rozwiń zwiń

Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów

Okładka książki Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów
Zofia Stanecka Wydawnictwo: Egmont Polska Seria: Poczytaj ze mną opowieści dla młodszych dzieci
46 str. 46 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Seria:
Poczytaj ze mną
Data wydania:
2017-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-26
Liczba stron:
46
Czas czytania
46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328123137
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów

Średnia ocen
7,2 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
6818
3839

Na półkach:

„Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów” to kontynuacja książki „Gdy pada deszcz. Przejście”. Mali czytelnicy mają okazję poczuć uroki fantasy i wielotomowości opowieści zabierającej młodych miłośników książek w niezwykłe światy pełne niezwykłych rzeczy i niebezpieczeństw.
W pierwszym tomie poznaliśmy kilkuletnią Gaję narzekającą na deszcz i rosnący w pokoju bałagan oraz brak psa. Dziewczynka marzy o posiadaniu czworonożnego przyjaciele, ale niestety nie może go mieć. Jej życie ulega odmianie, kiedy pewnej nocy za oknem dostrzega panią Smith. Ku zaskoczeniu dziewczynki staruszka zmienia się w elfią królową mającą dużego psa. Dzięki magicznemu kamieniowi przenosi się do innego świata. Gaja oczywiście z ciekawości podąża za kobietą i bardzo szybko odkrywa, że nieznane jej miejsce jest bardzo niebezpieczne. Pani Smith i jej brat Feandan z psami pokonują straszne stwory. Dziewczynka może przeżyć niezwykłe przygody w magicznej krainie. Nie pozostaje tam jednak na zawsze. Wraca do domu, ponieważ nie chce rozstawać sięz rodziną.
W drugim tomie („Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów”) śledzimy dalsze losy bohaterów. Gaja mieszka z rodzicami i bratem Feliksem w Londynie przy skwerze Johna Spencera. Ich życie toczy się wokół codziennych obowiązków. Pewnego dnia powiedziała bratu, że pani Smith nie jest zwykłą staruszką tylko elfką. Feliks nie uwierzył. Słowa siostry jednak go niepokoją i nie może zasnąć. Rozmyśla o tym, co powiedziała Gaja. W końcu idzie do jej pokoju, aby upewnić się, że ona śpi. Okazuje się, że łóżko jest puste, a Gaja razem z panią Smith i jej psem stoją na trawniku, a przed nimi pojawia się brama. Dziewczynka z kobietą i psem przechodzą przez nią. Feliks z ciekawości podąża za siostrą i sąsiadką. Szybko odkrywa, że trafił do niebezpiecznej krainy goblinów. Pojmany i uwięziony wydaje się być skazany na zjedzenie przez wstrętne stwory. Z pomocą jednak przychodzi siostra z panią Smith oraz nietypowy goblin niechcący nikogo krzywdzić i przez to nazywany przez współplemieńców Głupkiem. Dzieci i goblin wracają do domu, a pani Smith pozostaje w magicznej krainie.
Książkę napisano prostym językiem. Niezwykła akcja przenosząca dzieci w świat magii pomaga rozwijać wyobraźnię. Mroczne ilustracje Aleksandry Krzanowskiej bardzo dobrze oddają klimat snutej przez Zofię Stanecką opowieści. Duża czcionka, odpowiednie rozmieszczenie tekstu oraz wiele ilustracji przyciągają uwagę młodego czytelnika. Niedługa opowieść doskonale sprawdzi się zarówno u przedszkolaków, jak i uczniów nauczania początkowego.
Pisarka w tej lekturze porusza wiele ważnych problemów. Do najważniejszych należy dyskryminowanie i wykluczanie osób zachowujących się inaczej. Ponad to nie zabraknie ważnego tematu przemocy, odpowiedzialności i pomagania sobie. Wszystko podane bardzo przystępnie, dzięki czemu od lektury możemy przejść do dyskusji z dzieckiem.

„Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów” to kontynuacja książki „Gdy pada deszcz. Przejście”. Mali czytelnicy mają okazję poczuć uroki fantasy i wielotomowości opowieści zabierającej młodych miłośników książek w niezwykłe światy pełne niezwykłych rzeczy i niebezpieczeństw.
W pierwszym tomie poznaliśmy kilkuletnią Gaję narzekającą na deszcz i rosnący w pokoju bałagan oraz brak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów na półkach głównych
  • 17
  • 10
13 użytkowników ma tytuł Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści o wartościach Aleksandra Krzanowska, Zofia Stanecka
Ocena 9,3
Opowieści o wartościach Aleksandra Krzanowska, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i przedstawienie Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 7,3
Basia i przedstawienie Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia. Wielka księga podróży Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,5
Basia. Wielka księga podróży Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i wakacje Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,4
Basia i wakacje Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i zagadki wszechświata. Planety Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,1
Basia i zagadki wszechświata. Planety Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i kino Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,2
Basia i kino Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Zofia Stanecka
Zofia Stanecka
Polska pisarka, autorka świetnych książek dla dzieci. Wielka znawczyni Narnii, pasjonatka Tolkiena, miłośniczka kina bollywoodzkiego. Jej proza to współczesna, bardzo dobra polszczyzna przesiąknięta humorem i mądrością. „Lubię pisać o stworzeniach trochę dziwnych, innych. Na przykład o trollach. I zadaję sobie pytanie: co by się stało, gdyby polubić trolla? Może wtedy przestałby być okrutny? A nawet jeśli nie... To też jest jakaś przygoda!”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na ratunek Karuzeli Ewa Nowak
Na ratunek Karuzeli
Ewa Nowak
Czasami wpadamy w wir wydarzeń, nad którymi nie możemy zapanować. Weź życie w swoje ręce brzmi wtedy bardzo śmiesznie, ale może być też w pewien, nietypowy sposób prawdziwe. Antek przez mamę spóźnia się na trening piłki nożnej. Zwykle w takich przypadkach czeka go kara polegająca na podciąganiu się na drabince. nie jest to trudne pod warunkiem, że nie ma się lęku wysokości już na trzecim szczebelku… Tym razem za spóźnienie kary nie ma, ale za to Antek zostaje tak zaskoczony koniecznością lotu helikopterem, że nie jest w stanie zaprotestować. Nie tylko daje się wepchnąć do najniebezpieczniejszego jego zdaniem pojazdu, ale pod wpływem chwili pokona wszystkie swoje lęki by chwycić życie w swoje ręce. Możemy być pewni, że po tej akcji ratowania psa już nigdy nie będzie bał się wysokości. A kto wie, czy sam w przyszłości nie zostanie pilotem lub ratownikiem. „Na ratunek Karuzeli” doskonale pokazuje powagę i jednoczesną banalność naszych lęków. Mały Antek w imię ratowania psiego życia pokonuje swoją słabość, a to sprawia, że może bardziej cieszyć się z chwil w helikopterze. Książka na pewno spodoba się przedszkolakom i uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej. Będzie świetnym materiałem na zajęcia z etyki w tych klasach. Wielkim plusem jest duża czcionka, estetyczne, ale nierozpraszające ilustracje, które przyciągną czytelnika.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 8 9 lat temu
Kot, który zgubił dom Ewa Nowak
Kot, który zgubił dom
Ewa Nowak
Od zawsze wiadomo, że najbardziej niesamowite historie życie pisze. To one poprzez fakt, że wydarzyły się naprawdę, najbardziej poruszają, wstrząsają i dają do myślenia stając się doskonałym materiałem do przeniesienia na zadrukowane karty. Gatunkiem literackim, który doskonale nadaje się do prezentacji prawdziwych wydarzeń, jest ten znajdujący się na pograniczu publicystyki, literatury faktu i literatury pięknej, a który czytelnik w wieku od 3 do 7 lat ma możliwość poznać poprzez tekst autorstwa Ewy Nowak „Kot, który zgubił dom”: reportaż. Opowieść o nieprawdopodobnej przygodzie Kunkusha, białego kota rasy van turecki weszła do cyklu „Poczytaj ze mną”, którego celem jest zapoznanie młodych czytelników z różnymi rodzajami i gatunkami literackimi, by mogli, poprzez wiedzę dotyczącą różnorodności literatury, wybrać tę jej część, która najbardziej trafia w ich gusta. „Kot, który zgubił dom” w interesujący i niezwykle prosty zarazem sposób pokazuje dzieciom, czym jest reportaż. Przed tekstem właściwym autorka pokrótce charakteryzuje ten niezwykły gatunek literacki, który powinien: poruszać aktualny temat, być autentyczny, trzymać się faktów oraz wzbudzać w czytelniku emocje, następnie za pomocą krótkich, posiadających tytuły rozdziałów, opisuje to, co spotkało Kunkusha i jego irańską rodzinę. Tekst jest stosunkowo krótki i pięknie zilustrowany przez Adama Pękalskiego, w końcu jest skierowany do małego odbiorcy, ale bardzo treściwy i poruszający: nie epatując przemocą opisuje tragizm wojny, która zmusza ludzi do porzucenia całego swojego świata i wyruszenie w nieznane oraz bardzo często rozdziela rodziny. Choć został zainspirowany wydarzeniami, które miały miejsce kilka lat temu, przez obecną sytuację w Europie jest i nadal aktualny, i wyjaśniający dzieciom, dlaczego w jego otoczeniu pojawia się coraz więcej obcokrajowców. Do tego przynosi nadzieję, bo pokazuje szczęśliwe i niezwykle nieprawdopodobne zakończenie: skoro kot, istota, która nie potrafi powiedzieć jak się nazywa, skąd pochodzi i kto jest jego opiekunem, po czterech miesiącach, przy pomocy dobrych ludzi i Internetu, trafia do swojej, mieszkającej w zupełnie innym miejscu rodziny, wszystko może zakończyć się w pozytywny sposób. „Kot, który zgubił dom” w prosty, interesujący i krzepiący sposób pokazuje, czym powinien charakteryzować się dobry reportaż: opowiada o prawdziwych i aktualnych w czasie swojego powstania wydarzeniach oraz niesamowicie wzrusza i krzepi. Dzieci i ich rodzice będą nim oczarowani.
palalela - awatar palalela
oceniła na 8 3 lata temu
Ząb czarownicy Joanna Olech
Ząb czarownicy
Joanna Olech
Wydaje nam się, że koty to dość leniwe zwierzęta chadzające własnymi ścieżkami. Gabryś był jednak inny. Nie dość, że pracowity to jeszcze chodził ścieżką swojego ojca, po którym przejął gabinet stomatologiczny. Praca była tak nudna, że biedny kotek zasypiał wyrywając czy plombując zęby. Marzyły mu się przygody, a te mógł zapewnić zawód czarodzieja, którym mógł być tylko na balu przebierańców, z czego bardzo się cieszył i bardzo długo pracował nad niezwykłym strojem. Tuż przed balem przyszła do Gabrysia stara czarownica z bolącym złotym zębem, którym po wyrwaniu zapłaciła kotu za zabieg. Dentysta schował go do kieszeni i całkowicie zapomniał, ale ząb nie zapomniał o nim. Czarował i czarował, i robił takie niespodzianki, że kot przeżył chwile grozy. Na szczęście przez przypadek i nieświadomie zmienił on właściciela… „Ząb czarownicy” to bardzo piękna opowieść mieszająca elementy znane dzieciom z życia oraz te z bajek. Pozwala rozwijać wyobraźnię, a także słownictwo. Proste zdania ułatwiają dzieciom zrozumienie tekstu, a duże litery oraz interesujące, ale niedekoncentrujące ilustracje sprawiają, że małym czytelnikom łatwiej skupić się na tekście. Wielkim plusem jest żywy język, dzięki któremu łatwiej skupić się na tekście. Książkę polecam przedszkolakom oraz uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej. Ze względu na krótkie zdania powinna również dobrze sprawdzić się w przypadku dzieci z ADHD.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 2 lata temu
Zamczysko strachulców. Grom z jasnego nieba  Mr Tan
Zamczysko strachulców. Grom z jasnego nieba
Mr Tan
Lubicie Halloween? Ja nie specjalnie. Nie rozumiem kompletnie tego przebierania się za potwory i chodzenia po mieszkaniach by nazbierać słodkości. Nie mam nic przeciwko temu, że inni bawią się w taki sposób, ale do mnie to jakoś nie przemawia. Jedyne co w tym dniu lubię to ciekawe dekoracje i mini horrory dla dzieciaków, które coraz częściej z przyjemnością czytamy z Alicją. Kiedyś takie książki wydawały mi się dziwne. Teraz jednak nauczyłam się z nich śmiać. Kto wie, może i do Halloween kiedyś się przekonam? ;) Dziś zatem pokażę Wam jedną z tych książek, którą spokojnie moglibyśmy czytać 31 października. Co prawda skierowana jest ona do młodszych czytelników i nie jest jakoś bardzo straszna. Ale na pewno utrzymana jest ona w takim mrocznym klimacie, gdzie wszystko co złe jest cacy, a właściwe postępowanie się gani. Jakby się tak zastanowić, to takie lektury mogą demoralizować nasze dzieciaczki i sprawiać, że wszystko im się pomiesza. Ale ja się o to nie martwię. W końcu nie czytamy takich książek na co dzień - to po pierwsze. A po drugie - na takie opowiadania zawsze patrzymy z przymrożeniem oka, zatem nie ma się co martwić, że nagle po jednej historii życie moich dzieci nagle zostanie wywrócone do góry nogami i przestaną one odróżniać dobra od zła. Tak wiec dziś napiszę Wam o Zamczysku strachulców. A w zasadzie o jednej z jego części, bo ten tytuł to nie jest nazwa konkretnej publikacji lecz całej jej serii. Na razie na naszym rynku dostępne są dwie. Obie znajdziemy na stronie wydawnictwa Adamada. Ale myślę, że z czasem seria ta się powiększy, bo jak dla mnie jest naprawdę fajna i jestem przekonana, że niedługo zyska całkiem spore grono wielbicieli. Dzieciaki lubią takie nietypowe książki. Wszystko to co wywrócone jest do góry nogami i wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości jest ciekawe i śmieszne. U nas na przykład książka ta wcale nie wystraszyła mojego dziecka. Ona sprawiła, że Alicja niemalże turlała się ze śmiechu po podłodze, gdy ją razem czytałyśmy. "Daleko stąd, za górami, za morzami, za chmurami, tam gdzie słońce zaledwie ośmiela się zapuścić swoje blade promyki, leży tajemnicza kraina. Miejsce to znajduje się tak daleko od wszystkiego, że nie ma go na żadnej mapie ani w żadnej książce od geografii." I właśnie tam stoi ponure Zamczysko Strachulców. Jest to szkoła, w której profesorowie nie uczą ani matematyki, a ni gramatyki. Tam uczniowie dowiadują się jak być prawdziwym straszydłem! Ale tak szczerze mówiąc lekcje są tu zupełnie zbędne. Wystarczy bowiem rozejrzeć się dookoła i już zimny dreszcz przebiega nam po plecach. Spotkamy tu bowiem mumie, wilkołaków, duszki i wiele wiele innych strasznych postaci. To dopiero dzieci, ale ich wygląd wcale nie odbiega od wizerunku dorosłych osobników. Jeśli zatem ktoś boi się straszydeł, lepiej niech nie zagląda do tej lektury! Inaczej ucieknie z piskiem! ;) W części, którą Wam tu dziś prezentuję przeczytamy o przygodzie dzieciaczków na lekcji Lady Krakra. Ta przerażająca dama od lat konstruowała wielkie przerażające maszyny, które miały straszyć ludzi. A od pewnego czas w szkole głośno było o tym, że jej obecny wynalazek przewyższa wszystkie te, które do tej pory udało jej się stworzyć. Nasi uczniowie mieli się tego właśnie przekonać. W środku nocy nauczycielka wezwała ich do siebie by zaprezentować swoje dzieło. Uczniowie prędko pognali na zajęcia. Nie było to jednak łatwe, bo w Zamczysku Strachulców wszystko jest na opak, zatem spóźnianie się na lekcje jest nie tylko dobre, ale wręcz pożądane! Tak czy inaczej w końcu lekcje się zaczęły. A co należało na nich zrobić? Hm... jak myślicie?? Zamczysko strachulców to bardzo nietypowy horror dla nastolatków. Znajduje się w nim sporo mrocznych i bardzo nietypowych zachowań. Nauczyciele nagradzają dzieci za nie właściwe zachowania. Cieszą się, gdy ich podopieczni ziewają na lekcjach i są podstępni i źle wychowani. To wszystko jest właściwe,m gdy jest się uczniem straszydłem i chodzi się do strasznej szkoły. Ale czy takie zachowanie nie pomiesza w głowach naszych dzieci? Nie ma mowy! Przede wszystkim autor tej lektury pokazał to wszystko tak bardzo przerysowane, że nawet nie ma mowy, by nasze dzieciaczki nie zorientowały się, że to żart a nie prawdziwe życie. To taka karykatura prawdziwego życia. A przy tym napisana tak zabawnie i z takim dystansem do tego co dzieje się w okół nas, że nie sposób nie roześmiać się podczas lektury. Podoba mi się to. Jestem pewna, że Waszym dzieciaczkom także przypadnie do gustu. Podoba mi się również wydanie tej książki. Jest ona malutka, cieniutka, ale oprawiona w sztywną okładkę, a papier wewnątrz jest gruby i śliski. Co więcej, opowiadanie to jest dość nietypowo napisane. To takie połączenie zwykłej książki z komiksem. Czasem czytamy tekst ciągiem, a za chwilkę mamy przed sobą duży obrazek z licznymi dymkami z tekstem. Ogólnie fajnie to wygląda i na pewno urozmaica dzieciakom lekturę. Jeśli natomiast chodzi o szatę graficzną, to powiem tak. Na pewno teo typu kreska nie należny do moich ulubionych. Fakt, ilustracje są bardzo zabawne i ciekawe, ale to zupełnie nie mój styl. Ja zdecydowanie bardziej lubię łądne ilustracje. Gdzie nie ma wykrzywionych paszcz, wybałuszonych oczu i szkaradnych fryzur. Tylko czy moje słodkie obrazki pasowałyby do takiej strasznej opowieści? Chyba raczej nie bardzo, prawda? Tak więc uważam, że choć to nie mój styl, to w tym przypadku pasuje on tutaj jak ulał. Dzięki temu książka ta jest spójna, ciekawa i prezentuje się naprawdę świetnie. Zamczysko strachulców trochę mnie zaskoczyło. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Spodziewałam się spokojniej bajeczki o małych strachach, a dostałam wesołą komedię o szkole dla potworków. Podoba mi się to. Polecam :)
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na 6 9 lat temu
Słoń w autobusie? Patricia Cleveland-Peck
Słoń w autobusie?
Patricia Cleveland-Peck
Uwielbiam książki dla dzieci w twardych oprawach; są stabilne oraz dużo ciężej małemu szkrabowi pomiąć od razu okładkę ;). Co za tym idzie, na pewno taka książka posłuży dziecku dłużej, więc warto zwrócić uwagę na ten aspekt przy wyborze odpowiedniej lektury. Gdy publikacja się dziecku spodoba, będzie sięgało po nią częściej; im częściej, tym więcej śladów użytkowania książka będzie nosić, zatem twarda oprawa sprawdzi się świetnie! Lubię, gdy szczególną uwagę w książce dla dzieci zwrócono na ilustracje; dobrze jest, gdy są one przejrzyste, nakreślone wyraźną, charakterystyczną kreską, stonowane w kolorach (mocny misz-masz jaskrawych barw nigdy się nie sprawdza, a dziecko podobnie jak rodzic/opiekun dostaje oczopląsu), tematyczne, zabawne, przykuwające uwagę. Żadne dziecko nie przeczyta książki bez ilustracji; sama wiem z doświadczenia jak jest gdy czytam w przedszkolu bajkę. Praktycznie nikt jej nie słucha, bo każdy chce zobaczyć obrazki w książce ;). Ważne, by ilustracje cieszyły oko za każdym razem, gdy się zagląda do publikacji, by się nie "opatrzyły", by nie wiało nudą. Dbałość o szczegóły; zgodność z treścią, ciekawa i niebanalna konstrukcja - to jest to! Doceniam, gdy książka zapada w pamięć po przeczytaniu jej pierwszy raz; gdy będę chciała otworzyć ją ponownie z różnych powodów. A to żeby przeczytać jeszcze raz dany fragment, a to żeby zobaczyć konkretną ilustrację, a to żeby wykorzystać ją w kawałku bądź w całości do zajęć/rozmowy/przeczytania na dobranoc. Jeszcze ciekawiej jest, gdy książka zawiera rymy, bowiem wtedy wpada do pamięci bardziej niż proza... "Słoń w autobusie" ma WSZYSTKO, czego szukam w dobrej książce dla dzieci! Oryginalny pomysł na treść łączy się z wspaniałymi ilustracjami, a to tworzy naprawdę dobrą kompozycję, zapadającą w pamięć na dłużej. Kilkuwersowe wierszyki, opowiadające o przygodach zwierząt, pragnących jechać danym środkiem lokomocji (w każdym przypadku zupełnie niedostosowanym do pasażera z różnych powodów) tworzą całkiem zabawną opowieść dla każdego. Dziecko będzie chciało dowiedzieć się, jakie rozwiązanie znalazła autorka, rodzic będzie chciał uśmiechnąć się do siebie za każdym razem otwierając tę niezbyt obszerną, ale jakże bogatą książeczkę. Jeśli dziecko jest znudzone długimi baśniami i bajkami, ta lektura z pewnością będzie wspaniałą odmianą, okraszoną dobrym humorem i zabawną aurą samą w sobie. Polecam i trzymam na półce na honorowym miejscu ;). Więcej na www.wirtualnaksiazka.blogspot.com
Aśka Rysiewicz - awatar Aśka Rysiewicz
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów