W czasach epidemii

Okładka książki W czasach epidemii autora Paolo Giordano, 9788366512184
Okładka książki W czasach epidemii
Paolo Giordano Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
e-book
Tytuł oryginału:
Nel contagio
Data wydania:
2020-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2020-04-03
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366512184
Tłumacz:
Sonia Draga
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W czasach epidemii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W czasach epidemii

Średnia ocen
5,9 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W czasach epidemii

avatar
1063
191

Na półkach: ,

Krótko i zwięźle o epidemii. Dużo trafnych wniosków.

"Tak jak Covid-19 łatwo przenosi się drogą kropelkową, tak kłamstwa niesamowicie szybko rozpowszechniają się dzięki naszym smartfonom."
"Może to prawda, że wirusy nie mają inteligencji, ale są lepsze od nas pod kilkoma względami: potrafią się zmieniać i adaptować, i robią to bardzo szybko. Powinniśmy się od nich uczyć."
"... aktem odwagi jest wiedzieć, kiedy czegoś zaniechać."
"W czasie zarazy ponownie odkrywamy, że stanowimy część wielkiego organizmu."
"W czasach zarazy to, co robimy albo czego nie robimy, nie dotyczy już tylko nas samych."

Krótko i zwięźle o epidemii. Dużo trafnych wniosków.

"Tak jak Covid-19 łatwo przenosi się drogą kropelkową, tak kłamstwa niesamowicie szybko rozpowszechniają się dzięki naszym smartfonom."
"Może to prawda, że wirusy nie mają inteligencji, ale są lepsze od nas pod kilkoma względami: potrafią się zmieniać i adaptować, i robią to bardzo szybko. Powinniśmy się od nich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
513
114

Na półkach:

Esej, który uległ oklepaniu. Pisany od lutego do bodajże kwietnia 2020 roku jest raczej zapisem pulsu lęków, zaklinań i niechcianych odkryć towarzyszących początkom pandemii. Po roku czytany jest jako wtórny. Życzeniowy. Nieodkrywczy. Na pewno nadawał się do druku w prasie. Nie rozumiem decyzji wydawniczej o nadaniu mu formy książki.

Esej, który uległ oklepaniu. Pisany od lutego do bodajże kwietnia 2020 roku jest raczej zapisem pulsu lęków, zaklinań i niechcianych odkryć towarzyszących początkom pandemii. Po roku czytany jest jako wtórny. Życzeniowy. Nieodkrywczy. Na pewno nadawał się do druku w prasie. Nie rozumiem decyzji wydawniczej o nadaniu mu formy książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
543
234

Na półkach:

Bardzo krótka publikacja, zawierająca garść refleksji człowieka w czasach epidemii - nic nowego, nic odkrywczego. Mam z tym tytułem duży problem, ponieważ ja osobiście nie dostrzegam sensu jego istnienia w formie książki. Owszem, autor pisze o obecnej sytuacji prosto i na temat, ale zastanawiam się, czy akurat te przemyślenia są na tyle ważne, by aż tak je rozpowszechniać? Dla mnie to raczej materiał na wpis blogowy, a nie wydanie książkowe.

Może za kilka lat, ten tytuł będzie przydatny, może pomoże przyszłym pokoleniom lepiej zrozumieć to, co aktualnie przeżywamy? W tym momencie jednak uważam, że ta książka nie jest do szczęścia potrzebna, już bardziej przemawiają do mnie sensowne posty w mediach społecznościowych, związane z epidemią, niż treść zawarta w tej publikacji.

Spodziewałam się czegoś innego i nie ukrywam, jestem zawiedziona. Podejrzewam, iż takie książki będą w przyszłości powstawać, ale w najbliższym czasie nie planuję już po pandemiczną tematykę sięgać. Wystarczy mi konieczność doświadczenia tego na własnej skórze...

Bardzo krótka publikacja, zawierająca garść refleksji człowieka w czasach epidemii - nic nowego, nic odkrywczego. Mam z tym tytułem duży problem, ponieważ ja osobiście nie dostrzegam sensu jego istnienia w formie książki. Owszem, autor pisze o obecnej sytuacji prosto i na temat, ale zastanawiam się, czy akurat te przemyślenia są na tyle ważne, by aż tak je rozpowszechniać?...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł W czasach epidemii na półkach głównych
  • 76
  • 22
37 użytkowników ma tytuł W czasach epidemii na półkach dodatkowych
  • 10
  • 8
  • 7
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki W czasach epidemii

Inne książki autora

Paolo Giordano
Paolo Giordano
Pisarz włoski. Jego debiutancka powieść "Samotność liczb pierwszych" była najlepiej sprzedającą się książką we Włoszech w 2008 roku, a kolejna "Il corpo umano", która ukazała się w październiku 2012 roku, także trafiła tam na listy bestsellerów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tak dziś jemy. Biografia jedzenia Bee Wilson
Tak dziś jemy. Biografia jedzenia
Bee Wilson
🍽️🧠 Jedzenie przestało być tylko jedzeniem — stało się systemem, wygodą, wyborem i skutkiem cywilizacyjnej zmiany 🧠🍽️ ⭐ Moja ocena: 7/10 — za bardzo rozsądne i wyważone podejście do tematu. Najbardziej cenię tu to, że autorka nie wpada ani w zachwyt nad nowoczesnością, ani w tanią nostalgię za „dawnym jedzeniem”. 🥪 To nie poradnik, tylko opowieść o tym, jak zmieniło się nasze jedzenie 🥪
 Bee Wilson nie pisze książki w stylu „jedz to, nie jedz tamtego”. To raczej biografia współczesnego jedzenia: opowieść o tym, jak zmieniły się smak, głód, gotowanie, zakupy, rytm posiłków i sama relacja człowieka z jedzeniem. To książka bardziej o tym, jak żyjemy, niż tylko o tym, co mamy na talerzu. ⚖️ Współczesne jedzenie dało nam wygodę — i zabrało prostotę ⚖️ Najmocniej działa tu dla mnie to, że Wilson nie upraszcza. Pokazuje uczciwie, że dzisiejszy system żywnościowy przyniósł ogromne korzyści: jedzenie stało się tańsze, bardziej dostępne, łatwiejsze do zdobycia i mniej zależne od sezonowości, lokalności i zwykłego niedoboru. Ale jednocześnie ten sam system wepchnął nas w nadmiar, przetworzenie, chaos wyboru i stopniową utratę zwykłego, spokojnego kontaktu z jedzeniem. Wilson pokazuje też, że współczesna obfitość bywa złudna: półki uginają się od produktów, ale często jest to tylko pozór różnorodności, bo w tle działa monokultura tych samych składników, smaków i żywieniowych nawyków. 🍔 Problemem nie jest tylko to, co jemy, ale jak jemy 🍔
 I tu siedzi dla mnie sedno tej książki. Wilson dobrze pokazuje, że problem nie zaczyna się wyłącznie na poziomie składu czy kalorii. Zaczyna się też na poziomie rytmu życia. Jemy w biegu, między bodźcami, często odruchowo, z wygody albo zmęczenia. I wtedy jedzenie przestaje być częścią codzienności, a zaczyna być szybką reakcją na stres, pośpiech i rozproszenie. 🍞 Jedzenie to kultura, status, marketing i pamięć 🍞 
Bardzo podoba mi się też to, że autorka nie traktuje jedzenia jak czystej biologii. Tu jedzenie jest częścią większej układanki: historii, rynku, reklamy, dzieciństwa, rodzinnych rytuałów i społecznych zmian. Dzięki temu książka nie zamyka się w prostym haśle „jedz zdrowiej”, tylko pokazuje, że nasze wybory żywieniowe są zanurzone w całym stylu życia. 🪞 Największa zaleta: rozsądek bez fanatyzmu 🪞
 To, co naprawdę mnie tu przekonuje, to ton. Bez moralizowania, bez histerii, bez ideologicznego napinania się. Wilson nie robi z jedzenia religii i nie udaje, że istnieje jeden prosty powrót do rzekomo lepszej przeszłości. Zamiast tego daje coś cenniejszego: porządek, proporcje i szerszy ogląd. 📌 Wniosek: mądra książka o jedzeniu jako obrazie współczesnego życia 📌
 To nie jest książka, która miażdży literacko albo zostawia po sobie wielki wstrząs, ale jest naprawdę sensowna i potrzebna. Dobrze porządkuje temat i zostawia z myślą, że dziś problemem nie jest już tylko brak jedzenia, ale to, że mamy go za dużo, za łatwo i coraz częściej bez prawdziwej relacji z nim. 📖 Ta książka nie mówi tylko o jedzeniu. Ona mówi o człowieku, który najpierw dostał ogromny wybór, a potem został z tym wyborem trochę sam.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na726 dni temu
Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny Lydia Kang
Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny
Lydia Kang Nate Pedersen
Nie jestem przekonany co do adekwatności tytułu... tak naprawdę występuje tu znikoma liczba szarlatanów, większość opisanych ludzi była jednak przekonana o skuteczności swoich działań, a więc ciężko ich szarlatanami nazwać. Zgadzam się natomiast z inną opinią, że to raczej zbiór felietonów niż książka popularnonaukowa, czyyyli raczej trochę takie czytadełko ;) ale przyjemnie się czyta/słucha... chociaż albo znowu lektorka (mnie irytuje),albo sporo żartów jest trochę takich jednak suchych ;) Ale parę razy się uśmiechnąłem, np.: "W latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku wielką popularność zdobył nowy na rynku preparat leczniczy, zwany Letril. Czasem nazywany też witaminą B17. Letril nie jest witaminą. Lek, był pół syntetyczną formą amigdaliny, zawierającego cyjanek związku chemicznego, który występuje w pestkach moreli i innych nasionach. Zwolennicy Letrilu utrzymywali, że środek potrafi jakimś sposobem namierzyć komórki nowotworowe i niszczyć je, nie naruszając przy tym zdrowych tkanek. Nie było to prawdą. Osoby przyjmujące Letril w ramach eksperymentów klinicznych, zatruły się cyjankiem. To tyle, jeśli chodzi o prawdziwość twierdzenia, że rak może być spowodowany niedoborem witaminy B17. Dziękujemy pięknie, ale ludzie na pewno nie cierpią wskutek niedoboru cyjanku i nie potrzebują jego kolejnej porcji. Naprawdę." :D inny fragment: "Chrząstka rekina. Być może słyszałeś kiedyś o tym, że rekiny nie chorują na raka? W 1992 roku William Lane i Linda Comac wydali książkę, której tytułem była powyższa fraza: "Sharks don't get cancer". Publikacja wzbudziła wielkie zainteresowanie. Każdy, kto ją przeczytał, mógł stwierdzić: to przecież oczywiste, nie znam żadnego rekina, który zachorował by na raka, żadnego. Gdyby w chrząstce rekina rzeczywiście kryła się jakaś magiczna, tajemna moc, zdolna leczyć nowotwory, onkolodzy na całym świecie nie mieliby co robić. Jesteś ciekaw wyników badań naukowych na temat skuteczności tej metody? Wskazówka: onkolodzy wciąż mają pełne ręce roboty. Tak czy siak, kwestia poruszona przez autorów książki wydawała się bardzo interesująca, dopóki biolodzy nie zwrócili uwagi na pewien jakże smutny fakt: otóż rekiny chorują na raka. I tyle w tym temacie." :D Podsumowując: jak ktoś czytał wiele podobnych książek, to nie znajdzie tu za bardzo nic nowego, ale książka lekka, w sumie zabawna, miło się czyta i jak ktoś lżejszej lektury szuka z ciekawostkami medycznymi, to będzie ok. (słuchana: 29-30.03.2026) 4+/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na75 dni temu
To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze Klementyna Suchanow
To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze
Klementyna Suchanow
Klementyna Suchanow w swojej monumentalnej, reporterskiej syntezie „To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze” kreśli przerażającą mapę globalnego frontu, na którym stawką jest wolność połowy ludzkości. Choć książka koncentruje się na mechanizmach władzy i pieniądza, jej emocjonalny i faktograficzny ciężar zaczyna się tam, gdzie patriarchat przybiera najbardziej jawną, brutalną formę. Suchanow rozpoczyna swoją analizę od przyjrzenia się regionom, które dla zachodniego obserwatora często stanowią symbol opresji kobiet – krajom arabskim i muzułmańskim, takim jak Arabia Saudyjska, Iran czy Egipt. Autorka nie zatrzymuje się jednak na powierzchownym opisie noszenia hidżabu. Pokazuje system, w którym ciało kobiety jest własnością państwa i rodziny, a każda próba emancypacji traktowana jest jako zdrada religijna i narodowa. W krajach tych sytuacja kobiet jest papierkiem lakmusowym dla radykalnych ruchów religijnych. Suchanow opisuje, jak fundamentaliści islamscy wykorzystują kontrolę nad płodnością i mobilnością kobiet do budowania autorytarnych struktur. Jednak kluczowym wnioskiem autorki jest to, że mechanizmy te – choć ubrane w szaty innej religii – są uderzająco podobne do tych, które zaczynają kiełkować na chrześcijańskim Zachodzie. Kraje arabskie służą tu niemal za przestrożne laboratorium: pokazują, co dzieje się ze społeczeństwem, gdy religijny dogmat staje się prawem państwowym, a nienawiść do kobiet – oficjalną ideologią. „To jest wojna” nie jest klasyczną powieścią, lecz reporterskim śledztwem o potężnym rozmachu. Suchanow podróżuje od Argentyny, przez Brazylię i USA, aż po Rosję i Polskę, łącząc kropki, których większość z nas nie dostrzega. Fabułą tej książki jest odkrywanie pajęczyny powiązań między ultrakonserwatywnymi organizacjami (takimi jak Ordo Iuris czy Agenda Europe),rosyjskimi oligarchami a amerykańskimi ewangelikalistami. Autorka pokazuje, że walka z aborcją, edukacją seksualną czy prawami osób LGBT+ nie jest jedynie wynikiem „żarliwej wiary”. To precyzyjnie zaplanowana kampania polityczna, finansowana gigantycznymi pieniędzmi, mająca na celu destabilizację demokracji i wprowadzenie porządku, który Suchanow nazywa „nowym średniowieczem”. Śledzimy kulisy spotkań w luksusowych hotelach, gdzie decyduje się o losach ustaw w odległych krajach, oraz protesty na ulicach, gdzie kobiety – jak w Polsce podczas Strajku Kobiet – stają się ostatnią linią obrony przed nadchodzącym mrokiem. Recenzja: Manifest i ostrzeżenie Książka Suchanow to lektura gęsta, gniewna i momentami paraliżująca. Autorka nie udaje obiektywnego obserwatora – pisze z pozycji zaangażowanej uczestniczki wydarzeń, co nadaje tekstowi ogromną siłę rażenia. Styl jest dynamiczny, momentami wręcz agresywny, co idealnie oddaje poczucie zagrożenia, jakie towarzyszy opisywanym zjawiskom. Największą wartością „To jest wojna” jest obalenie mitu, że radykalizm religijny to margines. Suchanow udowadnia, że mamy do czynienia z profesjonalną, międzynarodową siecią, która potrafi wpływać na rządy i trybunały. Zestawienie sytuacji kobiet w krajach arabskich z narastającym fundamentalizmem w Polsce czy USA jest bolesne, ale otrzeźwiające. Autorka pokazuje, że „nowe średniowiecze” nie przyjdzie z dnia na dzień – ono wkradnie się tylnymi drzwiami, zmieniając język, prawo i definicję wolności. Mimo ogromu przytłaczających faktów, książka jest także hołdem dla kobiecego oporu. Suchanow z pasją opisuje solidarność ponad granicami, ruchy takie jak Ni Una Menos, które pokazują, że siła „czarnych protestów” jest jedyną barierą zdolną powstrzymać fundametalistyczny walec. To lektura trudna, wymagająca skupienia (liczba nazwisk i organizacji może przytłaczać),ale absolutnie niezbędna dla każdego, kto chce zrozumieć, dlaczego prawa kobiet nagle znalazły się w centrum globalnej wojny ideologicznej. Podsumowanie „To jest wojna” to nie tylko reportaż, to diagnoza cywilizacyjnego kryzysu. Suchanow przypomina nam, że demokracja i prawa człowieka nie są dane raz na zawsze. Jeśli zapomnimy o czujności, obudzimy się w świecie, w którym nasza prywatność, ciała i marzenia zostaną złożone w ofierze na ołtarzu nowej, politycznej religii.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Algorytm Ady James Essinger
Algorytm Ady
James Essinger
„Algorytm Ady” to bardzo ciekawa książka Jamesa Essingera, która jednak na kilku polach mnie zawiodła. Ale po kolei… bardzo lubię biografie niezwykłych kobiet, często zapomnianych przez historię. Mnóstwo naukowczyń musiał spotkać taki los w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Tym chętniej sięgnęłam po tę książkę. Celowo piszę „książkę”, a nie „biografię”, bo jak na biografię trochę tu mało faktów o życiu Ady Lovelace. Mamy za to całkiem sporo informacji o życiu jej ojca (słynnego Lorda Byrona) czy jej przyjaciela, projektanta maszyny analitycznej Charlesa Babbage’a. Skądinąd są to również postacie warte poznania, wydaje mi się jednak, że dość mocno zdominowały tę historię czyniąc z bohaterki „córkę swojego ojca” i „wróżkę konstruktora maszyn” (określenia wróżka używała sama Ada). Pewnie tak właśnie postrzegano kobiety w tamtych czasach (początek XIX wieku),ale chcąc niejako oddać hołd jej zasługom czy talentom warto byłoby bardziej skupić się na niej samej. Drugą rzeczą, która mnie irytowała był dość archaiczny język (rozumiem, że stylizowany na język czasów Ady)- nie wiem czy to zabieg autora czy tłumacza, w każdym razie mnie nie przekonał. Wreszcie tytuł mówi o algorytmie Ady, który w książce de facto się nie pojawia. Zresztą zabrakło mi tu tego technicznego aspektu. Z zaciekawieniem uzupełniałam wiedzę o konstrukcji maszyny i wspomnianym algorytmie i żałuję, że zdjęcia dostępne na Wikipedii nie znalazły się w tej książce. Podsumowując: polecam zainteresowanym tematem, czasami maszyn parowych, wizjonerskim wynalazkiem, który mógł zrewolucjonizować ówczesny świat i wreszcie tym, którzy szukają sylwetek kobiet wyprzedzających swoje czasy, choć ci akurat pozostaną z uczuciem niedosytu.
z_najwyzszej_polki - awatar z_najwyzszej_polki
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki W czasach epidemii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki W czasach epidemii