Gdyby to był film, stałby na półce "kino moralnego niepokoju". Studium błędów i wypaczeń socjalizmu w wydaniu bałkańskim ukazane na przykładzie budowy portu nad Adriatykiem - przedsięwzięcia w stylu naszej Nowej Huty. Bohater to inżynier, początkowo pomysłowy wizjoner, który z czasem niczym konferansjer Danielak z "Wodzireja" F. Falka ześwinia się tak, że już bardziej nie można. Kobiety, alkohol i zawiedzione marzenia prowadzą go na dno, pełne wodorostów, szlamu i chorych form życia, z którymi wchodzi w dziwaczną symbiozę. Polecam.
Gdyby to był film, stałby na półce "kino moralnego niepokoju". Studium błędów i wypaczeń socjalizmu w wydaniu bałkańskim ukazane na przykładzie budowy portu nad Adriatykiem - przedsięwzięcia w stylu naszej Nowej Huty. Bohater to inżynier, początkowo pomysłowy wizjoner, który z czasem niczym konferansjer Danielak z "Wodzireja" F. Falka ześwinia się tak, że już bardziej nie...
Powieść kończy się tragicznie. Port nie zostanie zbudowany. Główny bohater prawie stracił zmysły. Autor przejmująco i pięknie opowiada, jak do tego doszło. Język powieści jest prosty ale zarazem dokładnie oddaje uczucia inżyniera. To solidna literatura.
Powieść kończy się tragicznie. Port nie zostanie zbudowany. Główny bohater prawie stracił zmysły. Autor przejmująco i pięknie opowiada, jak do tego doszło. Język powieści jest prosty ale zarazem dokładnie oddaje uczucia inżyniera. To solidna literatura.
Początek książki bardzo spokojny, wręcz nudny ale z ciekawymi smaczkami opisującymi czasy komuny oraz bałkańską mentalność i krajobrazy. Po przemęczeniu ponad połowy zaczyna się w końcu coś dziać. Niestety zakończenie jest marne. Nie rozumiem co autor miał na myśli.Nie rozumiem absolutnie co popchnęło głównego bohatera do zmarnowania sobie życia. Taka trochę filozoficzna.
Początek książki bardzo spokojny, wręcz nudny ale z ciekawymi smaczkami opisującymi czasy komuny oraz bałkańską mentalność i krajobrazy. Po przemęczeniu ponad połowy zaczyna się w końcu coś dziać. Niestety zakończenie jest marne. Nie rozumiem co autor miał na myśli.Nie rozumiem absolutnie co popchnęło głównego bohatera do zmarnowania sobie życia. Taka trochę filozoficzna.
Gdyby to był film, stałby na półce "kino moralnego niepokoju". Studium błędów i wypaczeń socjalizmu w wydaniu bałkańskim ukazane na przykładzie budowy portu nad Adriatykiem - przedsięwzięcia w stylu naszej Nowej Huty. Bohater to inżynier, początkowo pomysłowy wizjoner, który z czasem niczym konferansjer Danielak z "Wodzireja" F. Falka ześwinia się tak, że już bardziej nie można. Kobiety, alkohol i zawiedzione marzenia prowadzą go na dno, pełne wodorostów, szlamu i chorych form życia, z którymi wchodzi w dziwaczną symbiozę. Polecam.
Gdyby to był film, stałby na półce "kino moralnego niepokoju". Studium błędów i wypaczeń socjalizmu w wydaniu bałkańskim ukazane na przykładzie budowy portu nad Adriatykiem - przedsięwzięcia w stylu naszej Nowej Huty. Bohater to inżynier, początkowo pomysłowy wizjoner, który z czasem niczym konferansjer Danielak z "Wodzireja" F. Falka ześwinia się tak, że już bardziej nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść kończy się tragicznie. Port nie zostanie zbudowany. Główny bohater prawie stracił zmysły. Autor przejmująco i pięknie opowiada, jak do tego doszło. Język powieści jest prosty ale zarazem dokładnie oddaje uczucia inżyniera. To solidna literatura.
Powieść kończy się tragicznie. Port nie zostanie zbudowany. Główny bohater prawie stracił zmysły. Autor przejmująco i pięknie opowiada, jak do tego doszło. Język powieści jest prosty ale zarazem dokładnie oddaje uczucia inżyniera. To solidna literatura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki bardzo spokojny, wręcz nudny ale z ciekawymi smaczkami opisującymi czasy komuny oraz bałkańską mentalność i krajobrazy. Po przemęczeniu ponad połowy zaczyna się w końcu coś dziać. Niestety zakończenie jest marne. Nie rozumiem co autor miał na myśli.Nie rozumiem absolutnie co popchnęło głównego bohatera do zmarnowania sobie życia. Taka trochę filozoficzna.
Początek książki bardzo spokojny, wręcz nudny ale z ciekawymi smaczkami opisującymi czasy komuny oraz bałkańską mentalność i krajobrazy. Po przemęczeniu ponad połowy zaczyna się w końcu coś dziać. Niestety zakończenie jest marne. Nie rozumiem co autor miał na myśli.Nie rozumiem absolutnie co popchnęło głównego bohatera do zmarnowania sobie życia. Taka trochę filozoficzna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to