Miłość po sąsiedzku

Okładka książki Miłość po sąsiedzku
Belle Aurora Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Friend-Zoned (tom 2) literatura obyczajowa, romans
354 str. 5 godz. 54 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Friend-Zoned (tom 2)
Data wydania:
2026-04-09
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-15
Data 1. wydania:
2013-06-26
Liczba stron:
354
Czas czytania
5 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384186039
Tłumacz:
Iga Wiśniewska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość po sąsiedzku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miłość po sąsiedzku



książek na półce przeczytane 1420 napisanych opinii 924

Oceny książki Miłość po sąsiedzku

Średnia ocen
7,5 / 10
1079 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1863
1748

Na półkach:

💙„Miłość po sąsiedzku” to drugi tom znakomitej serii w której głównym motywem jest przyjaźń pomiędzy bohaterami,którzy nie potrafią przyznać się do swoich uczuć. Zaczynają być przyjaciółmi z wyboru,a los płata im figle, pokazując że to coś więcej niźli sami by chcieli.

💙To lekka i zabawna opowieść udowadniająca,że często coś nie planowanego podąża w zupełnie innym kierunku niż myśleliśmy. Bliskość,pomoc i ujawnienie swojej przeszłości oraz traum zaczyna być początkiem relacji o której się marzyło i która zarazem przeraża. Swoją niedoskonałość oraz brak wzorców zaczyna wyniszczać. Wtedy podejmowane są nieprzewidywalne decyzje,które ranią.
💙Muszę wspomnieć o motywie trudnego rodzicielstwie oraz staraniach,które nie zawsze idą zgodne z planem.To powoduje, że bliskość staje się niewystarczająca i jest początkiem kłopotów.Ten temat bardzo porusza i zrozumieją go osoby,które się z tym zmagali bądź zmagają🥹

💙 „Miłość po sąsiedzku” to cudna historia o uczuciu zrodzonej przez namiętność a później przez bliskie mieszkanie obok siebie.Idealna opowieść dla osób szukających dowodów,że nie warto walczyć z uczuciem,która jest bliżej niż się myśli.
💙Czytajcie-polecam📖

💙„Miłość po sąsiedzku” to drugi tom znakomitej serii w której głównym motywem jest przyjaźń pomiędzy bohaterami,którzy nie potrafią przyznać się do swoich uczuć. Zaczynają być przyjaciółmi z wyboru,a los płata im figle, pokazując że to coś więcej niźli sami by chcieli.

💙To lekka i zabawna opowieść udowadniająca,że często coś nie planowanego podąża w zupełnie innym kierunku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1909 użytkowników ma tytuł Miłość po sąsiedzku na półkach głównych
  • 1 377
  • 515
  • 17
293 użytkowników ma tytuł Miłość po sąsiedzku na półkach dodatkowych
  • 97
  • 63
  • 53
  • 24
  • 20
  • 19
  • 17

Inne książki autora

Belle Aurora
Belle Aurora
Belle Aurora pochodzi z Australii, urodziła się w rodzinie chorwackich imigrantów. Od małego uwielbiała czytać, a pewnego nudnego lata odkryła w sobie także miłość do romansów. Jej rodzina - głośna i niesforna - wykształciła w niej upodobanie do dramatyzmu i humoru. Belle nigdy nie sądziła, że zostanie pisarką. Taki prospekt do niedawna w ogóle jej nie interesował, aż pewnego dnia napisała słowa "Rozdział pierwszy" i zakochała się w słowach, pisaniu i akcie tworzenia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hold You Close Corinne Michaels
Hold You Close
Corinne Michaels Melanie Harlow
„Hold You Close” – Corinne Michaels, Melanie Harlow O jezusieńki… co to była za książka! Powiem wam szczerze – podobała mi się, ale jednocześnie byłam wkurzona głównymi bohaterami… Sama nie wiem, co o tym do końca myśleć. To nie tak, że książka była zła – bo porusza naprawdę ważny temat: dawania drugiej szansy. Historia była ciekawa i ogólnie dobrze poprowadzona, ale ci główni bohaterowie… no po prostu mnie drażnili. Głównie przez to, że nie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać! No dobra, pod koniec coś tam zaczęli, ale dla mnie to było za mało. Czytałam i dosłownie się wściekałam na ich zachowanie. A może właśnie o to chodziło – żeby wywołać emocje? Może to ja mam tak przez moją kochaną mamę, która od dzieciństwa tłukła mi do głowy, że normalni ludzie rozmawiają ze sobą, i że rozmowa – zarówno w życiu, jak i w związku – to fundament każdej relacji. No ale to ja, a bohaterowie swoje… Cóż. Książka opowiada historię London i Iana, którzy – przez splot tragicznych wydarzeń – mimo wzajemnej niechęci, muszą zawrzeć rozejm. Łączy ich jedno: są rodzicami chrzestnymi trójki dzieci siostry Iana. Gdy życie wywraca się im do góry nogami, muszą wspólnie zająć się wychowaniem dzieci, pogodzić się z niewyobrażalną stratą i zmierzyć się z rodzącym się między nimi pożądaniem. Polecam? Tak – ale ludziom o stalowych nerwach! Jeśli irytujące, emocjonalnie niedostępne postacie potrafią wyprowadzić cię z równowagi, przygotuj się na rollercoaster. Ta książka wciąga, wzrusza i wkurza – wszystko naraz.
Sandra Małasiewicz - awatar Sandra Małasiewicz
ocenił na 7 9 miesięcy temu
River Samantha Towle
River
Samantha Towle
„Ma oczy kogoś, kto przeżył coś strasznego. Jakby widział rzeczy, których nikt nie powinien oglądać” „River” Samanty Towle to książka, która DOSŁOWNIE po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów złamała mi serce. Dawno nie trafiłam na romans z tak dużą ilością bólu i cierpienie. Zarówno tytułowy River jak i Carri to osoby, które zostały bardzo doświadczone przez życie, a raczej przez ludzi, którym ufali.  Czytając tę powieść, robiłam sobie przerwy, bo dziwnie się czułam, uśmiechając się do dialogów głównych bohaterów. Z jednej strony mamy dwie osoby, które muszą nauczyć się żyć ze swoją przeszłością, a z drugiej ludzi, którzy jak nikt zasłużyli na szczęście😭.   River to typowy gburek o ciętym języku, za to Carri to cudowna kobieta o złotym sercu, która bez słów rozumie, przez co mógł przejść mężczyzna. Ich relacja zaczyna się od przyjaźni, a może i nie bo postać głównego bohatera jest dość specyficzna. Czy połączyć ich coś więcej?  Na początku myślałam, że autorka szybko wrzuci tę dwójkę w miłosny wir, na szczęście dała czas tej relacji, okraszając ją różnymi zwrotami akcji. Zakończenie to emocjonalny kalejdoskop ! Kompletnie nie spodziewałam się takiej końcówki. Gdyby nie to, że książka należy do Agi, rzuciłabym nią o ścianę, tak się wystraszyłam 🙈. Czy River i Carri żyli długo i szczęśliwie? Koniecznie musicie przekonać się sami👀. Jeśli lubicie motyw grumpy-sunshine, slow burn, friends to lovers to ta książka będzie dla was, ale ostrzegam w tej historii, są poruszane bardzo, bardzo trudne tematy🥲.  Każda chwila spędzona z tą książką była warta tych wszystkich emocji, które mi dostarczyła ta historia. Jestem przekonana, że na długo zostanie w mojej pamięci 🥺.    
papierowa - awatar papierowa
oceniła na 10 1 rok temu
Słodkie szaleństwo Belle Aurora
Słodkie szaleństwo
Belle Aurora
Jeżeli znacie dwa poprzednie tomy serii Friend-Zoned, to koniecznie musicie poznać historię Maxa i Heleny. I od razu ostrzegam – nie jest to historia słodka, jak sugeruje tytuł. To mieszanka humoru, emocji i iskier, które latają na kilometr. Główni bohaterowie to Max i Helena. Maxa znacie już z poprzednich tomów – brat Nika, niesamowity flirciarz, który za nic w świecie nie szuka poważnego związku. Natomiast Helena? Duża niewiadoma – wcześniej były o niej tylko wzmianki, więc poznanie jej od podstaw to prawdziwa przyjemność. Helena przeprowadza się do Nowego Jorku i zaczyna pracę jako fizjoterapeutka. I tu wchodzi CeCe, córka Maxa, która po tragicznym wypadku w dzieciństwie porusza się na wózku. To właśnie przez treningi z CeCe zaczyna się ta historia – pełna przypadków, emocji i… emocjonalnych fajerwerków. Nie zdradzę więcej, bo zepsułoby to Wam całą frajdę z odkrywania fabuły. Max? Flirciarz z przeszłością, który raz już został skrzywdzony. Nie szuka miłości, chce dobrej zabawy. Ale chemia między nim a Heleną jest tak gęsta, że obydwoje decydują się dać sobie szansę… na zabawę. Miłość? Ta wylatuje na nich jak królik z kapelusza – kompletnie nieplanowana, ale za to mega ekscytująca. A Helena… cóż, jeśli pamiętacie Nat, to już wiecie, czego się spodziewać. Wulkan energii, odważna, bezpośrednia – niedaleko pada jabłko od jabłoni. Uwielbiam ją! Z nią można i w tango, i w bój. Chociaż przy Maxie czasem powinna była włączyć tryb asertywności na najwyższym poziomie i kazać mu przepraszać na kolanach przez tydzień… albo dwa. Tak jak w pierwszych dwóch tomach, i tutaj nie mogło zabraknąć całej zwariowanej paczki przyjaciół, którą poznaliśmy wcześniej. Belle Aurora zasługuje na ogromnego plusa za pokazanie, jak pięknie działają więzy przyjaźni i rodziny. Pomimo że każdy tom skupia się na innych bohaterach, cała ekipa przewija się przez wszystkie części i sprawia, że czujesz się, jakbyś była częścią tej paczki. Maxa polubiłam od pierwszych tomów. Zagubiony, bojący się zaangażowania facet, który jest jednocześnie najlepszym przyjacielem – jeden z tych bohaterów, z którym można konie kraść. Choć przyznam, że momentami miałam ochotę trzasnąć go w łeb – co powiedział Helenie, ci, którzy czytali, wiedzą. Rozumiem emocje, ale serio, czasem trzeba myśleć! Helena natomiast… cóż, petarda pełną parą. Zaangażowana, silna, odważna i absolutnie niezależna. Uwielbiam ją i jej podejście do życia – daje z siebie wszystko, wchodzi w każdą sytuację cała i to jest w niej cudowne. Mam wrażenie, że ten tom jest najbardziej spokojny ze wszystkich, ale spokojny nie znaczy nudny. Momentami płakałam ze śmiechu, momentami serce mi się ściskało. Belle Aurora porusza trudne tematy – żal, strach, przyjaźń, miłość – ale robi to w tak lekki i naturalny sposób, że czytasz książkę jednym tchem. To idealna lektura na ciepły letni dzień lub wieczór pod kocem. Wciąga, rozbawia, wzrusza i zostawia Cię z uczuciem, że świat jest trochę piękniejszy, bo są w nim ludzie, którzy kochają i wspierają się nawzajem. Podsumowując: słodkie szaleństwo z ręką na sercu polecam, a całą serię? Bez dwóch zdań! I przyznam szczerze – mam cichą nadzieję, że autorka kiedyś napisze historię Loli i Tricka, bo czuję, że to będzie coś absolutnie wyjątkowego.
Gypsy_Girl_Recenzuje - awatar Gypsy_Girl_Recenzuje
ocenił na 10 4 dni temu
Prawnicy Lilianna Garden
Prawnicy
Lilianna Garden
"Prawnicy" Lilianny Garden swoje musieli odczekać nim zabrałam się za czytanie. A kiedy już zaczęłam pojawiły się pilniejsze tytuły (wiecie, blogerskiej zobowiązania) i musiały znowu swoje odleżeć. Jednak kiedy się za nich ostatecznie zabrałam przeczytałam bardzo szybko. Nie miałam sprecyzowanych oczekiwań, chciałam poznać twórczość koleżanki z grupy literackiej, tym bardziej iż opowiadanie Lilianny (co prawda fantastyczne, ale jednak jej autorstwa) bardzo przypadło mi do gustu, no i słyszałam na temat "Prawników" dużo dobrego. Sama chciałam się przekonać czy i mnie przypadnie ta historia do gustu. "Pierwszy raz od dwunastu lat odczuwała narastającą panikę, przeczuwając, że wszystkie te starania, by odzyskać spokój i własne życie, powoli rozpadają się jak domek z kart." *** No dobra, będę szczera. Początkowo myślałam, że to będzie historia jakich wiele: ona zaczyna pracę w wymarzonym miejscu, on jest jej szefem, po początkowych niechęciach względem siebie zakochują się w sobie. Po drodze zaś mają różne perypetie prowadzące do szczęśliwego końca. Pomyliłam się. Z czego niezmiernie się cieszę. "Prawnicy" byli może trochę przewidywalni (ale nie czarujmy się, która fabuła nie jest w pewnym stopniu do przewidzenia), ale tym co mnie najbardziej w tej historii urzekło to osobowości i historia bohaterów. Na początku przytrzymał moją uwagę wątek trudnej sprawy, która ostro dawała w kość ekipie Matthew, bo kryminały to coś co bardzo lubię i chętnie czytam, ale potem zakochałam się w postaciach. Nie tylko w tych głównych, ale i w Drew, Elliocie, nawet Katie wzbudziła moją sympatię. Z pewnością tego czego nie można powiedzieć o postaciach stworzonych przez Liliannę, to to, że są papierowe. To pełnokrwiste i pełnowymiarowe postacie. Z wadami, zaletami, przeszłością, której poznawanie skupia uwagę czytelnika. Ich spójność psychologiczna i fakt, że możemy się z nimi identyfikować sprawia, że tym bardziej stają się nam bliżsi. *** Relacje rodzinne to niesamowicie skomplikowana sprawa, a zarazem doskonały materiał. To jeden z moich ulubionych motywów w powieściach i jeśli podobnie jak ja skupiacie na nim uwagę, jego szeroka gama w "Prawnikach" powinna Was usatysfakcjonować. Mnie usatysfakcjonowała wręcz niesamowicie. Sam wątek prawniczego świata stanowi miejsce akcji i punkt wypadowy, a autorka przedstawiła go w wystarczającym stopniu, by należycie przedstawić grunt. Różne sprawy, z którymi spotykają się bohaterowie dodają smaczku i jednocześnie pokazują jak różnorodne sprawy otrzymują przedstawiciele tego fachu. "(...) gdy się kocha, robi się rzeczy, o których nigdy byś nie pomyślał, że jesteś do nich zdolny." Podobał mi się także sposób w jaki autorka poprowadziła relację Matta i Cordelii i to, że choć byli głównymi postaciami ich historia nie przesłoniła tych dotyczących innych bohaterów, łącząc się w przemyślaną i spójną całość. Żeby jednak nie było, że tylko o ochy i achy;). Czasem czytanie opisów mi się dłużyło, ale na wypadek gdyby miało umknąć mi w nich coś istotnego nie poddawałam się. Krótkie rozdziały (oj, bardzo lubię), podrzucane sekrety do ujawnienia i wątek kryminalny (no jednak miałam go cały czas na uwadze, nie mogłam inaczej) trzymały mnie przy "Prawnikach" do samego końca i z przyjemnością dołączam do chóru głosów nawołujących: chcemy "Prawników 2"! I te cytaty na początku każdego rozdziału... No pychota. Za każdym razem zastanawiałam się w jaki sposób przekładają się na to, co będzie mnie czekać na kolejnych stronach. Lubicie takie smaczki? *** "Każdy ma swoje bagno, w którym prędzej czy później się znajdzie i albo ugrzęźnie w nim na amen, albo postara się z niego wydostać, nawet ociekając gównem." *** Zbliżając się ku końcowi tej opinii... Gdyby ktoś z Was zapytał mnie dlaczego polecam "Prawników" (bo z całego serca polecam) powiedziałabym, że dla bohaterów. Można stworzyć ciekawą historię, ale moim zdaniem to bohaterowie są jej filarami. A dobrze skonstruowani bohaterowie, mocno osadzeni w swoim świecie, charakterni i realni kradnący serca czytelników kradną całe show. Lilianna Garden wie jak wykreować postaci, które zapamięta się na długo.
StrefaBooki - awatar StrefaBooki
ocenił na 8 4 lata temu
Dziewczyna, którą znał Tracey Garvis-Graves
Dziewczyna, którą znał
Tracey Garvis-Graves
Annika i Jonathan poznali się w studenckim klubie szachowym. Sięgając po tę książkę wiedziałam, że rozdziały są pomieszane w czasie więc najpierw przeczytałam to, co było 10 lat temu, a później to co działo się współcześnie. Zdecydowanie tak bardziej historia do mnie przemawia. Muszę zgodzić się z niektórymi opiniami, które mówią że w sumie ta książka jest o niczym. Mamy dziewczynę (nie zdjagnozowaną), którą autorka pokazała jako nie przystosowaną do życia. Oraz chłopaka, który chce się nią chwalić (bo jest ładna) i który niby ją rozumie a jednak oczekuje że przestanie taka być. Ich zbliżenia.... no dla mnie to było po prostu smutne. Powód rozstania dla mnie zrozumiały natomiast nie rozumiem, ani zachowania matki, ani Jonathana. Tu powinien wkroczyć lekarz. Nie chowa się głowy w piasek w takich sytuacjach i nie oczekuje tego, czego oczekiwał "ukochany". Gdzieś w opiniach było jaki to Jonathan był cudowny i wspaniały. Nie uważam tak. Jego postępowanie, oczekiwania, słowa niejednokrotnie raniły by kogoś kto odczuwa emocje i odbiera otoczenie w taki sam sposób jak on sam. Jednak autorka tak przedstawiła bohaterkę że ta niemal przepraszała że żyje. Jego ostatni telefon - też bym nie oddzwoniła. Kobieta "pomiędzy" - no w du.ę bym kopnęła. Cała historia nie jest taka zła, bo wciąga i ja nie mogłam się doczekać aby się dowiedzieć jak to się potoczy mimo, że sporo rzeczy mnie drażniło. Zakończenie jednak mnie nieco rozczarowało. Annika przeszła samą siebie ale zabrakło mi pov Jonathana z tego co czuł. Jak wszystko odbierał. A rysunek? Wgmnie zepsuł wszystko....
Whitecoffe - awatar Whitecoffe
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Miłość po sąsiedzku

Więcej
Belle Aurora Miłość po sąsiedzku Zobacz więcej
Belle Aurora Miłość po sąsiedzku Zobacz więcej
Belle Aurora Miłość po sąsiedzku Zobacz więcej
Więcej