rozwiń zwiń

Koziorożec 1. Obiekt

Okładka książki Koziorożec 1. Obiekt
Andreas Martens Wydawnictwo: Manzoku Cykl: Koziorożec (tom 1) komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Koziorożec (tom 1)
Tytuł oryginału:
Capricone 1: L'Objet
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392247944
Tłumacz:
Aleksandra Desmurs
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koziorożec 1. Obiekt w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Koziorożec 1. Obiekt

Średnia ocen
7,0 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1693
731

Na półkach: , , , , ,

Pochłonęły mnie totalnie światy stworzone przez Andreasa. Choć Rork będzie na pierwszym miejscu, to postać Koziorożca również niesłychanie mnie fascynuje. To trochę inny klimat, jednak również pełen ukrytych znaczeń i nie do końca oczywistych rozwiązań. I są najważniejsze elementy: kot, miłość do książek w postaci Astora, a przede wszystkim fascynujący styl Andreasa, piękne ilustracje, którymi zachwycam się bez ustanku. Nie bez znaczenia jest fakt, że historia Kozia łączy się z Rorkiem, mam więc nadzieję na poznanie kolejnych fragmentów, choć odrobinę przybliżających mnie do białowłosego czarodzieja.

Pochłonęły mnie totalnie światy stworzone przez Andreasa. Choć Rork będzie na pierwszym miejscu, to postać Koziorożca również niesłychanie mnie fascynuje. To trochę inny klimat, jednak również pełen ukrytych znaczeń i nie do końca oczywistych rozwiązań. I są najważniejsze elementy: kot, miłość do książek w postaci Astora, a przede wszystkim fascynujący styl Andreasa, piękne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

109 użytkowników ma tytuł Koziorożec 1. Obiekt na półkach głównych
  • 86
  • 23
83 użytkowników ma tytuł Koziorożec 1. Obiekt na półkach dodatkowych
  • 39
  • 21
  • 11
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 45 Boris Bakliža, Łukasz Bogacz, Daniel Chmielewski, Djief, Roman Gajewski, Gir, Piotr Herla, Grzegorz Janusz, Tomasz Kontny, Jacques Lob, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Daniel Odija, Yanick Paquette, Tomasz Piorunowski, Mark Russell, Antoni Serkowski, Liam Sharp, Wojciech Stefaniec, Marko Stojanović, Jakub Topor, Jean Van Hamme, Robert Waga, Bernie Wrightson
Ocena 6,4
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 45 Boris Bakliža, Łukasz Bogacz, Daniel Chmielewski, Djief, Roman Gajewski, Gir, Piotr Herla, Grzegorz Janusz, Tomasz Kontny, Jacques Lob, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Daniel Odija, Yanick Paquette, Tomasz Piorunowski, Mark Russell, Antoni Serkowski, Liam Sharp, Wojciech Stefaniec, Marko Stojanović, Jakub Topor, Jean Van Hamme, Robert Waga, Bernie Wrightson
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 44 Philippe Druillet, André Franquin, Roman Gajewski, Jean Giraud (Moebius), Andreas Martens, Milorad Vicanovic Maza, Bartosz Minkiewicz, Oktawia Ogniew, Yanick Paquette, Mark Russell, Przemysław Soroka, Wojciech Stefaniec, Marko Stojanović, Piotr Szulc, Tudor Topa, Robert Waga, Bernie Wrightson
Ocena 6,8
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 44 Philippe Druillet, André Franquin, Roman Gajewski, Jean Giraud (Moebius), Andreas Martens, Milorad Vicanovic Maza, Bartosz Minkiewicz, Oktawia Ogniew, Yanick Paquette, Mark Russell, Przemysław Soroka, Wojciech Stefaniec, Marko Stojanović, Piotr Szulc, Tudor Topa, Robert Waga, Bernie Wrightson
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 43 Caza, Daniel Chmielewski, Przemysław Dedelis, Philippe Druillet, André Franquin, Janek Koza, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Daniel Odija, Yanick Paquette, Francois Riviere, Mark Russell, Debora Santos, Krzysztof Skiba, Kamil Śmiałkowski, Przemysław Soroka, Jimmy Stamp, Wojciech Stefaniec, Bernie Wrightson, Bartosz Zaskórski
Ocena 7,0
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 43 Caza, Daniel Chmielewski, Przemysław Dedelis, Philippe Druillet, André Franquin, Janek Koza, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Daniel Odija, Yanick Paquette, Francois Riviere, Mark Russell, Debora Santos, Krzysztof Skiba, Kamil Śmiałkowski, Przemysław Soroka, Jimmy Stamp, Wojciech Stefaniec, Bernie Wrightson, Bartosz Zaskórski
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 42 Anchel, Julian Bohdanowicz, Pascal Croci, Roman Gajewski, Marcin Lechna, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Yanick Paquette, Francois Riviere, Craig Russell, Mark Russell, P. Craig Russell, Przemysław Soroka, Wojciech Stefaniec, Bernie Wrightson
Ocena 6,7
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 42 Anchel, Julian Bohdanowicz, Pascal Croci, Roman Gajewski, Marcin Lechna, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Yanick Paquette, Francois Riviere, Craig Russell, Mark Russell, P. Craig Russell, Przemysław Soroka, Wojciech Stefaniec, Bernie Wrightson
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 41 Julian Bohdanowicz, Kurt Busiek, Paul Cauuet, Caza, Jagoda Czarnowska, Roman Gajewski, Gir, Jean Giraud (Moebius), Grzegorz Janusz, Wilfrid Lupano, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Piotr Nowacki, Yanick Paquette, Gerald Parel, Francois Riviere, Mark Russell, Wojciech Stefaniec, Mateusz Wiśniewski, Jan Żarnowiecki, Bartosz Zaskórski
Ocena 6,7
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 41 Julian Bohdanowicz, Kurt Busiek, Paul Cauuet, Caza, Jagoda Czarnowska, Roman Gajewski, Gir, Jean Giraud (Moebius), Grzegorz Janusz, Wilfrid Lupano, Andreas Martens, Bartosz Minkiewicz, Tomasz Niewiadomski, Piotr Nowacki, Yanick Paquette, Gerald Parel, Francois Riviere, Mark Russell, Wojciech Stefaniec, Mateusz Wiśniewski, Jan Żarnowiecki, Bartosz Zaskórski
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 40 Paul Cauuet, Caza, Tibor Cs. Horváth, Péter Kuczka, Wilfrid Lupano, Andreas Martens, Achim Raven, Francois Riviere, Rafał Skarżycki
Ocena 7,0
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 40 Paul Cauuet, Caza, Tibor Cs. Horváth, Péter Kuczka, Wilfrid Lupano, Andreas Martens, Achim Raven, Francois Riviere, Rafał Skarżycki
Andreas Martens
Andreas Martens
Niemiecki twórca komiksów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sambre  Balac
Sambre
Balac Bernard Yslaire
Podzielone na cztery rozdziały „Sambre”, wybitne dzieło Belga Bernarda Yslaire (z pomocą Balaca, przy części 1 i 2), jest tworem wspaniałym. Dostajemy w nim kilka historii, nierozerwalnie ze sobą połączonych. Pierwszą z nich jest opowieść o starym rodzie Sambre, który odkrywa pradawną tajemnicę o wielkim, rodzinnym konflikcie, którego podłożem stał się… kolor oczu. Przedstawiony zostaje zarys wielkiego rodowego dzieła pod tytułem „Wojna oczu”. Dzieła, które skrywa mroczną tajemnicę, o której, mimo wszystko, wie naprawdę dużo osób, poza najbardziej zainteresowanym człowiekiem, Bernardem Sambre. Drugą historię tworzy opowieść o czerwonookiej Julii, jej życiu, matce, będącej paryską prostytutką, oraz ojcu, skrywającym swoje własne tajemnice i mroczne sekrety. Trzecia historia dotyczy malarza, niespełnionego specjalisty w malowaniu kobiecych portretów i aktów, który prawdziwe natchnienie zdobywa dopiero, gdy w jego ręce wpada dziewczyna o oczach w kolorze krwi. Czwartą z kolei historię tworzy grupa rewolucjonistów, którzy w malarskiej wersji Julii, nazwanej przez malarza Wolnością, widzą wolność prawdziwą, która naprawdę może poprowadzić lud naprzeciw broniącej się monarchii. No i jest jeszcze główny wątek, meandrujący pomiędzy pozostałymi. Wątek wielkiej, tragicznej, od początku skazanej na niepowodzenie miłości. A wszystko zręcznie wplątane w historyczne wydarzenia, zapoczątkowane właśnie w 1848 roku w Paryżu. Yslaire oferuje czytelnikom opowieść niebanalną, pełną wyrazistych postaci i mocnego języka. Bohaterowie jego komiksu są pełni wewnętrznych przeciwieństw, co zdecydowanie da się odczuć podczas lektury. Każda osobliwość przykrego świata połowy XIX wieku jest bardzo dobrze nakreślona. Wręcz można pokusić się o stwierdzenie, że każdy wie co ma robić i czego się od niego oczekuje. Wszyscy są, cytując słowa komisarza i Sary: „Konspiratorami wśród konspiratorów, Apaczami wśród Apaczów, bandytami wśród bandytów… Prostytutkami wśród prostytutek”. Dzięki temu wiele wydarzeń z tego komiksu zapada w pamięci, tak jak scena, w której Julia, uprzednio namalowana przez malarza Egona Valdieu, na wzór „Wolności wiodącej lud na barykady”, Eugène Delacroix, rzeczywiście staje na szczycie jednej z barykad, ustawionych na ulicy. Obnaża prawą pierś i z czerwonym sztandarem w dłoniach, z zerwanymi kajdanami na nadgarstkach, prowadzi rewolucjonistów na pewną śmierć. Na uznanie zasługuje także oprawa graficzna. Całość stworzona jest praktycznie przy pomocy trzech kolorów – szarego, czerwonego i brązowego, z różnymi ich odcieniami. Ród Sambre posiada rude włosy, Julia, będąca jedyną w tym komiksie przedstawicielką starożytnego ludu, posiada krwiste oczy, natomiast brązowe sceny salonowe wyraźnie kontrastują z turpistyczną szarością, podkreślającą odrażającą brzydotę miasta i paskudne twarze jego wynędzniałych mieszkańców. Przedstawione postacie są, w dobrym znaczeniu tego słowa, brzydkie. Na twarzach widać wyraźnie zmęczenie i choroby, szaleństwo i obłudę, pożądanie, rozpacz, a także strach, a stworzona sceneria poszczególnych miejsc idealnie współgra w przedstawianymi wydarzeniami. Jedynym elementem piękna w całej tej księdze, jest mleczno-szara postać Julii, o czarnych włosach i zjawiskowych, przerażająco fascynujących oczach, pobłyskujących jak rozżarzone węgle otoczone popiołem. Po bardziej szczegółową recenzję zapraszam do siebie - https://kulturalnynihilista.pl/sambre-bernard-yslaire-balac/
KulturalnyNihilista - awatar KulturalnyNihilista
oceniła na 10 4 lata temu
Krwawe gody Jean Van Hamme
Krwawe gody
Jean Van Hamme Hermann Huppen
Van Hamme jest wielkim pisarzem, podobnie jak Hermann rysownikiem. Pewnego razu obaj panowie wpadli na pomysł napisania dość dziwnej powieści, w której dwoje upartych mężczyzn, w wyniku głupiej sprzeczki, doprowadziło do śmierci kilkorga ludzi. Brzmi trywialnie, a mimo to Krwawe gody zawierają pewną unikalną prawdę. Pokazują jak mały spór może przerodzić się w otwartą wojnę, w której giną niewinni. Tylko dlatego, że dwoje upartych ludzi, nie umie odpuścić i każdy musi postawić na swoim, ciągle się usprawiedliwiając. Wplątują wtedy oni w ten konflikt nie tylko swych bliskich oraz podwładnych, ale również osoby, które pojawiły się na arenie w nieodpowiednim miejscu i czasie. Sam Van Hamme zwraca na to uwagę czytelnika już na pierwszej karcie komiksu, gdzie opowiada długą, wręcz blisko dziesięciu letnią, historię jego powstania. A wszystko zaczęło się od imprezy, na której pewien nieznajomy opowiedział pisarzowi wesoła anegdotę o weselu i pomidorach nadziewanych nieświeżymi krewetkami. Jean Van Hamme opisuje na początku przyczyny powstania Krwawych godów oraz, tak jak w sztuce teatralnej do której stale się odnosi, przedstawia wszystkich bohaterów tej tragedii. W sumie jest ich trzydzieścioro, włącznie z psem odgrywającym krótką, ale jakże istotną rolę w całym tym przedstawieniu. Dwadzieścia dziewięć osób oraz pies, wiejski hotel w którym odbywa się wesele oraz nieudana przystawka, od której rozpoczął się cały ten konflikt. Autorzy jednak już na początku zadają nam pytanie. Czy opisane tutaj wydarzenia nastąpiły z powodu głupiego incydentu, a może chodziło zwyczajnie o ludzką głupotę? Dramat rozgrywa się na wsi w małym pensjonacie o ciekawej nazwie Farma mańkuta. Odbywa się tam właśnie skromny obiad weselny, który sponsoruje ojciec pana młodego Jean Maillard. Człowiek majętny, wpływowy w lokalnej gminie, ale jednocześnie bardzo wybuchowy, agresywny i nieustępliwy. Jak sam przyznaje nigdy nie waha się sprowokować wojny, zawsze będąc pewnym swych racji oraz wygranej. Po drugiej stronie barykady mamy właściciela pensjonatu, Franza Bergera, Luksemburczyka z pochodzenia, który również nie grzeszy cierpliwością oraz łagodnym usposobieniem. Na początku posiłku pomiędzy dwoma mężczyznami dochodzi do kłótni o świeżość jednej z przystawek - pomidorów faszerowanych krewetkami. Każdy obstawia przy swoim, żaden nie chce ustąpić, zatem Maillard docyduje o zmianie lokalu. Akurat w tej chwili jego synowa oraz żona są w łazience, co wykorzystuje Berger i je tam zamyka. Kiedy goście opuszczają pensjonat, zatrzaskuje im bramę i mówi Maillardowi, że odda mu kobiety, kiedy ten zapłaci czek za obiad weselny. To doprowadza do serii wydarzeń, które zakończa się śmiercią kilku oraz milionowymi stratami. Komiks w rewelacyjny sposób pokazuje kolejne etapy rodzące wojnę. Od początkowej sprzeczki, podszytą uporem z obu stron, przez powolne zaognianie sytuacji, podczas których dochodzi do nieporozumień oraz popełniania błędów przez oba obozy, po tragiczny finał w formie otwartej wojny, podczas której zawsze giną niewinni. Autorzy umiejętnie pokazali to na hotelowych gościach, z których każdy ma inne podejście do całego konfliktu. Małżeństwo akademickich naukowców, nie chcące brać udziału w sprzeczce pokazuje dwie skrajności - on ma na wszystko filozoficzną teorię i się upija, ona stara się być mediatorem, którego i tak niemal wszyscy lekceważą. Kongresmen spędzający weekend z kochanką, stara się nie mieszać, aby nie zdradzić miejsca swego pobytu i nie daj Bóg pobrudzić ręce. Były angielski wojskowy staje po jednej ze stron, jednocześnie każąc swej rodzinie się nie mieszać, co oczywiście nie ma szans na zaistnienie, skoro głowa rodziny wtrąca się w cały konflikt. Każda z tych osób odgrywa mała, jednak za każdym razem niezwykle istotną rolę w całym dramacie, popychając trwający spór w stronę otwartej wymiany ognia. Jednak największą winę ponoszą za to dwaj przywódcy - Maillard oraz Berger. Żaden nie umie pójść na kompromis, żaden nie myśli o kapitulacji i stawia na szali wszystko aby tylko udowodnić światu, że to on jest lepszy, zmyślniejszy i ma rację. Angażują zatem wszystkie siły oraz środki jakie posiadają, jednak w gorączce przygotowań zapominają o drobiazgach. To powoli zaczyna doprowadzać do sytuacji gdzie tracą kontrolę nad osobami jeszcze bardziej narwanymi od nich, mającymi spore skłonności ku przemocy, szczególnie wobec słabszych. Finał tego typu nieporozumień oraz pomyłek może być tylko jeden - śmierć. Krwawe gody to naprawdę dopracowane dzieło, co zresztą widać na każdym kroku. Typowy dla Hermanna rysunek, zmyślnie napisana przez Van Hamme'a fabuła oraz umiejętnie dobrana kompozycja barw sprawiają, że album czyta się niezwykle szybko. Co więcej zapada on w pamięci, w szczególności zaś ostatnia karta, która w milczeniu podsumowuje cały ten koszmar, jaki rozegrał się na naszych oczach. Mawiają że ludzka głupota nie zna granic i chyba udało się to ładnie zilustrować. Krwawe gody to swego rodzaju manifest antywojenny, ale przede wszystkim ostrzeżenie przed naszą arogancją, uporem oraz zwykłą, najzwyklejszą głupotą.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 3 lata temu
Mroczne Miasta - Mury Samaris François Schuiten
Mroczne Miasta - Mury Samaris
François Schuiten Benoît Peeters
Opinia dotyczy wydania SCREAM 2023 Cudownie było wrócić do Samaris i Xhystos, pierwszych z Mrocznych Miast, które miałem okazję poznać. "Mury Samaris" zyskały przez wydanie w formacie zainicjowanym przez wydawnictwo SCREAM. A historia? IMO to najlepsza frankofońska seria po dziełach Andreasa Martensa. Głębia, tajemnica, obcowanie z architektoniczną niesamowitością. Uwielbiam te niedopowiedzenia, te fragmenty, które trzeba sobie samemu złożyć. Skojarzenia i symbolika. Można bez końca wracać do tej historii i interpretować ją na nową. Bardzo lubię ten subtelny erotyzm który pojawia się w komiksach tego belgijskiego duetu. SCREAM obdarowało nas dodatkowymi historiami... i to jakimi! "Sekrety Pahry" są absolutnym sztosem, zwłaszcza trzy pierwsze części. Czerń i biel, styl w którym świetnie sprawdza się François Schuiten, dodaje tajemnicy fabule Peetersa. Niczego nie wyjaśniają, niczego nie sugerują, prowadzą czytelnika przez kadry... przecież to jest genialne! Chodzi o emocje, współdzielenie uczuć z głównym bohaterem. Zagubienie, "funkcjonowanie gdzieś obok"... bardzo mnie to poruszył, dotarło do mojego jestestwa. Doskonale rozumiem to miejsce. "Niezwykły przypadek doktora Abrahama" nawiązuje tytułem do opowiadania Lovecrafta. To jak przedstawiono rodząca się ideę wyprzedzającą swoje czasy... łał... no nie mam słów. Historia architektury... nie będę zdradzał znaczeń, ale warto poszukać samemu. Bez tego... traci się bardzo wiele. To wydanie jest kompletne i zasługuje tylko na 10 gwiazdek.
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na 10 11 miesięcy temu

Cytaty z książki Koziorożec 1. Obiekt

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Koziorożec 1. Obiekt