Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji

Okładka książki Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji autorstwa Marc Priestley
Marc Priestley Wydawnictwo: Sine Qua Non biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Mechanic: The Secret World of the F1 Pitlane
Data wydania:
2018-07-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-18
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381292078
Tłumacz:
Bartosz Sałbut

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji



781 242

Oceny książki Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji

Średnia ocen
7,7 / 10
704 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
324
184

Na półkach:

Czytało się świetnie, bardzo wciągająca książka, mogłaby być dwa razy dłuższa, w końcu jakiś tytuł który wywołuje emocje.

Nie jestem jakąś fanką F1, interesowałam się trochę tematem kiedy Robert Kubica był kierowcą.

Zabrakło mi informacji o zarobkach.

Na minus opis wybryków po alkoholu (byłam tym zniesmaczona) ale w sumie to była część ich świata. To spowodowało że jest jedna gwiazdka mniej.

Czytało się świetnie, bardzo wciągająca książka, mogłaby być dwa razy dłuższa, w końcu jakiś tytuł który wywołuje emocje.

Nie jestem jakąś fanką F1, interesowałam się trochę tematem kiedy Robert Kubica był kierowcą.

Zabrakło mi informacji o zarobkach.

Na minus opis wybryków po alkoholu (byłam tym zniesmaczona) ale w sumie to była część ich świata. To spowodowało że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1142 użytkowników ma tytuł Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji na półkach głównych
  • 864
  • 255
  • 23
264 użytkowników ma tytuł Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji na półkach dodatkowych
  • 191
  • 16
  • 15
  • 13
  • 11
  • 10
  • 8

Inne książki autora

Czytelnicy Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji przeczytali również

Wieczny Ayrton Senna Richard Williams
Wieczny Ayrton Senna
Richard Williams
Tegoroczne testy przedsezonowe Formuły 1, na które składały się dwie opcje: po 3 dni badań i modyfikacji bolidów na torach w Barcelonie i Bahrajnie, w padoku F1 generalnie nie przyniosły znaczących, czy jakkolwiek na to patrząc ,,bardzo szerokich rezultatów". Drużyny mają obecnie setki, jak nie tysiące kilometrów w kołach, dziesiątki okrążeń na liczniku i liczne zmiany ustawień w maszynach, od tych wrażliwych, elektronicznych, aż po te najbardziej widoczne, zewnętrzne jak m.in. sekcje układu chłodzenia, modyfikacje struktur w okolicy podłogi pojazdu. My widzowie, liczni specjaliści, dziennikarze motoryzacyjni, możemy jedynie wysnuć pośrednie wnioski i zacząć sobie teraz ,,pogdybywać": kto zyska przewagę w pierwszych trzech wyścigach tegorocznego kalendarza F1. Czy da się to skutecznie ustalić? Możemy wszystko symulować i podnosić do określonego prawdopodobieństwa finiszowego rezultatu – dostaliśmy wyrównane potestowe wyniki, jest więc więcej znaków zapytania niżeli tych konkretnych informacji. 20 marca 2022 roku, po południu, o 16:00 czasu polskiego zaświeci się rządek zielonych świateł rozwieszonych wysoko nad torem na taśmie. W Bahrajnie rozniesie się echem – dosłownie i w przenośni – potężny ryk, przechodzący w wizg odrzutowca i dziwny gardłowy bulgot jednocześnie, co będzie oznaczało jedno: nie ma już żadnych tajemnic, padok F1 wrzuca wyższy bieg i rozpoczyna w 2022 roku swe zmagania. 23 urokliwe, rozbudowane, a niektóre niebezpieczne tory dla wyścigów klasy Formuły 1, od drugiej połowy marca do okolic początku grudnia anno domini 2022, będą oznaczały masę pracy zarówno w ,,garażu” teamów, jak i w sercu decyzyjnym drużyn. W nadchodzącym kalendarzu wyścigów F1, kierowcy i 10 ekip z padoku dostanie ogromne pole do popisu: polityka będzie musiała iść w parę z pomysłowością inżynierów i zaradnością ekonomiczną szefostwa. Taka ilość torów, ich zróżnicowana charakterystyka i samo położenie geograficzne pokaże tak naprawdę, kto ,,jak konkretny” posiada rozwinięty potencjał we wszystkich aspektach funkcjonowania Formuły 1. Obecnie ta klasa motosportu jest bardziej widowiskowa niż 20-30 lat temu, a przez niektórych widzów uważana jest nawet, co zaskakujące, za zbyt przewidywalną, ale jednocześnie bardzo szybko się zmieniającą… i chyba za szybko – umożliwiają to technologie przemysłu motorowego oraz czasy w których żyjemy, gdzie wymiana danych i nasze tempo życia sprzyjają pracom nad technologiami praktycznie w każdym przemyśle. W samych latach 90-tych, gdzie królowali McLaren i Williams z ,,przeszkadzającym” im tylko dwukrotnie Benettonem z fenomenalnym młodziutkim jeżdżącym bardzo ryzykownie, na granicy stylistycznego piękna, Michaelem Schumacherem, nie miała takiego tempa prowadzenia się, które obserwujemy obecnie. Z mojego punktu widzenia, była ona bardziej stonowana, ekskluzywna, szarmancka, nie uważana za stricte dyscyplinę sportową, ale za rozrywkę, ot typowo szybką jazdę, która da jej zawodnikom nieco adrenaliny, sławy, a co za tym idzie ,,finansowej satysfakcji”. Zasady i regulamin Formuły 1 był może wtedy zbyt luźny i prosty w porównaniu do dzisiejszego; było zdecydowanie mniej wyścigów w kalendarzu, presja wytaczała zupełnie inne działa na teamy, FIA i organizatorów wyścigów. Dostęp do wiedzy o tego rodzaju zawodach: i to wiedzy typowo książkowej, audiowizualnej (archiwa video, liczne urywki wywiadów, zestawienia danych momentów z danej ,,kategorii top” etc.), był wąski, ograniczony i niepewny. Kolumny sportowe w dziennikach gazetowych, telewizja i audycje radiowe – to były jedyne źródła rzetelności informacyjnej w padoku F1. Tak można było być tylko fanem, a nie miłośnikiem ,,przez duże m" z dozą odpowiedniej wiedzy, takim jak dzisiaj, który ma przed sobą aż przesyt źródeł wiedzy: biografii, encyklopedii sportowych, telewizji satelitarnych, mediów społecznościowych kierowców F1 i temu podobnych. Jest nawet i serial telewizyjny/streamingowy, od Netflixa, "Jazda o życie", który daje ,,jako tako” obraz najbardziej obecnego momentu (zależy od sezonu) tego ,,jak się ma” F1 obecnie. Nie trzeba nawet wychodzić z domu, ba!, z pokoju, żeby ,,wiedzieć wszystko” w tym względzie. Jest to frapujące, ale i motywujące – jeśli chcesz wiedzieć o Formule 1 więcej i więcej, to możesz, i to zrobisz. Środki finansowe, plan i chęci. Nic więcej nie trzeba. Czasami ma się ochotę – dzięki transmisjom typu materiały archiwalne z zawodów GP F1 z lat 80-tych czy 90-tych, zawierającym rozmaite urywki i momenty etc. – wrócić do tej ,,surowizny wyścigowej” sprzed kilku dekad, by doświadczyć jak nader ciężko mieli kierowcy wyścigowi Formuły 1. Bo przy kierowcach tych specyficznych czasów zatrzymajmy się na dłuższy czas. Chodzi o fenomen brazylijskiej kultury i świadomości narodowej tudzież całego dziedzictwa sportowego, Ayrtona Sennę. Ayrton był trzykrotnym mistrzem świata w F1. Jeden z najbardziej charyzmatycznych i naturalnych kierowców w dziejach; ta osobowość, ten styl jazdy, to zrozumienie bolidu, ba!, zjednoczenie się z nim! Prawdziwa poezja! Taki to był człowiek. ,,Poezja"... to zdecydowanie za mało; w tak małej ilości słów podałem jedynie informacje encyklopedyczne o Brazylijczyku. Żeby poznać tego wielkiego charakterem, czynami i wielkiego – na przestrzeni całej kariery zawodowej – w sporcie, trzeba zobaczyć go w akcji, sięgając po archiwa, książki czy kwestie dziennikarskie. Jedną z takich form ,,przesiąknięcia” wiedzą o Ayrtonie jest jedyna na rynku globalnym, tak naturalnie i inteligentnie opisująca tego kierowcę w wielu aspektach jego życia osobistego: przez dzieciństwo, karierę w sporcie aż po tragiczną śmierć w 1994 roku i dziedzictwo, które zostaje po nim do dziś i zostanie po wsze czasy, pozycja. "Wieczny Ayrton Senna" autorstwa Richarda Williamsa - publikacja literacka, którą z racji rzadkości w księgarniach i w obiegu fanów F1, każdy kibic tego sportu powinien mieć w swojej kolekcji. Bezwzględnie! Ostatnie wydarzenia w padoku Formuły 1, zdobyta wiedza o Ayrtonie (głównie z źródeł internetowych i telewizyjnych; także istotna w tej kwestii okazała się książka o GP Monako Malcolma Folleya), zmiany technologiczne w motosporcie, co samo w sobie wymusiło u mnie pragnienie zainteresowania się tym czym jest ,,regulamin techniczny F1” – wszystko to powoli, dość naturalnie nakłaniało mnie, aż w końcu postanowiłem to zrobić, ku sięgnięciu po pozycję Williamsa, którą niniejszym omawiam i recenzuję. Około 280 stron pięknej – bo nie brakuje jej książce emocji - i jak najbardziej wiarygodnej wiedzy w gatunku reportażu zakulisowego w obrębie sportu motorowego i wszystkiego, co ten sport angażuje i jak wpływa na ludzi. Zabrakło w ich ramach ogólnie spajającego płynnego wizualnie stylu (te akapity, zbyt dużo cytowanej treści upchanej do tekstu, nie aż tak odróżnionej; encyklopedyczność informacji aż nadto odróżniała się od autorskiego emocjonalnego pióra dziennikarza, jakby sam nie miał pewności co do ostatecznej wersji książki) Williams, jak to rasowy wyjadacz dziennikarski i człowiek, który wie co robi, czuje to, i jest do tego stworzony, uwydatnił nam tą część dziedzictwa Senny, którą myślałem, że znałem, ale tak naprawdę znałem na około 75%. Ten człowiek uświadomił mi, czego po cichu nie tak dawno się domyślałem, że skrywał on w sobie dość dużo ciekawego – trochę mroku, ogromnej radości z życia i pasji, którą się ma i się pielęgnuje, złości i przykładu bycia częścią fascynującej historii w padoku, o których dzisiaj nie aż tak możemy usłyszeć –zestawu cech osobowości i charakteru, kumulujących się na niecodzienny PR i ,,image” zawodowego kierowcy motosportu. Senna był tylko jeden, Senna będzie Senną; żadnego kierowcy obecnych zmagań w tej formie motosportu nie powinno się porównywać się do Brazylijczyka w tym rozumieniu, że Ayrton należał do innej kategorii sportowców, o innej formie i skali oceniania. Takich ludzi – wspomnienia o nich – najlepiej jest zabezpieczyć, zamknąć w szczelnej gablotce i podziwiać. Nikt z jego czasów ani obecnie nie panował tak naturalnie, z taką wykraczającą poza normalne widzenie percepcją, nad samochodem podczas deszczu. Nie sposób nawet i w tej recenzji tego aspektu opisać – to trzeba zobaczyć, najlepiej sięgając po oficjalne archiwa video kanału F1 na YouTube. 1 maja 1994 roku o 14: 17, na torze Imola, w bezpiecznym miejscu, wydawać by się mogło na dość suchym obszarze, z czystą i klarowną linią jazdy, bolid Senny uderza w ścianę – w okolicy zewnętrznej strony zakrętu Tamburello. Świat nie wie, że kierowca nie wyszedł z tego cało. Legendarny Argentyńczyk Juan Manuel Fangio przeczuwał to nieco inaczej, co niestety się sprawdziło: ,,Wiedziałem, że nie przeżył”. Z Brazylii momentalnie uchodzi cała pozytywna energia, kraj ogłasza żałobę narodową. Na pogrzebie ukochanego przez ów naród, symbolu nieposkromionej nadziei i walki z przeciwnościami losu, co dla tych ludzi, żyjących w skrajnościach (bardzo zamożni, i ci bardzo biedni zajmujący baraki z falistych blach i plastiku w fawelach), Ayrtona Senny, jak napisał sam autor biografii – za ten gest powinniśmy ogromnie go docenić - ,,(…)Pewna starsza kobieta miała przypięty do koszulki kawałek papieru z napisem ‘Senna obrigado’. Senna dziękujemy”. Można mieć pewne obiekcje, co do całości wizerunku, który przez 10 lat kariery w Formule 1 pielęgnował Brazylijczyk, ale przytoczone słowa powinniśmy powtarzać raz za razem, gdyż tak szczerego i wielkiego serca do rywalizacji w motosporcie także do zwykłych ludzi, których los interesował Sennę, prędko nie zobaczymy. Dziękujemy za wszystko, co nam dałeś! Podnieśmy prawą rękę w górę, naśladując triumfalny gest wykonywany przez Ayrtona: ,,Valeu Senna!” Żegnaj.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 8 4 lata temu
Naznaczony. Niki Lauda Maurice Hamilton
Naznaczony. Niki Lauda
Maurice Hamilton
Przed książką nie miałem o Panu Laudzie za specjalnego pojęcia. Coś tam kojarzyłem wypadek, spalenie skóry na twarzy itd. Nic szczególnego mi jednak to nazwisko nie mówiło (mimo, że w świecie F1 trochę się kręcę). Książka sprawiła jednak, że zadurzyłem się po dziurki w nosie w pragmatyzmie tego człowieka i jego podejściu do życia. Krótko, zwięźle i na temat, bez zbędnego owijania w bawełnę i kombinowania. Tak, to był jeden z tych ludzi, który mógł sobie na takie podejście do życia pozwolić. Tak, swoje podejście mógł też oprzeć o nieprzeciętny talent i nosa. Tak, miał lepiej, niż zdecydowana większość ludzi na Ziemi. Tylko, że w tej książce i w wypowiedziach Laudy (ogromny szacun za to, że w tej książce pojawiają się one właściwie co chwilę) ani przez moment nie da się odczuć, że bohater się jakkolwiek wywyższa. Wszystko jest poparte chłodną kalkulacją i analizą (a to, że jest ona szybka, a nie rozwleczona, jak roztopiony ser, to inna sprawa). Kolejne strony i rozdziały tej biografii ja dosłownie pochłaniałem. Kilkakrotnie w pracy łapałem się na myśli "byle tylko uszczknąć sobie trochę przerwy, żeby móc poczytać". Całą książkę skończyłem w tydzień (i przynajmniej połowę przeczytałem w trakcie kolejek w pracy) i poza ostatnim rozdziałem (stanowiącym klamrę całego życia, a więc opisującego rzeczywistość PO śmierci bohatera książki) uśmiech właściwie nie schodził mi z twarzy. Lauda to był naprawdę ktoś. Facet bez żadnych kompromisów, gierek, kombinacji, gardzący sztuczkami i gierkami. Takich ludzi w społeczeństwie nigdy za wiele nie było, ale czuje, że obecnie to jest gatunek już chyba zupełnie zapomniany. I co smutniejsze - w porównaniu do bezczelnego i zadufanego w sobie Senny właściwie w ogóle nie wspominany. A szkoda, bo był wielki nie tylko ze względu na to, co umiał robić w bolidzie. Formuła to była, patrząc całościowo na życie Laudy, tylko jakimś tam etapem, gdy się skończyła, Lauda nie dość, że nic nie stracił, to jeszcze sprawdził się w zupełnie innym świecie awioniki (a sprawdził się dzięki swojemu charakterowi i podejściu do świata). Książka bardzo zgrabnie i przystępnie pokazuje Austriaka takim, jakim był, autor zadał sobie wiele trudu i naprawdę się do tej książki przyłożył. Archiwalne wypowiedzi starego Ferrariego, jakieś urywki kolegów z toru czy zakurzone słowa samego Laudy sprawiały, że to nie było tylko jakieś tam odgrzewanie kotleta, tylko autentyczne doświadczenie. I nie sposób tu wspomnieć o tym, jaki Lauda miał dystans sam do siebie (wspaniały żart z szukaniem świńskiego ucha w zaroślach obok zakrętu, gdzie ćwierć wieku wcześniej prawie umarł, uśmiałem się tam do łez). Wśród sportowych biografii, to co najmniej jedna z najlepszych książek, jakie czytałem. PS. Błędy redakcyjne w nowym wydaniu znacznie zredukowano, ostało się ich może kilka łącznie (zapomniałem już dokładnej liczby). Jedynym minusem jest tutaj dość skromna ilość informacji o rodzinie Laudy (tj głównie o 1. żonie i dzieciach) - niby biografia, ale szczegółów tam brak. A z drugiej strony, może grzebanie w życiorysach wciąż żyjących ludzi Austriak uznał za niegrzeczne i niegodne jego poziomu (druga żona i bliźniaki są ledwo wspomniane, o romansie i nieślubnym dziecku nie ma ani wzmianki)?
NiepozornyKoparkowy - awatar NiepozornyKoparkowy
ocenił na 9 1 rok temu
Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1 Adam Parr
Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1
Adam Parr Ross Brawn
Dziwi mnie, ile osób ocenia tę książkę niżej, z pewnym dystansem. Dla mnie to jedna z najlepszych pozycji, jakie kiedykolwiek powstały o Formule 1. Nie jest to jednak książka lekka czy rozrywkowa – i to chyba sprawia, że część czytelników się od niej odbija. Czytałam ją kilka lat temu i pamiętam, że momentami była trudna, wymagająca skupienia. Ale im więcej stron miałam za sobą, tym bardziej doceniałam, jak ogromną wartość wnosi. To nie jest opowieść o wyścigach i punktach – to książka o tym, co dzieje się za kulisami F1, o decyzjach, strategiach, napięciach, odpowiedzialności i przywództwie. Właśnie pod tym kątem jest absolutnie wyjątkowa. Niewiele książek sportowych daje aż tak szczegółowy i głęboki wgląd w funkcjonowanie zespołów, mechanizmy sukcesu (i porażki), oraz to, jak wielką rolę odgrywa myślenie strategiczne i zarządzanie w świecie wyścigów. Większość publikacji o F1 jest prostsza, lżejsza, bardziej skupiona na kierowcach czy sezonach. Tu dostajemy coś zupełnie innego – bardziej analitycznego, poważniejszego, ale też dzięki temu o wiele bardziej wartościowego. To książka, która może naprawdę poszerzyć perspektywę każdego fana F1. Nawet jeśli nie jest napisana w sposób łatwy i przystępny, zdecydowanie warto się z nią zmierzyć. Zostaje w głowie na długo i uczy patrzeć na ten sport w zupełnie inny sposób – bardziej świadomie, głębiej, z większym zrozumieniem dla tego, co naprawdę decyduje o zwycięstwach i porażkach.
malynka91 - awatar malynka91
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem Mikołaj Sokół
Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem
Mikołaj Sokół
Dzisiaj o książce, która sprawia, że słyszy się pulsujący warkot silników i hipnotyzujący gwar trybun. O sporcie, gdzie każdy zakręt to test odwagi, a kierowcy bezustannie balansują na krawędzi fizyki. Jednak to nie tylko ich praca liczy się w kwalifikacjach. Za kulisami Formuły 1 stoją przede wszystkim genialni konstruktorzy, których kreatywne pomysły zaskakują nawet samych twórców sportowego regulaminu. Co stoi za popularnością wyścigów w przepotężnych bolidach? To po prostu dobry marketing czy prawdziwa "jazda o życie"? Odpowiedzi na te pytania dostajemy od człowieka, który żyje tym sportem każdego dnia i zaraża czytelnika swoją ogromną pasją. Mikołaj Sokół to dziennikarz i komentator, który od dwóch dekad jest regularnie obecny na wyścigach Grand Prix. Trudno w naszym kraju o większy autorytet w tej dziedzinie. Napisał on książkę, w której przybliża czytelnikom wszystkie najważniejsze wydarzenia w długoletniej historii walk koło w koło. Poznajemy prawdziwe legendy tego sportu. Nazwiska, które stale przewijają się przez naszą codzienność. Dowiadujemy się wielu technicznych faktów i historii nowatorskich rozwiązań na przestrzeni lat. Nie zabrakło też genezy wielu konfliktów i wzruszających opowieści o katastrofach spowodowanych zawrotną prędkością. Wszystko na przestrzeni osi czasu, która pokazuje zarówno początki, jak i współczesne zmagania wszystkim bardzo dobrze znanych gwiazd F1. Dla wieloletnich fanów będzie to zbiór raczej znanych informacji, uzupełniony o kilka ciekawostek. Natomiast dla tych co dopiero zaczynają śledzić ten emocjonujący sport, to prawdziwa skarbnica wiedzy, opowiedziana w bardzo interesujący sposób. Osobiście jestem w tej drugiej kategorii i bawiłam się naprawdę świetnie. Okazuje się, że świat wyścigów samochodowych może być ciekawszy niż się spodziewałam. Nieco chaosu wprowadzała forma, w której przyswoiłam treść. Audiobook sprawił, że mogłam przegapić trochę faktów. Na pewno przyjdzie czas, kiedy sięgnę po nią w papierze dla usystematyzowania informacji. Polecam serdecznie każdemu chociaż odrobinę zaintrygowanemu Formułą 1. Ta książka sprawi, że pokochacie ten sport.
alwisia_books - awatar alwisia_books
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Mark Webber. Moja Formuła 1 Mark Webber
Mark Webber. Moja Formuła 1
Mark Webber
To była jedna z pierwszych książek o F1, które przeczytałam – i choć minęło już sporo czasu, nadal dobrze pamiętam, jak świetnie mi się ją czytało. Już wtedy zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, może właśnie dlatego, że była czymś nowym, świeżym i bardzo przystępnym. Dla osoby, która interesuje się wyścigami, ale niekoniecznie siedzi we wszystkim technicznie czy statystycznie – była dokładnie tym, czego potrzeba. Dziś może opinia byłaby inna, ale czytałam wtedy ;) Książka napisana jest lekko, ale nie banalnie. Webber jawi się w niej jako facet z krwi i kości – z jednej strony twardy, zdeterminowany zawodnik, z drugiej – normalny człowiek, który miewał chwile zwątpienia, miał swoje granice i emocje. Jednym z najmocniejszych fragmentów są opowieści z czasów jego startów w Le Mans – te historie o latających prototypach naprawdę robią wrażenie. No i sam fakt, że nie był to ostatni raz ;) Pamiętam też, że byłam zaskoczona, jak dużo można wynieść z tej książki także jako osoba, która niekoniecznie kibicowała Webberowi. On nigdy nie był moim ulubieńcem, ale po lekturze naprawdę zyskał w moich oczach – za podejście, za styl, za to, jak jasno potrafił opisać drogę, jaką przebył. Podsumowując: przystępna, dobrze napisana, szczera. Jeśli ktoś lubi historie o ludziach w motorsporcie, a nie tylko o statystykach i wynikach, to jest to książka warta przeczytania. Nawet po latach.
malynka91 - awatar malynka91
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Peszkografia. Będzie się działo Sebastian Staszewski
Peszkografia. Będzie się działo
Sebastian Staszewski Sławomir Peszko
Bardzo lubię "Peszkina", z resztą jest taką osobą, którą raczej nie da się lubić. Przesympatyczny, umie zrobić dobre pierwsze wrażenie, pierwszy do imprezy. Jako piłkarz jakiś Himalajów piłkarstwa nie osiągnął, ot wyjechał do średniaka niemieckiej bundesligi i trochę pokopał w Anglii w tamtejszej drugiej lidze. Wydaje mi się że gdyby jego nastawianie było bardziej profesjonalne - jak np. Lewego osiągnął by zdecydowanie więcej - no ale wtedy nie byłby "Peszkinem". Czyta się to zdecydowanie fajnie choć na początku przeszkadzało mi ciągłe "rzucanie mięsem" bo to jednak książka i nie wypada (ostatni raz tyle bluzgów chyba było w "365dni"), później się przyzwyczaiłem. Przez całą książkę przewija się non stop alkohol. Nie twierdzę że Peszkin ma z tym problem ale ewidentnie dużo "nieprzyjemnych" rzeczy wydarzyło się u Niego po spożyciu. Miałem blisko osobę uzależnioną od alko i było dokładnie tak samo jak czytam w książce. Na imprezie była duszą towarzystwa tylko po jakimś czasie ta impreza nie kończyła się, rano na klina było piwo i od początku picie. Dlatego ja inaczej patrzę na te opisy imprez, mnie to zniesmacza i odrzuca. A jeżeli słyszę że na kadrze jest dobrze bo sobie "pany pilkarzy siadają na 2h i piją kilka piwek a za Hajty to piło dwa dni wódę" no to ja się pytam czy to jest normalne? Czy jest profesjonalne? Każdy z Nas jest człowiekiem ale gdy jesteś na kadrze to wydaje mi się że nawet po meczu będąc nadal w turnieju Euro to wciąż jesteś reprezentem kraju i ja bym się jedno piwo napił ale nie kilka i poszedł na odnowę biologiczną po meczu. Mam tylko nadzieję że teraz w kadrze jest inaczej. Reasumując książka super się czyta, choć przesiąknięta alko i przekleństwami. Polecam 👍😉
WlodiQla - awatar WlodiQla
oceniła na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji

Więcej

Milion dolarów za to, co zrobiłeś, 99 milionów za to, że jesteś ch***m".

Milion dolarów za to, co zrobiłeś, 99 milionów za to, że jesteś ch***m".

Marc Priestley Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji Zobacz więcej
Więcej