Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o książce Jarosława Wojciechowskiego „Klucz wiolinowy”. 🎼🎼🎼🎼
I chyba dobrze się stało że chwile zwlekałam z tą recenzją…
Pierwsze moje wrażenia to- coś nie do końca dla mnie. Ciężko było mi się utożsamić z bohaterami, którzy postanawiają urządzić na plaży wspólne „tworzenie”. Wiele dzieje się w ich głowach, sporo rzeczy przybiera nadprzyrodzone cechy.
Nie wszystko było dla mnie zrozumiałe, ale ten trans sztuki dużo łatwiej przyszło mi ogarnąć po piątkowym koncercie @mrozu_
I tak faktycznie pod wpływem dźwięków, wrażeń świetlnych, innych ludzi można muzykę czuć i przeżywać. Na przeróżnych stopniach.
Nie zawsze zrozumiałych dla innych.
I tak, to książka nie dla każdego. Myśle że wirtuoz czy twórca odnajdzie się w niej idealnie dla reszty świata to przygoda ale wcale nie łatwa i prosta.
Klucz wiolinowy- początek i koniec. Sztuka i aranżacje. Czy tylko dla wybranych ?
Lubicie muzykę, koncerty, malarstwo, rzeźbę ?
Czy zwykły człowiek może czerpać z tego źródła ?
Czy zrozumienie może przyjść tylko od strony artysty i znawcy ?
Jest nad czym się zastanawiać. 🤔🤔Jeśli chcecie poznać wizje autora- Zapraszam do czytania.
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o książce Jarosława Wojciechowskiego „Klucz wiolinowy”. 🎼🎼🎼🎼
I chyba dobrze się stało że chwile zwlekałam z tą recenzją…
Pierwsze moje wrażenia to- coś nie do końca dla mnie. Ciężko było mi się utożsamić z bohaterami, którzy postanawiają urządzić na plaży wspólne „tworzenie”. Wiele dzieje się w ich głowach, sporo rzeczy przybiera...
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o książce Jarosława Wojciechowskiego „Klucz wiolinowy”. 🎼🎼🎼🎼
I chyba dobrze się stało że chwile zwlekałam z tą recenzją…
Pierwsze moje wrażenia to- coś nie do końca dla mnie. Ciężko było mi się utożsamić z bohaterami, którzy postanawiają urządzić na plaży wspólne „tworzenie”. Wiele dzieje się w ich głowach, sporo rzeczy przybiera nadprzyrodzone cechy.
Nie wszystko było dla mnie zrozumiałe, ale ten trans sztuki dużo łatwiej przyszło mi ogarnąć po piątkowym koncercie @mrozu_
I tak faktycznie pod wpływem dźwięków, wrażeń świetlnych, innych ludzi można muzykę czuć i przeżywać. Na przeróżnych stopniach.
Nie zawsze zrozumiałych dla innych.
I tak, to książka nie dla każdego. Myśle że wirtuoz czy twórca odnajdzie się w niej idealnie dla reszty świata to przygoda ale wcale nie łatwa i prosta.
Klucz wiolinowy- początek i koniec. Sztuka i aranżacje. Czy tylko dla wybranych ?
Lubicie muzykę, koncerty, malarstwo, rzeźbę ?
Czy zwykły człowiek może czerpać z tego źródła ?
Czy zrozumienie może przyjść tylko od strony artysty i znawcy ?
Jest nad czym się zastanawiać. 🤔🤔Jeśli chcecie poznać wizje autora- Zapraszam do czytania.
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o książce Jarosława Wojciechowskiego „Klucz wiolinowy”. 🎼🎼🎼🎼
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI chyba dobrze się stało że chwile zwlekałam z tą recenzją…
Pierwsze moje wrażenia to- coś nie do końca dla mnie. Ciężko było mi się utożsamić z bohaterami, którzy postanawiają urządzić na plaży wspólne „tworzenie”. Wiele dzieje się w ich głowach, sporo rzeczy przybiera...