rozwińzwiń

X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

Okładka książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej autora Stanisław Krupa, 8385028331
Okładka książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej
Stanisław Krupa Wydawnictwo: Agencja Omnipress biografia, autobiografia, pamiętnik
103 str. 1 godz. 43 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej
Data wydania:
1989-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1989-01-01
Liczba stron:
103
Czas czytania
1 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
83-85028-33-1
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

Średnia ocen
7,6 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

avatar
553
553

Na półkach:

Książkę polecam młodzieży ponieważ mogą się dowiedzieć jak bohaterów w powojennej Polsce traktowali komuniści oraz cały system prawny. Bicie i torturowanie celem wymuszania zeznań bądź podpisania z góry narzuconych oświadczeń przyznających się do winy tzw sąd kapturowy. Książka pokazuje patologię systemu komunistycznego oraz to co robili zwyrodnialcy Stalina w więzieniu na rakowieckiej a przecież w Polsce było więcej takich miejsc.

Książkę polecam młodzieży ponieważ mogą się dowiedzieć jak bohaterów w powojennej Polsce traktowali komuniści oraz cały system prawny. Bicie i torturowanie celem wymuszania zeznań bądź podpisania z góry narzuconych oświadczeń przyznających się do winy tzw sąd kapturowy. Książka pokazuje patologię systemu komunistycznego oraz to co robili zwyrodnialcy Stalina w więzieniu na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
141
49

Na półkach:

Świetna książka. Po 30 latach od jej napisania, jak zna się już losy bohaterów, których autor wówczas nie znał, jeszcze bardziej przygnębiająca i smutna. Lekkie nieścisłości w biografiach osób co prawda są, ale zakładam że w owym czasie dostęp do informacji o tych osobach był bardzo utrudniony.

Świetna książka. Po 30 latach od jej napisania, jak zna się już losy bohaterów, których autor wówczas nie znał, jeszcze bardziej przygnębiająca i smutna. Lekkie nieścisłości w biografiach osób co prawda są, ale zakładam że w owym czasie dostęp do informacji o tych osobach był bardzo utrudniony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
142
89

Na półkach:

Warto, warto i jeszcze raz warto zapoznać się z tą pozycją, szczególnie powinni przeczytać ją ludzie młodzi, żeby sobie uświadomić że dzisiejsze niedogodności życiowe to absolutne nic, z tym co spotykało AK-owców, młodych studentów, ludzi bardzo często niewinnych w "słynnym" więzieniu na Rakowieckiej.

Warto, warto i jeszcze raz warto zapoznać się z tą pozycją, szczególnie powinni przeczytać ją ludzie młodzi, żeby sobie uświadomić że dzisiejsze niedogodności życiowe to absolutne nic, z tym co spotykało AK-owców, młodych studentów, ludzi bardzo często niewinnych w "słynnym" więzieniu na Rakowieckiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej na półkach głównych
  • 76
  • 64
42 użytkowników ma tytuł X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej na półkach dodatkowych
  • 32
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

Inne książki autora

Stanisław Krupa
Stanisław Krupa
Polski dziennikarz i publicysta. Urodził się w małej wiosce na Mazowszu. W czasie II wojny światowej działał w AK (nosił wtedy nazwiska konspiracyjne Jerzy Płoński oraz Karol Nitecki). Brał udział w powstaniu warszawskim. Po wojnie był prześladowany przez władze komunistyczne. Spędził 5 lat w więzieniu. Po jakimś czasie został zrehabilitowany. Jako dziennikarz pracował na początku w "Za i Przeciw", a później przez ponad 40 lat w "Kurierze Polskim". Stanisław Krupa żył 93 lata. W żadnym wypadku nie należy mylić go ze Stanisławem Krupą (1920-1990),partyjnym działaczem PZPR oraz innym Stanisławem Krupą (zm. 1994),długoletnim wiceprezesem Warszawskiego Koła Przewodników Terenowych PTTK. Stanisław Krupa była autorem publikacji "X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej" (pierwsze wydanie na łamach "Kuriera Polskiego", 1981) oraz współautorem książki "Perskie oko Temidy" (z Wandą Falkowską, Agencja Omnipress, 1989).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przemilczane ludobójstwo na Kresach Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Przemilczane ludobójstwo na Kresach
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Różne i bardzo "nierówne" są książki ks. Tadeusza Isakowicza --Zaleskiego, ale ta...to chyba najważniejsza i najbardziej wstrząsająca ze wszystkich, które dotychczas przeczytałam. Zanim przystąpiłam do pisania mojej opinii, która, mam nadzieję zachęci kogoś jeszcze do sięgnięcia po tę wstrząsającą pozycję, długo siedziałam zastanawiając się: co napisać? I w mojej rodzinie, w całości pochodzącej z terenów, o których w książce mowa, był przypadek niemowlęcia rozbitego o ścianę - o czym dowiedziałam się zupełnie przypadkiem od kuzynki podczas rodzinnego spotkania. Ci członkowie rodziny, którzy to wszystko przeżyli - nie chcieli wracać do tamtych wydarzeń. Może dlatego ta nieugrzeczniona i niezakłamana książka wywarła na mnie takie wrażenie, że płakałam? A może po prostu wypowiedzi świadków opisujące tamte zbrodnie wycisną łzy każdemu, kto posiada jakąkolwiek wrażliwość? Ta książka to nie tylko opis ludobójstwa na Kresach, ale również celne uwagi o żałosnej polityce III RP wobec Ukrainy, honorowaniu bandytów z UPA, ciągłych próbach wybielania morderców (nie tylko z UPA) i robieniu z nich romantycznych bohaterów. Dla banderowców pomniki - kto o nich w Polsce nie wie? Nie słyszał? Chyba każdy, kto choć trochę interesuje się wydarzeniami w kraju i na świecie. A kto słyszał o rozerwanym końmi poecie Rumlu? Nikt. Ja dowiedziałam się dopiero z tej książki... Najbardziej wstrząsające są relacje naocznych świadków, gdyż czyta się je i odczuwa zupełnie inaczej niż zwykłe, historyczne, podręcznikowe informacje. Brnęłam prze nie z zapartym oddechem i przerażeniem, a równocześnie świadomością, że nasz wielki historiozof, Feliks Koneczny miał rację - Ukraińcy to nie nasi bracia, to inna cywilizacja, nie do pogodzenia z naszą: "Został porwany przez morderców i męczony w różny sposób: był rozebrany do naga, chłostany i nakłuwany igłami i przysmażano mu stopy gorącymi żelazami. W jednej z okolicznych wsi dokonano na nim męczeństwa. Przywiązano go do kloca drzewa na koźle, na którym rżnie się drzewo i piłą do cięcia drzewa dwanaście ukraińskich kobiet piłowało go jak kloc drzewa. Po kilku godzinach męczarni zmarł." "Ukraińcy, powaliwszy kobiety polskie z Okopów na ziemię, wbijali im kołki do brzucha, przeszywając je na wylot i utwierdzając je do ziemi, pozostawiając je do tak powolnego, strasznie bolesnego skonania. Dzieci kroili na kawałki i rozrzucali je. Niektórzy z mieszkańców Okopów, którzy ocaleli w lesie, na taki widok nie wytrzymywali nerwowo, wariowali, a nawet kończyli śmiertelnie". "Widziałam ludzi pozabijanych siekierami i nożami. Mieli odrąbane ręce, nogi, rozłupane głowy, obcięte uszy i powyrywane języki, wydłubane oczy, rozprute brzuchy i rozwleczone jelita. Kobiety miały obcięte piersi. Nie oszczędzali nawet niemowląt. Widziałam maleńkie dziecko z roztrzaskaną o ścianę głową'. To tylko trzy maleńkie (i wcale nie najbardziej wstrząsające) fragmenty książki. Jednak jest tam również sporo informacji o tym, jak bardzo nie sprawdziła się i zawiodła, tak gloryfikowana przez prawie wszystkich, AK oraz, dosłownie odbierająca mowę, relacja jednego z czytelników ks. Tadeusza opisująca uroczystości na cześć banderowców odbywające się (współcześnie) we Lwowie. Jak bym przeniosła się do Niemiec hitlerowskich z lat 30-tych! I oczywiście rzecz arcyważna: nie zabijali tylko banderowcy. W mordach brały udział kobiety i dzieci - i to była norma, a nie pojedyncze przypadki. "Niepokornych" (czyli tych, którzy w mordach na sąsiadach udziału mieć nie chcieli),wg relacji świadków, też mordowano. To zapis zbrodni nie tylko na Polakach, ale też Ukraińcach (trzeba to uczciwie powiedzieć). Ta książka powinna być lekturą obowiązkową z historii w polskich szkołach. Tymczasem nasi ministrowie-nieuki-macherzy od edukacji kombinują jakby tu zmienić program szkolny by Dmytro lub Mirko do niej uczęszczający nie poczuli się zranieni...mój Boże, a małego Hansa, który się w niej przypadkiem znajdzie też o Auschwitz uczyć nie będziemy?... POLECAM! Tę książkę, niewielką i pozbawioną wad monumentalnych dzieł historycznych, może przeczytać dosłownie każdy. Pisana przystępnym, przyjaznym czytelnikowi językiem - przybliży w łatwy (choć nie przyjemny) sposób temat ludobójstwa dokonanego na Polakach na ziemiach wschodnich. Może też być małym wstępem dla bardziej dociekliwych, którzy sięgną po niej (mam nadzieję) po dzieła bardziej wyczerpujące autorstwa państwa Siemaszko lub profesora Motyki. I dlatego aż 9 gwiazdek!
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na91 rok temu
Pamiętniki żołnierzy baonu ,,Zośka''. Powstanie Warszawskie praca zbiorowa
Pamiętniki żołnierzy baonu ,,Zośka''. Powstanie Warszawskie
praca zbiorowa
Jedna z najlepszych i najbardziej wciągających lektur po jakie miałem okazję sięgnąć. Żołnierze "Zośki" otarli się w trakcie powstańczych dni o najważniejsze akcje i wydarzenia które opisują z niesamowitą brawurą i dramaturgią. Mamy tutaj właściwie wszystko co powinno być w pamiętnikach z tak tragicznych momentów. Mamy liczne opisy walk, również tych wewnętrznych (dylematów, emocji, kwestionowania słuszności walki "do ostatniego żołnierza"),ciekawych dialogów, dramatycznych historii. Podróż przez powstanie zaczynamy na Woli gdzie początkowo powstańcy odnosili małe sukcesy, ludność cywilna wiwatowała na Ich widok, mamy również opis (członka załogi) zdobycia dwóch Panter i wyzwolenia "Gęsiówki". Potem dramatyczne opisy przebijania się oddziałów na Starówkę, tragedię powstańczych i cywilnych szpitali, stopniowo narastający dramat. Opis walk na Czerniakowie bardzo uderza i wywołał we mnie niejednokrotnie wzruszenie i głębokie refleksje. Ta książka to świadectwo jakie trudy i cierpienia przechodziło pokolenie Kolumbów (składając w większości największą ofiarę) aby nasza ojczyzna była niepodległa. Sylwetki takich bohaterów jak Andrzej Morro, Słoń, Xiążę, Maryśka, Joanna i wielu wielu innych powinny być nam dobrze znane i trwać w naszej pamięci. Spotkałem się na tej stronie z opinią jednego z czytelników iż są to barwne opisy wesołych wojennych przygód gdzie "można sobie zabić Niemca i rzucić granatem". Jest to totalna bzdura i wystarczy przeczytać ze zrozumieniem całość stron, zwłaszcza wspomniane wyżej historie z Czerniakowa w końcówce września. Da się zauważyć, że książka była niekiedy inspiracją dla scenarzystów filmów o powstaniu, ale w mojej opinii dałoby się to zrobić jeszcze lepiej. Książka sama w sobie mogłaby posłużyć jako scenariusz do doskonałej produkcji w postaci np. serialu. Mam wielką nadzieję, że kiedyś będzie mi dane zobaczyć takie dzieło - w hołdzie dla Bohaterów Warszawy. Serdecznie polecam tę książkę!
fraczid - awatar fraczid
ocenił na104 miesiące temu
Ochotnik. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim Marco Patricelli
Ochotnik. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim
Marco Patricelli
Trochę wymęczona lektura, przede wszystkim ze względu na pewnego przebierającego się za nietoperza dziwoląga z Gotham, który ostatnimi czasy zawładnął moim życiem literackim i rozrywkowym ;) Muszę jednak na początku zaznaczyć, że włoskiemu autorowi książki należą się ukłony za podjęcie problematyki znanej raczej Polakom. Jak podaje Wikipedia, ta praca jest pierwszą pełną monografią o Witoldzie Pileckim, wliczając w to polską historiografię. Czapki z głów, panie Patricelli. Do dobrych stron tego opracowania zaliczyłbym: rzetelnie przedstawione tło historycznie (szczególnie czasy II RP i pierwszych lat stalinizmu w powojennej Polsce),chronologicznie uporządkowany wywód, zamieszczanie w głównym tekście fragmentów źródeł, liczne zdjęcia, słowniczek niemieckich wyrażeń obozowych oraz zestawienie skrótów organizacji występujących w książce. Do gustu nie przypadły mi przypisy zamieszczone w aneksie książki - zdecydowanie wolę model odwołań znajdujących się na końcu strony, na której występuje dany przypis. Książkę "męczyłem" pewnie też dlatego, że narracja jest prowadzona w sposób niekonsekwentny. Czas przeszły często przeplatany jest z czasem teraźniejszym. Autor powinien zdecydować się na jeden wariant i trzymać się go konsekwentnie od początku do końca książki - to elementarz warsztatu pracy historyka. Książkę mimo wszystko z czystym sumieniem mogę polecić czytelnikom, którzy chcą nabyć szczegółową wiedzę o Witoldzie Pileckim, szczególnie z czasów jego pobytu w obozie Auschwitz-Birkenau oraz z lat powojennych.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na62 lata temu
Drogi cichociemnych praca zbiorowa
Drogi cichociemnych
praca zbiorowa
"Drogi Cichociemnych" to pozycja zbiorowa, w której trudno wyróżnić jednego, a nawet kilku głównych bohaterów (należy przyjąć, że główną rolę odgrywają sami "Cichociemni", a jednocześnie narrator),jak i wskazać gatunek przedstawionych treści. Czasami mamy do czynienia z pamiętnikiem, czasami z bardzo emocjonalnymi opisami własnych przeżyć, a innym razem z narracją w stylu czystego reportażu lub niekiedy nawet - wycinka z podręcznika do historii. Dużo tu chaosu, dezorganizacji i frywolności formy. Z przykrością stwierdzam, że wydawnictwo "Bellona" mogło zrobić o wiele więcej w celu uatrakcyjnienia "Dróg Cichociemnych". Z 1/4 tekstu można było spokojnie zrezygnować i w to miejsce poświęcić więcej uwagi samym narratorom - kim byli, jaki był ich życiorys, skąd się wywodzili. Przydałaby się też większa dbałość o szatę graficzną, rozmieszczenie tekstu i ogólnie rzecz biorąc jego korektę. Książka ta przybliża jednak w sposób niebywały sylwetki bohaterów, którzy ryzykowali życiem lub wręcz oddawali je w służbie ojczyźnie. Prawdziwe historie z czasów II Wojny Światowej i krótko po niej, przytaczane przez naocznych świadków, tudzież uczestników, wciągają czytelnika na długie godziny oraz otwierają jego oczy na mało znane fakty z dawnych lat. Moim zdaniem, "Drogi Cichociemnych" powinny stać się obowiązkową pozycją omawianą w szkołach. Z pewnością wyszłoby to na dobre całemu społeczeństwu.
_Paulina_ - awatar _Paulina_
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej