy Geralta z Rivii, Yennefer i Ciri w sposób dojrzały, wielowymiarowy i pełen emocji. Andrzej Sapkowski łączy w tej powieści epicką skalę wydarzeń z bardzo osobistą historią bohaterów, pokazując konsekwencje wszystkich wyborów dokonanych w poprzednich tomach.
Centralną postacią książki pozostaje Ciri, której droga do samodzielności i zrozumienia własnego przeznaczenia osiąga punkt kulminacyjny. Autor prowadzi jej wątek przez różne światy i czasy, nadając opowieści symboliczny i niemal baśniowy wymiar. Równocześnie ukazane zostają losy Geralta i Yennefer, splecione z brutalną rzeczywistością wojny oraz politycznych rozgrywek.
„Pani Jeziora” wyróżnia się nieliniową narracją, licznymi perspektywami i refleksyjnym tonem. Sapkowski nie unika trudnych tematów, takich jak śmierć, poświęcenie, odpowiedzialność i sens legendy. Finał sagi jest niejednoznaczny, pozostawiający przestrzeń do interpretacji, co może dzielić czytelników, ale jednocześnie doskonale wpisuje się w filozofię całego cyklu.
To zakończenie, które nie daje prostych odpowiedzi, lecz skłania do refleksji nad naturą dobra i zła oraz ceną, jaką płaci się za bycie bohaterem. „Pani Jeziora” to godne i poruszające zwieńczenie jednej z najważniejszych serii fantasy w literaturze.
Pani Jeziora” to finałowy tom sagi wiedźmińskiej, który domyka losy Geralta z Rivii, Yennefer i Ciri w sposób dojrzały, wielowymiarowy i pełen emocji. Andrzej Sapkowski łączy w tej powieści epicką skalę wydarzeń z bardzo osobistą historią bohaterów, pokazując konsekwencje wszystkich wyborów dokonanych w poprzednich tomach.
Centralną postacią książki pozostaje Ciri, której...
Pominę dyskusję o samym autorze, bo to nie jego tyczy się opinia, a jego dzieła ;)
Jestem fanką gier "Wiedźmin" i gdyby nie one to raczej na książki Sapkowskiego bym nawet nie spojrzała.
Świat Geralta z Rivii pochłonął mnie w całości. Nic więc dziwnego, że w końcu doszło do zakupu kolekcji książek by móc zostać w nim jeszcze dłużej.
Fabuła spójna, choć czasami postępowania bohaterów dziwne (Zwłaszcza w kwestii Yennefer i Ciri, za którymi, swoją drogą, wciąż nie przepadam). Świat przedstawiony majstersztyk - nic dodać, nic ująć. A do tego wchodzi jeszcze użycie staropolskiego słownictwa. Czytało się to swobodnie, choć czasami miałam zagwozdkę "co to słowo znaczy?" i pomagał mi wujek Google. Całe życie człowiek się uczy ;)
Całość spokojnie można polecić fanom dark fantasy i słowiańskich klimatów, choć przyznaję się bez bicia, że seria raczej nie osiądzie kurzem w mojej kolekcji tylko pójdzie w kolejne ręce. Historia na raz. Dobre uzupełnienie do gry ;)
(Opinia dotyczy całej serii)
Pominę dyskusję o samym autorze, bo to nie jego tyczy się opinia, a jego dzieła ;)
Jestem fanką gier "Wiedźmin" i gdyby nie one to raczej na książki Sapkowskiego bym nawet nie spojrzała.
Świat Geralta z Rivii pochłonął mnie w całości. Nic więc dziwnego, że w końcu doszło do zakupu kolekcji książek by móc zostać w nim jeszcze dłużej.
Jest to jedyna książka, przy której zakończeniu popłakalem się jak dziecko....
Miałem wtedy 15 lat i wiedźmin był moją pierwszą serią ksiazek, po jaką sięgnąłę.
Zapoczątkował coś pięknego....
Długo trwało, abym był w stanie przeczytać zakończenie bez wydania choćby łezki.... I tak od ponad 15 lat zwiedzam światy i czekam z utęsknieniem na łzy.
Kto wie, może kiedyś się doczekam?
Nie ma oceny, jaką mógłbym dać....
Jest to jedyna książka, przy której zakończeniu popłakalem się jak dziecko....
Miałem wtedy 15 lat i wiedźmin był moją pierwszą serią ksiazek, po jaką sięgnąłę.
Zapoczątkował coś pięknego....
Długo trwało, abym był w stanie przeczytać zakończenie bez wydania choćby łezki.... I tak od ponad 15 lat zwiedzam światy i czekam z...
Saga zamknięta. Otwarte zakończenie?
Niestety jeszcze gorsza narracja niż w poprzednim tomie. Fajne ale na 1-2 rozdziały a nie na cała książkę. Czytałem z 2-3miesiące. Jak początkowe tomy łykamy w parę dni to tutaj się męczyłem mocno. NIe mniej warto przeczytać i zobaczyć jaki los finalne spadł dla Yennefer, Ciri i Geralta.
Saga zamknięta. Otwarte zakończenie?
Niestety jeszcze gorsza narracja niż w poprzednim tomie. Fajne ale na 1-2 rozdziały a nie na cała książkę. Czytałem z 2-3miesiące. Jak początkowe tomy łykamy w parę dni to tutaj się męczyłem mocno. NIe mniej warto przeczytać i zobaczyć jaki los finalne spadł dla Yennefer, Ciri i Geralta.
Zwieńczenie sagi wiedźmina Geralta, Ciri i reszty składu. Panżej ma w sobie to coś, że nawet smutne zakończenia dają jakąś otuchę ale zawsze gdy wracam do Wiedźmina jakoś tak przy zamku Stygga boję się czytać dalej bo wiem co nastąpi. Tak czy inaczej to nasze małe Polskie fantastyczne arcydziełko.
Zwieńczenie sagi wiedźmina Geralta, Ciri i reszty składu. Panżej ma w sobie to coś, że nawet smutne zakończenia dają jakąś otuchę ale zawsze gdy wracam do Wiedźmina jakoś tak przy zamku Stygga boję się czytać dalej bo wiem co nastąpi. Tak czy inaczej to nasze małe Polskie fantastyczne arcydziełko.
„Pani Jeziora” to godne, poruszające i dojrzałe zakończenie sagi o Wiedźminie – historii, która na zawsze zajęła wyjątkowe miejsce w moim czytelniczym świecie. Andrzej Sapkowski domyka losy Geralta, Ciri i Yennefer w sposób niejednoznaczny, bolesny, a jednocześnie piękny i głęboko symboliczny. To finał, który nie daje łatwych odpowiedzi, ale zostaje w sercu na długo.
Cała saga o Wiedźminie to znacznie więcej niż opowieść fantasy o potworach i magii. To historia o przyjaźni i braterstwie, które rodzą się w świecie pełnym chaosu i nienawiści. Relacje między bohaterami – Geraltem, Jaskrem, Yennefer, Ciri, Regisem i innymi – pokazują, że prawdziwa więź potrafi przetrwać nawet w najbardziej brutalnych czasach. To także opowieść o miłości: trudnej, nieidealnej, często bolesnej, ale autentycznej i silniejszej niż przeznaczenie.
Sapkowski kreśli świat, w którym podziały są wszechobecne – rasizm wobec nieludzi, pogarda dla Innych, strach przed odmiennością. Wojna nie jest tu romantyczną przygodą, lecz bezlitosnym żywiołem, który niszczy wszystko na swojej drodze: marzenia, niewinność i moralne pewniki. Autor bez litości obnaża absurd okrucieństwa i pokazuje, że największymi potworami często nie są bestie z legend, lecz ludzie.
„Pani Jeziora” spina te wszystkie wątki w opowieść gorzką, refleksyjną i niezwykle ludzką. To książka o końcu drogi, o cenie wyborów i o tym, że nie każda historia musi zakończyć się zwycięstwem, by miała sens. Zamyka sagę w sposób, który zmusza do myślenia i pozostawia czytelnika z emocjami, których nie da się łatwo nazwać.
To była najlepsza seria, jaką przeczytałem. Historia, która ukształtowała mój sposób patrzenia na literaturę i na opowieści o bohaterach. Na pewno nigdy jej nie zapomnę i wiem, że jeszcze wiele razy będę do niej wracał myślami – do dialogów, postaci i świata, który mimo swojej brutalności był zadziwiająco prawdziwy. Saga o Wiedźminie to opowieść, która zostaje z czytelnikiem na całe życie.
„Pani Jeziora” to godne, poruszające i dojrzałe zakończenie sagi o Wiedźminie – historii, która na zawsze zajęła wyjątkowe miejsce w moim czytelniczym świecie. Andrzej Sapkowski domyka losy Geralta, Ciri i Yennefer w sposób niejednoznaczny, bolesny, a jednocześnie piękny i głęboko symboliczny. To finał, który nie daje łatwych odpowiedzi, ale zostaje w sercu na długo.
Pięknie napisana książka gęsta od wiedzy.
Nieoczekiwany, lekko komiczny start i bardzo zróżnicowana zawartość rozdziałów.
Czytałam po raz kolejny a mimo to autorowi udawało się mnie zaskoczyć. Zupełnie inaczej zapamiętałam też zakończenie które w moim odczuciu jest otwarte.
Byłam też pod wrażeniem rozdziału z dużą sceną batalistyczną. Opowieść została tak poprowadzona, że czytałam z zapartym tchem.
Na plus również fakt, że można zacząć przygodę z Wiedźminem tym tomem i też wypadnie fascynująco.
W moim odczuciu ta opowieść dopiero się zaczęła! A poprzednim razem uznałam ją za zakończoną.
Jeśli chcesz poznać nowy rodzaj grzyba - czytaj Wiedźmina.
Pięknie napisana książka gęsta od wiedzy.
Nieoczekiwany, lekko komiczny start i bardzo zróżnicowana zawartość rozdziałów.
Czytałam po raz kolejny a mimo to autorowi udawało się mnie zaskoczyć. Zupełnie inaczej zapamiętałam też zakończenie które w moim odczuciu jest otwarte.
Byłam też pod wrażeniem rozdziału z dużą sceną batalistyczną. Opowieść została tak poprowadzona,...
"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - to pierwsza myśl po przeczytaniu sagi o Wiedźminie. Czasami autor zbyt mocno ociągał się z "przejściem do rzeczy", ale jako niefanka fantasy jestem usatysfakcjonowana i cieszę się, że w końcu dojrzałam na tyle, by sięgnąć po książki pana Sapkowskiego.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - to pierwsza myśl po przeczytaniu sagi o Wiedźminie. Czasami autor zbyt mocno ociągał się z "przejściem do rzeczy", ale jako niefanka fantasy jestem usatysfakcjonowana i cieszę się, że w końcu dojrzałam na tyle, by sięgnąć po książki pana Sapkowskiego.
„Pani Jeziora” to pełne emocji i epickiego rozmachu zakończenie sagi . Sapkowski mistrzowsko łączy magię, politykę i ludzkie dramaty, pozostawiając czytelnika z poczuciem zamkniętej, ale wciąż żywej legendy.
„Pani Jeziora” to pełne emocji i epickiego rozmachu zakończenie sagi . Sapkowski mistrzowsko łączy magię, politykę i ludzkie dramaty, pozostawiając czytelnika z poczuciem zamkniętej, ale wciąż żywej legendy.
„Przeznaczenie to nie wyroki opatrzności, to nie zwoje zapisane ręką demiurga, to nie fatalizm. Przeznaczenie to nadzieja. Będąc pełna nadziej, wierząc, że to, co ma się stać, stanie się…”
„Przeznaczenie to nie wyroki opatrzności, to nie zwoje zapisane ręką demiurga, to nie fatalizm. Przeznaczenie to nadzieja. Będąc pełna nadziej, wierząc, że to, co ma się stać, stanie się…”
Pani Jeziora to ostatnia część sagi o Wiedźminie. Dzieło to jest zwieńczeniem przygód Geralta i jego kompanii poszukującej Ciri.
Pod wieloma względami Pani Jeziora przypomina Wieże Jaskółki. Jest tu rwana narracja, przedstawiająca akcję z wielu perspektyw. Wydaje się, że Wiedźmin jest tu jedynie trybikiem w wielkiej maszynie wojennej. Dziwnie się zaczyna robić w drugiej połowie książki. Miałem wrażenie, że autor bardzo szybko chciał uciąć wątki i szybko doprowadzić do finału. Zabieg ten jest kontrowersyjny z wielu powodów, ale ciężko go omawiać bez spoilerów. Mogę tylko dodać, że Sapkowski pod sam koniec sagi zamienił się w George'a RR Martina, ale niestety ze znacznie gorszym skutkiem
Pomimo moich narzekań, Pani Jeziora jest wciąż znakomitą książką i przyzwoitym (chociaż momentami kontrowersyjnym) zwieńczeniem sagi. Jest tu wiele zapadających w pamięć momentów, jak leśny dziad, którego fragment jest moim ulubionym w całej sadze. Wszystkim co doczytali do Wieży Jaskółki nie muszę polecać.
Moja ocena: 7.5/10
Pani Jeziora to ostatnia część sagi o Wiedźminie. Dzieło to jest zwieńczeniem przygód Geralta i jego kompanii poszukującej Ciri.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod wieloma względami Pani Jeziora przypomina Wieże Jaskółki. Jest tu rwana narracja, przedstawiająca akcję z wielu perspektyw. Wydaje się, że Wiedźmin jest tu jedynie trybikiem w wielkiej maszynie wojennej. Dziwnie się zaczyna robić w drugiej...
Jak dla mnie dotąd najsłabsza część sagi, która momentami traci tempo i klarowność fabuły, przez co czytało mi się ją trudniej niż poprzednie tomy. Mimo to potrafi zaskoczyć nieoczywistymi zwrotami akcji i ciekawym domknięciem niektórych wątków, co sprawia, że warto ją poznać do końca.
Jak dla mnie dotąd najsłabsza część sagi, która momentami traci tempo i klarowność fabuły, przez co czytało mi się ją trudniej niż poprzednie tomy. Mimo to potrafi zaskoczyć nieoczywistymi zwrotami akcji i ciekawym domknięciem niektórych wątków, co sprawia, że warto ją poznać do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdświeżałem po latach i czysto subiektywnie i sentymentalnie daje 10.
Odświeżałem po latach i czysto subiektywnie i sentymentalnie daje 10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom jest chyba jednym z najbardziej problematycznych dla mnie do oceny. Z jednej strony to nadal kawał dobrej książki fantasy i wciąż czuć tu charakterystyczny styl Sapkowskiego, ale z drugiej strony jest w niej sporo elementów, które zwyczajnie mi nie pasują albo wydają się niepotrzebnie rozciągnięte.
Przede wszystkim mam duży problem z wątkiem Nimue. W moim odczuciu jest on zwyczajnie nudny i w gruncie rzeczy zbędny, bo niewiele wnosi do samej historii. O wiele lepiej działał w momentach, kiedy pojawiał się gdzieś w tle, jako ciekawostka czy meta-komentarz do legendy o wiedźminie. Natomiast kiedy poświęca mu się tak dużo miejsca, zaczyna to po prostu męczyć i wybija z rytmu głównej opowieści.
Podobnie mam z odwołaniami do legend arturiańskich. Same w sobie są ciekawym pomysłem i jako subtelne nawiązania w tle naprawdę dobrze pasowały do świata Wiedźmina. Problem zaczyna się wtedy, kiedy przestają być aluzją, a stają się czymś w rodzaju dosłownego rzucania nimi czytelnikowi w twarz. Wtedy zamiast wzbogacać historię, zaczynają ją trochę rozbijać.
Kolejnym słabym aspektem jest dla mnie sama celowość historii. Predestynacja bohaterów oraz wizja mitycznego Białego Zimna sprawiają wrażenie czegoś, co ma ogromne znaczenie, ale ostatecznie nie bardzo prowadzi do sensownej konkluzji. Widać tu inspiracje Sapkowskiego propagandą z lat 90., kiedy pojawiały się popularne wtedy wizje globalnego ochłodzenia klimatu. W kontekście fabuły nie wydaje mi się to jednak szczególnie dobrze wykorzystane.
Rozczarowało mnie też rozwiązanie wątku podróży Ciri w czasie i między światami. To był motyw z ogromnym potencjałem, który mógł otworzyć historię na naprawdę ciekawe możliwości. Niestety w praktyce mam wrażenie, że ten potencjał został w dużej mierze zmarnowany.
Samo zakończenie również nie jest dla mnie w żaden sposób satysfakcjonujące. Osobiście uważam, że historia Ciri, Geralta i Yennefer mogłaby zakończyć się dużo lepiej już po wydarzeniach na zamku Stygga, pozostawiając całość w formie bardziej otwartego zakończenia. Z kolei sama książka mogłaby spokojnie domknąć się na przełęczy Elskerdeg jako symbolicznym podsumowaniu wojny.
Przez te wszystkie minusy czytanie „Pani Jeziora” momentami bardzo mi się dłużyło i nie zawsze miałem ochotę do niej wracać. Są jednak fragmenty, które wciąż przypominają mi, dlaczego tak bardzo polubiłem Sapkowskiego i świat Wiedźmina — przede wszystkim rozdziały rozgrywające się w Toussaint czy znakomity opis bitwy pod Brenną. W takich momentach książka naprawdę błyszczy.
Ostatecznie zostawiam ocenę dość wysoką, ale w dużej mierze wynika ona z sentymentu do całej serii i sympatii do tych bohaterów oraz świata.
Ten tom jest chyba jednym z najbardziej problematycznych dla mnie do oceny. Z jednej strony to nadal kawał dobrej książki fantasy i wciąż czuć tu charakterystyczny styl Sapkowskiego, ale z drugiej strony jest w niej sporo elementów, które zwyczajnie mi nie pasują albo wydają się niepotrzebnie rozciągnięte.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim mam duży problem z wątkiem Nimue. W moim odczuciu...
No i skończyło się... A szkoda... Będę tęsknił za białym wilkiem...
No i skończyło się... A szkoda... Będę tęsknił za białym wilkiem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała seria jest mega super. Aczkolwiek zakończenie zaskoczyło mnie
Cała seria jest mega super. Aczkolwiek zakończenie zaskoczyło mnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne zakończenie sagi o Wiedźminie. Koncówka jest mocno zaskakująca. Czytało mi się naprawdę fajnie pomimo tego że ten ostatni tom dość długo doczytywałem.
Świetne zakończenie sagi o Wiedźminie. Koncówka jest mocno zaskakująca. Czytało mi się naprawdę fajnie pomimo tego że ten ostatni tom dość długo doczytywałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia, ale tak to już musiało chyba być.
Mam mieszane uczucia, ale tak to już musiało chyba być.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, że piąta część sagi o Wiedźminie jest najbardziej krytykowana ze wszystkich, jest oczywiste, bo rozwiązania fabularne Sapkowskiego są… no cóż, mało konsekwentne, a czasem wręcz nielogiczne. Od „Krwi Elfów” poznajemy Ciri, która ma mieć ogromne moce, a jeśli nie ona, to wybrańcem jest jej dziecko lub wnuk. I wiemy, że jej umiejętności są potężne, ale nie dowiadujemy się, po co one są w zasadzie. Żeby ocalić świat? Hm, to ciekawe czemu Białe Zimno przychodzi dopiero tysiące lat po życiach Nimue i Condwiramurs, które żyją przecież później niż Ciri. Więc nie wiemy, czy Ciri naprawdę miała ocalić świat, a jeśli tak, to jak? A to zagwozdka. Muszę też przyznać, że rozczarowało mnie powiązanie świata Wiedźmina z naszą rzeczywistością. Światy fantasy są piękne głównie przez to, że są tak inne od naszego (nawet jeśli nawiązują do niego), a łączenie ich razem niejako profanuje ten pierwszy. Bo z zakończenia wynika, że (wiem, jak dziwnie i kulawo zabrzmi ta teoria, nie jestem jej fanką, ale ona jako jedyna chyba w miarę lata dziury zakończenia) przepowiednia Itlinny, to osławione Białe Zimno, Czas Pogardy i Wilczej Zamieci spełniła się, kończąc świat, w którym żyli bohaterowie. Ale, jak wiemy z podróży Ciri w czasie i przestrzeni, która odwiedza nasze historyczne czasy, świat ten mieścił się na Ziemi. A zatem tamten świat uległ zagładzie, żeby mógł się narodzić nasz… czyli dopiero potem był dinozaury i człowiek prehistoryczny i tak dalej…? Co najmniej zagmatwane. Nawiązania Sapkowskiego do historii i kultury są dość oczywiste i zdają się właśnie to sugerować, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Do mnie to zakończenie nie przemawia, ani trochę. Jednak jedno muszę oddać „Pani Jeziora”; tę część sagi czytało mi się zdecydowanie najlepiej, bo wreszcie poczułam celowość wędrówki bohaterów (jak się później okazało, celowości tam nie było, a sam autor z braku pomysłów pozabijał swoje postacie, ale czytając, nie mogłam o tym wiedzieć). Mam wrażenie, że Sapkowski wymyślił finał serii gdzieś w połowie czwartej książki, co wyjazdowa, dlaczego w „Chrzcie ognia” nie miałam poczucia, że bohaterowie dążą do konkretnego celu.
Jest mi szczerze smutno, z powodu tego zakończenia, bo świat Wiedźmina jest niesamowity i mam do niego sentyment. Uwielbiam narrację autora (opis bitwy pod Brenną był wybitny!) i mimo dziur fabularnych, „Pani Jeziora” dostarczyła mi dużo przyjemności.
To, że piąta część sagi o Wiedźminie jest najbardziej krytykowana ze wszystkich, jest oczywiste, bo rozwiązania fabularne Sapkowskiego są… no cóż, mało konsekwentne, a czasem wręcz nielogiczne. Od „Krwi Elfów” poznajemy Ciri, która ma mieć ogromne moce, a jeśli nie ona, to wybrańcem jest jej dziecko lub wnuk. I wiemy, że jej umiejętności są potężne, ale nie dowiadujemy się,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie będę wracać do tej historii i wszystkich postaci z ogromną nostalgią. Czasem wątki się dłużyły, a z drugiej strony nie dało się oderwać od rozdziałów z głównymi bohaterami. Zakończenie piękne, ostrzegam niejedna łezka się zakręci w oku przy ostatnich 200 stronach
Zdecydowanie będę wracać do tej historii i wszystkich postaci z ogromną nostalgią. Czasem wątki się dłużyły, a z drugiej strony nie dało się oderwać od rozdziałów z głównymi bohaterami. Zakończenie piękne, ostrzegam niejedna łezka się zakręci w oku przy ostatnich 200 stronach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFinis coronat opus.
Finis coronat opus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Jeziora” to finałowy tom sagi wiedźmińskiej, który domyka losy Geralta z Rivii, Yennefer i Ciri w sposób dojrzały, wielowymiarowy i pełen emocji. Andrzej Sapkowski łączy w tej powieści epicką skalę wydarzeń z bardzo osobistą historią bohaterów, pokazując konsekwencje wszystkich wyborów dokonanych w poprzednich tomach.
Centralną postacią książki pozostaje Ciri, której droga do samodzielności i zrozumienia własnego przeznaczenia osiąga punkt kulminacyjny. Autor prowadzi jej wątek przez różne światy i czasy, nadając opowieści symboliczny i niemal baśniowy wymiar. Równocześnie ukazane zostają losy Geralta i Yennefer, splecione z brutalną rzeczywistością wojny oraz politycznych rozgrywek.
„Pani Jeziora” wyróżnia się nieliniową narracją, licznymi perspektywami i refleksyjnym tonem. Sapkowski nie unika trudnych tematów, takich jak śmierć, poświęcenie, odpowiedzialność i sens legendy. Finał sagi jest niejednoznaczny, pozostawiający przestrzeń do interpretacji, co może dzielić czytelników, ale jednocześnie doskonale wpisuje się w filozofię całego cyklu.
To zakończenie, które nie daje prostych odpowiedzi, lecz skłania do refleksji nad naturą dobra i zła oraz ceną, jaką płaci się za bycie bohaterem. „Pani Jeziora” to godne i poruszające zwieńczenie jednej z najważniejszych serii fantasy w literaturze.
Pani Jeziora” to finałowy tom sagi wiedźmińskiej, który domyka losy Geralta z Rivii, Yennefer i Ciri w sposób dojrzały, wielowymiarowy i pełen emocji. Andrzej Sapkowski łączy w tej powieści epicką skalę wydarzeń z bardzo osobistą historią bohaterów, pokazując konsekwencje wszystkich wyborów dokonanych w poprzednich tomach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCentralną postacią książki pozostaje Ciri, której...
(Opinia dotyczy całej serii)
Pominę dyskusję o samym autorze, bo to nie jego tyczy się opinia, a jego dzieła ;)
Jestem fanką gier "Wiedźmin" i gdyby nie one to raczej na książki Sapkowskiego bym nawet nie spojrzała.
Świat Geralta z Rivii pochłonął mnie w całości. Nic więc dziwnego, że w końcu doszło do zakupu kolekcji książek by móc zostać w nim jeszcze dłużej.
Fabuła spójna, choć czasami postępowania bohaterów dziwne (Zwłaszcza w kwestii Yennefer i Ciri, za którymi, swoją drogą, wciąż nie przepadam). Świat przedstawiony majstersztyk - nic dodać, nic ująć. A do tego wchodzi jeszcze użycie staropolskiego słownictwa. Czytało się to swobodnie, choć czasami miałam zagwozdkę "co to słowo znaczy?" i pomagał mi wujek Google. Całe życie człowiek się uczy ;)
Całość spokojnie można polecić fanom dark fantasy i słowiańskich klimatów, choć przyznaję się bez bicia, że seria raczej nie osiądzie kurzem w mojej kolekcji tylko pójdzie w kolejne ręce. Historia na raz. Dobre uzupełnienie do gry ;)
(Opinia dotyczy całej serii)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPominę dyskusję o samym autorze, bo to nie jego tyczy się opinia, a jego dzieła ;)
Jestem fanką gier "Wiedźmin" i gdyby nie one to raczej na książki Sapkowskiego bym nawet nie spojrzała.
Świat Geralta z Rivii pochłonął mnie w całości. Nic więc dziwnego, że w końcu doszło do zakupu kolekcji książek by móc zostać w nim jeszcze dłużej.
Fabuła...
Duży minus za zawiłą i męczącą narrację. Niemniej jednak warto przeczytać i poznać koniec tej epickiej sagi:)
Duży minus za zawiłą i męczącą narrację. Niemniej jednak warto przeczytać i poznać koniec tej epickiej sagi:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma oceny, jaką mógłbym dać....
Jest to jedyna książka, przy której zakończeniu popłakalem się jak dziecko....
Miałem wtedy 15 lat i wiedźmin był moją pierwszą serią ksiazek, po jaką sięgnąłę.
Zapoczątkował coś pięknego....
Długo trwało, abym był w stanie przeczytać zakończenie bez wydania choćby łezki.... I tak od ponad 15 lat zwiedzam światy i czekam z utęsknieniem na łzy.
Kto wie, może kiedyś się doczekam?
Nie ma oceny, jaką mógłbym dać....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedyna książka, przy której zakończeniu popłakalem się jak dziecko....
Miałem wtedy 15 lat i wiedźmin był moją pierwszą serią ksiazek, po jaką sięgnąłę.
Zapoczątkował coś pięknego....
Długo trwało, abym był w stanie przeczytać zakończenie bez wydania choćby łezki.... I tak od ponad 15 lat zwiedzam światy i czekam z...
Potężne wspaniałe wielowątkowe zakończenie sagi.
Potężne wspaniałe wielowątkowe zakończenie sagi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga zamknięta. Otwarte zakończenie?
Niestety jeszcze gorsza narracja niż w poprzednim tomie. Fajne ale na 1-2 rozdziały a nie na cała książkę. Czytałem z 2-3miesiące. Jak początkowe tomy łykamy w parę dni to tutaj się męczyłem mocno. NIe mniej warto przeczytać i zobaczyć jaki los finalne spadł dla Yennefer, Ciri i Geralta.
Saga zamknięta. Otwarte zakończenie?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety jeszcze gorsza narracja niż w poprzednim tomie. Fajne ale na 1-2 rozdziały a nie na cała książkę. Czytałem z 2-3miesiące. Jak początkowe tomy łykamy w parę dni to tutaj się męczyłem mocno. NIe mniej warto przeczytać i zobaczyć jaki los finalne spadł dla Yennefer, Ciri i Geralta.
Zwieńczenie sagi wiedźmina Geralta, Ciri i reszty składu. Panżej ma w sobie to coś, że nawet smutne zakończenia dają jakąś otuchę ale zawsze gdy wracam do Wiedźmina jakoś tak przy zamku Stygga boję się czytać dalej bo wiem co nastąpi. Tak czy inaczej to nasze małe Polskie fantastyczne arcydziełko.
Zwieńczenie sagi wiedźmina Geralta, Ciri i reszty składu. Panżej ma w sobie to coś, że nawet smutne zakończenia dają jakąś otuchę ale zawsze gdy wracam do Wiedźmina jakoś tak przy zamku Stygga boję się czytać dalej bo wiem co nastąpi. Tak czy inaczej to nasze małe Polskie fantastyczne arcydziełko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pani Jeziora” to godne, poruszające i dojrzałe zakończenie sagi o Wiedźminie – historii, która na zawsze zajęła wyjątkowe miejsce w moim czytelniczym świecie. Andrzej Sapkowski domyka losy Geralta, Ciri i Yennefer w sposób niejednoznaczny, bolesny, a jednocześnie piękny i głęboko symboliczny. To finał, który nie daje łatwych odpowiedzi, ale zostaje w sercu na długo.
Cała saga o Wiedźminie to znacznie więcej niż opowieść fantasy o potworach i magii. To historia o przyjaźni i braterstwie, które rodzą się w świecie pełnym chaosu i nienawiści. Relacje między bohaterami – Geraltem, Jaskrem, Yennefer, Ciri, Regisem i innymi – pokazują, że prawdziwa więź potrafi przetrwać nawet w najbardziej brutalnych czasach. To także opowieść o miłości: trudnej, nieidealnej, często bolesnej, ale autentycznej i silniejszej niż przeznaczenie.
Sapkowski kreśli świat, w którym podziały są wszechobecne – rasizm wobec nieludzi, pogarda dla Innych, strach przed odmiennością. Wojna nie jest tu romantyczną przygodą, lecz bezlitosnym żywiołem, który niszczy wszystko na swojej drodze: marzenia, niewinność i moralne pewniki. Autor bez litości obnaża absurd okrucieństwa i pokazuje, że największymi potworami często nie są bestie z legend, lecz ludzie.
„Pani Jeziora” spina te wszystkie wątki w opowieść gorzką, refleksyjną i niezwykle ludzką. To książka o końcu drogi, o cenie wyborów i o tym, że nie każda historia musi zakończyć się zwycięstwem, by miała sens. Zamyka sagę w sposób, który zmusza do myślenia i pozostawia czytelnika z emocjami, których nie da się łatwo nazwać.
To była najlepsza seria, jaką przeczytałem. Historia, która ukształtowała mój sposób patrzenia na literaturę i na opowieści o bohaterach. Na pewno nigdy jej nie zapomnę i wiem, że jeszcze wiele razy będę do niej wracał myślami – do dialogów, postaci i świata, który mimo swojej brutalności był zadziwiająco prawdziwy. Saga o Wiedźminie to opowieść, która zostaje z czytelnikiem na całe życie.
„Pani Jeziora” to godne, poruszające i dojrzałe zakończenie sagi o Wiedźminie – historii, która na zawsze zajęła wyjątkowe miejsce w moim czytelniczym świecie. Andrzej Sapkowski domyka losy Geralta, Ciri i Yennefer w sposób niejednoznaczny, bolesny, a jednocześnie piękny i głęboko symboliczny. To finał, który nie daje łatwych odpowiedzi, ale zostaje w sercu na długo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała...
Ta ksiażka jest serio żenująca i nudna. Nie rozumiem onanizowania sie mężczyzn nad cała treścią wiedzmińskiej sagi....
Ta ksiażka jest serio żenująca i nudna. Nie rozumiem onanizowania sie mężczyzn nad cała treścią wiedzmińskiej sagi....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpicka finałowa przygoda, magia i emocje na pełnym gazie!
Epicka finałowa przygoda, magia i emocje na pełnym gazie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie napisana książka gęsta od wiedzy.
Nieoczekiwany, lekko komiczny start i bardzo zróżnicowana zawartość rozdziałów.
Czytałam po raz kolejny a mimo to autorowi udawało się mnie zaskoczyć. Zupełnie inaczej zapamiętałam też zakończenie które w moim odczuciu jest otwarte.
Byłam też pod wrażeniem rozdziału z dużą sceną batalistyczną. Opowieść została tak poprowadzona, że czytałam z zapartym tchem.
Na plus również fakt, że można zacząć przygodę z Wiedźminem tym tomem i też wypadnie fascynująco.
W moim odczuciu ta opowieść dopiero się zaczęła! A poprzednim razem uznałam ją za zakończoną.
Jeśli chcesz poznać nowy rodzaj grzyba - czytaj Wiedźmina.
Pięknie napisana książka gęsta od wiedzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieoczekiwany, lekko komiczny start i bardzo zróżnicowana zawartość rozdziałów.
Czytałam po raz kolejny a mimo to autorowi udawało się mnie zaskoczyć. Zupełnie inaczej zapamiętałam też zakończenie które w moim odczuciu jest otwarte.
Byłam też pod wrażeniem rozdziału z dużą sceną batalistyczną. Opowieść została tak poprowadzona,...
Emocjonalne, pełne goryczy i piękna zwieńczenie sagi.
Emocjonalne, pełne goryczy i piękna zwieńczenie sagi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toma jedne z najlepszych momentow serii ale jezuuu czemu to rozwleczone takie musialo byccccc
ma jedne z najlepszych momentow serii ale jezuuu czemu to rozwleczone takie musialo byccccc
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo spaaadło poziomem, ale koń był wysoki, więc trudno się dziwić!!
No spaaadło poziomem, ale koń był wysoki, więc trudno się dziwić!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - to pierwsza myśl po przeczytaniu sagi o Wiedźminie. Czasami autor zbyt mocno ociągał się z "przejściem do rzeczy", ale jako niefanka fantasy jestem usatysfakcjonowana i cieszę się, że w końcu dojrzałam na tyle, by sięgnąć po książki pana Sapkowskiego.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - to pierwsza myśl po przeczytaniu sagi o Wiedźminie. Czasami autor zbyt mocno ociągał się z "przejściem do rzeczy", ale jako niefanka fantasy jestem usatysfakcjonowana i cieszę się, że w końcu dojrzałam na tyle, by sięgnąć po książki pana Sapkowskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pani Jeziora” to pełne emocji i epickiego rozmachu zakończenie sagi . Sapkowski mistrzowsko łączy magię, politykę i ludzkie dramaty, pozostawiając czytelnika z poczuciem zamkniętej, ale wciąż żywej legendy.
„Pani Jeziora” to pełne emocji i epickiego rozmachu zakończenie sagi . Sapkowski mistrzowsko łączy magię, politykę i ludzkie dramaty, pozostawiając czytelnika z poczuciem zamkniętej, ale wciąż żywej legendy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakończenie trochę rozczarowujące.
Zakończenie trochę rozczarowujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Przeznaczenie to nie wyroki opatrzności, to nie zwoje zapisane ręką demiurga, to nie fatalizm. Przeznaczenie to nadzieja. Będąc pełna nadziej, wierząc, że to, co ma się stać, stanie się…”
„Przeznaczenie to nie wyroki opatrzności, to nie zwoje zapisane ręką demiurga, to nie fatalizm. Przeznaczenie to nadzieja. Będąc pełna nadziej, wierząc, że to, co ma się stać, stanie się…”
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja
Rewelacja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to