Leśniczanka

Okładka książki Leśniczanka
Klaudia Duszyńska Wydawnictwo: Lira Cykl: Wędrówki po miłość (tom 2) literatura obyczajowa, romans
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Wędrówki po miłość (tom 2)
Data wydania:
2022-06-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-06-27
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367084833
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Leśniczanka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Leśniczanka



książek na półce przeczytane 585 napisanych opinii 538

Oceny książki Leśniczanka

Średnia ocen
6,2 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
577
180

Na półkach: ,

Druga część historii zaskakuje czytelnika swoim początkiem i rozwinięciem wątku Joanny i Tomasza. Wydaje mi się, że styl Pani Klaudii trochę się poprawił w tej części i przyjemniej się to czytało. Ponownie miałam wrażenie, że co nie przydarzyłoby się Joannie to i tak skończy się to dobrze, a każdy problem będzie miał szczęśliwe zakończenie.

Druga część historii zaskakuje czytelnika swoim początkiem i rozwinięciem wątku Joanny i Tomasza. Wydaje mi się, że styl Pani Klaudii trochę się poprawił w tej części i przyjemniej się to czytało. Ponownie miałam wrażenie, że co nie przydarzyłoby się Joannie to i tak skończy się to dobrze, a każdy problem będzie miał szczęśliwe zakończenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

89 użytkowników ma tytuł Leśniczanka na półkach głównych
  • 55
  • 31
  • 3
22 użytkowników ma tytuł Leśniczanka na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zostań ze mną Joanna Kruszewska
Zostań ze mną
Joanna Kruszewska
Maria przyszła na świat w domu, w którym nie zaznała miłości, ani rodzicielskiej troski. To wszystko zapewniła jej Wiera, miejscowa zielarka, która z czasem stała się dla Marii najważniejszą osobą w życiu. Biorąc ślub z Mirkiem, szanowanym lekarzem miała nadzieję, że teraz zacznie patrzeć w przyszłość z optymizmem. Niestety szybko przekonała się, w jak dużym była błędzie. Na okładce widnieje mały drewniany domek w otoczeniu wiejskiego krajobrazu. I na tym kończy się motyw sielskości w tej książce. Za to znacznie więcej można wyczytać z opisu fabuły. Jest on odpowiedzią na pytanie, z czym tak naprawdę będzie nam dane się zapoznać. Joanna Kruszewska na kartach swojej powieści opisuje historię Marii. Poznajemy ją w chwili gdy jest pełną werwy seniorką. Jej sposób bycia, to jak wygląda może co u niektórych wzbudzać nie małe kontrowersje. Opinie innych ludzi zupełnie jej nie interesują. Nawet własnej córki, której trudno to wszystko zrozumieć, a tym bardziej zaakceptować. Jest przysłowiowym kolorowym ptakiem i nie ma zamiaru niczego w sobie zmieniać. Aż dziw, że po tym wszystkim co ją spotkało potrafi się uśmiechać. Autorka przeplata teraźniejszość z przeszłością, dzięki temu czytelnik może dokładniej zapoznać się z życiorysem naszej głównej bohaterki. Los Marii nie oszczędzał, i to od dnia swoich narodzin. Trudno sobie wyobrazić co mała Marysia mogło czuć widząc obojętne spojrzenie matki i ojca kierowane w jej stronę. Brak jakiejkolwiek czułości i serdeczności. Jest to fikcja literacka, ale w dzisiejszych czasach nie brakuje informacji na temat porzuconych i niechcianych dzieci. Tutaj można całą tę sytuację usprawiedliwić wcześniejszą stratą, depresją poporodową, ale i tak są jakieś granice. W książce nie brakuje trudnej i zarazem ważnej problematyki. Przemoc fizyczna jak i psychiczna to kolejny przykład. Do tego dochodzi jeszcze nadużycie alkoholu. Na całym świecie mnóstwo kobiet cierpi właśnie z takich powodów, a oprawcami przeważnie są ich mężowie. Mężczyźni, którzy mieli zapewnić im spokój, bezpieczeństwo. Maria właśnie tego oczekiwała wychodząc za mąż za Mirka. Pierwszy cios był początkiem niewyobrażalnego dramatu, z którego miała szansę się uwolnić, ale nie zrobiła tego. Cierpiała, znosiła te wszystkie upokorzenia dla dobra dzieci. Chwilami trudno mi się to wszystko czytało i musiałam robić sobie krótkie pauzy dla rozładowania emocji, a jest ich tutaj bardzo dużo. Czy życie Marii cały czas było tylko takie? Otóż nie. Pojawiły się w nim epizody, które rozgoniły szare chmury i na moment wychodziło słońce. W tym czasie czuła się naprawdę szczęśliwa. Kto za tym stoi tego wam moi drodzy nie zdradzę. Całość oceniam jak najbardziej na plus. Stylistycznie, językowo było poprawnie i osobiście nie mam do czego się przyczepić jeśli chodzi o tego typu elementy. Po przeczytaniu samego opisu fabuły wiedziałam, że nie będzie to lekka, odprężająca historia, tylko coś mocniejszego. Książkę czyta się dobrze, akcja ma swoje tempo. Momentami robiło się bardziej interesująco i zarazem wzruszająco. Czytam dużo, ale chyba poraz pierwszy byłam tak bardzo ciekawa zakończenia tej historii. W jakim kierunku to wszystko podąży. Czy finał będzie z happy endem, czy wręcz przeciwnie. "Zostań ze mną" to inteligentnie napisana powieść, a do tego bardzo życiowa, którą serdecznie wam polecam.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Ogród z widokiem Anna Szczęsna
Ogród z widokiem
Anna Szczęsna
OGRÓD Z MARZEŃ  Po książki Anny Szczęsnej sięgam już od dawna i robię to systematycznie. Za każdym razem otrzymuję wyjątkową powieść obyczajową z nietuzinkową fabułą. Tak też było w przypadku "Okna z widokiem" - historii, która z jednej strony mnie zaskoczyła, ale też bardzo przypadła mi do gustu. Autorka buduje fabułę wokół popularnego i często wykorzystywanego motywu sąsiadów jednej kamienicy - w tym przypadku bloku. Przeczytałam takich powieści na pewno kilka, jak nie naście i w pierwszej chwili zawahałam się, nie będąc pewną, czy chcę poświęcać swój czas kolejnej powieści tego rodzaju. A tymczasem autorka miło mnie zaskoczyła proponując naprawdę intrygującą koncepcję... Wyobraźcie sobie kilkoro sąsiadów bloku przy ulicy Ogrodowej 7. Mieszkają w tej samej klatce i wspólnie realizują projekt organizacji ogrodu na dachu swojego budynku. Niemal wszyscy dzielnie się wspierają w dążeniu do zamierzonego celu. Są wśród nich seniorzy Jadwiga i Antoni - stateczne małżeństwo, które zamieniło dom z ogrodem na mieszkanie z balkonem. Nie są zadowoleni z tej decyzji i tęsknią za swoim dawnym życiem. Pomysłodawczynią przedsięwzięcia jest Sylwia - młoda dziewczyna z dredami, pracownica sklepu, która poświęciła się opiece nad mamą Sabiną cierpiącą na wciąż nawracające migreny. Dla mamy jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, a ogród ma być takim właśnie miejscem relaksu nie tylko dla niej, ale także dla pozostałych mieszkańców. Nie wszyscy jednak popierają pomysł. Sfrustrowana Jowita - pracownica korporacji cierpiąca na samotność nie jest przychylna projektowi. Kobieta ma problemy w pracy, a swoje trudne emocje przenosi na otoczenie. Jest jeszcze Daniel - nowy lokator, który właśnie zaczyna remont, po tym jak wrócił po latach spędzonych za granicą. Na razie nie ma pomysłu na swoją przyszłość, ale chętnie angażuje się w przygotowanie ogrodu. Zastanawiacie się zapewne, czy tak różne osobowości są w stanie zrealizować wspólny projekt? Czy takie przedsięwzięcie ma w ogóle rację bytu? Komu tak naprawdę potrzebny jest tytułowy ogród z widokiem? Autorka nie przestaje mnie zaskakiwać. W obecnych czasach, które zapewniają pozorną anonimowość, a technologia umożliwia złudne ukrycie się przed otoczeniem we własnych czterech ścianach, przyjemnie jest wejść do otwartego świata, w którym ludzie tworzą zgraną społeczność. Bohaterowie przełamują bariery, zbliżają się do siebie, tworzą się między nimi więzi, a wspólne przedsięwzięcie sprawia, że relacje te umacniają się i pogłębiają. Lokatorzy mają wspólny cel, do którego dążą i dla którego są w stanie się zjednoczyć. Możemy obserwować ich życzliwość, drobne miłe gesty oraz wsparcie, które, szczególnie w trudnych sytuacjach, pomaga odzyskać równowagę i nie poddać się. Dziś coraz rzadziej ludzie pragną kontaktu, więc tym bardziej cieszę się, że Anna Szczęsna podjęła taki temat w swojej powieści. Autorce udało się zmienić zwyczajną rzeczywistość w niezwykłą codzienność przyjazną człowiekowi, gdzie odnaleźć można uprzejmość, dobro, pomoc i życzliwość. "Okno z widokiem" to opowieść  o zwykłych ludziach, ich troskach, przyjaźni i odrobinie... miłości. Jednak aby historia nie okazała się zbyt cukierkowa, sielankowa i mało wiarygodna, odnajdziemy w niej też smutne akcenty związane z samotnością, zgorzknieniem, zazdrością i zawiścią. Do niektórych sytuacji należy podejść z przymrużeniem oka, bo przecież świat powieści to także szczypta baśniowości, szczęśliwe zabiegi okoliczności i... miłe podarunki od losu. A tytułowy ogród, którego organizacja i miejsce może być sprawą dyskusyjną, ma wyjątkową moc dostarczając radości mieszkańcom Ogrodowej. To prawdziwa oaza spokoju, gdzie można znaleźć tylko pozytywną energię. Narracja wieloosobowa okazała się strzałem w dziesiątkę. Oddając głos kilku postaciom autorka stworzyła możliwość obiektywnej oceny sytuacji. Bohaterowie dzielą się swoimi rozterkami, przemyśleniami, problemami i słabościami, z którymi czasem trudno jest walczyć. "Okno z widokiem" to książka warta przeczytania. A po zakończonej lekturze nasuwa mi się refleksja, że nie warto tkwić w szczelnie zamkniętym kokonie. Zadecydowanie lepiej i zdrowiej jest otworzyć się na świat i ludzi. Ciekawa jestem, czy macie podobne odczucia...
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 8 23 dni temu
Miłość to nie grzech Roma J. Fiszer
Miłość to nie grzech
Roma J. Fiszer
Roma J. Fiszer to autorka, która przyzwyczaiła swoje czytelniczki do opowieści pełnych emocji, rodzinnych tajemnic i malowniczych krajobrazów. W powieści „Miłość to nie grzech” powracamy do świata, w którym tradycja splata się z nowoczesnością, a skomplikowane ludzkie losy szukają ukojenia w cieniu kaszubskich lasów i jezior. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam jej niezwykły klimat oraz lekkość pióra autorki, choć dostrzegam też pewną przewidywalność, która jest cechą charakterystyczną tego gatunku. Główną osią fabularną są dalsze losy bohaterów znanych z poprzednich tomów (m.in. z „Kilka godzin do szczęścia”), jednak autorka konstruuje narrację w taki sposób, że nowi czytelnicy bez trudu odnajdą się w meandrach rodzinnych powiązań. Fiszer ma unikalny dar opisywania relacji międzypokoleniowych. W „Miłość to nie grzech” obserwujemy, jak błędy przeszłości kładą się cieniem na teraźniejszości i jak trudno jest wybaczyć, gdy w grę wchodzą złamane obietnice i głęboko skrywane urazy. Autorka pokazuje, że tytułowa miłość, choć bywa trudna i wystawiana na próby, ostatecznie stanowi najwyższą wartość. Kaszuby jako pełnoprawny bohater To, co wyróżnia prozę Romy J. Fiszer, to bez wątpienia lokalny koloryt. Autorka z ogromną czułością opisuje kaszubskie zwyczaje, kuchnię oraz architekturę. Czytając opisy dworku w Bydgoszczy czy urokliwych zakątków regionu, można niemal poczuć zapach pieczonego ciasta i świeżego powietrza. Dla wielu odbiorców to właśnie ta sielska, bezpieczna atmosfera jest największym atutem lektury – książka działa jak ciepły koc w chłodny wieczór, oferując eskapizm w świat, gdzie dobro, mimo trudności, zawsze stara się zwyciężyć. Choć książka jest napisana bardzo sprawnie, niektóre wątki romantyczne oraz zbiegi okoliczności wydają się nazbyt idealne. Dialogi momentami bywają nieco zbyt literackie, przez co postacie tracą na naturalności. Również tempo akcji w środkowej części powieści nieco zwalnia na rzecz opisów obyczajowych, co może zniecierpliwić osoby szukające mocniejszych wrażeń. Jednak dla wiernych fanek sagi, te powolne momenty będą raczej okazją do dłuższego delektowania się towarzystwem ulubionych bohaterów. „Miłość to nie grzech” to solidna literatura obyczajowa, która nie udaje niczego, czym nie jest. To mądra, momentami wzruszająca opowieść o tym, że na szczęście nigdy nie jest za późno, a błędy młodości nie muszą nas definiować na zawsze. Roma J. Fiszer stworzyła literacki azyl dla każdego, kto wierzy w siłę rodziny i przeznaczenia. To idealna propozycja na spokojny weekend, która pozostawia czytelnika z poczuciem spokoju i nadziei.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 24 dni temu
Zawsze będę obok Joanna Nowak
Zawsze będę obok
Joanna Nowak
Biorąc do ręki kolejną część Sióstr z ulicy Wiśniowej bardzo byłam ciekawa jak potoczą się losy ostatniej z nich. Wtrącanie się rodziny w sprawy innych nie zawsze jest dobre, a wręcz można powiedzieć, że często jest zbyt szkodliwe, zwłaszcza dla „ofiary” takich wtrąceń, o czym przekonali się bohaterowie tej części sagi. Patrząc na okładkę, możemy pomyśleć, że książka jest lekką, łatwą i przyjemną lekturą na wakacje, ale czy taka jest faktycznie? Chociaż fabuła momentami może sugerować, że w książce znajdziemy wątki, przy których się uśmiechniemy, to można w niej znaleźć sporo wątków wręcz dramatycznych, a jednym z nich jest na przykład wątek relacji matka-córka, odnoszący się do jednej z bohaterek pochodzącej z niezamożnej wielodzietnej rodziny, gdzie pieniądz jest ważniejszy od uczuć, gdzie bardziej od emocji liczą się dobra materialne zdobyte czasem w nielegalny sposób. Mamy dziewczynę, która można by powiedzieć, że „złapała Pana Boga za nogi”, poznając mężczyznę nie dość, że przystojnego to jeszcze bardzo zamożnego, uczuciowego, romantycznego i… nie mogąc znieść samotności na którą ją skazywał będąc całymi dniami w pracy (ponieważ był bardzo zaangażowanych w swoje obowiązki pracownikiem) rzuciła się w romans z kimś, kto tylko „był” chociaż niczego nie miał. Nie mogłam potępić tej dziewczyny, bo wiem co to jest samotność, kiedy musisz całymi dniami spędzać czas tylko we własnym towarzystwie, wówczas taka kobieta nie myśli o dobrach materialnych, bo tęsknoty za odrobiną czułości nie da się zastąpić żadnymi pieniędzmi. Ciekawie pokazany widocznym okiem ludzi starszego, ale i średniego pokolenia status singielki czy singla, którzy w wieku około 30 lat już w zasadzie zaszufladkowani zostają do określenia „stara panna” czy „stary kawaler”. Niektórym osobom w głowie się nie mieści, że taki młody człowiek zanim zakopie się w obowiązki małżeńskie chciałby odrobinę skorzystać z życia, wyszaleć się, poczuć tę niezobowiązującą do niczego wolność. Wśród dzieci moich znajomych mam wiele takich osób, którym nie spieszy się do legalizowania związków. Są szczęśliwi mogąc być na takim etapie życia na jakim są i nikogo nie dziwi, że młoda kobieta w wieku 30+ nie ma ochoty jeszcze na macierzyństwo i stabilizację życiową. Wiem, że każda mama marzy o wnukach, ale czasami zbyt szybkie podejmowanie takich decyzji może się zakończyć dramatem, jak w przypadku Krystiana. Czasami strach przed rozczarowaniem może być takim spowalniaczem w zawieraniu znajomości, bo przecież nikt nikomu nie zagwarantuje, że ta śliczna dziewczyna, którą poznał w klubie czy pubie okaże się tym aniołem, który będzie trwał przy boku do końca życia. Bohaterowie tej książki też początkowo nie planowali poważnego zaangażowania, chociaż, gdzieś tam z tyłu głowy świtała im taka myśl, szczególnie wtedy gdy byli jedynie znajomymi korespondencyjnymi, bo wiadomo real często bywa okrutniejszy od wyidealizowanej wizji tajemniczej postaci. Polecam tę książkę osobom lubiącym powieści obyczajowe z nutką romansu. Książka jak dla mnie jest z tych, lekka, łatwa i przyjemna i przyznam, że czytało mi się ją bardzo szybko. Nie powiem, żeby Jagna została moją faworytką wybraną z trojaczek, ale polubiłam ją. Życie czasami potrafi zaskakiwać, sprawdźcie, jak zaskoczyło Jagnę.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na 7 3 lata temu
Chłopak dla teściowej Agnieszka Walczak-Chojecka
Chłopak dla teściowej
Agnieszka Walczak-Chojecka
Autorka z dużym poczuciem humoru przedstawia nam relacje między trzema kobietami Natalią jej córką Olą i teściową Idą mieszkającymi pod jednym dachem... Ida to kobieta bardzo roszczeniowa , nie poddaje się upływowi czau mimo 70+ namiętnie grywa w karty , seksu nie uważa za tabu , świetnie dogaduje się z wnuczką . Potrafi też bardzo dobrze manipulować otaczającymi ją bliskimi i znajomymi. Natalia przez całe życie nie umiała dogadać się z teściową ,a po śmierci męża (muzyka) została zmuszona do sprzedaży mieszkania i przeprowadzki z Olą do teściowej ...(co ona coraz bardziej wykorzystuje by gnębić ,i dokuczać synowej ). Natalia nie miała lekko w życiu ! Jest to bardzo cicha , spokojna kobieta . Szalenie zdominowana przez Idę (charakter introwertyczny) i mam wrażenie trochę zastraszony człowiek . To wynika ze stresu i działań teściowej mającej jej wszystko za złe !!! By trochę złagodzić humory Idy synowa postanawia znaleźć jej chłopaka . Tu zaczyna się komedia pomyłek . Kandydatów jest wielu , na jej drodze pojawia się A. Książek autor kryminałów . Ola nie potrafi znieść atmosfery w domu i ciągłych sprzeczek między matką i babcią !!! 20 -latka decyduje się na podpisanie kontraktu na sesję fotograficzna w Jordanii gdzie znika bez śladu . Matka wynajmuje detektywa by ją odnalazł. Babka cały czas kręci , kłamie , oszukuje !!! Okazuje się ,że jej syn tez miał wiele tajemnic .... nie był lojalny wobec rodziny (żona , córka) . To kolejny powód do sprzeczki miedzy kobietami . Teściowa broni decyzji syna -krytykując synową za jej słabe książki -literatura kobieca . Tej całej gmatwaninie uroku dodają wpadki z psiakami Kapslem i Frędzlem ....zawsze coś wesołego wymyślą na spacerach czy w domu . Książkę czyta się dobrze , szybko . Piękne opisy Jordanii. Napisana w podobnym stylu do twórczości A. Rogozińskiego . Na poprawę humoru i nie tyko szczerze polecam . Myślę ,że jest to udany debiut!!! Mnie poleciły to znajome bibliotekarki ....zaciekawiło mnie to ,że poleca ją także A. Rogoziński (okładka).
ika Jaroszynska - awatar ika Jaroszynska
oceniła na 7 2 miesiące temu
Amulet Beata Olejnik
Amulet
Beata Olejnik
„Przeszłość jest jak cień, który podąża za nami nawet wtedy, gdy słońce dawno już zaszło” – te słowa idealnie oddają klimat powieści Beaty Olejnik, „Amulet”. Autorka zaprasza nas do świata, w którym granica między tym, co racjonalne, a tym, co magiczne, ulega niebezpiecznemu zatarciu. Moja ocena to solidne 7/10 – to wciągająca opowieść o tajemnicach rodzinnych, która satysfakcjonuje nastrojem, choć momentami trzyma się sprawdzonych schematów literatury obyczajowej z nutką mistycyzmu. Fabuła koncentruje się wokół losów kobiety, która w spadku po przodkach otrzymuje nie tylko stary dom, ale i tytułowy przedmiot – amulet, który wydaje się posiadać własną wolę i pamięć. Główna bohaterka, próbując ułożyć sobie życie na nowo, zostaje wciągnięta w wir niewyjaśnionych zdarzeń z przeszłości swojej rodziny. Beata Olejnik sprawnie splata dwa plany czasowe, pokazując, jak decyzje podjęte pokolenia wcześniej rzutują na współczesne wybory. Każdy odkryty list i każda stara fotografia przybliżają ją do prawdy, która okazuje się równie fascynująca, co przerażająca. Mocną stroną powieści jest jej emocjonalny ciężar. Autorka z dużą wrażliwością opisuje proces mierzenia się z żałobą i poszukiwania własnych korzeni. Amulet staje się tu metaforą pamięci – jest ciężki, czasem uwiera, ale stanowi jedyny łącznik z tymi, którzy odeszli. Klimat i konstrukcja świata Zamiast stawiać na szybkie zwroty akcji, autorka wybiera powolne budowanie napięcia. Napięcie w powieści wynika z narastającego poczucia, że bohaterka nie jest w swoim domu sama – towarzyszą jej echa dawnych namiętności i krzywd. Olejnik świetnie operuje niedopowiedzeniem, pozwalając czytelnikowi snuć własne domysły. Styl autorki jest obrazowy, pełen zmysłowych opisów przyrody i wnętrz, co sprawia, że świat przedstawiony staje się niemal namacalny. Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to: Przedmioty mają duszę: Książka przypomina, że pamiątki rodzinne to nie tylko martwa natura, ale nośniki energii i historii, które warto pielęgnować. Akceptacja przeznaczenia: Najważniejszą lekcją jest zrozumienie, że nie przed wszystkim da się uciec – czasem trzeba przyjąć swoje dziedzictwo, by móc ruszyć naprzód. Siła kobiecej intuicji: Olejnik pokazuje, że racjonalne podejście do świata ma swoje granice i czasem warto zaufać przeczuciom. Książka otrzymuje wysoką notę za spójność i umiejętne połączenie wątku kryminalnego z elementami realizmu magicznego. To idealna lektura na długie wieczory, która skłania do refleksji nad własnym drzewem genealogicznym. Brakujące trzy punkty wynikają z pewnej przewidywalności finału oraz kilku nazbyt sentymentalnych fragmentów, które mogą znużyć czytelnika szukającego mocniejszych wrażeń. Niemniej jednak, to bardzo udany debiut lub kontynuacja drogi twórczej (zależnie od perspektywy), który obiecuje wiele dobrego na przyszłość. „Amulet” to nastrojowa opowieść o tym, że domy mają uszy, a przedmioty pamiętają więcej niż ludzie. Beata Olejnik stworzyła historię, która otula czytelnika mgłą tajemnicy i nie pozwala o sobie zapomnieć aż do ostatniej strony.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Lato Sabiny Magdalena Kopeć
Lato Sabiny
Magdalena Kopeć
Magdalena Kopeć i jej pasjonująca powieść porwały mnie do małego miasteczka Borzęcin, tak jak stałam. Nie było odwrotu . Przepadałam bez reszty. Biorąc się za czytanie tej książki nie miałam wielkich oczekiwań. Dostałam ją w prezencie na urodziny i zaklasyfikowałam jako lekką lekturę na lato, którą przeczytam raz i o niej zapomnę. Okładka bardzo mnie zmyliła i przyznaję, że zupełnie nie pasuje do treści, choć jest piękna i urzekająca. Hanka Szamota dla wielu znana jako Sabina po wielu latach życia w Warszawie przyjeżdża do Borzęcina -małego miasteczka w województwie Świętokrzyskim. Z początku życie, jakie prowadzili tam mieszkańcy absolutnie nie odpowiadało dziewczynie. Wszyscy się tam znali , dni miały spokojnie, a cisza panowała wszędzie. Hanka nawykła do pędu i hałasu jakie panowały w stolicy . Nie znała innego życia jak to mroczne, pełne niebezpieczeństw. Takie wiodła w Warszawie, a i tak uważała, że miała szczęście. Dla mieszkańców idyllicznego miasteczka kobieta była atrakcją. Z miejsca poznała sąsiadów, a z czasem zaczęła się przekonywać i zauważać piękno, które towarzyszyło temu miejscu. Wkrótce poznaje mężczyznę mieszkającego tuż obok. Irek Bernat okazuje się być połączony z ludźmi z przeszłości Hanki. Nawiązuje się między nimi nić porozumienia i po czasie mężczyzna zaczyna intrygować ją coraz mocniej. Skrzętnie skrywana przeszłość Irka wychodzi na jaw . Sekrety, które również ma dziewczyna muszą ujrzeć światło dzienne. Niestety. Niechlubna przeszłość zaczyna ją doganiać i nic nie jest w stanie powstrzymać pędu wydarzeń. Bardzo mile zaskoczyła mnie opowieść o dziewczynie, która musi zbudować swój świat od nowa. Niby fabuła oklepana , bo każdy z nas przeżywa jakieś dramaty , ale ta historia urzekła mnie. Sposób, w jaki pisze autorka powoduje, że w mojej głowie odtwarzam film i jestem niemym uczestnikiem towarzyszącym bohaterom w ich życiu. Postacie występujące w książce są ciekawe, zwłaszcza postać siostry Irka Ewy, która prowadzi żywot jakże dobrze znany każdej matce i żonie, a ponadto opiekuje się chorym leżącym ojcem. Światy bohaterów połączą się w zaskakujący sposób , przy książce nie można się nudzić. Polecam.
Ewelina Czytalska - awatar Ewelina Czytalska
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Leśniczanka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Leśniczanka