rozwińzwiń

Dziedzictwo Feniksa

Okładka książki Dziedzictwo Feniksa autora Agnieszka Mróz, 9788383355696
Okładka książki Dziedzictwo Feniksa
Agnieszka Mróz Wydawnictwo: Zysk i S-ka fantasy, science fiction
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2025-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-17
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383355696
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziedzictwo Feniksa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziedzictwo Feniksa



książek na półce przeczytane 1478 napisanych opinii 957

Oceny książki Dziedzictwo Feniksa

Średnia ocen
7,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziedzictwo Feniksa

avatar
25
21

Na półkach:

Urban fantasy, wątek romantyczny i świat pełen magicznych stworzeń. Świat Mitycznych wciąga, a bohaterowie są pełni kontrastów, z przeszłością i swoim demonami. Jeżeli lubicie Japonię, mitologię lub wampiry, to znajdziecie w Feniksie coś dla siebie 😊 Na pewno sięgnę po drugi tom, bo tam to dopiero będzie się działo 😁

Urban fantasy, wątek romantyczny i świat pełen magicznych stworzeń. Świat Mitycznych wciąga, a bohaterowie są pełni kontrastów, z przeszłością i swoim demonami. Jeżeli lubicie Japonię, mitologię lub wampiry, to znajdziecie w Feniksie coś dla siebie 😊 Na pewno sięgnę po drugi tom, bo tam to dopiero będzie się działo 😁

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
74

Na półkach: ,

Fantastyczna książka, wciąga od pierwszych stron, jest akcja, romans, a do tego cudowne mityczne rody, z których każdy ma jakąś historię jak niesamowitą moc.

Fantastyczna książka, wciąga od pierwszych stron, jest akcja, romans, a do tego cudowne mityczne rody, z których każdy ma jakąś historię jak niesamowitą moc.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
103
97

Na półkach:

Q: Czy dziedzictwo, które nosimy w sobie, zawsze musi nas definiować, czy może stać się impulsem do stworzenia własnej historii? 🔥🕊️
Dziedzictwo Feniksa to emocjonujące urban fantasy, które stopniowo, ale konsekwentnie wciąga w mroczny świat Mitycznych i nie pozwala o sobie zapomnieć długo po zakończeniu lektury. Historia Jillian - młodej dziewczyny należącej do Rodu Feniksa - zaczyna się od tragedii, która brutalnie odbiera jej wszystko, co znała i kochała. Wymordowanie rodziny nie jest tu jedynie dramatycznym tłem, ale punktem zapalnym dla całej fabuły oraz wewnętrznej przemiany bohaterki. Jillian zostaje wrzucona w rzeczywistość pełną przemocy, sekretów i niejasnych sojuszy, w której każdy krok może kosztować ją życie.

Ogromnie doceniam sposób, w jaki autorka buduje świat przedstawiony. Podział Mitycznych na Skalanych i Jegersów nadaje historii wyraźnej struktury i pozwala łatwiej odnaleźć się w zasadach rządzących tym uniwersum, jednocześnie nie odbierając mu moralnej niejednoznaczności. Nic nie jest tu oczywiste, a granica między dobrem a złem bywa płynna. Sceny akcji są dynamiczne, momentami brutalne, ale dobrze wyważone i nieprzytłaczające - stanowią solidne uzupełnienie fabuły, a nie jej jedyny motor. W tle pojawiają się mitologiczne inspiracje, tajemnicze artefakty i nawiązania do folkloru, które dodają historii głębi i klimatu. Bardzo podobało mi się też to, że świat Mitycznych odkrywamy stopniowo, razem z bohaterką, dzięki czemu całość wypada naturalnie i angażująco.

Warstwa emocjonalna książki jest dla mnie jednym z jej mocniejszych punktów. Jillian to postać, która nie jest idealna - popełnia błędy, waha się, czasem działa pod wpływem impulsu – ale właśnie przez to wydaje się prawdziwa. Jej zmagania z traumą, strachem i poczuciem osamotnienia są wiarygodne i łatwo się z nimi utożsamić. Jednocześnie w historii wyraźnie obecny jest motyw siły rodzącej się z cierpienia i powolnego odbudowywania siebie na nowo. From ashes to strength - ten motyw bardzo mocno wybrzmiewa w całej opowieści.

Jeśli miałabym wskazać element, którego zabrakło mi nieco bardziej, byłby to romans. Relacje między bohaterami są interesujące i pełne napięcia, jednak osobiście liczyłam na głębsze wejście w emocje i większą intensywność uczuć. To jednak bardziej kwestia moich czytelniczych preferencji niż realny zarzut, tym bardziej że zakończenie wyraźnie sugeruje rozwinięcie wątku miłosnego w kolejnej części. I honestly think the second book has a huge emotional potential, especially when it comes to relationships.

Całość wypada bardzo solidnie - to książka, która ma swój poziom, wyraźny pomysł na historię i bohaterów oraz mocne fundamenty pod dalszy rozwój serii. Zostawia po sobie ciekawość, lekki niedosyt i autentyczną chęć sięgnięcia po kontynuację, a to dla mnie zawsze dobry znak. Moja ocena to 4/5 ⭐ - za klimat, świat, emocje i obietnicę jeszcze lepszej dalszej historii.

Q: Czy dziedzictwo, które nosimy w sobie, zawsze musi nas definiować, czy może stać się impulsem do stworzenia własnej historii? 🔥🕊️
Dziedzictwo Feniksa to emocjonujące urban fantasy, które stopniowo, ale konsekwentnie wciąga w mroczny świat Mitycznych i nie pozwala o sobie zapomnieć długo po zakończeniu lektury. Historia Jillian - młodej dziewczyny należącej do Rodu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo Feniksa na półkach głównych
  • 68
  • 51
29 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo Feniksa na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sługa ciemności. Tom 1 Dominika Płaszewska
Sługa ciemności. Tom 1
Dominika Płaszewska
"- Oddam cię do świata żywych, dam potężną moc, kobiety i pieniądze! Dam zasługi! - C-co mam z-z-zrobić w z-z-zamian? - Będziesz moim sługą. Dostarczysz mi życie, a ja je skonsumuję!" "Sługa ciemności" to pierwszy tom historii opowiedzianej przez Dominikę Płaszewską. Znajdujemy w niej losy Astrid Bjornsdottir, która ucieka z domu przed wyrokiem ojca, skazującym ją na aranżowane małżeństwo ze znacznie starszym mężczyzną. W trakcie podróży na drodze bohaterki staje Brynjolf von Sven, mężczyzna nie cieszący się zbyt dobrą reputacją. Jaki będzie efekt tego spotkania? Już pierwsze strony książki sprawiły, że przepadłam. Spodobał mi się zarówno świat przedstawiony powieści, jak i język, za pomocą którego autorka go nakreśliła. W tekście znajdujemy wiele słów, dziś już nieużywanych, natomiast idealnie wpasowujących się w klimat tej historii. W moim odczuciu przypominał on trochę okres średniowiecza, jednak w alternatywnym świecie, w którym obecność magii jest na porządku dziennym. Mamy tutaj też do czynienia z jej mniej akceptowanym odpowiednikiem, to jest z czarnoksięstwem, które zakłada kontakty z ciemną stroną mocy. Autorka sięgnęła po wybrane elementy mitologii nordyckiej i przyznam, że okazały się one naprawdę fascynujące. "Sługa ciemności" to powieść drogi. Znajdujemy w niej opisy przygód Astrid i Brynjolfa w trakcie ich podróży. Początkowe fragmenty nie są zbyt emocjonujące i nie dostarczają nadmiaru wrażeń. Autorka skupia się raczej na nakreśleniu ogólnej sytuacji bohaterów oraz misji, jaką mają wspólnie wykonać. W tym miejscu zgodzę się z opinią, że książka dużo traci na zastosowanym podziale. Jestem przekonana, że wydanie obu części w jednym tomie korzystniej wpłynęłoby na jego atrakcyjność. Jeśli chodzi o mnie, jestem cierpliwym czytelnikiem i nie skreślam książki po kilku rozdziałach, jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy zachowują się w ten sposób. Książka przypomina mi trochę powieści Kamili Goszczyńskiej. Oczywiście, nie mam tu na myśli świata przedstawionego, one są skrajnie odmienne, raczej chodzi mi o takie ogólne wrażenie, wynikającego z tego, że obie historie możemy sklasyfikować jako powieści drogi. Dzięki temu tytuł ten od razu wzbudził we mnie cieplejsze uczucia. Niestety mam mieszane uczucia względem Brynjolfa, który momentami zachowywał się nie do końca logicznie. Zupełnie jakby autorka nie potrafiła się zdecydować, czy mężczyzna ma być brutalnym sługą ciemności, czy rozkosznym bawidamkiem. Pod tym względem dużo lepiej wypada Astrid, której postać zyskuje w miarę rozwoju akcji. Z cichej bohaterki kobieta staje się władczą, świadomą swojej pozycji bohaterką. Mimo drobnych mankamentów oceniam tę historię bardzo pozytywnie. Pierwsza część ogromnie mnie zaciekawiła i chętnie poznam jej kontynuację. Ubolewam nad tym, że tak długo będzie trzeba na nią czekać. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na87 dni temu
Skradzione szepty: Wezwana K.T. Writz
Skradzione szepty: Wezwana
K.T. Writz
Jakie to było dobre! Kocham fantastykę, a w tej książce znalazłam wszystko: wiedźmy, demony, syreny, magiczne stworzenia. Nieznaną i nieokiełznaną moc jaką władała główna bohaterka Zorya Frostvale. @kt_writz stworzyła historię niemal idealną. Świat przedstawiony i trzy przepiękne Królestwa. Jedno z nich umiera, poprzez demony, które je opanowały. Uratować może je jedynie ostatnia żyjąca empatka. Wspomniana Zorya to fajna postać. Ze zwykłej dziewczyny przechodzi przemianę w gotową do poświęceń kobietę. Jedyne co mnie trochę wkurzało to nie zdecydowanie do facetów, którego w końcu pokochała całą sobą? Ale z drugiej strony... Sama stworzyłam bohaterkę, która kocha dwóch facetów... ale musi zdecydować którego bardziej i z którym chce spędzić życie. Ale ale. Mówimy teraz o Szeptach nie GT. Bardzo podobał mi się humor ukazany w książce. Każda postać jest wyjątkowa i inna. Są postacie, które lubi się od razu, które polubimy z czasem i takie, które najchętniej rzucili byśmy na pożarcie demonom. Opisy są tak piękne, że widziałam wszystko oczami mojej wyobraźni. Podsumowując Skradzione szepty to uczta dla fanów fantastyki. I powiem jedno @kt_writz nie kończy się powieści w takim momencie! Ja potrzebuje drugiego tomu na już! Żałuję, że nie stworzyłaś jednotorowej Kobyłki 😁 mielibyśmy ucztę na raz. Chociaż w sumie dobrze dawkować emocje. Dla mnie sztos. Pojawiają się tylko drobne literówki, ale to kosmetyka.
ClaudiaNVeil - awatar ClaudiaNVeil
ocenił na102 miesiące temu
Heksa Ada Kussowska
Heksa
Ada Kussowska
Tej książki byłam ciekawa już od momentu, kiedy ją zobaczyłam. Ada Kussowska pisze doskonale. W swoje historie wplata humor, ale nie robi pełnej komedii ze swoich książek. Każdy poruszony wątek ma podłoże emocjonalne, które zmusza do refleksji.Po jakże udanej serii z Idą wkraczamy do świata Emilii. Emilia to korpoludek, który w pracy radzi sobie świetnie, ale jej życie prywatne, uczuciowe można określić jednym słowem: chaos. Na początku ta zależność budziła we mnie wiele znaków zapytania. Czy może to się udać? Takie rozchwianie? Czy jedno na drugie nie wpływa, zwłaszcza to życie prywatne na pracę? Mimo iż wiadomo, że trzeba rozdzielać pracę od życia prywatnego, ale czy jest w stanie się to zrobić w 100%? Czy ten chaos mimo wszystko nie wkrada się w te poukładane życie pracownicze? Wiele pytań kłębiło się w mojej głowie, ale też po zagłębieniu się w historię znalazły one swoje odpowiedzi. Większość pewnie nie zwróci na to uwagi, ale ja lubię czasami pochylić się ciut dłużej nad emocjonalną kreacją bohaterów.Emilia nie jest postacią wyimaginowaną, z którą trudno utożsamić się. Przeciwnie, jest prawdziwą kobietą z krwi i kości, która nie jest ideałem, ma swoje wzloty i upadki, ma swoje problemy, zalety i wady. Uwielbiam takie przedstawienie postaci. Bez zbędnego ubarwiania, jakie to życie jest idealne, łatwe, motylki w brzuchu, miłość jest piękna i nie boli, nie rani, a kobiety są niczym z żurnala, bez was charakteru i wyglądu. Wolę prawdę przekazaną na kartkach papieru, a Ada Kussowska robi to doskonale i z klasą. Nie zapomina też o dobrym humorze, bo śmiech to zdrowie, więc dawkuje nam wszystko rozsądnie i między słowami ukazuje, że na wszystko trzeba brać poprawkę. 😁Fabuła to nic innego, jak świat korporacji, dość brutalny, czasami nie zrozumiały, pełen presji ukazany w realny sposób. Realny do tego stopnia, że czujemy go na właśnie skórze i na jego tle jest człowiek. W tym przypadku Emilia, z którą pędzimy przez kartki powieści, zastanawiając się, w którą stronę wyceluje strzała amora. Tak, tutaj jest bardzo ciekawie pokazany obraz romansu i miłości, ale też interesująco ukazany jest wątek mężczyzn, którzy pojawiają się w życiu Emilii.Książka ani trochę nie nudzi. Spędziłam z nią same przyjemne chwile. Dała mi też w wielu momentach przestrzeń na rozmyślanie. Śmiało mogę powiedzieć, że kocham książki Ady. Są intrygujące, wciągające, zabawne, ale przede wszystkim mądre.
_mama_wojtka_ - awatar _mama_wojtka_
ocenił na102 miesiące temu
Dom lalkarki Paula Uzarek
Dom lalkarki
Paula Uzarek
Do opuszczonego miasteczka o nazwie Dom przyjeżdżają Mika i Juliusz. Dziewczyna jest wiedźmą zielną a mężczyzna czarownikiem. Obydwoje dostali zlecenie od tego samego znajomego Jeremiego: odprowadzić duszę jego kuzynki Hanki, która nie żyje od 18 lat. Razem z mężem Frankiem przeprowadzili się do tego miasteczka i w niewyjaśnionych okolicznościach odeszli z tego świata. Obecnie mieszka tutaj kilka osób, między innymi Róża, która prowadzi sklep oraz pensjonat, pomaga jej Mary, pielęgniarka Kinga z mężem Albertem i myśliwy Józef. Czasami pojawia się Mietek policjant z sąsiedniego miasteczka. Będąc na miejscu Mika z Juliuszem odkrywają coraz więcej tajemnic dotyczących Hani i Franka oraz całego miasteczka. Z czasem poznają niezwykłą historię związaną z lalkarką. Lalkarka tworzy lalki z papieru, gliny, szmatek na kształt i podobieństwo ludzi, z którymi przebywa. Wkłada w nie dusze umierających ludzi, dając im w pewien sposób nowe życie. Aby duch nie wrócił do ciała i nie uciekł, zasłania oczy lalek czarną szmatką. W miasteczku znajduje się wiele takich lalek, które symbolizują dawne historie i życie mieszkańców. Nad miejscowością wisi również zaklęcie, które oplata mieszkańców jak pajęczyna oraz sprawia, że przeszłość wciąż wpływa na ich życie. Umie ona doskonale maskować swoja magię. Do Domu przyjeżdżają bliźniacy Oriel i Avriel. Książka Dom lalkarki to tajemnicza i momentami mroczna historia z elementami fantastyki oraz erotyki. Historia pokazuje, że każda legenda ma w sobie ziarno prawdy. Bohaterowie stopniowo odkrywają kolejne sekrety i próbują zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się w miasteczku. Jest bardzo ciekawa i wciągająca. Ma oryginalny pomysł na fabułę oraz tajemniczy klimat, który sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Nie zapominajmy o interesujących bohaterach. Miki czerpała energię z drzew, wyczuwała zapachy i dzięki nim nazywała emocje na przykład lęk, strach, podniecenie, ekscytację. A bliźniaków łączy niesamowita więź. POLECAM!!! Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na71 miesiąc temu
Prosto do piekła Aleksandra Serzysko
Prosto do piekła
Aleksandra Serzysko
Sevilla, archanielica obiecana Bogu, zbuntowała się przeznaczeniu. Później musiała doświadczyć konsekwencji swoich decyzji. Upadła, i została strącona do krainy potępienia. Pragnęła się poddać, utraciła tak wiele, że nie miała sił na więcej. Ale pojawienie się kogoś z przeszłości i wyciągniętą dłoń upadłego Boga sprawiły, że Sevilla podniosła się do walki raz jeszcze. Nie wiem czemu, ale uwielbiam motyw aniołów, demonów i bogów. No po prostu świetnie mi się to czyta. Od razu zauważyłam, że autorka poświęciła wiele czasu na stworzenie tego nadprzyrodzonego świata. Opisy w tego typu książkach są ważne i tak, jak mnie mocno męczyły na początku tak później już się do nich przyzwyczaiłam i zagłębiałam się w stworzony świat. Fabuła była naprawdę dobra. Sam pomysł z upadkiem, zemstą, te intrygi… muszę przyznać, że autorka nieźle to sobie wymyśliła. Sevilla była waleczna, tego nie można jej odmówić choć czasem stawała się irytująca. Jej wieczna niechęć i małe fiszki były denerwujące tymbardziej, że ostatecznie i tak wykonywała polecenia. Rylana uwielbiam. To świetna postać, generał, kochanek, wszystko w nim było cudowne. I zdecydowanie chciałabym więcej jego perspektyw. Kaim nasz upadły Bóg to też niesamowita postać. Przebiegły i okrutny, ale fascynował mnie. Cofnięcia czasowe trochę wybijały mnie z rytmu i drażniły, ale to tylko i wyłącznie moja osobista bolączka. Niektórzy lubią takie zabiegi, a ja, gdy akcja pędzi i nagle się cofamy już niekoniecznie. Końcówka zdecydowanie zrobiła największą robotę. Dwa przedostatnie rozdziały były niesamowite, pełne akcji, informacji i emocji. Epilog trochę ostudził ten zapał co mnie ponownie wkurzyło bo chciałam więcej tego świata, chciałam kolejnych informacji i odczuć 😆 Gdybym miała ocenić tę książkę dałabym jej solidne 4/5. Pomimo dłużących się mi opisów była naprawdę ciekawa, a z czasem dość mocno mnie wciągnęła. A teraz będę wyczekiwać co dalej. Uda się im? I jak potoczy się dokładnie Przeznaczenie naszej Sevilli? Gorąco was zachęcam do przeczytania ❤️‍🔥
nattalka09 - awatar nattalka09
ocenił na812 dni temu
Evi'Deth T.2 Miasto bez Słońca Ewelina Wyspiańska-Trojniarz
Evi'Deth T.2 Miasto bez Słońca
Ewelina Wyspiańska-Trojniarz
Evi’deth. Miasto bez słońca” Ewelina Wyspiańska - Trojniarz Książkę przeczytałam w ramach BookTouru organizowanego przez @tropemciszy Czy potraficie wyobrazić sobie świat rządzony wyłącznie przez kobiety? Bardzo cieszy mnie fakt, że miałam okazję zapoznać się z kontynuacją przygód mrocznej elfki i jej przyjaciół, których poznałam w pierwszym tomie trylogii stworzonej przez Ewelinę Wyspiańską - Trojniarz. Niepewność o losy Evi’deth i nieznośna ciekawość tego,co wydarzy się dalej, zżerały mnie już od środka. Nie wiem jak wy, ale ja nie lubię przerywać sobie ciągłości czytanych serii i czekać zbyt długo na kolejny tom. Na szczęście w tym przypadku tak nie było 🙂 Tym razem wspólnie z główną bohaterką powieści trafiamy do Nyrinith’ Do’val - tytułowego miasta bez słońca. W miejscu tym mrok nigdy nie ustępuje, czas płynie zgoła inaczej, a panujące zasady różnią się znacznie od tych, do których zdążyła przyzwyczaić nas autorka w części pierwszej. Miasto bez słońca to zupełnie inny świat. Tu władzę mają wyłącznie kobiety, a od mężczyzn wymaga się całkowitego posłuszeństwa. Evi zmuszona jest stawić czoła zupełnie nowym niebezpieczeństwom: bezwzględnej władzy, intrygom i kłamstwom. Bohaterka staje przed niemałym dylematem. Z jednej strony wreszcie dowiaduje się więcej o swoich korzeniach i pochodzeniu, odkrywa swoją moc i poznaje misję, którą musi wypełnić. “ - Nadchodzi moment próby. Boski krąg patrzy na ciebie. Patrzy na to, które siły są w przewadze. Dokonacie wyboru, który będzie miał nieodwracalny wpływ na bieg historii. Opowiedzcie się po właściwej stronie… albo zginiecie. “ Wśród osobników swojej rasy pierwszy raz czuję się tak naprawdę na miejscu, jak we własnym domu. Jednocześnie uświadamia sobie, że zbyt mocno się różni od drowów zamieszkujących podziemie, a zasady panujące w tym miejscu i tutejsza władza, są dla niej nie do przyjęcia. Przez całą powieść obserwujemy wewnętrzne rozdarcie i rozterki głównej bohaterki. Evi za wszelką cenę próbuje zrozumieć swoje dziedzictwo odnaleźć przeznaczenie, jednocześnie pragnie ocalić swoich przyjaciół. przez co ta część trylogii wydaje się w moim odczuciu dużo bardziej wciągająca. “ - Panienko? Mogę? - Demi przerwał ciszę, a kiedy kiwnęłam głową, zapytał - Czego się Panienka najbardziej obawia? Hmmm… Dobre pytanie - zastanowiłam się. - Przerażają mnie rozwiązłość, intrygi i władza, które tu są na pierwszym miejscu. Chociaż…Bardziej przerażające jest, że jakaś cząstka mnie odnajduje się w tym A co z resztą Panienki? - Zauważył trzeźwo. Krzyczy i chce stąd uciec. “ Nyrinith’Do’val w powieści Eweliny Wyspiańskiej - Trojniarz przedstawione jest jako miejsce mroczne, wrogie, pełne złożonych intryg i zdrady. Tu rządzą wyłącznie kobiety i to twardą ręką. Mężczyźni natomiast od początku uczeni są uległości, muszą się przystosować. Taki podział społeczny pozwala czytelnikowi spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na temat władzy, skłania też do pewnych refleksji. “ - Taaak, Panienko…- Do czego Panienka zmierza? Do tego, że tu nie o płeć chodzi ani o kulturę, ani o rasę. Winna złu jest władza. Nie wiem, jak silnym trzeba być, żeby jej nie ulec i nie dać się dopaść temu całemu zepsuciu, które jej towarzyszy… “ Najnowsza tom przygód Evi dużo bardziej przypadł mi do gustu z tego względu, że po prostu dużo więcej jest w nim dzieje. Akcja jest wartka, dynamiczna, nie brakuje nagłych i zaskakujących zwrotów. Nie ma nudy. Główna bohaterka otrzyma pewne zadanie do wykonania. Jednak powierzona misja okaże się misternie przemyślaną intrygą i spiskiem. Ale to jeszcze nie koniec.Drowka zaliczy spotkanie z ruchem oporu, wpadnie do jamy gigantycznej pajęczycy, gdzie cudem uniknie śmierci, przeżyje chwilę miłosny uniesień, odkryje w sobie zupełnie nowe moce, a na koniec stawi czoła próbie. Przy okazji będzie doświadczać, poznawać i eksplorować miasto bez słońca od środka, a my czytelnicy wspólnie z nią. Dla mnie największym atutem tej powieści jest właśnie sposób w jaki autorka scharakteryzowała świat przedstawiony. Plastyczne opisy życia zamieszkującej tam społeczności drowów, podział ról na deina i leis, wygląd i budowę miasta, język i panujące tam zwyczaje, oraz przyczajone gdzieś zło. Wszystko to nadało charakteru całej opowieści, pozwoliło zagłębić się w kulturę tego miejsca, wprowadzając niepowtarzalny klimat. Jeśli chodzi o bohaterów - mam wrażenie, że zdecydowanie pierwsze skrzypce gra tutaj Evi’deth. Czytelnik ma możliwość poznać jeszcze lepiej jej charakter, jej wewnętrzną walkę, rozterki, pragnienia, obawy i myśli. Pozostałe postacie stanowią tylko delikatnie zarysowane tło. Żadna z nich nie zapadła mi jakoś szczególnie w pamięci. No może oprócz Calat’Dei - bezwzględnej i czasem okrutnej przywódczyni, która okaże się dla głównej bohaterki dużym zagrożeniem. Sposób prowadzenia narracji jest całkiem przyjemny. Książkę czytało się raczej lekko (choć były Retrospekcje głównej bohaterki, pojawiające się raz na jakiś czas, podobnie jak w części pierwszej - były atrakcyjnym i zabawnym dodatkiem. Na uwagę zasługuje również sposób wydania książki. Grafika okładkowa świetnie komponuje się z tą z poprzedniej części. Barwione brzegi od razu mnie zachwyciły. Lubię takie detale. Dobra, czytelna czcionka to błogosławieństwo dla takiej okularnicy jak ja. Pewnym urozmaiceniem są też kolorowe ilustracje Chociaż osobiście nie jestem wielką fanką grafik tworzonych przez AI, to jednak doceniam, że takowe się pojawiły - być może ułatwią one niektórym czytelnikom wyobrazić sobie wygląd postaci, czy konkretnych scen rozgrywających się w opowieści. Na minus - zbyt duża liczba opisów seksualnych orgiii i wykorzystywania płci przeciwnej. Prawdopodobnie miało to na celu podkreślanie wyższości i dominacji kobiet/drowek nad mężczyznami, ale w moim odczuciu czytanie co chwila o tym samym, było odrobinę męczące, a kolejne opisy pełne erotyki nie wnosiły zbyt wiele do samej fabuły. Dla mnie mogłoby ich po prostu nie być. Ale to oczywiście tylko moja subiektywna ocena. Finał jaki zaserwowała autorka doprowadził mnie prawie do białej gorączki. Ewelina Wyspiańska - Trojniarz zatrzymała akcję w najlepszym możliwym momencie (Dlaczego? Nie można tak robić. To powinno być karane 🫣),pozostawiając mnie kolejny raz w nieznośnej niepewności o to, jak ta historia potoczy się dalej. I znowu mam więcej pytań niż odpowiedzi. I znów będę obgryzać paznokcie w oczekiwaniu na ostatni tom przygód mrocznej drowki. Ehh .. Podsumowując: “Evi’deth. Miasto bez słońca “ to całkiem fajna, przygodowa historia fantasy, która dobrze działa na wyobraźnię, potrafi wciągnąć i dostarczyć konkretnej rozrywki. Jeśli jesteście wielbicielami przygód i wartkiej akcji z pewnością pokochacie tę opowieść. Warto jednak byście zaczęli zabawę od pierwszego tomu.
Olga Zgrzębska - awatar Olga Zgrzębska
oceniła na71 miesiąc temu
Sweet Flower Asia Balicka
Sweet Flower
Asia Balicka
„Sweet Flower” to poruszająca, ciepła i niezwykle emocjonalna historia, która otula czytelnika niczym miękki koc w chłodny wieczór. To opowieść o stracie najbliższej osoby i o tym, jak trudno nauczyć się żyć od nowa, gdy świat nagle traci kolory. Jednocześnie jest to książka pełna nadziei, światła i delikatności, która pokazuje, że nawet po największej burzy może znów wyjść słońce. Główna bohaterka przeżywa żałobę w sposób bardzo prawdziwy i przejmujący. Jej ból jest namacalny, ciężki i przytłaczający jak gęsta mgła, z której trudno się wydostać. Autorka w niezwykle subtelny i wrażliwy sposób pokazuje proces stopniowego otwierania się serca. Nie jest to nagła przemiana, lecz powolna, pełna wątpliwości i lęku droga, która przypomina nieśmiałe pąki rozkwitające wiosną. Bardzo podobało mi się, jak w tej historii ukazane zostało światło w tunelu i to, że można krok po kroku na nowo poukładać swoje życie, zakochać się i cieszyć drobnymi rzeczami, które wcześniej wydawały się nieważne. Relacja Stelli i Theodore’a rozwija się spokojnie, naturalnie i niezwykle autentycznie. On jest jak wiatr, wolny, nieprzewidywalny i intensywny, a ona jak spokojne jezioro, które skrywa ogrom emocji pod pozornie gładką taflą. Ich spotkanie w zwyczajnym biurowym świecie kontrastuje z ogromem uczuć, które zaczynają między nimi kiełkować. Autorka pięknie pokazuje, jak miłość potrafi zmienić człowieka, jego styl życia, sposób myślenia i spojrzenie na codzienność. To uczucie działa jak magia, jak nagłe przebudzenie, które sprawia, że zaczynamy widzieć świat w zupełnie nowych barwach. Książka momentami jest bardzo emocjonalna i wzruszająca, ale właśnie dzięki temu tak mocno porusza serce. Daje przestrzeń, by poczuć, przeżyć i pozwolić emocjom płynąć swobodnie. To historia pokrzepiająca, pełna czułości i nadziei, która przypomina, że nawet po największym bólu można odnaleźć szczęście. Sweet Flower to powieść, która zostawia po sobie ciepło, spokój i wiarę w nowe początki. To piękna, wzruszająca i inspirująca opowieść o odwadze, bliskości i sile serca, która zostaje w myślach jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
UBOOKMI - awatar UBOOKMI
ocenił na81 miesiąc temu
Sznurki starej marionetki Małgorzata Węglarz
Sznurki starej marionetki
Małgorzata Węglarz
,,Sznurki starej marionetki " to powieść,która wciąga nas w małomiasteczkowy,duszny i mroczny świat pełen tajemnic. Fabuła wciąga czytelnika w atmosferę niepokoju, gdzie przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a tytułowe sznurki są symbolem braku wolności,poczuciem bezsilności i manipulacją. Główny bohater Rene Cavalier traci pracę przy wykonywaniu pośmiertnych fotografii, więc przyjmyje posadę grabarza na cmentarzu w Cross Meadows. Juz na początku odkrywa, że zarządca prowadzi ciemne interesy, lecz przez,, klauzulę poufności" zostaje wciągnięty w niecny proceder. W tym czasie do miasta wraca Henry von Gradner, którego w ogromnej posiadłości oczekuje młodsza siostra Emma. Oboje sa dziećmi znanego wytwórcy marionetek. Od tego momentu zaczynają w makabryczny sposób ginąć ludzie zaprzyjaźnieni z rodziną . Kto zabija?... Autorka,jak zawsze w doskonały sposob prowadzi czytelnika po kartach historii do końca nie ujawniając kto stoi za serią morderstw. Powieść jest pełna mroku, każda postać ma ogromny bagaż doświadczeń i traum wywołanych przez złe wybory i relacje rodzinne. Jest to moje trzecie spotkanie z twórczością autorki ( wszystkie bardzo udane)jednak podczas czytania tej książki ciarki na ciele wywoływały u mnie sceny z nieboszczykami na cmentarzu nocą i odgłosy skrzypiącej podłogi na strychu. Moja wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach i za to bardzo dziękuję autorce. Jeśli jesteś fanem mrocznych historii przepełnionych bólem zapewniam, nie ma tu nudy.
Dorota KC - awatar Dorota KC
ocenił na101 miesiąc temu
Emerytki w akcji Dagmara Rek
Emerytki w akcji
Dagmara Rek
"Emerytki w akcji" Dagmara Rek Książka, która udowadnia, że emerytura wcale nie musi oznaczać nudy – wręcz przeciwnie! To pełna humoru i zwrotów akcji opowieść, będąca sprytnym połączeniem wątków znanych z „Monitoringu Osiedlowego” i „Babć w sieci”. Efekt? Istna mieszanka wybuchowa, od której trudno się oderwać. Tym razem los ponownie krzyżuje drogi dwóch wyjątkowych bohaterek – Haliny Marchwickiej (z domu Konfitura) i Anny Stańczyk. Obie trafiają do tego samego miasteczka, licząc na spokojną jesień życia. Jak łatwo się domyślić… nic z tego. Ich relacja od początku przypomina starcie ognia z wodą – pełne uszczypliwości, napięcia i wzajemnych docinków. A jednak, gdy w Mysi Polu dochodzi do tajemniczego zaginięcia Gabrieli Wąsek, kobiety zostają zmuszone do współpracy. I tu zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. Autorka genialnie zestawia ze sobą dwie skrajnie różne osobowości. Anna, dotąd spokojna i wycofana, przechodzi wyraźną przemianę – staje się bardziej stanowcza i nie daje sobie już wejść na głowę. Z kolei Halina, nieco zadufana w sobie „emerytka-celebrytka”, początkowo irytuje swoją pewnością siebie i wybujałym ego, ale z czasem odsłania bardziej ludzką, zaskakująco wrażliwą stronę. Na drugim planie niezmiennie pojawia się Gabriela – barwna, chaotyczna i jak zwykle pakująca się w kłopoty. Jej zniknięcie dodaje historii nuty kryminalnej, która świetnie współgra z lekkim, komediowym stylem narracji. To, co najbardziej urzeka w tej książce, to doskonałe dialogi – błyskotliwe, pełne ripost i humoru sytuacyjnego. Relacje między bohaterkami są dynamiczne i autentyczne, a ich przygody potrafią rozbawić do łez. Jednocześnie pod warstwą żartu kryją się bardziej refleksyjne momenty – o samotności, relacjach i tym, że każdy, niezależnie od wieku, nosi w sobie własne historie i emocje. Dużym atutem jest również klimat małego miasteczka – swojskiego, nieco plotkarskiego, ale przez to bardzo „żywego”. To właśnie ta atmosfera sprawia, że czytelnik czuje się częścią tej społeczności. „Emerytki w akcji” to książka, która bawi, wciąga i momentami wzrusza. Idealna dla tych, którzy szukają lekkiej, ale niebanalnej historii z wyrazistymi bohaterkami. A jeśli znacie wcześniejsze losy Haliny i Anny – tym bardziej docenicie ten pełen humoru finał ich przygód. Trudno było się z nimi rozstać. Chciałabym wierzyć, że na starość każdą z nas czeka choć odrobina takiej szalonej energii i odwagi by coś jeszcze zdziałać. Polecam! Książkę miałam przyjemność przeczytać w ramach booktour zorganizowanego przez @chwilapauli
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na816 dni temu
Szczelina mroku Karolina Ligocka
Szczelina mroku
Karolina Ligocka
W Piekle już byłam, a z Nieba mnie wywalili.* Narida po upadku z nieba musiała zacząć żyć na nowo. Bez mocy, anielskich skrzydeł i w zupełnie obcym ludzkim świecie. Jednak zdobywa rodzinę i przyjaciół, którzy pomagają jej mierzyć się z przeszłością, która niespodziewanie do niej wraca. I kto by pomyślał, że część z nich będzie demonami. Jednak tak było i teraz to oni potrzebują pomocy w stoczeniu boju o piekło. Jako drużyna stają przed ogromnym wyzwaniem pokonania ogarów, ale wiedzą, że potrzebują pomocy. Czy uda im się znaleźć zaginionego archanioła i uzyskać wsparcie tajemniczej magicznej istoty? Po tym, jak zachwycił mnie debiut autorki, wiedziałam, że sięgnę po kontynuację. Zachwycił mnie sam pomysł na fabułę, emocje, ale i bohaterowie, z którymi się zżyłam. No i musiałam wiedzieć, co będzie dalej! Kontynuacja to trochę taki powrót do dawno niewidzianych przyjaciół. Uwielbiam relacje między wszystkimi i to jak się wspierają pomimo tych wszystkich różnic. Istoty nadprzyrodzone z ludźmi żyją w zgodzie i się wspierają, a ich spoiwem jest upadła anielica. Anioły, demony, elfy, wampiry… prędzej czy później, z przeróżnych pobudek łączą siły i pokazują, jak różnorodni są. Tęskniłam za Naridą, pewnymi demonami i Fabio. I wiecie co? Jak uwielbiam drugi tom całym sercem, tak chyba nigdy nie wybaczę autorce tego, co uczyniła z jednym z bohaterów. No polały się łzy i serce pękło mi na milion kawałków. Tak się nie robi! No ale dobra, nie zmienia to faktu, że nadal jestem zachwycona! Połączenie wątków niebiańskich z piekielnymi, magią i tego, co skrywa przeszłość, przykuwa uwagę, a dynamiczna akcja sprawia, że przez powieść praktycznie się płynie. Zwłaszcza że nie brakuje momentów zaskakujących, pełnych zawirowań oraz emocji. Oj tego ostatniego zdecydowanie nie brakuje. Fani aniołów i demonów będą zadowoleni, tak samo, jeśli chodzi o magię i walkę dobra ze złem. Nie zabraknie przyjacielskich utarczek i sercowych rozterek. Czytajcie oba tomy, a ja z utęsknieniem wypatruję trzeciego tomu, bo to, co się zadziało na końcu… Oj ciężko będzie wytrzymać.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na81 miesiąc temu
Heavy is the Crown. KING Anna Piwnicka
Heavy is the Crown. KING
Anna Piwnicka
Bywa przecież tak, że wolny nie jest ten, kto postanawia odejść, lecz zostać.* Anna od zawsze doświadcza przemocy od osoby, która powinna kochać ją bezwarunkowo. Gdy odbiera jej siostrę kobieta boi się, że albo ucieknie, albo podzieli los młodszej dziewczyny. Gdy tylko trafia się okazja ucieka i robi wszystko, by dotrzeć do Riverside. To miejsce ma być jej nowym początkiem, zwłaszcza że poznaje w nim Kinga - alfę watahy, która pokazuje jej, czym jest prawdziwe wsparcie, troska i wolność. Odkrywa również prawdę o sobie, kim jest i co potrafi. A także spotyka swojego partnera. Czy nowy lepszy świat będzie jej dany już na zawsze, czy może przeszłość odbierze jej to, co dobre? Moja faza na książki z wilkołakami ma się nadal bardzo dobrze i KING nie mógł trafić do mnie w lepszym momencie. Z miejsca wpadłam w wir wydarzeń i przeżywałam wszystko z bohaterką. A trochę tego było, bo autorka jej nie oszczędzała i sprawiała, że nic nie było łatwe. Sama Anna nie jest typową „uratowaną”, dużo w niej sprzeczności i realności z tymi przemyśleniami, zachowaniami i reakcjami. To bohaterka, która przetrwała pomimo bólu, pełna odwagi i determinacji. Sam King również się wyróżnia, alfa, ale kierujący się własnymi zasadami. Uwielbiam chemię między tą dwójką, intensywna, szybka, ale pełna emocji oraz iskier. Przez to wszystko, co się dzieje, nie brak w ich relacji dramatyzmu, ale i romantyzmu. Zachwycało mnie jego wsparcie, zrozumienie i dbanie o jej dobro. Zwłaszcza gdy musi odnaleźć się z tym, że drzemie w niej stara magia. To urban fantasy, które lubię. Magia, motyw przeznaczenia, przyjaźnie, walka dobra ze złem i dużo miłości. I najlepsze jest to, że to nie jest taka lekka opowieść, bo autorka porusza tematy traumy, odkrywania siebie i poszukiwania swojego miejsca. Bohaterka nie walczy tylko o wolność i miłość, ale również odzyskanie własnej tożsamości. No ale wiadomo - to miłość gra tu pierwsze skrzypce i mnie ten wątek całkowicie chwycił za serce. Polecam, a sama niecierpliwie wyczekuje drugiego tomu! #BTHITCKing #booktour by @anna_piwnicka_autorka
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na82 miesiące temu
Siła jest kobietą Joanna Krystyna Radosz
Siła jest kobietą
Joanna Krystyna Radosz Anna A. Sosna Janusz Muzyczyszyn Joanna Góra Martyna Pawłowska-Dymek Dariusz Sprenglewski Agnieszka Kotuńska Kamila Szczepańska-Górna Ola Sukiennik Erika Reves Justyna Czyżewska-Frączyk Ewa Kubeluk
Jest to następna pozycja, którą dostałam do recenzji za co bardzo dziękuje. Pierwszy raz miałam do czynienia z książką, która zawiera w sobie, aż 12 opowiadań. Te opowiadania to: Nemezis nosi rękawiczki, Nieposkromiona, Piəprzyć sąd moralny, Nie bój się ciemności, Niewidomy, Bez retuszu, Wolność przybędzie znad morza, Wigilia dla samotnych, Orchidea, Sztuka spadania, Święta Magdalena od spraw beznadziejnych oraz Tego ci nie powiem, mamo. Na początku nie byłam pozytywnie do niej nastawiona, ale z każdym opowiadaniem przekonywałam się do niej coraz bardziej. Każda historia jest napisana przez innego autora, lecz niezmiennie przedstawiają walkę i wytrwałość kobiet w różnych okolicznościach. Przez te krótkie opowiadania na pewno wrócę do niektórych autorów, aby poznać inne książki. Najbardziej spodobały mi się te opowiadania: "Nemezis nosi rękawiczki", gdzie spotykamy ponownie Elizę z książki "Mężczyzna z dołeczkiem na brodzie oznacza kłopoty" w roli zabójczyni, "Nie bój się ciemności", która opowiada o dziewczynie walczącej co dzień, o swojego męża, który leży w śpiączce i przez poczucie winy ma wrażenie, że wariuje nie dostrzegając prawdziwego zagrożenia, które jest blisko niej, "Wigilia dla samotnych" opowiada o dziewczynie i lekarzu, którzy oboje są samotni i mają spędzić tak kolejne święta lecz los łączy ich niefortunnym spotkaniem. Od tej pory stają się dla siebie rodziną. Bardzo polecam tą książkę, ponieważ każdy znajdzie w niej opowiadanie dla siebie i będzie inaczej ją przeżywał.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na91 miesiąc temu
Ranne dusze Paulina Kamforowska
Ranne dusze
Paulina Kamforowska
Książkę miałam okazję przeczytać w ramach booktouru zorganizowanego przez Zaczarowaną_bibliotekarkę. To historia pełna magii i tajemnic, osadzona w sercu gór. Trafiamy do Willi 13, którą Róża i Zamir dziedziczą po ciotce Alicji — wraz z ogromną działką. Szybko okazuje się, że willa skrywa znacznie więcej sekretów, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Róża stopniowo poznaje swoje dziedzictwo oraz tajemnice Złotego Zlotu. Wraz z Zamirem rozpoczyna naukę w Niebadarze, gdzie spotykają Bożydara — wnuka wąpierza, którym opiekowała się ciotka Alicja, próbując odnaleźć sposób na uzdrowienie jego poranionej duszy. Czy udało się odnaleźć Dalebora i jak potoczyły się dalsze losy bohaterów — tego dowiecie się już z książki. W trakcie lektury wyraźnie wybijają się dwa główne wątki: więzi rodzinne oraz relacja między wiarą a magią. Rodzina Zamira — podobnie jak on sam — jest bardzo religijna, w przeciwieństwie do Róży, która nie wierzy. Odkrywana prawda o jej pochodzeniu stawia ją jednak w zupełnie nowej rzeczywistości. Co istotne, mąż bohaterki okazuje się niezwykle otwarty i wspierający — akceptuje jej dziedzictwo i stara się pomóc jej odnaleźć się w nowym świecie. Styl autorki jest przyjemny i konsekwentnie buduje aurę tajemnicy; nie brakuje także momentów grozy. Przenosimy się do Niebadaru — miejsca zamieszkanego przez różnorodne istoty magiczne. Autorka nawiązuje do wierzeń słowiańskich, wplatając postacie wąpierza, rusałek czy wiedźm. Znajdziemy tu połączenie magii, moralnych dylematów oraz trudnych relacji międzyludzkich. Obrazowy styl od pierwszych stron pobudza wyobraźnię i wciąga w świat, którego wcześniej nie znałam. Fabuła jest spójna, choć momentami odczuwalny jest lekki brak dynamiki w wątku śledztwa. Nagła zmiana głównego bohatera również nie ułatwiała pełnego zanurzenia się w klimat historii. Mimo to jest to debiut z dużym potencjałem.
Zaczytana Agnieszka - awatar Zaczytana Agnieszka
oceniła na72 miesiące temu
Studnia Heleny Beata Skrzypczak
Studnia Heleny
Beata Skrzypczak
#współpracareklamowa z Wydawnictwo Mięta „Studnia Heleny” Beata Skrzypczak W zeszłym roku zupełnie przypadkiem trafiłam na „El Roi” Beaty Skrzypczak i od razu przepadłam — już wtedy czułam, że jej historie mają w sobie coś wyjątkowego. Po lekturze „Studni Heleny” tylko się w tym utwierdziłam. Na skraju niewielkiej wioski, tuż przy lesie, mieszka Helenka — starsza kobieta z niepełnosprawnością intelektualną, która wierzy, że czuwają nad nią wróżki. W rzeczywistości „dobre dusze” to mieszkańcy wsi: każdego dnia przynoszą jej jedzenie i drobne podarunki, zostawiając je przy studni, by mogła je później znaleźć. Wierzą bowiem, że dopóki Helenka żyje, ich wioska pozostaje bezpieczna. W tej samej miejscowości dorasta też czwórka przyjaciół — zbuntowanych nastolatków, którzy w monotonne dni szukają choć odrobiny emocji. Pewnej nocy decydują się zapuścić w głąb lasu, tam, gdzie dorośli stanowczo zabraniają chodzić. O tych terenach od dawna krążą niepokojące legendy. Czy ich decyzja zakłóci spokój wioski? Klimat tej powieści jest niezwykły. Losy Helenki nadają całej historii aurę legendy, która nieustannie splata się z najzwyklejszą codziennością. Czytelnik do końca nie ma pewności, czy to, co spotyka młodych bohaterów, należy jeszcze do świata realnego. Sama wioska z jednej strony wydaje się zupełnie zwyczajna, z drugiej – otulona jest tajemnicą, jakby każdy dorosły mieszkaniec wiedział coś, o czym się nie mówi. To właśnie buduje wyjątkowość tej opowieści. W „Studni Heleny” dobro ściera się ze złem. To drugie przenika różne przestrzenie – w historii szalonej Helenki, w przemocowych domach, w trudnych relacjach rodzinnych, w opowieściach z przeszłości. A jednak to dobro ostatecznie dochodzi do głosu: w sile wspólnoty, w ludzkiej empatii, w życiowej mądrości, w relacji dziadka z wnukiem, w przyjaźni Lony i Filipa, a przede wszystkim – w samej Helenie. Ta opowieść przypomina, że nic nie dzieje się bez powodu. Z jednej strony lekkomyślna decyzja nastolatków pociąga za sobą bolesne konsekwencje. Z drugiej – właśnie te trudne, tragiczne wydarzenia pozwalają komuś odzyskać coś, co przez całe dorosłe życie było źródłem bólu. Jedni będą musieli zmierzyć się z łzami, innym zostanie dana chwila prawdziwego szczęścia. A młodzi bohaterowie? Być może właśnie przechodzą jedną z najważniejszych lekcji w życiu – uczą się prawdy o sobie i odkrywają, jak kruche, a jednocześnie jak trwałe potrafią być ludzkie relacje. Niezwykle intrygującym elementem tej książki jest narracja prowadzona przez starszą kobietę. Do ostatnich stron nie wiadomo, kim tak naprawdę jest. Owszem, pojawiają się pewne przypuszczenia, jednak – przynajmniej w moim przypadku – okazały się mylne. Z jej słów płynie wiele życiowej mądrości; miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w gawędziarskim, międzypokoleniowym spotkaniu, podczas którego najstarsza z rodu przemawia, a pozostali słuchają w skupieniu i ciszy. Autorka bardzo wiarygodnie oddaje ducha wiejskiej społeczności – nieco zamkniętej, silnie zakorzenionej w tradycji, gdzie wciąż istotną rolę odgrywa religia, szacunek wobec natury i wiara w zabobony. To świat, w którym wszyscy się znają i wiele o sobie wiedzą, a jednocześnie potrafią się zjednoczyć, gdy pojawia się sprawa naprawdę ważna. „Studnia Heleny” Beaty Skrzypczak to poruszająca, emocjonalna historia, w której realizm codzienności splata się z subtelną magią – obecną w ludowych wierzeniach, zachowaniach mieszkańców, symbolice i naturze. A jednak to właśnie człowiek okazuje się źródłem tej niezwykłości. To opowieść o relacjach międzyludzkich, sile wspólnoty i dobru, które potrafi zwyciężyć to, co mroczne. Jednocześnie jest to historia o przemijaniu, dorastaniu i poszukiwaniu własnej tożsamości. W tle wybrzmiewa także spotkanie międzypokoleniowe, z którego płynie cenna lekcja życiowej mądrości. Gorąco zachęcam Was do zapoznania się z twórczością Beaty Skrzypczak, gwarantuję, że każda z jej powieści będzie emocjonalnym, wyjątkowym spotkaniem z dobrą literaturą. Moja ocena: 10/10.
WiejskaBiblioteczka Biblioteczka - awatar WiejskaBiblioteczka Biblioteczka
oceniła na1010 dni temu
Liliana Sylwia Markiewicz
Liliana
Sylwia Markiewicz
Lubię sięgać i czytać książki dobrych, sprawdzonych autorów. Tak jest w przypadku twórczości Sylwii Markiewicz, każda powieść przynosi ogromną satysfakcję a lekturę śledzi się z zapartym tchem. Tak też było w przypadku "Liliany". Główna bohaterka książki cierpi na bielactwo, przewlekłą chorobę skóry. Musi unikać słońca i poparzeń słonecznych, smarować się specjalnymi kremami z recepturą. Zostawiona w dzieciństwie przez matkę wychowuje się z ojcem. Dziewczyna ma ogromny talent, tworzy unikatowe talerze z porcelany. Unika ludzi, jej jedynymi towarzyszami poza ojcem jest stara zielarka Walentyna i przyjaciel, Nikodem, który po wypadku nie jest do końca sprawny. Sprawy przyjmują zupełnie inny obrót, gdy w domu Liliany pojawia się Wiktor. To typowy bawidamek, chłopak z problemami i brakiem odpowiedzialności. Początkowo bardzo pomocny i sympatyczny z biegiem czasu okazuje się nad wyraz interesowny. Jego główna uwaga kieruje się na Lilianę i tajemniczą recepturę tworzenia porcelany. To właśnie w niej upatruje rozwiązania swoich problemów i pozbycia się nękających go osobników którym winien jest pieniądze. Powieść bardzo przypadła mi do gustu, napisana jest ciepło, postacie są wyraziste i mają za zadanie czytelnika zaintrygować. Osoba Liliany sprawiła, że mam ogromną ochotę ją poznać osobiście i się z nią zaprzyjaźnić. Ta dziewczyna oprócz dużego talentu ma również serce. Jest osobą życzliwą, skromną i z ciekawą osobowością. Jest tak samo orginalna jak jej rękodzieło i tym samym bezcenna. Uważam, że wraz z Nikodemem jest w stanie pokonać własne bariery i nabrać odwagi by wyjść światu i ludziom naprzeciw. Przecież piękno tkwi wewnątrz. Polecam! ☺️ Książkę przeczytałam dzięki Book Tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności za co bardzo serdecznie dziękuję.
watolinka79 - awatar watolinka79
ocenił na104 dni temu

Cytaty z książki Dziedzictwo Feniksa

Więcej
Agnieszka Mróz Dziedzictwo Feniksa Zobacz więcej
Agnieszka Mróz Dziedzictwo Feniksa Zobacz więcej
Agnieszka Mróz Dziedzictwo Feniksa Zobacz więcej
Więcej