Horror w literaturze współczesnej i filmie

Okładka książki Horror w literaturze współczesnej i filmie autora Anita Has-Tokarz, 9788322731239
Okładka książki Horror w literaturze współczesnej i filmie
Anita Has-Tokarz Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
494 str. 8 godz. 14 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2011-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2011-03-10
Liczba stron:
494
Czas czytania
8 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788322731239
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Horror w literaturze współczesnej i filmie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Horror w literaturze współczesnej i filmie

Średnia ocen
6,6 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Horror w literaturze współczesnej i filmie

avatar
984
959

Na półkach:

Docenić trzeba monumentalność syntezy, bo książka podejmuje większość zagadnień i perspektyw, z których analizowano horrory, ale chwilami wikła się nadmiernie w referowanie różnych poglądów przy lekkim niedoborze wnioskowania krytycznego. Trzeba też przymknąć oko na to, że redakcja po prostu żenująco dała ciała na różnych frontach, od przytaczania dwukrotnie w tym samym zdaniu tego samego filmu jako dwóch różnych (pod dwoma tytułami w różnych językach) po głupoty korektorskie typu "balastować na granicy czegoś" albo mordercze karby zamiast krabów.

Docenić trzeba monumentalność syntezy, bo książka podejmuje większość zagadnień i perspektyw, z których analizowano horrory, ale chwilami wikła się nadmiernie w referowanie różnych poglądów przy lekkim niedoborze wnioskowania krytycznego. Trzeba też przymknąć oko na to, że redakcja po prostu żenująco dała ciała na różnych frontach, od przytaczania dwukrotnie w tym samym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
141

Na półkach:

Każdy, kto oczekiwał przyjemnego kompendium, zastał vademecum-almanach w jednym. Jest to - mówiąc już niemalże trywialnie - cegła, która - bezsprzecznie - poszerza percepcję, lecz zaburza ją przez nader rozbudowane dysputy.

Każdy, kto oczekiwał przyjemnego kompendium, zastał vademecum-almanach w jednym. Jest to - mówiąc już niemalże trywialnie - cegła, która - bezsprzecznie - poszerza percepcję, lecz zaburza ją przez nader rozbudowane dysputy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
228
1

Na półkach:

Miałem z tą lekturą twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony pozycja ta jest usiana tak rażącą ilością błędów merytorycznych i rzeczowych (głównie w podawanych tytułach oraz opisach fabuł),że zmuszony jestem podać w wątpliwość kompetencje autorki; z drugiej zaś — jest o tyle wartościowa, że w sposób wręcz wzorcowy przybliża czytelnikowi mnogość tez stawianych przez cały zastęp autorów, tak zagranicznych, jak i polskich. Tym samym autorce udało się zebrać w jednym miejscu stan badań polskich literaturo- i kulturoznawców na temat horroru — w tym zawiera się jednak cała jej wartość.

Dla laika może okazać się zbyt trudna w odbiorze, jako że to pozycja naukowa, w dodatku (jak już wspomniałem) podawane w niej tytuły często okazują się błędne. Z podobnych powodów pasjonaci horroru mogą odczuwać ciągłą irytację podczas lektury.

Miałem z tą lekturą twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony pozycja ta jest usiana tak rażącą ilością błędów merytorycznych i rzeczowych (głównie w podawanych tytułach oraz opisach fabuł),że zmuszony jestem podać w wątpliwość kompetencje autorki; z drugiej zaś — jest o tyle wartościowa, że w sposób wręcz wzorcowy przybliża czytelnikowi mnogość tez stawianych przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

111 użytkowników ma tytuł Horror w literaturze współczesnej i filmie na półkach głównych
  • 65
  • 42
  • 4
18 użytkowników ma tytuł Horror w literaturze współczesnej i filmie na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Horror w literaturze współczesnej i filmie

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wampiry w średniowiecznej Polsce Łukasz Maurycy Stanaszek
Wampiry w średniowiecznej Polsce
Łukasz Maurycy Stanaszek
Badając szczątki kostne zachowane na średniowiecznych cmentarzyskach antropolog fizyczny może pomóc wyjaśnić, w których przypadkach mamy do czynienia z ludźmi uznanymi za wampiry. Ponieważ przynajmniej kilkadziesiąt pochówków traktowanych jest przez archeologów jako antywampiryczne, Łukasz Maurycy Stanaszek postanowił skonfrontować, na ile podstawnie. Nieodzowna przy tym musiała być refleksja skąd brały się wampiryczne przekonania i jak rozpoznawać „wampiry”. Książka Wampiry w średniowiecznej Polsce to odpowiednio przygotowana do druku wersja pracy magisterskiej Stanaszka obronionej z wyróżnieniem w 2000 r. w Zakładzie Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii UW. Już na pierwszy rzut oka zwracają na siebie uwagę walory estetyczne książki. Wampiry… otrzymały twardą, płócienną oprawę, gruby papier i szereg drzeworytów. Koneserzy docenią to nostalgiczne nawiązanie do książek wydawanych w PRL-u. Praca podzielona została na dwie części. W pierwszej znajdujemy wyjaśnienie istoty i genezy wampiryzmu, zaś w drugiej – dociekania nad właściwym rozpoznaniem pochówków antywampirycznych. Całość wieńczy posłowie Leszka Gardeły Badania „wampirów” piętnaście lat później. Wiara w wampiry (upiory, strzygi) występowała nie tylko w średniowieczu. W pewnym okresie Rzeczpospolita przeżywała wręcz plagę takich wierzeń wzbudzającą zadziwienie u obcokrajowców. Ludzie szukali przyczyn dotykających ich nieszczęść w zemście zza grobu. Dlatego zwłoki podejrzanych o bycie wampirem wykopywano, by uniemożliwić mu dalsze powroty poprzez przebicie kołkiem, obcięcie głowy i złożenie między nogi, odwrócenie plecami do góry, przygniecenie kamieniami, spalenie na stosie. Największą wartością opracowania Stanaszka jest spojrzenie typowe dla antropologa. Dzięki temu znajdujemy tu cenne uwagi poczynione odnośnie występowania na zachowanym materiale kostnym z grobów antywampirycznych śladów zmian chorobowych mogących być odbieranymi przez otoczenie zmarłego jako kalectwo (naznaczenie). Stąd wysuwa Stanaszek słuszny wniosek, że ułomności fizyczne kwalifikowały daną osobę do podejrzenia o wampiryzm. Cenne są spostrzeżenia odnośnie etapów rozkładu ciała po śmierci. Podsumowane zostały te zjawiska, które według zanotowanych źródeł często dawały asumpt do potwierdzenia słuszności podejrzenia o wampiryzm. Wskazać tu wypada nagromadzenie gazów w ciele, które odbierano jako tycie zmarłego a dźwięk ich wypuszczenia na skutek przebicia ciała kołkiem jako jęki. Naturalnymi zjawiskami tłumaczy się również wrażenie rośnięcia włosów i paznokci nieboszczyka, czy nabierania rumieńców. Wampiry… to książka popularnonaukowa, która łączy niebanalną formę wydania z wkładem naukowym antropologii w zajmującym dla wielu osób temacie. To sposób na poznanie wampirów, naszych polskich, bez romantyzmu i fantazjowania; na poznanie kim „wampiry” były naprawdę. Pełna wersja recenzji na: http://mediewalia.pl/ksiazki/niezwykle-ciala-wampirow/
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na79 lat temu
Erotyzm Georges Bataille
Erotyzm
Georges Bataille
esejowanie między Erosem a Thanatosem - mieniące się różną jakością rozmyślania o interakcjach między kulturą życia i naturą śmierci... *** O erotyzmie można powiedzieć, że jest pochwałą życia nawet w śmierci. Nie jest to właściwie żadna definicja, myślę jednak, że ta formuła najlepiej oddaje sens erotyzmu. Gdybym miał ściśle zdefiniować erotyzm, to niewątpliwie powinienem wyjść od rozmnażania płciowego, którego szczególną formą jest erotyzm. Aktywność seksualna związana z rozmnażaniem jest wspólna zwierzętom obdarzonym płcią i ludziom, ale tylko ludzie uczynili z niej aktywność erotyczną, tym zaś, co różni erotyzm od zwykłej aktywności seksualnej, jest psychologiczne poszukiwanie niezależne od naturalnego celu prokreacji, to znaczy płodzenia dzieci. Od tej elementarnej definicji powracam zresztą zaraz do formuły, którą zaproponowałem na początku, że mianowicie erotyzm jest pochwałą życia nawet w śmierci. Bo choć aktywność erotyczna jest przede wszystkim żywiołowym przejawem życia, to przedmiot tego psychologicznego poszukiwania, niezależny, jak powiedziałem, od troski o powielenie życia, nieobcy jest śmierci. Paradoks wydaje się tak wielki, że nie czekając dłużej, spróbuję dać moim twierdzeniom coś w rodzaju uzasadnienia i przytoczę dwa następujące cytaty: "Tajemnica ta jest niestety aż nazbyt pewna – mówi Sade – każdy libertyn choć trochę doświadczony w występku wie, jaką władzę sprawuje nad zmysłami zbrodnia". Tenże wypowiada jeszcze bardziej zdumiewające zdanie: "Najlepszym sposobem na oswojenie się z myślą o śmierci jest skojarzenie jej z rozpustą".
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na82 dni temu
Diabeł. O formach, historii i kolejach losu Szatana, a także o jego powszechnej a złowrogiej obecności wśród wszystkich ludów, od czasów starożytnych aż po teraźniejszość Alfonso Maria di Nola
Diabeł. O formach, historii i kolejach losu Szatana, a także o jego powszechnej a złowrogiej obecności wśród wszystkich ludów, od czasów starożytnych aż po teraźniejszość
Alfonso Maria di Nola
Ciekawa pozycja, która wbrew tytułowi, nie tyle przedstawia czytelnikowi obraz Diabła w różnych kulturach i religiach ile zastępy demoniczne tam obecne na których czele można postawić tytułową postać. Autor zadał sobie dużo trudu by zaprezentować obraz demona w całej gamie występującego w historii rodzaju ludzkiego. I choć książka w znacznej części poświęcona jest chrześcijańskim wyobrażeniom diabła to na skutek szerokiej gamy prezentowanego zagadnienia może stanowić swoistą encyklopedię tejże postaci w różnych kultach na kuli ziemskiej. Brakuje jednak w pracy odniesień do świata prawosławnego oraz protestanckiego. Chrześcijańska wizja diabła jest ograniczona tylko do świata katolickiego i niektórych kościołów/sekt protestanckich (tych mniej licznych). Również pominięto niektóre mniej rozwinięte kultury z różnych zakątków naszego globu. Biorąc pod uwagę, że autor poświęca jeden rozdział cywilizacji Mezopotamskiej i jej wizji sił demonicznych jest to duży minus pracy. Natomiast zakończenie książki pozostawia wiele do życzenia. W ostatnim rozdziale odnoszącym się do diabła we współczesności autor porzuca maskę naukowca i zamiast naukowego opracowania dostaje czytelnik rozdział nacechowany własnymi przemyśleniami/myślami/fobiami/niechęciami autora na temat wyżej wymienionej postaci i jej odniesień we współczesności, który nijak pasuje do całości.
100mk - awatar 100mk
ocenił na64 lata temu
Tajemnicza historia wampirów Claude Lecouteux
Tajemnicza historia wampirów
Claude Lecouteux
Kocham antykwariaty. Szczególnie kocham je za to, że mogę znaleźć zupełnie nową książkę za niecałe 5 zł. Ponownie wyłowiłem książkę, która podchodziła pod moje upodobania. Czy tym razem okaże się ona dobrym wyborem? „Tajemnicza historia wampirów” jest książką, która stara się być naukową. Autor bada skąd wziął się pierwotny mit wampira, który dopiero Stoker przekuje na współczesny wizerunek. Książka ma 144 strony (z posłowiem 150),więc Ameryki raczej z nią nie odkryjemy. Jeśli już czytało się publikację na ten temat dostaniemy te same informacje o strzygach, upiorach, vrykołakach itp. Co jest być może bardziej interesujące to raporty na które się powołuje autor. Dość sporo raportów jest z terenów ówczesnej Polski: Wrocław, Poznań. W Aneksie znajdziemy dwa sprawozdania, jedno klasyczne o wampirach z Medvegii i drugi o wampirze z Bendschin. Oczywiście w książce są próby racjonalizowania zjawiska wampiryzmu w klasyczny sposób: wścieklizna (najczęściej) i ludzie byli głupi. Osobiście od jakiegoś już czasu mam problem z tym tłumaczeniem ponieważ ówczesny człowiek wiedział więcej o śmierci niż człowiek współczesny, natomiast wścieklizna była już znana w starożytnym Egipcie i nie chce mi się wierzyć by lekarze nie rozpoznawali w XVIII wścieklizny, ale to tylko ja. Jest to dobra książka dla każdego który rozpoczyna przygodę z wampiryzmem i chce jakieś źródło naukowe. Natomiast jeśli już przeczytałeś jakąś naukową pozycję na ten temat proponuję pominąć tą książkę. Podaje w większości rzeczy znane i raczej nie znajdzie się tutaj nic nowego.
Wojciech Detko - awatar Wojciech Detko
ocenił na67 lat temu
Zagadki z przeszłości. O pierwszych etapach ewolucji człowieka Agnieszka Herman
Zagadki z przeszłości. O pierwszych etapach ewolucji człowieka
Agnieszka Herman
Paleoantropologia (traktowana szeroko) jako temat i główny bohater. Nawet imię trudno wymówić czy przeczytać. Jakaś niszowa dziedzina nauki, którą na świecie zajmuje się garstka zgarbionych przy biurkach pasjonatów. Trzeba szaleńca, żeby się podjąć napisania książki o tym. Albo geniusza. Pani profesor Agnieszce Herman bliżej zdecydowanie do geniusza, a w każdym razie do geniuszu naturalnego talentu pisarskiego. Rewelacyjnie się to czyta, serio, książka wciąga bardzo. Nic nie przeszkadzał mi fakt, że dość szybko pogubiłem się w nazwach hominidów, nie one są w tej książce najważniejsze. Autorka potrafi po prostu zaciekawić tematem. Zaciekawić takim tematem !!! Kim trzeba być (poza - drobnostka - profesorem oceanografii) i jakie talenty posiadać, żeby porwać się na coś takiego i napisać książkę, którą czyta się bez dużego wysiłku i którą chce się doczytać do końca.?! Duży szacunek. I jeszcze luźna refleksja. Czytam różne rzeczy, często ręce opadają przy kolejnej książce wydanej i reklamowanej jako sensacja rewelacja cudo i bestseller, w której autor/ka mieniący się zawodowymi pisarzami wpadł/a na naprawdę dobry i pełen potencjału pomysł na fabułę a produktu (SIC!) finalnego nie da się mimo dobrych chęci przełknąć. A tu książka o PALEOANTROPOLOGII, która czyta się (prawie) sama.... Widać jedni potrafią uparcie marnować się jako pisarze, a innym w dobrym pisaniu nie przeszkodzi nawet bycie oceanografem i etat w Instytucie Oceanografii UG.
PapaDelta - awatar PapaDelta
oceniła na91 rok temu
Książki zakazane Bartłomiej Paszylk
Książki zakazane
Bartłomiej Paszylk
Autor prezentuje wybrane książki, które na przestrzeni wieków były objęte cenzurą. Nie jest to oczywiście antologia w pełni kompletna i zamknięta, z czego warto zdawać sobie sprawę. Cenzurę wymyślili starożytni Rzymianie i stosowali ją już w V w.p.n.e. W literaturze cenzura stosowana była od najdawniejszych czasów z różnych powodów – najczęściej politycznych, religijnych i obyczajowych. Twórcami takich zakazów były rządy poszczególnych krajów oraz kościoły, ale pojawiały także inicjatywy oddolne (mające zwykle na celu usunięcie jakiejś lektury ze szkół). Chęć kontrolowania ludzkich umysłów prowadziła często do absurdalnych sytuacji. Na przykład: "w Stanach Zjednoczonych w 1953 r. próbowano usunąć z listy lektur szkolnych "Robin Hooda", ponieważ uznano, że zabieranie bogatym i rozdawanie ubogim kojarzy się z "szerzeniem idei socjalistycznych"; w ZSRR zakazane zostały baśnie Andersena, gdyż "gloryfikowały książęta i księżniczki", co było przecież niezgodne z zasadami tamtejszego ustroju; z kolei w Chinach w 1911 r. zakazano rozpowszechniania "Alicji w krainie czarów" Lewisa Carrola, ponieważ zwierzęta nie powinny mówić ludzkim głosem." Skutki cenzurowania książek bywały jednak czasami tragiczne dla ich autorów. Na przykład w XVII w. William Prynne angielski autor sztuk teatralnych tak naraził się monarchii, że został skazany na grzywnę, więzienie i obcięcie uszu. Wyrok wykonano, ale autor był niepokorny i wkrótce ponownie skazano go na obcięcie uszu. W Polsce pierwszy znany przypadek zastosowania cenzury państwowej sięga czasów króla Zygmunta Starego, na rozkaz którego skonfiskowano pierwsze wydanie "Kroniki Polski" słynnego krakowskiego historyka i astrologa Macieja Miechowity. Co ciekawe, dzieła zakazywane w czasach swojego pierwszego wydania często stają się potem klasyką literatury, której wręcz nie wypada nie znać. To oraz fakt, że książki te, mimo represji czytano i kopiowano, pokazuje, że cenzura nie ma większego sensu. Na ogół informacja o zakazaniu danej publikacji staje się zachętą do sięgnięcia po taką lekturę. Autor tej antologii wykazał się erudycją i dobrą znajomością tematu. Z dużą dokładnością wskazuje przyczyny zakazywania poszczególnych książek w różnych epokach historycznych i w poszczególnych krajach. Interesującym zabiegiem było także zamieszczanie fragmentów tekstów omawianych dzieł literackich, jak również w przypadku dzieł z XX w. informacje o ich ekranizacjach.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na811 miesięcy temu

Cytaty z książki Horror w literaturze współczesnej i filmie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Horror w literaturze współczesnej i filmie