„Krzyki (bez)nadziei”

Okładka książki „Krzyki (bez)nadziei”
Aleksandra Kruk Wydawnictwo: Borgis literatura piękna
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
„Krzyki (bez)nadziei”
Data wydania:
2025-03-21
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-21
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368322217
Średnia ocen

                8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup „Krzyki (bez)nadziei” w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki „Krzyki (bez)nadziei”

Średnia ocen
8,6 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
49
49

Na półkach:

Czy jesteśmy w stanie naprawdę zobaczyć swoje dzieci? Usłyszeć, zanim będzie za późno? Czy potrafimy dostrzec ból ukryty za uśmiechem, krzyk przemycony między słowami? Ta książka zadaje pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedź.

To nie jest książka łatwa. To nie jest też książka dla każdego. Ale jeśli już po nią sięgniesz i pozwolisz jej dotrzeć do siebie – może zostać z Tobą na długo.

„Krzyki (bez)nadziei” podzielony jest na trzy części. Pierwsza z nich przypomina pamiętnik – to fragmenty z życia Kamili, okraszone poezją, które pozwalają nam lepiej zrozumieć, kim jest i jak wyglądała jej codzienność. To spokojne, choć bolesne wprowadzenie do tego, co dopiero ma nadejść.

W drugiej części książki również pojawia się poezja – tym razem spleciona z konkretnymi, bardzo trudnymi tematami, które są skutkiem wcześniejszych doświadczeń Kamili. Alkoholizm ojca, który odcisnął piętno na jej psychice. Odrzucenie przez matkę, które pozostawiło trwały ślad i zasiało w niej głęboki strach przed bliskością i miłością. Brak akceptacji, samotność, śmierć bliskich. Niezrozumienie ze strony dorosłych i ich ignorancja wobec emocji dzieci. W tle – internet i jego pułapki: złudne obrazy idealnego życia, które młody człowiek odbiera jako prawdziwe, choć są jedynie fasadą.

Trzecia część to dla mnie swoiste oczyszczenie. Moment, w którym pojawia się coś na kształt nadziei. Nie tej cukierkowej, ale prawdziwej – bolesnej, trudnej, ale dającej siłę. Pokazuje, że nawet jeśli człowiek został zniszczony przez życie, to wciąż może spróbować się pozbierać.

Jestem mamą i cieszę się, że mogłam tę książkę przeczytać. Porusza tematy, które jako rodzice często ignorujemy albo po prostu nie umiemy dostrzec. Przypomina, jak łatwo skrzywdzić dziecko słowem, porównaniem, brakiem uważności. Jak cienka jest granica między zagubieniem a tragedią.

To książka, która prowokuje do myślenia. Nie tylko o sobie, ale też o swoich bliskich – o dzieciach, ich potrzebach, emocjach, o naszej odpowiedzialności.

Nie jest uniwersalna – i może właśnie dlatego jest tak wartościowa. Bo trafia do tych, którzy są gotowi zajrzeć w głąb siebie.

Polecam ją szczególnie rodzicom, którzy czują się zagubieni w relacji z dziećmi, i młodym ludziom, którzy czują się samotni. To książka, która nie daje gotowych rozwiązań, ale daje coś równie cennego – zrozumienie.

Czy jesteśmy w stanie naprawdę zobaczyć swoje dzieci? Usłyszeć, zanim będzie za późno? Czy potrafimy dostrzec ból ukryty za uśmiechem, krzyk przemycony między słowami? Ta książka zadaje pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedź.

To nie jest książka łatwa. To nie jest też książka dla każdego. Ale jeśli już po nią sięgniesz i pozwolisz jej dotrzeć do siebie – może...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł „Krzyki (bez)nadziei” na półkach głównych
  • 43
  • 25
27 użytkowników ma tytuł „Krzyki (bez)nadziei” na półkach dodatkowych
  • 16
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki „Krzyki (bez)nadziei”

Więcej
Aleksandra Kruk „Krzyki (bez)nadziei” Zobacz więcej
Aleksandra Kruk „Krzyki (bez)nadziei” Zobacz więcej
Aleksandra Kruk „Krzyki (bez)nadziei” Zobacz więcej
Więcej