Destabilizacja

Okładka książki Destabilizacja
Szymon Zamożniak Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
444 str. 7 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2023-04-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-11
Liczba stron:
444
Czas czytania
7 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383133850
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Destabilizacja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Destabilizacja



książek na półce przeczytane 5150 napisanych opinii 1934

Oceny książki Destabilizacja

Średnia ocen
7,3 / 10
103 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1506
1503

Na półkach:

Często sięgam po książki debiutantów. Dla mnie są one możliwością poznania nowego stylu, nowej literackiej wrażliwości, nowej kreatywności w budowaniu historii i bohaterów. Tych nowości mógłbym wymieniać wiele. A wśród wielu debiutantów warto swoją czytelniczą uwagę zwrócić ku Szymonowi Zamożniakowi, który książką „Destabilizacja” udowodnił, że można napisać świetną powieść sensacyjną, wciągającą w każdym calu. Ten debiut warto zauważyć, odnotować i wyczekiwać kolejnej książki. Tak jak żona Pana Szymona namawiała go na ten debiut, tak ja namawiam, aby kontynuować tę pisarską przygodę. Ku radości czytelników oraz pewnie i samego piszącego.
„Destabilizacja” to historia, która mocno wbija się do naszej wyobraźni. Pozostawia ślad, a emocje towarzyszące podczas czytania to prawdziwy wulkan. Ta historia pozwala zadać pytanie – kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Kto uderzył – wróg czy przyjaciel? Tego dociekać będziemy podczas lektury tej książki.
Jesteśmy świadkami niepokojących wydarzeń w płockiej rafinerii, w której dochodzi do wybuchu. Służby swoje pierwsze podejrzenia kierują ku islamskim terrorystom. Jednakże podporucznik Robert Jackiewicz ma zgoła inne podejrzenia. Kim jest tajemnicza kobieta, widziana przez mężczyznę w miejscu katastrofy? Dlaczego tak nagle znikają świadkowie zdarzenia? Dlaczego wątek islamski jest tak bardzo „przepychany” w środkach masowego przekazu? Czyżby to zamiar dezinformacyjny? Komu zależy na destabilizacji? Dlaczego dąży się do wprowadzenia chaosu, zachwiania równowagi bezpieczeństwa?
Jak się okazuje pewne tropy, prowadzą nas do maleńkiej miejscowości niedaleko Tibilisi. Robert Jackiewicz postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Dlatego też podejmuje się własnego śledztwa, podczas którego odkrywa, że w sprawę zamieszani są przedstawiciele władzy na najwyższych państwowych szczeblach. Podczas prowadzenia tej sprawy wydarzy się wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, które Szymon Zamożniak umiejętnie rozpisał na kartach swej debiutanckiej powieści sensacyjnej. Autor stworzył wiele wątków, w których nie pogubił się, lecz niczym doświadczony chirurg doskonale połączył wszystkie elementy stworzonej układanki. Co ważne wątki w tej historii nie są odrealnione, a podporucznik Robert Jackiewicz to jakże prawdziwy bohater z krwi i kości.
Jeśli w literaturze zależy Wam na dawce mocnych wrażeń, to „Destabilizacja” jest dla Was. To powieść sensacyjna, która mocno czerpie z definicji gatunku. A Szymon Zamożniak pokazał, że potrafi zaciekawić czytelnika intrygującą historią i zagadką, którą z zapartym tchem będziemy starali się rozwiązać. Czyt-NIK po lekturze tej ksiażki niezwłocznie napisał jej recenzję i co najważniejsze umieścił ją na liscie NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Jestem przekonany, że wielu czytelników po tej lekturze uczyni tak samo.
Książka „Destabilizacja” ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res

Często sięgam po książki debiutantów. Dla mnie są one możliwością poznania nowego stylu, nowej literackiej wrażliwości, nowej kreatywności w budowaniu historii i bohaterów. Tych nowości mógłbym wymieniać wiele. A wśród wielu debiutantów warto swoją czytelniczą uwagę zwrócić ku Szymonowi Zamożniakowi, który książką „Destabilizacja” udowodnił, że można napisać świetną powieść...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

169 użytkowników ma tytuł Destabilizacja na półkach głównych
  • 116
  • 50
  • 3
26 użytkowników ma tytuł Destabilizacja na półkach dodatkowych
  • 7
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gdyby drzewa mogły mówić Hubert Malek
Gdyby drzewa mogły mówić
Hubert Malek
Są rzeczy, których ludzie nie mówią na głos, nawet najbliższym.* Sławek wraz z rodziną mieszka w małej miejscowości, gdzie życie toczy się utartym torem. Jako pilarz spędza dużo czasu w lesie i bardzo to lubi. Wszystko zmienia się, gdy po przerwie świątecznej w czasie pracy odkrywa przykryte śniegiem ciało młodej dziewczyny. Szybko okazuje się, że to znajoma z klasy jego syna. Fakt ten powoduje, że jako pierwsi stają się podejrzanymi. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy mężczyzna odkrywa w lesie kolejne zwłoki. Kim jest morderca i czemu wszystko łączy się z rodziną Sławka? Nie często sięgam po kryminały, ale czasem daje się namówić i tym razem udało się to @mania.ksiazkowania, która bardzo polecała ten debiut. No i muszę przyznać, że nie mam czego żałować. @hubertmalek.profilautorski stworzył rewelacyjny kryminał z połączeniem wątku obyczajowego. Skupia się nie tylko na sprawie, która jest rewelacyjnie poprowadzona, ale i na relacjach rodzinnych. Niezadowoleni teściowie, zbuntowany nastolatek, nadużywanie alkoholu i codzienne problemy. Trochę tego jest w książce, ale autor rewelacyjnie całość opisuje i łączy. Skupia się na tym, co najważniejsze i buduje napięcie. Skłania do refleksji nad poświęceniem dla dzieci, ale też zastanowienia się, czy każdy wybór rodzica jest właściwy, nawet jeśli kierowany szlachetnymi pobudkami. Sam wątek kryminalny może nie zaskakuje, bo wiadomo, czym kieruje się morderca i gwałciciel. Dość łatwo odkryć, kto jest winny, ale za finał autorowi należą się ogromne brawa, skończyłam ją jakiś czas temu, a nadal siedzi mi w głowie, to jak ta historia się zakończyła. Muszę też pochwalić klimat, z jednej strony mroczny i duszny - potrzebowałam w pewnym momencie chwili, by odetchnąć, bo czułam się wręcz przytłoczona. Z drugiej zaś zachwycały mnie opisy przyrody. Polecam każdemu, kto lubi lektury poruszające moralne dylematy, niejednoznacznych bohaterów oraz fascynującą fabułę, o której trudno zapomnieć.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 7 1 rok temu
Wyspa Jędrzej Pasierski
Wyspa
Jędrzej Pasierski
Spokój wrocławskiej wyspy zostaje przerwany, gdy skrzypaczka Róża Marczyńska zostaje znaleziona martwa, a głównym podejrzanym staje się jej syn. Psycholog Szczepan Turski próbuje odkryć prawdę, a śledztwo stopniowo odsłania mroczne sekrety z przeszłości i tajemnice związane z Wyspa Opatowicka. Jako mieszkanka niedalekiego Wrocławia, wielokrotnie odwiedzałam te okolice – szczególnie wyspy. To miejsce, które mają swój niepowtarzalny klimat. Dlatego czytanie książki osadzonej w tak dobrze znanej przestrzeni było dla mnie jeszcze bardziej angażujące. Łatwo było mi przenieść się do świata przedstawionego i spojrzeć na wydarzenia oczami bohaterów. To już druga książka ze Szczepanem Turskim – pierwszą był Wodnik, którą również bardzo polecam (recenzję znajdziecie u mnie na profilu). Tym razem jednak Turski ma zupełnie inne zadanie. Nie jest tylko obserwatorem – staje się częścią tej historii. Mieszka w tej okolicy, zna wielu ludzi, z którymi na co dzień rozmawia, co sprawia, że prowadzenie sprawy bywa dla niego momentami szczególnie trudne. Dodatkowo wątek jego życia prywatnego odgrywa tu większą rolę, co nadaje postaci głębi i autentyczności. Książkę czyta się bardzo szybko – akcja jest dynamiczna, nie brakuje zwrotów akcji, a autor sprawnie przeplata teraźniejszość z przeszłością. Bohaterowie są świetnie wykreowani – Szczepana już znamy, ale tutaj poznajemy go również od strony rodzinnej. Pozostali bohaterowie również wzbudzają silne emocje – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Zakończenie lekko mnie zaskoczyło – spodziewałam się innego rozwiązania, ale to tylko dowód na to, że autor potrafi zaskoczyć czytelnika. Zdecydowanie polecam tę książkę – nie tylko fanom kryminałów, ale także wszystkim, którzy lubią historie osadzone w realnych, dobrze oddanych miejscach. A przy okazji… polecam również wycieczkę do Wrocław i odwiedzenie miejsc ukazanych w książce.
myszaczyta - awatar myszaczyta
oceniła na 7 3 dni temu
Bez przebaczenia Grzegorz Kapla
Bez przebaczenia
Grzegorz Kapla
Grzegorz Kapla powraca z kryminałem, który jest niczym precyzyjne cięcie skalpelem. „Bez przebaczenia” to gęsta, wielowątkowa opowieść, w której polityczne spiski przenikają się z dramatem osobistym, a przeszłość upomina się o swoje w najbrutalniejszy z możliwych sposobów. Główną bohaterką jest podkomisarz Olga Suszczyńska. Jest ona w momencie pełnym zawirowań – rozdartą między rolą matki a policjantki. Odnawia relacje z ojcem swojej córki, Szymonem, w której jest więcej niedopowiedzeń, strachu przed wypowiedzenia prawdy i okazaniem uczuć.. To tło osobiste staje się fundamentem dla śledztwa w sprawie zabójstwa Piotra Pawłowskiego. Narzędzie pierwszej zbrodni – zwykły długopis – sugeruje przerażającą precyzję zawodowca. Kluczem do zagadki okazuje się stare zdjęcie grupowe kolegów oraz program Pegasus, który łączy ludzi z pozornie odległych światów. Gdy przyjaciele z fotografii zaczynają ginąć jeden po drugim, Olga musi odkryć wspólny mianownik tych „ścieżek śmierci”. Czy spotkania w rocznicę powstania warszawskiego miały drugie dno? I co oznacza tajemnicza transkrypcja na zapalniczce, która łączy ofiary? Olga Suszczyńska - Serbią, nazywana w wydziale- to postać wielobarwna i charakterna, choć jej porywczość bywa zgubna. Autor świetnie kreśli portret kobiety, którą niewypowiedziane słowa i błędy przeszłości dekoncentrują w pracy, a mimo to z uporem dąży do celu. Wyjazd do Wrocławia, zamiast przynieść spokój, tylko potęguje mrok i mnoży wątpliwości dotyczące śmierci ojca Szymona. Autor nie oszczędza swojej bohaterki, stawiając ją przed wyborami między wiernością zasadom a wolnością kupioną zdradą. Mocną stroną powieści jest jej uderzający realizm. Czytelnik czuje się, jakby stał tuż obok bohaterów, obserwując brudne polityczne zagrywki, układy i zależności. Dawkowanie napięcie, sugestywne znaki i kolejne ofiary motywują do samodzielnej analizy, a wielokulturowe elementy dodają intrydze wyjątkowego smaku. Choć morderca działa według precyzyjnego planu, do samego końca nic nie jest pewnikiem. „Bez przebaczenia” to pozycja obowiązkowa dla miłośników kryminałów, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż prostej odpowiedzi na pytanie „kto zabił”. To studium poświęcenia, tchórzostwa i cienkiej granicy między powinnością a dobrem. Wartka akcja nie pozwala na oddech, a ostatnia scena serwuje prawdę, która całkowicie pochłania uwagę czytelnika. Idealna lektura dla fanów mrocznych, realistycznych historii z polityką w tle.
zaczytaj_chwile - awatar zaczytaj_chwile
ocenił na 8 1 dzień temu
Kryształowy deszcz Marek Stelar
Kryształowy deszcz
Marek Stelar
Stettin, jesień 1938 roku Radca kryminalny Eilhard Kurtz zostaje wezwany na miejsce zbrodni. W brutalny sposób zamordowany został emerytowany generał Ernst von Mannschwitz, a sprawca wydrapał na ścianie Gwiazdę Dawida. Dawny podopieczny Kurtza, Kurt Klinge, obecnie samodzielny śledczy i przyszły zieńć Kurtza, ma wątpliwości, czy namalowany na ścianie symbol ma związek z judaizmem. Jednak przełożeni Kurtza szybko nadają śledztwu jednoznaczny kierunek. Śledztwo prowadzone przez Kurtza i Klingego wskazuje na organizację Thule, która została stworzona w oparciu na „ideologii neopogańskiej, mistycyzmie i przekonaniu o wyższości rasy niemieckiej nad wszystkimi innymi. Krew i ziemia, ariozofia i te sprawy.” Wg rozmówcy Kurtza, dziennikarza Feigego, Thule miało jeden cel: „agitację nacjonalistyczną i antyżydowską”. Śledztwu przyglądają się władze w Berlinie, gdyż generał „był w partii nial od samego początku.” Sprawy komplikują się, gdy w Berlinie dochodzi do podobnego morderstwa. Jakby problemów ze śledztwem było mało, Klinge ze względu na swoje pochodzenie zostaje wysłany do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Naciski na Kurtz zwiększają się, gdy na jaw wychodzi fakt, że Hitler planuje odwiedzić Stettin. Czy uda się odnaleźć sprawcę zbrodni, zanim będzie za późno? Jaki związek mają morderstwa z wizytą Hitlera? Czy uda się uratować Klingego? „Kryształowy deszcz” to drugi tom cyklu „Eilhard Kurtz”, będący rasowym kryminałem retro. Choć jest to drugi tom, brak znajomości tomu pierwszego, moim zdaniem, nie przeszkadza w nadążaniu za fabułą, jednak zachęcam do rozpoczęcia przygody z tym cyklem od tomu pierwszego, czyli „Ołowiane żołnierzyki”. Akcja powieści osadzona została w nazistowskich Niemczech i muszę przyznać, że Autorowi udało się oddać atmosferę tamtych czasów. „Znikający” mieszkańcy pochodzenia Żydowskiego, konieczność udowadniania „czystości krwi”, „zachęcanie” do przystępowania do NSDAP, kult Wodza. Podoba mi się odniesienie do „Ein Volk, ein Reich, ein Führer” zamieszczone na okładce. Uwielbiam takie puszczanie oczka do czytelnika – dobra robota Wydawco. Autorowi udało się umiejętnie połączyć fakty historyczne, m.in. postaci historyczne z fikcją literacką, w taki sposób, że wszystko wyszło bardzo wiarygodnie. Na uwagę zasługuje kreacja bohaterów. Zacznijmy od Kurtza, błyskotliwy, trzeźwo myślący, trzymający się swoich przekonań i świadomy swoich ograniczeń (Kurtz ma protezę jednej nogi). Jednak najbardziej w Kurtzu podoba mi się jego wierność rodzinie, nawet tej przyszłej. Zaimponował mi tym co zrobił dla Klingego (co to było, dowiecie się z lektury). Sam Klinge też został dobrze wykreowany, podobnie jak jego mentor jest błyskotliwy i trzeźwo myślący. Jako osoba posiadająca niearyjskiego przodka musi zachować ostrożność. Podobało mi się, jak na jego przykładzie Autor pokazał działanie mechanizmu denuncjacji i zesłania do obozu. Pozostali bohaterowie również zostali ciekawie wykreowani, od żądnych sensacji dziennikarzy, po żądnych władzy urzędników państwowych. Każda osoba miała jakąś cechę, która sprawiała, że albo się tę osobę lubiło, albo wręcz przeciwnie. Sama intryga kryminalna została dobrze i logicznie stworzona. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. Choć pojawia się trochę naturalistycznych opisów, są one celowe i choć budzą grozę, to mają przede wszystkim w mniemaniu sprawcy szokować i jednoznacznie wskazać winnego/winnych. Tu brutalność jest środkiem do celu, a nie makabrą samą w sobie. Zagadka kryminalna wciągnęła mnie tak bardzo, że czytałam powieść do późnych godzin nocnych, aby dowiedzieć się, jak to się kończy. Podsumowując: „Kryształowy deszcz” to świetnie skonstruowany kryminał retro, z mrocznym tłem historycznym i ciekawie wykreowanymi bohaterami. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejny tom cyklu. Powieść mogę polecić wielbicielom dobrych zagadek kryminalnych. Uwaga! Wciąga!
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 8 17 dni temu
Swąd Robert Ostaszewski
Swąd
Robert Ostaszewski Bartosz Wojsa
Pewnego wieczoru dochodzi do pożaru na Śląsku. Ginie matka wraz z czwórką dzieci, przeżywają jedynie ojciec i najstarsza córka. Do wyjaśnienia sprawy zostaje wyznaczony młody prokurator, a w odkryciu prawdy ma mu pomóc doświadczona i nieokrzesana policjantka. Okazuje się, że to nie był zwykły pożar, a rodzina nie była tak krystaliczna jakby mogło się wydawać. Do powieści pisanych w oparciu o fakty mam trochę inne podejście niż do czystej fikcji. Czytając i poznając krok po kroku prawdę, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to wydarzyło się w rzeczywistym świecie, musisz zmierzyć się z myślą, że te bestialskie zachowania nie zostały wymyślone przez autora, a zadziały się w umyśle człowieka z krwi i kości. Swąd to powieść, gdzie akcja toczy się dość dynamicznie. Skupia się typowo na rozwiązaniu sprawy, z małymi wątkami pobocznymi, które wzbogacają książkę. Śledzimy przebieg dochodzenia, jednocześnie sami zadając sobie pytania: jakie tajemnice skrywała ta rodzina? Co tak naprawdę się wydarzyło? Czy to był przypadek spowodowany problemami z instalacją czy celowe działanie? Poznajemy bliżej ocalałych członków rodziny oraz relacje, które ich łączyły. Zostają nam przybliżone również wydarzenia sprzed pożaru, by lepiej zrozumieć przebieg całej sytuacji. Jest to dość krótka powieść, jednak w pełni satysfakcjonująca i wciągającą. Szybko się czyta, płynnie się przechodzi z rozdziału na rozdział. Dużo wątków zostało dodanych przez autorów, trzeba mieć na uwadze że ta pozycja nie jest odwzorowaniem tragedii, a jest nią jedynie inspirowana. Jednym może przeszkadzać trochę chaos, wprowadzony przez wieloosobową narrację, jednak mi to nie przeszkadzało. Dla mnie książka jak najbardziej na plus, tym bardziej że był to debiut jednego z autorów.
barvicka_books - awatar barvicka_books
ocenił na 7 24 dni temu
Schron Marcel Moss
Schron
Marcel Moss
Seria z Samborem Malczewskim w roli głównej, to jedna z lepszych historii Marcela Mossa, chociaż do łatwych nie należy, ale to zaraz dowiecie się dlaczego. Jak to powiedziała Renata, partnerka Sambora - "Tacy jak ty nie mają wielu zwolenników. Ludzie lubią, gdy się ich poklepuje po ramieniu i zasypuje komplementami. Ja wolę prawdę, choćby tę najgorszą". To zdecydowanie jest najlepsza cecha tej postaci, szczerość. Kto nie czytał, to "Schron" jest trzecim tomem kryminalnej opowieści, w której główną rolę gra komisarz z dosyć trudnym charakterem, przeszłością, odwagą i silnym poczuciem walki o sprawiedliwość. Mówi Wam coś "czarcie wesele"? Mieszkańcy Runowa wierzą w słowiańskie przesądy. Dzień po burzy Sambor ze swoim psem Terrorem w starym powojennym schronie znajdują ludzkie szczątki. A właściwie to Terror wchodzi do środka ściągając w ten sposób komisarza. Okazuje się, że należą do zaginionej od 20 lat rodziny Wilczków. Mieszkańcy wierzą w stare legendy, demony i obawiają się tego, co skrywa las. Widać tutaj powszechny schemat, lepiej nic nie mówić i udawać, że nic się nie stało, a "pewnych historii lepiej nie odgrzebywać". Lokalna społeczność nie chce współpracować, ale to nie powstrzymuje Sambora. Mamy także Terrora, który nie jest idealnie ułożonym psem. Komisarz długo nie mógł go nawet pogłaskać mimo tego, że przygarnął go do swojego domu. Dopiero z czasem utworzyła się między nimi więź. Do tego dochodzi kolejna zbrodnia, która nie ułatwia śledztwa. Retrospekcje pokazują niektóre wydarzenia. Mamy też typowy dla sprawcy mechanizm, zrzucania winy za zbrodnię na ofiary. Rówieśnicy, którzy się znęcają nad słabszym, szajka przestępcza i układy, dzięki którym nawet dowody mogą nie wystarczyć, aby wymierzyć sprawiedliwość. Czego można się spodziewać? Mocnych treści, jeśli chodzi np. o okrucieństwo w stosunku do dzieci, gwałty (co dla mnie jest mocne i nie przepadam za takimi opisami), pobicia. Brutalność w serii nie jest jednak przedstawiona bez tła i kontekstu. Myślę, że ma pokazać, jak daleko mogą zajść niektórzy i jak głęboko skrzywdzić innych przez swoje chore zachowania. Ale trzeba mieć na uwadze, że są tu takie opisy i mocniejszy język. Chociaż nie obraziłabym się, gdyby w kolejnej już nie było tych gwałtów. Dla mnie to są zawsze najmniej przyjemne fragmenty kryminałów czy thrillerów. Mamy tutaj również dwie strefy czasowe. Rok 2005 i tragedia wielu osób, przeplata się z teraźniejszością. W trakcie trwania śledztwa komisarz Sambor często wraca do przeszłości, rodziny którą stracił. Martwi się też o przyjaciółkę Wronę i jej relacje z mężem. Jeśli mam ją ocenić porównując z poprzednimi tomami, to zdecydowanie druga część jest bezkompromisowo moją ulubioną. Natomiast "Schron" czytało mi się naprawdę dobrze, chociaż różnie jest przyjmowany przez fanów tej serii. Oceniam ją pozytywnie. I na pewno przeczytam następną część, bo jeszcze są pewne wątki, które czekają na rozwiązanie. Tak na koniec naszła mnie refleksja odnośnie tytułu. Schron to miejsce, które ma być bezpieczne. A tutaj jest zupełnie inaczej. Ta ciężka atmosfera, las, strach, wszystko to dodatkowo pokazuje, jak pozory mogą zmylić człowieka. Jak milczenie i strach potrafią wszystko zniszczyć.
ares_i_madzik_ - awatar ares_i_madzik_
ocenił na 8 2 dni temu
Grobowa cisza Ryszard Ćwirlej
Grobowa cisza
Ryszard Ćwirlej
Polska ma za sobą bogatą i burzliwą historię. Niektóre lata okazały się przełomowe pod względem zmian jakie zaszły. Jednym z takich okresów był początek lat 90-tych. To właśnie wtedy milicja stała się policją, część funkcjonariuszy nie przeszła pozytywnie weryfikacji i została usunięta z szeregów, ale stare przyzwyczajenia i nadużycia nie zostały do końca wykorzenione. To właśnie te lata przełomowych zmian w strukturach policyjnych stały się tłem do powieści Ryszarda Ćwirleja "Grobowa cisza". Niedaleko Poznania, w lesie pod Obornikami Wielkopolskimi po zakończonym polowaniu organizowanym przez prezesa banku zostaje znaleziony zastrzelony mężczyzna. Czy to przypadkowa ofiara polowania? W tym samym czasie poznańska policja dostaje informacje, że do Polski wjeżdżają cysterny ze spirytusem, który jest przelewany w gorzelni niedaleko Wolsztyna i nielegalnie sprzedawany. To śledztwo prowadzi podkomisarz Teofil Olkiewicz, który na spirytusie zna się jak mało kto i liczy na to, że przy okazji ugra coś dla siebie. W śledztwo zaangażowany jest również komisarz Mariusz Blaszkowski, który sprawdzając pewien wątek sam wpada w niezłe kłopoty. W redakcji gazety przestaje pokazywać się pewien dziennikarz, który niedawno napisał artykuł o podejrzanych interesach prezesa Wielkopolskiego Banku Ziemskiego Ryszarda Grubińskiego. Dziennikarza próbuje znaleźć komisarz Marjański. Czy to bankier pozbył się niewygodnego pismaka? Trzy pozornie niezwiązane ze sobą sprawy zaczynają się ze sobą łączyć. Czy policjanci połączą wszystkie elementy tej układanki w jeden obraz? Jednym z głównych bohaterów jest komisarz Mariusz Blaszkowski zwany Blachą. Mariusz to bardzo sumienny policjant, który trochę odstaje od reszty swoich kolegów, bo nie odpala papierosa od papierosa i nie pije alkoholu. Za to poważnie traktuje swoją pracę i nie kręci interesów na boku. Blacha od razu wzbudza naszą sympatię i zaufanie. Istotnymi postaciami w powieści są również Teofil Olkiewicz, Mirosław Bielecki, Ryszard Grubiński czy komisarz Marjański, którzy są bohaterami cyklu Milicjanci z Poznania. Ci bohaterowie mają swoje przywary, czasami nie grzeszą inteligencją, ale za to wykazują się niezwykłym sprytem. Te postacie dodają tej książce barw i humoru. "Grobowa cisza" to trzecia część kryminalnej serii z Blachą oraz z prokuratorką Brygidą Bocian i jednocześnie moja pierwsza powieść tego autora. Choć w książce mamy odwołania do wcześniejszych książek z tej serii oraz z serii Milicjanci z Poznania przedstawiona w niej akcja jest odrębną historią i w czytaniu nie przeszkadza nieznajomość innych powieści. Autor bardzo realistycznie oddał klimat tamtych czasów co w połączeniu z poznańską gwarą, której dużo jest w dialogach dało bardzo ciekawy efekt. Co do samej fabuły została ona ciekawie zaprojektowana, chociaż na początku zaczęłam się w tym wszystkim gubić. Mamy tu dość dużą liczbę postaci, więc trzeba czytać uważnie by się nie mylić kto jest kim. Ryszard Ćwirlej w swojej powieści przedstawił okres ważnych reform w strukturach policji jednocześnie pokazując, że zmiany to proces długotrwały i wymagają nie tylko zmiany prawa, ale również mentalności i nastawienia. Wcześniej ci, którzy mieli stać na straży prawa czuli się nietykalni, więc sami niejednokrotnie wymierzali sprawiedliwość, do tego dorabiali "ochroną" obiektów i osób i nie raz handlowali przejętym od przestępców towarem. Wisienką na torcie tych przewinień był alkohol, który lał się strumieniami w pracy i po pracy i dzięki któremu można było załatwić niemal wszystko. "Grobowa cisza" to warty uwagi kryminał, który przenosi nas w czasy ustrojowych zmian w policji i gospodarce. To książka dla osób, które lubią klimat lat 90-tych i niebanalnie skonstruowaną fabułę.
Iwa_90 - awatar Iwa_90
ocenił na 7 1 dzień temu
Honor złodzieja Przemek Corso
Honor złodzieja
Przemek Corso
Lubicie książki przygodowe?🤔 Opinia powstała w ramach współpracy z wydawnictwem SQN #współpraca @przemekcorso 🗺️"Honor złodzieja" to pierwsza książka z cyklu przygód Roberta Karcza, naszego Indiany Jonesa, współczesnego "Pana Samochodzika"... Ale nie do końca. Karcz, po pewnych wydarzeniach zostaje rzucony do Legnicy by objąć na zastępstwo posadę nauczyciela historii. Robi to by uspokoić znaną z telewizji siostrę i pokazać, że nie ładuje się w kolejne tarapaty. Ale czy gość, który udaje nauczyciela, nosi skórzaną kurtkę i jeździ Fordem Mustangiem Mach 1, może wieść spokojne życie? Potrzeba przygody i adrenaliny prowadzi Karcza do kolejnej tajemnicy do rozwiązania... A pomogą mu rudowłosy 13-latek, nadpobudliwa przyjaciółka i... Pies ze skłonnością do destrukcji otoczenia. Wszystko będzie dobrze.👍 Chyba... ✒️ Zacznę od tego, że uwielbiam takie książki... Przygoda, awanturnik ze skłonnością do ładowania się w kłopoty, starożytne skarby... Kocham to. I nie ukrywam, że jak tylko zobaczyłem tą serię to wiedziałem, że muszę przeczytać. I nie zawiodłem się 🔥 ✒️Co pierwsze rzuca się w oczy to główny bohater. Charakterystyczny samochód, skórzana kurtka, cięty język, rządzą przygody i skłonności do autodestrukcji... Przepis idealny. Ale nie jest sam. Do pomocy ma jednego ze swoich uczniów, nad wyraz mądrego ale zamkniętego w sobie, oraz jedyną przyjaciółkę, która bez pytania zawiezie go na doraźną pomoc😅. I siostrę, która z tej miłości do niego by go za... Zamknęła w bezpiecznym pokoju. ✒️ Fabuła rozgrywa się, jak już wczesniej pisałem, w Legnicy. Robert prowadzi tu można powiedzieć podwójne życie. Za dnia nauczyciel, w nocy poszukiwacz przygód i zagadek... I przez to wplątuje się w sprawę tajemniczego jegomościa pilnującego ruin starego szpitala... Czego tak naprawdę pilnuje i dlaczego potrzebuje do tego ludzi pod bronią? Do tego rudowłosy Rajmund i nowy bibliotekarz podszywający trop zaginionego niemieckiego konwoju... To coś dla Karcza. I coś, co nie może skończyć się dobrze... Mamy tu więc właściwie wszystko co potrzeba w literaturze przygodowej. Jest akcja, jest tajemnica, jest spoko bohater i nie spoko przeciwnik. No i jego tajemniczy mocodawca. Kultowy samochód i zawadiacka kurtka. Do tego skarby, wiecej akcji, wybuchów i więcej... Jest to świetna, luźna książka przygodowa. Ma klimat, którego potrzebowałem po serii z Panem Samochodzikiem i szukałem czegoś takiego. A że jest to pierwszy tom, to można być pewnym, że Karcz wpadnie w jeszcze nie jedne kłopoty.
Raylan - awatar Raylan
ocenił na 8 4 miesiące temu

Cytaty z książki Destabilizacja

Więcej
Szymon Zamożniak Destabilizacja Zobacz więcej
Szymon Zamożniak Destabilizacja Zobacz więcej
Szymon Zamożniak Destabilizacja Zobacz więcej
Więcej