rozwińzwiń

Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja

Okładka książki Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja autora Michael Gerber, 8374800119
Okładka książki Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja
Michael Gerber Wydawnictwo: Mag Cykl: Barry Trotter (tom 2) fantasy, science fiction
308 str. 5 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Barry Trotter (tom 2)
Tytuł oryginału:
Barry Trotter and the Unnecessary Sequel
Data wydania:
2006-04-11
Data 1. wyd. pol.:
2006-04-11
Data 1. wydania:
2003-09-01
Liczba stron:
308
Czas czytania
5 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8374800119
Tłumacz:
Paulina Braiter
Średnia ocen

4,5 4,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja



książek na półce przeczytane 620 napisanych opinii 39

Oceny książki Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja

Średnia ocen
4,5 / 10
390 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja

avatar
86
38

Na półkach:

Lepsza od części pierwszej. Chociaż Barry bardziej irytujący xD jak na parodie to moze byc.

Lepsza od części pierwszej. Chociaż Barry bardziej irytujący xD jak na parodie to moze byc.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1848
849

Na półkach:

Kolejna część parodii książek J. K. Rowling. Literatura niezbyt wysokich lotów, ale jak się pamiętało, że to tylko taki żart, momentami nawet zabawna.

Kolejna część parodii książek J. K. Rowling. Literatura niezbyt wysokich lotów, ale jak się pamiętało, że to tylko taki żart, momentami nawet zabawna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
849
454

Na półkach: , , , , , ,

Książka głupia ale dla jednych śmieszna dla innych nie. Nie jest powieścią która nie wiadomo jak mnie rozśmieszyła ale nawet dobrze mi się ją czytało i nie oceniłabym jej nisko tylko dlatego że jest parodią dla wielu uwielbianej serii o młodych (chociaż tutaj ciężko mówić o młodych) czarodziejach. Mogę ją polecić fanom, bo w sumie czemu nie

Książka głupia ale dla jednych śmieszna dla innych nie. Nie jest powieścią która nie wiadomo jak mnie rozśmieszyła ale nawet dobrze mi się ją czytało i nie oceniłabym jej nisko tylko dlatego że jest parodią dla wielu uwielbianej serii o młodych (chociaż tutaj ciężko mówić o młodych) czarodziejach. Mogę ją polecić fanom, bo w sumie czemu nie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

806 użytkowników ma tytuł Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja na półkach głównych
  • 600
  • 200
  • 6
234 użytkowników ma tytuł Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja na półkach dodatkowych
  • 195
  • 15
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja

Inne książki autora

Michael Gerber
Michael Gerber
Pisarz, twórca serii książek o Barrym Trotterze, parodiujących cykl Harry Potter autorstwa J. K. Rowling.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zabawa z ogniem Derek Landy
Zabawa z ogniem
Derek Landy
Po pierwszej części przygód Kościanego Przyjemniaczka kwestia czasu było sięgnięcie po kolejny tom przygód znanych nam z poprzedniej książki bohaterów. Znów spotykamy Samanthę znaną jako Walkirie Kain i Kościanego Przyjemniaczka nie tracącego głowy w przenośni i na prawdę w nowej odsłonie przygód. Z zainteresowaniem zabrałem się do czytania. Po poprzednich przygodach oraz pokonaniu głównego czarnego charakteru nastał spokój i świat został uratowany. Niestety nie na długo. Z więzienia ucieka Baron Mściwiec mający swoje plany dotyczące zawładnięcia światem. Walkiria Kain i Kościany Przyjemniaczek zostają wplątani w sprawę powstrzymania Barona i zapobiegnięcia realizacji ich planów. Początkowy rozdział to tylko przystawka przed główną historią, która zabiera nas w niesamowity świat z niezwykłymi bohaterami. Po poprzedniej przygodzie Samanthy zwana Walkirią Kain nadal zajmuje się wraz z Kościanym Przyjemniaczkiem sprawami detektywistycznymi pomagając mu w śledztwach. W świecie, gdzie magia i osobliwe postacie są na porządku dziennym. Wszystko zmienia się, gdy dowiadują się o ucieczce Barona Mściwca z więzienia. Wtedy sama historia nabiera tempa i muszę przyznać, że kolejny przeciwnik robi dosyć ponure i przerażające wrażenie, ale wraz ze swoimi sługami zdają się nie do pokonania. Historia staje się mroczniejsza niż w poprzedniej części, gdzie znaleźliśmy elementy humorystyczne rozładowującą atmosferę. Tutaj występuje znikoma ich ilość, bo postawił Autor na stworzeniem opowieści grozy skierowanej do młodzieży. Samantha z poprzedniej części przybrała miano Walkirii Kain i jej postać trochę ewoluowała od czasu pierwszej części. Stała się pewniejsza siebie, odważniejsza i trochę bardziej odpowiedzialną. Jej talent się rozwinął od poprzedniego spotkania. Jako postać wypada świetnie pod względem psychologicznym i jej zachowanie mnie nie irytowało. Zawsze trzymałem kciuki, aby wyszła cało z kłopotów i wypadła sympatycznie. Można było ją polubić i co za tym idzie przygody, jakie przeżywała śledziłem z przyjemnością. Kościany Przyjemniaczek (Stracił głowę i teraz ma nową. Taki urok szkieletu) powraca w najnowszej odsłonie przygód ze swoją zgryźliwością. Jest potężnym magiem, ale najbardziej podobały mi się jego komentarze do zaistniałych sytuacji podszyte ironią. Jego sylwetkę Autor znakomicie nakreślił pod względem psychologicznym i nawet jego zachowanie nie przeszkadza mi. Odważny, twardy i zaprzysięgły wróg wszystkiego co złe nie cofający się przez niczym, aby powstrzymać czarne charaktery. Swoim sposobem bycia sprawiał wrażenie sympatycznego i nie sposób go było nie polubić. Na pewno interesujący bohater książkowy, jaki został stworzony. Jeżeli chodzi o czarne charaktery to głównym jest Baron Mściwiec i jego słudzy, którzy jak przystało na taką rolę wypadły przerażająco. Jednak najbardziej z nich mający więcej mroku oraz będący przerażającą postacią był Baron i jego uczynki sprawiły, że nie można go było polubić. Był godnym przeciwnikiem głównych bohaterów. Spotykamy też kilka postaci znanych nam z poprzedniej części. Tanithę Niż i Chinę Smętek, Pana Błogiego, którzy pomagają bohaterom w walce z siłami zła. Jeżeli chodzi o pozostałe postacie drugoplanowe wypadają dobrze, ale nie oszałamiająco. Mają swoją rolę do odegrania w całej historii, ale nie można nic im zarzucić. Do samych relacji poszczególnych bohaterów i dialogów nie sposób się w większym stopniu przyczepić. Wypadają dobrze. Książka posiada błyskawiczną akcję, które leci na złamanie karku. Wydarzenia toczą się w szybkim tempie i nie ma jakiś dłużyzn podczas czytania. Dlatego nudzić się nie sposób. Sama historia wydawała mi się bardziej mroczniejsza niż poprzednia za sprawą zmniejszenia rozładowującego sytuacje humoru i właśnie brakowało mi nieraz większej dawki humoru podczas czytania. Tym razem dostajemy opowieść w większości bardziej poważną, przesyconą grozą skierowaną do młodzieży. Niektóre rozdziały były krótkie i mające jak przypuszczam tylko popychać historie do przodu. Pomimo takich niuansów nie narzekam, że przeczytałem. Przygody pełne niebezpieczeństw bohaterów śledzi się z przyjemnością i nie ukrywam kibicowałem im, żeby wyszli cało z opresji. Znajdziemy też zastosowane zwroty akcji mające na celu przykuć uwagę czytającego. Samo zakończenie mi się podobało, a w finale jak zwykle Autor zostawił sobie pewna furtkę do kontynuacji. Kościany Przyjemniaczek to książka dostarczająca pewnych emocji podczas czytania. Same postacie są barwne i niezwykłe. Podział na dobre i złe niekiedy się zaciera, ale pewna granica w większości wciąż jest obecna. Świat wykreowany na potrzeby książki znajduje się, gdzieś obok zwykłego, w którym mieszkają czarodzieje i magia. Po pierwszej części, przy której bawiłem się znakomicie tym razem Autor zaserwował bardziej mroczną historię i też wciągająca. Moje oczekiwania po lekturze Kościanego Przyjemniaczka były takie, aby otrzymać również interesującą następną część. Przyznaje, że udała się taka sztuka Autorowi. Znów jestem zadowolony z lektury, chociaż otrzymałem pełna grozy opowieść z ciekawymi bohaterami. Ta książka to czysta rozrywka, po którą warto sięgnąć. Szkoda tylko, że dalszych tomów do tej pory nikt nie wydał, ale mnie to nie dziwi za bardzo, bo z takim podejściem spotykam się nie pierwszy raz. Jeżeli kiedyś wznowią lub wydadzą po polsku kolejne części chętnie sięgnę po nie. Ze swej strony polecam wszystkim bez wyjątku.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na78 lat temu
Zaklinacz Cieni G.P. Taylor
Zaklinacz Cieni
G.P. Taylor
G.P. Taylor był policjantem, zapalonym motocyklistą, członkiem ekipy technicznej zespołów rockowych. Współpracował z takimi formacjami jak The Stranglers, Sex Pistols, Elvis Costello czy Adam and the Ants. Fascynował się okultyzmem i, jak sam wspomina, „nie był zbyt pobożnym człowiekiem”. Dopiero w latach osiemdziesiątych zaangażował się w ruchy chrześcijańskie i został wikariuszem kościoła anglikańskiego. Po czterdziestce zaczął pisać. Jego debiutancki Zaklinacz cieni odniósł w Wielkiej Brytanii spory sukces finansowy. To alegoryczno-religijna powieść fantasy w duchu Kronik Narnii, odpowiedź na ateistyczne lektury spod znaku Harry’ego Pottera i Mrocznych materii. Rzecz dzieje się w przeszłości w magicznej wersji naszego średniowiecza. Lokalny pastor z rejonu Whitby, a zarazem czarnoksiężnik, niejaki Demurral, zdobywa potężny artefakt rodem z dalekiej Afryki. Potrzebuje drugiego, by wraz z wygnanym z raju bożkiem Pyratheonem przejąć władzę nad światem. Opór stawia mu miejscowy trzynastolatek wraz z koleżanką oraz ich rówieśnik, przybyły z Egiptu Rafael. Ekipa ta może jednak liczyć na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, a także Riathamusa, jedynego prawdziwego boga na świecie. Rafael mimo anielskiego imienia nie jest aniołem, jednak anioły się w książce pojawiają. Podobnie jak ożywione trupy, zabójcze potwory i potężne zaklęcia zdolne wywołać sztorm na morzu. Od klasycznych powieści fantasty Zaklinacz cieni różni się tym, że bohaterowie mają boskiego sprzymierzeńca. Modlitwa nieraz pomaga Rafaelowi wydostać się z matni; ponadto w życiu kieruje się chrześcijańskimi zasadami miłości i współczucia. Tym samym zupełnie nie przypomina swoich przyjaciół czy postaci z innych książek gatunku. Nie wszystkim to się spodoba. Zaklinacz cieni jest co prawda powieścią dla młodzieży, jednak nawet młodzież może być zniesmaczona takim nietypowym i chyba nieco infantylnym wizerunkiem bohatera. Całość jest jednak zgrabnie napisana, przyzwoicie przetłumaczona i niezbyt długa. Czyta się ją szybko i – to ważne dla rodziców – jest dosyć „bezpieczną” lekturą. Może niepozbawioną przemocy, ale wolną od przekleństw, seksu czy choćby czarnego humoru. Starszym czytelnikom jednak Zaklinacza cieni odradzam. Są lepsze książki dla nas. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na66 lat temu
Słodka jak krew Petra Neomillner
Słodka jak krew
Petra Neomillner
Książka jest bardzo dobrze napisana z opisami Pragi których nie jest za dużo i to jest,według mnie,duży plus.Akcja wartka i dobrze rozwinięta. "-Kochasz to miasto,prawda? -A ty nie kochasz Berlina? -Nie aż tak.Ty je kochasz,uwielbiasz,kochasz każdy kamień na rynku;ja tak nie potrafię. -Bo masz mamę-wyjaśniam mu spokojnie. -Co? -Mamę.Gothel jest twoim domem i zawsze nim była,wciąż chowasz się pod jej spódnicą.Ja nie mam nikogo,tylko to miasto." Ta książka jest kryminałem i fantastyką w jednym i dzięki tej powieści przekonałam się że takie połączenia mogą być bardzo interesujące a nawet rewelacyjne.Szczerze mówiąc nie przepadam za kryminałami ale po taką książkę jak ta,mam nadzieję,sięgnę jeszcze nie raz.Główna bohaterka przypadła mi do gustu i od razu ją polubiłam.Co prawda nie wiem po co ten tekst z tyłu książki ale i tak mi on nie przeszkadza. Kristina Salo,czyli nasza główna bohaterka,dostaje sprawę morderstwa dwóch osób(oczywiście zamordowanych później przybędzie). Podejrzane są inne wampiry i Tina musi się dowiedzieć kto jest sprawcą.Gdy ma czas pożywia się krwią a potem dalej pracuje.Przydzielony jej zostaje do pomocy niejaki Kay, zabójca wampirów.Z początku są oni aroganccy wobec siebie ale po jakimś czasie się do siebie przyzwyczajają(mieszkali pod jednym dachem więc z drugiej strony nie mieli wyboru). Zdarzały im się jakieś wpadki np.Kristina trochę podpiekła Kaya na słońcu ale ogółem jakoś się dogadywali.Na końcu książki jest trochę emocji a sprawa zostaje już ostatecznie zakończona i cała ta historia się kończy.Z chęcią przeczytałabym dalsze części jakby takie były ale co zrobić jak ich nie ma.Mogę tylko wyobrażać sobie dalsze losy naszych bohaterów.Polecam tę powieść dla miłośników fantastyki z wątkiem kryminalnym.
Pati - awatar Pati
ocenił na96 lat temu
Avatar Jamesa Camerona. Tajny Raport o Świecie Pandory Dirk Mathison
Avatar Jamesa Camerona. Tajny Raport o Świecie Pandory
Dirk Mathison Maria Wilhelm
Książka "Tajny raport o świecie Pandory. Avatar Jamesa Camerona" jest gratką dla fanów filmów, i zdecydowanie jest tu trochę ciekawostek! Całość napisana jest jakby w formie przewodnika bądź podręcznika pisanego przez osobę żyjącą w świecie z filmu. Książka składa się z sekcji o astronomii u geologii Pandory, życiu Na'vi, faunie, florze, a kończy się spisem technologii używanej przez ludzi. Początek był ciekawy. Chociaż mocno naukowy, rozjaśnił wiele rzeczy. Wyjaśnili trochę kwestię Unobtanium i jego dość kiczowatej nazwy, a do tego dowiedziałam się w końcu po tylu latach, że Pandora znajduje się przy Alfa Centuri. Wiem też teraz, że ta rajska kraina jest jednym z księżyców Polifema. Część o faunie bardzo mi się podobała, w końcu poznałam nazwy różnych stworzeń z filmu a do tego różne interesujące ciekawostki 😁💫 Mam też wrażenie, że niektóre z omawianych zwierząt pojawiły się w filmie na bardzo krótko, a tu tyle można o nich powiedzieć. Jeśli chodzi o florę, te rozdziały pokazują, jak przemyślana jest roślinność Pandory i że za tym wszystkim kryje się coś więcej niż ładne liście i oczarowująca na ekranie bioluminescencja. Sekcja o technologii i broni była dla mnie akurat nudna, ale na pewno wiele osób zainteresuje jak przystosowana jest ludzka technologia do rzeczywistości z Pandory, gdzie jest mniejsza grawitacja i większy magnetyzm. Podsumowując, choć może niektóre sekcje są ciekawsze od innych, nie żałuję że przeczytałam tę książkę i jeśli ktoś bardzo lubi świat Pandory warto ją chociażby przejrzeć, by zobaczyć ile myśli zostało włożone w starzenie tego świata i dowiedzieć się różnych drobnych rzeczy, o których w filmie nie mówią ^^
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja

Więcej
Michael Gerber Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja Zobacz więcej
Michael Gerber Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja Zobacz więcej
Więcej