Wira z Powstania. Wspomnienia

Okładka książki Wira z Powstania. Wspomnienia autora Danuta Szlachetko, George Szlachetko, 9788328036185
Okładka książki Wira z Powstania. Wspomnienia
George SzlachetkoDanuta Szlachetko Wydawnictwo: W.A.B. biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Wira of Warsaw: Memoirs of a Girl Soldier
Data wydania:
2016-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-06
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328036185
Tłumacz:
Małgorzata Maruszkin
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wira z Powstania. Wspomnienia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wira z Powstania. Wspomnienia



książek na półce przeczytane 1411 napisanych opinii 200

Oceny książki Wira z Powstania. Wspomnienia

Średnia ocen
7,2 / 10
254 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wira z Powstania. Wspomnienia

avatar
88
21

Na półkach:

Polecam!

Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
300
300

Na półkach:

Jedna z lepszych ksiázek, jakie przeczytalam w tym roku. Pozycja, która pozostawia slad w pamiéci. O powstaniu warszawskim napisano wiele ksiázek. Czym sié rózni ta od innych. Tym, ze pani Danuta Szlachetko w powstaniu walczyla, opowiedziala o nim swemu synowi, a ten pieknie to opisal. Zadal sobie wiele trudu, aby zajrzec do archiwów, rozmwiac z przyjaciólmi matki, czy rodziná. Sluchal godzinami ,,Wiry'' opowiesci. Wyszlo z tego piekne wspomnienie. Danusia mloda dziewczyna, poszla doo powstania, bo miala dosyc tyranii niemieckiej, obawiala sie ,,wyzwolicieli''. Ktos kto nie zyl w tamtych czasach nie ma prawa oceniac, czy zryw powstanczy byl sluszny czy nie, czy mial sens czy nie. Podobalo mi sié ze pani Szlachetkowa walczyla wiele lat o prawdé nt AK, obozu w ktorym przebywala. Dzielna bardzo kobieta, patriotka, warszawianka dusza i sercem. Ciekawe byly tez Jej powojenne losy w obcym panstwie, z nowá rodzina. Bédé dlugo pamietala Wiré i Jej wspomnienia. Bardzo polecam, pamiec o powstaniu trwac powinna.

Jedna z lepszych ksiázek, jakie przeczytalam w tym roku. Pozycja, która pozostawia slad w pamiéci. O powstaniu warszawskim napisano wiele ksiázek. Czym sié rózni ta od innych. Tym, ze pani Danuta Szlachetko w powstaniu walczyla, opowiedziala o nim swemu synowi, a ten pieknie to opisal. Zadal sobie wiele trudu, aby zajrzec do archiwów, rozmwiac z przyjaciólmi matki, czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
146
121

Na półkach:

Pierwsza z poznanych przeze mnie książek o powstaniu warszawskim, która pisana jest z perspektywy dziecka, później nastolatki, przeżywającej ten czas najpierw jako córka i siostra, potem harcerka.

Bardzo podobało mi się to, że historia opowiadana jest w pierwszej osobie i uwzględniono w narracji niewiedzę bohaterki, co w danym momecie powstania dzieje się w innych rejonach kraju czy świata. Faktycznie, przepływ informacji był bardzo utrudniony i walczącym brakowało wiedzy na temat tego, co aktualnie dzieje się gdzie indziej.

Pierwsza z poznanych przeze mnie książek o powstaniu warszawskim, która pisana jest z perspektywy dziecka, później nastolatki, przeżywającej ten czas najpierw jako córka i siostra, potem harcerka.

Bardzo podobało mi się to, że historia opowiadana jest w pierwszej osobie i uwzględniono w narracji niewiedzę bohaterki, co w danym momecie powstania dzieje się w innych rejonach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

635 użytkowników ma tytuł Wira z Powstania. Wspomnienia na półkach głównych
  • 336
  • 287
  • 12
182 użytkowników ma tytuł Wira z Powstania. Wspomnienia na półkach dodatkowych
  • 135
  • 15
  • 8
  • 7
  • 6
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Wira z Powstania. Wspomnienia

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczyny Wyklęte 2 Szymon Nowak
Dziewczyny Wyklęte 2
Szymon Nowak
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Szymona Nowaka nie było zbyt udane. Moim zadaniem auto za bardzo próbował wejść w myśli swoich bohaterek. Jednak za bardzo lubię pozycje tego typu, aby przejść obok nich obojętnie. Dlatego sięgnęłam po „Dziewczyny wyklęte 2”. Mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać, dlatego nic w zasadzie nie mogło mnie rozczarować. Myślały, że wojna i okupacja niemiecka lub sowiecka były najgorszym, co je spotkało w życiu. Myślały, że po wojnie odzyskają wolną i demokratyczną Polskę. Myślały, że po wojnie porzucą życie w konspiracji i życie w ciągłym strachu o los własny i najbliższych. Rzeczywistość w powojennej Polsce okazała się inna. Zachód na konferencji w Jałcie oddał Polskę w „zwierzchnictwo” Związkowi Radzieckiemu. Dla nowej komunistycznej władzy również były wrogami. One również nie uznawały nowej władzy, jako prawnej. Dalej należały do konspiracji i robiły wszystko, aby walczyć z nowym wrogiem. Dla opisanych kobiet w książkach Szymona Nowaka (i nie tylko dla tych opisanych, ale również dla wielu innych) najważniejsza była ojczyzna, która będzie prawdziwie wolna i demokratyczna oraz niepodległa. Przysięga złożona Armii Krajowej była dla nich punktem honoru, bo przecież nich ich z niej nie zwolnił. Szymon Nowak opisuje losy kolejnych szesnastu kobiet, które walczyły z władzą komunistyczną. Tym szesnastu kobietom, których tak naprawdę były tysiące wtedy w Polsce albo udawało się po przeżyciu ciężkiego przesłuchania, a potem odbyciu srogiej kary w więzieniu żyć w państwie komunistycznym albo traciły życie podczas śledztw lub też za sprawą wyroków śmierci wydawanych przez komunistyczne sądy. W poprzednim tomie zarzucałam autorowi, że za bardzo próbuje wchodzić w głowy swoich bohaterek, że nie potrzebnie beletryzował ich historie. Historie, które i tak były dramatyczne i chwytały czytelnika bez dodatkowych opisów zachodzącego słońca. Z racji tego, że wiedziałam o tym książkę czytało mi się lepiej, a także nie irytowała mnie tak bardzo jak pierwsza część. Pozycję pochłonęłam w trzy lub cztery dni. Naprawdę wciągnęłam się w nią. Podobnie jak w poprzedniej części nie było historii, która mniej by mnie wciągnęła. Do każdej chciałam szybko wrócić, gdy musiałam oderwać się od czytania. Jednak pod koniec znalazła się szesnasta kobieta, której los zaintrygował mnie najbardziej… „999” takim pseudonimem posługiwała się nieznajoma kobieta, która została opisana w tej książce. To nie był jej pseudonim w Armii Krajowej, ale tak o niej mówili urzędnicy bezpieki, bo była ona ich informatorem. W czasie wojny należała do Armii krajowej i miała pseudonim „Iwona”. Zgodziła się na współpracę z komunistami, bo zarobki, które miała ze swojej pracy ledwo wystarczały na życie, a na utrzymaniu miała jeszcze schorowaną matkę, która nie mogła podjąć pracy ze względu na swój stan zdrowia. Popchnęła ją do tego sytuacja życiowa. Szybko jednak zrezygnowała ze pełnionej przez siebie roli. Z pewnością nie było łatwo przestać być informatorką Związku Radzieckiego, ale po kilku miesiącach jej się to udało. Autor albo nie znał jej pełnego imienia i nazwiska lub też celowo go nie podał, ze względów bezpieczeństwa. Rozumiem to jak najbardziej, bo przecież gdyby przeczytał to ktoś, kto mógłby zlokalizować kobietę to mógłby zniszczyć jej życie – o ile jeszcze żyje, – ale także jej rodziny. Komunizm to smutna karta w polskiej historii. Jednak nie możemy przestać o tym mówić, nie możemy tego zamiatać pod dywan, a młodzieży o tym nie uczyć. Wręcz przeciwnie trzeba o tym mówić jak najwięcej, przedstawiać jak najwięcej dramatycznych faktów, żeby ludzie pamiętali, żeby wiedzieli, że tak kiedyś było, ale też żeby pamiętali, że jest kilka krajów na świecie, gdzie ludzie żyją w ten sam sposób, co Polacy kilkadziesiąt lat temu. Zapominanie nic nie da. Należy o tym mówić, przypominać i uświadamiać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy my będziemy musieli wybierać… Takich pozycji nie ocenia się łatwo. Takie pozycje nawet napisane w najgorszy sposób nie są łatwe, bo oparte są na prawdziwych historiach. Takie pozycje zawsze mają swoją wartość i przedstawiają, jaką kiedyś wartość miała dla ludzi ojczyzna. A jaką dla nas wszystkich ma teraz…?
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na76 lat temu
Dziewczyny z Syberii Anna Herbich-Zychowicz
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich-Zychowicz
Warto pisać i czytać takie książki, aby pamięć tamtych wydarzeń nie zaginęła. Anna Herbich jak zawsze nie zawodzi w temacie. Historie prawdziwe, książka spójnie zredagowana, bardzo dobrze się czyta. O ile można tak powiedzieć, bo historie przecież trudne i ciężkie. Dają jednak wielką nadzieję, ile może przetrwać człowiek, jak może się poświęcić dla miłości, dla dziecka. Jakże silne były kiedyś kobiety i więzy rodzinne, międzyludzkie. A zwłaszcza te panienki z 'dobrych domów' nienawykłe do ciężkiej, ani żadnej, pracy. Historie może nawet bardziej opisują szczęśliwe dzieciństwo brutalnie przerwane, więzy i relacje rodzinne, patriotyzm, okoliczności aresztowań, wywózki, przesluchania, niż stricte życie na Syberii. Może dlatego, że tak trudno o tym mówić, do tego wracać. Bardzo smuci fakt, jak wiele jako naród straciliśmy polskiej inteligencji, naukowców, duszpasterzy, inżynierów, wynalazców, wojskowych, biznesmenów. Ile majątków zostało zagrabionych, ile młodych marzeń zaprzepaszczonych, ile młodych żyć przerwanych. Naród polski nie zaginął, ale to nie jest już ten sam naród- patriotyczny, z wybitnymi postaciami. Niestety kwiat młodzieży i inteligencji został brutalnie podeptany. Dlatego nasz kraj i władze wyglądają jak wyglądają... Poniekąd i Ruskom i Niemcom trochę się to jednak udało, aby naród polski tak ogłupić. Bardzo, bardzo smutne. Wielki szacunek dla wszystkich bohaterek. Również tych wszystkich bezimiennych. Oraz wieczny odpoczynek dla zakatowanych, zagłodzonych, zabitych. Warto przeczytać. Polecam wszystkie reportaże Pani Herbich - są bardzo wartościowe.
Kasia KatarzynaFab - awatar Kasia KatarzynaFab
ocenił na71 miesiąc temu
Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels Emma Craigie
Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels
Emma Craigie
Tajny dziennik Helgi opisuje życie rodziny Goebbelsów spędzone w bunkrze Führera, przeplatane jej wspomnieniami z poprzednich lat. Trwa wojna. Joseph Goebbels zabiera dzieci i żonę do bezpiecznego miejsca – bunkra. Podczas krótkiego pobytu dzieci jadły posiłki i rozmawiały z wujaszkiem Adim, któremu towarzyszyła ciocia Eva, śpiewały piosenki, dawały laurki i recytowały wierszyki. Helga budziła się w nocy, mając wątpliwości co do bezpieczeństwa, obawiała się, że Rosjanie mogą w każdej chwili wejść i ich zabić. Musiała jednak ukrywać to przed młodszym rodzeństwem. Rodzeństwo bawiło się tam w chowanego, czytało książki, tańczyło czy też bawiło się z pieskami i tak właśnie mijały kolejne dni. Gdy zbliżał się koniec, pieski zabito trucizną, tłumacząc, że zostały wywiezione. 30 kwietnia rozległ się dźwięk strzału, towarzyszył mu ten sam zapach trucizny. Były to ostatnie ich dni w bunkrze. Nie było już posiłku z ciocią Evą i wujkiem Adim. Dzień przedtem dowiedziała się, że w nocy wzięli ślub, co tłumaczyłoby ich nieobecność. Następnego dnia mamusia powiedziała, że jutro wyjeżdżają. Wieczorem doktor Kunz wstrzyknął każdemu z nich morfinę, następnie dostali śmiertelną truciznę. Joseph z żoną, po śmierci dzieci, popełnili samobójstwo. Magda zdecydowała się je zabić, gdyż – jak tłumaczy – nie chciała zostawić ich w świecie, który nastanie po upadku nazizmu. Jest to wciągająca książka, dlatego szybko się ją czyta, zawiera fotografie, które ją urozmaicają oraz przedstawia, jak mogłaby opisać te wydarzenia dwunastoletnia Helga.
Niewiasta-Barbara - awatar Niewiasta-Barbara
oceniła na64 lata temu
Liliowe dziewczyny Martha Hall Kelly
Liliowe dziewczyny
Martha Hall Kelly
Powieście, gdzie akcja toczy się w czasach II wojny światowej w zdecydowanej większości mnie nie rozczarowują. Nie zawsze zachwycają, ale czasami są po prostu dobre lub średnie. Sądziłam, że „Liliowe dziewczyny” będą książką, której będę chciała po przeczytaniu się pozbyć, ale stwierdzam, że pióro Marthy Hall Kelly zdecydowanie przypadło mi do gustu. Ravensbrück. Dla nas brzmi jak nazwa miejscowości w Niemczech. Dla setek tysięcy kobiet to koszmar. Piekło na ziemi. Jedną z takich kobiet jest Kasia Kuśmierczyk, która trafia do Ravensbrück, gdy została złapana podczas wykonywania zadania dla podziemia. Razem z nią do obozu trafia siostra Zuzanna, mama Halina i młodsza siostra chłopaka, w którym Kasia się podkochiwała – Lusia. Tam cała czwórka spotyka Hertę Oberheuser, która została lekarką obozową i przeprowadzała na młodych, zdrowych kobietach eksperymenty. Eksperymenty, które zniszczyły ich życie i zdrowie. Losy Herty i Caroline Ferriday złączą się dzięki Kasi. Poznajcie powieść o dramacie Królików z Ravensbrück. Od razu mówię, że nim losy tych kobiet splotą się ze sobą przeczytacie prawie całą książkę. Czy to wada? Może trochę, bo czytelnik pragnie dowiedzieć się tego wcześniej. Książka podzielona jest na trzy części, a każdy rozdział pisany jest z perspektywy innej kobiety. Rozdziały, w których narratorką była Caroline – nowojorska filantropka i bliska współpracownica konsula Francji – nużyły mnie. Dużo większe zainteresowanie czułam podczas czytania losów Kasi i Herty. Wtedy byłam najbardziej zaangażowana w książkę. Cieszyłam się, że postać Kasi po wojnie nie wróciła od razu do siebie, że to wszystko odcisnęło na niej swoje głębokie piętno. To było prawdziwe i realne. Przecież obóz, eksperymenty, głód, widmo śmierci – to wszystko musiało się odbić na Kasi i jej psychice. Słyszałam o Ravensbrück, ale nigdy tak naprawdę się tym nie zainteresowałam. Dzięki książce „Liliowe dziewczyny” przede wszystkim poszerzyłam swoją wiedzę, a na dodatek znalazłam kolejny temat do zagłębienia. Chętnie sięgnę po „Rosyjskie róże”, które opowiadają o I wojnie światowej i obaleniu cara w Rosji. Jestem ogromnie ciekawa jak autorka podeszła do tego tematu. "Poczułam, jak zalewa mnie fala la douleur; to jedno z tych francuskich określeń, które nie dają się dobrze przetłumaczyć, a oznaczają "ból wywołany czymś, czego się bardzo pragnie, a czego nie może się mieć"." ~ Martha Hall Kelly, Liliowe dziewczyny, Warszawa 2016, s. 92.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Wira z Powstania. Wspomnienia

Więcej
George Szlachetko Wira z Powstania. Wspomnienia Zobacz więcej
George Szlachetko Wira z Powstania. Wspomnienia Zobacz więcej
Więcej