Moje życie polarnika

Okładka książki Moje życie polarnika
Marek Kamiński Wydawnictwo: Burda Publishing Polska literatura podróżnicza
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-06
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375967074
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Moje życie polarnika w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Moje życie polarnika i



Przeczytane 5793 Opinie 691 Oficjalne recenzje 481

Opinia społeczności książki  Moje życie polarnika i



Książki 3213 Opinie 1042

Oceny książki Moje życie polarnika

Średnia ocen
6,6 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1758
10

Na półkach: ,

Co nas w życiu kształtuje? Jak wydarzenia, podjęte decyzje, wychowanie wpływają na nasze życie? A tak naprawdę, kim jesteśmy od początku, jakie są nasze mocne i słabe strony, czy na drodze życia będziemy w stanie to odkryć?
Marek Kamiński opisuje w swojej książce wydarzenia, które go ukształtowały, sytuacje, które wymagały od niego nie jeden raz elastyczności, determinacji. Przedstawia nam swoją drogę do tego, kim się stał, co nim powodowało by wyruszyć na dwa bieguny i jeszcze zabrać na tę wyprawę Jaśka Melę - niepełnosprawnego chłopca.
Czytając tę książkę wyruszymy nie tylko w podróż fizycznie z jednego miejsca do drugiego, ale przede wszystkim przez meandry psychiki i wielu niewyjaśnionych pytań. Dlaczego?
„Człowiek wyrusza w podróż tak naprawdę nie w tym celu by odkryć świat, tylko by w świecie odnaleźć siebie.”

Co nas w życiu kształtuje? Jak wydarzenia, podjęte decyzje, wychowanie wpływają na nasze życie? A tak naprawdę, kim jesteśmy od początku, jakie są nasze mocne i słabe strony, czy na drodze życia będziemy w stanie to odkryć?
Marek Kamiński opisuje w swojej książce wydarzenia, które go ukształtowały, sytuacje, które wymagały od niego nie jeden raz elastyczności, determinacji....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

168 użytkowników ma tytuł Moje życie polarnika na półkach głównych
  • 109
  • 59
58 użytkowników ma tytuł Moje życie polarnika na półkach dodatkowych
  • 32
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Marek Kamiński
Marek Kamiński
polski polarnik, podróżnik, żeglarz, pisarz, fotograf, przedsiębiorca
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach Agata Włodarczyk
Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach
Agata Włodarczyk Przemek Bucharowski
Dla mnie ta książka jest fascynująca przede wszystkim dlatego, że zadaje bardzo trudne pytanie, o to czy można pogodzić bycie odpowiedzialnym właścicielem psa oraz nieskrępowane, trochę szalone podróżowanie. Czyli, upraszczając, czy rzeczywiscie trzeba wybierać miedzy posiadaniem psa, i podróżowaniem. Czyli - na ile naprawdę mozliwe jest podróżowanie z psem - w praktyce. I na to pytanie książka nie odpowiada jednoznacznie. To znaczy autorom udało się przeżyć wspaniałą podróż z psem, i można-by powiedzieć że jest to pochwała podróżowania z psem, że się da, że oczywiscie "bierzcie swoje psy i jedźcie przed siebie". Ale z samej opowieści wynika, ze było bardzo wiele sytuacji, które mogły się skończyć bardzo źle dla tego psa. Więc może raczej "weźcie psa i jedźcie, ale nie na żywioł jednak -najpierw przemyślcie warunki, i możliwości, żeby to było przemyślane i bezpieczne dla psa". I pewnie dlatego, ze wcale to nie jest takie proste, ani bezpieczne dla psa - nie ma własciwie prawie wcale książek podróżniczych o wyprawach z psem w NIEZNANE. Psy się gdzieś tam przewijają raczej w tle. Tym bardziej cieszę się kiedy taka książka zostanie napisana -i czytając ją można pomarzyć o wyprawach z własnym psem. Książka zawiera naprawdę przepiękne zdjęcia. I jej bohaterem jest wilczak - a wilczaki są bardzo interesujące
Patmol - awatar Patmol
ocenił na 8 6 lat temu
Powidoki Piotr Strzeżysz
Powidoki
Piotr Strzeżysz
Rower to tylko pretekst. Tylko środek transportu. Wydawałoby się bezładny opis wybranych podróży rowerowych Piotra. Polska, Hiszpania, Islandia, Anglia, Alaska, Kanada, USA, Indie … W środku pasja jazdy na rowerze, poznawania świata. Poszukiwanie siebie i sensu życia. Codzienny, niby zwykły kontakt z ludźmi – na dzień, na chwilę, a jakże przepiękny i unikalny. Obcowanie z przyrodą i zgoda na jej warunki. Unikalność chwili Tu i Teraz. Teksty. Przypominają mi „Biegunów” O. Tokarczuk. Niby luźno złożone rozdziały, a jednak tworzą spójną całość. Świetnie dobrane cytaty na początku rozdziałów, które dla mnie same w sobie stanowią już unikalną wartość. Niektóre z rozdziałów bardzo pouczające i wciągające np. te o Islandii, o trollach i elfach. Od opisów podróży od A do B, przez niezwykle wciągające historie, po wyjątkowe spotkania z ludźmi żyjącymi gdzieś na krańcach świata, żyjących swoim cudownym sposobem, poza zgiełkiem naszej zachodniej cywilizacji. I Piotr, który opowiada nam ich historie, przemycając bardzo głębokie pytania i wątpliwości dot. życia, jego sensu, celu, jakości. Uczestniczyłem ostatnio w II Dniach Rowerowych Pomorza Zachodniego. Jednym z piątki podróżników rowerowych, którzy opowiadali o swoich wyprawach, był Piotr. Wszyscy opowiadali o podróżach. Tylko Piotr opowiadał o ludziach. Trochę pogubiony, emocjonalny, ale jakże ludzki i autentyczny w przekazie. Pamiętam też jego słowa, z jeszcze innego spotkania, gdy opowiadał o Irańczykach: „Generalnie świat jest dobry. Ludzie są dobrzy. Tylko media tak inaczej ich nam przedstawiają”. Dziękuję Ci Piotrze :) Chętnie sięgnę po inne Twoje książki
Andrzej - awatar Andrzej
ocenił na 9 1 rok temu
Blondynka nad Gangesem Beata Pawlikowska
Blondynka nad Gangesem
Beata Pawlikowska
Odnosząc się jedynie do fabuły, można stwierdzić że książka była naprawdę ciekawa i miło się ją czytało, ale tylko do połowy. Potem autorka skupiała się jedynie na kursie medytacji na który uczęszczała i po przeczytaniu całości odnoszę wrażenie że to był główny wątek tej książki. Co prawda, sam kurs medytacji też wiązał się z wieloma perypetiami i zaskakującymi historiami, ale mimo wszystko jego opis był zbyt długi i zbyt dokładny. Niemniej jednak książkę jako całość na pewno można uznać za pozycję wciągającą i dostarczającą wiele ciekawostek z życia w Indiach! Niestety przeszkadzało mi także wiele aspektów stylistycznych. Po pierwsze miałam wrażenie, że autorka na siłę chciała wypełnić strony - co kilka kartek pojawiała się strona na której był jedynie jakiś bezsensowny cytat, który już przeczytało się wcześniej. Po co?!?! Po drugie autorka przytaczając rozmowy z mieszkańcami Indii, często niektóre słowa bądź zwroty pisała w języku angielskim, a następnie robiła przypisy i je tłumaczyła na język polski. Nie rozumiem sensu takiego zachowania, można się domyśleć że rozmowa odbywała się w języku innym niż polski skoro była to podróż zagraniczna. A po trzecie czasem odniosłam wrażenie że autorka już nie ma o czym pisać, bo co chwilę powtarzała te same zdania. Podsumowując, czytało się fajnie, ale troszkę rzeczy mnie irytowało a cała książka jakby była napisana z przymusu i równie dobrze mogła być o połowę krótsza, zawierając dokładnie te same informacje.
elizka_98 - awatar elizka_98
ocenił na 6 3 lata temu
Mikrowyprawy w wielkim mieście Łukasz Długowski
Mikrowyprawy w wielkim mieście
Łukasz Długowski
Naprawdę świetnie napisana i inspirująca książka. W początkowej części zawiera kilka przydatnych informacji, porad i wyjaśnień ogólnoorganizacyjnych. Główna część książki to zaś kolejne rozdziały opisujące tytułowe „mikrowyprawy” Autora w okolicach Krakowa, Wrocławia, Katowic, Łodzi, Poznania, Warszawy i Trójmiasta. Części poświęcone kolejnym miastom, oprócz rozdziałów z opisami wypraw, zawierają też ciekawe wywiady z psychologami i kognitywistami, wskazującymi na pozytywny wpływ obcowania z przyrodą i prospołecznej i „szytej na miarę człowieka” aranżacji przestrzeni publicznej na zdrowie psychiczne i fizyczne człowieka. Ładny jest literacki styl autora, dodający uroku prowadzonej narracji. Ciekawe jest wplatanie w wywód informacji naukowych – nie nachalnie jednak i nieformalnie, co pozwala nie zaburzać lekkiego tonu pracy i czyni wplecenia niemal niedostrzegalnymi. Komfort psychiczny czytającego podnosi też zabiega Autora polegający na stworzeniu wrażenia, że nie jest on bynajmniej profesjonalnym podróżnikiem – powtarza on na przykład często że czegoś mu się nie chciało robić, czegoś nie umiał, coś mu się nie udało, na coś był za słaby, na coś zabrakło mu pieniędzy. Z ogólnego biegu narracji, jeśli zaglądać niejako „pod jej powierzchnię”, wyłania się jednak obraz człowieka o ogromnym doświadczeniu i zdecydowanie wiedzącego, co robi. Moim zdaniem praca na swoim polu wybitna i odkrywcza – zdecydowanie warta przeczytania.
Bazyli Venosta - awatar Bazyli Venosta
oceniła na 9 3 lata temu
Sen powrotu Piotr Strzeżysz
Sen powrotu
Piotr Strzeżysz
Piotr jest znanym podróżnikiem, objeżdża wybrane trasy rowerem po świecie. Po ostatnich problemach zdrowotnych powinien odpocząć, ale coś mu podpowiada, aby jechał przed siebie. Tylko czy tak naprawdę chcę dokądkolwiek dojechać? Wystarczy, żeby jutro był dzień. Żeby świeciło słońce, żebym coś zjadł i znalazł spokojne, bezpieczne miejsce do spania. By przez moje ciepłe myśli świat przez chwilę stał się lepszy. Albo chociaż nie był gorszy. Tyle wystarczy z tego jechania. Choć może to i tak zbyt wiele. Autor opuszczony przez energię życiową, bez celów - zna tylko metę, do której chce dojechać, choć i tę ostatnią zmienia w ostateczności, by się upewnić w przekonaniu, że nie jest do niczego zobowiązany. Uważa, że ludzie nie potrafią żyć po prostu muszą stawiać sobie jakieś śmieszne cele, aby móc je potem realizować, a życie to mgnienie oka. Kto za sto lat będzie pamiętał o czyichś celach, o mniej lub bardziej poważnych pragnieniach, złudnych potrzebach? A ludzie mają mnóstwo potrzeb, cała współczesność to jedna wielka religia potrzeb rozbudzanych przez reklamy, kulturę masową i media. Człowiek miota się w tym wszystkim, bo dał się złapać w serwowany przez współczesną cywilizację koncept, że sensem jego życia jest zaspakajanie kolejnych zachcianek. Autor już wielokrotnie publikował relacje ze swoich podróży, czym wypracował sobie język pisarski, bogaty w słowa, przenośnie i porównania. Choć jest świetnym mówcą, jakkolwiek jego prezentacje słucha się jednym oddechem, niebanalne, śmieszne, treściwe i pełne przygody, to książka jest ich przeciwieństwem. Agata Kosmalska, Dookoła Świata
Aga - awatar Aga
oceniła na 7 2 lata temu
Archipelag znikających wysp Sergiusz Prokurat
Archipelag znikających wysp
Sergiusz Prokurat Piotr Śmieszek
Autorzy wiedzą o Indonezji dużo, dużo więcej niż Ja. Ale ksiązka wyszła im niestety w porywach przeciętna a niestety często kiepska. Chyba zabrakło nie kompetencji, a pomysłu i redakcji. W efekcie dostajemy trochę marnie napisanych części podróżniczych które w większości nic nie wnosiły (jakieś zupełnie bezsensu relacje rozmów z westernersami), a trochę jednak momentami zbyt płytkich mikroeseików. Część tych eseików była bardzo ciekawa, ale część dotycząca spraw o których mam jakieś pojęcie (a więc głównie tych z pogranicza historii i polityki) była pełna tak dużych uproszczeń, że trudno mi zaufać tym które dotyczyły tematów dla mnie nowych.

Dużym problem było dla mnie wyjątkowo drażniące skrzywienie ideologiczne. Jasne, jestem lewakiem, więc łatwo mnie striggerować. Ale autorzy momentami sączą jakiś zupełnie szaloną ideologię libertariańską, a wszystko na lewo od niej nazywają komunizmem. Fragmenty książki w których piszą o Sukarno, na poważnie, jako o komuniście bardziej już były nawet zabawne niż żenujące. Rozdział o indonezyjskich kobietach, chociaż pełen banalnych ale często trafnych obserwacji jako całość jest głęboko i niesmacznie seksistowski. Zarazem plus za fajny rozdział o odpowiedzialnej turystyce - zupełnie niewspółgra z siermiężnym konserwatyzmem innych części. Podobnie fajne i empatyczne, to tak rzadkie w dzisiejszych czasach, pisanie o Islamie.

Z drugiej strony nie jestem docelowym odbiorcą tej książki. Indonezję trochę znam. Jak się indonezji nie zna, nie zauważy się wpadek merytorycznych, a zafascynuje się tym krajem. Ale lepiej w tej roli spełnia się "indonezja etc." E.Pisani.

Tomek Kobyliński - awatar Tomek Kobyliński
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Wilki Adam Wajrak
Wilki
Adam Wajrak
„To była największa przygoda mojego życia. Chciałbym, żeby się powtórzyła” – tymi słowami Adam Wajrak otwiera swoją niezwykłą opowieść o wilkach i już od pierwszej strony wiemy, że nie mamy do czynienia z suchym podręcznikiem. To fascynująca relacja człowieka, który niemalże mieszka z tymi drapieżnikami w sercu Puszczy Białowieskiej. Oczami tropiciela Jako czytelnik i osoba, która sama zajmuje się tropieniem drapieżników (choć w moim przypadku są to szczupaki), odnalazłem w tej książce pewnego rodzaju lustrzane odbicie własnych pasji. Wajrak nie tylko opisuje wilki, on prowadzi nas swoimi śladami przez puszczę, dzieląc się osobistymi wspomnieniami – od pierwszego spotkania z wilkiem, po wyprawy na nartach z żoną i psem. Spotkanie oko w oko Autor nie koloryzuje rzeczywistości. Opisuje momenty mrożące krew w żyłach, jak ten, gdy ogromny basior skoczył mu na klatkę piersiową, a potem stanowczo chwycił jego dłoń w zęby, patrząc mu prosto w oczy. To opowieść o budowaniu relacji opartej na wzajemnym szacunku i próbie sił. Walka z mitami Książka jest ważnym głosem w dyskusji o roli wilka w polskiej przyrodzie. Wajrak brutalnie rozprawia się z ludowymi podaniami o „złym wilku”. Pokazuje, że to wilk boi się człowieka i że w starciu tych dwóch gatunków, to my bywamy tą gorszą stroną. Autor porusza też tematy trudne i krwawe, opisując okrucieństwo, jakiego ludzie dopuszczali się wobec tych zwierząt, dlatego sam ostrzega wrażliwszych czytelników przed niektórymi fragmentami. Ciekawostki z głębi lasu Z lektury dowiemy się wielu unikalnych rzeczy – choćby o tajemniczym urządzeniu zwanym fladrą. To prosta linka z kolorowymi szmatkami, która dla wilka stanowi barierę nie do przejścia, mimo że nikt do końca nie wie, dlaczego budzi w nich taki lęk. Dlaczego warto przeczytać? Brak nudnych statystyk. Książkę czyta się jak najlepszą powieść przygodową. Ogromna wartość edukacyjna. Uczy empatii i zrozumienia natury. Narracja: Styl „kumpla przy ognisku” sprawia, że przez lekturę się płynie. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że las to dom inteligentnych i skomplikowanych istot, które zasługują na nasz szacunek.
Marek Malman - awatar Marek Malman
ocenił na 8 26 dni temu

Cytaty z książki Moje życie polarnika

Więcej
Marek Kamiński Moje życie polarnika Zobacz więcej
Marek Kamiński Moje życie polarnika Zobacz więcej
Marek Kamiński Moje życie polarnika Zobacz więcej
Więcej