-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać411 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony] Wasz prezent dla Warszawy - wygraj książkę "Bestia najgorsza".
„Bestia najgorsza i inne sny o wolności i miłości” to literacki concept album: zbiór sześciu długich nowel, dowcipnych, ale nie ironicznych, pisanych na serio i bez taryfy ulgowej, odmiennych stylistycznie, ale krążących wokół tych samych tematów.
W opowiadaniu, które dało tytuł całemu zbiorowi, „polski święty i terrorysta w jednym” wysadza w powietrze Pałac Kultury i Nauki. Ten najbardziej charakterystyczny budynek dla naszej stolicy od lat wzbudza liczne kontrowersje. Wiele też było pomysłów, co należałoby z nim zrobić. Umówmy się, że destrukcja nie wchodzi w grę - wymyślcie najkreatywniejsze i nowatorskie zastosowanie dla tego „prezentu Józefa Stalina dla Warszawy”. Nowy Pałac będzie Waszym prezentem! Ekstrawaganckie upiększenia są mile widziane.
Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.
Bestia najgorsza
Autor : Michał Cetnarowski
Regulamin
- Konkurs trwa od 8 maja do 15 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i wydawnictwo Powergraph.
- Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [46]
Dziękuję i pozdrawiam. 🌻
Dziękuję i pozdrawiam. 🌻
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
czarnatulipanna
Ayasha
Joanna
stokrotka
Cuptea
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
czarnatulipanna
Ayasha
Joanna
stokrotka
Cuptea
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Ah, Józef Stalin... Ten, co to rządził za pomocą represji i terroru, a jego działania kosztowały życie miliony osób... Cóż uczynić z jego "darem" dla narodu polskiego? Przekształciłabym go, dla zasady, w świątynie kapitalizmu, konsumpcjonizmu i hołd wszystkiemu, co zachodnie... Banki, fast foody, supermarkety z półkami uginającymi się od towaru... A na samej górze zupełnie inne, odcięte jakby od reszty, ciche i spokojne muzeum mające uczcić pamięć tych, który przez komunistyczne mrzonki radzieckiego dyktatora stracili swe życie... Muzeum, dla którego niejako fundamentem jest to wszystko, czego "wielki wódz" nienawidził, do czego my sami możemy mieć uprzedzenia, ale co jednak w tym kontekście symbolizowało by wolność.
Ah, Józef Stalin... Ten, co to rządził za pomocą represji i terroru, a jego działania kosztowały życie miliony osób... Cóż uczynić z jego "darem" dla narodu polskiego? Przekształciłabym go, dla zasady, w świątynie kapitalizmu, konsumpcjonizmu i hołd wszystkiemu, co zachodnie... Banki, fast foody, supermarkety z półkami uginającymi się od towaru... A na samej górze zupełnie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZrobiłabym z niego najgłębszy basen świata. Wstawiłoby się mocniejsze szyby, uszczelniło okna oraz wyburzyło podłogi. Gdy wszystko byłoby gotowe przeszłaby pora na nalanie tam wody i dosypanie chloru. Gdy wszystko byłoby gotowe użyłabym małej łódzi podwodnej i popywała po nim, później organizowałabym wycieczki tą łodzią i zbiła fortunę.
Zrobiłabym z niego najgłębszy basen świata. Wstawiłoby się mocniejsze szyby, uszczelniło okna oraz wyburzyło podłogi. Gdy wszystko byłoby gotowe przeszłaby pora na nalanie tam wody i dosypanie chloru. Gdy wszystko byłoby gotowe użyłabym małej łódzi podwodnej i popywała po nim, później organizowałabym wycieczki tą łodzią i zbiła fortunę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ten nie zawsze chciany prezent od Stalina dla Warszawy przekształciłabym w coś dla każdego. W dobie telewizji, komórek i internetu nikt nie ma czasu dla przyjaciół, rodziny, o nowych znajomych już nie wspominając. Mój plan miałby na celu zmianę tego stanu.
Pałac Kultury i Nauki ma 42 piętra i ponad 3000 pomieszczeń. Czemu by ich wszystkich nie wykorzystać? Ten ogromny budynek ma w sobie wielki potencjał, który ja przekułabym w… bibliotekę! Ale nie taką zwykłą jak wszystkie. W zupełnie wyjątkową. Na każde piętro przypadałby jeden gatunek książek. Na jednym królowałyby romanse, na innym prym wiodły kryminały. Ale co najlepsze w tym wszystkim książki znajdowałyby się w jednym pomieszczeniu na każdym piętrze, a pozostałe pomieszczenia kazałabym zaprojektować i przekształcić w kawałek świata z najpopularniejszych książek. Wówczas każdy mógłby nie tylko zagłębić się tu w lekturze, ale również przenieść się do krainy rodem ze swojej ukochanej książki. Ktoś przeniósłby się do Hogwartu, ktoś do sali tronowej w Westeros, a ktoś walczyłby o szpilki na wyprzedaży w Nowym Jorku. Możliwości są nieograniczone! Chciałabym więc, aby wystrój był regularnie zmieniany, tak by każdy mógł przeżyć swoją przygodę tam gdzie najbardziej marzy.
Ten nie zawsze chciany prezent od Stalina dla Warszawy przekształciłabym w coś dla każdego. W dobie telewizji, komórek i internetu nikt nie ma czasu dla przyjaciół, rodziny, o nowych znajomych już nie wspominając. Mój plan miałby na celu zmianę tego stanu.
Pałac Kultury i Nauki ma 42 piętra i ponad 3000 pomieszczeń. Czemu by ich wszystkich nie wykorzystać? Ten ogromny...
Może nie będę zbyt oryginalna lecz w Warszawie ( jak w większości miast) brakuje parkingów. Tym razem nie byłby to parking podziemny lecz nadziemny :) Budynek zarabiałby na siebie, a my nie musielibyśmy się już martwić gdzie zaparkować samochód będąc w centrum.
Pozostaje jeszcze problem okropnej fasady, ale przy odpowiednim budżecie można wyrównać dach celem stworzenia lądowiska dla helikopterów :) Użyteczność publiczna na 100%
Może nie będę zbyt oryginalna lecz w Warszawie ( jak w większości miast) brakuje parkingów. Tym razem nie byłby to parking podziemny lecz nadziemny :) Budynek zarabiałby na siebie, a my nie musielibyśmy się już martwić gdzie zaparkować samochód będąc w centrum.
Pozostaje jeszcze problem okropnej fasady, ale przy odpowiednim budżecie można wyrównać dach celem stworzenia...
Budynek: Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
Adres: Plac Defilad 1
Cecha charakterystyczna: najwyższy budynek w Polsce (wysokość całkowita)
Cel projektu: zmiana na lepsze wyżej przedstawionej budowli :-)
Sposób wykonania: pomalowanie budynku w kolorach tęczy (nadanie barw i nowoczesnego charakteru), zmiana nazwy na "Wielokolorowy Pałac" (od barw), zmiana zastosowania na miejsce spotkań dla dzieci, młodzieży, dorosłych i osób starszych, o różnej profesji (wykonujących różne zawody, jak również uczniów, studentów, emerytów, rencistów, matek i ojców z dziećmi), poruszających różne kwestie - każde piętro, każdy pokój przeznaczone dla innych tematów i innych osób.
Budynek: Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
Adres: Plac Defilad 1
Cecha charakterystyczna: najwyższy budynek w Polsce (wysokość całkowita)
Cel projektu: zmiana na lepsze wyżej przedstawionej budowli :-)
Sposób wykonania: pomalowanie budynku w kolorach tęczy (nadanie barw i nowoczesnego charakteru), zmiana nazwy na "Wielokolorowy Pałac" (od barw), zmiana zastosowania na...
Zamieniłabym Pałac Kultury i Nauki w szkołę na podobieństwo Hogwartu. Trzebaby przebudować windy, przenieść je gdzieś na bok. Główne wejście zostałoby bez zmian, hol zawsze się przyda. Na samym dole zrobiłabym Wielką Salę, gdzie wszyscy uczniowie jedliby posiłki, odrabiali lekcje i zbierali się na uroczystościach szkolnych. Wyżej na kilku piętrach znajdowałyby się sale szkolne, biblioteka, sala gimnastyczna. Jeszcze wyżej znajdowałyby się dormitoria, czyli domy uczniów. Uczniowie byliby podzieleni na domy, liczba domów i uczniów do ustalenia. Każde dormitorium składałoby się z pokoju wspólnego i sypialni uczniów. Oczywiście, wszyscy uczniowie musieliby mieszkać na terenie szkoły. Na najwyższym piętrze byłoby planetarium, lekcje astronomii byłyby obowiązkowe. Plac dookoła PKiNu zostałby przekazany szkole, beton zostałby zlikwidowany, posadziłoby się trawę, znalazłoby się miejsce na boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, lodowisko, a nawet ogródek, sad i szklarnię, staw hodowlany, zajęcia z biologii też byłyby ciekawe. Lokalizacja idealna, dworzec kolejowy bardzo blisko, na lotnisko można pojechać kolejką. Do zobaczenia w tej wspaniałej szkole ;)
Zamieniłabym Pałac Kultury i Nauki w szkołę na podobieństwo Hogwartu. Trzebaby przebudować windy, przenieść je gdzieś na bok. Główne wejście zostałoby bez zmian, hol zawsze się przyda. Na samym dole zrobiłabym Wielką Salę, gdzie wszyscy uczniowie jedliby posiłki, odrabiali lekcje i zbierali się na uroczystościach szkolnych. Wyżej na kilku piętrach znajdowałyby się sale...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejObudować taki lustrami, a stanie się niewidzialny. Mówi się przecież, że co z oczu to z serca. Trust me, i am an engineer. :D
Obudować taki lustrami, a stanie się niewidzialny. Mówi się przecież, że co z oczu to z serca. Trust me, i am an engineer. :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Katedra Dukaj&Bagiński.
Proszę, Warszawo. Nie musisz dziękować.
Katedra Dukaj&Bagiński.
Proszę, Warszawo. Nie musisz dziękować.
Osobiście jeszcze nie miałam okazji zobaczyć na żywo samego Pałacu, więc proponowałabym by zrobić z niego objazdową atrakcję dla ludzi wsi i miasteczek. Na jakąś wielką platformę go i po Polsce, po Polsce...
Osobiście jeszcze nie miałam okazji zobaczyć na żywo samego Pałacu, więc proponowałabym by zrobić z niego objazdową atrakcję dla ludzi wsi i miasteczek. Na jakąś wielką platformę go i po Polsce, po Polsce...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzyszło mi do głowy, żeby budynek wrzucić poziomo do Wisły i uczynić z niego tunel metra. Byłoby łatwiej kolejnej linii metra się budować. :)
Przyszło mi do głowy, żeby budynek wrzucić poziomo do Wisły i uczynić z niego tunel metra. Byłoby łatwiej kolejnej linii metra się budować. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pałac kultury jako wielka biblioteka.
Ściany pełne książek od pierwszego do 42 piętra. Kryminały, horrory, romanse, historyczne. Na każdym piętrze mogły by być inne kategorie książek.
Każda z powieści świata znalazłby tam swoje miejsce. A ostatnie- najwyższe piętro służyłoby jako czytelnia. Widok na całą Warszawę, często w chmurach. A jak są chmury to znaczy że jesteśmy w niebie. A Niebo to raj wypełniony książkami dla każdego. Gdzie każdy znajdzie powieść idealnie dla siebie...
Myślę, że Pałac Kultury zyskał by więcej zwiedzających niż do tej pory ;)
Pałac kultury jako wielka biblioteka.
Ściany pełne książek od pierwszego do 42 piętra. Kryminały, horrory, romanse, historyczne. Na każdym piętrze mogły by być inne kategorie książek.
Każda z powieści świata znalazłby tam swoje miejsce. A ostatnie- najwyższe piętro służyłoby jako czytelnia. Widok na całą Warszawę, często w chmurach. A jak są chmury to znaczy że jesteśmy...
42 piętra do zagospodarowania - na wielką świetlicę kulturalno-edukacyjno-rozrywkową dla ludzi w różnym wieku w zależności od piętra. Większość z nich łączyłaby kilka lat z okresu życia człowieka (2-3 lata). Idea jest taka, że wraz z wiekiem wspinamy się coraz wyżej.
Parter i pierwsze piętro jako najbardziej atrakcyjne części budynku mieściłyby strefę usługową z parkingiem. Nie licząc ich budynek byłby podzielony na 3 części - reprezentujące 3 okresy w życiu człowieka: fazę przedprodukcyjną, produkcyjną, poprodukcyjną.
Na każdym piętrze znajdowałyby się przeróżne urządzenia dostosowane do wieku użytkowników, kąciki informacyjne, budki zapachowe i dotykowe (tylko tu mógłbyś porównać jak zmienia się z wiekiem faktura skóry człowieka, a to wszystko skondensowane w dokładnie 100 sekund!), miejsca eksperymentów, wymiany i przeprowadzania doświadczeń - np. odwiedzający piętro poświęcone fazie prenatalnej mógłby wejść do specjalnej kapsuły imitującej łono matki.
Każda część, a więc koniec każdej fazy, dodatkowo przedzielony byłby piętrem medytacyjnym, przejściowym, z tarasem widokowym i zapleczem usługowym.
Taki budynek to szansa na rozwój i aktywizację ludzi w różnym wieku. To szansa na mieszanie się doświadczeń starszych ludzi z młodszymi. Niech starsi nie czują się samotni w domach! Niech młodzi uczą się od starszych! Taką przyszłość widzę dla Pałacu Kultury i Nauki w naszej stolicy! Ot taka moja mała utopia, nadająca temu nieludzkiemu gmachowi trochę bardziej ludzkiego oblicza.
42 piętra do zagospodarowania - na wielką świetlicę kulturalno-edukacyjno-rozrywkową dla ludzi w różnym wieku w zależności od piętra. Większość z nich łączyłaby kilka lat z okresu życia człowieka (2-3 lata). Idea jest taka, że wraz z wiekiem wspinamy się coraz wyżej.
Parter i pierwsze piętro jako najbardziej atrakcyjne części budynku mieściłyby strefę usługową z...
Ostatnio bardzo drażni mnie Nasze społeczeństwo. Dlaczego?
1. Nie chodzą do kina.
2. Nie chodzą do teatru.
3. Nie czytają książek.
Możecie się więc zatem domyślić, co zrobiłabym z Naszym Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Cały ten przeogromny budynek podzieliła na trzy "sektory".
Pierwszy sektor składałby się z sal kinowych - ale uwaga! Warunkiem byłoby niejedzenie w kinie i wyłączanie telefonów komórkowych na każdy seans. Czy też nie możecie przeżyć szeleszczących opakowań i rozlegających się co chwilę dźwięków wiadomości lub połączeń? W tym kinie obowiązywałaby pełna kultura!
Drugi sektor to sale teatralne - najróżniejsze spektakle grane w tym samym czasie - jakie to byłoby piękne!
Trzeci sektor to oczywiście ogromna księgarnio-biblioteka, w której każdy znalazłby książki, które są dla Niego najbardziej odpowiednie.
Może dzięki takiemu podziałowi Pałac Kultury i Nauki wreszcie stałby się takim, nie tylko z nazwy? :)
Ostatnio bardzo drażni mnie Nasze społeczeństwo. Dlaczego?
1. Nie chodzą do kina.
2. Nie chodzą do teatru.
3. Nie czytają książek.
Możecie się więc zatem domyślić, co zrobiłabym z Naszym Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Cały ten przeogromny budynek podzieliła na trzy "sektory".
Pierwszy sektor składałby się z sal kinowych - ale uwaga! Warunkiem byłoby niejedzenie w...
Pałac Kultury ma tyle pięter, że byłby idealny do tego, aby w jeden dzień zwiedzić cały świat!!
Ja na każdym piętrze przygotowałabym inny kraj i elementy, które nam się z nim kojarzą! Tak aby zwiedzający mieli możliwość poznania kultury danego kraju, jego charakterystycznych budynków (oczywiście ze zdjęć i obrazów), strojów regionalnych i okolicznościowych, które są dla danego kraju charakterystyczne! Również odwiedzający mieliby możliwość spróbowania potraw, które charakteryzują dany kraj.
Zwiedzając poszczególne piętra można by przenieść się chociaż na chwilę do innego kraju! Nie mamy szansy zwiedzić całego świata, a tam byłoby to możliwe! 42 piętra, więc 42 kraje do zwiedzania!
Pałac Kultury ma tyle pięter, że byłby idealny do tego, aby w jeden dzień zwiedzić cały świat!!
Ja na każdym piętrze przygotowałabym inny kraj i elementy, które nam się z nim kojarzą! Tak aby zwiedzający mieli możliwość poznania kultury danego kraju, jego charakterystycznych budynków (oczywiście ze zdjęć i obrazów), strojów regionalnych i okolicznościowych, które są dla...
Skoro coraz bardziej realne stają się turystyczne loty w kosmos, to najlepszym rozwiązaniem jest zamienić Pałac Kultury w rakietę wielokrotnego użytku. Ma wystarczająco dużo okien do podziwiania kosmicznych widoków. Można przerobić wnętrze, wyburzając częć ścian i podłóg. Będzie wtedy wystarczająco dużo miejsca na zabawę w przestrzeni bez grawitacji. Jest miejsce na kabiny dla pasażerów, stołówkę, przechowywalnię zapasów i bibliotekę z książkami o kosmosie. Wielojęzyczni przewodnicy mogliby obsługiwać turystów z całego świata. Na pewno bylibyśmy dumni z naszego Kosmicznego Pałacu Kultury.
Skoro coraz bardziej realne stają się turystyczne loty w kosmos, to najlepszym rozwiązaniem jest zamienić Pałac Kultury w rakietę wielokrotnego użytku. Ma wystarczająco dużo okien do podziwiania kosmicznych widoków. Można przerobić wnętrze, wyburzając częć ścian i podłóg. Będzie wtedy wystarczająco dużo miejsca na zabawę w przestrzeni bez grawitacji. Jest miejsce na kabiny...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJedna wielka biblioteka,co piętro to inny gatunek literacki a i dobra kawiarnia mogłaby dopełnić całość ,nawza aktualna pasuje :-D
Jedna wielka biblioteka,co piętro to inny gatunek literacki a i dobra kawiarnia mogłaby dopełnić całość ,nawza aktualna pasuje :-D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
42 piętra i 3288 pomieszczeń... Gdyby urządzić tam kilkupiętrowe pola gry typu Escape Room, stalibyśmy się światowym centrum tejże rozrywki! Gry musiałyby być zróżnicowane nie tylko pod względem tematyki, ale i charakteru aktywności (gdzieniegdzie więcej wyzwań intelektualnych, gdzieniegdzie fizycznych). Proponuję np.:
- Detektyw na tropie, czyli (nie całkiem) standardowe zagadki kryminalne,
- Escape Room a'la Dom Strachów, czyli horror na żywo,
- Myśliciele na tropie zagadek uniwersum, czyli zagadki filozoficzne,
- Wieża Babel, czyli rozszyfrowywanie różnych kodów językowych (coś dla pasjonatów szeroko pojętej lingwistyki),
- Cywilizacja, czyli podróż przez kolejne epoki (trzeba rozwiązywać zagadki związane z rozwojem świata, by mogły nastać kolejne epoki),
- Z kulturą za pan brat, czyli wyzwania polegające na interpretacji różnych wytworów człowieka (gdzieś wyświetla się jakiś filmik, gdzieś włącza się piosenka, gdzieś kryje się zapisany papirus, wszędzie pełno obrazów...)
- Laboratorium, czyli zagadki naukowe dla zafascynowanych dziedzinami ścisłymi i przyrodniczymi (tu trzeba miksturę uwarzyć, tam eksperyment fizyczny przeprowadzić, szkielet człowieka uskładać...).
I mnóstwo, mnóstwo innych! I NAJLEPSZE! Dla każdego z powyższych typów Escape Room można zrobić też wersję dla SPRAWNYCH intelektualistów, czyli TOR PRZESZKÓD (również z zagadkami). Wówczas oprócz zdolności rozwiązywania zagadek trzeba by wykazać się sprawnością fizyczną.
Mogłabym tak dłużej...
Ależ się rozmarzyłam :-)
42 piętra i 3288 pomieszczeń... Gdyby urządzić tam kilkupiętrowe pola gry typu Escape Room, stalibyśmy się światowym centrum tejże rozrywki! Gry musiałyby być zróżnicowane nie tylko pod względem tematyki, ale i charakteru aktywności (gdzieniegdzie więcej wyzwań intelektualnych, gdzieniegdzie fizycznych). Proponuję np.:
- Detektyw na tropie, czyli (nie całkiem) standardowe...
Skoro destrukcja pałacu nie wchodzi w grę, a dajmy na to, że w tym miejscu nie najlepiej się ów budynek prezentuję dlatego moim zdaniem jedynym rozsądnym pomysłem jest go przenieść. Ale powolutku nie mam zamiaru przenieść go tak normalnie, jak nie kiedy robi się z zabytkowymi budynkami, czyli wkładając pod spód budynku stalowe dwuteowniki i na szynach przesuwanie go w niedalekie miejsce oddalone o 800 - 1500 metrów, ja mam zamiar przenieś go w czasie, przeniesiemy go w przeszłość około roku 1000, wiem że wiele z was uważa że tak procedura nie jest możliwa, ale muszę wyprowadzić was z błędu, Już od lat 50 tajny kompleks badawczy Polskiej Agenci Czasu i Przestrzeni w skrócie PACiP, znajdujący się w jeszcze bardziej tajnym miejscu, pracuje nad urządzeniem które pozwoli przenosić obiekty w czasie. Cała procedura wygląda tak że obudowujemy rzeczony pałac kultury specjalną konstrukcją, która ma wyznaczyć pole działania wehikułu czasu, potem podłączamy właściwe urządzenie do wcześniej zamocowanej konstrukcji i odłączamy sieć elektryczną w promieniu 150km i podłączamy do niej tylko nasze urządzenie potem wystarczy tylko chwila i pałac kultury zniknie, za to w roku 1000 pojawi się i to jeszcze w innym miejscu tak na szelki wypadek, dzięki czemu uda nam się załatwić dwie sprawy za jednym razem, pozbędziemy się pałacu kultury i nauki z warszawy, a w roku 1000 będziemy dysponować najwyższą budowlą na świecie i dzięki temu będziemy sławni jako naród,
Skoro destrukcja pałacu nie wchodzi w grę, a dajmy na to, że w tym miejscu nie najlepiej się ów budynek prezentuję dlatego moim zdaniem jedynym rozsądnym pomysłem jest go przenieść. Ale powolutku nie mam zamiaru przenieść go tak normalnie, jak nie kiedy robi się z zabytkowymi budynkami, czyli wkładając pod spód budynku stalowe dwuteowniki i na szynach przesuwanie go w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Pałac Kultury i Nauki swoją charakterystyczną budową, spisałby się jako dom horrorów. Na każdym piętrze umieściłoby się postacie z najgorszych snów. Przez wszystkie piętra w każdym pomieszczeniu znajdowałaby się dziura w podłodze, która prowadziłaby do innych coraz gorszych pięter (snów). Każdy pokój miałby w sobie coś charakterystycznego co trzebaby było znaleźć, aby przejść dalej np. Strzykawka gdybyśmy spotkali doktora Śmierć, starą zakrwawioną siekierę w spotkaniu z mrocznym drwalem itp., ale dla utrudnienia wszystkie te przedmioty byłyby bardzo dobrze ukryte. Jeśli zadanie nie zostałaby wykonane w określonym czasie pałac zapadłby się pod ziemię i wróciłyby czasy kiedy ludzie bali wyjść się na ulicę. Byłaby to pewnego rodzaju gra, której poziomy odbywałyby się w prawdziwym świecie i miałoby swoje skutki. Takiego rodzaju zastosowanie Warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki byłoby dla ludzi o mocnych nerwach i nadzwyczajnym spytam.
(WŁAŚNIE TAKIE ZAGOSPODAROWANIE TERENU PAŁACU JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE WYTWOREM MOJEJ WYOBRAŹNI STWORZONYM NA POTRZEBY KREATYWNEGO PRZEDSTAWIENIA I W RZADNYM WYPADKU NIE MA MIEĆ ODZWIERCIEDLENIE W RZECZYWISTOŚCI.)
Pałac Kultury i Nauki swoją charakterystyczną budową, spisałby się jako dom horrorów. Na każdym piętrze umieściłoby się postacie z najgorszych snów. Przez wszystkie piętra w każdym pomieszczeniu znajdowałaby się dziura w podłodze, która prowadziłaby do innych coraz gorszych pięter (snów). Każdy pokój miałby w sobie coś charakterystycznego co trzebaby było znaleźć, aby...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZrobiłabym w środku centrum rozrywki - kino, kawiarnia, restauracja, kręgielnia, muzeum, galeria sztuki, biblioteka, a także ciche, jasne miejsce, w którym możnaby było pozbierać swoje myśli i odprężyć się... Ale najważniejszy byłby sky bar z opcją obiadu w powietrzu (tak jak w Łodzi w Manufakturze). Wszystko miałoby zupełnie inny styl i klimat, tak więc każdy znalazłby coś dla siebie. Będąc w Warszawie można by było w ciągu kilku minut przenieść się z Las Vegas do eleganckiego, minimalistycznego pomieszczenia służącego do odpoczynku.
Zrobiłabym w środku centrum rozrywki - kino, kawiarnia, restauracja, kręgielnia, muzeum, galeria sztuki, biblioteka, a także ciche, jasne miejsce, w którym możnaby było pozbierać swoje myśli i odprężyć się... Ale najważniejszy byłby sky bar z opcją obiadu w powietrzu (tak jak w Łodzi w Manufakturze). Wszystko miałoby zupełnie inny styl i klimat, tak więc każdy znalazłby coś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejA może by tak dać go pomalować od wewnątrz dzieciom- moglibyśmy się od nich wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć, dzieci byłyby szczęśliwe a my rodzice mielibyśmy czas dla siebie,a efekt pozostałby na wiele lat.
A może by tak dać go pomalować od wewnątrz dzieciom- moglibyśmy się od nich wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć, dzieci byłyby szczęśliwe a my rodzice mielibyśmy czas dla siebie,a efekt pozostałby na wiele lat.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Duży jest, przestronny, całkiem spora biblioteka by się zmieściła. Koniecznie z podziałami gatunkowymi i tematycznymi, żadne tam alfabetyczne ustawianie wszystkiego jak leci lub dzielenie według języków oryginału. Powinno być tak, że jak wejdę do "mojego" działu, to czuję się jak u siebie. Bibliotekarze znają się na swoim odcinku, zależnie od rodzaju zbiorów są specjalistami lub fanami podobnymi do odwiedzających ich czytelników. Ci czytelnicy to w większości ludzie podzielający moje zainteresowania, nie przypadkowa zbieranina czytelniczek romansów, czytelników kryminałów i poszukujących majowego natchnienia maturzystów, ale tylko ludzie, którzy albo podzielają moje pasje, albo chociaż są nimi lekko zainteresowani, na tyle, żeby przyjść tu, a nie gdzie indziej. Ci inni zostają na innych piętrach, w innych salach. W moich z każdym mogę porozmawiać, z wieloma znajdę wspólny język, jest nas dużo i naszych książek niemało, więc mamy całe piętro, kiedy mam ochotę na high fantasy, idę do sali Tolkiena, hard SF szukam w sali Lema, space fantasy u Lucasa (co z tego, że bardziej filmowiec niż pisarz? - klasyk i już!), a antyutopii i dystopii u Orwella. I zawsze znajduję gdzieś wśród regałów lub przy stolikach jakąś pokrewną duszę! A kiedy najdzie mnie na klasykę, tą starszą i młodszą, polską czy światową, to przemieszczam się na odpowiednie piętra, szukam sal Homera lub Słowackiego, znajduję książki i znowu spotykam ludzi, którzy coś o nich wiedzą, dla których nie są to tylko pozycje w księgozbiorze, ale książki, ich treść, opowieści.
Bibliotekę mą widzę ogromną :)
Duży jest, przestronny, całkiem spora biblioteka by się zmieściła. Koniecznie z podziałami gatunkowymi i tematycznymi, żadne tam alfabetyczne ustawianie wszystkiego jak leci lub dzielenie według języków oryginału. Powinno być tak, że jak wejdę do "mojego" działu, to czuję się jak u siebie. Bibliotekarze znają się na swoim odcinku, zależnie od rodzaju zbiorów są...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa stworzyłbym w Pałacu całodobowe centrum rozrywki. Jestem nocnym markiem. Zaczynam żyć po 20. Wtedy mam najwięcej energii, zapału do pracy i przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. Znam bardzo wiele osób takich jak ja. Brak szefa i stałych godzin pracy pozwala na zmianę rytmu doby. Robiliście kiedyś zakupy o 2 w nocy w całodobowym Tesco? Fantastyczne uczucie. Wielki hipermarket jest wtedy oazą ciszy i spokoju. Myślę, że przy obecnej ilości osób na świecie, po woli wykształca się w nas coś takiego jak „życie na zmiany” Nie mieścimy się już wszyscy na raz na świecie, dlatego coraz więcej ludzi woli odczekać „godziny szczytu” i zrobić zakupy po 22 czy pójść na późny seans do kina, by móc doświadczyć przy tym odrobiny intymności. Chociaż nierzadko zdarza mi się i o 1 w nocy stać w kolejce do McDrive’a. Dlatego w Pałacu wyremontowałbym basen, który już tam jest, stworzył siłownię, klub fitness, kino, restaurację, dwie kawiarnie, sklep spożywczy, księgarnię, nocny punkt widokowy, kręgielnię połączoną z klubem bilardowym, a nawet całodobowe albo otwarte tylko w nocy oddziały odpowiednich urzędów np. pocztę. Może jakiś bank? Obok stworzyłbym myjnię dla aut. I to wszystko otwarte i dostępne przez całą dobę! Odpuściłbym kluby, puby i kasyna, bo one i tak są otwarte do wczesnych godzin porannych ;) Myślę, że w tak dużym i zróżnicowanym mieście jak Warszawa, taki obiekt cieszyłby się powodzeniem i szybko zyskał stałych klientów.
Ja stworzyłbym w Pałacu całodobowe centrum rozrywki. Jestem nocnym markiem. Zaczynam żyć po 20. Wtedy mam najwięcej energii, zapału do pracy i przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. Znam bardzo wiele osób takich jak ja. Brak szefa i stałych godzin pracy pozwala na zmianę rytmu doby. Robiliście kiedyś zakupy o 2 w nocy w całodobowym Tesco? Fantastyczne uczucie. Wielki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Pałac Kultury od dziecka kształtem przypominał mi potężną rakietę.
A gdyby tak dziecięce wyobrażenia stały się rzeczywistością?
Proponuję by Pałac Kultury zamienić w rakietę, która odbywać będzie turystyczne loty kosmiczne.
Wizja rakiety byłaby swoistym kompromisem dla tych, którzy burzyć tego pomnika nie chcą oraz tych, którzy nie wyobrażają sobie Warszawy bez niego.
Przemieszczający się kosmiczny Pałac Kultury po każdej odbytej misji wracałby na swoje miejsce by znów przygotować załogę do wyprawy. Na 42 piętrach w ponad 3288 pomieszczeniach, mogło by pomieścić się nawet 5 tys. osób chętnych, podziwiać ten odległy dla nas świat.
Pałac kultury mógłby nas zabrać na Marsa, Księżyc a nawet na odległy Pluton!
![]()
*grafika stworzona na potrzebe konkursu !
Pałac Kultury od dziecka kształtem przypominał mi potężną rakietę.
A gdyby tak dziecięce wyobrażenia stały się rzeczywistością?
Proponuję by Pałac Kultury zamienić w rakietę, która odbywać będzie turystyczne loty kosmiczne.
Wizja rakiety byłaby swoistym kompromisem dla tych, którzy burzyć tego pomnika nie chcą oraz tych, którzy nie wyobrażają sobie Warszawy bez niego.
...
Zrobiłabym z tego budynku...podobrazie. Materiał do naniesienia dowolnych wizji. Ściany pomieszczeń byłyby pomalowane przez zwiedzających bezpośrednio, bądź obwieszone kartkami, płótnami, tablicami. Jeśli ktoś chciałby zostać tam na dłużej, aby mieć tyle czasu do tworzenia, ile zechce- proszę bardzo. Mógłby kontemplować wraz z innymi. Mógłby przynieść instrument muzyczny i po prostu grać. Siedzieć wspólnie i czytać wiersze. Nie byłoby to w żaden sposób zaaranżowane odgórnie, nie panowałby żaden podział na zajęcia, bloki, warsztaty. Wszystko to płynęłoby jak czas, nie znający jeszcze podziału na godziny. Byłby to rodzaj azylu, do którego przychodzi się, by pooddychać sztuką, jak wychodzi się do parku pooddychać świeżym powietrzem. Budynek byłby oczywiście chroniony i bezpieczny. Ale otwarty dla każdego.
Zrobiłabym z tego budynku...podobrazie. Materiał do naniesienia dowolnych wizji. Ściany pomieszczeń byłyby pomalowane przez zwiedzających bezpośrednio, bądź obwieszone kartkami, płótnami, tablicami. Jeśli ktoś chciałby zostać tam na dłużej, aby mieć tyle czasu do tworzenia, ile zechce- proszę bardzo. Mógłby kontemplować wraz z innymi. Mógłby przynieść instrument muzyczny i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dobrym wykorzystaniem tego miejsca mogłoby być przekształcenie go w akademię dla dzieci/młodzieży kształcącą w różnorodny i ciekawy sposób podstawowe wartości w życiu człowieka.
Nie od dziś wiadomo, że u wielu nastolatków dobre wartości się zacierają, może dobrym pomysłem byłoby starać się je przywrócić?
Ułatwiłoby to okres buntu dzieci dla rodziców oraz przyspieszyłoby dojrzewanie psychiczne nastolatków.
Na każdym z pięter umieściłabym jedną biblioteczkę z przeróżnymi książkami zaczynając od kryminałów na psychologicznych kończąc. Piętra mogłyby być ustawione poziomami kształcenia, by socjalizacja mogła przebiegać w prawidłowy sposób.
Pozostały wystrój byłby uzależniony od potrzeb oraz upodobań młodzieży. Najniższe piętra miałyby prosty wystrój, a im wyżej w górę tym bardziej kreatywny oraz dystyngowany w zależności od poziomu dojrzałości.
Dobrym wykorzystaniem tego miejsca mogłoby być przekształcenie go w akademię dla dzieci/młodzieży kształcącą w różnorodny i ciekawy sposób podstawowe wartości w życiu człowieka.
Nie od dziś wiadomo, że u wielu nastolatków dobre wartości się zacierają, może dobrym pomysłem byłoby starać się je przywrócić?
Ułatwiłoby to okres buntu dzieci dla rodziców oraz przyspieszyłoby...
Chciałbym, żeby tam powstała biblioteka, ale nie taka zwykła... Tylko biblioteka, do której każdy w Polsce oddałby jedną książkę, swoją ulubioną. Z jednej strony powstaje nam biblioteka tworzona przez ludzi dla ludzi z prawie 40 mln książek, z drugiej powstaje spory materiał badawczy dla np. kulturoznawców - jakie książki lubią i czytają Polacy.
Taki hołd nieudanego socjalizmu na rzecz udanego socjalizmu.
Chciałbym, żeby tam powstała biblioteka, ale nie taka zwykła... Tylko biblioteka, do której każdy w Polsce oddałby jedną książkę, swoją ulubioną. Z jednej strony powstaje nam biblioteka tworzona przez ludzi dla ludzi z prawie 40 mln książek, z drugiej powstaje spory materiał badawczy dla np. kulturoznawców - jakie książki lubią i czytają Polacy.
Taki hołd nieudanego...
PEKiN ma swoje dobre strony: jest w nim piękna Kinoteka, której nie chciałabym zmieniać. Bardzo klimatyczny Teatr Dramatyczny - również nie warto tego psuć. Może warto natomiast pójść za ciosem i oddać pałac kultury... kulturze? Na kilku piętrach szkoła aktorska, na pozostałych sale baletowe, siłownia, gabinety specjalistów od dykcji, śpiewu, ruchu scenicznego i wszelkich twórczych zastosowań, jakie mogą tylko przyjść artystom do głowy.
Vis a vis są hotele, jest ogromna galeria handlowa z jednej, i druga z drugiej strony, centrum przesycone jest miejscami użytkowymi dla mas. Warto rozwinąć dostęp do kultury. A nauka... najwyższe piętra dla astronomów, żeby mieli bliżej do fascynującego ich nieba. Może znajdą nową konstelację, lub zdiagnozują wybuch gwiazdy? Kto wie.
PEKiN ma swoje dobre strony: jest w nim piękna Kinoteka, której nie chciałabym zmieniać. Bardzo klimatyczny Teatr Dramatyczny - również nie warto tego psuć. Może warto natomiast pójść za ciosem i oddać pałac kultury... kulturze? Na kilku piętrach szkoła aktorska, na pozostałych sale baletowe, siłownia, gabinety specjalistów od dykcji, śpiewu, ruchu scenicznego i wszelkich...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej