-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska13
Ziarno prawdy
- Reżyseria:
- Borys Lankosz
- Scenariusz:
- Borys Lankosz, Zygmunt Miłoszewski
- Obsada:
- Robert Więckiewicz, Jerzy Trela, Magdalena Walach, Aleksandra Hamkało, Krzysztof Pieczyński, Andrzej Zieliński, Modest Ruciński, Zohar Shtrauss, Arkadiusz Jakubik
- Premiera polska:
- 2015-01-30
- Premiera światowa:
- 2015-01-19
- Dystrybutor:
- Premiera polska:
- 2015-01-30
- Premiera światowa:
- 2015-01-19
- Dystrybutor:
Na podstawie książki
Na podstawie książki
komentarze [13]
Książka bardzo mi się podobała, film całkiem niezły jak na polski kryminał.Co do obsady Szackiego, to faktycznie, w książce opisany jest inaczej, ale Więckiewicz dobrze zagrał.I tak był lepszy niż Maja Ostaszewska.
Książka bardzo mi się podobała, film całkiem niezły jak na polski kryminał.Co do obsady Szackiego, to faktycznie, w książce opisany jest inaczej, ale Więckiewicz dobrze zagrał.I tak był lepszy niż Maja Ostaszewska.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Film obejrzałam po przeczytaniu książki, dobre ponad pół roku po premierze. Poleciła mi go przyjaciółka - która nie czytała jeszcze książki - mówiąc, że jest całkiem, całkiem. Również nazwisko Więckiewicza kusiło, większość znanych mi jego ról uważam za bardzo dobre.
Cóż, Szackiego wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, wg mnie bardziej pasował do tej roli Bukowski, a co do filmu - jak na polski kryminał, całkiem, całkiem. Jedynie co, to na filmie brakowało mi momentów strachu - czytając książkę niejednokrotnie miałam chwile, że autentycznie się bałam.
Film obejrzałam po przeczytaniu książki, dobre ponad pół roku po premierze. Poleciła mi go przyjaciółka - która nie czytała jeszcze książki - mówiąc, że jest całkiem, całkiem. Również nazwisko Więckiewicza kusiło, większość znanych mi jego ról uważam za bardzo dobre.
Cóż, Szackiego wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, wg mnie bardziej pasował do tej roli Bukowski, a co do...
Przeczytałam wszystkie tomy o prokuratorze Szackim i nijak ma się twarz Więckiewicza do opisu Szackiego w książce.Moje wyobrażenie postaci jest inne.
Nie widziałam filmu, tylko ten zaprezentowany tutaj fragment, a że książka podobała mi się bardzo, nie będę sobie psuć tego odczucia filmem. Może kiedyś...już jako ciekawostkę.
Przeczytałam wszystkie tomy o prokuratorze Szackim i nijak ma się twarz Więckiewicza do opisu Szackiego w książce.Moje wyobrażenie postaci jest inne.
Nie widziałam filmu, tylko ten zaprezentowany tutaj fragment, a że książka podobała mi się bardzo, nie będę sobie psuć tego odczucia filmem. Może kiedyś...już jako ciekawostkę.
Książka jest nieporównywalnie lepsza. Ale film zasługuje na uwagę. Owszem twórcy nie ustrzegli sie drobnych błędów i niedociągnięć, jak na przykład nagłe, niewyjaśnione do końca olśnienia Szackiego, ale poza tym robi bardzo dobre wrażenie. Chociaż przyznam szczerze, wolałabym kogo innego zobaczyć w roli prokuratora Szackiego. Robert Więckiewicz, jakkolwiek dobrze odegrał rolę bucowatego prokuratora, to jednak nie wpisał się w moje wyobrażenia o Szackim.
Książka jest nieporównywalnie lepsza. Ale film zasługuje na uwagę. Owszem twórcy nie ustrzegli sie drobnych błędów i niedociągnięć, jak na przykład nagłe, niewyjaśnione do końca olśnienia Szackiego, ale poza tym robi bardzo dobre wrażenie. Chociaż przyznam szczerze, wolałabym kogo innego zobaczyć w roli prokuratora Szackiego. Robert Więckiewicz, jakkolwiek dobrze odegrał...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ach, więc LC profiluje się w publicyste szerzej, poza książki? Czy może tylko na tematykę okołoksiążkową - jeśli film to ekranizacje powieści? Czegoś się jednak dowiedziałem.
A tekst mi się podoba. Chciałbym takie czytać na filmwebie. Poza tym, mimo obowiązkowego pozytywnego nastawienia, można przecież odczytać przekaz, która dla mnie brzmi: niekoniecznie, a jeśli już, to z chomika & co.
Ach, więc LC profiluje się w publicyste szerzej, poza książki? Czy może tylko na tematykę okołoksiążkową - jeśli film to ekranizacje powieści? Czegoś się jednak dowiedziałem.
A tekst mi się podoba. Chciałbym takie czytać na filmwebie. Poza tym, mimo obowiązkowego pozytywnego nastawienia, można przecież odczytać przekaz, która dla mnie brzmi: niekoniecznie, a jeśli już, to z...
Sporo różnych tekstów tu znajdziesz, ale chyba nie spotkałam się z jakimś, który nie dotyczy książek - przynajmniej w bliższym lub dalszym skojarzeniu :)
Sporo różnych tekstów tu znajdziesz, ale chyba nie spotkałam się z jakimś, który nie dotyczy książek - przynajmniej w bliższym lub dalszym skojarzeniu :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZastanawia mnie jedno, dlaczego film powstał w oparciu o drugi tom trylogii??:>
Zastanawia mnie jedno, dlaczego film powstał w oparciu o drugi tom trylogii??:>
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPonieważ pierwszy tom został zekranizowany?
Ponieważ pierwszy tom został zekranizowany?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTylko zdecydowanie nie oglądaj "Uwikłania", to dopiero film porażka!
Tylko zdecydowanie nie oglądaj "Uwikłania", to dopiero film porażka!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO kurde:D proszę wybaczyć mą ignorancje ;)
O kurde:D proszę wybaczyć mą ignorancje ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Film jest niezły, tylko nie ma nic wspólnego z książką.
Kapitalne zdjęcia Koszałki, genialny Seweryn i zakończenie przez które Michnik omal nie zszedł na ból odbytu, coś pięknego.
Film jest niezły, tylko nie ma nic wspólnego z książką.
Kapitalne zdjęcia Koszałki, genialny Seweryn i zakończenie przez które Michnik omal nie zszedł na ból odbytu, coś pięknego.
Co jest lepsze: książka czy film? Zapraszamy do dyskusji!
Co jest lepsze: książka czy film? Zapraszamy do dyskusji!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam wrażenie, ze w całej tej, skądinąd dobrze napisanej recenzji, chodzi o to, jak nie powiedzieć, ze to kiepskawy film. W każdym razie ja wyszedłem z kina rozczarowany, zirytowany naskórkowym potraktowaniem powieści. To jakby film "na motywach", a z pewnością nie ekranizacja, której się spodziewałem. Dobre zdjęcia i muzyka, kilka dobrych scen i dialogów to i tak nieźle, ale gdzieś zgubiła się wymowa, przesłanie powieści. Chyba szkoda, że tak to wyszło, poczułem się trochę zmanipulowany całą otoczką wokół filmu, reklamą, obietnicami dobrego kina... Myślę teraz, że Z. Miłoszewski już nie miał serca do Teo i jego perypetii, Trzeba było stworzyć scenariusz, no to zgodził się i go stworzył, na odczepne ?
Mam wrażenie, ze w całej tej, skądinąd dobrze napisanej recenzji, chodzi o to, jak nie powiedzieć, ze to kiepskawy film. W każdym razie ja wyszedłem z kina rozczarowany, zirytowany naskórkowym potraktowaniem powieści. To jakby film "na motywach", a z pewnością nie ekranizacja, której się spodziewałem. Dobre zdjęcia i muzyka, kilka dobrych scen i dialogów to i tak nieźle,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej