Wróć na stronę książki

Oceny książki Dezerterzy. Ostatnia nieopowiedziana historia II wojny światowej

Średnia ocen
6,6 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
424
379

Na półkach:

Niesłychanie ciekawa książka, co zresztą jest charakterystyczne dla pozycji omawiających problemy nad którymi nigdy wcześniej się nie zastanawialiśmy...

"Szeregowy Stephen James Weiss z kompanii "C" 1. batalionu 143. pułkowej grupy bojowej 36. Dywizji Piechoty drżał wraz z każdym wstrząsem ziemi. Jego płytki okop nie chronił przed lawiną ognia i stali. Wokół niego umierali ludzie. To było więcej niż mógł znieść.Dlatego po prostu poszedł sobie stamtąd".

Jaka jest ogólna wiedza przeciętnego Kowalskiego, nawet takiego, który interesuje się historią, o dezerterach? Ot, tchórze dla których tylko kulka w łeb... a jednak zjawisko było przecież dużo głębsze, bardziej skomplikowane i często wręcz tragiczne. Autor najpierw omawia ogólnie dezercje na frontach różnych wojen (przede wszystkim I Wojna Światowa), potem jednak skupia się na przypadkach w armiach amerykańskiej i brytyjskiej podczas II Wojny Światowej. 1% - to wydaje się tak niewiele, jednak 150 tys - to już liczba poważna. Przekonanie, że kara śmierci była normą za ten postępek - runie w gruzach po przeczytaniu już pierwszych kilkunastu kartek - okazuje się, że wykonano ją tylko na jednym żołnierzu, którego przypadek jest w książce dokładnie omówiony. W trzech księgach, na które książka jest podzielona ("Chłopcy stają się żołnierzami", "Żołnierze stają się dezerterami", "Sąd wojenny") znajdujemy m.in. omówienie sposobów unikania poboru lub wysłania na front oraz przyczyn dezercji , czasem zupełnie zrozumiałych jak: bezustanny strach, widok ginących i masakrowanych towarzyszy (a czasem nawet potrzeba ich dobicia), kiepskie dowództwo, któremu nie można ufać, poczucie niesprawiedliwości (na 3mln żołnierzy realnie walczyło ok 325tys, reszta siedziała na tyłach, często obijając się i kombinując na czarnym rynku!), kłopoty zaopatrzeniowe (nawet bym nie pomyślała, że żołnierz amerykański, tak często pokazywany w filmach jako dobroczyńca rozdający dzieciom czekoladę, sam mógł cierpieć głód), tęsknota za bliskimi, brak kobiet i problemy psychiczne związane m.in. z wyczerpaniem bojowym. Autor omawia również przypadki dezercji zupełnie odmiennych, jak ucieczka z bezpiecznych tyłów na pierwszą linię frontu lub przyłączenie się do Resistance ...Pokazuje, że często głównym zajęciem dezertera wcale nie było ciągłe ukrywanie się (jak to sobie przecież zazwyczaj wyobrażamy), lecz spędzał on czas bardzo "kreatywnie i produktywnie" w różny, nieraz niechlubny sposób: udzielając się na czarnym rynku czy zostając gangsterem. Dowiemy się jakie były sposoby zapobiegania ucieczkom,wyłapywania dezerterów, jak wyglądało życie żołnierzy poza walką , a także w więzieniu (już po złapaniu), pobyt w ośrodku szkolenia karnego ,"niezawisłe" sądy wojskowe oraz jakie były "kompetencje" obrońców . Autor poruszył również ciekawy temat kłopotów z wykonywaniem wyroków śmierci na żołnierzach skazanych za inne przestępstwa (w przeciwieństwie do dezercji, w takich przypadkach jak morderstwo lub gwałt, kary śmierci były orzekane i wykonywane) oraz jak sobie z nimi poradzono (był np.problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanego kata). Bogactwo zagadnień omówione na przykładach konkretnych osób (oprócz trzech głównych postaci, wiele innych) i okoliczności. Razem z nimi znajdujemy się w północnej Afryce potem w Normandii i Prowansji, uczestniczymy w działaniach, wzruszając się, przerażając,oburzając a czasem mocno dziwiąc. Oprócz żołnierskich losów- kawał historii II Wojny Światowej i, co najważniejsze , kolejna luka w wiedzy o tym konflikcie - wypełniona.

Niesłychanie ciekawa książka, co zresztą jest charakterystyczne dla pozycji omawiających problemy nad którymi nigdy wcześniej się nie zastanawialiśmy...

"Szeregowy Stephen James Weiss z kompanii "C" 1. batalionu 143. pułkowej grupy bojowej 36. Dywizji Piechoty drżał wraz z każdym wstrząsem ziemi. Jego płytki okop nie chronił przed lawiną ognia i stali. Wokół niego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
200
87

Na półkach: ,

Po pierwsze chylę czoła przed 3 głównymi bohaterami tej książki-otwarcie przyznać się do dezercji wymaga odwagi.Po drugie,na początku odniosłam wrażenie,że ktoś tu kogoś chce usprawiedliwić-dezercja w końcu to hańba i tchórzostwo.Po trzecie,jednak ta książka otworzyła mi oczy na fakt iż bardzo pobieżnie oceniałam dezerterów.W końcu tyle się czyta i ogląda o bohaterstwie dzielnych Amerykanów i Brytyjczyków,że ochy i achy i półbogowie.Może i byli,a było ich niewielu,ba na 3 miliony amerykańskich żołnierzy tylko 325 tyś.brało udział w jakiejkolwiek walce!Wyobrażacie to sobie?To przecież śmiech na sali.Reszta została kolejnym okupantem Francji.Tak,tak autor nie owija w bawełnę,opisuje co to się tam działo na ulicach Paryża.Właśnie takie książki lubię-kolejny wstydliwy temat II wojny światowej obdarty z szat milczenia.Przeczytajcie bo warto. A jednej gwiazdki nie dałam,bo książka za krótka.

Po pierwsze chylę czoła przed 3 głównymi bohaterami tej książki-otwarcie przyznać się do dezercji wymaga odwagi.Po drugie,na początku odniosłam wrażenie,że ktoś tu kogoś chce usprawiedliwić-dezercja w końcu to hańba i tchórzostwo.Po trzecie,jednak ta książka otworzyła mi oczy na fakt iż bardzo pobieżnie oceniałam dezerterów.W końcu tyle się czyta i ogląda o bohaterstwie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
66
27

Na półkach: ,

Książka w założeniu ma przedstawiać masowe zjawisko jakim była dezercja (w szerokim tego słowa znaczeniu) w czasie II W. Św. Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że książka traktuje tylko o armiach alianckich (amerykańskiej i brytyjskiej). Autor nie pochyla się na dezerterami w armiach państw Osi- co może wykraczało poza możliwości autora ale na pewno zwiększyłoby też jej atrakcyjność. Zamiast tego mamy przedstawione losy kilku żołnierzy alianckich, którzy opuścili pole walki. Autor na podstawie ich losów ukazuje nam przyczyny i skutki dezerterowania żołnierzy z armii i opisuje jak poważny był to problem dla aliantów zwłaszcza w końcowej fazie wojny. Czytając odniosłem wrażenie, że autor potraktował temat jednostronnie. Brak mi szerszego spojrzenia na zjawisko dezercji (brak przykładów ze strony Osi) przez co książka lekko mnie rozczarowała. Jako wstęp do pogłębienia wiedzy książka ok ale tylko tyle.

Książka w założeniu ma przedstawiać masowe zjawisko jakim była dezercja (w szerokim tego słowa znaczeniu) w czasie II W. Św. Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że książka traktuje tylko o armiach alianckich (amerykańskiej i brytyjskiej). Autor nie pochyla się na dezerterami w armiach państw Osi- co może wykraczało poza możliwości autora ale na pewno zwiększyłoby też jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to