Mary Miasta

Okładka książki Mary Miasta
Hanna Szczukowska-Białys Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Komisarz Bondys (tom 5) kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Bondys (tom 5)
Data wydania:
2026-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2026-04-08
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384064047
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mary Miasta w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mary Miasta



książek na półce przeczytane 918 napisanych opinii 764

Oceny książki Mary Miasta

Średnia ocen
6,5 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
249
208

Na półkach:

Marka Bondysa dopada przeszłość. Otrzymuje przesyłkę od tajemniczego Artura Goletemese i wyrusza w samotną podróż do Miasta, w którym zostawił kiedyś cząstkę swojej duszy. Tragiczna sprawa niesłusznie skazanego na śmierć mężczyzny powraca, a wraz z nią pojawiają się pytania, na które komisarz nie potrafi znaleźć odpowiedzi.

Hanna S. Białys zadebiutowała całkiem niedawno, a już dołączyła do grona najbardziej lubianych polskich autorek. Nie dziwi mnie to, bo pani Hanna pisze dobrze, jej książki wciągają, angażują emocjonalnie i poruszają. Lubię zarówno cykl z Bondysem, jak i pojedyncze historie. Ale z „Marami Miasta” mam problem.

Książka stanowi zbiór filozoficznych rozważań i bardzo dziwnych relacji między bohaterami. Już wcześniej uważałam, że środowisko Bondysa jest specyficzne, ale jednak trzymali się w ramach ogólnie przyjętej normalności. W „Marach Miasta” są bardzo przerysowani, prowadzą męczące, nienaturalne rozmowy, w których nieustannie analizują osobowość Bondysa. Bardzo mnie to męczyło.

Chwilami książka wraca na dobre tory i dostajemy dobrze nam znany klimat serii, ale gdy tylko jakiś wątek zaczyna być ciekawy, to znów wracamy do komiksowych przygód Bondysa w Mieście, które jest synonimem wszystkiego, co brudne i złe.

Pierwszy raz tak bardzo dłużyła mi się książka pani Białys. Nie dlatego, że jest źle napisana. Po prostu zabrakło mi konkretnej historii, a cała reszta była zbyt wydumana. Wygląda na to, że kolejny tom serii będzie również toczył się w Mieście. Nie planuję go czytać, poczekam na kolejną powieść.

Z tego, co widzę, odbiór „Mar Miasta” jest średni. Może oddany fan Bondysa odnajdzie w tej książce, coś, co go urzeknie. Ja po lekturze jestem zdezorientowana.

Marka Bondysa dopada przeszłość. Otrzymuje przesyłkę od tajemniczego Artura Goletemese i wyrusza w samotną podróż do Miasta, w którym zostawił kiedyś cząstkę swojej duszy. Tragiczna sprawa niesłusznie skazanego na śmierć mężczyzny powraca, a wraz z nią pojawiają się pytania, na które komisarz nie potrafi znaleźć odpowiedzi.

Hanna S. Białys zadebiutowała całkiem niedawno, a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

218 użytkowników ma tytuł Mary Miasta na półkach głównych
  • 118
  • 87
  • 13
19 użytkowników ma tytuł Mary Miasta na półkach dodatkowych
  • 7
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Ocena 6,9
Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Hanna Szczukowska-Białys
Hanna Szczukowska-Białys
Urodzona w 1986 roku, doktor nauk rolniczych w specjalności zootechnika, absolwentka Wydziału Hodowli i Biologii Zwierząt Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy oraz UE Erasmus w Erciyes University w Kayseri (Turcja). Zawodowo: od 2015 roku szef projektu w przemyśle ciężkim branży motoryzacyjnej, od 2022 roku lider projektu w korporacji IT. Laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu (2019) i uczestniczka warsztatów z Mariuszem Czubajem (2019), Katarzyną Bondą (2022), Katarzyną Puzyńską (2022), Ryszardem Ćwirlejem (2022), Martą Guzowską (2022), Wojciechem Chmielarzem (2022) oraz absolwentka dwóch kursów „Maszyny Do Pisania” z Robertem Małeckim (2019). Prywatnie: bydgoszczanka, żona pilanina, miłośniczka powieści kryminalnych (ulubieni autorzy: Jo Nesbo, Bernard Minier, Mike Omer, Anna Kańtoch), fanka zespołu Rammstein i amatorsko malarka/rysowniczka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gorycz prawdy Małgorzata Podstawna
Gorycz prawdy
Małgorzata Podstawna
💊Mimo, iż nie znam wcześniejszej części (tutaj nadmienię tylko, że bardzo polubiłam główną bohaterkę, więc nie ma opcji żebym nie wróciła i nie przeczytała pierwszego tomu) nie przeszkadzało mi to totalnie wczuć się w klimat i emocje bohaterów. Wszystko jest klarowne, a wątki z pierwszej odsłony wyjaśniane na bieżąco, jeżeli są istotne dla sprawy. 💊Sama fabuła jest świetnie skonstruowana. Komisarz Tamara otrzymuje zgłoszenie od starej znajomej o zaginięciu przyjaciółki Leny Grażyńskiej. Obie kobiety były koleżankami Tamary ze szkolnych lat, więc komisarz zaczyna drążyć temat pomimo zapewnień męża, iż Lena udała się na samotne wakacje. Z każdym dniem śledztwa na jaw wychodzą coraz to nowe fakty dotyczące nie tylko samej poszukiwanej, ale również osób z jej otoczenia. Nic nie jest oczywiste, co więcej, tropy z innego dochodzenia prowadzonego przez podwładnego Tamary, na dodatek dosyć nieprzychylnie do niej nastawionego, zaczynają się splatać, a kłamstwa i sekrety z przeszłości coraz bardziej wypływają na powierzchnię. 💊Już od pierwszych stron czuć atmosferę niepokoju, autorka świetnie buduje napięcie, dozując informacje i zostawiając czytelnika w ciągłej niepewności. Historia nie opiera się na tanich zwrotach akcji, ale na psychologicznej grze i stopniowym odkrywaniu prawdy, która bywa naprawdę gorzka. 💊Na duży plus zasługuje kreacja głównej bohaterki oraz sposób w jaki przedstawione są jej emocje i decyzje. Zresztą żadna z postaci nie jest jednowymiarowa, każda ma swoje słabości, sekrety i motywacje, które z czasem zaczynają nabierać sensu. To sprawia, że książka angażuje nie tylko fabularnie, ale też emocjonalnie. 💊Styl pisania jest przystępny, lekki i bardzo obrazowy, co potęguje doznania i sprawia, iż książka staje się nieodkładalną. Autorka poruszajac bardzo ważne, ale i trudne tematy, robi to w sposób naturalny, czym jednocześnie zmusza czytelnika do refleksji, a nie bezmyślnego czytania. 💊Zakończenie jest wisienką na torcie. Takiej końcówki totalnie się nie spodziewałam, więc tym bardziej jestem zachwycona całością. Z niecierpliwością czekam na kolejną część i jestem pewna, że będzie równie emocjonujaca.
Crime_stories_m Magdalena - awatar Crime_stories_m Magdalena
oceniła na 8 1 dzień temu
Archipelag Marek Stelar
Archipelag
Marek Stelar
Przygodę z mrocznym, kryminalnym obliczem twórczości Marka Stelara rozpoczęłam od serii z Gośką Podrzycką. I cieszę się, że z tym cyklem jestem od początku - „Przeprawa” była wstępem tworzącym stabilny obyczajowy fundament, a „Archipelag” to tom, w którym autor wchodzi na wyższy poziom budowania napięcia. Zaczęło się dość klasycznie, jak to często bywa w kryminałach - od przypadkowego odkrycia zwłok starszego mężczyzny. Szybko okazało się, że ofiara to ojciec policjanta, a śledztwo zamiast iść do przodu, rozeszło się w kilku kierunkach jednocześnie. I właśnie ten moment mnie kupił, bo lubię, gdy autor rozrzuca tropy, a ja próbuję je zebrać, zanim zrobią to śledczy. A śledczych mamy tu bardzo zgranych - duet Gośka Podrzycka i Paweł Szenfeld to para nie tylko w pracy, ale też w życiu. Obserwowałam ich relację, ale na szczęście wątek romansowy nie przytłaczał fabuły, a dodawał lekkiego oddechu od zbrodni. Sama zagadka kryminalna była dokładnie taka, jak lubię - wiele ofiar, na pierwszy rzut oka zupełnie sobie obcych (starszy nauczyciel z Alzheimerem, przedsiębiorca ginący na promie czy kobieta, która straciła dziecko lata temu…). Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo jednak coś ich spajało - coś co prowadziło prosto w przeszłość, do wydarzeń sprzed niemal trzydziestu lat. Lubię, gdy intryga w kryminałach jest wielowątkowa i sięga w mroczną przeszłość. Motyw wracającej przeszłości zawsze działa na moją wyobraźnię i tutaj był poprowadzony naprawdę interesująco - dramat sprzed lat domagał się odkrycia wszystkich kart. Bardzo podobało mi się, jak autor splatał historie wszystkich bohaterów, choć początkowo zupełnie na to się nie zanosiło. Z każdą kolejną stroną widziałam jednak, jak tworzą jeden, spójny obraz. Tytułowy „archipelag” nabrał wtedy dla mnie konkretnego znaczenia - ludzie byli wyspami, a mostami ich wspólne historie. Myślę, że to dobra książka dla lubiących kryminały spokojniejsze, bardziej analityczne niż pędzące „na łeb, na szyję”. Jeśli lubicie łączyć fakty, wracać myślami do wcześniejszych scen i odkrywać, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, to tutaj się odnajdziecie. A w pełni wkręcicie się w tę historię po przeczytaniu wcześniejszego tomu.
Agnieszka_Sz - awatar Agnieszka_Sz
ocenił na 8 22 godziny temu
Odpowiedź kryje się w tobie Katarzyna Wolwowicz
Odpowiedź kryje się w tobie
Katarzyna Wolwowicz
Główna bohaterka, Aneta, prowadzi życie, którego na pierwszy rzut oka można by jej pozazdrościć. Piękny dom, mąż, ukochana córka, obrazek jak z katalogu. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej, to tylko idealna fasada, za którą skrywa się zwykłe życie, codzienność, która z ideałem nie ma nic wspólnego. Aneta funkcjonuje właściwie na autopilocie, robiąc wszystko, by zachować pozory szczęścia dla dobra dziecka. W końcu przychodzi jednak moment, w którym mówi „dość”. Postanawia rzucić tę ułudę i zacząć żyć na własnych zasadach. Ale jak to w życiu bywa, plany jedno, a rzeczywistość drugie, los szybko podrzuca jej zupełnie inny, mroczniejszy scenariusz. Autorka świetnie prowadzi tutaj intrygę. Cały czas podrzuca nam nowe tropy i sprawia, że zaczynamy podejrzewać dosłownie każdego. Tu każdy ma coś za uszami i jakąś tajemnicę. Kilka razy złapałam się na tym, że byłam już pewna rozwiązania zagadki, po czym okazywało się, że kompletnie błądzę. Bardzo ciekawym wątkiem jest też relacja Anety z nowo poznaną Moniką. Ta tajemnicza znajomość wnosi do fabuły mnóstwo pytań i niedopowiedzeń, które świetnie podkręcają atmosferę. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłoby to zakończenie. Jak dla mnie wszystko wyjaśniło się trochę zbyt szybko i zbyt prosto. Po tak budowanej intrydze liczyłam na coś bardziej rozbudowanego i realnego, a tutaj dostałam rozwiązanie podane niemal na tacy. Mimo tego niedosytu uważam, że to kawał dobrej lektury. Pamiętajcie jednak, że to tylko moje odczucia, najlepiej sprawdźcie tę historię sami i dajcie znać, czy Was zakończenie usatysfakcjonowało!
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 20 godzin temu
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie Małgorzata Rogala
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie
Małgorzata Rogala
Historia przedstawiona w powieści uświadamia, że nigdy nie ucieknie się od przeszłości. Czasami udaje się tylko odwlec to, co nieuniknione, jednak płaci się wtedy ogromną cenę - życiem w napięciu, żalem, walką z samym sobą. Julia Lemańska odniosła sukces, utrzymuje się z pisania książek. Ma talent, spod jej pióra wypływają pełne niepokoju fabuły, niezwykle sugestywnie działające na wyobraźnię. Samotnie wychowuje nastoletniego syna. Pomimo traumatycznych wydarzeń z przeszłości, nadal dręczących ją w koszmarach, wiedzie w Warszawie poukładane życie. Śmierć mamy wymusza na niej powrót do Bagiennego Lasu, gdzie się wychowała. Po piętnastu latach nieobecności postanawia stawić czoło mieszkańcom miasteczka i skonfrontować się nawet z tymi, którzy nie chcą jej tam widzieć. Powoli dowiadujemy się o Julii coraz więcej, poznajemy okoliczności, które sprawiły, że wręcz uciekła z tego miejsca. Czy ma rację, czując się winna tamtym zdarzeniom? I dlaczego tak wiele osób uważa, że zrujnowała im życie? Powieść pokazuje, że człowiek jest w stanie wiele przetrwać, dużo znieść, szczególnie jeśli może liczyć na wsparcie bliskich. Życie w małej miejscowości nie jest łatwe. Trzeba przywyknąć do plotek, nieustannej obserwacji, komentowania każdego kroku. Z zewnątrz wszystko wydaje się spokojne i uporządkowane, jednak pod tą warstwą kryją się mroczne tajemnice, dawne urazy, niewyjaśnione konflikty. Małgorzata Rogala doskonale potrafi balansować między zagadką a warstwą psychologiczną. Bardzo chce się poznać prawdę, a jednocześnie łatwo wczuć się w sytuację konkretnych postaci - zrozumieć emocje zbuntowanego nastolatka, sfrustrowanej mamy czy tęskniącego za żoną wdowca. Trudno nie współczuć dziewczynie niepotrafiącej zrozumieć przekazu płynącego z podświadomości, dręczonej pytaniami o przeszłość, którą psychika w samoobronie wymazała… Pomimo trudnych tematów i niepokojącej atmosfery, książkę czyta się przyjemnie. Realistyczne dialogi, dobre tempo, prawdopodobne wydarzenia to dla mnie wyznaczniki powieści idealnej.
Renata - awatar Renata
oceniła na 8 1 dzień temu
Nieudane doręczenie Żaneta Górecka
Nieudane doręczenie
Żaneta Górecka
🕸️🕸️ Recenzja 🕸️🕸️ Żaneta Górecka " Nieudane doręczenie " @zanka_g Wydawnictwo: Zwierciadło @wydawnictwo_zwierciadlo 🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️ Debiut, który od pierwszych stron nie owija w bawełnę. W „Nieudanym doręczeniu” wszystko zaczyna się niewinnie, zwykłe doręczenie przesyłki, które nagle przeradza się w koszmar. Drzwi do domu, który miał być tylko przystankiem, odsłaniają brutalną prawdę i wprowadzają nas w historię pełną tajemnic i niedopowiedzeń. Morderstwo, zaginiony brat, ciało, które… może nie należy do właściwej osoby, śledztwo pełne zaskakujących zwrotów, znikające ciała z kostnicy i przecieki do mediów. To wszystko sprawia, że napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik czuje, że ktoś sprytnie manipuluje wydarzeniami tuż obok policji. 🪓 Co znajdziesz w książce: 🔪Brutalne morderstwo w spokojnej dzielnicy 🔪Zaginiony brat ofiary i jego problemy z hazardem 🔪Śledztwo komisarzy Mai Lewandowskiej i Antoniego Szymańskiego 🔪Patolog Katarzyna Osiczko odkrywająca nieoczekiwane fakty 🔪Znikające ciała i tajemnicze zgony świadków 🔪Wycieki poufnych informacji do mediów 🔪Małe miasteczko pełne sekretów 🔪Rodzinne tajemnice i skomplikowane relacje 🔪Atmosfera napięcia i ciągłe zwroty akcji 🔪Nieoczywiste zakończenie z zaskakującymi odkryciami. Bohaterowie są żywi i autentyczni. Maja i Antoni tworzą dobrze zgrany duet nie idealny, nie przerysowany, po prostu ludzki. Katarzyna Osiczko wnosi chłodną, analityczną perspektywę, ale też czuć jej wrażliwość. Każdy z nich ma swoje sekrety i motywacje, co sprawia, że trudno komukolwiek w tej historii zaufać. Styl autorki jest dynamiczny i obrazowy miejsca, emocje, nawet pogoda, wszystko działa jak tło, które wciąga. Atmosfera małego miasteczka, gdzie każdy coś ukrywa, jest gęsta i lekko duszna, a napięcie narasta stopniowo, czasem przez drobne szczegóły, czasem przez nagłe zwroty akcji. Czytając, ma się wrażenie, że razem z bohaterami układa się puzzle wydaje się, że wszystko jest jasne, a tu nagle kolejny element zmienia perspektywę. Historia nie opiera się tylko na zbrodni, ważne są też relacje, przeszłość, uzależnienia i ludzkie błędy. Zakończenie daje satysfakcję i to uczucie „aha!”, kiedy wszystko wskakuje na swoje miejsce. Na debiut – naprawdę solidna robota. I tak, chce się wracać do tych bohaterów przy kolejnej sprawie.
moja_niele - awatar moja_niele
ocenił na 9 2 dni temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Współpraca barterowa z wydawnictwem Muza! Jeden świat, dwie historie, ale jedno rozwiązanie. Poznajemy losy Arka i Kamila oraz Amelii i Małgorzaty – to jednak czytelnik decyduje, którą z nich odkryje jako pierwszą. Autor proponuje różne sposoby lektury: można czytać naprzemiennie po jednym rozdziale z każdej części lub skupić się na jednej historii, by dopiero potem przejść do drugiej. Wybór należy wyłącznie do nas. Historia Kamila i Arka osadzona jest w latach 90. XX wieku – młodzi przyjaciele stają się świadkami wydarzenia, którego nigdy nie powinni zobaczyć. Ten jeden dzień odciska piętno na ich dalszym życiu, niosąc długofalowe skutki. Z kolei wątek Małgorzaty i Amelii rozgrywa się współcześnie i opowiada o dwóch koleżankach, które wybierają się na tajemnicze wydarzenie. Zadaniem czytelnika jest odkrycie, co łączy obie historie. Książka porusza ważne tematy wchodzenia w dorosłość, mierzenia się z problemami rodzinnymi, dokonywania trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. W kryminale „Czarne ptaki” Bartosz Szczygielski proponuje opowieść inną niż wszystkie – zaskakującą zarówno formą, jak i treścią. Jako czytelnicy mamy realny wpływ na sposób jej odbioru, co czyni lekturę jeszcze bardziej angażującą. Styl autora jest lekki i bardzo przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko, z rosnącym zaciekawieniem. Napięcie budowane jest umiejętnie, a sposób, w jaki odkrywamy powiązania między historiami, dodatkowo potęguje atmosferę tajemnicy. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie bardzo udane – pozytywnie mnie zaskoczył i z pewnością sięgnę po jego kolejne książki.
Book_maniaczka - awatar Book_maniaczka
oceniła na 7 21 godzin temu
Stosy kości J.D. Kirk
Stosy kości
J.D. Kirk
"Stosy kości" autorstwa J.D. Kirk to dokładnie taki thriller, jaki lubię najbardziej mroczny, klimatyczny i wciągający do tego stopnia, że naprawdę trudno go odłożyć. To książka, która od pierwszych stron daje poczucie, że nic nie będzie tu proste ani oczywiste, a każda odpowiedź może tylko pogłębić niepokój. Głównym bohaterem jest inspektor Jack Logan postać, która od razu przyciąga uwagę. Sarkastyczny, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością, a jednocześnie wciąż zdeterminowany, by robić swoje. Dziesięć lat wcześniej schwytał seryjnego zabójcę dzieci, znanego jako „Szeptacz”. Teoretycznie zamknął sprawę, dostał awans i uznanie. W praktyce został z traumą, demonami i pytaniami, które nigdy do końca nie zniknęły. I właśnie te pytania wracają ze zdwojoną siłą, kiedy znika siedmioletni Connor. To, co najbardziej mnie wciągnęło, to poczucie déjà vu, które towarzyszy całemu śledztwu. Wszystko wydaje się zbyt znajome. Za bardzo przypomina sprawę sprzed lat. I wtedy pojawia się ta najgorsza możliwa myśl a co, jeśli wtedy złapano nie tego człowieka? Od tego momentu napięcie rośnie praktycznie z każdą stroną. Mamy tykający zegar, zaginione dziecko i detektywa, który musi zmierzyć się nie tylko z bieżącą sprawą, ale też z własną przeszłością. I to właśnie ten drugi element zrobił na mnie największe wrażenie. Bo to nie jest tylko śledztwo to konfrontacja z czymś, co miało już zostać zamknięte. Ogromnym atutem tej książki jest klimat. Północna Szkocja została przedstawiona w sposób bardzo sugestywny surowa, chłodna, momentami wręcz przytłaczająca. Idealne tło dla historii, która sama w sobie jest ciężka i niepokojąca. Miałam wrażenie, że to miejsce żyje razem z fabułą że pogoda, przestrzeń i cisza potęgują napięcie. Bardzo podobało mi się też tempo narracji. Z jednej strony akcja rozwija się dynamicznie, z drugiej autor daje przestrzeń na budowanie emocji i pogłębianie postaci. Dzięki temu historia nie jest tylko „pościgiem za sprawcą”, ale czymś znacznie bardziej złożonym. Postać Logana to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej książki. Jego sarkazm często przełamuje ciężar sytuacji, ale jednocześnie czuć, że to tylko maska. Pod nią kryje się ktoś, kto naprawdę nosi w sobie ogromny ciężar. I to sprawia, że bardzo łatwo się z nim zżyć jako czytelnik. To, co szczególnie zapadło mi w pamięć, to pytanie, które przewija się przez całą książkę: czy naprawdę znamy prawdę o przeszłości? I czy jesteśmy gotowi ją odkryć, jeśli okaże się zupełnie inna, niż myśleliśmy? Autor świetnie gra na emocjach nie tylko poprzez samą historię, ale też przez niepewność. Nie ma tu prostych odpowiedzi. Każdy trop może prowadzić w złym kierunku, każda decyzja może mieć poważne konsekwencje. Nie można też pominąć faktu, że to książka bardzo intensywna emocjonalnie. Temat zaginionego dziecka sam w sobie jest trudny, a sposób, w jaki został tu przedstawiony, sprawia, że momentami naprawdę czuć ciężar tej historii. Dla mnie "Stosy kości" to nie tylko kryminał. To opowieść o błędach, które mogą ciągnąć się za nami latami. O tym, że nie wszystkie sprawy da się zamknąć nawet jeśli bardzo tego chcemy. Po przeczytaniu miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom, bo czuję, że historia Logana jeszcze się nie skończyła. I to chyba najlepsza rekomendacja kiedy książka zostawia niedosyt, ale w tym dobrym znaczeniu. Jeśli ktoś lubi klimatyczne, mroczne kryminały z wyrazistym bohaterem i historią, która trzyma w napięciu do samego końca zdecydowanie warto po nią sięgnąć. A potem… przygotować się na więcej.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 2 dni temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
„Ślady” autorstwa Pauliny Cedlerskiej (Wydawnictwo Filia, Seria Mroczna Strona) Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej. Akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu, w okolicach granicy białoruskiej. Śledzimy trzy równoległe historie, których główną osią fabularną jest zaginięcie Ewy wraz z całą rodziną. Poznajemy wydarzenia z 1995 roku - historię Marzeny wychowującej dwójkę dzieci, z których jedno pozostaje w stanie wegetatywnym. Drugim wątkiem jest historia zaginięcia Ewy, przedstawiona z perspektywy 30 dni poprzedzających to wydarzenie. Trzecią linię czasową stanowi teraźniejszość - siostra Ewy, Monika z Mrągowa, przyjeżdża, aby przekazać policji wszystkie informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu. To mroczna opowieść o wiejskiej społeczności Podlasia - pełna konfliktów rodzinnych i sąsiedzkich, powiązana z niejasnymi interesami przy granicy oraz lokalną legendą o wiedźmie. Wszystkie pozornie niezwiązane wątki z czasem zaczynają się ze sobą splatać, tworząc spójną i intrygującą całość. Każdą perspektywę śledzi się z dużym napięciem, chcąc odkryć prawdę o przeszłości i zrozumieć, jak wpływa ona na teraźniejszość. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek wiedźmy - niejednoznaczny, niepokojący i celowo pozostawiony w sferze niedopowiedzeń. Do samego końca nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi, co tylko potęguje atmosferę grozy. Jej wątek jest tak dobry bo symboliczny, emocjonalny i niedopowiedziany. Bardzo doceniam wplątanie grę z folklorem lokalnym. Najmniej angażujący wydał mi się wątek Moniki, choć i on miał swoje bardzo dobre momenty - szczególnie przy kluczowych odkryciach związanych z zaginięciem Ewy. Zaskoczył mnie również zwrot akcji związany z działaniami policji - zupełnie się go nie spodziewałem. To moja trzecia książka tej autorki (wcześniej czytałem „Puste miejsce” oraz „Punkty przecięcia”) i zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych. Fabularnie jest najbardziej dopracowana, a zakończenie - wręcz perfekcyjne. W przeciwieństwie do wielu thrillerów, gdzie napięcie opada po rozwiązaniu zagadki, tutaj utrzymuje się ono niemal do ostatniej strony, głównie dzięki częściowo otwartemu zakończeniu i pozostawieniu niektórych wątków bez jednoznacznego wyjaśnienia. To właśnie za takie nieoczywiste, działające na wyobraźnię historie można pokochać literaturę. „Ślady” to bardzo dobry thriller, który zapewnia kilka angażujących wieczorów z lekturą. Najlepiej czytać go podczas burzy, przy jednym, skromnym źródle światła - wtedy atmosfera wręcz wylewa się spomiędzy stron, przyspieszając tętno czytelnika. Moja ocena: 8/10. Zdecydowanie polecam, szczególnie fanom mrocznych historii osadzonych w podlaskich lasach.
Yivrett - awatar Yivrett
ocenił na 8 4 dni temu
Kryształowy deszcz Marek Stelar
Kryształowy deszcz
Marek Stelar
Stettin, jesień 1938 roku Radca kryminalny Eilhard Kurtz zostaje wezwany na miejsce zbrodni. W brutalny sposób zamordowany został emerytowany generał Ernst von Mannschwitz, a sprawca wydrapał na ścianie Gwiazdę Dawida. Dawny podopieczny Kurtza, Kurt Klinge, obecnie samodzielny śledczy i przyszły zieńć Kurtza, ma wątpliwości, czy namalowany na ścianie symbol ma związek z judaizmem. Jednak przełożeni Kurtza szybko nadają śledztwu jednoznaczny kierunek. Śledztwo prowadzone przez Kurtza i Klingego wskazuje na organizację Thule, która została stworzona w oparciu na „ideologii neopogańskiej, mistycyzmie i przekonaniu o wyższości rasy niemieckiej nad wszystkimi innymi. Krew i ziemia, ariozofia i te sprawy.” Wg rozmówcy Kurtza, dziennikarza Feigego, Thule miało jeden cel: „agitację nacjonalistyczną i antyżydowską”. Śledztwu przyglądają się władze w Berlinie, gdyż generał „był w partii nial od samego początku.” Sprawy komplikują się, gdy w Berlinie dochodzi do podobnego morderstwa. Jakby problemów ze śledztwem było mało, Klinge ze względu na swoje pochodzenie zostaje wysłany do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Naciski na Kurtz zwiększają się, gdy na jaw wychodzi fakt, że Hitler planuje odwiedzić Stettin. Czy uda się odnaleźć sprawcę zbrodni, zanim będzie za późno? Jaki związek mają morderstwa z wizytą Hitlera? Czy uda się uratować Klingego? „Kryształowy deszcz” to drugi tom cyklu „Eilhard Kurtz”, będący rasowym kryminałem retro. Choć jest to drugi tom, brak znajomości tomu pierwszego, moim zdaniem, nie przeszkadza w nadążaniu za fabułą, jednak zachęcam do rozpoczęcia przygody z tym cyklem od tomu pierwszego, czyli „Ołowiane żołnierzyki”. Akcja powieści osadzona została w nazistowskich Niemczech i muszę przyznać, że Autorowi udało się oddać atmosferę tamtych czasów. „Znikający” mieszkańcy pochodzenia Żydowskiego, konieczność udowadniania „czystości krwi”, „zachęcanie” do przystępowania do NSDAP, kult Wodza. Podoba mi się odniesienie do „Ein Volk, ein Reich, ein Führer” zamieszczone na okładce. Uwielbiam takie puszczanie oczka do czytelnika – dobra robota Wydawco. Autorowi udało się umiejętnie połączyć fakty historyczne, m.in. postaci historyczne z fikcją literacką, w taki sposób, że wszystko wyszło bardzo wiarygodnie. Na uwagę zasługuje kreacja bohaterów. Zacznijmy od Kurtza, błyskotliwy, trzeźwo myślący, trzymający się swoich przekonań i świadomy swoich ograniczeń (Kurtz ma protezę jednej nogi). Jednak najbardziej w Kurtzu podoba mi się jego wierność rodzinie, nawet tej przyszłej. Zaimponował mi tym co zrobił dla Klingego (co to było, dowiecie się z lektury). Sam Klinge też został dobrze wykreowany, podobnie jak jego mentor jest błyskotliwy i trzeźwo myślący. Jako osoba posiadająca niearyjskiego przodka musi zachować ostrożność. Podobało mi się, jak na jego przykładzie Autor pokazał działanie mechanizmu denuncjacji i zesłania do obozu. Pozostali bohaterowie również zostali ciekawie wykreowani, od żądnych sensacji dziennikarzy, po żądnych władzy urzędników państwowych. Każda osoba miała jakąś cechę, która sprawiała, że albo się tę osobę lubiło, albo wręcz przeciwnie. Sama intryga kryminalna została dobrze i logicznie stworzona. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. Choć pojawia się trochę naturalistycznych opisów, są one celowe i choć budzą grozę, to mają przede wszystkim w mniemaniu sprawcy szokować i jednoznacznie wskazać winnego/winnych. Tu brutalność jest środkiem do celu, a nie makabrą samą w sobie. Zagadka kryminalna wciągnęła mnie tak bardzo, że czytałam powieść do późnych godzin nocnych, aby dowiedzieć się, jak to się kończy. Podsumowując: „Kryształowy deszcz” to świetnie skonstruowany kryminał retro, z mrocznym tłem historycznym i ciekawie wykreowanymi bohaterami. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejny tom cyklu. Powieść mogę polecić wielbicielom dobrych zagadek kryminalnych. Uwaga! Wciąga!
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 8 17 dni temu
Księga Grzechu Przemysław Kowalewski
Księga Grzechu
Przemysław Kowalewski
„To nie był jeden człowiek. To był system. System, który karmił się strachem, rozgrzeszeniami, kadzeniem winnych i milczeniem niewinnych.” Czy tajemnicze znalezisko, na pozór zwykłe zapisane kartki papieru mogą być tak niebezpieczne by wstrząsnąć całym światem? Księga grzechu to dzieło odsłaniające najmroczniejsze winy kościoła i jego przedstawicieli. Zakazana i usunięta w cień. Do czasu, gdy podczas prac remontowych jednego z kościołów w Szczecinie odnajduje się kilka kartek. Gdzie jest pozostała część? Odszukania jej podejmuje się Nikita Wajda, światowej sławy archeolog. Ale nie jest jedyną osobą, która chce ją znaleźć. Tylko, że inni by ją mieć są w stanie posunąć się do najgorszych rzeczy. „Księga grzechu” to druga część serii o Nikicie Wajdzie i przyznam, że podobała mi się bardziej niż pierwsza. Ja uwielbiam retro serię z Galantem tego autora i o ile tamta seria od początku mnie kupiła, tak przy pierwszej z Nikitą pisałam, że postacie jeszcze nie do końca mi pasują. W tej części już przywykłam do bohaterów, a też mam wrażenie że zachowywali się oni już bardziej naturalnie i nieprzerysowanie. Sama historia poszukiwania grzesznej księgi, również bardziej mi się podobała, choć kolejne opisy grzechów nie były łatwe. Szczególnie „nieczystość” mocno mną wstrząsnęła brutalnością i przerażającymi opisami zachowań pewnych osób. Książki Dana Browna, filmy z Indiana Jonesem czy Pan Samochodzik… jeśli lubisz takie historie to też z Nikitą Wajdą się polubisz, bo również tutaj mamy wartką akcję pomieszaną z historią i tajemniczymi znaleziskami.
serwat_ka - awatar serwat_ka
oceniła na 6 17 godzin temu
Obława Piotr Kościelny
Obława
Piotr Kościelny
Kanibal, porywacz, brutalny morderca to zbyt mało dla Sikory. Autor dorzuca jeszcze Anioła Boga bo złych postaci nigdy mało. Totalna jazda bez trzymanki. Ale to i tak nic przy tym co robi czytelnikom kończąc książki w najmniej odpowiednich momentach. Fabuła kolejny raz rozpoczyna się od kontynuacji przerwanych wątków z poprzedniego tomu, a potem włącza najwyższy bieg. Nikt nie umie opisywać fikcji w taki sposób jakby była prawdziwym życiem. Wszystkie wydarzenia zawarte w powieści bez problemu mogłyby mieć odzwierciedlenie w teraźniejszości. Autor ukazuje żmudną policyjną pracę ze wszystkimi jej plusami i minusami oraz życie prywatne policjantów praktycznie dzień po dniu, godzina po godzinie. Porozmawiamy o roli dobra i zła oraz istnieniu Boga. Zagramy z bohaterami w “kotka i myszkę”. Usłyszymy kontrowersyjne monologi Sikory na każdy temat (scena z karłem to mistrzostwo świata). Nie będziemy się nudzić, a po wszystkim poprosimy o więcej. Komisarz Sikora to nieustępliwy pies, który jak złapie kość to idzie do samego końca. Dla niego poprawność polityczna nie istnieje i mówi prosto z mostu co o wszystkim i o wszystkich sądzi. Dla “swoich” jest w stanie poruszyć niebo i ziemię. Jak zawsze dużo tutaj postaci drugi planowych. Prokuratorka rozpoczynająca własną krucjatę, wracający do pracy Łukasz, nowa pani komendantka wojewódzka i wielu innych, którzy mocno odciskają swoje piętno w fabule. Kolejny raz jako takiego zakończenia nie ma. Autor w momencie kulminacyjnym zaciąga hamulec i każe sobie czekać na rozwiązanie w kolejnym tomie. Niestety nie pozostaje nam w takim razie nic innego jak usiąść i poczekać. Tak więc panie Kościelny oby nie za długo! Kanibal i porwanie Michała to dalej najpilniejsze sprawy na komendzie. Wszyscy dwoją się i troją by szybko je zakończyć, ale świat nie znosi próżni. Wielkimi krokami nadchodzi zło jakiego jeszcze we Wrocławiu nie było. Czy komisarz Sikora ogarnie to wszystko?
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na 9 6 dni temu

Cytaty z książki Mary Miasta

Więcej
Hanna Szczukowska-Białys Mary Miasta Zobacz więcej
Hanna Szczukowska-Białys Mary Miasta Zobacz więcej
Hanna Szczukowska-Białys Mary Miasta Zobacz więcej
Więcej