rozwińzwiń

Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze

Okładka książki Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze autora John Dickie, 9788382525472
Okładka książki Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze
John Dickie Wydawnictwo: Czarna Owca reportaż
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Mafia Republic
Data wydania:
2024-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-13
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382525472
Tłumacz:
Maciej Potulny
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze

Średnia ocen
7,4 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze

avatar
446
54

Na półkach:

Z bólem przyznaję się, że odpuściłem tę książkę po jakichś 2/3. Nie wiem czy to wina przekładu czy po prostu w oryginale ta książka jest równie drętwo i bezpłciowo napisana. Tematyka mafijna w literaturze towarzyszy mi od lat zarówno w beletrystyce jak i literaturze faktu. Tutaj jednak nie dałem rady, gdyż zasypiałem nawet jeśli teoretycznie autor opisywał bardzo ciekawe i poruszające wydarzenia z historii owych organizacji przestępczych. Mam wrażenie, że ta książka nie jest pozycją dla przeciętnego zjadacza chleba, tylko to raczej podręcznik dziedziny socjologii i wpływu mafii na Włochy - doceniam mrówczą pracę autora, ale styl mnie odrzucił.

Z bólem przyznaję się, że odpuściłem tę książkę po jakichś 2/3. Nie wiem czy to wina przekładu czy po prostu w oryginale ta książka jest równie drętwo i bezpłciowo napisana. Tematyka mafijna w literaturze towarzyszy mi od lat zarówno w beletrystyce jak i literaturze faktu. Tutaj jednak nie dałem rady, gdyż zasypiałem nawet jeśli teoretycznie autor opisywał bardzo ciekawe i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
15

Na półkach:

Książka napisana bardzo trudnym językiem, chwilami dość zawiła.

Książka napisana bardzo trudnym językiem, chwilami dość zawiła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2136
2136

Na półkach:

Dla zainteresowanych tematem, pozycja obowiązkowa !!!
POLECAM !!!

Dla zainteresowanych tematem, pozycja obowiązkowa !!!
POLECAM !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze na półkach głównych
  • 187
  • 35
  • 10
32 użytkowników ma tytuł Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze na półkach dodatkowych
  • 18
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze

Inne książki autora

John Dickie
John Dickie
Profesor italianistyki na University College London. W 2004 roku opublikował książkę poświęconą historii sycylijskiej mafii, która została przetłumaczona na 20 języków i zapewniła mu międzynarodową popularność. Doceniona przez krytyków i czytelników otrzymała nagrodę CWA Dagger Award w kategorii non-fiction. Od tamtej pory zajmował się m.in. historią włoskiej kuchni, która została zaadaptowana jako sześcioodcinkowy serial historyczny. W 2005 roku otrzymał odznaczenie przyznawane przez Prezydenta Włoch.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieocalony. Tadeusz Borowski. Biografia Marta Byczkowska-Nowak
Nieocalony. Tadeusz Borowski. Biografia
Marta Byczkowska-Nowak
Tadeusza Borowskiego każdy zna, kto skończył szkołę średnią. To nie znaczy wcale, że każdy zna jego poezję, gdyż w szkołach omawia się przede wszystkim „Kamienny świat”, opowiadania z Oświęcimia i z obozu dipisów, wielokrotnie analizowane, sfilmowane i rozsławione na cały świat. Ale o samym autorze informowały tylko prace Tadeusza Drewnowskiego, znane głównie polonistom. A także „Zniewolony umysł” Czesława Miłosza, przez lata istniejący tylko w samizdacie. Biografia Marty Byczkowskiej - Nowak, świetnie napisana, oparta na dobrych źródłach, cytująca liczne wstrząsające wiersze Borowskiego nigdy nie publikowane, dobrze ilustrujące jego koleje losu, jest szansą na nadrobienie tej luki i zrozumienie tragicznych losów poety, zakończonych samobójczą śmiercią w roku 1951. Biografia Borowskiego „Nieocalony”, poza przedstawionymi kolejami życia autora, daje również bardzo szerokie, czasem zbyt szerokie tło historyczno – socjologiczne. Szczególnie w pierwszej, przedwojennej części książki jest to dosyć męczące dla czytelnika: natłok postaci, organizacji, szczegółowe relacje o wyborach i zmianach wyborów licznych przyjaciół poety. Jednak z pełnym przekonaniem musze powiedzieć, że to było potrzebne. Inaczej nie sposób byłoby zrozumieć na przykład wieloletniej przyjaźni Borowskiego z poetami związanymi ze Sztuką i Narodem: Andrzejem Trzebiński, Tadeuszem Gajcym i innymi. Za to niezwykle odkrywcze było ukazanie kolei losu poety od czasu jego urodzenia w Żytomierzu, mieście na Wołyniu – w Ukrainie – w Rosji – w Polsce, czy też doświadczenia polskiej rodziny Borowskich z tego okresu. Ojciec w łagrze budował Kanał Biełomorski, matka – „zwiedziła” Syberię nad Jenisiejem, nieletni synowie – tzw. Marchlewszyzcynę, okręg rosyjski za czasów wczesno stalinowskich zasiedlony przez Polaków. Wreszcie repatriacja do Polski dziesięcioletniego Tadeusza i niewiele starszego brata tysiące kilometrów, przez Moskwę, by połączyć się z ojcem zwolnionym właśnie z łagru. Dalej biedowanie w Warszawie. Tadeusz mieszkał w bursie przyklasztornej, ale uczył się w renomowanym gimnazjum Czackiego, na co rodzice wypruwali sobie żyły na słabo płatnych posadkach. Nic dziwnego, że po takich doświadczeniach Borowski nie miał żadnych skłonności do fideizmu, że nie pasował nijak do narodowo nastawionych kolegów z dobrych, inteligenckich domów. Byt określa świadomość. Ten cytat z Marksa jest jednak głęboko prawdziwy. Mimo to młody Borowski przyjaźnił się z wieloma kolegami o całkowicie odmiennych poglądach, co świadczy o tym, że otwarte umysły przedkładają sprawy wspólne nad podziałami. Dalsze koleje losu Tadeusza Borowskiego są równie dramatyczne. Aresztowany wraz z narzeczoną, trafił do Aurchwitz, potem dwóch innych obozów pracy, wreszcie do obozu dipisów pod Monachium. Miażdżący walec dwóch totalitaryzmów przetoczył się nad nim i nad jego bliskimi, a po 1945 roku totalitaryzm pierwszy znów dał o sobie znać jako jedyna szansa na powrót do Polski. Po takich doświadczeniach jestem w stanie zrozumieć stan ducha Tadeusza Borowskiego i jego zasadnicze trudności z zakorzenieniem się w polskim środowisku literackim. Jego katastrofizm, jego brak wiary w cokolwiek, jego rozpaczliwe wysiłki w celu połączenia się z ukochaną, Marią Rundo. Jego gwałtowny charakter, jego arbitralność poglądów, depresyjność, jego myśli samobójcze, jego wahania nastrojów. Człowiek, któremu po wielekroć usuwał się grunt pod nogami, ma trudności z utrzymaniem równowagi. Nie liczyłam na to, że autorka biografii wyjaśni mi, dlaczego Tadeusz Borowski skończył śmiercią samobójczą. Za to po lekturze doszłam do wniosku, że portret Borowskiego, „Bety” w znakomitym eseju Czesława Miłosza „Zniewolony umysł”, jest głęboko krzywdzący i niesprawiedliwy. Najwyraźniej Miłosz nie potrafił odróżnić kamuflażu od depresji. Z całego serca rekomenduję „Nieocalonego” szczególnie młodszym pokoleniom, którym łatwo przychodzi potępiać w czambuł a to komunę, a to stalinizm, a to inne złe wybory. Łatwo jest potępiać i upraszczać, dużo trudniej – odnaleźć się w ze wszech miar niesprzyjającej rzeczywistości i jeszcze być w stanie napisać dzieła, które przeszły na stałe do historii literatury.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na914 dni temu
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki Maciej Jarkowiec
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki
Maciej Jarkowiec
Wciągająca od pierwszych zdań. Bardzo ciekawe, nieszablonowe połączenie historii, filmoznawstwa, socjologii a nawet filozofii. Mnóstwo smaczków i nieznanych detali, z kolei znane historie przedstawione są z innej strony niż zwykle. Podejście do każdego tematu jest naprawdę oryginalne. Niech Cię nie zwiodą tytuły rozdziałów, odpowiadające słynnym filmom – każdy z nich jest przede wszystkim pretekstem do poruszenia dylematu moralnego, który był aktualny w momencie kręcenia filmu i najczęściej pozostał taki do dziś. Z pewnym niedowierzaniem a może nawet przerażeniem czytelnik odkrywa, że lata lecą a społeczeństwo w zasadzie stoi w miejscu. Rasizm, ksenofobia, mizoginia, bezkarność bogatych i potężnych – może i przebrały się w nowe szaty, ale w swoim jądrze pozostały niezmienione. Ciężko czuć się bezpiecznie w świecie, w którym wystarczy iskra, żeby na nowo rozpalić nigdy niewygasłą nienawiść. Może kiedyś ktoś nakręci o tym film – o kolejnym dzieciaku z getta, który przecież nie jest niewolnikiem ale nie jest też wolny. O kolejnej kobiecie, która nie powiedziała „nie” wystarczająco głośno. O kolejnym koncernie kupującym sobie przychylność polityków i mediów, dla których zera na koncie są ważniejsze od cierpienia jakichśtam obcych, biednych ludzi. Póki co napisał o tym Maciej Jarkowiec – i zrobił to z pomysłem, z polotem, z wizją, z wrażliwością. Odważnie, mądrze, miejscami nawet dowcipnie, często ironicznie. Wspaniale spędzony czas. Słuchałam audiobooka – lektor również spisał się świetnie.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na82 miesiące temu
Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki Elizabeth Catte
Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki
Elizabeth Catte
Od dawna zastanawiałam się, czemu ta książka ma takie niskie oceny wśród polskich czytelników. Autorka opisuje proceder eugeniki, dokonywanej w USA, czyli jak przymusowo sterylizowano kobiety, pod pretekstem, że były one „upośledzone”. Prawdziwą „zbrodnią” natomiast było to, że były one biedne, a bogaci nie kwapili się, by pomóc im wyjść z tej biedy, traktując jakiekolwiek wydatki socjalne jako „obciążenie” własnej kasy. Tymczasem wysterylizowane kobiety idealnie nadawały się na siłę roboczą, często darmową… Czemu zaś nie antykoncepcja i aborcja? Ano dlatego, że zakładają one podejmowanie decyzji przez same kobiety, a wiadomo, że do kontrolowania płodności kobiet w patriarchalnym społeczeństwie, roszczą sobie pretensje mężczyźni i państwo. Drugim podejmowanym tematem jest rasizm „naukowy” czyli doszukiwanie się kropli ‘złej” krwi, żeby dzielić ludzi podług ras i udowadniać wyższość rasy białej nad innymi. Widać w tej książce dużo złości, autorka nie owija w bawełnę i nie przebiera w słowach, ale też to, o czym pisze jak najbardziej to uzasadnia. Pomysły jej twórców i wyznawców eugeniki były absurdalne i arbitralne, a ponadto oburzające i obraźliwe dla ludzi, których tyczyły. Skandaliczne i nie do przyjęcia po prostu dzisiaj. Dlaczegoż to autorka nie miałaby prawa wyrazić swojego oburzenia w tym temacie? Dlaczego rażą nas czyjeś uzasadnione emocje? I nie, tłumaczenie eugeników, że działali oni w „dobrej wierze”, czy też że wtedy normy były inne – nie ma racji bytu („jak niewygórowane muszą być nasze standardy, skoro tworzenie lepszych służących przez sterylizację ubogich kobiet podpada pod działania humanitarne”). Zdrowi ludzie nazywani imbecylami, bo byli biedni albo niewygodni i trzeba się było ich pozbyć lub wykorzystać do własnych celów (kobietom które wysyłano do pracy jakoś ich „upośledzenie” nie naruszało ich zdolności do obsługi maszyn oraz wykonywania prac domowych). Wymyślanie, że mają oni „lenistwo w genach”, albo że czarni mają „wyższy próg bólu” (i w związku z tym można ich bić…). Stąd już tylko krok to fikołków logicznych typu, że rasizm i niewolnictwo są dobre dla czarnych, a seksizm dobry dla kobiet, gdyż ci „podludzie” potrzebują kogoś, kto będzie nimi kierować… A czy obawa, że biała rasa jest „skazana na wyginięcie”, bo pokonają ją „nieprzystosowani” – i w związku z tym trzeba ją bronić – nie jest sprzeczna z teorią ewolucji? Wszak to osobniki „nieprzystosowane” są skazane na wyginięcie, a nie te silne i dominujące, za jakie mieli się biali ludzie. Skąd więc obawa, że ta dumna rasa panów, żeglarzy, zdobywców i wojowników zostanie pokonana przez jakieś „gorsze rasy”? Tak naprawdę eugenika była uzasadnieniem pozycji uprzywilejowanych oraz próbą zabezpieczenia się, aby owe „mniej wartościowe” osoby przypadkiem nie zdobyły praw, przywilejów i przestrzeni należących do elit. I tego typu poglądy wcale nie umarły, prawda? Słychać je w przekonaniach, że biedni sami są sobie winni, że żyją z socjalu; wiele osób chętnie pozbyłoby się biedoty, żeby nie musieć jej „utrzymywać”, a nawet na nią patrzeć. Dla osób nieuprzywilejowanych taki system jest zagrożeniem, a nie wsparciem. A w nawoływaniach prawicy do obrony białej rasy przed „hordami imigrantów” pojawiają się identyczne argumenty, co te podawane przez eugeników. Autorka natomiast na koniec odnosi się do tego, co działo się w trakcie pandemii i jak traktowane były osoby gorzej sytuowane. "O eugenice należy myśleć nie jak o nauce, ale jak o odpowiedzi na zbiorowy lęk – przed tym, że kiedyś można nastać świat, w którym bogactwo i biały kolor skóry nie zagwarantują władzy" . Reportaż jest króciutki, ale tekst jest bardzo konkretny, skondensowany i trzeba się mocno skupić przy lekturze. To prawda, koncentruje on się na stanie Wirginia, gdzie wprowadzono prawo eugeniczne, a egzekwowano je m.in. w szpitalu, w którego sąsiedztwie zamieszkała autorka. Ale Catte na ich przykładzie pokazuje ogólne mechanizmy odnoszące się do eugeniki – w tym wymiar finansowy - ludzi, którzy ją propagowali oraz przykłady osób, które padły jej ofiarami. Na ten temat można by pewnie napisać jeszcze wiele, ale moim zdaniem "Czysta Ameryka" daje ogólne pojęcie tego, czym była eugenika i jak bardzo krzywdząca jest to ideologia (bo to jest ideologia, a nie nauka). Nie podobał mi się tylko ostatni rozdział, w którym autorka za bardzo „popłynęła” w różne dywagacje dotyczące samego budynku szpitala i przerobienia go na apartamenty dla bogatych. W końcu to nie budynek był winny temu, co się w nim działo, tylko ludzie. Zatem ciekawe jest to, że na GoodReads ta pozycja ma dużo lepszą ocenę, a słabe opinie płyną głównie ze strony polskich czytelniczek....
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na721 dni temu
Kelnerki, barmani i wodzireje. Jak obsugiwaliśmy klienta w PRL Wojciech Przylipiak
Kelnerki, barmani i wodzireje. Jak obsugiwaliśmy klienta w PRL
Wojciech Przylipiak
Kolejna dobra książka Wojciecha Przylipiaka. Tym razem autor skupił się na gastronomii w okresie PRL. Możemy przeczytać w niej o tym jak wyglądały przybytki, gdzie serwowano jedzenie, jaką pracę wykonywał kelner, kucharz, jak było z dostępnością towarów i jak działali kontrolerzy. Możemy również dowiedzieć się, dlaczego bary mleczne były tak niesamowicie popularne i jak powstawały pierwsze polskie bary z fast foodami. Autor zabiera nas również w podróż pociągiem i do wagonu restauracyjnego WARS, w którym praca to był prawdziwy zapiernicz i niewielu dawało tam radę utrzymać się na dłużej, choć zajęcie to dawało wiele profitów, szczególnie przy podróżach zagranicznych. Dzięki autorowi zawitaliśmy również do dyskotek, na dancingi, do klubów studenckich, słynnych i ekskluzywnych lokali, a także na pokład Batorego. Autor w wielu kwestiach oddał głos ludziom, którzy pracowali w gastronomii w czasach PRL i zgodzili się podzielić z czytelnikami swoimi wspomnieniami i przeważnie są to miłe wspomnienia, choć praca była ciężka. Książkę się lekko i przyjemnie czyta. Zawiera bardzo dużo zdjęć, wiele z nich unikalnych, bo większości opisywanych lokali nie ma już na kulinarnej mapie Polski. Warto sięgnąć po "Kelnerki, barmani, wodzireje" i przenieść się w świat PRL-owskich restauracji, budek z piwem, czy barów mlecznych. Polecam.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na728 dni temu

Cytaty z książki Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze