Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie

Okładka książki Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie
Eric LacanauPaolo Luca Wydawnictwo: Uraeus historia
239 str. 3 godz. 59 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Die sűndigen Päpste. Dolce vita am Hof des Vatikans in Mittelalter und Renaissance
Data wydania:
1993-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Liczba stron:
239
Czas czytania
3 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
83-85732-00-4
Tłumacz:
Andrzej Olszewski
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie

Średnia ocen
5,9 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
412
157

Na półkach: ,

Długo zabierałam się za tą ksiażkę... Autorzy ciekawie opisali wybryki "następców św. Piotra"... Ludzie ci, którzy powołali Wielka Inkwizycję, w celu tępienia herezji, sami powinni byli paść ofiarami tej Instytucji... Niegodni byli tronu Piotrowego.

Długo zabierałam się za tą ksiażkę... Autorzy ciekawie opisali wybryki "następców św. Piotra"... Ludzie ci, którzy powołali Wielka Inkwizycję, w celu tępienia herezji, sami powinni byli paść ofiarami tej Instytucji... Niegodni byli tronu Piotrowego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

136 użytkowników ma tytuł Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie na półkach głównych
  • 79
  • 57
31 użytkowników ma tytuł Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Templariusze. Tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa Lynn Picknett
Templariusze. Tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa
Lynn Picknett Clive Prince
Idąc za ciosem postanowiłem przeczytać kolejną książkę związaną z kościołem katolickim i jego tajemnicami. Na "Templariuszy..." Natrafiłem dość przypadkowo na tą książkę, jednak nie mogłem się jej oprzeć po przeczytaniu opisu. Niezwykle mnie zaintrygował, a sam fakt, iż książka ta była bezpośrednią inspiracją dla Dana Browna tylko dopomogła. Uwielbiam film "Kod da Vinci". Więc zasiadłem do lektury. Początek był niezwykle ciekawy, gdy badacze analizują dzieła Leonarda da Vinci i ujawniają coraz to więcej wniosków, które pokazują nam, że z pewnością artysta nie jest osobą, za którą ją braliśmy. Byłem zaskoczony na całej linii gdy nowe fakty wychodziły na jaw. Ja jestem dość osobiście zainteresowany sztuką renesansową, zarówno malarstwem, literaturą i architekturą, więc stanowiło to dla mnie dodatkową przyjemność. Nudziły mnie natomiast wiadomości o templariuszach i kolejne rozdziały, czego nie będzie można powiedzieć o następnych. Ale o tym za chwilę. Ta część, która bezpośrednio dotyczyła zakonu wydała mi się niezwykle... sucha. Brakowało atrakcyjnych faktów oraz czegoś, co mogłoby mnie zaciekawić. Mimo, że interesuje się trochę tamtejszymi czasami, tytułowi templariusze nie wywarli na mnie olbrzymiego wrażenia. No i ostatnia część książki niezwykle szokująca. Dotycząca mianowicie Marii Magdaleny, Jezusa oraz Jana Chrzciciela. Tu byłem dogłębnie zaskoczony. Nie jestem katolikiem, więc faktu te nie bolały mnie zbytnio, ale dla katolika byłoby to coś niewiarygodnego. Cały ciąg kontrowersyjnych faktów, popartych oczywiście długimi badaniami jest fascynujący, ale i zarazem zaskakujący. Czasami ciężko mi było uwierzyć w to, co jest napisane. Książka jak najbardziej godna uwagi i dająca do myślenia. Pamiętam, jak rozmyślałem, jakie konsekwencje by wynikły, gdyby sam kościół potwierdził badania naukowców. Czy rzeczywiście dzieje kościoła opierają się na skandalicznym kłamstwie? Gorąco polecam! Piotr Drwiega
Piotr Drwięga - awatar Piotr Drwięga
oceniła na 7 4 lata temu
Królewskie skandale Michael Farquhar
Królewskie skandale
Michael Farquhar
Wg. opisu okładkowego, książka Farquhara to "szokująco prawdziwe opowieści o najnikczemniejszych, najdziwaczniejszych i najbardziej rozwiązłych królach, królowych, carach i cesarzach". I w zasadzie na tym opiera się cała jej treść. Mamy tu szereg ciekawostek o przeróżnych władcach, ich rodzinach, ale też podstępnych poddanych i sługach, a także niemoralnych papieżach i innych przedstawicielach religijnych. Całość jest przedstawiona w całkiem przyjemnej do czytania, skondensowanej formie, nawet osoby nie będące zaznajomione jakoś szczegółowo z historią poszczególnych dynastii, ogarną poszczególne zawiłości i powiązania pomiędzy poszczególnymi, opisywanymi osobami. Sporo tu, jak można się spodziewać, wątków erotycznych, morderstw, opisów stosowanych tortur, czy wymyślnych zachcianek ludzi władzy. A fantazję mieli oni szczególną, faktycznie, zdarzały się opisy mocno wykraczające poza normy, aczkolwiek większość władców miała dość podobne upodobania i wiele anegdot bywało zbliżonych do siebie. Dla bardziej wnikliwych badaczy historii pomocnym dodatkiem są drzewa genealogiczne, oś czasu oraz notki "w pigułce" o królach Anglii, Francji i Rosji. Małym minusem jest sam układ logistyczny książki - ułożony tematyką, a nie postaciami, przez co nie raz o tej samej osobie czytamy w kilku rozdziałach, co wzbudza nieco poczucia chaosu. Całkiem luźna i przyjemna lektura, wielu z tych ciekawostek nie znałam wcześniej. Dla zainteresowanych tematem mogę polecić.
Bookerka - awatar Bookerka
oceniła na 6 5 lat temu
Opus Diaboli Karlheinz Deschner
Opus Diaboli
Karlheinz Deschner
"Opus diaboli" Karlheinza Deschnera to zbiór 15 krytycznych rozpraw o dziejach chrześcijaństwa. Książka napisana jest trudnym językiem, upstrzonym wtrętami łacińskimi, licznymi datami i cytatami. Zdania podrzędnie złożone zajmują całe akapity, a strumienie myśli autora - nieraz tylko nadmienione - aż się proszą o sprostowanie czy odnośnik do literatury źródłowej. Niestety, uwydatniony i zbyt często podkreślany jest osobisty stosunek Deschnera do przedstawianych informacji. Autor traktuje podjęte tematy bardzo emocjonalnie, przesadnie ironizując, niejednokrotnie szydzi, wyzłośliwia się, jest cyniczny i sarkastyczny. Jest to nie na miejscu w rozprawie naukowej. Wolałabym wersję bardziej profesjonalną przedstawionej tematyki - "na chłodno", obiektywnie, z dystansem. Niemniej podjęta tematyka jest niezwykle ważna i warta dyskusji. Jak daleko sięgniemy pamięcią: pazerność, przemoc, chciwość, zakłamanie są wpisane w historię środowisk katolickich. O bezwstydnym gardzeniu ludzkim życiem "pod płaszczykiem Boga" w historii dziejów zapewne czytaliście lub słyszeliście nieraz. Religia chrześcijańska zrewolucjonizowała dzieje świata, ale jej praktyka często mocno odbiegała od głoszonych nakazów. Księża mówią o pokoju, tolerancji religijnej, rezygnacji z przemocy, przebaczeniu, życiu bez wrogości i wojny, skromnie, bogobojnie, a jednak dzieje historii Kościoła zaświadczają o wojnie "w imię Boże" z poganami, Turkami, Żydami, innowiercami, "czarownicami", Indianami, Murzynami. To religia, która mocno zdyskredytowała płeć żeńską, zdeprecjonowała wartość kobiety i instytucję małżeństwa, czego fatalne skutki widać po dziś dzień. Autor demaskuje kościelną obłudę, hipokryzję, rozpustę, wyzysk. Odsłania zdumiewającą propagandę wojenną (wsparcie Watykanu dla reżimów faszystowskich Niemiec, Włoch i Hiszpanii). Omawia pokrętne argumenty teologów - moralistów, dogmaty soborowe. Przedstawia problem celibatu wśród księży i wiążących się z nimi ujemnych skutków. Mówi o korupcji oraz pokazuje ogromne korzyści, jakie Kościół czerpie ze światowego wielkiego przemysłu. To, co nadmieniłam stanowi jedynie ułamek poruszonych przykrych zagadnień. "Opus diaboli" - dla mnie była momentami mocno kontrowersyjna, momentami zmuszająca do myślenia, w większości opisywane zdarzenia były mi znane, a z niektórymi się nie zgadzam. Na pewno wyróżnia ją mocne nacechowanie emocjonalne autora, ostrość analizy, śmiała krytyka, ale i fascynacja przeradzająca się w fanatyzm. Warto jednak było po nią sięgnąć, usystematyzować historyczne działania Kościoła i wyrobić sobie własne zdanie w tej materii. Książkę przeczytałam za namową pewnego nieznoszącego sprzeciwu Czytelnika. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 8 3 lata temu
Rasputin, demon w szatach mnicha Norbert von Frankenstein
Rasputin, demon w szatach mnicha
Norbert von Frankenstein
Trudno dziś powiedzieć, kim tak naprawdę był Grigorij Rasputin: prorokiem, magiem, ludowym szamanem, rozmodlonym czarodziejem, uzdrowicielem, cudotwórcą, świętym mędrcem, mistykiem, hipnotyzerem, manipulatorem, lubieżnikiem i gwałcicielem, czy też, jak to wskazywały jego akta, wiejskim koniokradem i niepiśmiennym chłopem z Syberii, który dzięki "dzikiemu syberyjskiemu urokowi" i pewnym zdolnościom retorskim został wciągnięty w przeogromną machinę dworskich intryg, kłamstw, krętactw, plotek i podstępów ze strony rosyjskiej arystokracji. Wiele wskazuje na to, iż ten prosty chłop padł ofiarą wyścigu i rywalizacji o pieniądze i władzę wysoko postawionych petersburskich magnatów. Nie wydaje się też błędnym stwierdzenie, iż Rasputina i jego pozycję na dworze cara Mikołaja II można zaliczyć do przyczyn zagłady ostatnich Romanowów. Grono wrogów Rasputina (także cesarzowej Aleksandry) było ogromne, a narastające plotki na temat jego związków z cesarzową dolewały oliwy do ognia. Był chroniony przez nią, lecz to nie zapobiegło planom zamachu - zlikwidowali go inni Romanowowie. Wkrótce także car i jego rodzina padli ofiarą zamachu - bestialsko zamordowani w roku 1918 przez bolszewików w Jekaterynburgu. Rosyjski carat upadł. Romanowowie padli ofiarą nie tylko rewolucji bolszewickiej, byli także ofiarami systemu sprawowania władzy, rosyjskiej arystokracji oraz Rasputina, który w znaczny sposób przyczynił się do ich zagłady.
Wojtaszko - awatar Wojtaszko
ocenił na 8 5 lat temu
Ciemna strona historii chrześcijaństwa Helen Ellerbe
Ciemna strona historii chrześcijaństwa
Helen Ellerbe
Książka "Ciemna strona historii chrześcijaństwa" Helen Ellerbe była dla mnie uzupełnieniem wiedzy z książki "Opus diaboli" Deschnera. Kościół osiągał swoje cele podczas soborów, na których to m.in. uchwalono prawo zwalniające kler od płacenia podatków i służby w armii (319 r.), biskupów spod nadzoru sądów świeckich (355 r.), ustalono celibat (aby nie roztrwonić gromadzonego przez Kościół majątku) oraz wprowadzono doktrynę o dziedziczeniu grzechu pierworodnego (418 r.). Kościół formował doktryny, uściślające niejasny lub niejednoznaczny przekaz z okrojonej i przystosowanej do potrzeb Kościoła Biblii. Doktryn powstało mnóstwo; są te dotyczące seksu, reinkarnacji, wolnej woli itd. Warto jednak wspomnieć, że Kościół zawsze wybierał takie ideologie, które zapewniały możliwość kontroli jednostek i całych społeczeństw. Mroczna strona historii chrześcijaństwa dotyczyła i nadal dotyczy dominacji oraz kontroli życia duchowego i wolności człowieka. Ortodoksyjni chrześcijanie zbudowali organizację, która od początku nie popierała wolności i samostanowienia, ale posłuszeństwo i czołobitność. Aby osiągnąć swój cel wywierano wpływ na, wszystkie aspekty życia. Władza kościelna opierała się na strachu przed śmiercią i grzechem. Opierając się na wierze w jedynego, autorytatywnego i karzącego Boga domagali się podporządkowania jedynej władzy i karali tych, którzy się temu sprzeciwiali. W ciemnym okresie dziejów Europy, gdy Kościół przejął kontrolę nad wychowaniem, nauką, medycyną, techniką i sztuką, nastąpił marazm i upadek cywilizacji. Maszerujący na Środkowy Wschód krzyżowcy mordowali i niszczyli w imię Boga. W średniowieczu inkwizycja systematycznie prześladowała i zastraszała społeczeństwo. Na stałe ataki narażona była społeczność żydowska. W okresie reformacji, zarówno katolicy, jak i protestanci wywoływali wojny, w których chrześcijanie padali ofiarami innych chrześcijan - gdzie każdy uważał, że obrana przez niego droga była jedyną właściwą i dobrą ścieżką prawdy. Polowania na czarownice wyniszczyły niezliczone rzesze kobiet i mężczyzn. Ludobójstwo Indian oraz niewolnictwo odcisnęły trwale piętno w historii. Mając tę wiedzę, rozumiejąc zło płynące z chęci podporządkowania, władzy i chciwości, możemy zrobić krok w kierunku świata, w którym cenione będą wszelkie różnice, wolność i godność człowieka. Możemy zrealizować najwyższy plan ludzkości - postępowania w zgodzie z samym sobą oraz otaczającym nas światem. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 6 2 lata temu
Torquemada Jerzy Cepik
Torquemada
Jerzy Cepik
117/2025 Nie zapomnę swego dysonansu poznawczego, kiedy to w słoneczny majowy dzień siedzieliśmy zziajani w cieniu kawiarnianego parasola na Placu Corredera w Kordobie i z rozkoszą popijaliśmy sangrię z dzbanka wyłożonego lodem… Wspaniała przestrzeń, bodaj największy z andaluzyjskich placów miejskich, otoczony wspaniałymi zabytkami i otulony historią. No właśnie: historią. Popijając wino – równolegle czytałem o tym miejscu i jego przeszłości. I w ramach tego dysonansu – słodka sangria stawała się nieco cierpka, kiedy czytałem o widowiskowych egzekucjach, jakich dokonywała tu Inkwizycja. Kilkaset lat przed realizacją zamówienia przez naszego kelnera – inkwizycyjny terror realizował tu ostateczne stadium swej walki z tzw. herezją, czyli po prostu – palił ludzi, zarówno in persona, jak i in effigie (symboliczne spalenie podobizny „heteryka” którego – jeszcze – nie udało się sięgnąć Trybunałowi). Plac Corredera nadawał się do tego idealnie – dzięki jego rozmiarom i przestronności można tu było spędzić spory tłum, by terroryzować go strachem, a tym samym trzymać społeczeństwo w ryzach tzw. „porządku religijnego”. Tomás de Torquemada bez wątpienia był człowiekiem obłąkanym. Ale nie w znaczeniu postradania zmysłów i zachowań irracjonalnych: pochłonęło go szaleństwo wynikające z postępującej żądzy władzy, zatracił się w swej idee fixe, czyli ślepej i bezgranicznej nienawiści do Żydów i Maurów, a swoje „życie i twórczość” podporządkował imperatywowi wyniszczenia lub wygnania z Hiszpanii marranów, czyli Żydów konwertytów, którzy przyjęli chrzest, oraz morysków – chrześcijan pochodzenia arabskiego. Mariaż religii i władzy od zarania dziejów stanowił ludobójcze połączenie - Torquemada zaś idealnie trafił w swój czas: obsesja Izabeli i Ferdynanda, władców Hiszpanii, na punkcie zakończenia rekonkwisty wymagała nieustającego dopływu gotówki, a tej w dużej mierze dostarczała Suprema dokonując, pod pretekstem obrony czystości wiary, konfiskat majątków co bogatszych obywateli, głównie Żydów, oskarżanych o sprzeniewierzenie. Inkwizycja kojarzy się powszechnie ze stosami, ale to perspektywa wiodąca na poznawcze manowce. Inkwizycyjny terror miał o wiele szerszy repertuar środków represji a skala jego zasięgu w Hiszpanii końca XV wieku – mogłaby imponować samemu Stalinowi. Mam ciary na plecach, gdy pomyślę, że gdyby nie zdecydowany sprzeciw Izabeli – Wielki Tancerz Triany zrównałby z ziemią Alhambrę po zdobyciu Grenady… Piromańskie zapędy Tomasa kierowały się w równym stopniu, a może nawet bardziej, ku „paleniu myśli”, a więc walki z nauką, sztuką i postępem. Z – nomen omen – gorącym zapałem Suprema zamieniała w popiół setki tysięcy rękopisów oraz druków. Zatrzymano wtedy w Hiszpanii naukowy postęp i rozwój na całe pokolenia. Niewielu także wie – to nie wiedza podręcznikowa – że mało brakowało, a Kolumb nigdy nie podniósłby kotwicy Santa Marii: Torquemada nigdy by na to nie pozwolił i można rzec metaforycznie, iż suszył już drewno dla Kolumba. Wszak sugerowanie przez żeglarza istnienia czegoś za wielką wodą było głoszeniem wizji, o której nie ma słowa w Biblii. A to już herezja pełna gębą. Tylko konsekwentny upór Izabeli, a raczej – jej słabość do wizji potencjalnych zysków, jaką roztaczał kontrowersyjny nawigator, pozwolił na sfinansowanie skromnej wyprawy, która przesądziła potem o losach świata. Ale to już inna historia... Książka Jerzego Cepika jest kapitalnym połączeniem historycznego reportażu z powieścią historyczną. Jest w zamierzeniu Autora fabularyzowaną, biograficzną, opowieścią o „życiu i twórczości” kościelnego zbrodniarza, ale także relacją na temat ówczesnej Hiszpanii a nawet Europy. Lektura to niełatwa: wielu osobom specyficzna narracja Cepika nie przypadnie do gustu, ale też wielu z tych, którzy narzekają na to w swych opiniach – wydaje się zupełnie nie zdawać sprawy z celowości tych autorskich zabiegów, tym samym nie rozumieć przyjętej przez Autora konwencji. Lubię książki, które pozostawiają mnie z niedosytem. A mam apetyt na Muzeum Inkwizycji w Sewilli.
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na 9 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Grzeszni papieże. Dolce vita na dworze watykańskim w średniowieczu i renesansie

Ciekawostki historyczne