rozwiń zwiń

Gołoborze

Okładka książki Gołoborze
Maciej Siembieda Wydawnictwo: Znak Literanova powieść historyczna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2025-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-15
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383677880

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gołoborze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gołoborze



książek na półce przeczytane 734 napisanych opinii 734

Oceny książki Gołoborze

Średnia ocen
8,4 / 10
3608 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
123
33

Na półkach: ,

Jest moja druga książka tego autora i powaliła mnie na łopatki.

Historia dwóch skłóconych przez ponad wiek rodzin , intrygi jakie między nimi zachodzą ,oraz skutki jakie z nich wynikają są nie do opisania

Polecam każdemu przeczytać. Gwarantuję wam ,że ciężko będzie wam się od niej oderwać

Jest moja druga książka tego autora i powaliła mnie na łopatki.

Historia dwóch skłóconych przez ponad wiek rodzin , intrygi jakie między nimi zachodzą ,oraz skutki jakie z nich wynikają są nie do opisania

Polecam każdemu przeczytać. Gwarantuję wam ,że ciężko będzie wam się od niej oderwać

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8789 użytkowników ma tytuł Gołoborze na półkach głównych
  • 4 582
  • 3 989
  • 218
1071 użytkowników ma tytuł Gołoborze na półkach dodatkowych
  • 586
  • 200
  • 106
  • 70
  • 44
  • 44
  • 21

Inne książki autora

Maciej Siembieda
Maciej Siembieda
Maciej Siembieda (ur. 1961 w Starachowicach) – polski pisarz i dziennikarz. Jeden z najpopularniejszych autorów powieści sensacyjnych w Polsce. Absolwent polonistyki i doktor nauk społecznych. Był redaktorem naczelnym regionalnych gazet codziennych: „Nowej Trybuny Opolskiej”, „Trybuny Śląskiej”, „Dziennika Bałtyckiego”. Przez trzydzieści lat pracy w prasie prowadził śledztwa historyczne, a za poświęcone im reportaże trzykrotnie otrzymał Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, nazywaną „polskim Pulitzerem”. W ciągu dziewięciu lat wydał osiem powieści z Jakubem Kanią („444”, „Miejsce i imię”, „Wotum”, „Kukły”, „Kołysanka”, „Orient”, „Sobowtór” i „Upiór”), thriller szpiegowski „Gambit”, sagę sensacyjną „Katharsis”, „Nemezis”, „Kairos” oraz powieść „Gołoborze”. Trzykrotnie nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru, zdobył ją głosami czytelników za „Katharsis” (2022 r.). Sześciokrotny finalista plebiscytu Książka Roku portalu lubimyczytac.pl oraz dwukrotny zwycięzca tego plebiscytu: Tytuł „Książki Roku 2024” otrzymał „Kairos”, a „Książki Roku 2025”- „Gołoborze” (obydwie w kategorii powieść historyczna). „Gołoborze” jest również laureatem nagrody „O!Lśnienia”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kontury Jakub Jarno
Kontury
Jakub Jarno
Poznałam już poprzednią książkę autora i wywarła na mnie spore wrażenie, więc postanowiłam przesłuchać też tą drugą. Czy było warto? 'Pamiętanie jest sprzeczne z naturą, człowiek został stworzony do zapominania.' Wanda będąc w więzieniu postanawia opowiedzieć historię swojego życia. Życia, które nie było ani łatwe, ani usłane różami. Do czego doprowadziły kobietę podjęte decyzje? Przepiękna, wzruszająca historia opowiadana z perspektywy starszej już kobiety. Poznajemy jej losy z lat dziecięcych i młodzieńczych, a jednocześnie widzimy, kim kobieta jest teraz. Momentami ciężko słuchało mi się tej historii, jednak ostatecznie okazała się warta każdej spędzonej minuty. 'Zdarzenia są konturami, a pamięć tym, co je wypełnia.' To znów książka inna od tych, które czytam na co dzień. Ale mimo to zrobiła na mnie ogromne wrażenie, warto było się przy niej zatrzymać na kilka chwil. Wiele wątków wymaga od czytelnika zastanowienia i wyciszenia, ale zdecydowanie warto poznać tę historię. Ja wiem, że będę sięgać po kolejne autora, kiedy tylko się pojawią i będę potrzebowała zmiany. Nie trzeba lubić literatury pięknej, aby docenić piękno i głębię tej historii. Przeczytajcie ją koniecznie! 'Człowiek nie jest w stanie choćby przymierzyć cudzych butów. (…) możesz próbować patrzeć na świat jak hipopotam, zawsze jednak będziesz robić to nie jako on, lecz jako człowiek wyobrażający sobie, że jest hipopotamem.'
Aga Zaczytana - awatar Aga Zaczytana
oceniła na 8 5 dni temu
Fetysz Przemysław Piotrowski
Fetysz
Przemysław Piotrowski
"Najbardziej niebezpieczny jest człowiek, który nie ma już nic do stracenia”. Komisarz Igor Brudny, choć przyzwyczajony do samotności, po rozstaniu z ukochaną czuje się bardziej zagubiony niż kiedykolwiek. Pewnej nocy wdaje się w bójkę z mężczyzną, który później zostaje podejrzany o brutalne morderstwo. To wydarzenie uświadamia mu, jak bardzo się pogubił i jak często zawodził innych. Dzięki wsparciu przyjaciela, Romana Czarneckiego, wraca do śledztwa, które staje się jego szansą na zatrzymanie sprawcy. Jednocześnie to dla niego ostatnia okazja, by uratować samego siebie. Uwielbiam Igora Brudnego i każda jego nowa historia to dla mnie prawdziwe wydarzenie. W „Fetyszu” Przemysława Piotrowskiego komisarz powrócił samotny, nieprzewidywalny i bezkompromisowy, wciągając od pierwszych stron w mroczny wir śledztwa. Sceny pulsowały dramatem oraz zagadką, przypominając mi, dlaczego tak pokochałam tę serię. Fabuła była pełna niespodziewanych zwrotów, a niektóre sceny naprawdę przyprawiały o gęsią skórkę. Fetysze pojawiające się w tle były momentami szokujące, a inne wręcz wstrząsające i trudne do uwierzenia. Piotrowski pokazał, jak te mroczne obsesje wpływały na ludzkie zachowania, prowadząc dochodzenie w nieoczekiwane kierunki. Brudny musiał zmierzyć się ze zwyrodnialcem, który okrutnie traktował i zabijał kobiety w ciąży, nadając sprawie wyjątkowo ciężki, emocjonalny ton. Trop po tropie śledztwo prowadziło w coraz bardziej przerażające rejony, a napięcie narastało z każdą stroną. Historia wciągała już od samego początku, zmuszając czytelnika do zastanawiania się nad motywacjami bohaterów. Igor Brudny w „Fetyszu” był twardy, nieustępliwy, a zarazem pełen sprzeczności. Walczył nie tylko z przestępcą, lecz także z własnymi demonami, co nadawało jego postaci autentyczność i głębię. W tej części powrócił do pierwotnej, surowej wersji, którą mieliśmy okazję poznać na początku serii, przy czym doświadczenia życiowe wyraźnie odcisnęły na nim ślad. Cierpiał, zmagał się z emocjami, czasem sięgał po alkohol, ale nigdy nie tracił instynktu ani charakteru. Każde jego działanie wynikało z silnego poczucia sprawiedliwości oraz gotowości poświęcenia siebie dla innych. Pod warstwą brutalnej akcji kryła się głębsza refleksja o samotności, obsesjach oraz konsekwencjach podejmowanych decyzji. Autor pokazał, jak doświadczenia życiowe wraz z wewnętrznymi słabościami kształtują postępowanie bohaterów. Tytułowy motyw nabierał symbolicznego znaczenia i stał się punktem wyjścia do rozważań o ludzkich pragnieniach, traumach oraz granicach kontroli. Psychologiczna głębia postaci sprawiła, że „Fetysz” wyróżniał się na tle wielu innych historii, które koncentrują się wyłącznie na intrydze. Gorąco polecam „Fetysz” wszystkim fanom mocnych oraz wciągających powieści. Igor Brudny po raz kolejny pokazuje, że należy do najbardziej elektryzujących postaci polskiej literatury kryminalnej. Już wkrótce na moim profilu pojawi się recenzja najnowszego tomu serii, która mam nadzieję, że również wciągnie was bez reszty.
ewanatropieksiazki - awatar ewanatropieksiazki
ocenił na 9 11 dni temu
Obiekty głębokiego nieba Jakub Małecki
Obiekty głębokiego nieba
Jakub Małecki
Książka nie ma opisu, żadnego zarysu fabuły, co jest nowym zabiegiem u autora, ale te opisy na okładkach nigdy nie były jakoś wylewne. Więc się zastanawiam, czy tutaj łamać tę zasadę, że właściwie jako czytelnicy powinniście podejść do tego tekstu z czystą głową… Ale myślę, że nie zdradzę wiele mówiąc, że mamy tutaj historię ludzi, pary oraz rodziców faceta z tej pary. Para jest po trzydziestce i mierzy się z… pokusami związku i ich konsekwencjami. A równolegle śledzimy losy ojca, który nie pogodził się w pełni ze swoim rozwodem. I ten wątek interesował mnie najbardziej, od razu mnie wciągnął, podczas gdy wątek par… nie koniecznie, trochę po mnie spływał, dopiero końcówka, kolejne lata gdzieś tam były interesujące. A to wszystko jest prostą historią o życiu normalny ludzi. Nie bogatych, nie sławnych, nie wybitnie utalentowanych, tylko po prostu zwyczajnych. I pojawiają się w tym ich hobby: jest fotografia, jest pisanie książek… I wszystko zamknięte w zwyczajnej codzienności. Która może poruszyć, bo jest napisana bardzo szczerze, język jest tutaj prosty, ale taki bardzo, bardzo szczerze, taki, że wierzycie w tych ludzi, że to może być wasz sąsiad albo w jakichś częściach wy sami. Ale w żadnym momencie żadna emocja, którą ten tekst wywoła, nie jest wymuszona na czytelniku. To jest życie, które się dzieje. Pięknie opisane, na tyle, ze mam ochotę na jeszcze jakąś historię od pana Małeckiego.
Gadamoksiążkach - awatar Gadamoksiążkach
ocenił na 7 8 godzin temu
Dziki, mroczny brzeg Charlotte McConaghy
Dziki, mroczny brzeg
Charlotte McConaghy
Długo zajęło mi wczucie się w tę historię, bo jest spokojna, mało porywająca, ale skończyłam. A do dobrych elementów należą: - opisy przyrody, roślin z banku nasion, ale też zwierząt na tej wyspie i głównie opowiadają o nich dzieci, bo są z nimi zżyte, ale też dużo o tym miejscu się uczą i poznają nawyki zwierząt, a są to pingwiny, foki, jest też motyw z wielorybami, - rozważania na temat rodziny, roli rodzica, ojca i matki i jakie myśli ma w głowie nasz samotny ojciec od momentu, jak został z dziećmi sam. Są tam naprawdę ładne fragmenty o tym, jak to jego postrzeganie roli ojca wywróciło się do góry nogami, jak też sobie nie radzi. - wątek z intrygą ma takiego plusa, że jest poprowadzony do końca, nie ma nagłego zwrotu w zachowaniu postaci, ale czy było potrzebne dokręcanie tego do takiego ekstremum? Nie chcę tutaj zdradzać, ale postać, której dotyczy intryga… Ja nie do końca kupuję, że jej przemiana miałaby być tak radykalna i jeszcze się pogłębić w momencie kulminacyjnym. Nie przedstawiono tej postaci na tyle dobrze, żebym ja miała podstawy wierzyć, że jej… postrzeganie świata się tak wywróciło. Nie moge w szczegółach, bo to spojler. - zakończenie jest nie takie jak można by się spodziewać Ogólnie czuć przekaz tej książki, zarówno jeżeli chodzi o zmiany klimatyczne, jest tutaj konflikt tego, czy w obecnych czasach w ogóle warto sprowadzać na świat nowe pokolenia, ale tez właśnie, w powiązaniu z tym, jaka jest rola rodzica, czy stare schematy rodzicielskie nie powinny być radykalnie zmienione, bo mogą się zdarzyć różne rzeczy i może dzieciom pozostać jeden rodzic i jak się w tym odnaleźć. No i jest też wyczuwalna miłośc i szacunek do przyrody, anwet jest kilka ciekawostek, których nie znałam, część o roślinach, ale też np. nie wiedziałam, że zbliżając się do wieloryba należy zasłonić usta, bo one są siedliskiem bardzo wielu nieprzyjemnych dla człowieka bakterii. Doceniam, że ta książka powstała. Nie wprawiła mnie w zachwyt jak wielu osób, ale uważam, że jest ważna tematycznie, współczesna i nie bawi się w upiększanie świata, chociaż docenia jego naturalne piękno.
Gadamoksiążkach - awatar Gadamoksiążkach
ocenił na 6 8 godzin temu
Kiedy żurawie odlatują na południe Lisa Ridzén
Kiedy żurawie odlatują na południe
Lisa Ridzén
Słuchając opinii i głównie zachwytów wiedziałam, że jest to książka o starości i o zabraniu starszemu mężczyźnie jego ukochanego psa. Głównie mówi się o tej perspektywie. Owszem ciężko czyta się o tym, że trudnosci w samodzielnym funkcjonowaniu, decydowaniu o sobie, ograniczenia fizyczne, poznawcze stanowią dużą część starszego życia. Owszem bardzo czułam przywiązanie do psa i pustkę jaką mógł czuć bohater. Ale też myślałam o tej drugiej stronie, o synu, który ciężko pracuje, który ma za sobą swoje osobiste dramaty, który swoją ukochaną mamę ma w domu opieki, tu ojca - który ciężko tą swoją starość przeżywa (a w sumie to: ma opiekę- I te osoby opiekujące wydają się być miłe i pomocne, syna i wnuczkę którzy go odwiedzają, przyjaciela z którym rozmawia,a czasem zachowuje się tak jakby myślał tylko o sobie). Syn ma swoje problemy jak każdy i nie wydaje mi się dziwna jego komunikacja z ojcem, który nie był zbyt przystępnym i czułym rodzicem. Co do jego ukochanego psa to po pierwsze nie pojawiła się ani jedna myśl w Bo: czy ja naprawdę mogę się nim zaopiekować? Ani jedna wątpliwość czego potrzebuje ta druga strona, po drugie nie rozumiem tego problemu psa: wystarczyło by może ogłoszenie typu: " szukam kogoś do wyprowadzania psa dwa razy dziennie na długie spacery"? Pies syty i owca cała. Ogólnie rzecz ujmując jakoś nie poczułam tej książki tak do końca.
forgetmenot - awatar forgetmenot
ocenił na 6 1 dzień temu
Krąg czasu Ken Follett
Krąg czasu
Ken Follett
To książka dla każdego, kto choć raz zastanawiał się, jak powstały wielkie kamienne monumenty, takie jak Stonehenge, i jaką pełniły funkcję. Gdy nastoletnia Joia podglądała tańczące kapłanki, nie przypuszczała, że sama stanie się kiedyś arcykapłanką i poprowadzi swój lud do realizacji wielkiego przedsięwzięcia: sprowadzenia dziesięciu ogromnych głazów i stworzenia kamiennego kręgu. Miejsca, wokół którego podczas przesileń kapłanki tańczyły i śpiewały, a które było w rzeczywistości precyzyjnym kalendarzem i zegarem. Jego tajemnice znały wyłącznie kapłanki, jedyne osoby w społeczności potrafiące liczyć. Autor ukazuje szeroki obraz życia prehistorycznych plemion: rolników, pasterzy, kamieniarzy czy ludzi lasu. Codzienność tych społeczności była nieustanną walką o przetrwanie. Wystarczył jeden rok suszy, by pojawił się głód i widmo śmierci. Brak leków sprawiał, że nawet drobne infekcje mogły okazać się śmiertelne, a jedyną pomocą była znajomość ziół. Ciekawie przedstawiono także relacje społeczne i obyczaje. Spotkania między plemionami, podczas których panowała duża swoboda seksualna, zwane "zabawami", miały swój praktyczny cel: wzmacnianie puli genowej i zwiększenie szans na narodziny zdrowych dzieci. Jednocześnie autor kontrastuje różne modele społeczności: w jednej kobiety traktowane są jak własność mężczyzn, w innej cieszą się pełną niezależnością. Na tym tle pojawia się Joia, charyzmatyczna postać, która potrafi porwać tłumy. Wprowadza do rytuałów coś na kształt „efektów specjalnych” i doskonale rozumie, że aby ludzie podjęli się ogromnego wysiłku transportu kamieni, muszą poczuć sens i wspólnotę działania. Nie brakuje też konfliktów, walk o zasoby, kradzieży i brutalnych mordów, czasem całych plemion. W świecie, gdzie przetrwanie zależy od kilku krzewów owocowych czy stada krów, okrucieństwo staje się narzędziem walki o życie. Autor pokazuje również inne postrzeganie czasu, na przykład tydzień liczący dziesięć dni, co dodatkowo buduje wiarygodność świata przedstawionego. Jedynym zgrzytem była dla mnie wzmianka o mężczyźnie wiążącym starszej kobiecie sznurówki. W realiach neolitu (czyli okresu, do którego nawiązuje budowa Stonehenge, ok. 3000–2000 r. p.n.e.) obuwie istniało, ale najczęściej były to proste skórzane formy wiązane rzemieniami lub paskami, a nie „sznurówki” w dzisiejszym rozumieniu. To drobiazg, ale lekko wybija z klimatu. Akcja rozwija się raczej spokojnie, momentami wręcz leniwie, co nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak co jakiś czas pojawiają się bardziej dynamiczne, dramatyczne wydarzenia, które ożywiają narrację. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Folletta i bardzo udane. Słuchałam audiobooka w interpretacji Krzysztofa Gosztyły, która nadaje historii niemal teatralny charakter. Jego głos jest jednocześnie pełen emocji i kojący, idealny do słuchania wieczorem, gdy opowieść snuje się spokojnie, aż oczy same się zamykają.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 7 7 dni temu
Śmiały Elżbieta Cherezińska
Śmiały
Elżbieta Cherezińska
Cherezińska kontynuuje pisanie powieści historycznych dotyczących historii Polski, zwłaszcza średniowiecznej. Tym razem padło na postać Bolesława Śmiałego, księcia od 1058 roku i króla od 1076 roku, którego postać opisała autorka w dwutomowym cyklu pt. „ Bolesław II” , pierwsza część jest zatytułowana „Śmiały”. Z jednej strony postać władcy jest ważna, już od momentu narodzin, ważny moment w akcji, było nie było ważne w powieści historyczno – biograficznej. Natomiast drugiej strony panorama zarówno Europy, jak i ponownie odradzającej się Polski jest istotna i to jest interesujące. Czytelnik się przekonuje, że motywów fantastycznych nie zabraknie. Porodami Piastowskich królowych i księżniczek zajmowały się Rzepichy, były w te klocki na tyle dobre, że wszystkie porody zakończyły się sukcesem, co w tej epoce było ważne, od tego zależały losy kraju i tak targanego w XI wieku problemami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Rzepichy to kapłanki pogańskich bóstw z wyspy na jeziorze Gopło, były jak widać tolerowane przez władzę centralną, mimo że kraj podnosił się po rebelii Masława, która była reakcją pogańską. Mimo walki z pogaństwem, wyznawcy Trygława i Swarowa trzymali się na Mazowszu i jeszcze silniej na Pomorzu w którym były silne tendencje odśrodkowe, co sprawiało duże kłopoty. Średniowiecze pod kątem literackim jest o tyle fajne, że pisarzowi wolno po prostu więcej, bo jest tam sporo miejsca na przedstawienie interpretacji wydarzeń bez zarzutu, że autor mija się z prawdą, bo tej prawdy historycznej opartej na źródłach jest stosunkowo niewiele. I jeżeli jest to robione umiejętnie to wychodzi z tego coś rewelacyjnego, co np. Cherezińskiej dobrze wychodzi. Niewątpliwie jest to historia podpierana też fantastyką pełną nawiązań do Sapkowskiego i Tolkiena. Chociażby synowie trzech starców, kapłanów Trygława z Pomorza, nazywają się Bor, Borkun i Boromir. Pomysł z Bolesławem Śmiałym jest oryginalny i zapewne też troszkę ryzykowny. Pojawia się Stanisław, który jako młody duchowny powrócił ze studiów z zagranicy i jest lojalny wobec księcia. Akcja pierwszego tomu kończy się w roku 1070, więc można być pewnym, że drugi tom będzie jeszcze ciekawszy, bo przypadnie na kluczowe tutaj lata 70 XI wieku. W sumie co najważniejsze, co może znaleźć się w podsumowaniu już jest napisane. Książka jest po prostu przednia, bohaterowie zostali rewelacyjnie wykreowani i kreuje ona nie tylko postaci znane z kart historii np. ambitny tytułowy bohater, który z zapałem wziął się do władczej roboty, mimo młodego wieku. Jedną z pierwszych decyzji księcia była odbudowa katedry Gnieźnieńskiej, fundowanie klasztorów, co oprócz misji typowo duchowej kleru, miało na celu odbudowę gospodarki kraju. Były też wojny, bo książę aspirował, żeby nawiązać do dzieła swojego wielkiego imiennika Bolesława Chrobrego. Nie ma wątpliwości, że Bolesław Śmiały jest postacią interesującą, barwną i tragiczną zarazem. I na pewno dla autorki nie było to łatwe zadanie opisać tą postać i jego czasy. Ale na szczęście dla nas czytelników autorka dała radę i wyszło świetnie. Zdecydowanie polecam.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 8 2 dni temu

Cytaty z książki Gołoborze

Więcej
Maciej Siembieda Gołoborze Zobacz więcej
Maciej Siembieda Gołoborze Zobacz więcej
Maciej Siembieda Gołoborze Zobacz więcej
Więcej