-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Cytaty z tagiem "zamożność" [9]
Są w Chinach ludzie, którzy osiągnęli finansowy sukces. Bez wątpienia dzięki swojemu talentowi, umiejętnościom, kompetencjom. Ale również bez wątpienia dzięki warunkom stworzonym przez państwo i społeczeństwo. Teraz nadszedł czas spłacenia zaciągniętego długu. Zamożni Chińczycy, wielkie i zamożne chińskie firmy mają teraz obowiązek wyciągnąć ręce do mniej zamożnych i pociągnąć ich w górę, za sobą.
Ludzie, którzy urodzili się w zamożnych domach albo przynajmniej raz w życiu byli bogaci, nie mogą tego nigdy całkowicie wymazać ze swego zachowania. To bije z ich słów, spojrzeń i ruchów; z tego, jak odpowiadają przez telefon, jak proszą kelnera, a zwłaszcza jak rozmawiają z kobietami [s. 220].
Kobiecy los jest determinowany przez poziom zamożności i perspektywy małżeńskie.
Należało się uporać z problemem, jak
utrzymywać w ciągłym ruchu machinę przemysłu, nie zwiększając zamożności świata. Rozumiano, że dobra należy wytwarzać, lecz nie wolno ich rozpowszechniać. Jedynym
realnym rozwiązaniem była więc ciągła wojna.
Choć jestem bardzo wdzięczna za błogosławieństwo bogactwa, nie zmieniło ono tego, kim jestem. Moje stopy są ciągle na ziemi. Noszę jedynie nieco lepsze buty – Oprah Winfrey (z rozdziału: Mądre postępowanie z pieniędzmi).
Zaklęty krąg ubóstwa skutecznie uniemożliwia proces postępu.
Posuwając się ku północy, napotkamy królestwo Niderlandy, zwane także Holandją, na południu graniczące z Belgją, na wschodzie z Niemcami, a z zachodu i północy oblane morzem Północnym albo Niemieckim. Jest to kraj również niewielki, ale kwitnący dobrobytem i zamożnoscią. ludność pracowita i wytrwała, odznacza się wielkim porządkiem i czystością, prowadzi ogromny handel morski i lądowy.
Zamożność starszyzny zborowej była jedną z przyczyn raz po raz powtarzających się tumultów i napaści na kamienice należące do ewangelików. (...) Tradycyjnym okresem rozruchów, wywoływanych zazwyczaj przez studentów, był czas wielkanocny, a zwłaszcza święto Wniebowstąpienia Pańskiego. Protestanci byli już wtedy przygotowani na najgorsze i opuszczali dla bezpieczeństwa miasto, udając się do Łuczanowic lub Wielkiejnocy. Jak zachwywały się władze miejskie wobec rozruchów? Uskarżał się wielkorotnie ks. Wojciech Węgierski, ze napaści uchodziły sprawcom bezkarnie, ale interwencje miejskiej lub zamkowej piechoty w obawie przed rozszerzeniem się tumultów i dalszym rabunkiem były dość częste. Nieraz bowiem zdarzało się, że tłum nabrawszy rozpędu do grabieży niszczył nie tylko dobytek różnowierców, ale dobierał się i do towarów kupców katolickich. Nic więc dziwnego, że kiedy napadnięto na kram tzw. „bogaty” wdowy Królikowej (1650) „inni rzymskiego nabożeństwa tam mający, wielkim strachem napełnieni byli”. Kiedy studenci burzyli w r. 1611 kamienicę wdowy Zagrzebskiej przyszło z pomocą 40 ludzi piechoty miejskiej. Kiedy napadnięto na dom Samuela Piaskowskiego interweniowali nie tylko rajcy, ale i sam biskup krakowski Tylicki. Z okazji rozruchów 1624 r. wystąpiła zamkowa pieczota. Później jednak nie przyszło do wymierzenia winnym kary, gdyż starostę Zamoyskiego skaptowało duchowieństwo i na suplikę zborowych dał charakterystyczną odpowiedź: „czy chcecie aby szlachtę jak świnie dla was ścinał?”. W latach 1630 i 1633 rektor akademii zdobył się na gest i usunął winnych studentów z uczelni.
Jaką różnicę robi to, ile posiadasz? To, czego nie posiadasz, i tak zawsze będzie większe – Seneka (z rozdziału: Mądre postępowanie z pieniędzmi).