Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)

Okładka książki Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939) autora Jan Daniluk, 9788375282085
Okładka książki Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)
Jan Daniluk Wydawnictwo: Marpress Seria: Gdańska Kolekcja Tysiąclecia historia
298 str. 4 godz. 58 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Gdańska Kolekcja Tysiąclecia
Data wydania:
2022-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-23
Liczba stron:
298
Czas czytania
4 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375282085
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939) w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)

Średnia ocen
7,3 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)

avatar
617
386

Na półkach: , ,

Znakomita książka. Każda miniatura jest rzetelna, esencjonalna i składa się na mozaikę codzienności Gdańska sprzed stu lat. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - są baseny, kajaki, radio, taksówki, stacje benzynowe, zeppelin, hazard, muzea, galerie handlowe, a nawet Brazylia.

Żeby nie zrobiło się zbyt nostalgicznie Autor kończy książkę rozdziałami o Nocy Kryształowej i o prześladowaniach Polaków w WMG.

Pozycja godna polecenia każdemu miłośnikowi historii Gdańska.

Znakomita książka. Każda miniatura jest rzetelna, esencjonalna i składa się na mozaikę codzienności Gdańska sprzed stu lat. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - są baseny, kajaki, radio, taksówki, stacje benzynowe, zeppelin, hazard, muzea, galerie handlowe, a nawet Brazylia.

Żeby nie zrobiło się zbyt nostalgicznie Autor kończy książkę rozdziałami o Nocy Kryształowej i o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
696
81

Na półkach:

Ciekawostki o Gdańsku z czasów 20lcia międzywojennego... tyle.

Ciekawostki o Gdańsku z czasów 20lcia międzywojennego... tyle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
28
26

Na półkach:

Od Gdańska dzieli mnie około 700 km, ale od dziecka uważam, że Gdańsk jest moim ukochanym miastem. Przez zupełny przypadek wpadł mi w dłonie fragment tego ebooka. Następnie zakupiłem pełną wersję i jestem pod wielkim wrażeniem tego tytułu. Pozycja obowiązkowa dla mieszkańców Gdańska, a i szczerze polecam dla "Gdańskofili". Garść, a wręcz spora ta garść informacji, o których dotychczas nie wiedziałem. A przy tym świetnie napisana, choć napisał ją historyk. Często naukowcy zajmujący się historią piszą książki, które nie są dla śmiertelników, a jedynie dla garstki osób. W tym przypadku było odwrotnie. Gorąco polecam.

Od Gdańska dzieli mnie około 700 km, ale od dziecka uważam, że Gdańsk jest moim ukochanym miastem. Przez zupełny przypadek wpadł mi w dłonie fragment tego ebooka. Następnie zakupiłem pełną wersję i jestem pod wielkim wrażeniem tego tytułu. Pozycja obowiązkowa dla mieszkańców Gdańska, a i szczerze polecam dla "Gdańskofili". Garść, a wręcz spora ta garść informacji, o których...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

101 użytkowników ma tytuł Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939) na półkach głównych
  • 60
  • 38
  • 3
23 użytkowników ma tytuł Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939) na półkach dodatkowych
  • 12
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Jan Daniluk
Jan Daniluk
Doktor historii, adiunkt na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego. Wcześniej pracownik m.in. Hevelianum oraz Działu Naukowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Pasjonat i badacz dziejów Gdańska oraz Sopotu w XIX-XX w., znawca historii okresu międzywojennego oraz II wojny światowej, szczególnie Rzeszy Niemieckiej. Autor m.in. książek: „Góra Gradowa – krótka historia” (2020),„«Miasta skoszarowane». Gdańsk i Sopot jako garnizon Wehrmachtu w latach 1939-1945” (2019),„Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)” (2022).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Akcja Wisła '47. Komunistyczna czystka etniczna Grzegorz Motyka
Akcja Wisła '47. Komunistyczna czystka etniczna
Grzegorz Motyka
Burzliwy rok 1947 – o akcji „Wisła”. „Mówiąc inaczej, nasz stosunek do akcji „Wisła” mówi wiele o tym, kim jesteśmy, jakie mamy spojrzenie na państwo i relacje międzyludzkie. Czy bliżej nam do ciasnego nacjonalizmu, czy też do ideałów liberalno-demokratycznego społeczeństwa otwartego? Jak definiujemy swoich a jak obcych? Co naprawdę sądzimy o stalinowskim systemie?” Po II wojnie światowej powstała tak naprawdę nowa Polska. Jak inaczej powiedzieć o kraju z zupełnie nowymi granicami, strukturą ludnościową i nową władzą. Władzą komunistyczną, władzą totalitarną, wiernie realizującą polecenia Stalina. W tej komunistycznej Polsce w 1947 roku miało miejsce wydarzenie, o które spory trwają tak naprawdę do dziś. Mam tu na myśli oczywiście akcję „Wisła”. Generalnie zgodni jesteśmy co do tego, że wszystkie poczynania komunistów są godne potępienia. Sfałszowane referendum, sfałszowane wybory itp. Jednak czy równie jednoznacznie ogół społeczeństwa ocenia akcję „Wisła”? Dlaczego na to wydarzenie patrzymy nieco inaczej? Dlaczego ciągle dajemy się nabierać na komunistyczną propagandę? Na te i wiele innych pytań odpowiada niezwykle interesująca monografia Grzegorza Motyki pod tytułem „Akcja Wisła '47. Komunistyczna czystka etniczna”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Literackiego. Autor jest profesorem PAN i jednym z najwybitniejszym specjalistą historii polsko-ukraińskiej. Jego najnowsza książka zdecydowanie to potwierdza. Moim zdaniem jest to pozycja rzetelna, napisana przy tym możliwie prostym językiem, skierowana do szerokiego kręgu odbiorców. Profesor Motyka patrzy na akcję „Wisła” z wielu perspektyw. Patrzy oczami komunistycznych decydentów i zwykłych ludzi, oczami wysiedlanych i wysiedlających. Pokazuje, jak wielką krzywdę komuniści wyrządzili obywatelom własnego państwa. Stara się przy tym być możliwie jak najbardziej obiektywny, co oczywiście może na niego sprowadzić różne ataki. Już we wstępie autor daje odpowiedź na pytanie, dlaczego akcja „Wisła” jest ważna? Czy warto wracać dziś do tamtych dramatycznych wydarzeń? Czy trzeba rozdrapywać kolejną trudną kartę w polsko-ukraińskiej historii? Osobiście książkę czytało mi się bardzo dobrze. Grzegorz Motyka płynnie przechodzi od jednego wątku do drugiego, prostując przy tym wiele funkcjonujących do dziś mitów. Czy „Wisła” była naprawdę zemstą za śmierć generała Karola Świerczewskiego? Dlaczego komuniści zdecydowali się na przesiedlenie Ukraińców, Łemków i Bojków z południowo-wschodniej Polski na zachód? Czy była to jedyna droga – jak utrzymywały ówczesne władze – do rozprawienia się z bandami UPA? Gdzie zapadła decyzja o wysiedleniach – w Warszawie czy w Moskwie? Profesor Motyka kilkukrotnie przypomina, że za akcję „Wisła” odpowiada totalitarna władza. Komuniści nie musieli więc tłumaczyć się ze swoich poczynań przed społeczeństwem, nie musieli obawiać się niezadowolenia obywateli. Zadbali jednak o mocną oprawę propagandową dokonywanej operacji. Trzeba pamiętać, że ostatecznie przesiedlono około 140 tysięcy osób. Autor dokonuje szczegółowej analizy ofiar tej specjalnej operacji, stwierdzając iż akcja „Wisła” miała twarz kobiety. Dlaczego? Otóż co najmniej połowę wysiedlonych stanowiły kobiety i dzieci. Jak zatem – mając na uwadze te fakty – może bronić się teza, że nie było innej drogi aby zwalczyć bandy UPA? Z lektury książki jasno wynika, że jest to nieprawda. Oczywiście autor rozumie, że ukraińską partyzantkę należało zlikwidować. Jednak jego zdaniem można było tego dokonać po prostu siłami wojskowymi. Nie przekonuje go oficjalna narracja „władzy ludowej”. Oprócz przebiegu samej akcji sporo przeczytamy o jej następstwach. W jaki sposób zniszczono ukraińskie podziemie w Polsce? Dlaczego na Ukraina czci UPA jako swoich bohaterów? Czym był obóz w Jaworznie? Jak przebiegała ewolucja polityki PZPR w latach 1947 – 1952? Przez całą publikację przewija się również wątek pamięci. Czy dziś Polacy pamiętają o akcji „Wisła”? Jaki mają do niej stosunek? Czy możliwe jest prawdziwe polsko-ukraińskie pojednanie w przypadku tak skomplikowanej wspólnej historii? „Akcja Wisła '47. Komunistyczna czystka etniczna” to bez wątpienia bardzo ważna i potrzebna praca. Zdecydowanie polecam jej lekturę wszystkim interesującym się historią Polski. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na811 miesięcy temu
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-1948 Beata Halicka
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-1948
Beata Halicka
Autorka pisząc "Polski Dziki Zachód" szuka odpowiedzi na pytanie: "Co dzieje się z przestrzenią, której ludność w trakcie trzech lat ulega niemal całkowitej wymianie?"... Miliony ludzi zmuszonych jest do przymusowej migracji... W narracji niemieckiej było to tzw. "wypędzenie" - odniesie do skutków a nie do przyczyny zdarzeń. Narracja polska, wówczas jedynie słuszna (po linii partyjnej) to powrót „ziem piastowskich do macierzy"... i stąd też "repatriacja" Kresowian. Na prawie 400 stronach Beata Halicka opisuje z perspektywy obu stron, skomplikowaną, trudną historię. Przybliża atmosferę i niełatwe realia powojennych lat. Tekst autorki przeplatany jest wspomnieniami dotychczasowych i nowych mieszkańców. Każdy z nich ma swoją perspektywę zdarzeń. Zanim "Ziemie Odzyskane" będą administrowane przez Polaków, "wypłatę" pobrały wojska sowieckie. Była to grabież na masową skalę. Tylko we Wrocławiu Sowieci ogołocili ponad 200 zakładów. Wszystkie mosty na Odrze zostały wcześniej wysadzone przez wycofujących się Niemców, wiele miast było w ruinie. Na przykład Głogów obwołany twierdzą / podobnie jak Wrocław i Kostrzyn/ był zniszczony w 90%. Dalszej dewastacji dokonuje Armia Czerwona - szabrują, gwałcą, dewastując niemal wszystko na swojej drodze. Zresztą szaber stał się w tych latach powojennych i formą przetrwania i zarobku. Na tak okaleczonych ziemiach rozpoczynają nowy rozdział życia polscy osadnicy i "repatrianci". Wg nomenklatury władz partyjnych osadnicy to Polacy z Wielkopolski i z centrum Polski, „repatriantami" są Polacy z Kresów. Autorka bardzo ciekawie, wnikliwie opisuje niełatwą codzienność i oswajanie obcej im ziemi. Atutem jest też bogata bibliografia. W opinii Werblisty jest informacja, że książka w oryginale napisana jest w języku niemieckim. Stąd zapewne też Nadodrze w podtytule, jako tłumaczenie niemieckiego "Oderraum". Gdzieś wewnętrznie to Nadodrze mnie uwiera... Oderraum lub częściej Oderbruch są historycznie tłumaczone jako Błota lub Bagna Odrzańskie. Dziś w polskich opisach pojawia się określenie np. Kraina Nadodrzańska lub pozostawiana jest nazwa niemiecka Oderbruch jako nazwa regionu geograficznego nad Odrą i największego zaludnionego polderu rzecznego w Europie, którego większa część jest po stronie niemieckiej. Książkę polecam osobom chcącym poznać historię tej części Polski i tym, którzy znajdą w opowiedzianych wydarzeniach historię swojej rodziny.
Rita - awatar Rita
oceniła na89 miesięcy temu
Okupowana Polska w liczbach Kamil Janicki
Okupowana Polska w liczbach
Kamil Janicki Aleksandra Zaprutko-Janicka Sebastian Pawlina Rafał Kuzak Martyna Grądzka-Rejak Dariusz Kaliński
Książka popularnonaukowa , historyczna, II wojna światowa, statystyczne koleje losu Polski w latach 1939-1945. Zawiera liczne ryciny, zdjęcia, plany , mapki, wycinki z gazet. ,,W cza­sie kam­pa­nii wrze­śnio­wej Niemcy zabili 100 000 pol­skich cywi­lów .Bli­sko pół tysiąca wsi pusz­czo­nych z dymem. 160 osie­dli i miast zbom­bar­do­wa­nych przez Luft­waffe. Masowe zbrod­nie popeł­niane na cywi­lach oraz jeń­cach wojen­nych. Ogrom strat, jakie ponio­sła Pol­ska pod­czas inwa­zji nazi­stow­skich Nie­miec we wrze­śniu 1939 roku jasno poka­zuje, że wojna totalna zaczęła się nad Wisłą’’. Publikacja podzielona jest na siedem części. IV rozbiór Polski, Terror, Życie, Zagłada, Podziemie, Współpraca, Bilans. Każda część dzieli się na rozdziały. Bardzo ciekawe spojrzenie przez pryzmat liczbowy - statystyczny. Omówiono w nich następującą tematykę : bilans wojny obronnej z 1939 roku, bilans agresji sowieckiej, podział ziem Rzeczpospolitej i okupacyjny reżim, niemieckie rabunki i grabieże, destrukcja polskiej kultury, sowieckie rabunki i grabieże, więzienia, łapanki, publiczne egzekucje / za śmierć jednego Niemca hitlerowski oficer miał prawo zabić bez procesu 100 Polaków/, pacyfikacja polskiej wsi, roboty przymusowe, terror sowiecki, wywózki na Sybir, rzeź wołyńska, głód, pieniądze, zarobki i ceny, transport, warunki życia, kultura, dzieci / szacuje się, że Niemcy porwali w celu germanizacji prawie 200 000 polskich dzieci/, getta, obozy, Auschwitz-Birkenau, zagłada polskich Żydów, początki konspiracji, Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa, akcje bojowe i dywersyjne, powstanie warszawskie, donosiciele i konfidenci / ocenia się, że 5% społeczeństwa dopuszczało się różnych form kolaboracji z okupantem /, granatowa policja, Polacy w Wehrmachcie, straty ludzkie, straty materialne. Bibliografia i źródła ilustracji znalazły się na końcu edycji. Bardzo wartościowa, ciekawa pozycja, dobrze przeprowadzony research, analiza historyczna z akcentem uśrednionym statystycznym. Oryginalne podejście do tematu. Inne niż wszystkie dostępne publikacje o tej tematyce. Polecam wielbicielom historii wojennej Polski.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość Dominik Héjj
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość
Dominik Héjj
Początkowo dość ciężko wchodziło mi się w lekturę, ale z czasem dałem się pochłonąć całkowicie. Dużo podróżuję, uwielbiam Budapeszt (świetne miejsce na citybreak) i mam sympatię do Węgier, ale przyznam, że tamtejszych realiów politycznych do tej pory zbytnio nie znałem. Dzięki książce, która jest napisana w sposób bardzo ciekawy, zaczynam rozumieć bardziej węgierskie myślenie i podejście do stosunków międzynarodowych. Bliżej mi do prawicy i nie miałem złego zdania o Wiktorze Orbanie (cenię m.in. węgierską politykę prorodzinną czy postawienie się nielegalnej migracji),ale autor, którego od lat śledzę na Twiiter/X, fajnie wyjaśnia to, jak Fidesz zawłaszczył węgierskie państwo i jak rozgrywa społeczeństwo patriotyzmem (nieco zakłamanym) i sentymentami do utraconych terenów. Nie zmieniłem zdania o Orbanie o 180 stopni, ale widzę teraz w nim dużo hipokryzji i politycznego zakłamania. Nie miałem go za ideał polityka, ale wydawał mi się silnym przywódcą z zasadami, czego nie można powiedzieć o polskich liderach politycznych. Czasami czytając książkę, mam wrażenie, że autor nawet nie próbuje znaleźć jakiś pozytywów Orbana i jego ugrupowania, a wydaje mi się, że takie są, jeśli ten człowiek jest tyle lat u władzy. I odpowiedzią na to nie może być wyłącznie sprzyjający Fideszowi system wyborczy i medialna propaganda. Co mnie zaskoczyło, to to, jak różnią się od siebie nasze narody. Widziałem też wiele podobieństw w rządach Fideszu to czasu, gdy w Polsce rządził PiS. Warto przeczytać, jeśli chce się lepiej zrozumieć inne europejskie państwo i jego postępowanie. Autor oczywiście nie usprawiedliwia działań węgierskiego rządu, ale pokazuje jego tok myślenia i pokazuje inną perspektywę. Warto przeczytać, jeśli jest się po prostu ciekawym świata, zwłaszcza tego nam najbliższego, europejskiego. Węgierskich nazwisk i nazw politycznych nie idzie zapamiętać, ale nie to jest najważniejsze
AdamKrokowski - awatar AdamKrokowski
ocenił na81 miesiąc temu
Mimowolne cyborgi. Mózg i wojna przyszłości Łukasz Kamieński
Mimowolne cyborgi. Mózg i wojna przyszłości
Łukasz Kamieński
„Bardzo ciekawa” Druga książka Łukasza Kamieńskiego za mną i jestem zadowolony. Mimo dość poważnego tematu i wysokiego stopnia „naukowości” czytało się świetnie. Stoi za tym styl autora, który doskonale przekazuje wiedzę, nawet jeżeli jesteś zielony w temacie. Zaczynamy od poznania cech doskonałego żołnierza. Jest to podane na konkretnym przykładzie dawnego wojownika doskonałego – Achillesa. Można też prześledzić, jak zmieniały się te cechy z upływem czasu i doskonaleniem metod zabijania przeciwnika. Autor nie stroni od ciekawych fragmentów „psychro-profilu” wojskowego – np. rozwija temat strachu. Zdziwił mnie dogmat, że żołnierz nie boi się śmierci tak bardzo, jak zabicia innego człowieka. W tym momencie szczęka mi opadła, nie sądziłem, że jest to prawda. Potem przechodzimy do modyfikacji cech człowieka poprzez elektryczne stymulowanie mózgu. I tutaj zaczyna się jazda bez trzymanki. Temat jest obszerny i autor stara się jak najwięcej nam przekazać. Czyni to umiejętnie i nie jesteśmy zalewani mnóstwem informacji, ale wybranymi przykładami z życia, które mogą przydać się w wojsku. Niekiedy za pomocą cytatów z książek SF pisarz udowadnia, że już kiedyś przewidziano taki przebieg zdarzeń, ale zbyt niedojrzała nauka nie pozwoliła zrealizować wizji. Nie interesowała mnie neurochirurgia dopóki nie przeczytałem tej książki. Teraz jestem zafascynowany możliwościami i jednocześnie przerażony odpowiedzią na pytanie „dokąd to zmierza”. Autor podał odpowiedź w tytule – mimowolne cyborgi. Na koniec podnosimy kwestie moralną całego zagadnienia. Zgody na zmiany i ewentualne ich cofniecie. Poznajemy ewentualne skutki regulacji naszego „ego”. Zadajemy sobie pytanie: „czy człowiek po neurochirurgicznych zmianach jest jeszcze tym samym człowiekiem, czy kimś zupełnie innym? Wydanie w miękkiej oprawie na dobrym papierze. Ze swojej strony bardzo polecam wyżej opiniowaną lekturę. Nie jest to łatwa książka na jeden wieczór, ale jak wdepniecie między jej okładki, prędko tego świata nie opuścicie. Każdy może przekonać się, jak łatwo jest programować człowieka i ocenić „dokąd to zmierza” ?
Marcin Kowalczyk - awatar Marcin Kowalczyk
ocenił na829 dni temu
Frida. Wojna mojej nieznanej babki Nina Frederikke Grünfeld
Frida. Wojna mojej nieznanej babki
Nina Frederikke Grünfeld
Bohaterką, a zarazem wielką zagadką tej bolesnej i fascynującej opowieści, jest Frida – kobieta, o której rodzina przez dekady wolała milczeć. W swojej książce „Frida. Wojna mojej nieznanej babki” Nina Frederikke Grünfeld podejmuje się niemal niemożliwego zadania: próbuje zrekonstruować życie kobiety, która została wymazana z rodzinnej pamięci. Fabuła tego reportażu historycznego to wielowątkowe śledztwo, prowadzące czytelnika z mrocznych zaułków przedwojennego Berlina, przez Bratysławę, aż po tragiczny finał w obozie koncentracyjnym. To jednak nie tylko sucha rekonstrukcja faktów, ale przede wszystkim próba odnalezienia prawdy o kobiecie, którą społeczeństwo skazało na potępienie, zanim jeszcze zrobiła to historia. Moja ocena tej pozycji to solidne 7/10. Autorka z ogromną czułością i reporterską dociekliwością przywraca godność swojej babce, pokazując, że za każdą „czarną owcą” w rodzinie kryje się skomplikowany splot okoliczności, biedy i systemowej niesprawiedliwości. To lektura wymagająca, pełna smutku, ale jednocześnie niezwykle ważna w kontekście współczesnych dyskusji o dziedziczeniu traumy i roli kobiet w historii. Największą zaletą książki jest sposób, w jaki Grünfeld opisuje mechanizm stygmatyzacji. Frida nie była bohaterką z pomników; była ubogą żydowską dziewczyną, która w pewnym momencie swojego życia zajmowała się prostytucją. Autorka nie ocenia jej przez pryzmat moralności tamtych czasów, lecz analizuje jej położenie jako ofiary systemu. Pokazuje, jak Frida została „osaczona” przez biurokrację, policję i wreszcie ideologię nazistowską. To studium tego, jak łatwo państwo potrafiło uznać jednostkę za „element aspołeczny”, co w czasie wojny stawało się wyrokiem śmierci. Śledztwo archiwalne: Autorka wykonuje tytaniczną pracę, przeczesując archiwa w całej Europie. Czytelnik towarzyszy jej w chwilach euforii po znalezieniu jednego dokumentu i w momentach bezradności, gdy ślady urywają się w wojennej pożodze. Perspektywa pokoleniowa: Książka świetnie oddaje ból wnuczki, która odkrywa, że jej ojciec – ocalony z Holokaustu znany psychiatra – był synem kobiety, której istnienie uznano za wstydliwe. Tło historyczne: Grünfeld kreśli sugestywny obraz Europy Środkowej lat 30. i 40., pokazując narastający mrok, który powoli, ale nieubłaganie pochłaniał życie takich osób jak Frida. Warsztatowo „Frida” to hybryda reportażu i osobistego eseju. Choć momentami drobiazgowość opisów archiwalnych kwerend może spowalniać tempo lektury, to właśnie ta skrupulatność nadaje książce autentyczności. Autorka nie zmyśla dialogów tam, gdzie ich nie ma; zamiast tego uczciwie przyznaje, czego nie udało się ustalić, co tylko wzmacnia siłę przekazu. To proza surowa, oszczędna w środkach wyrazu, ale przez to niezwykle poruszająca. Dlaczego 7/10? Książka bywa momentami nużąca w swojej faktografii, a przeskoki między czasem teraźniejszym (śledztwem) a przeszłością (życiem Fridy) nie zawsze są płynne. Niemniej, jako akt „naprawiania historii”, publikacja ta jest bezcenna. To dowód na to, że nikt nie zasługuje na całkowite zapomnienie, a odkrycie prawdy – nawet bolesnej – ma moc uzdrawiającą dla kolejnych pokoleń. „Frida. Wojna mojej nieznanej babki” to książka dla tych, którzy cenią literaturę faktu mierzącą się z trudnym dziedzictwem. Nina Frederikke Grünfeld napisała hołd dla kobiety, która nigdy nie miała głosu, i zrobiła to w sposób godny, odważny i głęboko ludzki. To lektura, która zostawia w czytelniku pytanie o to, ile podobnych „nieznanych babek” wciąż czeka na swoje odkrycie w naszych własnych rodzinnych archiwach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)


Ciekawostki historyczne