rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Wyspa kochających lemurów

Średnia ocen
6,9 / 10
146 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
156
50

Na półkach:

MADAGASKAR WIDZIANY OKIEM PANA FIEDLERA HIPNOTYZUJE

Malgasze ze swoimi zwyczajami, uprzedzeniami, dzikością
i zadziornością, podejściem do natury, sfery duchowej
i europejskich gości ciekawią naszego Rodaka, który skrupulatnie opowiadając historię mieszkańców stara się odkryć powody ich odmiennego, od naszego, stylu bycia.

Fantastyczne opisy fauny, flory i uwarunkowań geograficznych, przeplatane informacjami statystycznymi dają wiarygodny obraz wyspy, która na przestrzeni wieków była przeceniana i to za sprawą zwykłej omyłki.
Interesujące są również historie polskich, i nie tylko, podróżników, misjonarzy i przedsiębiorców, którzy również dołożyli kilka solidnych cegiełek do budowy Madagaskaru ich marzeń, przyczyniając się do polepszenia panujących tam warunków.

Miła, godna polecenie lektura, w której Autor pokazał swój doskonały warsztat pisarski. Mnie osobiście bardzo przypadły do gustu rozdziały o poświęceniu księdza Jana Beyzyma, o perypetiach plantatorów kawy, tej „uroczej awanturnicy” i o Królowej Madagaskaru i jej kochanku.

Nie zapominajmy o lemurach, których i tak było za mało w tej książce.

MADAGASKAR WIDZIANY OKIEM PANA FIEDLERA HIPNOTYZUJE

Malgasze ze swoimi zwyczajami, uprzedzeniami, dzikością
i zadziornością, podejściem do natury, sfery duchowej
i europejskich gości ciekawią naszego Rodaka, który skrupulatnie opowiadając historię mieszkańców stara się odkryć powody ich odmiennego, od naszego, stylu bycia.

Fantastyczne opisy fauny, flory i uwarunkowań...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
244
96

Na półkach: ,

To była moja pierwsza książka Fiedlera. Nie zaskoczyła mnie, nie wciągnęła zbytnio, ale nie jest długa, więc relatywnie szybko idzie ją przeczytać. Fajne są te historie, gdzie opowiada o jakichś nieznanych Polakach, co się zasłużyli na obczyźnie ;)

To była moja pierwsza książka Fiedlera. Nie zaskoczyła mnie, nie wciągnęła zbytnio, ale nie jest długa, więc relatywnie szybko idzie ją przeczytać. Fajne są te historie, gdzie opowiada o jakichś nieznanych Polakach, co się zasłużyli na obczyźnie ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
252
193

Na półkach:

Kupiłem bez przekonania, bo wydanie mi się nie podobało, ale w Dedalusie cena wyniosła 7 zł, i to jest ok, jak za książkę do przeczytania gdzieś w drodze.

Niby to stary dobry Fiedler. Takie jest początkowe wrażenie. Ale wkrótce okazuje się, że nie tak dobry, jak np. „Gorąca wieś Ambinanitelo”, też o Madagaskarze. Co więcej, odnoszę wrażenie, że to są jakieś resztki niewykorzystane i wycięte z tamtej książki. Miłośnicy Madagaskaru powinni oczywiście przeczytać i to.

I jeszcze…
Rozdział 12 - ten edytorzy mogli autorowi wyperswadować - bo autor powtarza kawałki z rozdziału poprzedniego. I w ogóle ten rozdział jest jakiś niedopracowany. Powiedziałbym nawet, że nie pasuje do reszty, tak jakby jakiś brudnopis Mistrza został wklejony tutaj na siłę.

No i rozdział 19…
Rozdział 19 oceniam jako wyjątkowo niesmaczny i wręcz żenujący. Nie dość, że okazuje się tutaj, że autor podróżuje sobie przez ten Madagaskar głównie w lektyce, to jeszcze demonstruje swój seksizm, i to w mocno kolonizatorskim wydaniu. Faktem jest, ze bezpośrednio w wykorzystaniu nieletniej pijanej Malgaszki nie bral udziału, ale szkoda, ze nie zdobył się na coś wiecej, niż oszczędną dezaprobatę.

Generalnie całość na tak, ale jak na Fiedlera to nie za bardzo. Mimo to daję 6.

Kupiłem bez przekonania, bo wydanie mi się nie podobało, ale w Dedalusie cena wyniosła 7 zł, i to jest ok, jak za książkę do przeczytania gdzieś w drodze.

Niby to stary dobry Fiedler. Takie jest początkowe wrażenie. Ale wkrótce okazuje się, że nie tak dobry, jak np. „Gorąca wieś Ambinanitelo”, też o Madagaskarze. Co więcej, odnoszę wrażenie, że to są jakieś resztki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to