Klangor. Słuchowisko

Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Klangor. Słuchowisko w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Klangor. Słuchowisko

Średnia ocen
7,2 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
206
193

Na półkach: , ,

Fajne, krotkie sluchowisko. Historia psychologa Rafala, ktory wraz z pania komisarz Danka angazuje sie w wyjasnienie morderstwa chlopaka, ktory tydzien wczesniej wyszedl z wiezienia. Sam Rafal ma kryminalna przeszlosc - odsiedzial swoje za zabicie porywacza swojej corki. Danka wkracza za bramy wiezienia, gdzie bezwzgledni straznicy ukrywaja prawde, klamia i zastraszaja. Brudna gra toczy sie zarowno z zakladzie karnym, jak i poza jego murami.
Z checia obejrze serial emitowany na Canal +.
Zachecam Was do odsluchania tej historii.

Fajne, krotkie sluchowisko. Historia psychologa Rafala, ktory wraz z pania komisarz Danka angazuje sie w wyjasnienie morderstwa chlopaka, ktory tydzien wczesniej wyszedl z wiezienia. Sam Rafal ma kryminalna przeszlosc - odsiedzial swoje za zabicie porywacza swojej corki. Danka wkracza za bramy wiezienia, gdzie bezwzgledni straznicy ukrywaja prawde, klamia i zastraszaja....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

93 użytkowników ma tytuł Klangor. Słuchowisko na półkach głównych
  • 86
  • 7
35 użytkowników ma tytuł Klangor. Słuchowisko na półkach dodatkowych
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa Ałbena Grabowska
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa
Ałbena Grabowska
Lubicie, gdy dobry kryminał miesza się z rozbudowanym wątkiem obyczajowym? Jeśli tak, to książka Ałbeny Grabowskiej jest propozycją właśnie dla Was. Autorka serwuje nam śledztwo, które zmusza policję do powrotu do lat 70-tych. Chodzi o sprawę zaginięć dzieci, teoretycznie rozwiązaną, ale w praktyce zamkniętą pod presją ówczesnej władzy, społeczeństwa i szybkiego znalezienia sprawcy, a nie zgodnie ze sztuką. W centrum wydarzeń mamy ciekawy duet: doświadczonego komisarza, który wie, że sprawiedliwość i prawda nie zawsze idą w parze, że nie każdy zostanie odpowiednio do swojego czynu ukarany, a w przeszłości, do której muszą wrócić, potrafiły w czasie śledztwa dziać się różne rzeczy, drugą zaangażowaną w śledztwo jest młoda, dociekliwa policjantka, która nie lubi zostawiać nierozwiązanych spraw. Wspólnie muszą prześwietlić przeszłość pewnej ekscentrycznej starszej pani, która błyskawicznie sama staje się obiektem dochodzenia. Bardzo podoba mi się tu zabieg dwóch linii czasowych i opowiadanie historii z różnych perspektyw, to sprawia, że mimo sporej liczby wątków, co może niektórych zniechęcić, całość naprawdę się broni, a finał potrafi zaskoczyć. Ałbena Grabowska w swojej historii nie stawia na brutalność czy tanią sensację. Zamiast tego powoli buduje klimat, tworząc historię na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. Może dla fanów typowych kryminałów, będzie tu za dużo wątków obyczajowych, a za mało działań śledczych, ale dla tych, którzy lubią takie połączenia, może to być idealna lektura.
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 17 dni temu
Śnieg przykryje Michał Śmielak
Śnieg przykryje
Michał Śmielak
Gdy pomysł na fabułę jest oryginalny i frapujący – to prosta droga, aby napisać książkę, która przypadnie do gustu sporej liczbie miłośnikom słowa pisanego. Ważną kwestią w historii jest kreacja bohaterów, a w tym konkretnym przypadku dochodzi suspens i plot twist. Warstwa obyczajowa to już inna para kaloszy. Trudno jednocześnie połączyć frapującą intrygę kryminalną, a jednocześnie zachować wiernie tło i miejsce akcji. Ale gdy ta sztuka autorowi się uda, to mamy do czynienia z rasowym kryminałem. Czy powieść Michała Śmielaka można takową nazwać? Jakie są moje wrażenia na świeżo po lekturze? I czy kreacja bohaterów to coś co zapadnie mi w pamięci. Zanim przejdę do moich rozważań i analizy, chciałbym przedstawić fabułę powieści. Dwudziestego trzeciego grudnia cała Polska szykuje się do świąt Bożego Narodzenia. Ryszard zgodnie z rodzinną tradycją wyrusza do lasu Ponurego po świąteczną choinkę i znika bez śladu. Mimo usilnych poszukiwań, zorganizowanych przez rodzinę, tajemnica jego zniknięcia pozostaje niewyjaśniona. Aż do dnia, gdy mężczyzna nagle wraca do domu po dwudziestu pięciu latach nieobecności. Tajemniczą sprawą zajmuje się jego syn, Piotr, który został policjantem, aby móc wyjaśnić zagadkę zniknięcia swojego ojca. Na jaw wychodzą nowe fakty i okazuje się, że w mrocznym lesie dochodziło do wielu niewyjaśnionych zaginięć. Czy śnieg jest w stanie przykryć wszelkie ślady zbrodni? Jest to moja pierwsza powieść Polskiego autora. „Śnieg przykryje”, czytało mi się bardzo dobrze. Historia zawarta w powieści wyróżnia się nienaganną spójnością fabularną, ciekawym pomysłem i analitycznym podejściem do tematu. Lekki styl pisarza, pozwolił mi z przyjemnością zanurzyć się w meandry fabularne. Czytając z wypiekami na twarzy kolejne rozdziały - które świetnie rozpisane nie nudziły, a wręcz trzymały w napięciu. Niniejsza powieść to kolejny dowód, że polski kryminał ma się dobrze. Kolejny autor, którego książki będę sukcesywnie czytał i zbierał. W stylu autora czuć pewien magnetyzm, który przyciąga jak ćmę do światła. Nie pozwalając na oderwanie się od lektury, aż do pochłonięcia ostatniego akapitu. Dopiero wtedy można zając się innymi obowiązkami domowymi. Ale jest to mylące. Bowiem historia, nawet po odłożeniu powieści siedzi mocno w głowie. Nie pozwalając o sobie zapomnieć. Mistrzostwo!!! W książce umiejętnie i z rozwagą autor żongluje liniami czasu. Dzięki temu powieść w swojej formie jest ciekawa, błyskotliwa i nietuzinkowa. Dostarczająca rozrywki na najwyższym poziomie. „Śnieg przykryje”, to wątpienia to rasowy kryminał, którego warstwa obyczajowa stoi na bardzo dobrym poziomie. Suspens nie gra głównej roli, ale na tyle jest dobrze rozbudowany, wykreowany i rozpisany, że historia trzyma w napięciu. Zwłaszcza w końcowych akordach opowieści. Plot twist, również udany, który domyka w sposób efektywny i spektakularny wszystkie wątki. Autor bawi z czytelnikiem w „kotka i myszkę”. Podsyłając mylne tropy i ślady. A to co się wydaje na pierwszy rzut oka zagmatwane, nielogiczne i mętne – a samo rozwiązanie może się wydać trywialne lub prozaiczne – to historia ubraną z „gracją” w słowa – prowadzi ku satysfakcjonującemu finałowi. Natomiast bardzo mi się podobał motyw tajemniczego lasu, który o zmroku straszy. Będąc równoprawnym bohaterem tego ponurego przedstawienia. Sceneria rodem z serialu „Twin Peaks” Davida Lyncha. Ten pierwiastek fabularny nadaje samej historii elementu dreszczyku, niepokoju i strachu. Ale niesamowitą siłą historii jest jej warstwa obyczajowa. Czytając powieść targały mną wielkie emocje. Bowiem kreacja jednego z głównych bohaterów wręcz mnie mierziła. Czułem się jak bym oglądał film „Dom dobry” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Może zbyt naciągane porównanie, ale w obu historiach można znaleźć wspólne watki oraz zagadnienia jakie zostały poruszone. Pod tym względem powieść świetnie działa na poziomie emocjonalnym. Świetnie jest rozpisany motyw „pasożytnictwa”. Ten ostatni aspekt jest najważniejszy dla całej konstrukcji fabularnej. Bowiem stanowi o clue kreacji person i ich rozwoju. Michał Śmielak stworzył historię, która nie straszy makabrycznymi opisami, ale czymś innym - psychologią sytuacji i otoczenia. Wszystko wydaje się beznadziejne, a świat przedstawia się jako miejsce ekstremalnie niebezpieczne. Zło bowiem rodzi się w sercu. A jeden błąd może doprowadzić do katastrofy. A błędne koło interakcji pomiędzy bohaterami w konstrukcji fabularnej, może doprowadzić do degrengolady duszy. Podsumowując, „Śnieg przykryje”, autorstwa Michała Śmielaka to bardzo udany kryminał, który zdobył rozgłos w 2025 roku. Jest to przykład literacki, który w dosadny sposób eksponuje trudne i złożone tematy. Które skłaniają do refleksji nad kondycją społeczeństwa. Takich historii szukam. Pozycja obowiązkowa dla fanów autora, ale również miłośników rasowego kryminał z niesamowicie sugestywnym tłem obyczajowym oraz mistrzowską kreacją głównego antagonisty. Dla mnie to odkrycie, które pozwoliło mi czerpać z powieści garściami... pomimo sporego dyskomfortu, historia bardzo ważna pokazująca, że nic nie jest dane na zawsze. A potwór z szafy może wyjść w każdej chwili. Gorąco Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na 8 1 dzień temu
Fetysz Przemysław Piotrowski
Fetysz
Przemysław Piotrowski
"Najbardziej niebezpieczny jest człowiek, który nie ma już nic do stracenia”. Komisarz Igor Brudny, choć przyzwyczajony do samotności, po rozstaniu z ukochaną czuje się bardziej zagubiony niż kiedykolwiek. Pewnej nocy wdaje się w bójkę z mężczyzną, który później zostaje podejrzany o brutalne morderstwo. To wydarzenie uświadamia mu, jak bardzo się pogubił i jak często zawodził innych. Dzięki wsparciu przyjaciela, Romana Czarneckiego, wraca do śledztwa, które staje się jego szansą na zatrzymanie sprawcy. Jednocześnie to dla niego ostatnia okazja, by uratować samego siebie. Uwielbiam Igora Brudnego i każda jego nowa historia to dla mnie prawdziwe wydarzenie. W „Fetyszu” Przemysława Piotrowskiego komisarz powrócił samotny, nieprzewidywalny i bezkompromisowy, wciągając od pierwszych stron w mroczny wir śledztwa. Sceny pulsowały dramatem oraz zagadką, przypominając mi, dlaczego tak pokochałam tę serię. Fabuła była pełna niespodziewanych zwrotów, a niektóre sceny naprawdę przyprawiały o gęsią skórkę. Fetysze pojawiające się w tle były momentami szokujące, a inne wręcz wstrząsające i trudne do uwierzenia. Piotrowski pokazał, jak te mroczne obsesje wpływały na ludzkie zachowania, prowadząc dochodzenie w nieoczekiwane kierunki. Brudny musiał zmierzyć się ze zwyrodnialcem, który okrutnie traktował i zabijał kobiety w ciąży, nadając sprawie wyjątkowo ciężki, emocjonalny ton. Trop po tropie śledztwo prowadziło w coraz bardziej przerażające rejony, a napięcie narastało z każdą stroną. Historia wciągała już od samego początku, zmuszając czytelnika do zastanawiania się nad motywacjami bohaterów. Igor Brudny w „Fetyszu” był twardy, nieustępliwy, a zarazem pełen sprzeczności. Walczył nie tylko z przestępcą, lecz także z własnymi demonami, co nadawało jego postaci autentyczność i głębię. W tej części powrócił do pierwotnej, surowej wersji, którą mieliśmy okazję poznać na początku serii, przy czym doświadczenia życiowe wyraźnie odcisnęły na nim ślad. Cierpiał, zmagał się z emocjami, czasem sięgał po alkohol, ale nigdy nie tracił instynktu ani charakteru. Każde jego działanie wynikało z silnego poczucia sprawiedliwości oraz gotowości poświęcenia siebie dla innych. Pod warstwą brutalnej akcji kryła się głębsza refleksja o samotności, obsesjach oraz konsekwencjach podejmowanych decyzji. Autor pokazał, jak doświadczenia życiowe wraz z wewnętrznymi słabościami kształtują postępowanie bohaterów. Tytułowy motyw nabierał symbolicznego znaczenia i stał się punktem wyjścia do rozważań o ludzkich pragnieniach, traumach oraz granicach kontroli. Psychologiczna głębia postaci sprawiła, że „Fetysz” wyróżniał się na tle wielu innych historii, które koncentrują się wyłącznie na intrydze. Gorąco polecam „Fetysz” wszystkim fanom mocnych oraz wciągających powieści. Igor Brudny po raz kolejny pokazuje, że należy do najbardziej elektryzujących postaci polskiej literatury kryminalnej. Już wkrótce na moim profilu pojawi się recenzja najnowszego tomu serii, która mam nadzieję, że również wciągnie was bez reszty.
ewanatropieksiazki - awatar ewanatropieksiazki
ocenił na 9 9 dni temu
O czym szumią świerki Magdalena Kornak
O czym szumią świerki
Magdalena Kornak
📖🎧 "O czym szumią świerki" Magdalena Kornak Po 25 latach grupa przyjaciół z liceum dostaje zaproszenia do pensjonatu „Bombaj”, by ponownie się spotkać, powspominać minione lata, a także wspólną przeszłość. Jednak ta przeszłość ma swoje cienie. Przed laty ta sama grupa wyruszyła do domu ciotki jednego z nich, ale nie wszyscy wrócili. Julita, jedna z nich, od tego dnia została uznana za zaginioną, a później za zmarłą… Teraz grupa ponownie znajduje się w jednym miejscu, ale od samego początku dzieją się dziwne rzeczy. Najpierw jedna z nich, Kaja, nie dociera… a potem lawina rusza i nie wszyscy z tego wypadu wrócą. Poznając wcześniej dwie serie autorki, wiedziałam, że sięgnę po tę pojedynczą historię. Słuchało mi się jej dobrze, chociaż domyśliłam się niektórych faktów. Motyw spotkania po latach i wymierzenia sprawiedliwości często pojawia się w książkach, dlatego miałam poczucie, że już coś podobnego kiedyś poznałam. Tutaj każdy bohater ma coś za uszami, jakąś swoją tajemnicę. Niektórzy z nich wiedzą też, co wydarzyło się 25 lat temu… Nie była to aż nadto zaskakująca historia, jednak bardziej jestem fanką serii autorki. Książka jest w porządku, choć odrobinę zabrakło mi czegoś, co mogłoby mnie naprawdę zaskoczyć. Moja ocena: 6/10 #bookreview #magdalenakornak #oczymszumiaswierki #wydawnictwolindco #kryminal
zaczytana_mom_of_3 - awatar zaczytana_mom_of_3
ocenił na 6 21 dni temu

Cytaty z książki Klangor. Słuchowisko

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Klangor. Słuchowisko