Alfabet Tyrmanda
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-15
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377795910
Leopold Tyrmand wrócił do powojennej Polski z własnej woli. Jednak szybko okazało się, że nowa rzeczywistość tłamsi go zarówno literacko jak i osobowościowo. W połowie lat 60. wyemigrował i osiadł w Stanach Zjednoczonych, gdzie próbował stać się autorem anglojęzycznym.
Literacka aktywność Leopolda Tyrmanda zamyka się w czterech dekadach, a zawarte w niniejszym tomie wypowiedzi pisarza dokumentują niemal cały ten okres. Pochodzą one ze źródeł, wśród których są: wywiady prasowe, nieznane, niepublikowane dotąd notatniki czy też materiały służb PRL pozyskane z podsłuchu.
Tyrmandowi nieobce było hasłowe porządkowanie wypowiedzi. Dowodzi tego jego książka pt. Zapiski dyletanta. To właśnie ona stała się konstrukcyjnym wzorem niniejszego tomu, w którym znalazły się szczere, wręcz bezkompromisowe oceny znajomych, pisarzy czy ludzi władzy. Są tu również społeczno-polityczne diagnozy, migawki z peerelowskiej rzeczywistości i wrażenia z podróży po Europie czy USA.
Podejmując lekturę Alfabetu Tyrmanda czytelnik wychodzi na spotkanie z pisarzem, którego w jakimś stopniu zna, ale także takim jego obliczem, którego zupełnie się nie spodziewa.
Kup Alfabet Tyrmanda w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Alfabet Tyrmanda
Poznaj innych czytelników
112 użytkowników ma tytuł Alfabet Tyrmanda na półkach głównych- Chcę przeczytać 73
- Przeczytane 39
- Posiadam 8
- Biografia 2
- Polska 2
- 2020 2
- E-Booki 1
- Bibloteks 1
- Posiadam ebooka 1
- Historia 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Alfabet Tyrmanda
Wielkie NIE rzucone komunizmowi, było męczeńskim charyzmatem emigracji, za który warto było ofiarować własne życie na całopalenie. [...]
Rozwiń
Siłę sztuki mierzy się stopniem jej oddziaływania na sferę uczuć w człowieku.
Opinia
Podstawową zaletą „Alfabetu Tyrmanda” jest to, że pozwala w pełni docenić wnikliwość obserwacji pisarza. Oprócz tego kompilacja jego tekstów z różnych lat i źródeł umożliwia przyjrzenie się charakterystycznemu gawędziarskiemu stylowi autora „Dziennika 1954”.
Dariusz Pachocki nie tylko sumiennie przejrzał wszystkie książki i artykuły prasowe Tyrmanda czy udzielone przez niego wywiady, ale dotarł też do jego rękopisów i maszynopisów, prywatnej korespondencji ze Sławomirem Mrożkiem, a nawet do materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej jak np. transkrypcje jego rozmów z podsłuchu telefonicznego prowadzonego przez służby bezpieczeństwa.
Dzięki "Alfabetowi Tyrmanda" możemy na nowo odczytywać istotne fragmenty "Dziennika 1954", gdyż pan Pachocki zamieszcza w swojej kompilacji oryginalne zapiski z rękopisu dzieła Tyrmanda, są to pierwotne wersje jego notatek, nieskażone cenzurą polityczną czy obyczajową. W kolejnych wydaniach "Dziennika 1954" oprócz cenzury politycznej , wydawcy utajniali pod inicjałami lub zmienionymi nazwiskami osoby, o których Tyrmand pisał, gdyż nie zawsze pisał na ich temat pozytywnie.
Zazwyczaj w przypadku tego typu pozycji najwięcej emocji wzbudzają hasła poświęcone właśnie znanym osobom. W „Alfabecie Tyrmanda” takich też nie brakuje, możemy tutaj przeczytać, co pisarz sądził o wielu współczesnych mu dziennikarzach (m.in. Zygmuncie Kałużyńskim, Mieczysławie Rakowskim), twórcach (np. Janie Kottcie, Zbigniewie Herbercie, Wandzie Jakubowskiej, Jerzym Putramencie) czy politykach (m.in. Władysławie Gomułce, Franklinie Roosevelcie). Większość tych notek stanowią fragmenty „Dziennika 1954”, ale znajdziemy tu również teksty powstałe później, które były drukowane w „Kulturze” i „Wiadomościach”, fragmenty "Cywilizacji komunizmu".
Stosunek Tyrmanda do wielu kolegów po piórze jest zazwyczaj dobrze znany jego wiernym czytelnikom, więc nie czeka na nich tutaj jakieś specjalne zaskoczenie.
Bez wątpienia interesująca jest natomiast możliwość prześledzenia opinii twórcy „Filipa” opublikowanych na ten sam temat na przestrzeni wielu lat (tak jest choćby w notkach o Aleksandrze Fordzie i Stefanie Kisielewskim oraz „Złym”).
Nie ukrywam, że dla mnie na przykład obydwie opinie Tyrmanda o znanym reżyserze Aleksandrze Fordzie były szokujące, ostre, bezkompromisowe aż do bólu, wyrażone bez ogródek, pełne emocji i zawierające fakty, o których nie miałam pojęcia. Czytałam je kilka razy i za każdym razem dosłownie wyskakiwałam z butów. To chyba najbardziej niepochlebna, wręcz miażdżąca opinia o znanej osobie napisana przez tego pisarza.
Z dużym zainteresowaniem przeczytałam również uwagi na temat Pawła Jasienicy.
W tym przypadku autor "Dziennika 1954" był dużo bardziej wyważony w ocenie kolegi po fachu.
Interesujące są także informacje o okolicznościach śmierci Ksawerego Pruszyńskiego. Zachęcam do zapoznania się z nimi, gdyż ówczesne władze z całą pewnością skwapliwie zatuszowały prawdę i przez wiele lat nie była ona ujawniana.
Doskonałym pomysłem było pogrupowanie zapisków Tyrmanda tematycznie i umieszczenie ich w porządku alfabetycznym. Dzięki temu czytelnik łatwo może odnaleźć interesujące go tematy. Dzięki temu, że w książce tej sąsiadują przemyślenia Tyrmanda z różnych okresów jego życia, możemy poznać jak zupełnie inne były jego doświadczenia w latach spędzonych w Polsce i na emigracji.
Uważam, że „Alfabet Tyrmanda” jest pozycją, która pozwala na nowo przyjrzeć się dorobkowi tego twórcy. I właśnie z tego powodu może okazać się ona dla wielu osób zachętą do powtórnego sięgnięcia po „Dziennik 1954” czy powieści tego kontrowersyjnego pisarza i publicysty.
Na koniec bardzo trafna i ważna refleksja, którą w przedmowie do "Alfabetu Tyrmanda" Dariusz Pachocki dzieli się z odbiorcami jego zawartości:
🔰"Każda publiczna wypowiedź świadomego pisarza zapewne przepuszczana jest przez wewnętrzny filtr kreacji. [...] Dlatego trzeba mieć świadomość, że hasła zawarte w tej publikacji zapewne nie relacjonują tego, co pisarz rzeczywiście myślał, a raczej to, co chciał byśmy sądzili na temat jego myśli".
I ja się z tymi słowami zgadzam, gdyż uważam , że Tyrmand był mistrzem autokreacji.
Przeczytane w ramach marcowego wyzwania LC: książka zawierająca teksty patrona roku 2020.
Podstawową zaletą „Alfabetu Tyrmanda” jest to, że pozwala w pełni docenić wnikliwość obserwacji pisarza. Oprócz tego kompilacja jego tekstów z różnych lat i źródeł umożliwia przyjrzenie się charakterystycznemu gawędziarskiemu stylowi autora „Dziennika 1954”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDariusz Pachocki nie tylko sumiennie przejrzał wszystkie książki i artykuły prasowe Tyrmanda czy udzielone przez...