rozwiń zwiń

Gone. Zniknięcia

Okładka książki Gone. Zniknięcia
Michael Grant Wydawnictwo: We need YA Cykl: Gone (tom 1) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Gone (tom 1)
Tytuł oryginału:
Gone
Data wydania:
2026-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2009-09-23
Data 1. wydania:
2009-04-06
Język:
polski
ISBN:
9788368692310
Tłumacz:
Malwina Stopyra

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gone. Zniknięcia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gone. Zniknięcia



książek na półce przeczytane 1669 napisanych opinii 859

Oceny książki Gone. Zniknięcia

Opinia

avatar
236
227

Na półkach:

[współpraca reklamowa]

Pierwszy tom serii „Gone”. Jak zobaczyłam zapowiedź na profilu wydawnictwa to byłam na maxa podekscytowana i zaciekawiona! Nie ukrywajmy pomysł na fabułę, świetny. Dorośli znikają w milisekundę, nastolatkowie pozostawieni sami sobie, uwięzieni w tajemniczej barierze. Od razu na myśl przychodzi mi serial „The society”, który całkiem mi się podobał, nie mogła mnie więc ominąć taka lektura.

Tak jak już mówiłam, pomysł jest super, ale czy wykonanie mnie zachwyciło? No nie aż tak jak tego oczekiwałam. Jest to poprawna książka. Tak naprawdę ocenę obniża pierwsza połowa historii bo po prostu się na niej nudziłam. Dalej akcja nabrała rozpędu i od razu byłam bardziej zaciekawiona losami bohaterów. Liczę na to, że w późniejszych tomach bardziej się z nimi zżyje i ich charaktery będą wybijać się na tle innych. Jednak zakończenie było chaotyczne, tak jak wcześniej wydarzenia były raczej stonowane to kulminacyjna walka została napisana z przytupem i chyba nawet mogę powiedzieć, z brutalnością. Mam na uwadze również to, że jest to lektura sprzed kilkunastu lat i to czuć, ale nie jest to jakiś wielki minus.

Na pewno będę kontynuować serię, jestem ciekawa co autor wymyśli przez tyle części i czy koniec końców tak długa historia nie okaże się błędem. Patrząc na to ile stało się w pierwszym tomie to nie wiem co jeszcze będzie w innych 🙈

𝑂𝑐𝑒𝑛𝑎:
★★★,5/5

[współpraca reklamowa]

Pierwszy tom serii „Gone”. Jak zobaczyłam zapowiedź na profilu wydawnictwa to byłam na maxa podekscytowana i zaciekawiona! Nie ukrywajmy pomysł na fabułę, świetny. Dorośli znikają w milisekundę, nastolatkowie pozostawieni sami sobie, uwięzieni w tajemniczej barierze. Od razu na myśl przychodzi mi serial „The society”, który całkiem mi się podobał,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

13742 użytkowników ma tytuł Gone. Zniknięcia na półkach głównych
  • 8 921
  • 4 610
  • 211
3215 użytkowników ma tytuł Gone. Zniknięcia na półkach dodatkowych
  • 1 899
  • 823
  • 148
  • 110
  • 93
  • 82
  • 60

Inne książki autora

Michael Grant
Michael Grant
Amerykański pisarz urodzony w 1943 roku, współtwórca między innymi bestsellerowych serii "Animorphs" oraz "Everworld". Od wielu lat żonaty z K. A. Applegate, szczęśliwy mąż i ojciec dwojga dzieci. Większość życia spędził w ruchu. Wychował się w wojskowej rodzinie, chodził do dziesięciu szkół w pięciu stanach, a także trzech szkół we Francji. Nawet jako dorosły nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Został pisarzem po części dlatego, że to jeden z nielicznych zawodów, które nie przeszkadzają w przemieszczaniu się. Jego największe marzenia to całoroczna podróż po świecie i odwiedzenie wszystkich kontynentów z Antarktydą włącznie oraz posiadanie chipu z Googlem we własnej głowie. Obecnie mieszka w Chapel Hill w Północnej Karolinie wraz z rodziną oraz zdecydowanie zbyt dużą ilością zwierząt. Michael Grant o sobie: Głównie piszę. Stuk. Stuk. Stuk. Siedzę na werandzie, piję kawę, palę papierosa za papierosem i piszę. Stuk. Stuk. Stuk. Piszę dwoma palcami. Stuk. Czasami wyskoczę po kawę. Stuk. A kiedy bardzo ekscytuję się tym, co piszę, używam nawet trzeciego palca! Opublikowałem jakieś 150 książek dla młodzieży pod jedenastoma różnymi nazwiskami. Między innymi serię o Animorfach (razem z moją ukochaną żoną K. A. Applegate), serię Everworld, Boyfriends/Girlfriends oraz Sweet Valley High. Od szkolnego romansu, po uzbrojonych po zęby obcych i bengalskie tygrysy. Pełen przekrój. Przez kilka lat nie pisałem, uznałem, że pora na odpoczynek od książek i zająłem się czym innym... ale wróciłem. Aktualnie na tapecie mam Gone. Sześć tomów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Piękne istoty Kami Garcia
Piękne istoty
Kami Garcia Margaret Stohl
Do "Pięknych istot" byłam bardzo długo zachęcana, aż w końcu uległam. Jak oceniam to spotkanie? Czy po latach ta historia nadal jest dobra? I czy zasłużyła, by w Polsce wydano ostatni tom? Ta historia była naprawdę klimatyczna. Jest go książka, której akcja często kręci się w środkowisku szkolnym, a jednocześnie sprawia, że wręcz czuje się ten nieco mglisty, nieraz mroczny klimat. Świat Obdarzonych już w pierwszym tomie wydaje się interesujący, nawet jeśli nie dane jest nam zobaczyć zbyt wiele. "Piękne istoty" w dużej mierze skupiają się na relacji Ethana (głównego bohatera oraz narratora) i Leny oraz na samej Obdarzonej. Chociaż ich uczucie rozwinęło się dość szybko, był to naprawdę naturalny proces. Z pewnością ciekawe było, według mnie, to, że historię poznajemy z perspektywy Ethana, zwykłego chłopaka, który wplątał się w coś niezwykłego. Przywykłam już do fantastycznych młodzieżówek z mocnym wątkiem miłosnym, gdzie zawsze była perspektywa Jej, która trafia na niezwykłego Jego. Przykład? "Zmierzch". W "Pięknych istotach" była to dla mnie miła odmiana. Ponadto ta książka zawiera różne motywy, które bardzo lubię, jak choćby zakazany związek i przeznaczenie. Książka nie obfituje w akcję, jednak na pewno nie jest nudna. Autorki świetnie wykreowały krajobraz małego miasteczka, a także portrety jego mieszkańców, których poglądy są bardzi konserwatywne, a horyzonty wąskie. Doskonale ukazane zostało tutaj, jak ciężko niekiedy odnaleźć się w tak małej społeczności, nie potrafiąc wtopić się w tłum. No i mając nadnaturalne zdolności. Również wątek poczucia wykluczenia i niedopasowania w miejscu, w którym żyje się od zawsze, jest tutaj ważny. "Piękne istoty" zostawiają apetyt na więcej, ale kiedy sięgnę po kolejny tom? Cóż, to się dopiero okaże. Na razie zostawiam tę serię z 8/10 dla pierwszego tomu, który powinien być odpowiedni dla osób 13+ TW: śmi€rć, prz€ślad0wani€
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na 8 1 rok temu
Dziewczyny z Hex Hall. Diable szkło Rachel Hawkins
Dziewczyny z Hex Hall. Diable szkło
Rachel Hawkins
A czytała Pani „Dziewczyny z Hex Hall"? Takie pytanie usłyszałam w trakcie rozmowy o książkach z moją zaprzyjaźnioną młodzieżą. Oczywiście, że tak, ale tylko pierwszy tom! – odpowiedziałam, a w myślach szybko zaczęłam wertować miesiące, a potem, o zgrozo, lata, usiłując ustalić na gorąco, kiedy to było? Nie powinno więc mnie dziwić, że jest już drugi tom tej trylogii i to od roku. A mimo to, jakoś zawsze się dziwię upływowi czasu liczonemu premierami wydawniczymi. I chyba było to widać, bo moja młodzież natychmiast uaktualniła moje informacje i jeszcze zaopatrzyła w brakującą część, abym mogła nadrobić to karygodne zaniedbanie, uważając, że jedną z lepszych trylogii ostatnich lat trzeba znać. Na zachętę dodała – ten tom jest jeszcze lepszy niż pierwszy! Trochę mnie to podniosło na duchu, bo z kontynuacjami bywa różnie. Już po pierwszych kilkudziesięciu stronach przekonałam się, że prawdę mi rzekła! Autorka rozkręciła swoją wyobraźnię na maksa! Nie miałam też problemu z wejściem w fabułę, ponieważ mimo upływu trzech lat (sprawdziłam w archiwum blogu) od pierwszego spotkania z główną bohaterką Sophie z Poprawczaka dla Nieletnich Demonów zwanego Hex Hall, doskonale pamiętałam jej osobę, główne wątki fabuły, problemy z opanowaniem zdolności nadprzyrodzonych i sytuacji sercowych. A że te ostatnie będą i w tej części, krzyczała w kółku na okładce strony tytułowej autorka znanej tetralogii „Szeptem” Becca Fitzpatrick. Przyjrzałam się tej krótkiej, ale treściwej rekomendacji, śmiejąc się w duchu – a jakiż tam seks może być w książce dla nastolatków? Chociaż? – zawahałam się, ale nie. Okazało się, że określenie zostało użyte troszkę na wyrost, bo w tym cyklonie przygód nie było czasu na takie rzeczy. Nie liczę tych kilku niewinnych pocałunków w przelocie. Nie zdradzę jednak z kim, bo konkurentów do serca dziewczyny było dwóch. Sophie musiała wybrać między sercem a rozumem, czyli Archerem i Calem. I tutaj gorący news drugiej części – z tym ostatnim była zaręczona, o czym oczywiście nie miała zielonego pojęcia! Było za to mnóstwo czasu na westchnienia na odległość, bo Sophie dostała kategoryczny zakaz widywania się z Archerem. Był przecież wrogiem jej ojca i stowarzyszenia, któremu przewodził. Zrządzeniem losu jednak wszyscy bohaterowie, łącznie z jej przyjaciółką Jenny, znaleźli się w Anglii, która stała się świadkiem przedziwnych wydarzeń. Wszystkie spowodowane jak najbardziej nieumyślnie i nieświadomie przez nastolatków. Tak się jakoś złożyło, że przygoda sama pukała do ich drzwi, sekrety domagały się zdemaskowania, a utajnione śledztwa przed dorosłymi wyjaśnienia. Się działo, a skutki były opłakane i dramatyczne! Ale za to jak wciągająco niebezpiecznie i… zabawnie! Tutaj Becki Fitzpatrick muszę przyznać całkowitą rację. Często się uśmiechałam, a to za sprawą Sophie nieustannie komentującej z ogromnym poczuciem humoru otaczającą ją rzeczywistość. Ten sarkazm podobno odziedziczyła po ojcu, z którym miała okazję nareszcie się poznać, nadrabiając stracone lata rozłąki. To przede wszystkim jej cięte riposty rozładowywały napięcie w sytuacjach, kiedy zaczynało być bardzo źle. Podnosiło to na duchu bohaterów i mnie, a przez to nie przygotowało na katastrofalny finał i jedną myśl – „Cała magia tego świata nie uprości spraw sercowych". Sophie znowu narozrabiała! I to bardziej niż w części pierwszej. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Gone. Zniknięcia

Więcej
Michael Grant Faza pierwsza: Niepokój Zobacz więcej
Michael Grant Faza pierwsza: Niepokój Zobacz więcej
Michael Grant Faza pierwsza: Niepokój Zobacz więcej
Więcej