Ten odcinek poświęcono Yutace i Shinji'emu. Zdecydowana większość historii to ich przygody. Dramatyzm wchodzi na wysokie obroty, napięcie rośnie, by zostać rozładowane na kilkunastu stronach pojedynków, które po prostu nudzą. Finałowa walka to już w ogóle wygląda jak wyjęta z kolejnej części Niezniszczalnych, z tym wyjątkiem, że zajmuje za dużo miejsca i wydaje się cholernie jednostronna. Epizod, poza efektownymi zgonami, wnosi niewiele do historii. Ot, kilku aktorów mniej na scenie, a wujek Kamon się dalej cieszy.
Ten odcinek poświęcono Yutace i Shinji'emu. Zdecydowana większość historii to ich przygody. Dramatyzm wchodzi na wysokie obroty, napięcie rośnie, by zostać rozładowane na kilkunastu stronach pojedynków, które po prostu nudzą. Finałowa walka to już w ogóle wygląda jak wyjęta z kolejnej części Niezniszczalnych, z tym wyjątkiem, że zajmuje za dużo miejsca i wydaje się...
Powiem, że jestem w ciężkim szoku, z całą pewnością nie spodziewałam się tego, co dostałam w tej części.
Akcja zaczyna się od kontynuacji wątku Mimury i Yutaki. Kiedy już mają wyruszyć ze swoją misją uderzenia na Program, pojawiają się komplikacje, pojawia się Keita, który chce do nich dołączyć. Czy można mu zaufać? Czy pomoże bohaterom w ich misji, czy sprawy się skomplikują?
Naprawdę spodziewałam się wielu rzeczy, ale nie tego, co zaserwowali twórcy. Nie pomyślałam nawet, że właśnie w taki sposób może się wszystko rozegrać. Za to duży plus, bardzo lubię nieprzewidywalność. Działo się też dużo, w porównaniu do poprzedniego tomu wreszcie coś posunęło się do przodu. No i wreszcie zaczęło się… wiedziałam, że to będzie musiało prędzej czy później nastąpić – zaczynają ginąć bohaterowie, których lubię i którym kibicowałam od początku. Minus za to, że z kolei inni bohaterowie, co by się nie działo i ile kul nie śmigało, to wydają się być nieśmiertelni. Fajnie by było, jakby śmierć kluczowych bohaterów przyczyniała się do czegokolwiek, a tutaj, niestety, nie przyczyniła się do niczego. Za to mam straszny żal do autorów.
Trzy trupy w tej części. Na arenie pozostało siedemnastu uczniów. Program trwa dalej.
Powiem, że jestem w ciężkim szoku, z całą pewnością nie spodziewałam się tego, co dostałam w tej części.
Akcja zaczyna się od kontynuacji wątku Mimury i Yutaki. Kiedy już mają wyruszyć ze swoją misją uderzenia na Program, pojawiają się komplikacje, pojawia się Keita, który chce do nich dołączyć. Czy można mu zaufać? Czy pomoże bohaterom w ich misji, czy sprawy się...
Ten odcinek poświęcono Yutace i Shinji'emu. Zdecydowana większość historii to ich przygody. Dramatyzm wchodzi na wysokie obroty, napięcie rośnie, by zostać rozładowane na kilkunastu stronach pojedynków, które po prostu nudzą. Finałowa walka to już w ogóle wygląda jak wyjęta z kolejnej części Niezniszczalnych, z tym wyjątkiem, że zajmuje za dużo miejsca i wydaje się cholernie jednostronna. Epizod, poza efektownymi zgonami, wnosi niewiele do historii. Ot, kilku aktorów mniej na scenie, a wujek Kamon się dalej cieszy.
Ten odcinek poświęcono Yutace i Shinji'emu. Zdecydowana większość historii to ich przygody. Dramatyzm wchodzi na wysokie obroty, napięcie rośnie, by zostać rozładowane na kilkunastu stronach pojedynków, które po prostu nudzą. Finałowa walka to już w ogóle wygląda jak wyjęta z kolejnej części Niezniszczalnych, z tym wyjątkiem, że zajmuje za dużo miejsca i wydaje się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem, że jestem w ciężkim szoku, z całą pewnością nie spodziewałam się tego, co dostałam w tej części.
Akcja zaczyna się od kontynuacji wątku Mimury i Yutaki. Kiedy już mają wyruszyć ze swoją misją uderzenia na Program, pojawiają się komplikacje, pojawia się Keita, który chce do nich dołączyć. Czy można mu zaufać? Czy pomoże bohaterom w ich misji, czy sprawy się skomplikują?
Naprawdę spodziewałam się wielu rzeczy, ale nie tego, co zaserwowali twórcy. Nie pomyślałam nawet, że właśnie w taki sposób może się wszystko rozegrać. Za to duży plus, bardzo lubię nieprzewidywalność. Działo się też dużo, w porównaniu do poprzedniego tomu wreszcie coś posunęło się do przodu. No i wreszcie zaczęło się… wiedziałam, że to będzie musiało prędzej czy później nastąpić – zaczynają ginąć bohaterowie, których lubię i którym kibicowałam od początku. Minus za to, że z kolei inni bohaterowie, co by się nie działo i ile kul nie śmigało, to wydają się być nieśmiertelni. Fajnie by było, jakby śmierć kluczowych bohaterów przyczyniała się do czegokolwiek, a tutaj, niestety, nie przyczyniła się do niczego. Za to mam straszny żal do autorów.
Trzy trupy w tej części. Na arenie pozostało siedemnastu uczniów. Program trwa dalej.
Powiem, że jestem w ciężkim szoku, z całą pewnością nie spodziewałam się tego, co dostałam w tej części.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja zaczyna się od kontynuacji wątku Mimury i Yutaki. Kiedy już mają wyruszyć ze swoją misją uderzenia na Program, pojawiają się komplikacje, pojawia się Keita, który chce do nich dołączyć. Czy można mu zaufać? Czy pomoże bohaterom w ich misji, czy sprawy się...