Miłość w pięciu smakach

Okładka książki Miłość w pięciu smakach autora Ann Mah, 9788310119179
Okładka książki Miłość w pięciu smakach
Ann Mah Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Kitchen Chinese
Data wydania:
2011-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2011-03-09
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-10-11917-9
Tłumacz:
Joanna Bogunia, Dawid Juraszek
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość w pięciu smakach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miłość w pięciu smakach



książek na półce przeczytane 678 napisanych opinii 370

Oceny książki Miłość w pięciu smakach

Średnia ocen
5,9 / 10
150 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość w pięciu smakach

avatar
235
72

Na półkach:

Książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jakie oczekiwalam. No może poza tym, że byłam wiecznie głodna czytając o potrawach. Jednak historia Chin oraz bohaterki nie wciągnęła mnie do końca.
Jest to przyjemna lektura na popołudnie, aczkolwiek jak dla mnie nic więcej.

Książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jakie oczekiwalam. No może poza tym, że byłam wiecznie głodna czytając o potrawach. Jednak historia Chin oraz bohaterki nie wciągnęła mnie do końca.
Jest to przyjemna lektura na popołudnie, aczkolwiek jak dla mnie nic więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
528
518

Na półkach: ,

Amerykanka chińskiego pochodzenia, bardziej z przypadku niż z wyboru, wyjeżdża do Chin, gdzie kilka lat wcześniej przeprowadziła się jej siostra. Zaczyna pracę w niszowym czasopiśmie, w którym prowadzi rubrykę kulinarną, a konkretnie pisze recenzje dań podawanych w różnych lokalach gastronomicznych. Wspólnie spędzony czas z siostrą staje się pretekstem do wyjaśnienia niedomówień i tajemnic z dzieciństwa i lat młodzieńczych.
Powieść czyta się bardzo szybko. Nie jest ona wybitna, ale nie powoduje też odruchu pt:."Wyrzucę i nie wrócę".

Amerykanka chińskiego pochodzenia, bardziej z przypadku niż z wyboru, wyjeżdża do Chin, gdzie kilka lat wcześniej przeprowadziła się jej siostra. Zaczyna pracę w niszowym czasopiśmie, w którym prowadzi rubrykę kulinarną, a konkretnie pisze recenzje dań podawanych w różnych lokalach gastronomicznych. Wspólnie spędzony czas z siostrą staje się pretekstem do wyjaśnienia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
568
7

Na półkach:

Polecam przeczytać przed lub po przyjeżdzie z Chin.

Polecam przeczytać przed lub po przyjeżdzie z Chin.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

366 użytkowników ma tytuł Miłość w pięciu smakach na półkach głównych
  • 208
  • 153
  • 5
65 użytkowników ma tytuł Miłość w pięciu smakach na półkach dodatkowych
  • 43
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Miłość w pięciu smakach

Inne książki autora

Ann Mah
Ann Mah
Ann Marie Mah - amerykańska dziennikarka i pisarka. Po skończonych studiach dziennikarskich podjęła pracę w jednym z nowojorskich wydawnictw prasowych. Entuzjastka dobrej kuchni (niekoniecznie chińskiej). W 2003 roku, miesiąc po ślubie, z powodów obowiązków zawodowych męża musiała się wraz z nim przenieść do Pekinu (wcześniej była w Chinach tylko raz, jako mała dziewczynka). Pierwszy rok pobytu w Państwie Środka był dla niej najtrudniejszy. Odnalazła się dopiero gdy podjęła pracę w miejscowym piśmie anglojęzycznym dla ekspatów. W 2010 roku ukazała się jej pierwsza książka zatytułowana "Kitchen Chinese" (polskie wydanie: "Miłość w pięciu smakach", Nasza Księgarnia, 2011). Obecnie mieszka w Paryżu. Nie należy jej mylić z Ann Mah, właścicielką firmy konsultingowej. Mąż: Christopher Carpenter Klein (od 26.07.2003).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pawilon Kwiatu Brzoskwini Mingmei Yip
Pawilon Kwiatu Brzoskwini
Mingmei Yip
"Pawilon Kwiatu Brzoskwini" to książka, która na mojej półce czekała około 10 lat, aż w końcu ją przeczytam. Sięgnęłam po nią tylko i wyłącznie dlatego, że wybraliście mi ją w głosowaniu, które zorganizowałam na Instagramie. Gdyby nie, pewnie czekałaby kolejne dziesięć lat na swoją kolej. To historia strasznie smutna, miejscami wręcz dołująca. Opowiada o losach dziewczynki, która trafiła do domu uciech i była prostytutką przez większość swojego życia. Autorka maluje nam obraz Chin, który jest ciężki (a może nawet wręcz niemożliwy) do zaakceptowania. Dziecięca prostytucja, znęcanie się nie tylko nad dziewczynkami, ale także nad zwierzętami domowymi. Ciężko było czytać tę książkę w grudniu, gdzie czytelnik marzy o czymś lekkim i przyjemnym. Pierwsza część historii Xiang Xiang niesamowicie mnie wciągnęła. Druga już niekoniecznie. Mam wrażenie, że autorka miejscami zbyt odchodziła od głównego tematu a wątek poszukiwanej matki wychodził mi już bokami. Ileż można wciąż wałkować to samo? "Pawilon Kwiatu Brzoskwini" to wymagająca skupienia cegła licząca ponad 500 stron. Uważam, że mimo wszystko warto było ją w końcu przeczytać. Dostarczyła mi mnóstwa emocji, zaznaczyłam w niej sporo cytatów od których dostawałam gęsiej skórki. Historia była straszna, nie ma co tu dużo mówić. Nie jest to zatem pozycja dla każdego. Ci bardziej wrażliwi mogą mieć problem z jej czytaniem. Opisy są często bardzo obrazowe i szczegółowe przez co wzbudzają złość, rozżalenie, ale też strach przed tym, co wydarzy się na dalszych kartach książki. Czytacie na własną odpowiedzialność.
Kinga - awatar Kinga
oceniła na64 lata temu
Ostatnia cesarzowa Anchee Min
Ostatnia cesarzowa
Anchee Min
Druga część „Cesarzowej Orchidei”. Bohaterka jest jeszcze bardziej fascynująca. Nadal regentka i potężna cesarzowa. Ostatni monarcha Chin w pełnym tego słowa znaczeniu. Przed nią drży cały naród, ale kocha ją i podziwia. Jak utrzymuje się u władzy? Ona - kobieta, w konserwatywnych Chinach, gdzie status kobiet jest ustalony. Nie cofa się przed niczym: zbrodniami, kupczeniem urzędami, osadzaniem na tronie kolejnych młodocianych następców (którzy bądź rozstawali się z życiem w niewyjaśnionych okolicznościach, bądź kończyli w domowym areszcie),przewrotem pałacowym, czy internowaniem cesarza. I trwa. W tym czasie w Chinach nie jest spokojnie.Trwa wojna japońsko - chińska, narastają napięcia społeczne, wybucha powstanie bokserów, zachodnie mocarstwa wyciągają ręce po niemałe obszary Chin, rozszerzają strefy wpływów, występują o wysokie kontrybucje. Chiny pragną zaś izolacji, są niechętne jakimkolwiek kontaktom, czy nowinkom z Zachodu, a w skarbcu pusto. Cixi rządzi, podejmuje decyzje. Jej polityka spowodowała klęskę Chin w wojnach z obcymi mocarstwami i utratę niezależności Chin. Za jej rządów na przykład w 1898 roku Chiny zostały zmuszone do wydzierżawienia Wielkiej Brytanii Hongkongu na 99 lat. Z takimi problemami musiała mierzyć się cesarzowa, kobieta mądra i przebiegła, ale niewykształcona i bez dyplomatycznego i wojskowego doświadczenia. Polegała na doradcach, którzy niejednokrotnie dobrze jej nie życzyli. Rozpisuję się o historii, wojnach i faktach, bo drugi tom głównie na tym jest skoncentrowany. Odrobinę ciężej się czyta i książka nie ma już takiej lekkości i uroku. Wracając do cesarzowej. Była bardzo konserwatywna, zapatrzona w Chiny jako w supermocarstwo, dążąca do izolacjonizmu i samowystarczalności, co uniemożliwiało jakiekolwiek reformy i przez lata spowodowało zacofanie państwa. Otworzyła się na Zachód w ostatnich latach życia i reformy ruszyły pełną parą: kolej żelazna, zniesienie krępowania stóp i kary 100 nacięć, reforma szkolnictwa, górnictwa, marynarki wojennej i sytemu walutowego, elektryfikacja kraju. A przede wszystkim otwarcie Chin, dopuszczenie do gospodarki cudzoziemców i cudzoziemskich wynalazków. Mówiła o sobie tak: „ Myślę często, że na świecie nie ma chyba kobiety mądrzejszej ode mnie. Choć słyszałam wiele o królowej Wiktorii, wciąż nie sądzę, by jej życie było w połowie tak ciekawe i urozmaicone jak moje. Spójrz na mnie, ode mnie zależy los 400 milionów ludzi.” Umarła już w XX wieku, ostatnia cesarzowa. Po niej przez 3 lata na tronie zasiadał ostatni cesarz i w 1911 roku skończyła się era cesarstwa. W powieści Cixi pokazana jest dosyć łagodnie, jako kochająca matka, wyrozumiała władczyni, wierna przyjaciółka, osoba tolerancyjna i gardząca niedoskonałościami tego świata, kobieca wrażliwa i urocza. Inne źródła pokazują ją diametralnie inaczej. Kto mówi prawdę? Nie będę dociekać. I tak była to WIELKA KOBIETA.
Ewa Kowalska - awatar Ewa Kowalska
oceniła na75 lat temu
Chiński kopciuszek Adeline Yen Mah
Chiński kopciuszek
Adeline Yen Mah
To jedna z tych książek, do których chętnie się wraca. Czytałam ją już kiedyś, ale postanowiłam ją sobie przypomnieć ,żeby siegnąć po „Spadające liście” o dalszych losach bohaterki. Tym bardziej, że w międzyczasie udało mi się odwiedzić większość z opisywanych miejsc, w których dzieje się akcja. Barwne Chiny przed rewolucją, wciąż międzynarodowy Szanghaj lat 40ych ,kuszący Hongkong - to tło tej książki , jednak jej bohaterce nie dane było korzystać z tego co oferują. Dziewczynka wychowujaca się w zamożnej rodzinie stopniowo staje się tytułowym kopciuszkiem. Odtrącona przez najbliższą rodzinę i narażona na szykany macochy doświadczyła w dzieciństwie wiele złego . Pozbawiana jedzenia, zaszczuta , odseparowywana od towarzystwa, oddana do przytułku , zostawiona na łaskę losu w czasie wojny . Po czymś takim nie da się wejść w dorosłe życie bez traumy. Okrucieństwo , z jakim ją traktowano, spotyka się chyba głównie wśród Azjatów i Arabów. Część poświęcona chińskim znakom była bardzo ciekawa , o ile ktoś jest zainteresowany chińską kulturą. Tak samo jak opis życia babci autorki, która pamiętała czasy krępowania stóp. Poza tym dobrze pokazano od strony psychologicznej jak nowa żona potrafi manipulować mężczyzną tak,że zaniedbuje on dzieci z pierwszego małżeństwa , jak rodzeństwo bezwzględnie walczy o względy ojca i macochy oraz to jak służba potrafi sprytnie ocenić , kto w danym momencie najbardziej liczy się w rodzinie , a więc czy należy się mu podporządkować , czy też można lekceważyć. Sytuacja trochę podobna jak w „Imperium słońca”, gdzie służba podlizująca się nieco psotnemu paniczowi zaczęła okradać dom jego rodziców gdy tylko ci zaginęli w wyniku zawieruchy wojennej. Szkoda,że ta powieść jest mało znana w Polsce. Mogłaby stać się czymś w rodzaju „Małej księżniczki”.
MarieAntoinette - awatar MarieAntoinette
ocenił na104 lata temu
Dziewczęta z Szanghaju Lisa See
Dziewczęta z Szanghaju
Lisa See
Z twórczością Lisy See mam relację dość nierówną. Potrafi pisać świetnie, tworzyć historie, które poruszają i zostają w głowie na długo. Ale zdarzają jej się też książki nużące, przeciągnięte, momentami wręcz męczące w odbiorze. Dlatego sięgając po „Dziewczynę z Szanghaju”, nie miałam stuprocentowej pewności, czego się spodziewać. Na szczęście ta powieść zdecydowanie należy do jej najlepszych. Od pierwszych stron wciąga w swój świat — pełen emocji, trudnych decyzji, rodzinnych tajemnic i dramatów wpisanych w historię Chin. Autorka świetnie pokazuje tło kulturowe, realia epoki i to, jak wielkie wydarzenia wpływają na zwykłych ludzi. Dzięki temu książka nie jest tylko romansem czy sagą rodzinną, ale też ważną opowieścią o tożsamości, poświęceniu i walce o własne miejsce w świecie. Największą siłą tej historii są bohaterowie. Są prawdziwi, nieidealny, momentami irytujący, ale właśnie przez to bardzo wiarygodni. Ich wybory często bolą, czasem złoszczą, czasem wzruszają — i to jest największy dowód na to, że autorka zrobiła swoją robotę dobrze. Tempo powieści jest bardzo dobre. Nie ma dłużyzn, nie ma niepotrzebnych zapychaczy. Strony same się przewracają, a czytelnik cały czas chce wiedzieć, co wydarzy się dalej. To jedna z tych książek, które łatwo „połknąć” w kilka wieczorów, a nawet w jeden dzień. „Dziewczyna z Szanghaju” to powieść pełna emocji, dramatów, miłości, strat i nadziei. Zostawia po sobie ślad i skłania do refleksji. Pokazuje, że życie rzadko jest czarno-białe, a każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje. Dla mnie to zdecydowanie jedna z lepszych książek Lisy See. Jeśli ktoś waha się, od czego zacząć przygodę z tą autorką — ta pozycja będzie bardzo dobrym wyborem.
ania020283 - awatar ania020283
ocenił na72 miesiące temu
Ostatnia konkubina Lesley Downer
Ostatnia konkubina
Lesley Downer
Okładka dumnie głosi "japońska wersja Przeminęło z wiatrem". Z początku raczej nie potrafiłem się w "Ostatniej Konkubinie" doszukać podobieństw do legendarnego już amerykańskiego dzieła. Główne postacie - Sachi i Scarlett pozornie nic nie łączy, cicha, nieśmiała, stonowana Japonka oraz żywiołowa i temperamentna Amerykanka. Po dłuższym czasie dostrzegłem jednak, że głębiej łączy je nić podobieństwa w postaci buntu przeciwko wiążących ich łańcuchów społeczeństwa, tradycji i ich wymagań. Wydźwięk wątku romantycznego jest jednak zgoła inny, podczas gdy Scarlett wybrała "nowy świat" w postaci Butlera, Sachi wybrała tradycję i przedstawiciela "starego świata". Sam świat przedstawiony też jest całkiem inny - wszakże nic nie łączy konserwatywną Japonię epoki schyłku bakufu z USA epoki wojny secesyjnej. Mimo to, znów, po pewnym czasie można dostrzec nić podobieństwa - restrukturyzacja Meiji to swoista wojna tradycji i przywiązania do średniowiecznych zwyczajów siogunatu z nowoczesnością i epoką przemysłową przynoszoną przez południowe klany wraz z wsparciem Europejczyków. Czyż nie podobnie była przedstawiona wojna secesyjna - zawiłe i uwikłane w zwyczajach i tradycjach Południe kontra nowoczesna Północ? Autorka bardzo umiejętnie opisała świat, można utonąć w opisach zwyczajów odległego kraju, widzimy małe wioski, mniejsze miasta czy wreszcie wielkie Edo wraz z owianym tajemnicą Pałacem Kobiet. Na własne oczy widzimy sztywne zasady, każda osoba w tej książce skrępowana jest "tym co należy robić", "obowiązkami i powinnościami". Jednak świat jest dynamiczny, a epoka Meiji jak żadna inna nie odzwierciedla "wiatru zmian", zagubienie w nowym świecie oraz wiry wojny, która do niego prowadzi, nadpisanie starych wartości nowymi - to także autorce zgrabnie wyszło. Dla pasjonatów Japonii będzie to książka wartościowa i przejmująca. Zawiera wiele wiedzy, która jest przekazywana zręcznie w fabularyzowany sposób. Oczywiście, względem poziomu językowego oraz dokładnego opisu charakteru dzieło Margaret Mitchell jest bardzo daleko od "Ostatniej Konkubiny", nie można jednak rzec, że okładka całkowicie przeinacza rzeczywistość.
eMajTi - awatar eMajTi
ocenił na77 lat temu
Dziennik Ma Yan. Z życia chińskiej uczennicy Pierre Haski
Dziennik Ma Yan. Z życia chińskiej uczennicy
Pierre Haski Ma Yan
Chcę się uczyć! Chiny jawią się nam jako nowoczesny kraj, który wspaniale się rozwija i ma wysoki poziom nauczania. Często czytamy, czy oglądamy w telewizji wielkie aglomeracje miejskie, czy ośrodki przemysłowe, które bardzo prężnie się rozwijają. Taki obraz kraju przedstawiają nam Chińczycy i z rzadka słyszymy o trudnej sytuacji mniejszości etnicznych, czy religijnych. Nie mamy możliwości poznać obszarów wiejskich Chin i tam poziomu życia. Natomiast Pierre Haski zabiera nas na chińską wieś, to jednej z najbiedniejszych rejonów Chin – Ningxia, a dokładnie w nieurodzajne góry południowego Ningxia. W Ningxia w czasie Wielkiego Skoku wycięto wszystkie drzewa, na skutek tego nastąpiło stepowienie ziemi. Na to nakłada się olbrzymi brak wody. Te tereny zamieszkuje lud Hui, który wyznaje islam. Zhangjiashu jest jedną z wiosek tego regionu, gdzie ziemia nie jest w stanie wyżywić ludzi tam zamieszkałych. Najbliższe źródło wody jest godzinę wędrówki od wioski i woda jest w nim gorzka. Ludzie przez całą zimę gromadzą śnieg w podziemnych cysternach, która stanowi jedyne źródło słodkiej wody przez cały rok. Większość mieszkańców to analfabeci, którzy muszą opuszczać wieś, aby w skandalicznych warunkach, za bardzo małe pieniądze pracować, aby oni i ich rodziny nie umarły z głodu. Jedna z bohaterek tej opowieści twierdzi nawet, że bieda jest okrutniejsza niż śmierć. W maju 2001 roku do tej wioski trafia grupa francuskich dziennikarzy. Tuż przed wyjazdem jedna z miejscowych kobiet muzułmańskich wręcza dziennikarce list swojej czternastoletniej córki Ma Yan i trzy małe zeszyciki. Dopiero po powrocie do kraju, całość została przetłumaczona i okazała się wstrząsającym dokumentem życia Ma Yan. Książka w głównej części zawiera właśnie ten pamiętnik. List Ma Yan jest krzykiem rozpaczy dziecka, której największym marzeniem jest nauka w szkole. W czasie ferii dowiedziała się od matki, że nie wróci do szkoły, gdyż rodzina nie ma pieniędzy na jej szkołę. W szkole zostaną tylko jej młodzi bracia, a ona zostanie w dom, aby pracując na roli, pomogła utrzymać rodzinę. Krzykiem rozpaczy matki, analfabetki było przekazanie listu i pamiętników córki francuskim dziennikarzom. Rodzina Ma należy do biedoty wiejskiej, gdzie ilość posiadanej ziemi nie starcza im na życie. Zresztą nie stać ich na nawozy, a ziemię orzą własnymi siłami. Aby przeżyć, zatrudniają się w mieści lub nielegalnie zbierają i sprzedają facai. Szkoła jest odległa o 20 kilometrów i dzieci spędzają tam cały tydzień. Tylko na weekend wracają pieszo do domu. Droga ta zajmuje im od czterech do pięciu godzin i idą bez względu na pogodę, czy śnieg, czy deszcz. Szkoła jest płatna, a do tego trzeba zapłacić za miskę ryżu, które dzieci dostają w szkole raz dziennie. Resztę jedzenia muszą sobie same kupić, a więc często głodują. Dzięki dziennikowi Ma Yan możemy poznać, jak wygląda jej nauka. Dziennik dzieli się na dwie części. Pierwszy obejmuje okres od 2 września do 28 grudnia 2000 roku, drugi- od 3 lipca do 13 grudnia 2001 roku. Trzeba pamiętać, że pisze to 13-letnie dziecko, które opisuje swój codzienne troski, a głód. Przez parę dni głoduje, aby kupić sobie długopis. W domu ciągłe brak wody i środków higien. Myje się proszkiem do prania. My Yan posiada tylko jedno ubranie, które pierze w sobotę, aby ubrać je w poniedziałek do szkoły. Gdy przebywa w domu, na równi z rodzicami pracuje. Wierzy jednak, że wykształcenie to jedyna droga do poprawy losu. Każdego dnia powtarza, że musi się uczyć jeszcze więcej, by zapewnić lepszą przyszłość rodzinie, a szczególnie matce, która jest ciężko chora. Pomimo, że jest jedną z najlepszych uczennic, to każde najmniejsze niepowodzenie mobilizuje ją do jeszcze większego wysiłku. Drugą bohaterką tej powieści jest jej matka, analfabetka, ciężko chora na żołądek i cierpi z powodu bólu. Jednak zapewnia, że będzie pracować do ostatka sił, aby jej córka mogła się uczyć i dzięki temu uniknie jej losu, pracy ponad siły do końca życia. To dzięki niej francuscy dziennikarze, a później cały świat dowiedział się o jej córce. Dziewczynka z wielkim szacunkiem i miłością zawsze pisze o swojej matce i jej celem zapewnić jej w przyszłości lepsze życie. Druga część książki poświęcona jest odzewowi społeczeństwa Francji po opublikowaniu tych dzienników w gazecie, a później w książce. Powstała fundacja, dzięki której Ma Yan mogła się uczyć. Nie tylko ona, gdyż objęto opieką inne dziewczęta w podobnej sytuacji i okazało się jak wielka jest ich liczba. Zaczęli pomagać też szkołom, dostarczając podstawowych potrzebnych sprzętów i tworząc biblioteki. Niestety problem braku dostępu do szkół, a przez to szerzenie się na nowo analfabetyzmu dotyka nie tylko tego regionu, ale dużych obszarów wiejskich Chin. Możemy zobaczyć, że za piękną, bogatą fasadą Chin widzimy biedę i głód dużej części społeczeństwa, z którym rządzący mało się przejmują. Książka jest poruszającym dokumentem składającym się z dwóch części. Jednym jest dziennik napisany z dziecięcą prostotą, czasami naiwnością, a czasami z zaskakującą dojrzałością. Druga część, nie mniej ważna, to komentarze Pierre Haski. To dzięki nim możemy zrozumieć zawiłości polityczne, kulturowe i obyczajowe tego regionu. Dodatkowo w książce jest kilkanaście zdjęć, dzięki którym możemy poznać Ma Yan, jej rodzinę i ilustrują ciężkie życie tej prowincji. W zakończeniu pisze o dalszych losach Ma Yan i jej koleżanek, gdy zostały otoczone pomocą fundacji. Pisze także o odbiorze tej książki przez francuskich gimnazjalistów, a także innych czytelników, dzięki którym została stworzona fundacja. Fascynująca lektura, która pokazuje inne oblicze Chin. W tym przypadku nie jest ważna strona literacka tej książka, ale prawda, jaką ta książka przekazuje. Prawda, że w wielu miejscach na świecie nauka jest niedostępnym przywilejem, a nie normą. Myślę, że warto ją polecić młodym ludziom, aby właśnie to mogli sobie uświadomić. Recenzja napisana dla serwisu" Na kanapie".
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki Miłość w pięciu smakach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłość w pięciu smakach