Autorka celnie i z humorem pisze o ciemniejszych stronach macierzyństwa na podstawie własnych doświadczeń. Jej ostre, niekiedy cyniczne pióro bezlitośnie obnaża to, co często przeżywa każdy rodzic, ale nie ma odwagi tego głośno wyrazić. Ukazuje złość, bezsilność, tęsknotę za dotychczasowym życiem i chęć choćby czasowego odizolowania się od potomka, pomimo jednocześnie silnej ku niemu miłości. Ukazuje zaledwie drobny wycinek problemów, z jakimi mogą zetknąć się młodzi rodzice. Chciałoby się rzec: młodym ku przestrodze, starszym ku pamięci. Całość napisana lekko, choć tematyka nie jest lekka, książkę można pochłonąć w jeden wieczór. Całość jest ilustrowana fotografiami potomka Autorki, śmiesznymi, refleksyjnymi, codziennymi. Razi tylko epatowanie nagością dziecka - niektóre zdjęcia moim zdaniem nie powinny opuścić rodzinnego albumu. Nie byłbym zadowolony, gdyby cała Polska widziała nagie zdjęcia z dzieciństwa - to jednak jest prywatność i intymność dziecka. Poza tym można też mieć subiektywną uwagę, że Autorka przedstawia rodzicielskie problemy z perspektywy ludzi dobrze wykształconych i względnie majętnych, jedynie zaznaczając, że nie każda matka może pozwolić sobie na sojową latte i ekologiczne nosidełko. Trudno jednak czynić z tego poważniejszy zarzut, ja bym bardziej zwrócił uwagą na skromną objętość dzieła - mogłoby być i dwa razy dłuższe, z pożytkiem dla odbiorcy.
Autorka celnie i z humorem pisze o ciemniejszych stronach macierzyństwa na podstawie własnych doświadczeń. Jej ostre, niekiedy cyniczne pióro bezlitośnie obnaża to, co często przeżywa każdy rodzic, ale nie ma odwagi tego głośno wyrazić. Ukazuje złość, bezsilność, tęsknotę za dotychczasowym życiem i chęć choćby czasowego odizolowania się od potomka, pomimo jednocześnie...
Pełen ironii i dystansu do siebie zbiór felietonów, w których problemy wielkiego świata są stawiane na równi i porównywane z problemami matki małego człowieka.
Pełen ironii i dystansu do siebie zbiór felietonów, w których problemy wielkiego świata są stawiane na równi i porównywane z problemami matki małego człowieka.
W końcu coś normalnego o rodzicielstwie. Zbiór felietonów pod hasłem "rodzic też człowiek". Forma sprawia, że są w sam raz do czytania dla świeżo upieczonych rodziców - wchodzisz do wanny z książką i zdążysz przeczytać jeden czy dwa teksty zanim dziecko, które miało spać, postanowi się drzeć. Polecam.
W końcu coś normalnego o rodzicielstwie. Zbiór felietonów pod hasłem "rodzic też człowiek". Forma sprawia, że są w sam raz do czytania dla świeżo upieczonych rodziców - wchodzisz do wanny z książką i zdążysz przeczytać jeden czy dwa teksty zanim dziecko, które miało spać, postanowi się drzeć. Polecam.
Poradnik w wydaniu pani Agaty
Jeśli ktoś, spodziewał się, iż będzie to pozycja z szeregiem rad jak radzić sobie z nową sytuacją bycia mamą, to znaczy że nie zna pani Agaty. Jak zwykle felietonistka zachwyca zmysłem obserwacji,przeprowadzaniem czytelnika od momentów zwątpienia strachu po po pewność w wychowaniu dziecka. Robi to po passentowsku- soczystym i gorzkim słowem. Przez to udało zachować się jej zdrowy dystans, przez który nie czuć w tekście ducha "eksperta", niczym z programów śniadaniowych. Świetnym dopełnieniem są zamieszczone w publikacji zdjęcia. Polecam.
Poradnik w wydaniu pani Agaty
Jeśli ktoś, spodziewał się, iż będzie to pozycja z szeregiem rad jak radzić sobie z nową sytuacją bycia mamą, to znaczy że nie zna pani Agaty. Jak zwykle felietonistka zachwyca zmysłem obserwacji,przeprowadzaniem czytelnika od momentów zwątpienia strachu po po pewność w wychowaniu dziecka. Robi to po passentowsku- soczystym i gorzkim słowem....
Autorka celnie i z humorem pisze o ciemniejszych stronach macierzyństwa na podstawie własnych doświadczeń. Jej ostre, niekiedy cyniczne pióro bezlitośnie obnaża to, co często przeżywa każdy rodzic, ale nie ma odwagi tego głośno wyrazić. Ukazuje złość, bezsilność, tęsknotę za dotychczasowym życiem i chęć choćby czasowego odizolowania się od potomka, pomimo jednocześnie silnej ku niemu miłości. Ukazuje zaledwie drobny wycinek problemów, z jakimi mogą zetknąć się młodzi rodzice. Chciałoby się rzec: młodym ku przestrodze, starszym ku pamięci. Całość napisana lekko, choć tematyka nie jest lekka, książkę można pochłonąć w jeden wieczór. Całość jest ilustrowana fotografiami potomka Autorki, śmiesznymi, refleksyjnymi, codziennymi. Razi tylko epatowanie nagością dziecka - niektóre zdjęcia moim zdaniem nie powinny opuścić rodzinnego albumu. Nie byłbym zadowolony, gdyby cała Polska widziała nagie zdjęcia z dzieciństwa - to jednak jest prywatność i intymność dziecka. Poza tym można też mieć subiektywną uwagę, że Autorka przedstawia rodzicielskie problemy z perspektywy ludzi dobrze wykształconych i względnie majętnych, jedynie zaznaczając, że nie każda matka może pozwolić sobie na sojową latte i ekologiczne nosidełko. Trudno jednak czynić z tego poważniejszy zarzut, ja bym bardziej zwrócił uwagą na skromną objętość dzieła - mogłoby być i dwa razy dłuższe, z pożytkiem dla odbiorcy.
Autorka celnie i z humorem pisze o ciemniejszych stronach macierzyństwa na podstawie własnych doświadczeń. Jej ostre, niekiedy cyniczne pióro bezlitośnie obnaża to, co często przeżywa każdy rodzic, ale nie ma odwagi tego głośno wyrazić. Ukazuje złość, bezsilność, tęsknotę za dotychczasowym życiem i chęć choćby czasowego odizolowania się od potomka, pomimo jednocześnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełen ironii i dystansu do siebie zbiór felietonów, w których problemy wielkiego świata są stawiane na równi i porównywane z problemami matki małego człowieka.
Pełen ironii i dystansu do siebie zbiór felietonów, w których problemy wielkiego świata są stawiane na równi i porównywane z problemami matki małego człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu coś normalnego o rodzicielstwie. Zbiór felietonów pod hasłem "rodzic też człowiek". Forma sprawia, że są w sam raz do czytania dla świeżo upieczonych rodziców - wchodzisz do wanny z książką i zdążysz przeczytać jeden czy dwa teksty zanim dziecko, które miało spać, postanowi się drzeć. Polecam.
W końcu coś normalnego o rodzicielstwie. Zbiór felietonów pod hasłem "rodzic też człowiek". Forma sprawia, że są w sam raz do czytania dla świeżo upieczonych rodziców - wchodzisz do wanny z książką i zdążysz przeczytać jeden czy dwa teksty zanim dziecko, które miało spać, postanowi się drzeć. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoradnik w wydaniu pani Agaty
Jeśli ktoś, spodziewał się, iż będzie to pozycja z szeregiem rad jak radzić sobie z nową sytuacją bycia mamą, to znaczy że nie zna pani Agaty. Jak zwykle felietonistka zachwyca zmysłem obserwacji,przeprowadzaniem czytelnika od momentów zwątpienia strachu po po pewność w wychowaniu dziecka. Robi to po passentowsku- soczystym i gorzkim słowem. Przez to udało zachować się jej zdrowy dystans, przez który nie czuć w tekście ducha "eksperta", niczym z programów śniadaniowych. Świetnym dopełnieniem są zamieszczone w publikacji zdjęcia. Polecam.
Poradnik w wydaniu pani Agaty
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś, spodziewał się, iż będzie to pozycja z szeregiem rad jak radzić sobie z nową sytuacją bycia mamą, to znaczy że nie zna pani Agaty. Jak zwykle felietonistka zachwyca zmysłem obserwacji,przeprowadzaniem czytelnika od momentów zwątpienia strachu po po pewność w wychowaniu dziecka. Robi to po passentowsku- soczystym i gorzkim słowem....