Mężowie

Okładka książki Mężowie
Holly Gramazio Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura obyczajowa, romans
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Husbands
Data wydania:
2025-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2025-05-21
Data 1. wydania:
2024-04-02
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308086018
Tłumacz:
Łukasz Małecki
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mężowie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mężowie



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Mężowie

Średnia ocen
6,9 / 10
183 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
275
37

Na półkach:

Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, a historia naprawdę mnie wciągnęła. Bardzo dobrze, lekko mi się to czytało, jednak tylko do czasu.
Bohaterka, singielka Lauren, nagle zastaje w domu Michaela, który twierdzi, że jest jej mężem. Okazuje się że zszedł ze strychu, a kiedy tam znów po coś poszedł, zniknął, a na jego miejsce pojawił się kolejny mąż. Od tego momentu Lauren toleruje kolejnych mężów raz dłużej raz krócej, w zależności od tego na ile odpowiadają jej oczekiwaniom. Jak jest coś nie tak, wysyła ich na strych. Cały czas próbuje jednocześnie dociec o co w tym wszystkim chodzi.
Przez grubo ponad sto stron lektura jest zabawna, lekka, a jednocześnie skłaniająca do refleksji nad tym jak nasze pozornie błahe decyzje wpływają na nasze życie. Bo co by było gdybym poszła do innej szkoły, na inne studia, pojechałabym na inne wczasy? Może teraz byłabym zupełnie inną osobą, w innym mieście z innym mężem?
Z czasem jednak historia robi się trochę nużąca. Lauren wpada w taki ciąg zmiany mężów, że robi się to już zwyczajnie płytkie, nudne, absurdalne a nawet niesmaczne. Dziewczyna przebiera, grymasi, wybrzydza, marudzi i zmienia gości częściej niż rękawiczki. W końcu zaczyna się zachowywać jak kompletna idiotka, ja się wkurzam na nią i na książkę, aż przychodzi olśnienie - przecież każdy na jej miejscu byłby bliski obłędu! Ponad dwustu chłopów w ciągu roku? I końca nie widać. Nic dziwnego, że dziewczę czuje się zmęczone, wyczerpane i podejmuje jakieś desperackie i nieracjonalne kroki, aby zakończyć to błędne koło...
Muszę przyznać, że końcówka całkiem mi się podobała i ogólnie książkę oceniam pozytywnie.

Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, a historia naprawdę mnie wciągnęła. Bardzo dobrze, lekko mi się to czytało, jednak tylko do czasu.
Bohaterka, singielka Lauren, nagle zastaje w domu Michaela, który twierdzi, że jest jej mężem. Okazuje się że zszedł ze strychu, a kiedy tam znów po coś poszedł, zniknął, a na jego miejsce pojawił się kolejny mąż. Od tego momentu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

498 użytkowników ma tytuł Mężowie na półkach głównych
  • 295
  • 199
  • 4
73 użytkowników ma tytuł Mężowie na półkach dodatkowych
  • 36
  • 20
  • 5
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Mężowie

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawdziwi Amerykanie Rachel Khong
Prawdziwi Amerykanie
Rachel Khong
Tytuł tej powieści jest bardzo zwodniczy. Jej akcja toczy się bowiem w środowisku, w którym przeważają tzw. nowi Amerykanie, w pierwszym, drugim, trzecim pokoleniu, wychodźcy z krajów uważanych za Trzeci Świat. Z trudem odnajdują się oni w społeczeństwie amerykańskim, gdzie pieniądze i władza wciąż leżą w rękach białych anglosaskich mężczyzn. Przebić się nie jest łatwo i wymaga to wielu kompromisów, czasem bardzo daleko idących. "Kariera" May, jej córki Lily, męża Charliego, wnuka Nicka.... jak to nazwać karierą? Ile trzeba poświęcić i jak nagiąć kręgosłup, by po prostu utrzymać się na powierzchni? Z punktu widzenia człowieka "z innej sfery" szanse w tej kapitalistycznej dżungli są naprawdę niewielkie. I nie ma tu znaczenia wiedza, inteligencja, innowacyjność. Potrzebny jest przysłowiowy łut szczęścia. Wymowa powieści jest mało optymistyczna. Obraz Chin Ludowych z czasów Mao zatarł się już w naszej pamięci i bardzo dobrze, że został przypomniany. Podobnie jak sposoby, których imali się uciekinierzy do amerykańskiego raju, oraz bariery, jakie musieli pokonać. Ale nie mniej ważny jest temat barier międzyludzkich, niemożności porozumienia się, zrozumienia sytuacji swoich bliskich, wybaczenia ich błędów. Dlaczego Lily nie ma kontaktu z matką, z mężem, z teściami, z synem; dlaczego Nick tak źle dogaduje się ze swoimi kolejnymi dziewczynami; dlaczego tak łatwo zerwać przyjaźń i tak trudno utrzymać? Jak wiele znaczy odpowiedni wygląd i odpowiednie nazwisko. by choćby skończyć studia czy znaleźć sensowna pracę? Powieść ukazuje przekrojowo życie w Ameryce na przestrzeni wielu lat, w różnych środowiskach, bardzo odmiennie od tego, co możemy zobaczyć w amerykańskich filmach. Może i z przegięciem, ale bez retuszu. Warto przeczytać! Polecam!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 8 4 dni temu
Czas zatrzymany Maja Lunde
Czas zatrzymany
Maja Lunde
Maja Lunde, autorka tetralogii klimatycznej, która bardzo mi się podobała, pozostaje w problematyce ekologicznej i konfrontuje czytelników z odwiecznym marzeniem ludzkości- zatrzymaniem upływającego czasu. Bo czyż nie wzdychamy czasami: Ależ ten czas leci? Czyż nie robimy wszystkiego, co się da, aby go oszukać? Konsekwencją tykających zegarów i zmieniających się kartek kalendarza jest przecież starzenie się i w efekcie śmierć, a tej się boimy. „Czas zatrzymany”to opowieść o świecie, w którym nagle przestał płynąć czas człowieka. W naturze wszystkie procesy przebiegają normalnie, ale ludzie przestali się rodzić i umierać. Choroby nie postępują, dzieci w łonach matek nie rozwijają się, nie rosną nawet włosy i paznokcie. Nie trzeba jeść, pić, ani spać, bo ludzkie organizmy nie potrzebują energii. Po początkowej euforii (szczególnie wśród tych, którzy czuli śmierć na karku), świat pogrąża się w chaosie. Giełdy pikują, zakłady pogrzebowe świecą pustkami, a w szpitalach obserwuje się trwanie tych, którzy powinni być martwi. Na tym tle Lunde przedstawia kilkoro bohaterów, mierzących się z zastojem świata: terminalnie chorą fotografkę Jenny, pasjonata ogrodnictwa Ottona, uzależnioną od sportów ekstremalnych Ellen, Jacoba i Lisę oczekujących narodzin pierwszego dziecka i innych. Okazuje się, że zatrzymany czas dla każdego z nich jest koszmarem, a marzenie o powrocie do czasów, gdy ludzie umierali jest bardzo silne. Do tego stopnia, że lansuje się modę na siwiznę, a młodzi chłopcy marzą o stosunkach ze staruszkami. Autorka formułuje tu tezę, że anomalie czasu są karą dla ludzi za brak szacunku dla świata natury, za ludzką pychę, która każe nam konsumować, nie oglądając się na szkody, jakie czynimy na ziemi. Natura wyrzuca więc człowieka poza nawias, odbiera mu linearnie biegnący czas. Surowa to kara, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się inaczej. Ludzkość zawieszona w czasie miota się między udręką a nadzieją, a śmierć, choć do tej pory przerażająca, okazuje się być nieosiągalnym marzeniem. Podobała mi się ta powieść ze względu na jej nietuzinkowość i świeżość. Fabuła prowokuje do rozmyślań o charakterze filozoficznym, a historie bohaterów zaskakują.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 8 13 dni temu
Jedyna córka Guadalupe Nettel
Jedyna córka
Guadalupe Nettel
https://klubczulejczytelniczki.pl/jedyna-corka-guadalupe-nettel/ "Próbując być szczęśliwi, ludzie skaczą w dół ku własnemu cierpieniu." --- Meksyk. Laura, Alina i Doris - trzy różne kobiety, które łączy jedno: rozterki dotyczące macierzyństwa. I... To chyba tyle, co chciałabym Wam powiedzieć na temat fabuły tej książki, mając nadzieję, że przekonam Was do sięgnięcia po nią tylko na bazie moich emocji. --- A emocje miałam ogromne. "Jedyna córka" (10/10) to książka, która trafiła w takie zakamarki mojego serca, o których chyba zapomniałam, że istnieją. Nie ma wielu stron, ale ma ogrom treści. Dla mnie to historia o miłości. Do dziecka, do przyjaciółki, do siebie. Ale to właśnie wątek dziecka tak mną wstrząsnął. Nie powiem, dlaczego, bo to byłby ogromny spojler, ale uwierzcie mi - to wątek, który porusza. Mnie poruszył z bardzo osobistych względów: widziałam w nim część (nie dosłownie) swojego życia, zobaczyłam, jakie emocje mogły towarzyszyć moim rodzicom. Ostatnie 1/3 książki przepłakałam tak, że nie mogłam długo dojść do siebie. A dla mnie to najlepszy wyznacznik, czy książka jest moja, czy nie. Czy będzie Wasza? Nie wiem. Bardzo bym chciała. Bo oprócz tych emocji, mamy tu wyraziste postaci (bardzo podoba mi się narracja Laury, z którą dość mocno utożsamiałam się pod niektórymi względami), opowieść o depresji, o meksykańskim społeczeństwie. Nie twierdzę, że to idealna książka. Nie do końca wiem, po co był końcowy wątek między głównymi bohaterkami, ale wiecie co? Książka nie musi być idealna, żeby trafiła prosto w serce ❤️ "Jedyną córkę" poznałam dzięki @klubczulejczytelniczki , za co będę klubowi i @aleksmakulska wdzięczna do końca życia 🥹❤️ A Was zachęcam do przeczytania. Może akurat to będzie TA książka ❤️ https://klubczulejczytelniczki.pl/
OstatniaKropka - awatar OstatniaKropka
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Lista podejrzanych spraw Jennie Godfrey
Lista podejrzanych spraw
Jennie Godfrey
Książkę czytałam z wielką ciekawością, gdyż ma taki ciekawy charakter opowieści. Niby nie uprzedza nas o konkretnych wydarzeniach, ale coś tam insynuuje, coś zaznacza, żeby czytelnik czytał ją z uwagą i zaczął się zastanawiać kiedy i co się takiego wydarzy. Dreszczyk niepokoju krąży w nas od początku do końca i to ze strony młodej dziewczyny, która pół żartem pół serio zaznacza, że coś czyha w pobliżu i nie mają jak się przed tym ustrzec. To wkraczająca w wiek nastoletni dziewczyna, która jest na tyle ciekawa świata i płochliwa jednocześnie, że postanowiła obserwować każdego, kto według niej i jej przyjaciółki mógłby być podejrzanym. To sprawa powiązana z innymi, gdyż jej rodzina boryka się z pewnymi problemami i tak naprawdę główna bohaterka nie chce się wyprowadzać z miejsca, gdzie u boku przyjaciółki stworzyła sobie nowy jakby bardziej poukładany dom. To ona daje jej pewność siebie, by kroczyć drogą poszukiwania sekretów, lecz tak naprawdę o ile chciały odkryć sto procent tajemniczych osób, przekonały się, że co dom i osoba, to mają jeszcze inne, prywatnie prywatne życie. ,,Gdy nikt nie patrzył, wymykał się bez żadnego wyjaśnienia i znikał w uliczce na tyłach domu." Tak w sumie po tej lekturze już rozumiem dlaczego dzieci potrafią mi zadawać randamowe pytania i to w sytuacji, która w ogóle nie ma powiązania z tematem o którzy rzekomo nie pytają, tylko przypadkiem nasuwają:-) Albo sceny całkowicie odwrotne, kiedy na zadawane im pytanie odpowiadały wymijająco mocno skupiając się na innym aspekcie ich życia. Jak widać książki młodzieżowo kryminalne również potrafią być wartościowe, tylko to zawsze zależy, kto jest ich odbiorcą:-) Według mnie to świetny debiut, który spodoba się zarówno nastolatkom jak i osobom w każdym wieku. Młode postacie zawsze czuły się tutaj obserwowane, dosłownie jakby miały oczy wokół głowy i radar na włosach, który zgłaszał im każdy skręt włosa nakierowany w inną stronę:-) Aż w trakcie lektury sama zaczęłam zwracać uwagę na rzeczy, które kiedyś przed czytaniem były ,,normalne":-) Oj zdecydowanie ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 9 8 dni temu
Jazda Muriel Spark
Jazda
Muriel Spark
Książka nominowana w 2010 roku do nagrody Bookera za „zapomniany rok” 1970 wydała mi się wielce obiecująca, szczególnie że okładka wabi nazwiskiem tłumacza, Jacka Dehnela, którego umiejętności językowe wysoko cenię i który zresztą – jak się okazało – był inicjatorem polskiego wydania. No i rzeczywiście, jeśli chodzi o warstwę językową, „Jeździe” nie mogę niczego zarzucić. Napisana jest rytmicznie, w czasie teraźniejszym, który wraz z krótkimi zdaniami zwiększa dynamikę wypowiedzi – czyta się więc zachłannie, żeby jak najszybciej przekonać się, co się za chwilę stanie. I tu właśnie przychodzi małe rozczarowanie (a może całkiem duże?), ponieważ w książce Spark dzieje się dużo i mało zarazem. Owszem, to w latach 70. była powieść eksperymentalna, niemniej dzisiaj ta forma niekoniecznie jest już taka odkrywcza. Przełomem w odbiorze „Jazdy” stał się dla mnie dopiero moment, kiedy zamiast jako spójnie rozwijającą się historię, która sprawiała wrażenie, jakby nie mogła się zacząć, potraktowałem ją jako swoisty prequel do kryminalnej zagadki. Nie jako opowieść samą w sobie, lecz zapis wydarzeń, niekoniecznie rządzący się prawidłami powieści. Bo w istocie mamy tu do czynienia z wprowadzeniem do zbrodni, która już się dokonała, o czym zresztą dowiadujemy się z okładki oraz napomknięć w tekście. Czytelnik podąża za Lise, młodą dziewczyną, której zachowanie wydaje się mu chaotyczne i całkowicie niezrozumiałe (przy czym moim zdaniem nie wszystkie jego powody wychodzą na jaw, co samo w sobie utrudniło mi odbiór książki; chyba że na przeszkodzie stanęły jakieś moje niedostatki intelektualne?) i którego zapowiadaną kulminacją jest śmierć. Ogólnie rzecz biorąc, „Jazda” jest pozycją istotnie eksperymentalną – bohaterowie nie zawsze rozmawiają ze sobą, często prowadzą dwutorowe, tylko z rzadka krzyżujące się monologi. Ich motywy pozostają dla nas ukryte, zachowanie bywa sztuczne, nienaturalne. Ja wiem, to wszystko celowy zabieg, ale z dzisiejszej perspektywy ta powieść nie jawi mi się bynajmniej przełomową czy wybitną, choć zajmuje na tyle, abym uznał ją za ciekawą. Losy Lise, dokonywanie przez nią wybory, skłaniają, by mimo wszystko czytać dalej, czerpiąc przyjemność z języka i – było, nie było – niecodziennej formy.
meerkat - awatar meerkat
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Mężowie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mężowie