Książkę już kiedyś czytałam( 2014 r) ale chwilo trwaj to jest to co po latach umyka i czyta się po raz enty z przyjemnością. Lubię rozsądne rozmowy, a może bardziej wypowiedzi tak ogólnie o życiu - znajdziemy w książce nawet jakiś przepis ...
Książkę już kiedyś czytałam( 2014 r) ale chwilo trwaj to jest to co po latach umyka i czyta się po raz enty z przyjemnością. Lubię rozsądne rozmowy, a może bardziej wypowiedzi tak ogólnie o życiu - znajdziemy w książce nawet jakiś przepis ...
Przeczytana w 2021r., stąd też ta ocena. W Polsce są już inne realia, problemy o których rozmawiano w książce są już powszechne lub nieaktualne.
Fajnie napisana, przyjemnie się czyta, ale czy ta książka odmieni moje życie? Raczej nic do niego nie wniosła, oprócz poznania parę szczegółów z życia Autorek.
Przeczytana w 2021r., stąd też ta ocena. W Polsce są już inne realia, problemy o których rozmawiano w książce są już powszechne lub nieaktualne.
Fajnie napisana, przyjemnie się czyta, ale czy ta książka odmieni moje życie? Raczej nic do niego nie wniosła, oprócz poznania parę szczegółów z życia Autorek.
Lekka i przyjemna lektura na letnie wieczory. W listach pisanych do siebie autorki często poruszały trudne i wymagające tematy, czasem zmuszające czytelnika do refleksji. Mamy tu naprawdę sporo ciekawych i mądrych przemyśleń obu autorek. Ja jestem na tak!
Lekka i przyjemna lektura na letnie wieczory. W listach pisanych do siebie autorki często poruszały trudne i wymagające tematy, czasem zmuszające czytelnika do refleksji. Mamy tu naprawdę sporo ciekawych i mądrych przemyśleń obu autorek. Ja jestem na tak!
Paulina Młynarska i Dorota Wellman, dla mnie duet doskonały. Bardzo lubiłam Miasto Kobiet z tymi Paniami . "Kalendarzyk małżeński " nie jest to książka typu powieść, nie jest to poradnik. Jest to rozmowa dwóch dobrych koleżanek na każdy temat. Książka jest pisana w formie listów . Są poruszane tematy mężów , mężczyzn , miłości, kobiecości .. tematy na które każda kobieta rozmawia ze swoją przyjaciółką. Czytając ta książkę miałam wrażenie że przysłuchuje się rozmowie przy kawie dwóch przyjaciółek .
Paulina Młynarska i Dorota Wellman, dla mnie duet doskonały. Bardzo lubiłam Miasto Kobiet z tymi Paniami . "Kalendarzyk małżeński " nie jest to książka typu powieść, nie jest to poradnik. Jest to rozmowa dwóch dobrych koleżanek na każdy temat. Książka jest pisana w formie listów . Są poruszane tematy mężów , mężczyzn , miłości, kobiecości .. tematy na które każda kobieta...
"Kalendarzyk niemałżeński" to bardzo ciekawa i odprężająca lektura na zimowe wieczory. Dwie dziennikarki: Dorota Wellman i Paulina Młynarska w formie korespondencji wzięły na warsztat najróżniejsze tematy - nawet te trudne, o których rozmawia się po cichutku albo wcale. Obie panie mają lekkie pióro, zatem ich pisane dyskusje pochłania się błyskawicznie. Książka sprzyja refleksji, przywołuje wspomnienia, bawi i wzbudza apetyt (autorki postanowiły podzielić się także swoimi ulubionymi przepisami). Ta forma do mnie przemawia. Mam wrażenie, że wypowiedzi obu pań były szczere i zgodne z ich poglądami i przemyśleniami.
"Kalendarzyk niemałżeński" to bardzo ciekawa i odprężająca lektura na zimowe wieczory. Dwie dziennikarki: Dorota Wellman i Paulina Młynarska w formie korespondencji wzięły na warsztat najróżniejsze tematy - nawet te trudne, o których rozmawia się po cichutku albo wcale. Obie panie mają lekkie pióro, zatem ich pisane dyskusje pochłania się błyskawicznie. Książka sprzyja...
Odprezylam sie przy tej ksiazce, choc tematow trudnych ona nie omija. Lubie obie Panie, choc jakos blizej mi do Doroty. Obie jednak szanuje i w bardzo wielu kwestiach zgadzam sie z ich pogladami na zycie. Ksiazka jest okraszona przepisami na ulubione dania obu Pan, do dodatkowo przyspiesza czytanie :) Polecam w tych niespokojnych czasach w celu uspokojenia i nie tylko.
Odprezylam sie przy tej ksiazce, choc tematow trudnych ona nie omija. Lubie obie Panie, choc jakos blizej mi do Doroty. Obie jednak szanuje i w bardzo wielu kwestiach zgadzam sie z ich pogladami na zycie. Ksiazka jest okraszona przepisami na ulubione dania obu Pan, do dodatkowo przyspiesza czytanie :) Polecam w tych niespokojnych czasach w celu uspokojenia i nie tylko.
Książka, to takie babskie pogaduchy. W czasach pandemi, gdzie w większości ludzie są pozamykani w domu, jest to miła lektura, Milym zaskoczeniem w książce są przepisy kulinarne,na pewno nie jeden z ciekawości wypróbuję.
Książka, to takie babskie pogaduchy. W czasach pandemi, gdzie w większości ludzie są pozamykani w domu, jest to miła lektura, Milym zaskoczeniem w książce są przepisy kulinarne,na pewno nie jeden z ciekawości wypróbuję.
Dorotę Wellman uwielbiam od zawsze. Za jej cięty język, za bezpośredniość i za zdrowe podejście do życia w ogóle. Paulinę Młynarską miałam okazję poznać czytając jej książkę " Jeszcze czego " no i oczywiście z programu "Miasto kobiet".
A w tej książce obie panie spotykają się w formie wysyłanych do siebie listów na dany temat. Nie można się spodziewać czego innego jak kawału dobrej dyskusji, w czasie której panie mówią co myślą na dany temat.
Zaczynają ciekawie, bo od momentu kiedy los je zetkną ze sobą. I nie było to od razu picie sobie z dziubków. Zresztą nie wyobrażam sobie, że tak oryginalne postacie mogą tak się zachowywać. Jednym słowem podeszły do siebie z baaardzo dużym dystansem. dorota Wellman wręcz twierdzi, że broniła się przed tym rękami i nogami twierdząc,że Młynarska jest kłótliwa, nieustępliwa i konfliktowa. No po prostu zła kobieta.
Ale do rzeczy. Książka podzielona na cztery części równo z porami roku. I poniekąd z nimi się wiąże, bo nasze bohaterki podejmują tematy powiązane z tym co dzieje się w ciągu całego roku.
Zaczynamy podroż z nimi od refleksji związanych z tym co bliskie każdej kobiecie czyli ukrywanie wieku i generalnie katowanie swoich ciał w imię bycia coraz młodszymi. Ileż to trzeba się namęczyć żeby się ostrzyknąć, wbić w kieckę, nałożyć niebotycznie wysokie szpile. I to w imię czego najczęściej bycia maskotką przy boku macho. Bardzo mi się podobało podejście p. Doroty, która nie owijając w bawełnę wyraźnie mówi, że " ma swoje ciało i nie wstydzi się go używać"!!!
Młynarska często wspomina, że jej przemiana w sposobie myślenia i działania zaczęła się w momencie przeprowadzki na Podhale. Tamtejsi ludzie oraz surowe warunki życia pokazały jej co tak naprawdę jest ważne i na czym warto się skupić.
Bardzo fajny dodatkiem w książce jest podawanie przez obie panie swoich wypróbowanych przepisów na dania proste do wykonania i chyba smaczne ( muszę wypróbować). Dzielą się także swoimi odkryciami kosmetycznymi i tu także są kosmetyki droższe ale bez przesady, ale i tańsze jak choćby mydło Stenders. A już o podróżach nie wspomnę, bo i tu mamy podsuwane perełki.
Można się z nimi nie zgadzać na wielu płaszczyznach, ale jak same mówią możemy się różnić i możemy to robić w piękny sposób!
Dorotę Wellman uwielbiam od zawsze. Za jej cięty język, za bezpośredniość i za zdrowe podejście do życia w ogóle. Paulinę Młynarską miałam okazję poznać czytając jej książkę " Jeszcze czego " no i oczywiście z programu "Miasto kobiet".
A w tej książce obie panie spotykają się w formie wysyłanych do siebie listów na dany temat. Nie można się spodziewać czego innego jak...
Cytat z zakrzyku "Bogumił, jak myśmy schamieli" wszedł na stałe do mojej świadomości a statuetka Bogumiła również towarzyszy ocenie otaczającym dziełom i rzeczywistości. Bardzo dziękuję obu Autorkom za te mądre dialogi i wpuszczenie do swojego świata - nie żałuję, że do niego trafiłam.
Cytat z zakrzyku "Bogumił, jak myśmy schamieli" wszedł na stałe do mojej świadomości a statuetka Bogumiła również towarzyszy ocenie otaczającym dziełom i rzeczywistości. Bardzo dziękuję obu Autorkom za te mądre dialogi i wpuszczenie do swojego świata - nie żałuję, że do niego trafiłam.
Ciekawe rozmowy na kobiece tematy, wymiana listów dwóch przyjaciółek, dziennikarek. Książka dla każdej Polki, a może i też dla ich mężczyzn. Czyta się bardzo lekko. Jak to dobrze, że ten nasz kraj nie zwariował do reszty i w Polsce są jeszcze takie kobiety.
Ciekawe rozmowy na kobiece tematy, wymiana listów dwóch przyjaciółek, dziennikarek. Książka dla każdej Polki, a może i też dla ich mężczyzn. Czyta się bardzo lekko. Jak to dobrze, że ten nasz kraj nie zwariował do reszty i w Polsce są jeszcze takie kobiety.
Dorotę Wellman znam z telewizji jako fajną babkę. O Dorocie Młynarskiej wiedziałam tylko, kim był jej ojciec. Tym bardziej i coraz bardziej zaintrygowana wczytywałam się w przedstawiane przez obie panie poglądy. I obie okazują się cudownie mądrymi życiowo i inteligentnymi kobietami.
W książce „Kalendarzyk niemałżeński” napisanej w firmie korespondencji wypowiadają się one nie tylko na tematy damsko-męskie, jak sugeruje tytuł, ale na ogólnoludzkie. Oczywiście z punktu widzenia kobiety, ale... nie jeden mężczyzna mógłby brać przykład ze zdroworozsądkowości Młynarskiej i Wellman. I choć z kilkoma poglądami zawartymi w poradniku nie zgadzam się, to cenię dziewczyny za życiową odwagę.
Tak trzymać!
Dorotę Wellman znam z telewizji jako fajną babkę. O Dorocie Młynarskiej wiedziałam tylko, kim był jej ojciec. Tym bardziej i coraz bardziej zaintrygowana wczytywałam się w przedstawiane przez obie panie poglądy. I obie okazują się cudownie mądrymi życiowo i inteligentnymi kobietami.
W książce „Kalendarzyk niemałżeński” napisanej w firmie korespondencji wypowiadają się one...
Bardzo dobra, lekka książka dla kobiet - idealna na wolny wieczór :) Lubię obie Panie, także lektura dla mnie była bardzo przyjemna.
Książka ma formę korespondencji dwóch współczesnych kobiet, które wymieniają się poglądami na temat wielu bieżących spraw - samotnego macierzyństwa, roli kobiet w społeczeństwa, bywania na ściankach, kuchni i wielu innych. Chyba najbardziej spodobały mi się rozdziały dotyczące świąt - może dlatego, że sama bardzo lubię ten okres w roku 😉 🎅 🎄 🎁
Bardzo dobra, lekka książka dla kobiet - idealna na wolny wieczór :) Lubię obie Panie, także lektura dla mnie była bardzo przyjemna.
Książka ma formę korespondencji dwóch współczesnych kobiet, które wymieniają się poglądami na temat wielu bieżących spraw - samotnego macierzyństwa, roli kobiet w społeczeństwa, bywania na ściankach, kuchni i wielu innych. Chyba najbardziej...
Długo nie miałam wyrobionej opinii o obu paniach, bo rzadko oglądam telewizję. Ale muszę przyznać, że coraz bardziej zyskują sobie moją sympatię. Moje poglądy na wiele spraw są zbieżne z poglądami obu dziennikarek.
Kobiety dla kobiet - polecam!
Długo nie miałam wyrobionej opinii o obu paniach, bo rzadko oglądam telewizję. Ale muszę przyznać, że coraz bardziej zyskują sobie moją sympatię. Moje poglądy na wiele spraw są zbieżne z poglądami obu dziennikarek.
Kobiety dla kobiet - polecam!
Cudowna książka o wszystkim i o niczym. Bardzo dobra do odprężenia się po całym dniu. Podejście obu Pań do życia godne naśladowania. Ciepłe, przyjazne osoby z pewnym spojrzeniem na świat. Książka sprzyja refleksji nad współczesnymi sprawami, zwracam uwagę na ważne tematy społeczne, a czasami relaksuje i wzbudza apetyt. Polecam
Cudowna książka o wszystkim i o niczym. Bardzo dobra do odprężenia się po całym dniu. Podejście obu Pań do życia godne naśladowania. Ciepłe, przyjazne osoby z pewnym spojrzeniem na świat. Książka sprzyja refleksji nad współczesnymi sprawami, zwracam uwagę na ważne tematy społeczne, a czasami relaksuje i wzbudza apetyt. Polecam
Przeczytałam. Pochłonęłam.
Dalej lubię p. Dorotę, a p. Paulinę zaczynam lubić bardziej. Momentami nawet zastanawiałam się czy jestem feministką (?!) albo czy nie powinnam nią zostać.
W listach, które do siebie piszą, znajdują się przepisy, po których staję się głodna. W innych zaczynam zastanawiać się nad własnych życiem.
Książkę czyta się lekko, choć nie wszystkie poruszane w niej sprawy lekkie są.
Polecam!
Przeczytałam. Pochłonęłam.
Dalej lubię p. Dorotę, a p. Paulinę zaczynam lubić bardziej. Momentami nawet zastanawiałam się czy jestem feministką (?!) albo czy nie powinnam nią zostać.
W listach, które do siebie piszą, znajdują się przepisy, po których staję się głodna. W innych zaczynam zastanawiać się nad własnych życiem.
Książkę czyta się lekko, choć nie wszystkie...
Książka na wieczór, nie zmuszająca do refleksji, ale często zwracająca uwagę na aktualne problemy kobiet, celebrytek i kobiet show biznesu.
Czasem nie mogłam się pozbyć wrażenia, że serdeczność była nieszczera, a pisanie listów wymuszone właśnie na cele książki.
Odnoszę też wrażenie, że Panie nie otworzyły się w równym stopniu.
Książka na wieczór, nie zmuszająca do refleksji, ale często zwracająca uwagę na aktualne problemy kobiet, celebrytek i kobiet show biznesu.
Czasem nie mogłam się pozbyć wrażenia, że serdeczność była nieszczera, a pisanie listów wymuszone właśnie na cele książki.
Odnoszę też wrażenie, że Panie nie otworzyły się w równym stopniu.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman- czy jest ktoś kto nie zna tych Pań?
Obie możemy kojarzyć chociażby z wspólnie prowadzonego programu „Miasto kobiet” gdzie poruszają ważne i często kontrowersyjne tematy, o których rozmawiają ze swoimi gośćmi.
Tak jak w programie, tak też w książce „Kalendarzyk niemałżeński” jesteśmy świadkami bardzo pouczających i trafnych spostrzeżeń, ale również różnych opinii i dyskusji na poruszone tematy.
Książka napisana jest w formie rozmowy pani Pauliny i pani Doroty poprzez pisane do siebie listy. W dodatku lektura podzielona jest na pory roku, a każdy rozdział to wymiana zdań na inny temat.
Rozmowy prowadzone są o całkiem błahych rzeczach, takich jak czekolada, wiek kobiety, wróżki, plotki czy też czytanie i audiobooki, ale również o bardziej istotnych i kontrowersyjnych jak feminizm, niezależność kobiet, edukacja seksualna, polityka i starość.
Jako ciekawostkę dodam, że znajdziemy w tej książce kilka bardzo łatwych, szybkich i ciekawych przepisów, którymi dzielą się z nami autorki. Ciasto czekoladowe, sałata ze szpinakiem, ryba w szlafroku albo indyk bakaliowy- prawda, że brzmi smakowicie?
Kto choć trochę zna obie panie ten wie, że są to bardzo inteligentne i mądre kobiety, co da się wywnioskować nawet na podstawie samej książki. Rozmowy są momentami bardzo poważne i trudne, a niektóre bardzo przyziemne, zabawne i lekkie. Obojętnie, w którym momencie lektury znajdujemy się, zawsze dostajemy dużą dawkę argumentów i przykładów z życia, w dodatku zostajemy pod koniec każdego rozdziału ze swoimi przemyśleniami i prowadzimy własną dyskusję z samą sobą w głowie.
Zdecydowanie książka skierowana jest do kobiet- tych pełnoletnich i dojrzałych, które mają ochotę na chwilę dla siebie. Podczas lektury jednak zapewniam, że przyjdzie taki moment gdzie poczujemy się, jak gdyby obie autorki siedziały koło nas i dyskutowały właśnie z nami, jak stare dobre przyjaciółki.
Nie raz wybuchłam na głos śmiechem, nie raz miałam również ochotę wtrącić się w zdanie którejś z nich i powiedzieć: „Nie. Ja uważam inaczej” albo „Tak. Masz w 100% rację”- co mówi samo za siebie i chyba nie trzeba dodawać, że książka jest warta uwagi.
Dodatkowo rozdziały są krótkie i pisane bardzo przystępnym i miłym językiem- czyta się je zdecydowanie za szybko. Z przyjemnością sięgnęłabym po kolejną książkę napisaną wspólnie przez obie panie.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman- czy jest ktoś kto nie zna tych Pań?
Obie możemy kojarzyć chociażby z wspólnie prowadzonego programu „Miasto kobiet” gdzie poruszają ważne i często kontrowersyjne tematy, o których rozmawiają ze swoimi gośćmi.
Tak jak w programie, tak też w książce „Kalendarzyk niemałżeński” jesteśmy świadkami bardzo pouczających i trafnych spostrzeżeń,...
Paulina Młynarska i Dorota Wellman zapraszają do świata kobiecych spraw. Pogadajmy o tym, co dla nas ważne! Najlepiej z czerwonym winem albo z kawałkiem czekoladowego ciasta, które na pewno nie pójdzie nam w biodra.
Kalendarzyk niemałżeński to pochwała kobiecej przyjaźni, szczere rozmowy i bardzo osobiste listy.
Paulina i Dorota nie boją się żadnego tematu: rozmawiają o facetach i dzieciach, o swoich lękach i błędach, straconych szansach i przeszłych miłościach. O piekle, które kobiety gotują kobietom, i o tym, co kobiety lubią gotować swoim facetom.
Jak same autorki twierdzą piszą do siebie i do innych kobiet- młodych, starych, bogatych i biednych. Piszą też do ich partnerów, bo chcą by zrozumieli. Są w taki wieku, że nie muszą się już rumienić, owijać w bawełnę, zasypiać gruszek w popiele. Doświadczyły, wychowały, zbudowały, zburzyły, straciły i umieją cenić.
Piszą o lękach, błędach, pasjach, dzieciach, mężczyznach, ulubionych potrawach, książkach, filmach, kosmetykach, polityce i pracy. O siwych włosach, zmarszczkach, botoksie, wałku tłuszczu na brzuchu i burdelu w torebce. O zmęczeniu, miłości, seksie i jego braku. O zdradach, terapii, wpadkach i stawaniu na nogi.
Trochę, a może nawet więcej niż trochę, ryzykują publikując te, czasem bardzo osobiste listy. Istnieje obawa, że plotkarskie media zrobią z nich miazgę. Ale jak same mówią nie pierwszy to raz, nie ostatni.
Kalendarzyk niemałżeński to książka, która powinna trafić do rąk każdej Polki- matki i singielki, feministki i tradycjonalistki, perfekcyjnej i trochę mniej doskonałej pani domu.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman zapraszają do świata kobiecych spraw. Pogadajmy o tym, co dla nas ważne! Najlepiej z czerwonym winem albo z kawałkiem czekoladowego ciasta, które na pewno nie pójdzie nam w biodra.
Kalendarzyk niemałżeński to pochwała kobiecej przyjaźni, szczere rozmowy i bardzo osobiste listy.
Paulina i Dorota nie boją się żadnego tematu: rozmawiają o...
Jestem mega zadowolona, że udało mi się na nią trafić. Fajnie napisana, bez przynudzania, fajne przepisy, które na pewno wykorzystam i rady kobiety, która wie co mówi. Polecam!!
Jedynie zakończenie tak mnie zaskoczyło... nie że treść ale, że się skończyła książka gdy ja przewracając stronę wciąż bym czytała i czytała. Zdecydowanie za krótka książka i kobietki mogły sobie jeszcze popisać ;)
Jestem mega zadowolona, że udało mi się na nią trafić. Fajnie napisana, bez przynudzania, fajne przepisy, które na pewno wykorzystam i rady kobiety, która wie co mówi. Polecam!!
Jedynie zakończenie tak mnie zaskoczyło... nie że treść ale, że się skończyła książka gdy ja przewracając stronę wciąż bym czytała i czytała. Zdecydowanie za krótka książka i kobietki mogły sobie...
Byłam ciekawa jaka też może być treść książki o tytule „Kalendarzyk niemałżeński”, spodziewałam się jakiś zabawnych a kontrowersyjnych tekstów. Tymczasem to zbiór banałów.
Na samym początku książka mi się całkiem podobała, ale dość szybko znudziła. Takie „popychanie pierdów” o wszystkim i o niczym. Że Perfekcyjna Pani Domu przesadza, bo inne rzeczy są ważniejsze niż czysty dom, że można mieć bałagan w torebce, że oddawanie się reżimowi mody i młodości to głupota itepe, itede. Przechwalanki, jak to panie cenią sobie dobrą kuchnię (i oczywiście świetnie gotują, a jakże!), dobrą książkę, ale i dobrym kosmetykiem nie pogardzą (choć to nie najważniejsze, o nie!). Takie same teksty, jakie można przeczytać w kobiecych periodykach czy usłyszeć w telewizji, a jednocześnie odnoszę wrażenie, że być może autorki chciałyby powiedzieć coś nowego... Chociaż z (nomen omen) dwojga złego wg mnie Młynarska ma już więcej do powiedzenia. Ale pewnie tylko tak to odbieram, bo to ją z tego duetu bardziej lubię.
No cóż... Można to potraktować jako lekturkę „na luźno”, ale nie oczekiwać zbyt wiele. Do mojego życia książka nic nie wniosła.
Byłam ciekawa jaka też może być treść książki o tytule „Kalendarzyk niemałżeński”, spodziewałam się jakiś zabawnych a kontrowersyjnych tekstów. Tymczasem to zbiór banałów.
Na samym początku książka mi się całkiem podobała, ale dość szybko znudziła. Takie „popychanie pierdów” o wszystkim i o niczym. Że Perfekcyjna Pani Domu przesadza, bo inne rzeczy są ważniejsze niż czysty...
Dwie przebojowe kobiety, które dzielą się swoimi opiniami na różne tematy pisząc do siebie listy. Tematyka różna, czytając zastanawiało mnie, która z nich "gra" a która "tańczy". Jednak szczerze muszę przyznać, że bez względu na to która gra pierwsze skrzypce, to zarówno Dorota jak i Paulina bawią się przy tym świetnie, miło wypełniając czas czytelnikom. Książka zawiera także przepisy kulinarne, lecz proszę się nie martwić, jest to tylko mały dodatek do całości. Tematy podejmowane w korespondencji są różne, tak samo jak opinie tych dwóch kobiet. Piszą o Bogu, o kobietach, feminizmie, poprawianej urodzie, terapii psychologicznej ( w tym temacie jednak Paulina ma więcej do powiedzenia). Opisują kim jest "typowa" kobieta luksusowa, czy ma dobrze w życiu czy też nie, o wolności którą same możemy sobie zaaplikować, o tym że lepiej mieć jednak czysto w głownie a nie wypicowane w mieszkaniu, a wciąż chodzący odkurzacz zakłóca tylko nasze emocje i myśli ( dobry argument). Autorki poruszyły także temat sztucznej, wybielonej i naciągniętej popularności, nie ominęły tematu edukacji seksualnej, aborcji, bycia solo, w rozmowach przeplata się temat zdrady, miłości, podróżowania, kawy, wina oraz obraz stołu, który powinien być ogniwem łączącym rodzinę a nie tylko blatem na posiłki, często spożywane samemu w pośpiechu. Dowiadujemy się, że czasami warto iść do wróżki, ale tak naprawdę lepiej jest przez życie iść niż być przez kogoś wiezionym. Bądźmy kierowcą a nie pasażerem, bądźmy gospodarzem a nie gościem. Okazuje się, że facet to często kapeć a kobieta zamiast żoną staje się opiekunką, powiernicą (żałosne). Audiobooki, przyjaźń, szczypta polityki, starość, Barry White i jego sexy niski głos i nagle przeskok do tzw. kury domowej. Ciekawe tematy, szczere odpowiedzi.
Kolejne dwa dni minęły...Wybieram się znów na wycieczkę do biblioteki w swoim miluśkim niebieskim szlafroku. Czytanie podobnież leczy....
PS. Acha, zasada 3xS = seks, sport, sen ( wszystko za darmo!) :-)
Dwie przebojowe kobiety, które dzielą się swoimi opiniami na różne tematy pisząc do siebie listy. Tematyka różna, czytając zastanawiało mnie, która z nich "gra" a która "tańczy". Jednak szczerze muszę przyznać, że bez względu na to która gra pierwsze skrzypce, to zarówno Dorota jak i Paulina bawią się przy tym świetnie, miło wypełniając czas czytelnikom. Książka zawiera...
Cenię Dorotę Wellman za profesjonalizm, autoironię i zbliżone do moich poglądy. Jest niesamowicie pozytywną osobą, firmuje różne akcje charytatywne, kampanie społeczne, no i tworzy(ła) super duet z Marcinem Prokopem w telewizji śniadaniowej. Z Pauliną Młynarską zaś połączyl ją projekt "Miasto Kobiet". Siłą rzeczy musiały ze soba wiele rozmawiać i ta udana współpraca zaowocowała bardzo przyjemnym tomikiem; czyli "Kalendarzykiem niemałżeńskim ". W formie listów czy rozmów intyerenetowych obie panie obnażają nieznośność pewnych stereotypów, uprzedzeń, pokutujących przekonań. Tematami poruszanymi są: feminizm, talenty kulinarne, zasady showbiznesu, terapie dla duszy, top kosmetyki, ważne lektury dla autorek, błędy wychowawcze nowoczesnych rodziców, definicja kobiety luksusowej. Obie panie świetnie się wzajemnie uzupełniają, tworzą bardzo zgrany tandem, a wymianę ich myśli dosłownie się pochłania. Inne kwestie, które można zgłębić to sprzątanie, plotki, zakres tematyczny ( absurdalny) tzw. edukacji seksualnej, zwyczaje Polek by matkować meżczyźnie, swojemu partnerowi. Wellman apeluje by kościół nie wtrącał się do in vitro, bo staje po stronie ludzi pragnących mieć dzieci, i to wszystkimi możliwymi sposobami.
Jak dla mnie idealna lektura dla kobiet, pokazująca, jak być przebojową, niezależną i samostanowiącą o sobie jednostką. Obala się tu mity którymi żyją zanurzeni w patriarchacie polscy mężczyźni. Lekkie pióro, ciekawe obserwacje i dykteryjki oraz bardziej osobiste refleksje autorek powodują, że trzeba po tę pozycję sięgnać. Do lektury, miłe panie!
Cenię Dorotę Wellman za profesjonalizm, autoironię i zbliżone do moich poglądy. Jest niesamowicie pozytywną osobą, firmuje różne akcje charytatywne, kampanie społeczne, no i tworzy(ła) super duet z Marcinem Prokopem w telewizji śniadaniowej. Z Pauliną Młynarską zaś połączyl ją projekt "Miasto Kobiet". Siłą rzeczy musiały ze soba wiele rozmawiać i ta udana współpraca...
Autorki książki rozmawiają o kobiecych sprawach, przyjemnych i trudnych. "Rozmowa" pełna przemysleń którymi można się utożsamić lub nie. Gorąco Polecam
Autorki książki rozmawiają o kobiecych sprawach, przyjemnych i trudnych. "Rozmowa" pełna przemysleń którymi można się utożsamić lub nie. Gorąco Polecam
Bardzo mądra książka. Zawiera wiele przemyśleń, wynikających z osobistych, często trudnych doświadczeń autorek. Nie ze wszystkimi poglądami zgadzam się całkowicie, ale przecież różne są przekonania i trzeba je szanować. Książka godna polecenia.
Bardzo mądra książka. Zawiera wiele przemyśleń, wynikających z osobistych, często trudnych doświadczeń autorek. Nie ze wszystkimi poglądami zgadzam się całkowicie, ale przecież różne są przekonania i trzeba je szanować. Książka godna polecenia.
W życiu nie sądziłam że książka wywiad dostanie ode mnie tak duże noty. Uwielbiam Dorotę Wellman, polubiłam też panią Paulinę. Książka zawiera wiele momentów śmiesznych, wiele rozdziałów godnych przemyślenia jak np. ten o wychowaniu dzieci w obecnych czasach. Myślę, że jest to książka do której wrócę. Wielkie zaskoczenie na plus.
W życiu nie sądziłam że książka wywiad dostanie ode mnie tak duże noty. Uwielbiam Dorotę Wellman, polubiłam też panią Paulinę. Książka zawiera wiele momentów śmiesznych, wiele rozdziałów godnych przemyślenia jak np. ten o wychowaniu dzieci w obecnych czasach. Myślę, że jest to książka do której wrócę. Wielkie zaskoczenie na plus.
Młynarska & Wellman - pomimo tak różnych osobowości i osobistych doświadczeń potrafiły stworzyć duet idealny. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, jednak prowadzą bardzo inteligentną dyskusję, która pokazuje, że nie wszystko na świecie jest czarne lub białe.
Bardzo interesująca lektura. Szczerze polecam!
Młynarska & Wellman - pomimo tak różnych osobowości i osobistych doświadczeń potrafiły stworzyć duet idealny. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, jednak prowadzą bardzo inteligentną dyskusję, która pokazuje, że nie wszystko na świecie jest czarne lub białe.
Książkę już kiedyś czytałam( 2014 r) ale chwilo trwaj to jest to co po latach umyka i czyta się po raz enty z przyjemnością. Lubię rozsądne rozmowy, a może bardziej wypowiedzi tak ogólnie o życiu - znajdziemy w książce nawet jakiś przepis ...
Książkę już kiedyś czytałam( 2014 r) ale chwilo trwaj to jest to co po latach umyka i czyta się po raz enty z przyjemnością. Lubię rozsądne rozmowy, a może bardziej wypowiedzi tak ogólnie o życiu - znajdziemy w książce nawet jakiś przepis ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana w 2021r., stąd też ta ocena. W Polsce są już inne realia, problemy o których rozmawiano w książce są już powszechne lub nieaktualne.
Fajnie napisana, przyjemnie się czyta, ale czy ta książka odmieni moje życie? Raczej nic do niego nie wniosła, oprócz poznania parę szczegółów z życia Autorek.
Przeczytana w 2021r., stąd też ta ocena. W Polsce są już inne realia, problemy o których rozmawiano w książce są już powszechne lub nieaktualne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie napisana, przyjemnie się czyta, ale czy ta książka odmieni moje życie? Raczej nic do niego nie wniosła, oprócz poznania parę szczegółów z życia Autorek.
Lekka i przyjemna lektura na letnie wieczory. W listach pisanych do siebie autorki często poruszały trudne i wymagające tematy, czasem zmuszające czytelnika do refleksji. Mamy tu naprawdę sporo ciekawych i mądrych przemyśleń obu autorek. Ja jestem na tak!
Lekka i przyjemna lektura na letnie wieczory. W listach pisanych do siebie autorki często poruszały trudne i wymagające tematy, czasem zmuszające czytelnika do refleksji. Mamy tu naprawdę sporo ciekawych i mądrych przemyśleń obu autorek. Ja jestem na tak!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPaulina Młynarska i Dorota Wellman, dla mnie duet doskonały. Bardzo lubiłam Miasto Kobiet z tymi Paniami . "Kalendarzyk małżeński " nie jest to książka typu powieść, nie jest to poradnik. Jest to rozmowa dwóch dobrych koleżanek na każdy temat. Książka jest pisana w formie listów . Są poruszane tematy mężów , mężczyzn , miłości, kobiecości .. tematy na które każda kobieta rozmawia ze swoją przyjaciółką. Czytając ta książkę miałam wrażenie że przysłuchuje się rozmowie przy kawie dwóch przyjaciółek .
Paulina Młynarska i Dorota Wellman, dla mnie duet doskonały. Bardzo lubiłam Miasto Kobiet z tymi Paniami . "Kalendarzyk małżeński " nie jest to książka typu powieść, nie jest to poradnik. Jest to rozmowa dwóch dobrych koleżanek na każdy temat. Książka jest pisana w formie listów . Są poruszane tematy mężów , mężczyzn , miłości, kobiecości .. tematy na które każda kobieta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kalendarzyk niemałżeński" to bardzo ciekawa i odprężająca lektura na zimowe wieczory. Dwie dziennikarki: Dorota Wellman i Paulina Młynarska w formie korespondencji wzięły na warsztat najróżniejsze tematy - nawet te trudne, o których rozmawia się po cichutku albo wcale. Obie panie mają lekkie pióro, zatem ich pisane dyskusje pochłania się błyskawicznie. Książka sprzyja refleksji, przywołuje wspomnienia, bawi i wzbudza apetyt (autorki postanowiły podzielić się także swoimi ulubionymi przepisami). Ta forma do mnie przemawia. Mam wrażenie, że wypowiedzi obu pań były szczere i zgodne z ich poglądami i przemyśleniami.
"Kalendarzyk niemałżeński" to bardzo ciekawa i odprężająca lektura na zimowe wieczory. Dwie dziennikarki: Dorota Wellman i Paulina Młynarska w formie korespondencji wzięły na warsztat najróżniejsze tematy - nawet te trudne, o których rozmawia się po cichutku albo wcale. Obie panie mają lekkie pióro, zatem ich pisane dyskusje pochłania się błyskawicznie. Książka sprzyja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdprezylam sie przy tej ksiazce, choc tematow trudnych ona nie omija. Lubie obie Panie, choc jakos blizej mi do Doroty. Obie jednak szanuje i w bardzo wielu kwestiach zgadzam sie z ich pogladami na zycie. Ksiazka jest okraszona przepisami na ulubione dania obu Pan, do dodatkowo przyspiesza czytanie :) Polecam w tych niespokojnych czasach w celu uspokojenia i nie tylko.
Odprezylam sie przy tej ksiazce, choc tematow trudnych ona nie omija. Lubie obie Panie, choc jakos blizej mi do Doroty. Obie jednak szanuje i w bardzo wielu kwestiach zgadzam sie z ich pogladami na zycie. Ksiazka jest okraszona przepisami na ulubione dania obu Pan, do dodatkowo przyspiesza czytanie :) Polecam w tych niespokojnych czasach w celu uspokojenia i nie tylko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, to takie babskie pogaduchy. W czasach pandemi, gdzie w większości ludzie są pozamykani w domu, jest to miła lektura, Milym zaskoczeniem w książce są przepisy kulinarne,na pewno nie jeden z ciekawości wypróbuję.
Książka, to takie babskie pogaduchy. W czasach pandemi, gdzie w większości ludzie są pozamykani w domu, jest to miła lektura, Milym zaskoczeniem w książce są przepisy kulinarne,na pewno nie jeden z ciekawości wypróbuję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDorotę Wellman uwielbiam od zawsze. Za jej cięty język, za bezpośredniość i za zdrowe podejście do życia w ogóle. Paulinę Młynarską miałam okazję poznać czytając jej książkę " Jeszcze czego " no i oczywiście z programu "Miasto kobiet".
A w tej książce obie panie spotykają się w formie wysyłanych do siebie listów na dany temat. Nie można się spodziewać czego innego jak kawału dobrej dyskusji, w czasie której panie mówią co myślą na dany temat.
Zaczynają ciekawie, bo od momentu kiedy los je zetkną ze sobą. I nie było to od razu picie sobie z dziubków. Zresztą nie wyobrażam sobie, że tak oryginalne postacie mogą tak się zachowywać. Jednym słowem podeszły do siebie z baaardzo dużym dystansem. dorota Wellman wręcz twierdzi, że broniła się przed tym rękami i nogami twierdząc,że Młynarska jest kłótliwa, nieustępliwa i konfliktowa. No po prostu zła kobieta.
Ale do rzeczy. Książka podzielona na cztery części równo z porami roku. I poniekąd z nimi się wiąże, bo nasze bohaterki podejmują tematy powiązane z tym co dzieje się w ciągu całego roku.
Zaczynamy podroż z nimi od refleksji związanych z tym co bliskie każdej kobiecie czyli ukrywanie wieku i generalnie katowanie swoich ciał w imię bycia coraz młodszymi. Ileż to trzeba się namęczyć żeby się ostrzyknąć, wbić w kieckę, nałożyć niebotycznie wysokie szpile. I to w imię czego najczęściej bycia maskotką przy boku macho. Bardzo mi się podobało podejście p. Doroty, która nie owijając w bawełnę wyraźnie mówi, że " ma swoje ciało i nie wstydzi się go używać"!!!
Młynarska często wspomina, że jej przemiana w sposobie myślenia i działania zaczęła się w momencie przeprowadzki na Podhale. Tamtejsi ludzie oraz surowe warunki życia pokazały jej co tak naprawdę jest ważne i na czym warto się skupić.
Bardzo fajny dodatkiem w książce jest podawanie przez obie panie swoich wypróbowanych przepisów na dania proste do wykonania i chyba smaczne ( muszę wypróbować). Dzielą się także swoimi odkryciami kosmetycznymi i tu także są kosmetyki droższe ale bez przesady, ale i tańsze jak choćby mydło Stenders. A już o podróżach nie wspomnę, bo i tu mamy podsuwane perełki.
Można się z nimi nie zgadzać na wielu płaszczyznach, ale jak same mówią możemy się różnić i możemy to robić w piękny sposób!
Dorotę Wellman uwielbiam od zawsze. Za jej cięty język, za bezpośredniość i za zdrowe podejście do życia w ogóle. Paulinę Młynarską miałam okazję poznać czytając jej książkę " Jeszcze czego " no i oczywiście z programu "Miasto kobiet".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA w tej książce obie panie spotykają się w formie wysyłanych do siebie listów na dany temat. Nie można się spodziewać czego innego jak...
Cytat z zakrzyku "Bogumił, jak myśmy schamieli" wszedł na stałe do mojej świadomości a statuetka Bogumiła również towarzyszy ocenie otaczającym dziełom i rzeczywistości. Bardzo dziękuję obu Autorkom za te mądre dialogi i wpuszczenie do swojego świata - nie żałuję, że do niego trafiłam.
Cytat z zakrzyku "Bogumił, jak myśmy schamieli" wszedł na stałe do mojej świadomości a statuetka Bogumiła również towarzyszy ocenie otaczającym dziełom i rzeczywistości. Bardzo dziękuję obu Autorkom za te mądre dialogi i wpuszczenie do swojego świata - nie żałuję, że do niego trafiłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe rozmowy na kobiece tematy, wymiana listów dwóch przyjaciółek, dziennikarek. Książka dla każdej Polki, a może i też dla ich mężczyzn. Czyta się bardzo lekko. Jak to dobrze, że ten nasz kraj nie zwariował do reszty i w Polsce są jeszcze takie kobiety.
Ciekawe rozmowy na kobiece tematy, wymiana listów dwóch przyjaciółek, dziennikarek. Książka dla każdej Polki, a może i też dla ich mężczyzn. Czyta się bardzo lekko. Jak to dobrze, że ten nasz kraj nie zwariował do reszty i w Polsce są jeszcze takie kobiety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka dla kobiet. Sporo przepisów, sporo refleksji, porównań spojrzenia na te same problemy obu pań. Polecam zdecydowanie.
Świetna książka dla kobiet. Sporo przepisów, sporo refleksji, porównań spojrzenia na te same problemy obu pań. Polecam zdecydowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDorotę Wellman znam z telewizji jako fajną babkę. O Dorocie Młynarskiej wiedziałam tylko, kim był jej ojciec. Tym bardziej i coraz bardziej zaintrygowana wczytywałam się w przedstawiane przez obie panie poglądy. I obie okazują się cudownie mądrymi życiowo i inteligentnymi kobietami.
W książce „Kalendarzyk niemałżeński” napisanej w firmie korespondencji wypowiadają się one nie tylko na tematy damsko-męskie, jak sugeruje tytuł, ale na ogólnoludzkie. Oczywiście z punktu widzenia kobiety, ale... nie jeden mężczyzna mógłby brać przykład ze zdroworozsądkowości Młynarskiej i Wellman. I choć z kilkoma poglądami zawartymi w poradniku nie zgadzam się, to cenię dziewczyny za życiową odwagę.
Tak trzymać!
Dorotę Wellman znam z telewizji jako fajną babkę. O Dorocie Młynarskiej wiedziałam tylko, kim był jej ojciec. Tym bardziej i coraz bardziej zaintrygowana wczytywałam się w przedstawiane przez obie panie poglądy. I obie okazują się cudownie mądrymi życiowo i inteligentnymi kobietami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce „Kalendarzyk niemałżeński” napisanej w firmie korespondencji wypowiadają się one...
Bardzo dobra, lekka książka dla kobiet - idealna na wolny wieczór :) Lubię obie Panie, także lektura dla mnie była bardzo przyjemna.
Książka ma formę korespondencji dwóch współczesnych kobiet, które wymieniają się poglądami na temat wielu bieżących spraw - samotnego macierzyństwa, roli kobiet w społeczeństwa, bywania na ściankach, kuchni i wielu innych. Chyba najbardziej spodobały mi się rozdziały dotyczące świąt - może dlatego, że sama bardzo lubię ten okres w roku 😉 🎅 🎄 🎁
Bardzo dobra, lekka książka dla kobiet - idealna na wolny wieczór :) Lubię obie Panie, także lektura dla mnie była bardzo przyjemna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma formę korespondencji dwóch współczesnych kobiet, które wymieniają się poglądami na temat wielu bieżących spraw - samotnego macierzyństwa, roli kobiet w społeczeństwa, bywania na ściankach, kuchni i wielu innych. Chyba najbardziej...
Długo nie miałam wyrobionej opinii o obu paniach, bo rzadko oglądam telewizję. Ale muszę przyznać, że coraz bardziej zyskują sobie moją sympatię. Moje poglądy na wiele spraw są zbieżne z poglądami obu dziennikarek.
Kobiety dla kobiet - polecam!
Długo nie miałam wyrobionej opinii o obu paniach, bo rzadko oglądam telewizję. Ale muszę przyznać, że coraz bardziej zyskują sobie moją sympatię. Moje poglądy na wiele spraw są zbieżne z poglądami obu dziennikarek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobiety dla kobiet - polecam!
Cudowna książka o wszystkim i o niczym. Bardzo dobra do odprężenia się po całym dniu. Podejście obu Pań do życia godne naśladowania. Ciepłe, przyjazne osoby z pewnym spojrzeniem na świat. Książka sprzyja refleksji nad współczesnymi sprawami, zwracam uwagę na ważne tematy społeczne, a czasami relaksuje i wzbudza apetyt. Polecam
Cudowna książka o wszystkim i o niczym. Bardzo dobra do odprężenia się po całym dniu. Podejście obu Pań do życia godne naśladowania. Ciepłe, przyjazne osoby z pewnym spojrzeniem na świat. Książka sprzyja refleksji nad współczesnymi sprawami, zwracam uwagę na ważne tematy społeczne, a czasami relaksuje i wzbudza apetyt. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam. Pochłonęłam.
Dalej lubię p. Dorotę, a p. Paulinę zaczynam lubić bardziej. Momentami nawet zastanawiałam się czy jestem feministką (?!) albo czy nie powinnam nią zostać.
W listach, które do siebie piszą, znajdują się przepisy, po których staję się głodna. W innych zaczynam zastanawiać się nad własnych życiem.
Książkę czyta się lekko, choć nie wszystkie poruszane w niej sprawy lekkie są.
Polecam!
Przeczytałam. Pochłonęłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalej lubię p. Dorotę, a p. Paulinę zaczynam lubić bardziej. Momentami nawet zastanawiałam się czy jestem feministką (?!) albo czy nie powinnam nią zostać.
W listach, które do siebie piszą, znajdują się przepisy, po których staję się głodna. W innych zaczynam zastanawiać się nad własnych życiem.
Książkę czyta się lekko, choć nie wszystkie...
Książka na wieczór, nie zmuszająca do refleksji, ale często zwracająca uwagę na aktualne problemy kobiet, celebrytek i kobiet show biznesu.
Czasem nie mogłam się pozbyć wrażenia, że serdeczność była nieszczera, a pisanie listów wymuszone właśnie na cele książki.
Odnoszę też wrażenie, że Panie nie otworzyły się w równym stopniu.
Książka na wieczór, nie zmuszająca do refleksji, ale często zwracająca uwagę na aktualne problemy kobiet, celebrytek i kobiet show biznesu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem nie mogłam się pozbyć wrażenia, że serdeczność była nieszczera, a pisanie listów wymuszone właśnie na cele książki.
Odnoszę też wrażenie, że Panie nie otworzyły się w równym stopniu.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman- czy jest ktoś kto nie zna tych Pań?
Obie możemy kojarzyć chociażby z wspólnie prowadzonego programu „Miasto kobiet” gdzie poruszają ważne i często kontrowersyjne tematy, o których rozmawiają ze swoimi gośćmi.
Tak jak w programie, tak też w książce „Kalendarzyk niemałżeński” jesteśmy świadkami bardzo pouczających i trafnych spostrzeżeń, ale również różnych opinii i dyskusji na poruszone tematy.
Książka napisana jest w formie rozmowy pani Pauliny i pani Doroty poprzez pisane do siebie listy. W dodatku lektura podzielona jest na pory roku, a każdy rozdział to wymiana zdań na inny temat.
Rozmowy prowadzone są o całkiem błahych rzeczach, takich jak czekolada, wiek kobiety, wróżki, plotki czy też czytanie i audiobooki, ale również o bardziej istotnych i kontrowersyjnych jak feminizm, niezależność kobiet, edukacja seksualna, polityka i starość.
Jako ciekawostkę dodam, że znajdziemy w tej książce kilka bardzo łatwych, szybkich i ciekawych przepisów, którymi dzielą się z nami autorki. Ciasto czekoladowe, sałata ze szpinakiem, ryba w szlafroku albo indyk bakaliowy- prawda, że brzmi smakowicie?
Kto choć trochę zna obie panie ten wie, że są to bardzo inteligentne i mądre kobiety, co da się wywnioskować nawet na podstawie samej książki. Rozmowy są momentami bardzo poważne i trudne, a niektóre bardzo przyziemne, zabawne i lekkie. Obojętnie, w którym momencie lektury znajdujemy się, zawsze dostajemy dużą dawkę argumentów i przykładów z życia, w dodatku zostajemy pod koniec każdego rozdziału ze swoimi przemyśleniami i prowadzimy własną dyskusję z samą sobą w głowie.
Zdecydowanie książka skierowana jest do kobiet- tych pełnoletnich i dojrzałych, które mają ochotę na chwilę dla siebie. Podczas lektury jednak zapewniam, że przyjdzie taki moment gdzie poczujemy się, jak gdyby obie autorki siedziały koło nas i dyskutowały właśnie z nami, jak stare dobre przyjaciółki.
Nie raz wybuchłam na głos śmiechem, nie raz miałam również ochotę wtrącić się w zdanie którejś z nich i powiedzieć: „Nie. Ja uważam inaczej” albo „Tak. Masz w 100% rację”- co mówi samo za siebie i chyba nie trzeba dodawać, że książka jest warta uwagi.
Dodatkowo rozdziały są krótkie i pisane bardzo przystępnym i miłym językiem- czyta się je zdecydowanie za szybko. Z przyjemnością sięgnęłabym po kolejną książkę napisaną wspólnie przez obie panie.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman- czy jest ktoś kto nie zna tych Pań?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObie możemy kojarzyć chociażby z wspólnie prowadzonego programu „Miasto kobiet” gdzie poruszają ważne i często kontrowersyjne tematy, o których rozmawiają ze swoimi gośćmi.
Tak jak w programie, tak też w książce „Kalendarzyk niemałżeński” jesteśmy świadkami bardzo pouczających i trafnych spostrzeżeń,...
Paulina Młynarska i Dorota Wellman zapraszają do świata kobiecych spraw. Pogadajmy o tym, co dla nas ważne! Najlepiej z czerwonym winem albo z kawałkiem czekoladowego ciasta, które na pewno nie pójdzie nam w biodra.
Kalendarzyk niemałżeński to pochwała kobiecej przyjaźni, szczere rozmowy i bardzo osobiste listy.
Paulina i Dorota nie boją się żadnego tematu: rozmawiają o facetach i dzieciach, o swoich lękach i błędach, straconych szansach i przeszłych miłościach. O piekle, które kobiety gotują kobietom, i o tym, co kobiety lubią gotować swoim facetom.
Jak same autorki twierdzą piszą do siebie i do innych kobiet- młodych, starych, bogatych i biednych. Piszą też do ich partnerów, bo chcą by zrozumieli. Są w taki wieku, że nie muszą się już rumienić, owijać w bawełnę, zasypiać gruszek w popiele. Doświadczyły, wychowały, zbudowały, zburzyły, straciły i umieją cenić.
Piszą o lękach, błędach, pasjach, dzieciach, mężczyznach, ulubionych potrawach, książkach, filmach, kosmetykach, polityce i pracy. O siwych włosach, zmarszczkach, botoksie, wałku tłuszczu na brzuchu i burdelu w torebce. O zmęczeniu, miłości, seksie i jego braku. O zdradach, terapii, wpadkach i stawaniu na nogi.
Trochę, a może nawet więcej niż trochę, ryzykują publikując te, czasem bardzo osobiste listy. Istnieje obawa, że plotkarskie media zrobią z nich miazgę. Ale jak same mówią nie pierwszy to raz, nie ostatni.
Kalendarzyk niemałżeński to książka, która powinna trafić do rąk każdej Polki- matki i singielki, feministki i tradycjonalistki, perfekcyjnej i trochę mniej doskonałej pani domu.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman zapraszają do świata kobiecych spraw. Pogadajmy o tym, co dla nas ważne! Najlepiej z czerwonym winem albo z kawałkiem czekoladowego ciasta, które na pewno nie pójdzie nam w biodra.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKalendarzyk niemałżeński to pochwała kobiecej przyjaźni, szczere rozmowy i bardzo osobiste listy.
Paulina i Dorota nie boją się żadnego tematu: rozmawiają o...
Jestem mega zadowolona, że udało mi się na nią trafić. Fajnie napisana, bez przynudzania, fajne przepisy, które na pewno wykorzystam i rady kobiety, która wie co mówi. Polecam!!
Jedynie zakończenie tak mnie zaskoczyło... nie że treść ale, że się skończyła książka gdy ja przewracając stronę wciąż bym czytała i czytała. Zdecydowanie za krótka książka i kobietki mogły sobie jeszcze popisać ;)
Jestem mega zadowolona, że udało mi się na nią trafić. Fajnie napisana, bez przynudzania, fajne przepisy, które na pewno wykorzystam i rady kobiety, która wie co mówi. Polecam!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedynie zakończenie tak mnie zaskoczyło... nie że treść ale, że się skończyła książka gdy ja przewracając stronę wciąż bym czytała i czytała. Zdecydowanie za krótka książka i kobietki mogły sobie...
Obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet.
Obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłam ciekawa jaka też może być treść książki o tytule „Kalendarzyk niemałżeński”, spodziewałam się jakiś zabawnych a kontrowersyjnych tekstów. Tymczasem to zbiór banałów.
Na samym początku książka mi się całkiem podobała, ale dość szybko znudziła. Takie „popychanie pierdów” o wszystkim i o niczym. Że Perfekcyjna Pani Domu przesadza, bo inne rzeczy są ważniejsze niż czysty dom, że można mieć bałagan w torebce, że oddawanie się reżimowi mody i młodości to głupota itepe, itede. Przechwalanki, jak to panie cenią sobie dobrą kuchnię (i oczywiście świetnie gotują, a jakże!), dobrą książkę, ale i dobrym kosmetykiem nie pogardzą (choć to nie najważniejsze, o nie!). Takie same teksty, jakie można przeczytać w kobiecych periodykach czy usłyszeć w telewizji, a jednocześnie odnoszę wrażenie, że być może autorki chciałyby powiedzieć coś nowego... Chociaż z (nomen omen) dwojga złego wg mnie Młynarska ma już więcej do powiedzenia. Ale pewnie tylko tak to odbieram, bo to ją z tego duetu bardziej lubię.
No cóż... Można to potraktować jako lekturkę „na luźno”, ale nie oczekiwać zbyt wiele. Do mojego życia książka nic nie wniosła.
Byłam ciekawa jaka też może być treść książki o tytule „Kalendarzyk niemałżeński”, spodziewałam się jakiś zabawnych a kontrowersyjnych tekstów. Tymczasem to zbiór banałów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa samym początku książka mi się całkiem podobała, ale dość szybko znudziła. Takie „popychanie pierdów” o wszystkim i o niczym. Że Perfekcyjna Pani Domu przesadza, bo inne rzeczy są ważniejsze niż czysty...
Dwie przebojowe kobiety, które dzielą się swoimi opiniami na różne tematy pisząc do siebie listy. Tematyka różna, czytając zastanawiało mnie, która z nich "gra" a która "tańczy". Jednak szczerze muszę przyznać, że bez względu na to która gra pierwsze skrzypce, to zarówno Dorota jak i Paulina bawią się przy tym świetnie, miło wypełniając czas czytelnikom. Książka zawiera także przepisy kulinarne, lecz proszę się nie martwić, jest to tylko mały dodatek do całości. Tematy podejmowane w korespondencji są różne, tak samo jak opinie tych dwóch kobiet. Piszą o Bogu, o kobietach, feminizmie, poprawianej urodzie, terapii psychologicznej ( w tym temacie jednak Paulina ma więcej do powiedzenia). Opisują kim jest "typowa" kobieta luksusowa, czy ma dobrze w życiu czy też nie, o wolności którą same możemy sobie zaaplikować, o tym że lepiej mieć jednak czysto w głownie a nie wypicowane w mieszkaniu, a wciąż chodzący odkurzacz zakłóca tylko nasze emocje i myśli ( dobry argument). Autorki poruszyły także temat sztucznej, wybielonej i naciągniętej popularności, nie ominęły tematu edukacji seksualnej, aborcji, bycia solo, w rozmowach przeplata się temat zdrady, miłości, podróżowania, kawy, wina oraz obraz stołu, który powinien być ogniwem łączącym rodzinę a nie tylko blatem na posiłki, często spożywane samemu w pośpiechu. Dowiadujemy się, że czasami warto iść do wróżki, ale tak naprawdę lepiej jest przez życie iść niż być przez kogoś wiezionym. Bądźmy kierowcą a nie pasażerem, bądźmy gospodarzem a nie gościem. Okazuje się, że facet to często kapeć a kobieta zamiast żoną staje się opiekunką, powiernicą (żałosne). Audiobooki, przyjaźń, szczypta polityki, starość, Barry White i jego sexy niski głos i nagle przeskok do tzw. kury domowej. Ciekawe tematy, szczere odpowiedzi.
Kolejne dwa dni minęły...Wybieram się znów na wycieczkę do biblioteki w swoim miluśkim niebieskim szlafroku. Czytanie podobnież leczy....
PS. Acha, zasada 3xS = seks, sport, sen ( wszystko za darmo!) :-)
Dwie przebojowe kobiety, które dzielą się swoimi opiniami na różne tematy pisząc do siebie listy. Tematyka różna, czytając zastanawiało mnie, która z nich "gra" a która "tańczy". Jednak szczerze muszę przyznać, że bez względu na to która gra pierwsze skrzypce, to zarówno Dorota jak i Paulina bawią się przy tym świetnie, miło wypełniając czas czytelnikom. Książka zawiera...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCenię Dorotę Wellman za profesjonalizm, autoironię i zbliżone do moich poglądy. Jest niesamowicie pozytywną osobą, firmuje różne akcje charytatywne, kampanie społeczne, no i tworzy(ła) super duet z Marcinem Prokopem w telewizji śniadaniowej. Z Pauliną Młynarską zaś połączyl ją projekt "Miasto Kobiet". Siłą rzeczy musiały ze soba wiele rozmawiać i ta udana współpraca zaowocowała bardzo przyjemnym tomikiem; czyli "Kalendarzykiem niemałżeńskim ". W formie listów czy rozmów intyerenetowych obie panie obnażają nieznośność pewnych stereotypów, uprzedzeń, pokutujących przekonań. Tematami poruszanymi są: feminizm, talenty kulinarne, zasady showbiznesu, terapie dla duszy, top kosmetyki, ważne lektury dla autorek, błędy wychowawcze nowoczesnych rodziców, definicja kobiety luksusowej. Obie panie świetnie się wzajemnie uzupełniają, tworzą bardzo zgrany tandem, a wymianę ich myśli dosłownie się pochłania. Inne kwestie, które można zgłębić to sprzątanie, plotki, zakres tematyczny ( absurdalny) tzw. edukacji seksualnej, zwyczaje Polek by matkować meżczyźnie, swojemu partnerowi. Wellman apeluje by kościół nie wtrącał się do in vitro, bo staje po stronie ludzi pragnących mieć dzieci, i to wszystkimi możliwymi sposobami.
Jak dla mnie idealna lektura dla kobiet, pokazująca, jak być przebojową, niezależną i samostanowiącą o sobie jednostką. Obala się tu mity którymi żyją zanurzeni w patriarchacie polscy mężczyźni. Lekkie pióro, ciekawe obserwacje i dykteryjki oraz bardziej osobiste refleksje autorek powodują, że trzeba po tę pozycję sięgnać. Do lektury, miłe panie!
Cenię Dorotę Wellman za profesjonalizm, autoironię i zbliżone do moich poglądy. Jest niesamowicie pozytywną osobą, firmuje różne akcje charytatywne, kampanie społeczne, no i tworzy(ła) super duet z Marcinem Prokopem w telewizji śniadaniowej. Z Pauliną Młynarską zaś połączyl ją projekt "Miasto Kobiet". Siłą rzeczy musiały ze soba wiele rozmawiać i ta udana współpraca...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorki książki rozmawiają o kobiecych sprawach, przyjemnych i trudnych. "Rozmowa" pełna przemysleń którymi można się utożsamić lub nie. Gorąco Polecam
Autorki książki rozmawiają o kobiecych sprawach, przyjemnych i trudnych. "Rozmowa" pełna przemysleń którymi można się utożsamić lub nie. Gorąco Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zawiera listy między autorkami odnoszące się do spraw dotyczących wszystkich kobiet. Bardzo polecam.
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zawiera listy między autorkami odnoszące się do spraw dotyczących wszystkich kobiet. Bardzo polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż duet, rewelacyjne Kobiety.
Takie książki sprawiają, że człowiek bierze się w garść i przestaje użalać nad sobą.
Ależ duet, rewelacyjne Kobiety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie książki sprawiają, że człowiek bierze się w garść i przestaje użalać nad sobą.
Bardzo mądra książka. Zawiera wiele przemyśleń, wynikających z osobistych, często trudnych doświadczeń autorek. Nie ze wszystkimi poglądami zgadzam się całkowicie, ale przecież różne są przekonania i trzeba je szanować. Książka godna polecenia.
Bardzo mądra książka. Zawiera wiele przemyśleń, wynikających z osobistych, często trudnych doświadczeń autorek. Nie ze wszystkimi poglądami zgadzam się całkowicie, ale przecież różne są przekonania i trzeba je szanować. Książka godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW życiu nie sądziłam że książka wywiad dostanie ode mnie tak duże noty. Uwielbiam Dorotę Wellman, polubiłam też panią Paulinę. Książka zawiera wiele momentów śmiesznych, wiele rozdziałów godnych przemyślenia jak np. ten o wychowaniu dzieci w obecnych czasach. Myślę, że jest to książka do której wrócę. Wielkie zaskoczenie na plus.
W życiu nie sądziłam że książka wywiad dostanie ode mnie tak duże noty. Uwielbiam Dorotę Wellman, polubiłam też panią Paulinę. Książka zawiera wiele momentów śmiesznych, wiele rozdziałów godnych przemyślenia jak np. ten o wychowaniu dzieci w obecnych czasach. Myślę, że jest to książka do której wrócę. Wielkie zaskoczenie na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłynarska & Wellman - pomimo tak różnych osobowości i osobistych doświadczeń potrafiły stworzyć duet idealny. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, jednak prowadzą bardzo inteligentną dyskusję, która pokazuje, że nie wszystko na świecie jest czarne lub białe.
Bardzo interesująca lektura. Szczerze polecam!
Młynarska & Wellman - pomimo tak różnych osobowości i osobistych doświadczeń potrafiły stworzyć duet idealny. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, jednak prowadzą bardzo inteligentną dyskusję, która pokazuje, że nie wszystko na świecie jest czarne lub białe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo interesująca lektura. Szczerze polecam!