Dziedzictwo przodków

Okładka książki Dziedzictwo przodków autora Katarzyna Stachowiak, 9788378480341
Okładka książki Dziedzictwo przodków
Katarzyna Stachowiak Wydawnictwo: Miasto Książek Cykl: W kolorze krwi (tom 2) fantasy, science fiction
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
e-book
Cykl:
W kolorze krwi (tom 2)
Data wydania:
2013-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2013-02-22
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378480341
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziedzictwo przodków w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziedzictwo przodków

Średnia ocen
7,2 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziedzictwo przodków

Sortuj:
avatar
1669
1660

Na półkach: ,

Książka W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków, jest dalszą kontynuacją części pierwszej pt. W kolorze krwi. Wieczna miłość, i choć część pierwsza nie zachwyca oryginalnością, to drugą część można uznać za lepszą od swojej poprzedniczki, jednak wciąż „bez szaleństw”…

Po tym jak w części pierwszej zostawiliśmy wiek XIX, teraz przenosimy się do czasów współczesnych. W nich poznajemy Barbarę zwykłą dziewczynę z Nowego Orleanu, która razem z bratem Adamem, jest zmuszona do natychmiastowego opuszczenia miasta z powodu Huraganu Katriny. Przeprowadzają się do małego miasteczka, a właściwie osady Elizabeth Town, gdzie czeka na nich ciotka Alena. Rodzeństwo jest osierocone, nie ma również żadnych innych krewnych, za to posiada całkiem spore długi na swoim koncie, oraz dopiero co wymuszoną przeprowadzkę z własnego domu. Alena wspaniałomyślnie ofiaruje im zarówno dach nad głową jak i obietnice spłaty długów… o ile rodzeństwo, a w szczególności Adam, zostanie na stałe w osadzie. Dlaczego? A no właśnie tu chodzi o zagadkowe dziedzictwo, które Czytelnicy powinni sami odkryć. To oczywiście nie koniec. Osoby które zapoznały się z częścią pierwszą, lub chociażby recenzją W kolorze krwi. Wieczna miłość, pamiętają tajemnicze postacie wampirów w postaci Caroline, Lucasa oraz Rodericka Robillarda. Cała trójka przetrwała do czasów współczesnych i choć Robillard pojawia się na książkowej scenie trochę później, to Caroline i Lucas prezentują się jako piękna młoda uczennica, oraz jej brat, nauczyciel historii w pobliskiej szkole, do której zaczyna uczęszczać Barbara. Ona i Caroline od razu przypadają sobie do gustu, zaś Lucas pomimo starań nie potrafi ukryć w sobie uczucia jakie zaczyna żywić do śmiertelnej dziewczyny.

W książce pojawiają się zarówno starzy jak i nowi wrogowie, ciężko jest się nudzić gdyż nigdy nie wiadomo jaka postać nagle wyjdzie przed przysłowiowy „szereg” i zacznie odgrywać jakąś główną, albo znaczącą rolę, co jest dużym plusem. Oczywiście to Barbara pozostaje wciąż główną bohaterką powieści, ale to nie znaczy że jest to „wychuchana i ugłaskana” bohaterka, wręcz przeciwnie, Barbara naprawdę wiele wycierpi, choć fakt w jaki sposób sobie z tym cierpieniem poradzi jest jak dla mnie grubymi nićmi szyty i zamieciony delikatnie „pod dywan”.

Książkę odznacza również duża ilość wątków, które w mniejszym lub większym stopniu łączą się ze sobą i choć postaci w nich jest całkiem dużo, to jednak tylko niektóre się wyróżniają czymś szczególnym i są to akurat te całkowicie negatywne.

Pełna recenzja na:
http://moznaprzeczytac.pl/w-kolorze-krwi-dziedzictwo-przodkow-katarzyna-beata-stachowiak/

Książka W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków, jest dalszą kontynuacją części pierwszej pt. W kolorze krwi. Wieczna miłość, i choć część pierwsza nie zachwyca oryginalnością, to drugą część można uznać za lepszą od swojej poprzedniczki, jednak wciąż „bez szaleństw”…

Po tym jak w części pierwszej zostawiliśmy wiek XIX, teraz przenosimy się do czasów współczesnych. W nich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
844
159

Na półkach: , , ,

Historia kołem się toczy i lubi się powtarzać. Jest na to dobrze znane, ale czemu się tak dzieje to nie wiem. Jedna Z odpowiedzi, która przyszła mi do głowy to fakt, że nie potrafimy uczuć się na błędach a jak tak to bardzo opornie.

Dziś chcę Wam zaprezentować drugą część serii "W kolorze krwi" napisaną przez Katarzynę Beatę Stachowiak. Jak kolejne spotkanie z twórczością tej pani? Czy było tak samo dobre?

Na pierwszych stronach poznałam Barbarę i Adama. Są rodzeństwem i wyjeżdżają przed huraganem, który ma przejść przez ich miasto. W Nowym Orleanie zostawiają wszystko, co im znane i lubiane. Wyprowadzają się do Elizabeth Town, gdzie mieszka bliżej im nie znana druga żona dziadka.


Dziewczyna jest załamana takim obrotem spraw. Niedawno straciła ojca, kiedy już się uporała ze stratą musi zostawić wszystko.

Z XIX- wiecznej Anglii autorka przenosi akcję do bliższego Nam czasu to znaczy roku 2005, co dla nie których czytelników może być dużym plusem.

Wraz z upływem czasu osada przemieniła się w miasteczko z tradycjami i niezwykła historią, gdzie wszyscy znają wszystkich. Jednak w dalszym ciągu ma swoje tajemnice i sekrety.

Otóż ciotka tych dwojga musi przekazać dziedzictwo rodziny Bennetów. Po śmierci jej męża kolejny męski potomek musi zostać człowiekiem-niedźwiedziem. Ale przeszłość i wybory przodków ciągną się jak widma.

Po prawie pół wieku wampiry znów pojawiły się w mieście. Caroline jest szkolną ulubienicą. Dobra uczennica, lubiana przez rówieśników ładna i modnie ubrana. Lucas dla niej, jak brat pracuje w szkole, jako nauczyciel historii.

Carolina i Barbara się zaprzyjaźniły a Adam zakochał się wampirzycy. Pomiędzy pozostałą dwójką również jest chemia, ale z racji koligacji interesów ukrywają wszystko. Istna sielanka prawda?

Niestety Barbara w przypływie chwili, gdy nie była pewna uczuć Lucasa zgodziła chodzić z rówieśnikiem ze szkoły. On zaś, również jest potomkiem Bena przez przypadek odkrył w sobie moce. Niestety swoje zdolności wykorzystał w zły sposób.

Druga część diametralnie się różni od swej poprzedniczki. Akcja jest szybka. Zdarzenie popędza zdarzenie. W pierwszej części relacje Rodrericka i Elizabeth nadawały fabule spokojny charakter. Język jest przystępny i adekwatny do czasów współczesnych, ale nie jest wulgarny lub płytki , jak to się zdarza w niektórych młodzieżówkach

Autorka w tej części w bardzo dobry sposób połączyła przeszłość z teraźniejszością. Przykładem może być tutaj zatajone sekrety Caroliny, które uderzają ją niczym obuch po tylu latach.
Z tą częścią zagwarantowane są każde emocje bez wyjątku. Raz śmiech, innym razem płacz i smutek, aby kompletnie zaskoczyć zakończeniem.

Chciałabym przeczytać kolejną część serii "W kolorze krwi". Dowiedzieć się jak potoczyły się dalsze losy bohaterów, ale także dlatego, że polubiłam twórczość pani Katarzyny. Gorąco polecam!:)

Historia kołem się toczy i lubi się powtarzać. Jest na to dobrze znane, ale czemu się tak dzieje to nie wiem. Jedna Z odpowiedzi, która przyszła mi do głowy to fakt, że nie potrafimy uczuć się na błędach a jak tak to bardzo opornie.

Dziś chcę Wam zaprezentować drugą część serii "W kolorze krwi" napisaną przez Katarzynę Beatę Stachowiak. Jak kolejne spotkanie z twórczością...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo przodków na półkach głównych
  • 66
  • 16
15 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo przodków na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Stachowiak
Katarzyna Stachowiak
Katarzyna Grabowska - rodowita łodzianka. Absolwentka etnologii i stosunków międzynarodowych, doktor nauk społecznych (dyscyplina - nauki o polityce). Zainteresowana kulturą i tradycją Dalekiego Wschodu. W swoich książkach porusza aktualne problemy i w bardzo obrazowy sposób opisuje uczucia łączące bohaterów, stąd jej powieści noszą miano "pisanych sercem" oraz określane są jako emocjonalny rollercoaster. Na pewno nie można się przy nich nudzić, gdyż autorka umiejętnie przeplata wątki sensacyjne z romantycznymi (czasem dodając również odrobinę magii) tkając z nich niezwykle czułą materię, w której każdy wielbiciel tych gatunków znajdzie coś dla siebie. Wedle recenzentów Katarzyna Grabowska to nasz polski Nicholas Sparks i Diana Gabaldon w jednej osobie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miasto Nieśmiertelnych Sonia Wiśniewska
Miasto Nieśmiertelnych
Sonia Wiśniewska
"Tato, opowiedz nam o Mieście Nieśmiertelnych.... W zamkniętym przed ludźmi Mieście Nieśmiertelnych mieszka dwudziestu Bogów. Panujące między braćmi spięcia doprowadziły do podzielenia się ich na dwa kręgi, w których to dwaj Panowie Błyskawic walczą o pozycję lidera. Targające rodzeństwem negatywne uczucia sprawiają, że spiskują przeciw sobie, oddalają się od siebie i zapominają o łączących ich więzach. Wkrótce jednak wszystko ma się zmienić za sprawą wizji Pana Przyszłości. Pakt Pokoju i Pakt Tajemnicy zostały zerwane... Któremu z bogów uda się przetrwać w panteonie i kim będzie lider?" Sonia Wiśniewska jest debiutującą autorką, która swoją powieść, "Miasto Nieśmiertelnych" wydała w 2012 roku. Oprócz pisania, interesuje się także projektowaniem baśniowych postaci, malowaniem oraz fotografowaniem. Miasto Nieśmiertelnych jest niedostępnym dla ludzi miejscem, gdzie mieszka dwudziestu Bogów podzielonych na dwa kręgi: Krąg Dobrych i Złych. Zrodzeni byli z Ojca Niebo i Matki Ziemi, a każdy z nich obdarzony został innym darem. W każdym z kręgów pozycję lidera pełni jeden z Panów Błyskawic - w Dobrym Silas, a w Złym Sirous. To oni rozpoczęli wielki spór, który powstał między Bogami i ich zadaniem jest go zakończyć. Jak potoczy się ta historia? Co przewidziane jest dla każdego z Bogów? Kogo czeka śmierć a kogo życie? "Nim zabijesz Pana Nieboskłonu, zmierz się z Panem Władzy" Książka jest historią oryginalną, bowiem jest połączeniem mitologii, można rzec, że nawet z fantastyką, bo przecież Bogowie, których wykreowała autorka nie zostali spisani na łamach historii. Muszę przyznać, że z ogromną ciekawością i wnikliwością zabrałam się za lekturę tak oryginalnej pozycji, od razu stawiając też próg bardzo wysoko... Czy książka sprostała mym oczekiwaniom? Zacząć można od akcji, która przez całą książkę jest niemiłosiernie zagmatwana. Głównie przez fakt imion, bo co chwilę musiałam zerkać na spis Bogów, by zrozumieć z kim i o co toczy się akcja. Poza tym, autorka nie szczędziła w książce dynamiczności, a wydarzenia następowały jedno po drugim, co dodatkowo dawało poczucie zagubienia. Mimo wszystko, plus należy się za pomysł i oryginalność - w końcu mitologia to rzadko wybierany temat i pogratulować autorce należy przede wszystkim świetnego wykorzystania tematu. Kolejnym interesującym elementem był sam fakt, że Bogowie nie byli tutaj przedstawieni jako idealni. Wręcz przeciwnie - gdybym nie wiedziała, że to im zostały powierzone losy całego świata, uznałabym ich za zwykłych ludzi. Mieli problemy, posiadali emocje, a przede wszystkim - byli śmiertelni. W pewnym sensie lekkomyślne jest przekazywanie władzy w takie ręce, z drugiej strony, może to jest pomysł na ciekawą akcję? W końcu w ten sposób władza zawsze będzie wędrować z rąk do rąk. Tak czy siak, pod tym względem byłam naprawdę zaskoczona pomysłem autorki. Niestety, pojawiały się też błędy. Co mnie zdziwiło, to wcale nie te językowe - ich prawie w ogóle nie zauważyłam. Ale za to ktoś powinien bardziej postarać się przy korekcie, bo niektóre błędy ortograficzne i interpunkcyjne po prostu powinny zostać poprawione. "Tylko milczenie zna odpowiedzi na wszystkie pytania." Nie sposób nie wspomnieć także o okładce, która urzekła mnie właściwie wszystkim - od prostoty, poprzez pomysł, na interpretacji skończywszy. Dopiero pod koniec książki zorientowałam się o co dokładnie na niej chodziło i jestem mile zaskoczona takim obrotem sprawy - no bo kto by pomyślał, że nawet okładka będzie dla mnie tajemnicą? Podsumowując, można powiedzieć, że jest to pozycja oryginalna i, co tu ukrywać, pomysłowa. Autorka pokazała bogów z zupełnie innej perspektywy, kładąc duży nacisk na ich śmiertelność. Oczywiście pojawiały się błędy, na przykład te ortograficzne i interpunkcyjne. Można też zwrócić uwagę na zagmatwaną akcję, która wprowadziła duży zamęt. Jednak mimo wszystko miłośnikom mitologii polecam przeczytać tę książkę. Czemu? Bo sądzę, że jest inna. http://faaantasyworld.blogspot.com/2014/04/miasto-niesmiertelnych-sonia-wisniewska.html
FantasyWorld - awatar FantasyWorld
ocenił na811 lat temu
Urodzona bogini. Część 2 Phyllis Christine Cast
Urodzona bogini. Część 2
Phyllis Christine Cast
P.C. Cast kontynuuje swój pomysł na łączenie współczesnego świata z potęgą starożytnych bóstw. Druga część serii utrzymuje zmysłowy i magiczny klimat poprzedniczki, skupiając się na motywie przeznaczenia, które wywraca życie zwykłej kobiety do góry nogami. Plusy: Rozwój świata: Autorka konsekwentnie buduje swoją wersję „mitologii na opak”. Podoba mi się, jak boskie moce manifestują się w codziennym, nowoczesnym życiu bohaterki. Emocjonalna intensywność: Jeśli szukasz książki, która kładzie ogromny nacisk na uczucia i namiętność, Cast dostarcza tego w nadmiarze. Relacja z bóstwem jest pełna napięcia i niemal "niemożliwej" miłości. Przesłanie o kobiecej sile: Pod warstwą romansu kryje się historia o odnajdywaniu pewności siebie i akceptacji własnej wyjątkowości. Minusy: Błyskawiczne zauroczenie: Podobnie jak w pierwszej części, mamy tu do czynienia z insta-love. Uczucie między bohaterami pojawia się niemal natychmiast, co może odbierać historii realizm. Przewidywalność: Fabuła podąża dość utartym schematem romansu paranormalnego. Jeśli czytałeś wiele książek z tego gatunku, zakończenie raczej Cię nie zaskoczy. Podsumowując: „Urodzona bogini. Część 2” to idealna propozycja dla czytelników, którzy polubili styl P.C. Cast i szukają lekkiej, "magicznej" odskoczni. To literacki odpowiednik komedii romantycznej z nutą fantasy – relaksuje, wzrusza i pozwala na chwilę zapomnieć o rzeczywistości.
Literackie_Menu - awatar Literackie_Menu
ocenił na62 miesiące temu
Czekając na odkupienie Katarzyna Łochowska
Czekając na odkupienie
Katarzyna Łochowska
Początek nie zapowiadał wybitnej książki. Ale zaufałam intuicji i opiniom i przebrnęłam przez parę pierwszych stron. Potem robiło się już coraz lepiej i ciekawiej, ale o szczegółach opowiem potem. Historia wcale nie banalna, ja się na taką przynajmniej nie natknęłam. Nasza młoda bohaterka, Cass, to imprezowiczka i buntowniczka. Pewnego dnia zostaje zgwałcona przez irygującego mężczyznę,przez co potem obiecała sobie "Nigdy więcej zielonych oczu". Zabiera potem pieniądze i ucieka z domu. W Nowym Orleanie poznaje nowych przyjaciół, chłopaka i znajduje pracę. Życie upływa jej beztrosko, do czasu, gdy zielonooki nieznajomy powraca. Dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy, bo dziewczyna nagle trafia do czasów Hunów, o których wiele wiedziała z lekcji historii. Żyjąc więc w roku 451, poznaje przyczynę dziwnych zawikłań czasoprzestrzeni. Okazuje się bowiem, że czeka na nią zemsta. O innowacyjnym pomyśle już wspomniałam, choć połączenie historii z fantastyka samo w sobie oryginalne nie jest. Jednak dobre połączenia zawsze się sprawdzą, a już na pewno wtedy, gdy zostaną prawidłowo przeprowadzone. A w tym przypadku tak było. Ciekawe przenikanie się dwu światów, a gdzieś w głębi książki fantastyka rodem z tajemniczych opowieści. Język adekwatny do naszej bohaterki, choć miejscami przypominał kiczowate wstawki w stylu Katarzyny Michalak. Nie zmienia to jednak faktu, że narracja to przede wszystkim rola młodej dziewczyny, a skąd biedna ma wziąć wyszukane słownictwo żyjąc z dnia na dzień i niczym się nie przejmując? Poza tym, ciekawy wątek dwóch głównych bohaterów, bo na tym książka się przecież opiera. Zakończenie nie jest przewidywalne, jak w wielu tego typu książkach. Prawdę mówiąc miejscami nie można było odgadnąć co stanie się za dwie strony. Nie zmienia to faktu, że niedociągnięcia też tam znajdziemy. Fabuła lekko nuży i zamyka oczy, bo wartkość (jest takie słowo?) akcji potyka się kilka razy, a więc doskonała nie jest. A więc w ramach małego podsumowanka, książkę gorąco polecam, bo, mimo że mnie czytanie zajęło długo (czytam cztery książki na raz, brawo ja),to czyta się ją błyskawicznie, wciąga i pozostawia po sobie ślad. Moja ocena: 7/10
KultuSarnie - awatar KultuSarnie
ocenił na79 lat temu
Krew to nie wszystko Izabela Degórska
Krew to nie wszystko
Izabela Degórska
Kolejną część przygód Mileny czytałam zaraz po „Pamięci Krwi”, dlatego liczyłam, że nierozwiązane zagadki i pytania bez odpowiedzi z pierwszej części szybko się wyjaśnią. Dodatkowo byłam mocno zachęcona opisem, który już drugi raz okazał się mocno naciąganym kłamstwem. „Ukochany Dorian?” Pokłócili się kiedy sytuacja między nimi stała się w miarę klarowna. „Nie ustępuje na krok?” Dostał polecenie ochrony Mileny. Szło mu kiepsko. „Milena spełniona w tej miłości?” Ściema. No chyba, że przedstawianie w redakcji Darka jako narzeczonego faktycznie świadczy o wielkiej miłości do Doriana. Milenę czeka inicjacja, trwają wielkie przygotowania, pojawiają się nowe postaci – Mistrz Czyścicieli, Lew, Pola, Dita. Niestety, Inicjacja nie przebiegła pomyślnie – blask Słońca mocno poparzył Milenę, co okazało się starannie zaplanowaną akcją mającą na celu podważenie wszystkich wampirzych marzeń o życiu za dnia. Milena budzi się we Francji, bez gałek ocznych, a jedynym sprzymierzeńcem jest znienawidzony przez nią Otto. Czy uda się jej uniknąć śmierci z rąk Stworzycieli? Kim są Stworzyciele? Jakie powiązanie ma z nimi Dorian? Milena stara się uporać z tymi pytaniami podczas ucieczki. Sama ucieczka jest bardzo dobrze opisana – czytając ten fragment, czułam się jakby to mi po piętach deptały wampiry pragnące śmierci. Dodatkowo, relacja Milena – Otto zaczyna być coraz bardziej zażyła. Kiedy już wszystko zmierza ku zakończeniu, wkracza wątek postaci pobocznej – Dity – i przez te ostatnie rozdziały powieści to ona staje się głównym zagrożeniem. Oczywiście, wszystko kończy się pozytywnie, ale… Właśnie. To „ale”. Mam straszny problem z tą książką. Oczywiście, wszystko trzyma się kupy, zbiega się w jeden punkt. Ale pewne wątki zostały porzucone w środku fabuły i w zasadzie nie wiadomo nic. NIC. Niejasności pomiędzy Dorianem a Mileną? Nie wiadomo nic. Co się stało z gniazdem w Szczecinie? Nic. Co z Darkiem, co z Radkiem? Nie wiadomo. Mimo że książkę czytało się przyjemnie i pochłonęła mnie tak samo jak poprzednia część, mam pewien niedosyt. Niemniej jednak polecam książkę osobom, które po prostu chcą się zrelaksować.
incognito - awatar incognito
ocenił na77 lat temu
Duch śmierci Agnieszka Sztajkowska
Duch śmierci
Agnieszka Sztajkowska
Na wstępie poznajemy młodą, jakby się nam mogło zdawać, pechową barmankę o imieniu Eveline. Co chwilę na swojej drodze spotyka niebezpieczeństwo. Wydawać by się mogło, że za każdym razem przed śmiercią ratuje ją szczęście. Szczęście i pech jednocześnie? Nic bardziej mylnego. Przed potrąceniem przez samochód ratuje ją pewna staruszka. Na pierwszy rzut oka widać, że nie jest w pełni normalna. Opowiada dziewczynie o siłach obcych-magii. Okazuje się bowiem, że na Eveline, wtedy niespełna ośmioletnią dziewczynkę, jej chora psychicznie matka rzuca na nią klątwę- czeka ją śmierć w dniu jej 23 urodzin. W dniu, kiedy spotkała wróżkę kończyła 23 rok życia. A więc to koniec. Wróżka wręcza jej czarną świecę, jak mówi, ona może uratować jej duszę, oddając ją w ręce Boga Śmierci. No cóż, niezbyt pocieszająca wizja. Jest to chyba jedyna książka w której znajdujemy odpowiedzi na każde nurtujące nas pytanie. Książka bardzo ciekawa, może zmienić wizję śmierci każdego czytelnika. Właściwie dzięki niej jakoś bardziej optymistycznie patrzę na to co nieuniknione. Eveline.. jak pogodziła się z zaistniałą sytuacją? Jej przewodnikiem i osobą, która ma zaprowadzić jej duszę do Boga Śmierci zostanie Victor. Duch i śmiertelniczka zakochują się w sobie, a nawet planują ślub, do którego, pomimo, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, nie dochodzi. Dlaczego? Odpowiedz na pytanie znajdziecie sięgając po tę książkę. Polecam !
_read_andzia_ - awatar _read_andzia_
ocenił na105 lat temu
Żyli niedługo i nieszczęśliwie Iga Wiśniewska
Żyli niedługo i nieszczęśliwie
Iga Wiśniewska
Nie ukrywam,że do sięgnięcia po te książkę skłonił mnie tytuł,który brzmi dość zachęcająco i przewrotnie zarazem.Lubię czytać niestandardowe książkio nieoczywistych bohaterach.Nie czytałam wcześniej opini o tej książce i nie znałam dotychczas autorki,więc fabuła była dla mnie całkowitym zaskoczeniem.Kolejnym zaskoczeniem był fakt,że w przedmowie do książki autorka pisze,że jest to pierwsza część serii.I tu o tyle przyjemne zaskoczenie,że zaczynając sczytanie nieznanej serii zwykle zaczynam nie od tej strony,od której powinnam... Fabuła książki opowiada o młodej kobiecie o imieniu Malice,pracującej jako magiczna najemniczka.Malice studiowała wcześniej w Akademii Magii,ale została z niej z hukiem wydalona,powiedzmy,że za użycie pewnych zaklęć,których używać nie powinna.Kolejne rozdziały książki nie tworzą pełnej,spójnej całości,są jakby krótkimi opowiadaniami,pozwalającymi czytelnikowi zapoznać się z bohaterką.Zaczyna sie od opisu jednego z zadań,które Malice zostało zlecone,następnie jet opis kilku przygód jakie miała na uczelni,opis jej wydalenia i początki pracy jako najemniczki.Sama bohaterka nie jest najsympatyczniejszą osoba na świecie,bywa wredna,mściwa a nawet aspołeczna.Można by ja nawet określić mianem socjopatki.Niespecjalnie podobał mi się jej stosunek do ludzi z jej otoczeni i kompletne nieliczenie się z konsekwencjami swoich czynów,ale mimo wszystko polubiłam ją.Nie można jej odmówić pewnego rodzaju charyzmy.  Jeśli już mowa o magii,którą para się Malice,trudno nie oprzec sie wrażeniu,że autorka sugerowała się książkami o Harrym Potterze(nie wiem czy świadomie czy niekoniecznie),ale tryudno nie doszukać się podobieństw w opisywaniu zajęć na Akademii do tych z Hogwartu.Chociażby nudna w obydwu przypadkach historia magii,czy praktyczna nauka zajęć.Że już nie wspomnę o magicznych zwierzętach ,czy zaczarowanym lesie ,otaczającym teren Akademii. Na pewno jest to odpowiednia lektura dla tych osób,które cenią sobie takie autorki jak Richelle Meade,Sarah J.Maas,J.k.Rowling,czy-z naszego,rodzimego podwórka-Anetę Jadowską. W ksiażce trochę przeszkadzał mi brak spójności i pewna doza naiwności,jednak książka zainteresowała mnie na tyle,że sięgę po kolejne części.Mam nadzieję,że w nich autorka pokusiła się o poprowadzenie ciągłej fabuły,a nie drobnych wycinków rzeczywistości Malice.
ewa - awatar ewa
oceniła na68 lat temu
Zgon Gina Damico
Zgon
Gina Damico
Kiedy z niewytłumaczalnych powodów nagle rodzi się w Tobie złość do całego świata, masz ochotę wszystkich pozabijać i nikt cię nie rozumie, w zastraszającym tempie twój świat może stanąć na głowie. Wiesz, że ten podskórny gniew nie jest tylko młodzieńczym buntem. Dzieje się z tobą coś naprawdę dziwnego. Lex nie umiała tego pojąć. Jej rodzice tym bardziej. Dlatego, kiedy kolejny raz zostali wezwani przez dyrektora szkoły, stwierdzili, że czas podjąć pewne kroki. Dlatego właśnie wysłali swoją córkę do wujka na... farmę? Tak przynajmniej im się zdawało. Nie wiedzieli jednak, że Lex spędzi wakacje w najbardziej popieprzonym miejscu na Ziemi, tańcząc z duszami. I co więcej, że będzie się przy tym doskonale bawić. Czujecie się wystarczająco zachęceni? Nie? To lecimy dalej. Lektura jest w sposób nieoczywisty makabryczna. Bohaterowie igrają ze śmiercią na każdym kroku i nie wyobrażają sobie, aby mogło być inaczej. Ponure, tajemnicze miasteczko, jeszcze bardziej porypani mieszkańcy, młodzieńcza miłość, bunt i rozterki... wcale nie takie młodzieżowe, kiedy ważą się losy milionów ludzi. Główna bohaterka to szesnastolatka, więc książka jest przeznaczona raczej dla młodzieży... ALE. Zapewniam Was, że bawiłam się przy niej tak samo wyśmienicie teraz, jak te 9 lat temu, kiedy czytałam ją po raz pierwszy. A to zdarza się rzadko 😉 Dobra, nie jest to wybitne dzieło literatury, ale nie o to w tym chodzi. Czarny humor, świetnie napisane postaci, które ani trochę nas nie nudzą, sporo akcji i jej zwrotów oraz ta wszechobecna, czająca się gdzieś w zakamarkach punkrockowo-metalowa muzyka 😈 Pomysł na książkę jest świetny, klimat idealny, szczególnie na październik. Wujek Mort i jego szalone pomysły oraz nie do końca normalny umysł, uroczy acz sarkastyczny Driggs, wojownicza Pandora i wiele, wiele innych postaci tylko czekają na spotkanie z tobą. To co? Dasz się wciągnąć do tego martwego miasteczka? 😈
Nietuzinkowy - awatar Nietuzinkowy
ocenił na102 lata temu
Castus Ignis i nawiedzający sny Karolina Andrzejak
Castus Ignis i nawiedzający sny
Karolina Andrzejak
Natknęłam się na tę książkę przez przypadek. Czułam, że trąci banałem: dobro kontra zło, anioły kontra upadłe anioły, sekta i miłość która nie powinna zaistnieć. Pomimo polskich bohaterów i miejsca akcji, wykreowanej w typowo amerykańskiej fantazji walki bytów paranormalnych - akcja nie jest czymś w rodzaju karykatury literatury obcej. Wręcz przeciwnie, bohaterowie mają zawiłe osobowości i do samego końca nie potrafimy ich osądzić ani podjąć za nich decyzji, każda wydaje się być niewłaściwa. Świetnie oddany jest również charakter typowego Janusza (jeden z bohaterów tak ma dosłownie na imię - to nie tylko przenośnia :) Książka opowiada o losach Ani, która urodziła się z czystą duszą i mocami anioła Nathaniela ukrytymi wewnątrz niej. Miała być jego ratunkiem i końcem kary jaką dostał za niechęć do ludzi. Skazany na życie pośród istot którymi gardził, odcięty od bliskich oszalał i potrzebował mocy by uciec od tego życia i się na nich zemścić. Wysłał ludzi obdarzonych mocą a zrzeszonych w założonej przez niego sekcie by odnaleźli człowieka z jego duszą, miała mu oddać moc "ulatując do nieba". Łatwiej kogoś zabić niż w sobie rozkochać, dlatego miała zostać złożona w ofierze. Adam, nawiedzający sny członek sekty odnalazł Anię i się w niej zakochał ze wzajemnością. Niestety zginął broniąc jej, ona zaś porwana do Nathaniela. Jak ma sobie poradzić Ania jeśli ukochany Adam powrócił odmieniony z okrucieństwem w oczach, zaś Nathaniel wywołuje w niej niechęć i pustkę w sercu za czymś co powinno być między nimi, a nie jest w stanie zaistnieć? Przyjemnie i lekko napisana książka, dlatego łatwo i szybko się czyta, niestety trzymając w ciągłym napięciu nie pozwala na oderwanie się od niej :) Na pewno sięgnę po kolejne części.
Ewa_J - awatar Ewa_J
ocenił na77 lat temu

Cytaty z książki Dziedzictwo przodków

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziedzictwo przodków