Diamentowa Sutra

Okładka książki Diamentowa Sutra
autor nieznany Wydawnictwo: Książnica Pomorska im. Stanisława Staszica religia
99 str. 1 godz. 39 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Vajracchedika Prajñāpāramitā Sūtra
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
99
Czas czytania
1 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
83-87879-47-9
Tłumacz:
Marek Mejor
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diamentowa Sutra w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Diamentowa Sutra

Średnia ocen
7,0 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
432
418

Na półkach:

Zapoznałem się ze słynną "Diamentową Sutrą" i jak zawsze jestem pełen podziwu dla piękna i tajemnicy płynących z nauk buddyzmu.

Tekst znany pod tytułem "Doskonałość Mądrości Tnąca jak Diament" stanowi zapis rozmowy dwóch mędrców o Tathagacie. Tathagata to jedno z określeń Buddy ("ten, który przyniósł prawdę").

Rozmawiają Błogosławiony (bodhisattwa znający 500 swoich żywotów z przeszłości) i czcigodny Subhuti. Objaśniającym jest pierwszy z nich (podówczas przebywający "w ogrodzie kupca, w parku księcia zwycięskiego, w mieście Śrawasti", otoczony rzeszą mnichów).

Oto niektóre z jego wypowiedzi (odnoszące się do nauk Buddy):
1) Chwytanie się ja, istoty, życia, osoby, pojęć, nawet dharmy jest tym, czego nie czynią bodhisattwawie. Należy unikać elementów istnienia.
2) Szlachetne osoby są dobrze określone przez to, co nieuwarunkowane.
3) Ten, który wstąpił w strumień (religii) jest właśnie tym, który w nic nie wstąpił: ani w formę materialną, ani w dźwięk, ani w smak, ani w zapach, ani w dotyk, ani w elementy istnienia.
4) Bodhisattwa niechaj wzbudza myśl na niczym nieopartą (na żadnym elemencie istnienia), niechaj daje dar, nie mając w niczym oparcia.
5) Subhuti, jak myślisz, gdyby było tyleż rzek o nazwie Ganges, ile jest piasku w rzece Ganges, to czy dużo byłoby w nich piasku?
6) Jako gwiazdę, zaćmienie wzroku, lampę, ułudę, rosę, bańki powietrza, sen, błyskawicę, chmurę – tak należy postrzegać uwarunkowaną rzecz.

Mamy więc do czynienia z typową dla buddyzmu siecią paradoksów i wyłaniającą się z niej ideą doskonałej pustki – tego, co niczym nieuwarunkowane (materią, myślami, pojęciami, "barwo-kształtami" etc.).

Warto dodać, że "Sutra Diamentowego Ostrza" (inne określenie księgi) jest częścią Zbioru Sutr Doskonałości i Mądrości. Ze względu na swą zwięzłą, esencjonalną treść zyskała popularność nie tylko wśród azjatyckich wyznawców buddyzmu (tradycja mahajany), ale także na Zachodzie. Tekst tej sutry buddyści recytują w charakterze modlitwy.

I na koniec ciekawostka: na całe wieki przed Gutenbergiem własną metodę druku opracowali Chińczycy. I właśnie chińska wersja "Diamentowej Sutry" (przekład z sanskrytu), datowana na 868 r. po Chr., uchodzi za pierwszą w historii wydrukowaną książkę.

Zapoznałem się ze słynną "Diamentową Sutrą" i jak zawsze jestem pełen podziwu dla piękna i tajemnicy płynących z nauk buddyzmu.

Tekst znany pod tytułem "Doskonałość Mądrości Tnąca jak Diament" stanowi zapis rozmowy dwóch mędrców o Tathagacie. Tathagata to jedno z określeń Buddy ("ten, który przyniósł prawdę").

Rozmawiają Błogosławiony (bodhisattwa znający 500 swoich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Diamentowa Sutra na półkach głównych
  • 24
  • 18
9 użytkowników ma tytuł Diamentowa Sutra na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

autor nieznany
autor nieznany
Książki, których autorów trudno jest ustalić bądź są nieznani, np. w przypadku pism religijnych lub podań ludowych; również książki podpisane Anonim, chyba że osoba taka funkcjonuje również w kontekście innych publikacji pod takim pseudonimem (wtedy funkcjonuje w katalogu autorskim jako osobna pozycja).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Suma teologiczna. Tom 2. O Bogu. Część 2 św. Tomasz z Akwinu
Suma teologiczna. Tom 2. O Bogu. Część 2
św. Tomasz z Akwinu
Święty Tomasz to postać nie do przecenienia. Genialny teolog i filozof, którego dokonania na stałe wpisały się w historię rozwoju ludzkiej myśli i nie tracą na wartości mimo upływu lat. Z ogromu pism i komentarzy pozostawionych potomnym największym, najgenialniejszym i zdecydowanie najpopularniejszym jest "Summa teologiczna". Jak wskazuje nazwa jest to dzieło mające podsumować i usystematyzować całość wiedzy z danej dziedziny (tu teologii), przy pewnym założeniu metodycznym i dydaktycznym. Ponieważ powstało w XIII wieku, jego budowa odpowiada standardom pisarskim tamtego okresu, które mogą współcześnie sprawiać nieco trudności. "Summa" składa się z czterech części, każda z nich dzieli się na zagadnienia i artykuły. Każdy artykuł rozpoczyna przedstawienie podejmowanego problemu (przeważnie w formie pytania). Dalej następuje coś, co na potrzebę chwili można nazwać antytezą - twierdzenie wyrażające błędne przekonanie wymagające wyjaśnienia, potoczne mniemanie - to z czym Akwinata nie zgadza się i co w dalszej kolejności obali. Po owej antytezie Tomasz przytacza argumenty przemawiające za jej prawdziwością (innymi słowy zarzuty wobec tego, co sam przyjmuje). Kolejny krok to odwołanie do autorytetu, zabieg szczególnie ważny dla scholastyków. Powoływanie się na słowa poważanego myśliciela uważano za gwarancję wiarygodności rozumowania, ważności głoszonego poglądu. W ten sposób autor sygnalizuje swoje zdanie, które następnie formułuje w postaci tezy. Na koniec odpowiada jeszcze na wcześniejsze argumenty za antytezą, obnażając ich błędy i jednocześnie dowodząc słuszności swego stanowiska. Dlatego: to nieprawda, że Tomasz przeczy sam sobie; to nieprawda, że nie wiadomo co twierdzi. Wystarczy dobrze wczytać się w tekst. Na przykład, kiedy w artykule trzecim zagadnienia drugiego pisze: "Zdaje się, że Boga nie ma.", to bynajmniej nie twierdzi, że faktycznie Go nie ma, ale zwraca uwagę na złudzenie, któremu można ulec i jego powody. W rzeczywistości dowodzi, że Bóg istnieje a do uznania tego wiedzie pięć dróg: z ruchu, z przyczyny sprawczej, z istnienia bytu przygodnego i koniecznego, ze stopni doskonałości i z celowości w świecie. Mam nadzieję, że tych kilka informacji ułatwi lekturę. mealibri.blogspot.com
MeaLibri - awatar MeaLibri
ocenił na 10 9 lat temu
Św. Idiota. Projekt antropologii apofatycznej Cezary Wodziński
Św. Idiota. Projekt antropologii apofatycznej
Cezary Wodziński
Książka do tego stopnia przewrotna, że prawdopodobnie osoba, która zabierze się do jej lektury bez jakiejkolwiek szczątkowej znajomości tematu uzna, że celem jej powstania nie było przybliżenie osoby świętego Idioty, ale zrobienie idioty z czytelnika . No dobrze, aż tak perfidny Cezary Wodziński nie był, ale sam jurodiwyj, czyli tytułowy św. Idiota to naprawdę ciekawa i intrygująca postać. Pierwsze skojarzenie to połączenie Sokratesa i Diogenesa (tego z beczki),z dyskretną pomocą św. Franciszka. Z mniej spersonalizowanych podobieństw dorzucić można naturystów (lubili chodzić obnażeni),ale zdarzały się przypadki jurodiwych transwestytów, a Ksenia Petersburska została nawet świętą. Święty transwestyta! Rozkwit jurodistwa to XV i XVI, ale występowali właściwie do końca XVIII wieku. Instytucja Idioty nie była znana w chrześcijaństwie zachodnim, co zdaniem autora świadczy o duchowej intensywności prawosławia i nazywa ją religijnym "stanem wyjątkowym". Najlepiej książkę przeczytać, ale nie ulega wątpliwości, że jurodiwi byli znakomici w psuciu dobrego samopoczucia u tych, którzy mieli z nimi styczność, czyli ich obecność "u cioci na imieninach" wzbudzała z reguły popłoch, a potrafili być złośliwi, czy wręcz perfidni. Wodziński twierdzi, że ich postawa była niezłą odtrutką na dogmatyzację i instytucjonalizację świata religii. Ogólnie ciekawa, ale momentami aż za bardzo, czyli irytuje, ale czego można spodziewać się po idiocie. Szczególnie świętym.
werblista - awatar werblista
oceniła na 7 2 lata temu
Historia wierzeń i idei religijnych, t. 1 Mircea Eliade
Historia wierzeń i idei religijnych, t. 1
Mircea Eliade
Mircea Eliade to bardzo dobrze znany w kręgach religioznawczych i antropologicznych historyk rumuński. Przez wzgląd na swoje wczesne poglądy polityczne sympatyzujące z ugrupowaniami nazistowskimi oraz samą wartość naukową jego prac. Historia idei i wierzeń religijnych zaliczana jest do jednych z najważniejszych dzieł w karierze badacza. Składa się z trzech tomów, z czego pierwszy obejmuje okresy od najwcześniejszych wierzeń i rytuałów opisanych przez antropologów do wczesnego judaizmu. Praca zaledwie zarysowuje pewne zagadnienia związane przede wszystkim z rytuałami opisywanych wierzeń, znajdując w nich pewnie podobieństwa oraz przedstawiając sposób, w jaki niektóre z nich ewoluowały na przestrzeni wieków. Nie jest to zdecydowanie lektura prosta. Naukowy język oraz natłok podawanych informacji, które przy braku głębszej wiedzy może zmuszać do ciągłego wyszukiwania pojęć w innych źródłach, sprawia, że treść z czasem staje się zagmatwana i mało zrozumiała. Brak dokładnej struktury oraz pobieżne traktowanie poniektórych koncepcji również sprawia, że treść jest tym trudniejsza do zrozumienia. Ostatecznie pracę Eliadego polecam raczej osobom, którym tematyka ta nie jest obca. W przeciwnym razie niedoświadczony czytelnik szybko zagubi się w sieci pojęć oraz słów, które snuje autor. Osobiście przyznaję, że podobało mi się wiele koncepcji oraz tez wysnuwanych przez autora jednak za każdym razem, kiedy kończyłam dany rozdział, czułam, jakbym zaledwie musnęła wierzchołek góry lodowej, a takie wybiórcze traktowanie tematów sprawia, że ogólny zarys religii jest wybrakowany. Zdecydowanie nie jest to tytuł dla laików, jednak jeśli ma to być jedynie lektura zaspokajająca ciekawość w omawianym zakresie, radzę spróbować. Jeśli nie przebrniecie przez obrzędy neolityczne, raczej nie uda wam się dobrnąć do końca.
MollyArrow - awatar MollyArrow
ocenił na 6 5 lat temu

Cytaty z książki Diamentowa Sutra

Więcej
autor nieznany Diamentowa Sutra Zobacz więcej
Więcej