Broken Liars

Okładka książki Broken Liars
Julia Zachmost Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Potępienie (tom 1) literatura obyczajowa, romans
390 str. 6 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Potępienie (tom 1)
Data wydania:
2025-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-16
Liczba stron:
390
Czas czytania
6 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384180075
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Broken Liars w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Broken Liars



książek na półce przeczytane 1478 napisanych opinii 957

Oceny książki Broken Liars

Średnia ocen
6,6 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
627
105

Na półkach:

✨RECENZJA✨

🖤Tytuł: "Broken Liars" seria "Potępienie" t.1
🖤Autorka: Julia Zachmost
🖤Wydawnictwo Niezwykłe
🖤 Premiera: 16.04.2025r.

WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwoniezwykle

"Praw­da była taka, że oboje by­li­śmy kłam­ca­mi. Ukry­wa­li­śmy wiele za nie­szcze­ry­mi uśmie­cha­mi, rzu­ca­ny­mi sobie ukrad­kiem.
I kto wie, może nasza re­la­cja od po­cząt­ku była ska­za­na na po­tę­pie­nie"

¤ Madeline to nastolatka, która korzysta z życia. Raz jest ono spokojne, raz szalone. Spędza czas ze swoją najlepszą przyjaciółką. Razem chodzą do szkoły i razem imprezują. Pewnego letniego wieczoru, dziewczyny pijąc alkohol, słyszą jakiś hałas. Trzech mężczyzn w kominiarkach, przy pomocy kiji basebollowych, niszczy zaparkowane skutery. Madeline postanawia zwrócić im uwagę. Odwagi dodaje jej wypity alkohol. Jeden z mężczyzn wdaje się z nią w dyskusję. Dziewczyna zapamiętuje jego oczy. Rozpoznaje je na domówce przyjaciela jej starszego brata. To jego najlepszy kumpel - Clyde. Jest mistrzem Rzymskich Igrzysk - sławnym "Królem Rzymu". Ma posłuch w całym mieście. Oboje skrywają wiele tajemnic, nie zawsze mówią prawdę. Ukrywają wiele przed innymi. Coś ich do siebie przyciąga. Jak rozwinie się ta znajomość?

¤Madeline to silna dziewczyna. Bardzo cierpi po śmierci mamy. Oparcie znajduje w swoim starszym bracie-Coltonie. Mimo zgrzytów, jak to między rodzeństwem, wspierają się. Zmaga się też z lękiem i traumą, którą spowodował jej były chłopak, który nie powiedział ostatniego słowa. Na co dzień przywdziewa maskę beztroskiej i radosnej dziewczyny.

¤Clyde wydaje się być mroczny i groźny. Jednak przy bliższym poznaniu, z każdym rozdziałem, zyskuje. Ukrywa przed wszystkimi to, że jest bardzo samotny. Ojciec zostawił go i jego mamę, gdy był mały. Matka nigdy nie zaakceptowała tego, że walczy. Nie potrafi tego znieść. Nie okazuje swojemu synowi ciepła, wsparcia. Dla Madeline zły chłopak zmienia się w romantyka. Chroni, dba o nią, komplementuje.
Wiadomo - łobuz kocha najbardziej.

¤Bohaterowie są ciekawie wykreowani. Nie są idealni. Każdy z nich ma coś za uszami. Bardziej ukrywają prawdę niż kłamią.

¤Relacja Madeline i Clyde' a rozwija się powoli. Choć ich początkowe spotkania momentami bardzo mnie irytowały. Szczególnie Madeline - była denerwująca. Za każdym razem była wredna i bezczelna.

¤Zabrakło mi tutaj klimatu Rzymu. Akcja dzieje się we Włoszech a niestety nie było to wyczuwalne.

¤Pomysł na fabułę ciekawy i intrygujący. Ma potencjał.

Zakończenie? Zostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Na szczęście jest to pierwszy tom serii, zatem historia będzie kontynuowana.

Jest to debiut i to całkiem niezły.

Polecam!

✨RECENZJA✨

🖤Tytuł: "Broken Liars" seria "Potępienie" t.1
🖤Autorka: Julia Zachmost
🖤Wydawnictwo Niezwykłe
🖤 Premiera: 16.04.2025r.

WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwoniezwykle

"Praw­da była taka, że oboje by­li­śmy kłam­ca­mi. Ukry­wa­li­śmy wiele za nie­szcze­ry­mi uśmie­cha­mi, rzu­ca­ny­mi sobie ukrad­kiem.
I kto wie, może nasza re­la­cja od po­cząt­ku była ska­za­na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

281 użytkowników ma tytuł Broken Liars na półkach głównych
  • 165
  • 109
  • 7
36 użytkowników ma tytuł Broken Liars na półkach dodatkowych
  • 18
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Broken Liars

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Silent Darkness Weronika Plota
Silent Darkness
Weronika Plota
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 ,,Silent Darkness’’ Weronika Plota ∞/5 ,, - 𝐓𝐨 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞? 𝐌𝐨𝐠ł𝐞𝐦 𝐳𝐚𝐩𝐲𝐭𝐚𝐜́ 𝐨 𝐜𝐨𝐤𝐨𝐥𝐰𝐢𝐞𝐤, 𝐚𝐥𝐞 𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞, 𝐰 𝐬𝐳𝐚𝐥𝐨𝐧𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐭ł𝐨𝐤𝐮 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐧𝐚𝐩ł𝐲𝐰𝐚ł𝐲 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳𝐚 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐚̨, 𝐝𝐫𝐞̨𝐜𝐳𝐲ł𝐨 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣. -𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨𝐜𝐚ł𝐨𝐰𝐚ł, 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐢ł𝐛𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐞̨ 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐨́ł𝐤𝐞̨?’’ Nie wiem od czego zacząć, bo mam wrażenie, że cokolwiek napiszę i tak nie odda tego, co czuję po przeczytaniu ,,Silent Darkness’’. To nie jest dla mnie po prostu kolejna książka - to jest moja nowa miłość. Taka bezwarunkowa, trochę bolesna, ale jednocześnie absolutnie uzależniająca. To nie jest już „kolejna dobra książka” od Weroniki. To jest poziom, nad którym zaczynam się zastanawiać, jakim cudem można aż tak się rozwinąć jako autor. Bo serio - każda jej historia była dla mnie odkryciem, ale tutaj widać ogromny progres. Pióro jest dopracowane do granic, wszystko jest przemyślane, spójne, dojrzałe. Styl jest tak naturalny, że się przez niego płynie, ale jednocześnie każde zdanie ma ciężar. Nie ma tu przypadkowych słów. I klimat… ja nie mogę tego przeboleć, jaki to był klimat. To nie jest zwykły ,,mroczny vibe” - to jest coś, co się czuje fizycznie. Ta książka jest ciężka emocjonalnie, duszna, momentami wręcz przytłaczająca - i to jest jest atut. Motyw stalkera i zaginionego studenta sprawia, że napięcie praktycznie nie schodzi ani na chwilę. Cały czas masz z tyłu głowy to uczucie, że coś jest nie tak. Że ktoś patrzy. Że coś się wydarzy. I to uczucie paranoi jest napisane tak dobrze, że sama zaczęłam się oglądać przez ramię. To, jak Werka buduje niepokój - mistrzostwo. Ona powoli, konsekwentnie dokręca śrubę. Każdy szczegół, każda scena coś wnosi, wszystko buduje ten mrok, który w pewnym momencie po prostu cię pochłania. Realynn Monroe - boże, jak ja polubiłam tą dziewczyRealynn Monroe - boże, jak ja polubiłam tą dziewczynę. To nie jest typowa „idealna” postać. Ona jest prawdziwa. Czuje strach, wątpi, podejmuje decyzje, które czasem bolą - ale właśnie dlatego tak łatwo się z nią zżyć. Jej emocje są tak autentyczne, że momentami miałam wrażenie, jakbym siedziała w jej głowie. To, jak reaguje na to, co się dzieje wokół niej, jak próbuje to wszystko poukładać, jak walczy sama ze sobą - to było tak dobrze napisane, że aż bolało. nę. To nie jest typowa „idealna” postać. Ona jest prawdziwa. Czuje strach, wątpi, podejmuje decyzje, które czasem bolą - ale właśnie dlatego tak łatwo się z nią zżyć. Jej emocje są tak autentyczne, że momentami miałam wrażenie, jakbym siedziała w jej głowie. To, jak reaguje na to, co się dzieje wokół niej, jak próbuje to wszystko poukładać, jak walczy sama ze sobą - to było tak dobrze napisane, że aż bolało. I w tym wszystkim Darcy Scott… ja przysięgam, ten człowiek mnie zniszczył emocjonalnie. To jest mój nowy mąż i nikt mi tego nie odbierze. On jest jednocześnie twardy i totalnie rozczulający. Są momenty, kiedy potrafi być zimny, zdystansowany - a potem robi coś tak małego, tak subtelnego, że serce mięknie natychmiast. Te jego drobne gesty, to, jak się zachowuje w niektórych sytuacjach… ja nie mogłam. I właśnie to w nim kocham najbardziej - że on nie jest jednowymiarowy. Darcy ma swoje demony, swoje problemy, swoją historię, która go ukształtowała. I to widać szczególnie w relacji z ojcem. To jest chyba jeden z najbardziej bolesnych wątków w tej książce. To napięcie między nimi, to niedopowiedzenie, ten brak porozumienia… To jest coś bardzo ludzkiego, bardzo prawdziwego. I to boli jeszcze bardziej, bo widzisz, że gdzieś tam jest potrzeba bliskości, ale coś ciągle stoi na drodze. Uwielbiam to, jak relacja naszej dwójki się rozwija - powoli, bez pośpiechu, bez pójścia na skróty. Każda rozmowa, każde spojrzenie, każdy gest ma znaczenie. To nie są wielkie deklaracje, tylko drobne momenty, które budują coś ogromnego. I właśnie w tych małych rzeczach widać, jak bardzo zaczynają na sobie polegać, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. Darcy momentami mnie rozwalał - szczególnie kiedy próbował być twardy, a totalnie mu to nie wychodziło, bo i tak było widać, jak bardzo mu zależy. Te jego momenty czułości, troski, to jak potrafił ją chronić, nawet kiedy sam był pogubiony… ja się rozpływałam. I jeszcze Cain… Boże, jak ja go polubiłam. To jest ten typ postaci, który niby nie zawsze jest na pierwszym planie, ale jak się pojawia, to kradnie sceny. Ma w sobie coś takiego… autentycznego. Jest trochę tajemniczy, trochę zdystansowany, ale jednocześnie czuć, że można na nim polegać. Wprowadza do tej historii inny rodzaj energii - trochę spokoju i humoru w tym całym chaosie, ale też nutę niepewności, bo do końca nie wiesz, co siedzi mu w głowie. Bardzo podobało mi się, jak był napisany - nieprzerysowany, nie na siłę. Tylko naturalny. I miał w sobie coś takiego, co sprawiało, że po prostu chciałam go więcej. Każda scena z jego udziałem była dla mnie na plus i serio liczę, że jeszcze go zobaczę w kolejnych częściach, bo ma ogromny potencjał. Bardzo się też cieszę, że mamy momenty gdzie pojawia się również stare pokolenie bohaterów. To daje takie poczucie ciągłości, jakby ten świat naprawdę żył dalej. Ich obecność coś wnosi, coś buduje, coś przypomina. To było jak spotkanie ze starymi znajomymi, za którymi się tęskniło. I jeszcze jedna rzecz, o której MUSZĘ powiedzieć - samo wydanie tej książki. Ono jest OBŁĘDNE. Dawno nie widziałam czegoś tak dopracowanego. Okładka, detale, klimat - to wszystko idealnie współgra z historią. To nie jest tylko ładna książka na półce. To jest przedłużenie tej historii, jej wizualna wersja. Już samo trzymanie jej w rękach wprowadza w ten mroczny, ciężki nastrój. Ta książka mnie wciągnęła, zmiażdżyła i zostawiła z emocjonalnym kacem. Ja jej nie czytałam - ja w niej byłam. Czułam ten strach, tę niepewność, to napięcie. Przeżywałam każdą scenę razem z bohaterami. Dla mnie to nie jest żadna skala ocen. To nie jest 10/10. To nie jest nawet 100/10. To jest nieskończona miłość. I jeśli ktoś jeszcze się zastanawia, czy warto - to powiem tylko tyle: ta książka was nie zostawi w spokoju. Darcy wyjdź za mnie, w.
bookbywerka - awatar bookbywerka
oceniła na 10 9 dni temu
In Another Life Angelika Kołodziej
In Another Life
Angelika Kołodziej
ৎ୭ In Another Life pokochałam już rok temu, gdy przeczytałam ten tytuł po raz pierwszy. Nie była to moja pierwsza styczność z piórem autorki, jednak po raz pierwszy była to młodzieżówka i szczerze? Zachwyciłam się. ৎ୭ Gdy w lutym przeczytałam prequel, wiedziałam, że muszę przeczytać historię Lawendy i Lasu jeszcze raz. Gdy widziałam reakcje koleżanki, która poznawała pierwszy raz tą historię, tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu. I cóż. Reread sprawił, że jeszcze bardziej została w moim sercu. ৎ୭ Jeśli chodzi o postacie, na samą myśl o nich mam łzy w oczach. Uwielbiam ich obu i nie wyobrażam sobie jak mogliby być inni. ৎ୭ Larrisa Calloway jest dziewczyną która ma wszystko. Przyjaciół, pieniądze i przede wszystkim normalną, kochającą rodzinę. Jest przekochaną osobą, która zawsze stawia wszystkich ponad siebie i podbija tym serca każdego (w tym mnie). Jest non stop rozpromieniona i szuka pozytywów nawet w najgorszych momentach i szczerze? Chyba za to najbardziej ją uwielbiam. ৎ୭ Harvey Reynolds można by rzecz, że jest trochę jej przeciwieństwem. W porównaniu do niej nie ma za wielu przyjaciół, żeby zdobyć jakiekolwiek pieniądze musi ciężko pracować w warsztacie, a sama jego rodzina jest bardzo dysfunkcyjna. Wydaje się on bardzo zamknięty w sobie i gburowaty. Dopiero w dalszej części książki, widzimy kim jest w środku i jak się zachowuje gdy nie musi się bać swojego ojca. ৎ୭ Pierwszy wątek, który pojawia się praktycznie na samym początku, to wątek rodziny. Z jednej strony mamy rodzinę chłopaka. Dowiadujemy się na samym początku, że mieszka on tylko z ojcem i jest on ofiarą przemocy domowej. Jego matka odeszła, po tym gdy jego starszy brat trafił do więzienia. Jest to dosyć ważna rzecz i żeby ją opisać, trzeba się naprawdę dobrze doinformować. Uważam, że Angelika przeprowadziła ten wątek bardzo dobrze. Nie brakuje tutaj według mnie niczego. Mamy i opisy zachowań (opisane w takim stopniu, że wpasowuje się do kategorii wiekowej) i reakcje jakie Harvey przeżywał nawet później. Cieszę się, że zostało dodane, że był po tym wszystkim na terapii. ৎ୭ Motyw ucieczki. Jestem zdecydowanie trzy razy na tak! Szczerze to chyba na niego najbardziej czekałam i co mogę rzecz. Nie zawiodłam się poraz kolejny. Mimo tego, że wydawało się to bardzo spontaniczne, mogę stwierdzić, że Harvey to zaplanował całkiem dobrze. Pojechać do brata, a stamtąd... no cóż zobaczyłby. Gdy Larissa się postanowiła dołączyć, lekko pokrzyżowało mu to plany ale mimo wszystko udało się. U brata spędzają bardzo małą ilość czasu, by pojechać do domku pani Fisher. Cały czas są osobami poszukiwanymi i tak naprawdę długo zajmuje policji by ich znaleźć, jednak scena znalezienia była bolesna dla ich obu oraz dla mnie. ৎ୭ Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o całym wątku związanym z domkiem pani Fisher. Jest on cały rozjaśniony w "When We Were Young", jednak nawet bez znania tej historii trafia do serca bardzo łatwo. Sam klimat domku nad morzem jest genialny. Miejsce na odludziu, gdzie po prostu mogą być sobą. Po prostu Lasem i Lawendą. Pani Fisher mimo tego, że na początku wychodzi na bardziej gburowatą i surową opiekunką, po czasie otwiera się i staje się jedną z najukochańszych osób kiedykolwiek. ৎ୭ Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała nic o relacji głównych bohaterów. Uwielbiam ją. Naprawdę. Już na początku gdy dopiero się poznawali, potem gdy nad jeziorem ze sobą rozmawiali, to jak Larissa broniła Harvyego w każdym możliwym momencie, a on ją. Następnie to jak byli na etapie, że już coś do siebie czuli ale jeszcze nie byli świadomi oraz wszystko co nastąpiło później. Wszystko rozwijało się w idealnym tempie. ৎ୭ Dodatkowo to jak świetnie została opisana tutaj przyjaźń i ogólnie relacja między rówieśnikami. Pokazane jest to jak osoby, traktują się za lepsze od innych i oceniają wszystkich bez powodu lub na podstawie rzeczy na które nie mają wpływu. Uważam, że jest to dość ważna rzecz, bo obecnie występuje ona coraz więcej i więcej. ৎ୭ Zakończenie? Zdecydowanie mnie rozwaliło ale uważam, że było idealne. Szczerze mogę polecić tą książkę wielu osobom. Nawet rok po tym jak ją poznałam regularnie o niej myślę i cały czas twierdzę, że Angelika zrobiła cudowną robotę. In Another Life na długi czas, jak nie na zawsze pozostanie w moim sercu.
Szarlocia - awatar Szarlocia
oceniła na 10 10 dni temu
Na chwilę Adriana Kowalczyk
Na chwilę
Adriana Kowalczyk
Przeczytałam wiele książek Ady. Co prawda na wattpadzie, bo w papierze mam tylko dwie. I jak do tej pory jej styl pisania to istne arcydzieło. Po takim wstępie możecie się już spodziewać, że nie jest to recenzja negatywna. I MACIE RACJĘ. ɴᴀ ᴄʜᴡɪʟᴇ̨ dało mi wszystko czego mogłabym tylko od tej książki wymagać. Super klimat, wciągającą fabułę i równie dobre plot twisty. Nadal nie mogę pozbierać po nich szczęki z podłogi. Strasznie się wciągnęłam w tą książkę. Pomysł na nią był naprawdę fajny i kreatywny włączając w to plot twisty. Nie czytałam jeszcze równie wciągającej historii z takim klimatem! Polubiłam to jak zostały wykreowane postacie. Julia choć na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że słaba – okazała się silną bohaterką z równie wytrzymałą psychiką. Nie wyobrażam sobie jaki to cios zostać porzuconą PO LATACH ZWIĄZKU, chwilę przed ślubem, dowiedzieć się, że on się odbędzie z inną panną młodą. A na dodatek zostać zaproszoną na tą jakżeby cudowną uroczystość. Co do reszty bohaterów, a w tym Cartera mam mieszane odczucia. Z początku traktowałam go jako postać ciekawą i tajemniczą. Potem nawet go polubiłam, a na koniec zrzucił taką bombę, że ja już sama nie wiem. Takie trochę fifti-fifty. Choć książka krótka relacja bohaterów została poprowadzona bardzo dobrze. Niczego mi tam nie brakowało (o dziwo) i się do nich przywiązałam. Polubiłam tę dwójkę, ich zaczepki i skomplikowane stosunki. Zakończenie ZMIOTŁO MNIE Z PLANSZY. Jak już z resztą mówiłam. Nie spodziewałam się tego co tam się odwaliło i strasznie żałuję, że nie mogę wam powiedzieć co dokładnie się stało, ale totalny szok. Kreatywność Agi mnie przerasta (oczywiście w tym dobrym znaczeniu). Nie wiem jak ta kobieta na to wpada, ale dajcie mi tego więcej! Uwielbiam momenty w książkach, podczas których pojawiają się momenty, do których nie jestem przygotowana i nic ich nie zapowiada wcześniej. I.LOVE.IT Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny i płynny. Bardzo szybko się go czyta. Szybciej niż ja pisałam tą recenzję, a słowo — napisałam ją jak dotąd najszybciej ze wszystkich. Cudownie się bawiłam na tej książce. Były momenty śmiechu, słodyczy i radości, a także szoku. Kocham, kocham, kocham. [ ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ]
NieRuda - awatar NieRuda
oceniła na 10 3 miesiące temu
Nr 1 Liliana Więcek
Nr 1
Liliana Więcek
🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰 𝚃𝚢𝚝𝚞ł: '𝙽𝚁 1' 𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙻𝚒𝚕𝚒𝚊𝚗𝚊 𝚆𝚒𝚎̨𝚌𝚎𝚔 @liliana.wiecek 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwoniezwykle ,,𝙽𝚒𝚎 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚜𝚣 𝚋𝚢𝚌́ 𝚗𝚒𝚔𝚒𝚖 𝚠𝚒𝚎𝚕𝚔𝚒𝚖, 𝚣̇𝚎𝚋𝚢 𝚣𝚊𝚌𝚣𝚊̨𝚌́. 𝙰𝚕𝚎 𝚣̇𝚎𝚋𝚢 𝚋𝚢𝚌́ 𝚠𝚒𝚎𝚕𝚔𝚒𝚖, 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚜𝚣 𝚣𝚊𝚌𝚣𝚊̨𝚌́." ... ,,NR 1'' Liliany Więcek to coś co poruszyło mną od pierwszego słowa. Trafiła tam, gdzie dawno nikt nie trafił. To historia przy której płaczesz całą sobą i masz ochotę rozerwać na strzępy kogoś kto sprawił tyle bólu. Głównymi bohaterami są Cindy i Rip, którzy będąc całkowitymi przeciwieństwami, a jednak coś ich razem łączy. Miejsce, w którym się znajdują łączy ich nierozerwalną więzią, ponieważ postanawiają sobie pomóc. Gdy obydwoje przebywają w sierocińcu chcą tylko jednego - wyjść z niego i razem cieszyć się życiem. Jednak życie jest nieprzewidywalne, bo ich relacja zostaje przerwana w brutalny sposób. I choć są jeszcze bardzo młodzi już stoją przed wyborem siebie lub osoby, którą kochają. To rozdarcie powoduje rozłąkę na kilka lat, gdzie w późniejszym czasie ich drogi znów się krzyżują. Niestety, nie jest to idealne pierwsze spotkanie, bo pałają do siebie nienawiścią. Ich relacja jest pełna niedopowiedzeń, żalu i tęsknoty, dystansu i trudnych wyborów. To spotkanie dwojga ludzi, którzy próbują zrozumieć co tak właściwie się stało na przestrzeni lat. Autorka skoncentrowała się wokół relacji międzyludzkich, ambicji i tego, jak bardzo potrafimy się pogubić w dążeniu do bycia ,,najlepszym''. Tytułów ,,NR 1'' jest nie tylko symbolem sukcesu, staje się też ciężarem, który bohaterowie muszą unieść. Autentyczne przedstawienie emocji daje przestrzeń na emocje i refleksje. Jeśli szukasz czego co Cię wzruszy do głębi to szczerze polecam tą książkę, która nie daje gotowych odpowiedzi, a zadaje pytania z którymi zostaniesz na dłużej. 🔗🤎
popisana_strona - awatar popisana_strona
oceniła na 9 2 dni temu
Słodka obsesja Inga Juszczak
Słodka obsesja
Inga Juszczak
Motyw obsesji w książkach niesamowicie mnie przyciąga i daje potężne pole do manewru w kwestii fabularnej, a " Słodka obsesja" zdecydowanie wpada do topki moich ulubionych książek z tym motywem. Jedno zdarzenie, które wywraca życie Margot do góry nogami. W tragicznym wypadku traci ojca, a mężczyznę do którego skrycie wzdychała obwinia za jego śmierć. Dlaczego uratował najpierw ją, zamiast niego? Nie potrafiąc sobie z tym wszystkim poradzić odcina się od dotychczasowego życia. Wspomnienia jednak co chwila do niej wracają. Gdy po 5 latach, na imprezie charytatywnej spotyka Aidana, zdaje sobie sprawę, że jej uczucia do niego nie wygasły. Nie może jednak wybaczyć mu tego, że ożenił się z jej największym wrogiem, a teraz jak gdyby nigdy nic chce odbudować ich relacje. Jak się później okaże, te 5 lat z dala od Margot były dla Aidena istna katorgą. Trzymał się na dystans, ale skrycie obserwował i kontrolował jej życie. Ona była dla niego niczym nar.otyk. Co się stanie, jeśli to wszystko wyjdzie na jaw? Czy Margot okaże się być na tyle wyrozumiała i wybaczy mu to rażące naruszenie jej prywatności? Ależ się przyjemnie czytało tą historię 😍 Był dreszczyk strachu, niepewność, namiętność i zaskoczenie. Człowiek niby wiedział, że prawda ujrzy światło dzienne, ale i tak z zapartym tchem obserwowałam interakcje głównych bohaterow. Między Margot i Aidanem iskrzy i czuć to od razu. Aidan jest typem faceta, który da Ci gwiazdkę z nieba by Cię uszczęśliwić, ale zrobi to na swoich warunkach. Momentami był zbyt kontrolujący, ale Margot to do pewnego stopnia odpowiadało. Na kilka słów uznania zasługuje tutaj postać Nory- przyjaciółki Margot, bo po prostu uwielbiam tą dziewczynę. Jej humor, podejście do życia i teksty sprawiły, że nie raz wyszczerzylam zęby podczas czytania. Pozytywnym zaskoczeniem były również sceny zbliżeń, bo zostały napisane z niesamowitym wyczuciem. Wiemy, że tam są, ale nie wchodzimy zbytnio w detale i to akurat było dla mnie miłą odmianą. Ta historia pokazuje, że budowanie związku na kłamstwie ma swoje konsekwencje, że granica między zdrową, a chora obsesją jest bardzo cienka. Uczucia wezmą górę nad rozumiem, ale czy skończy się to happy endem? Motyw obsesji jest bardzo fascynujący i jestem niesamowicie ciekawa jak on się rozwinie w kolejnej części bo coś czuję, że najlepsze dopiero przede mną😁 ✨Romans ✨obsesja ✨fascynacja ✨kłamstwa ✨intryga ✨slow burn ✨namiętność ✨kontrola
Kochajaca_czytac - awatar Kochajaca_czytac
ocenił na 8 4 miesiące temu
Beauty of Darkness Angelika Kołodziej
Beauty of Darkness
Angelika Kołodziej
„Beauty of Darkness” to finał serii "Kings of Darkness" od @autorkaangelika @wydawnictwoniezwykle To historia, która nie próbuje być łatwa ani wygodna. To historia utkana z kłamstw, niedopowiedzeń i demonów przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie śpią. Książka zanurza nas w świecie, w którym kłamstwa są mechanizmem obronnym, a przeszłość nigdy nie zostaje naprawdę za plecami. Cassian od pierwszego tomu był zagadką — chłodny, zdystansowany, emocjonalnie pusty. Ktoś, kto nie potrafi czuć. A jednak los sprawił, że już jako dziecko natknął się na kogoś, kto poruszył w nim coś nieznanego. To był początek czegoś, czego nigdy nie umiał nazwać, ale czego nie potrafił też zignorować. Mercy to z kolei postać, która łamie serce swoją prawdziwością. Na zewnątrz silna, opanowana, pewna siebie, a w środku dziewczyna, która każdego dnia walczy z demonami zamkniętymi w czterech ścianach, w których powinna być bezpieczna. Jej historia jest bolesna i trudna. Spotkanie tej dwójki nigdy nie miało się wydarzyć. A jednak staje się początkiem chaosu, który zburzył wszystko. Zmusza bohaterów do konfrontacji z prawdą i wydobywa na powierzchnię sekrety, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Ta książka nie oszczędza emocji. Pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi niszczyć to co aktualnie budujemy i jak trudno przestać uciekać, gdy ucieczka stała się jedynym znanym sposobem przetrwania. Spodobało mi się, że w tej historii również pokazany został motyw lojalności i przyjaźni. Mimo zagrożenia, jakie Cassian sprowadził na najbliższych, nie zostaje sam. Więź między bohaterami udowadnia, że czasem to właśnie wybrane rodziny są jedynym światłem w mroku. A to, co łączy Mercy i Cassiana - to nie jest prosta miłość. To potrzeba. Zrozumienie. Cassian chciałby móc dać Mercy wszystko, co piękne ale wie, że nie jest w stanie jej tego obiecać. I właśnie ta świadomość boli najbardziej. „Beauty of Darkness” pokazuje, że niektóre więzi nie rodzą się z nadziei, lecz z bólu. To co czasem łączy dwoje ludzi, jest o wiele silniejsze niż miłość - nawet gdy nie ma to swojej nazwy. #recenzja #beautyofdarkness #polskaautorka #tegodnia #cassian #mercy #kingsofdarkness #angelikakołodziej
Natalia Żegota - awatar Natalia Żegota
oceniła na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Broken Liars

Więcej
Julia Zachmost Broken Liars Zobacz więcej
Julia Zachmost Broken Liars Zobacz więcej
Julia Zachmost Broken Liars Zobacz więcej
Więcej