Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań

Okładka książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań autora Mick O'Hare,
Okładka książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań
Mick O'Hare Wydawnictwo: Insignis flora i fauna
246 str. 4 godz. 6 min.
Kategoria:
flora i fauna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Why don't penguins' feet freeze? and 114 other questions
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
246
Czas czytania
4 godz. 6 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Maria Brzozowska
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań

Średnia ocen
6,1 / 10
206 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań

avatar
166
9

Na półkach:

Ogromne brawa za marketing, że tak książka stała się bestsellerm. Za nic więcej według mnie się nie należą.

Ogromne brawa za marketing, że tak książka stała się bestsellerm. Za nic więcej według mnie się nie należą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
595
59

Na półkach: , ,

Ogromne rozczarowanie. Oczekiwałam lekkiej aczkolwiek pouczającej lektury. Okładka, opis oraz chwytliwe hasło "bestseller" obiecywało bowiem odpowiedzi na dość niecodzienne pytania podane w formie przystępnej dla każdego czytelnika a także okraszone sporą dawką dobrego humoru. Nic bardziej mylnego. Już dawno tak bardzo nie zmuszałam się do ukończenia jakiejś książki. Przebrnięcie przez nią było prawdziwą mordęgą. Nie lubię niestety pozostawiać książek nieskończonych. Dla osoby nie posiadającej fizycznego czy też chemicznego wykształcenia wykraczającego poza liceum jest to w większości przypadków naukowy bełkot, z rozrywką niemający wiele wspólnego.

Ogromne rozczarowanie. Oczekiwałam lekkiej aczkolwiek pouczającej lektury. Okładka, opis oraz chwytliwe hasło "bestseller" obiecywało bowiem odpowiedzi na dość niecodzienne pytania podane w formie przystępnej dla każdego czytelnika a także okraszone sporą dawką dobrego humoru. Nic bardziej mylnego. Już dawno tak bardzo nie zmuszałam się do ukończenia jakiejś książki....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
201
188

Na półkach: ,

Cóż, ani ilustracje, ani czcionka nie podobają mi się w tej książce. Ogólnie mówiąc - kiepski "wygląd" graficzny. Natomiast pomysł? Świetny! Długie, szczegółowe odpowiedzi na trudne i rzadko zadawane pytania. Wypowiedzi napisane w lekkim stylu, właściwie bezpośrednio do czytelnika. Jednak to nie wszystko... niektóre są pisane wierszem! Polecam, zwłaszcza ciekawskim!

Cóż, ani ilustracje, ani czcionka nie podobają mi się w tej książce. Ogólnie mówiąc - kiepski "wygląd" graficzny. Natomiast pomysł? Świetny! Długie, szczegółowe odpowiedzi na trudne i rzadko zadawane pytania. Wypowiedzi napisane w lekkim stylu, właściwie bezpośrednio do czytelnika. Jednak to nie wszystko... niektóre są pisane wierszem! Polecam, zwłaszcza ciekawskim!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

497 użytkowników ma tytuł Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań na półkach głównych
  • 302
  • 189
  • 6
157 użytkowników ma tytuł Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań na półkach dodatkowych
  • 138
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak żyć z neurotycznym kotem Stephen Baker
Jak żyć z neurotycznym kotem
Stephen Baker
Patrząc na komentarze poprzedników, mam wrażenie, że nikt nie spojrzał na rok wydania książki. W Polsce to 2008, ale oryginał, a więc treść, sposób patrzenia na kota oraz ilustracje, pochodzą z 1985 roku. Natknęłam się na nią przez przypadek na zajęciach bibliotekarskich na studiach i pożyczyłam od prowadzącej, głównie z ciekawości. Ciekawości, jak wyglądały tego typu książki, patrzące na koty z przymrużeniem oka, dawniej. Mam za sobą już lekturę kilku takich pozycji, napisanych współcześnie: "Typowy kot", seria "Jak wytresować kota" D. Ratajczaka, "Kot. Instrukcja obsługi" D. Brunnera i S. Stalla... Niezadowolonych dzisiaj przeze mnie recenzowaną starocią odsyłam właśnie do nich, znajdziecie tam aktualną i nieco bardziej merytoryczną wiedzę, z dużą dawką humoru, ale nie oszukujmy się, to są książki pisane dla pośmiania się. Jeśli poszukujecie poradnika, to polecam "Rozmowę z kotem" behawiorystki M. Biegańskiej-Hendryk oraz dowolną książkę o kotach Jacksona Galaxy, znanego kociego behawiorysty, prowadzącego program TV "Kot z piekła rodem". Nie przedłużając, przejdźmy do meritum. Książka jest bardzo króciutka, czas czytania mocno zawyżony, ale wyznacza go algorytm na podstawie liczby stron i nie uwzględnia faktu, że chyba ze trzy czwarte stron to obrazki. Nie śmiałam się w głos, przyznaję, ale żarty mnie rozbawiły. Tak naprawdę niewiele różnią się od humoru kociarzy widocznego w nowych tego typu publikacjach. W odróżnieniu od tej tutaj nowsze książki pokazują jedynie, jak bardzo zmieniła się wiedza na temat zachowań kotów, oraz świadomość samych właścicieli. Autorzy są o wiele bardziej świadomi takich spraw, jak szkodliwość usuwania pazurków czy też rzeczywista przyczyna, dla której koty wydają się wredne. Powiedziałabym wręcz, że po tej pozycji spodziewałam się o wiele bardziej zaściankowego myślenia, a kot jest tutaj przedstawiony jako pan i władca właściciela - tak jak i w dzisiejszych satyrach. Drobne zgrzyty wynikają po prostu ze zmiany myślenia - wiele elementów życia już się zdezaktualizowało. Dzisiaj koty raczej zamiast namiętnie oglądać telewizję, uwalą się na ciepłej klawiaturze komputerowej, albo przejdą się po niej, odkrywając przed właścicielem niestworzone skróty klawiszowe. Nie będą usiłowały pisać listów na maszynie, ale w internecie krążą filmiki z kotami, które wysłały szefom właścicieli mejle z przypadkowo wciśniętymi znakami. Więc czy naprawdę jest się o co oburzać? Biorąc pod uwagę kontekst historyczny, książka jest dobra. Zapewnia godzinkę dobrego humoru oraz refleksję na temat tego, jak życie kociarzy pod wieloma względami pozostało niezmienne od lat, a pod innymi - uległo całkowitej transformacji. Zdecydowanie nie należy jej czytać bez świadomości, kiedy powstała treść - inaczej tej refleksji zabraknie, oraz można wziąć sobie do serca porady o żywieniu futrzaka oraz usuwaniu pazurków, które faktycznie są dzisiaj antynaukowe. Nie jest zła, po prostu trzeba być świadomym, co się czyta, i poddawać to krytycznemu myśleniu.
MagicalNelly - awatar MagicalNelly
ocenił na63 lata temu
Dr House. Oficjalny przewodnik po serialu Ian Jackman
Dr House. Oficjalny przewodnik po serialu
Ian Jackman
Muszę przyznać, że do serialu "Dr House" podchodziłam przez długi czas sceptycznie. W czasie emisji telewizyjnej obejrzałam może 2 odcinki, pobieżnie, bez specjalnego zainteresowania. Kolejne podejście wyglądało już inaczej. Serial często wspominał i zachwalał mój kolega, postanowiłam więc spróbować obejrzeć kilka odcinków w skupieniu na tym co dzieje się na ekranie. I stało się! Opowieść o gburowatym lekarzu - detektywie w momencie podbiła moje serce, pochłonęła uwagę i cały czas wolny. Jak dobrze, że były wtedy wakacje! Dziś wspomniany wyżej kolega jest moim ukochanym i to właśnie od niego pożyczyłam tę książkę. Stanowi ona nie tyle przewodnik po serialu, co opowieść o tym jak powstawał "Dr House". Zawarto w niej rozmowy z twórcami, aktorami i innymi osobami, dzięki którym serial mógł zostać nakręcony. Nie pominięto żadnego aspektu - wypowiadają się nawet projektanci kostiumów i odpowiedzialni za wyżywienie pracowników. Mimo, że nie jestem przyzwyczajona do tego typu lektury (na co dzień sięgam raczej po powieści),książkę przeczytałam z przyjemnością. Jest napisana lekko, zabawnie i przede wszystkim ciekawie. Tekst zawiera wiele odniesień do przypadków medycznych występujących w serialu, do pacjentów, lekarzy. Opisuje bohaterów z punktu widzenia różnych osób. Jest też zbiorem wspaniałych cytatów - głównie wypowiedzi House'a, ale też innych postaci. A wisienką na torcie jest przedmowa napisana przez Hugh Laurie'go, wstęp do przygody. Polecam gorąco
Agata Chmielowska - awatar Agata Chmielowska
oceniła na811 lat temu
Nagrody Darwina. Ewolucja w działaniu Wendy Northcutt
Nagrody Darwina. Ewolucja w działaniu
Wendy Northcutt
Swego czasu moim guilty pleasure było oglądanie "Śmierci na 1000 sposobów". Nie wiem, czy dalej jest to emitowane w telewizji, ale kilka lat temu co poniedziałek oglądałam sobie 2 odcinki. Kiedyś zgadałam się z kumpelą, że była taka książka o Nagrodach Darwina, i bam, dostałam ją na urodziny. W końcu mogłam przekonać się, jakich ludzi w niej "uhonorowano". Ta książka nie jest obszerna, ale nie byłam w stanie czytać więcej niż kilka historii dziennie. Zresztą takie jest też ostrzeżenie, żeby dawkować sobie lekturę, bo można poczuć przesyt. I podpisuję się pod tym rękami i nogami. Przedstawione tutaj historie są krótkie, momentami nawet za krótkie. Brakowało mi tego, co pojawiało się we wspomnianym przeze mnie na początku programie telewizyjnym, jakiegoś komentarza eksperta. Tam rozbierano nieszczęśliwe zejścia z tego świata na części pierwsze. Tutaj tego nie było i obawiam się, że część historii zatrze się w mojej pamięci. Chociaż o małżeństwie, które wyszło z samochodu na safari czy o księdzu, który pojechał z rodziną do kanibali, nie zapomnę nigdy. Możecie sobie dopowiedzieć, co się z nimi stało. Całość jest podzielona na kilka części, w zależności od tego, co przyczyniło się do otrzymania nominacji do tej zacnej nagrody lub jej otrzymania. I wiem, że nie powinno się śmiać z ludzkiego nieszczęścia, ale w niektórych momentach trudno było mi to zrobić, na przykład przy rozdziale z piorunami. Dzięki tej książce przełamałam swój zastój czytelniczy. Nie była jakoś wybitnie ambitna, ale hej, takich książek też potrzebuję. Nie wszystkie opisane tu historie zakończyły się mniej lub bardziej tragicznie z powodu braku inteligencji, w niektórych przypadkach ludzie po prostu mieli pecha. I warto uczyć się na ich błędach, żeby samemu nie doznać w ten sposób krzywdy.
Maja - awatar Maja
oceniła na61 rok temu
Dlaczego mężczyźni kłamią a kobiety płaczą Allan Pease
Dlaczego mężczyźni kłamią a kobiety płaczą
Allan Pease Barbara Pease
Małżeństwo autorów z wielką uwagą stara się zgłębić kilka różnic, jakie dzielą płcie męską i żeńską. Treść, mimo iż jest uniwersalna do czytania, zdaje się czasem celować bardziej do kobiet, a czasem bardziej do mężczyzn. To świetna strategia. Osobiście, jako kobieta, z chęcią przeczytałam o tym, czym jest zrzędzenie i dlaczego nie przynosi żadnych rezutlatów. Trafiło do mnie również to, jak podświadomie oceniam czynności wykonywane przeze mnie i faceta, a jak na to samo patrzy płeć przeciwna. Dowiedziałam się, czemu mężczyźni są, jacy są i jakie potencjalne problemy przychodzą wraz z posiadaniem teściowej. Ciekawe było porównanie umiejętności komunikacji, oceny atrakcyjności płci nawzajem oraz zagadnień związanych z postrzeganiem emerytury, jako kolejnego etapu życia. Jak widać, książka w swej treści odnosi się do konkretnych zagadnień, a powyższe nie są wszystkimi, jakie znajdziemy w recenzowanej pozycji. Podejście bazuje na pierwotnych dążeniach płci w czasie, kiedy ludzie byli w epoce prehistorycznej. Tak podparte stwierdzenia stanowią bazę do omówienia różnic w zachowaniu i myśleniu współcześnie. Książka ma 13 rozdziałów, a dalej podrozdziałów. Ponad 300 stron, dodatkowo grafiki i zdjęcia, a także wyróżnione z treści stwierdzenia. To sprawia, że lektura nie jest nudna i czasem w humorystyczny sposób stara się się zostać zapamiętana. Polecam przeczytać te treści osobom w każdym wieku, które są ciekawe poznać lub zweryfikować zaobserwowane różnice między płciami. Może nie dowiesz się wszystkiego, ale tyle na początek wystarczy :)
Kobietazpowołania - awatar Kobietazpowołania
oceniła na63 lata temu
Jędrne kaktusy Wawrzyniec Prusky
Jędrne kaktusy
Wawrzyniec Prusky
Wawrzyniec Prusky – popularny przed dekadą bloger – przestał już pisać i ogranicza się do skromnej działalności na Facebooku. Pozostały po nim dwie książki. Jędrne kaktusy to jego debiut, a zarazem zbiór najciekawszych wpisów z bloga, oczywiście poprawionych i niekiedy też przeredagowanych, uzupełnionych o parę nowych historyjek. Osoby, które bloga śledziły na bieżąco, pewnie były rozczarowane – w większości dostały materiał, który już znały. Cała reszta mogła jednak liczyć na sporą porcję dobrej zabawy. Wawrzyniec to alter ego gorzowianina Pawła Klimczaka, człowieka całkowicie zwyczajnego. Wawrzyniec ma ukochaną żonę Mżonkę, syna zwanego Dziedzicem, a z czasem dorabia się też Potomki. Pracuje w niewielkiej firmie informatycznej, gdzie dowodzi grupką Wenusjanek, ale niechętnie o niej pisze. Niezbyt dużo miejsca poświęca też swojemu najlepszemu kumplowi, Rabiemu. Znacznie więcej czasu poświęca obserwowaniu swojego życia rodzinnego oraz osiedlowego, wreszcie oglądanym filmom czy nawet meczom piłkarskim. Niezwykłe jest to, że u Wawrzyńca zwykły spacer z synem na pobliską łąkę zamienia się w niebezpieczną, a przede wszystkim zabawną wyprawę. Podobnie wizyta w fikolandzie, próba zakupienia marynarki czy butów, wreszcie zwykła poranna pobudka zafundowana mu przez dziedzica. Odpowiedni dobór słów, subtelna stylizacja zamieniająca na przykład rozmowę przy stole w posiedzenie plenarne, wreszcie olbrzymia wyobraźnia autora pozwalająca mu wyczarować nieraz bardzo alternatywną rzeczywistość, zamieniają te krótkie historyjki w prawdziwe perełki. Swoje robi też zmysł obserwacji Wawrzyńca, który z wielką łatwością wyłuskuje absurdy życia codziennego. A tych, jak wiadomo, nie brakuje. Recenzja: https://zdalaodpolityki.pl/2018/07/31/jedrne-kaktusy/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na77 lat temu

Cytaty z książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? I 114 innych pytań